Mastektomia radykalna

Wysłane przez Amazonki.net 

Krynia58 (offline)

Post #1

18-01-2019 - 13:43:22

Warszawa 

Margotku, też myślę że mogą to być jeszcze pochemijne bóle. Może jakieś zwyrodnienia w kościach
odzywają się ? W każdym razie scyntygrafia wskazana.
Ale "bądź dobrej myśli, bo po co być złej " pociesza serce







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

MałaAga (offline)

Post #2

29-01-2019 - 18:14:57

Łęczna 

Witam serdecznie, śledzę forum do dnia kiedy dowiedziałam się o chorobie (18 czerwca 2018), ale jakoś nigdy nie miałam odwagi napisać.
Jestem już po półrocznej chemii: 4xAC 12xPLX i mastektomii lewostronnej. Usunięty mam również węzeł wartowniczy i 3 podobno małe węzły chłonne.
Chemię przeszłam bardzo łagodnie, cały czas pracowałam. Operacja (15.01.2019), pobyt w szpitalu również przeszły łagodnie. Rana ładnie się goi, zmieniam codziennie opatrunek. W szpitalu przychodziła pani rehabilitantka pokazywała ćwiczenia i masaż udrażniający.
Dostałam materiały do domu z informacja jak ćwiczyć i informację że mam prowadzić oszczędzający tryb życia.

Tylko co to oznacza? Jestem dość aktywną osobą. Do pracy chciałabym wrócić już w najbliższy poniedziałek (4.02.2018). Generalnie robię wszystko trochę wolniej. Szybciej się męczę niż przed operacją. Ręka czasami boli, ale wystarczy poćwiczyć, zrobić masaż. Częściej też boli mnie kręgosłup.
Nie chciałabym sobie zaszkodzić. Kiedy wróciłyście do normalnego życia? Nie wiem jakie leczenie będzie czekało mnie dalej - czekamy na wynik.

Moje wyniki z biopsji: dodatni odczyn immunohistochemiczny na receptor estrogenowy ok. 70 % komórek. Intensywność odczynu (++)
dodatni odczyn immunohistochemiczny na receptor progesteronowy w ok 10 % komórek. Intensywność odczynu (++)
nie stwierdza się nadekspresji receptora HER2. dodatni Odczyn immunohistochemiczny na receptor HER2 1+
Indeks proliferacyjny Ki67 (MIB1) ok 80%

Będę wdzięczna za wskazówki

renatar (offline)

Post #3

29-01-2019 - 21:06:22

sieradz 

Małaaga teraz musisz poczekać na histopat pooperacyjny i wtedy z lekarzem zadecydujecie o dalszym leczeniu. Właściwie już powinnaś dostać antyhormony i może zoladex ale to zależy w jakim jesteś wieku [taki zastrzyk na uśpienie jajników], jak będziesz teraz na wizycie u onkologa to się upomnij. Ja dostałam tamoksifen dwa tygodnie po operacji.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

MałaAga (offline)

Post #4

31-01-2019 - 15:15:31

Łęczna 

Renatar, tak wiem, że muszę poczekać na wynik i wówczas będę wiedziała co dalej. Chodzi mi o ten czas do wyniku. Zdaje sobie sprawę że to bardzo indywidualna sprawa ale ja zwyczajnie nie wiem co mogę a czego nie powinnam robić. Wszyscy dookoła mi powtarzają odpocznij, nie przemeczaj się.
Wychodząc ze szpitala nie miałam powiedziane kiedy mam się zgłosić do kontroli. Sama więc zdecydowałam, że pójdę jak będę miała wynik. Rana goi się ładnie, tak jak pisałam wcześniej robię masaże i ćwiczę. Ponadto chodzę na rehabilitację.

Pollik (offline)

Post #5

31-01-2019 - 15:45:50

Warszawa 

Dostałam materiały do domu z informacja jak ćwiczyć i informację że mam prowadzić oszczędzający tryb życia. 

Tylko co to oznacza? Jestem dość aktywną osobą. Do pracy chciałabym wrócić już w najbliższy poniedziałek (4.02.2018).

Do pracy to chyba za wczesnie o tyle, że w razie dalszego radio jeśli by było możesz nie być dyspozycyjna.
Aktywnosc, szczegolnie niezbyt intensywny ruch dla zdrowia, na pewno jest dobry, byle z uwzglednieniem oslabienia, jakie odczujesz przez pewien czas.
Pozdrawiam cieplo






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

renatar (offline)

Post #6

31-01-2019 - 17:05:09

sieradz 

Małaaga ja po operacji około 10 dni miałam taką sytuację że koleżanka [samotna] przy swojej cukrzycy dostała zakarzenia i musiała mieć amputowaną nogę, jeżdziłam do niej codziennie i pomagałam jej się umyć i prałam jej rzeczy no bo wiadomo trzeba było pomóc. Koleżanka wydobrzała i wtedy znowu moja córka miała operację więc wiadomo też się musiałam zająć. Ten miesiąc po mojej operacji miałam bardzo intensywny i jakoś dałam radę to wszystko ogarnąć. Mnie powaliła dopiero radioterapia bo po niej już już nie odzyskałam formy.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Ella_K (offline)

Post #7

31-01-2019 - 17:06:43

 

Aga, ja po mastektomii z usunięciem węzłów wróciłam do pracy po 3 tygodniach. Czułam się dobrze, a moja praca nie jest fizyczna ani nie wymaga siedzenia przed kompem czy innych niedobrych dla ręki ruchów. Lepiej się czulam w pracy niż siedząc w domu czekając na wynik. Zatem to kwestia tego jak się czujesz i tego o czym Pollik pisze, czyli jak dalej pogodzić leczenie i pracę. Ja nie mam dalszego leczenia.
Mi powrot do pracy pomógł szybciej dojść do siebie psychicznie, bo (w moim przypadku) poczucie dołu i pustki po odbytej walce było gorsze niż fizyczne dolegliwości.

Pollik (offline)

Post #8

31-01-2019 - 17:13:47

Warszawa 

Nie wróciłam zbyt wczesnie, ale z innych powodów. Natomiast tak jak Ella_K powrót jak tylko mogłam dal mi psychiczny oddech, chociaż fizycznie bylam bardzo słaba. Przez ok 2 tygodnie przychodziłam później, bo na stojąco do pracy nie byłam w stanie dotrzeć. Mineło, miałam czym zająć głowę i to się liczyło






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

MałaAga (offline)

Post #9

31-01-2019 - 17:45:59

Łęczna 

Dzięki dziewczyny. Mam lekką pracę, którą lubię. W pracy wszyscy wiedzą że jestem chora i na każdym kroku otrzymuję wsparcie koleżanek i kolegów. Z racji orzeczenia pracuję krócej. W czasie chemioterapii przed operacją pracowałam cały czas.
Co do radioterapii bronię się przed nią rękami i nogami. Mam nadzieję, że wynik pozwoli mi jej uniknąć. Dlatego zdecydowałam się na mastektomię a nie operację oszczędzającą. Mam nadzieję, że się uda.
Cieszę się że jest tu tak wiele aktywnych osób, bo w moim środowisku czasami mam wrażenie, że jestem postrzegana trochę jak wariatka.

Pollik (offline)

Post #10

31-01-2019 - 18:24:46

Warszawa 

Może tak być. Miałam samą mastektomię, teraz tylko tamoxifen






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

IFLO (offline)

Post #11

03-02-2019 - 19:43:55

Pruszków 

Drogie Amazonki,
Jestem już jedną z Was.Operację mastektomii podskórnej z jednoczesnym wszczepieniem ekspandera miałam 31 stycznia. Z opisu operacji wiem, że usunięto mi jeden węzeł wartowniczy, aktywny izotopowo. Miałam wpuszczany przed operacja w pierś izotop.
Wyszłam ze szpitala z dwoma drenami i jeszcze schodzi chłonka.
Narazie jest ok.
Czekam teraz na wyniki histopatologiczne...




Rak inwazyjny zrazikowy, podtyp Luminalny A, złosliwość G2, e-kadheryna 0%, oba receptory 100%, Her2 - 0%, Ki67 - <14%, wielkośc 3,9x1,8 cm, od czerwca 2018 letrozol Aromek
Wyniki histopatlogiczne
Guz pierwotny ypT/m/1c , okoliczne wezły liczba ocenianych 4, zajetych 0 - ypNO/sn/ , przerzuty odległe pMx

Pollik (offline)

Post #12

03-02-2019 - 20:11:59

Warszawa 

Trzymam mocno kciukibuziak






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

Krynia58 (offline)

Post #13

06-02-2019 - 20:19:17

Warszawa 

IFLO serce dochodź o siebie. Trzymam za dobry wynik bez niespodzianek ok







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

IFLO (offline)

Post #14

22-02-2019 - 16:49:39

Pruszków 

Już mam wyniki. Wycięty węzeł czysty, gruczoł też cały wycięty z dużymi marginesami po 2,5 cm. W tym wyciętym gruczole był jeszcze jeden guz.
Szczegóły wyników:
Guz pierwotny ypT/m/1c
okoliczne wezły liczba ocenianych 4, zajetych 0 - ypNO/sn/
przerzuty odległe pMx
badane wycinki gruczoł piersiowy 10, wezły chłonne 1
stopień zaawansowania TNM AJCC/UICC
marginesy chirurgiczne bez utkania nowotworowego


Może ktos mądry rozszyfruje?




Rak inwazyjny zrazikowy, podtyp Luminalny A, złosliwość G2, e-kadheryna 0%, oba receptory 100%, Her2 - 0%, Ki67 - <14%, wielkośc 3,9x1,8 cm, od czerwca 2018 letrozol Aromek
Wyniki histopatlogiczne
Guz pierwotny ypT/m/1c , okoliczne wezły liczba ocenianych 4, zajetych 0 - ypNO/sn/ , przerzuty odległe pMx

Agaba190 (offline)

Post #15

22-02-2019 - 17:44:50

k/Warszawy 

.....Pod koniec 2016 roku ukazały się kolejne edycje AJCC Cancer Staging Manual i UICC TNM classification of Malignant Tumors przedstawiające nowe ujęcia oceny zaawansowania nowotworów złośliwych, w tym raka piersi. Przed nami blisko rok na zapoznanie się z zasadami nowych systemów klasyfikacji i przygotowanie do ich wdrożenia do codziennej pracy od stycznia 2018 roku......
[podyplomie.pl] - tutaj cały artykuł


Guz pierwotny ypT/m/1c - guz pierwotny po leczeniu przedoperacyjnym (ypTM1c) wielkość do 2 cm
okoliczne wezły liczba ocenianych 4, zajetych 0 - ypNO/sn/
przerzuty odległe pMx - nie można ocenić







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

IFLO (offline)

Post #16

22-02-2019 - 18:02:17

Pruszków 

Dziękuje Agaba 190, wiedziłam że na Was mozna liczyć smiling smiley




Rak inwazyjny zrazikowy, podtyp Luminalny A, złosliwość G2, e-kadheryna 0%, oba receptory 100%, Her2 - 0%, Ki67 - <14%, wielkośc 3,9x1,8 cm, od czerwca 2018 letrozol Aromek
Wyniki histopatlogiczne
Guz pierwotny ypT/m/1c , okoliczne wezły liczba ocenianych 4, zajetych 0 - ypNO/sn/ , przerzuty odległe pMx

IFLO (offline)

Post #17

22-02-2019 - 18:03:40

Pruszków 

I za link dziekuję smiling smiley




Rak inwazyjny zrazikowy, podtyp Luminalny A, złosliwość G2, e-kadheryna 0%, oba receptory 100%, Her2 - 0%, Ki67 - <14%, wielkośc 3,9x1,8 cm, od czerwca 2018 letrozol Aromek
Wyniki histopatlogiczne
Guz pierwotny ypT/m/1c , okoliczne wezły liczba ocenianych 4, zajetych 0 - ypNO/sn/ , przerzuty odległe pMx

Róża2018 (offline)

Post #18

15-03-2019 - 17:26:33

Gdańsk 

Witam, we wtorek mama ma konsultację u chirurga onkologa i chciałabym prosić o kilka wskazówek o co pytać i na co zwrócić uwagę.
Cały czas z onkolog mówimy o mastektomii i mama też jest przekonana o słuszności takiej decyzji. Wiem jednak, że lekarze bardziej są za oszczędzającą. Nawet skierowanie jest wypisane w celu oznaczenia umiejscowienia guza w piersi do BCT mimo iż rozmowa toczyła się jak już wspomniałam o mastektomii.

Być może onkolog nie chce, nie może decydować od razu i kierować na radykalną, może mamy właśnie na tej wizycie przedyskutować i ustalić w końcu to chirurg pewnie ma najwięcej do powiedzenia w tej kwestii.

Mamy argumenty dodam, że poparte również przez onkolog to przede wszystkim G3, Ki 50%, zajęty węzeł/węzły no i wiek mamy, gdyby doszło do wznowy to już jest obciążona obecnym leczeniem. Mama nie ma problemów z samym faktem utraty piersi (względy kosmetyczne), zdaje sobie sprawę, że jest to operacja bardziej obciążająca ale najbardziej zależy jej na powrocie do zdrowia i zminimalizowaniu ryzyka przerzutów. Wiemy też, że radykalna nie gwarantuje nam, że ominie mamę radioterapia bo to pewnie będzie uzależnione od ilości zajętych węzłów.

Chętnie posłucham zdania bardziej doświadczonych osób, czy nasz tok rozumowania jest dobry, czy zasadne jest w tym przypadku upieranie się przy mastektomii?



Mama - NST,G-3,Er TS 8/8 (w 95%), Pr TS 6/8 (w 25%), HER2 uj, Ki67 - w 50%, wielkość guza - 7,5x6mm.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 15-03-2019 - 17:28:28 przez Róża2018.

renatar (offline)

Post #19

15-03-2019 - 17:40:19

sieradz 

Różo ja wiem że oszczędzająca jest mniej obciążająca i nie trzeba się póżniej chodzić z protezą. Nasza Marzusia miała takie określenie że w raku lepiej zrobić więcej niż mniej i ja też jestem tego zwolennikiem. Ja mam protezę i wiem że są różne niedogodności ale żyję sobie z nią całkiem przyzwoicie.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Róża2018 (offline)

Post #20

15-03-2019 - 17:55:43

Gdańsk 

Renatar dokładnie tak samo myślę, że lepiej więcej niż mniej i od początku sugerowałam mamie mastektomię. Mam nadzieję, że wielkość guza (7,5x6 mm) to nie jedyny wyznacznik i że lekarz nie będzie jednak namawiał mamy na oszczędzającą i nie namiesza nam w głowach myśli Zresztą guza już nie ma więc nie wiem jak on niby teraz miałby go oznaczyć do oszczędzającej bezradny



Mama - NST,G-3,Er TS 8/8 (w 95%), Pr TS 6/8 (w 25%), HER2 uj, Ki67 - w 50%, wielkość guza - 7,5x6mm.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 15-03-2019 - 17:56:57 przez Róża2018.

blankaIn (offline)

Post #21

15-03-2019 - 18:04:42

Warszawa 

Róża, po pierwsze to pacjent decyduje o metodzie operacji, takze jak sie zaprzecie na mastektomię (za którą sama jestem) no to nie ma innej opcjismiling smiley
Nie ryzykowałabym oszczędzającej przy takiej złosliwości, zajętym węźle (a nie wiadomo czy jest ,makroprzerzut lub nacieka torebkę, no tak?) i takiej proliferacji. Domyślam się, że po oszczędzającej chcą załatwić potencjalnie zajęte węzły radioterapią. U mnie też tak chcieli ale mój chirurg uparł się na limfadenektomię i miał rację. Okazało sie, że miałam nie tylko jeden węzeł zajęty ale aż osiem. Zmieniło to zaawansowanie choroby tym samym rodzaj leczenia.

pozdr



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Róża2018 (offline)

Post #22

15-03-2019 - 18:10:55

Gdańsk 

blankaIn no na ten moment nic nie wiemy więcej o węzłach (był to konglomerat patologicznie zmienionych węzłów na Usg) poza tym, że po biopsji w nich również były komórki nowotworowe i po chemii AC zmniejszyły się mniej więcej o połowę. Ile ich jest zajętych i czy z przekroczeniem torebki czy bez to pewnie dowiemy się dopiero po zabiegu.



Mama - NST,G-3,Er TS 8/8 (w 95%), Pr TS 6/8 (w 25%), HER2 uj, Ki67 - w 50%, wielkość guza - 7,5x6mm.

Pollik (offline)

Post #23

15-03-2019 - 18:55:11

Warszawa 

Zgadzam się z dziewczynami. I pamietać trzeba, co jest isrotą leczenia: jak najdłuższe przeżycie, nie zachowanie wyglądu. To nie operacja na zasadzie może wyciąć, może nie. Miałam wszelkie wskazania do oszczędzającej, nie zastanawiałam się w ogóle, a proteza mi nie przeszkadza. Na pewno jestem spokojniejsza niż mogłabym być, co by lekarze na ten temat nie mówili. W tym wypadku mam tzw "wiem swoje"






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

Róża2018 (offline)

Post #24

19-03-2019 - 19:36:55

Gdańsk 

Dziękuję za wyrażenie opinii, jesteśmy po wizycie ale bardziej skołowane niż przed.
Prowadząca onkolog od samego początku mówi i zaleca mastektomię, na ostatniej wizycie dając skierowanie do chirurga mówi do mamy o mastektomii a na skierowaniu wypisała w celu założenia oznacznika guza do BCT.
Mama oczywiście nie miała pojęcia co to BCT, powiedziałam jej dopiero w domu. I my dziś tłumaczymy, że onkolog nam zaleca mastektomię a on do nas jak on nam ma wierzyć jak na skierowaniu jest napisane BCT - no i po części ma rację. Zaczął nam wykład, że zarówno oszczędzająca jak i mastektomia nie mają wpływu na wznowę i statystyki są jednakowe. Tego się właśnie obawiałam, statystyki... wiem,że trend jest w kierunku oszczędzających i ośrodki lepiej wtedy wypadają we wspomnianych statystykach. Tylko, że mi nie chodzi o statystyki tylko o zminimalizowanie ryzyka wznowy.

Nie dał nam argumentów, które przemawiają za mastektomią powiedział że ani wiek ani złośliwość guza ani nawet zajęte węzły nie mają znaczenia więc ja go pytam to jaki jest argument za wykonaniem mastektomii bo przecież jest wykonywana. W odpowiedzi usłyszałam,że jak się pacjentka uprze.

Dziewczyny, Tomaszu proszę wypowiedzcie się jak to jest bo mama jest zdenerwowana a ja skołowana tym wszystkim. Jeśli stopień złośliwości czy zajęte węzły nie wspominając już o Ki67 nie mają tu znaczenia to co u Was dziewczyny było tym co przemawiało za jedną lub drugą opcją?

Pollik piszesz, że u Ciebie były wszelkie wskazania do oszczędzającej a jednak postawiłaś na radykalnej to jakie to były wskazania?


Teraz na spokojnie to myślę, że im jest na rękę jak pacjent się uprze i w papierach będzie że to nie było wskazanie lekarza tylko pacjenta do takiego zabiegu.

Kazał nam się zapisać do założenia wyznacznika ale wg mnie to chyba za późno? Czy nie trzeba było tego zrobić przed chemią? 5 marca po 4 AC wyraźnie jest napisane - guza nie wyodrębniono, to ja się pytam gdzie oni teraz ten wyznacznik włożą? Na ile to będzie faktycznie miejsce w którym był guz???



Mama - NST,G-3,Er TS 8/8 (w 95%), Pr TS 6/8 (w 25%), HER2 uj, Ki67 - w 50%, wielkość guza - 7,5x6mm.

Tomasz. (offline)

Post #25

19-03-2019 - 21:21:35

Pruszków 

Tu się nie ma co wypowiadać. Wszystko było powiedziane. Są konsultanci, rzecznicy praw pacjenta, Naczelna Izba lekarska. Jest PRIMUM NON NOCERE- fundacja [www.sppnn.org.pl]. Aby dzszło do leczenia musi być pacjent i lekarz i oni porozumiawszy się ze sobą działają na rzecz dobra chorego. Jeśli lekarz się nie podejmie operacji lub pacjent na nią nie zgodzi- do zabiegu nie dojdzie. Trzeba szukać rozwiązań gdzie obie strony zgodzą się obopólnie na określoną formę leczenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Pollik (offline)

Post #26

19-03-2019 - 21:58:42

Warszawa 

Jak najbardziej jest sens, Tomasz, skoro zdezorientowana zainteresowana prosi.
Róża, miałam korzystne parametry, chirurg uświadomił mnie jak trzeba, że statystyka pokazuje taką samą wyleczalność, niemniej statystyki mnie zupełnie nie interesują w tym przypadku. Szczęśliwie nikt nie próbował mnie zmusić do innej decyzji, za to jeszcze na stole operacyjnym doktor się upewnił, że nie zmieniłam zdania. Uparłam się. To głupie określenie jeśli mowa o tak groźnej chorobie. Wybrałam i miałam swoje powody, bo to moje życie. Uważam, że zawsze jest coś, co wymyka się statystykom, medycyna to nie 2x2=4. Oszczędziłam sobie w ten sposób mnóstwo niepokoju, niezależnego od statystyk.






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-03-2019 - 22:01:17 przez Pollik.

Róża2018 (offline)

Post #27

20-03-2019 - 21:57:43

Gdańsk 

Po opadnięciu emocji i przeanalizowaniu wszystkiego mama jest nastawiona na całkowitą mastektomię. Argumenty chirurga nas nie przekonują.Jutro ma chemię więc na wizycie ma rozmawiać z onkolog jeszcze raz o tym wszystkim w bardziej zdecydowany sposób. Mamy kilka zastrzeżeń do niej, zobaczymy jak się jutro sprawy potoczą jak coś będę probowała zmienić lekarza.

Szkoda że tak mało osób się odezwało , chciałabym usłyszeć od osób po mastektomii jakie wskazania, parametry zadecydowały o tym bo chyba to nie było tak że każdej pacjentce zaleca się teraz oszczędzającą bez względu na parametry a wykonuje radykalną tylko w przypadku uporu chorej . No niedorzecznie to brzmi dla mnie a tak wczoraj wynikało z rozmowy chirurga.



Mama - NST,G-3,Er TS 8/8 (w 95%), Pr TS 6/8 (w 25%), HER2 uj, Ki67 - w 50%, wielkość guza - 7,5x6mm.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-03-2019 - 22:02:26 przez Róża2018.

blankaIn (offline)

Post #28

20-03-2019 - 22:52:36

Warszawa 

Roza, u mnie była mastektomia ze względu na położenie guza. Był centralnie na środku. Wielkość ok 3cm . Tym samym byłam zdyskwalifikowana co do oszczędzającej.
U mamy widzę że ten guz jest bardzo mały, pewnie dlatego chcą wykonać BCT. Jeżeli rezultat byłby dobry estetycznie i byłyby zachowane odpowiednie marginesy to właściwie nie ma "książkowych" przeciwwskazań do BCT oprócz braku zgody chorej. Może lekarz niech poda argumenty PRZECIW mastektomii.



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-03-2019 - 22:55:30 przez blankaIn.

Tomasz. (offline)

Post #29

21-03-2019 - 06:45:10

Pruszków 

Cytuj
Róża2018
Szkoda że tak mało osób się odezwało , chciałabym usłyszeć od osób po mastektomii jakie wskazania, parametry zadecydowały o tym bo chyba to nie było tak że każdej pacjentce zaleca się teraz oszczędzającą bez względu na parametry a wykonuje radykalną tylko w przypadku uporu chorej
Nie ma dwóch takich samych raków, nie ma dwóch takich samych chorych. Blanka podała lokalizację. Dochodzi współmierność wielkosci guza do wielkosci piersi, spodziewany efekt kosmetyczny, wiek, precerencje, determinacja. U żony ta ostatnia była silnie wyrażona - być może na podstawie rozmowy z żoną przyjaciela. Miała raka przedinwazyjnego G1 i zdecydowałą się na operację radykalną. Stąd było takie same podejście żony. Są tu chore które decydują się na operacje częściowe a nawet docinki w częsciowych (co się niestety zdarza) - więc wobec takich róznic w preferencjach nie możemy Ci tu nic doradzić.
W tak małym guzie i operacji radykalnej ja bym się starał wpierw o operację, chemioterapie zostawił na ew. potem. Ewentualnie- gdyż w rakach z silnym powinowactwem do ER (TS=8 /8) chemioterapia nie daje spektakularnych efektów, a czasem niepotrzebnie odwleka operację bo guz rośnie mimo wlewów. Ja Was do niczego nie namawiam. Jest "plus dodatni i plus ujemny".



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Hanka 73 (offline)

Post #30

21-03-2019 - 17:10:46

Bydgoszcz  

Róża jestem po mastektomii, mój dziad G2 dwuogniskowy, dość spory 23mm w największym wymiarze, drugi obok 10mm. Największy na godz 9 w piesi prawej, mniejszy nieco poniżej. ER 98% PR 98 % Ki 20-25
Lekarz zasugerował mastektomię ze względu na mały biust.
Pozdrawiam
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 287
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018