Mastektomia radykalna

Wysłane przez Amazonki.net 

Jogro12 (offline)

Post #1

19-10-2018 - 10:15:48

Poznań 

Cześć, nie umiem wstawiać cytatu. Agaba190, prawie przypadkiem dowiedziałam się, że powinnam mieć zrobione badanie immunohistochemicze. Sma musiałam dostarczyć materiał do badania i poprosić o to badanie. W miejscu, w którym miałam robioną biopsję gruboigłową nie zrobiono tego badania bo się Pan Dyrektor nie zgodził - tak powiedziała lekarka, która wydawała mi wyniki.
To tak na marginesie.
Wyniki są takie:
obecność receptorów estrogenowych i progestrenowych w ponad 75% jąder komórek nowowtworowych
białko HER2 (oznaczone za pomocą przeciwciała królczego Ventana PATHWAY HER2-2 / neu (4B5)
Wykazano ekspresję antygenu proliferacyjnego Ki67 w 50% jąder komórkowych
Tak mam.
Czy będą jeszcze robione jakieś badania z tego, co wytną?

Chciałam jeszcze napisać, że nie zawsze mam siłę tu zaglądać. Ale mimo wszystko dziękuję opatrzności i google, że trafiłam na to forum w internecie.

RENIA 62 (offline)

Post #2

19-10-2018 - 10:50:48

Radomsko 

Jogro 12 , ja też najpierw miałam operację , przed operacją przy pomocy biopsji gruboigłowej oznaczono receptory (ER I PR) , HER 2 oraz Ki67 , natomiast po operacji oznaczono NHG , stopień T (zależny od wielkości guza ) oraz rodzaj raka a także stan węzłów wartowniczych. Na wyniki pooperacyjne czekałam chyba ponad miesiąc . Operację miałam w lutym (19) a chemia została włączona w kwietniu (1 szego nomem omenduży uśmiech). I jest ok. Pozdrawiam i zdrowia życzęduży uśmiech



miał być suwaczek , ale nie ma smiling smiley bo nie umiem choć wg instrukcji próbowałam nie raz ,trochę siara sad smiley T2N0MX NST G3 with medullary features; ER (-), PR (-) HER 2 (-) , Ki67 80%

Krynia58 (offline)

Post #3

19-10-2018 - 11:07:12

Warszawa 

Cytuj
Jogro12

Czy będą jeszcze robione jakieś badania z tego, co wytną?


Tak, będą robione badania histopatologiczne. Ocenia się w nich stopień zaawansowania, złośliwości, wielkość marginesów i jesli były usuwane, to bada się węzły chłonne.
Natomiast gdy pytałam o receptory powiedziano mi, że wyniki z biopsji są wystarczające. Mimo to czasem słyszy się ze są one ponownie badane po wycięciu guza, być może w razie jakichś wątpliwości.







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

Agaba190 (offline)

Post #4

19-10-2018 - 16:46:50

k/Warszawy 

Cytuj
Jogro12
Czy będą jeszcze robione jakieś badania z tego, co wytną?

Na dole masz taką opcję cytuj, jak na to klikniesz to ta treść pokaże Ci się w oknie nowej wiadomości. Możesz zacytować całość albo zostawić to do czego chcesz się odnieść. Musisz tylko pamiętać, że muszą być zachowane nawiasy [ z treścią w środku ] na początku cytatu i na końcu. No i piszesz odpowiedź już poza tymi marginesami. Czyli "od nowego wiersza".

Wg mnie poza oznaczeniem marginesów i badaniem hist-pat węzłów nie będą nic dodatkowo oznaczać. Chyba, że okaże się, że jest jakiś drugi guz w wyciętym materiale to wtedy tak.
U mnie stopień złośliwości, receptory, Ki67, HER były tylko z biopsji. Nie powtarzano już badań po operacji.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Jogro12 (offline)

Post #5

30-10-2018 - 12:51:36

Poznań 

Cześć, w czwartek miałam operację, całkowite usunięcie piersi z dwoma węzłami wartowniczymi. Od wczoraj jestem w domu. Za 2 tygodnie (od operacji) będą wyniki tego co wycieli. Tymczasem mam pytanie odnośnie dbania o ranę. Lekarz zalecił oczywiście codziennie mycie rany i noszenie opatrunku i stanika z tymczasową wkładką. Inna pacjenta usłyszała od lekarki żeby ranę zaklejać, ale delikatnie i raczej nie nosić stanika. Macie jakieś rady?

renatar (offline)

Post #6

30-10-2018 - 13:11:27

sieradz 

U mnie było delikatne mycie i psikanie octeniseptem. O biustonoszu nic mi nie mówili ale ja nie nosiłam.[chyba że gdzieś oza domem to wiadomo z miękką wkładką].






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Krynia58 (offline)

Post #7

30-10-2018 - 13:25:50

Warszawa 

Do czasu zdjęcia szwów nie nosiłam stanika, ale miałam usunięte obie piersi więc klatka była równa uśmiech
Ze szpitala wyszłam bez opatrunku, z zaleceniem przebywania octeniseptem lub spirytusem salicylowym. Tydzień po wyjściu ze szpitala zdjęli mi dreny, więc jak szłam na sprawdzenie chłonki to pielęgniarka w zabiegowym oglądała też szwy. Wszystko goiło się bardzo ładnie.







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 30-10-2018 - 13:26:54 przez Krynia58.

Jogro12 (offline)

Post #8

30-10-2018 - 15:52:36

Poznań 

Dzięki za rady. Szwy mam rozpuszczalne. Po domu raczej chodzę bez stanika, ale z takim "przewiewnym" opatrunkiem. Dziś zaczęłam trochę ranę czuć, takie lekkie mrowienie. Moja rana nie wygląda źle, mam nadzieję że nic się nie podzieje.

Kari (offline)

Post #9

05-11-2018 - 18:50:03

Warszawa 

Mam pytanie, mam nadzieję, że w dobrym miejscu i pomożecie. Jakie są wady życia po masektomii, bez wykonania rekonstrukcji u kobiety lat 61. Z medycznych wiem, że kręgosłup nierówno obciążony ale czy to faktycznie jakieś znaczenie? Psychiczne jeśli ktoś nie akceptuje takiej formy operacji, ale jeśli tak. Zastanawiam się z mamą czy podjąć decyzję o masektomii i juz czy z ekspanderem, na który namawia lekarz a mama wcale jakoś nie jest przekonana. Jak wygląda życie bez jednej piersi?

renatar (offline)

Post #10

05-11-2018 - 19:10:18

sieradz 

Kari ja po całkowitej z węzłami [prawa ręka], ciężkie prace typu robota z haką czy mycie okien trzeba rozkładać na raty tzn robić odpoczynki. Zdarzają się przykurcze [miałam taki dwa razy] jeżeli się nie ćwiczy ręki. Obrzęk też jest brany pod uwagę ale to chyba bardziej sprawa wycięcia węzłów. Jeśli chodzi o psychikę to już się przyzwyczaiłam [49 lat mam] i jakoś sobie funkcjonuję,chociaż tzreba się trochę maskować tzn sukienki bez dużych dekoltów.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-11-2018 - 19:13:46 przez renatar.

Agaba190 (offline)

Post #11

05-11-2018 - 20:19:54

k/Warszawy 

Dla mnie koszmarnie wygląda życie po mastektomii.
Skąd Mama wie, że zaakceptuje swój wygląd po operacji?. Do najprzyjemniejszych nie należy. Zwłaszcza jak po drugiej stronie ma normalną pierś. Ja jestem po mastektomii i nie akceptuję swojego wyglądu. Właśnie przymierzam się do rekonstrukcji (mam 60 lat). Niektóre dziewczyny długo nie mogły spojrzeć na siebie w lustrze.
Mnie noszenie protezy denerwuje. Pocę się pod nią i czuję jej specyficzny zapach. Moje otoczenie go nie czuje - pytałam. Do protezy potrzebny jest inny stanik - głęboki. Takie chomąto. Dla mnie nie do zaakceptowania. Konieczność noszenia bluzek "pod szyję" lub apaszek lub stałe kontrolowanie się (przy bardziej wyciętej bluzce) jak się pochylasz (np. w sklepie wyjmując rzeczy z koszyka na taśmę przy kasie). Nie opracowałam jeszcze (a to już 2 lata) sposobu chodzenia na basen. Żaden kostium, który oglądałam, mierzyłam nie trzyma prawidłowo protezy i ona w wodzie wg mnie będzie żyła własnym życiem.
Gdybym miała taka możliwość robiłabym mastektomię z operacją odtwórczą.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Pollik (online)

Post #12

05-11-2018 - 21:31:18

Warszawa 

Ja wiedziałam, że zaakceptuję swój wygląd i dokładnie tak jest. Nie miałam i nie mam z tym żadnego problemu w ogóle i nie mam najmniejszego zamiaru robić rekonstrukcji. Dodam, że miseczkę mam b i usunięte tylko wartowniki. Z kręgosłupem ani ręką nie mam żadnego problemu.
Agaba określiłaś staniki na protezę mianem chomąta - nie zgadzam sie z tobą. Są po prostu głębsze i tyle, nie noszę chomąta tylko ładną bieliznę. Co do basenu mam kostium, który się sprawdził. Oprócz estetyki, bielizny itd warto mysleć też o własnym poczuciu bezpieczenstwa
Każda z nas ma inne priorytety, preferencje, ograniczenia i upodobania. Raczej trudno się sugerować czyimś wyborem przy podejmowaniu wlasnej decyzji.







Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny
G1, pT1c N0(sn). ER i PgR silnie dodatnie w 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER 2 ujemna, Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-11-2018 - 21:36:05 przez Pollik.

Kari (offline)

Post #13

05-11-2018 - 21:48:10

Warszawa 

Może uświadomie mamę filmikami z YouTube jak to wygląda po bez i od razu po z ekspanderem. Ma 6m na decyzje bo teraz leczenie przedoperacyjne. Lekarz chce jej zrobić ekspander, nie wiem co on tak się upiera. Tylko co jak podczas operacji okaże się że trzeba wyciąć więcej węzłów, zrobią ekspander czy nie,bo przy ekspanderze nie zrobią naswietlan. Ja to chce wytluc w takiej sytuacji pozostałości nowotworu pod pachą,aby miała jak największe szanse aby nie doszło do wznowy czy przerzutu.

Al_la (offline)

Post #14

05-11-2018 - 23:02:07

k/Warszawy 

Nie mam prawej piersi od 15 lat. Wcale mi to nie przeszkadza. Mam duże piersi, więc i proteza jest duża. Kręgosłup nie "widzi" różnicy, bo zarówno moja lewa pierś waży, jak i proteza. Nie pocę się pod nią w ogóle. Jedyny mankament to rzeczywiście płytsze dekolty. Biustonosze nie różnią się od tych, które nosiłam przed operacją.
Plusy? Mam święty spokój z diagnozowaniem miejsca po piersi. Mogę sama zrobić badanie palpacyjne i wiem, ze nic mi nie rośnie pod ekspanderem.
Psychicznie od razu zaakceptowałam brak piersi. Moim priorytetem było życie, a nie zachowanie piersi.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Wandka (offline)

Post #15

06-11-2018 - 00:15:44

Warszawa 

Brawo Ala jestem tego samego zdaniabrawo



lulu (offline)

Post #16

06-11-2018 - 00:28:04

k/Kwidzyna 

Prawą pierś miałam amputowaną w 2007 roku, nie było żadnego problemu z akceptacją. Lewa poszła sobie w 2015, no i jest teraz już symetrycznie. rotfl Ani przez chwilę nie miałam ochoty na rekonstrukcję.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Kari (offline)

Post #17

06-11-2018 - 13:42:43

Warszawa 

To forum jest jak rozmowa, wiadomo każdy podejmuje swoją decyzje. Ale fajnie z kimś kto już przeszedl masektomie porozmawiać, wymienić doświadczenia. Gdzie indziej to zrobić jak nie tu.

goja66 (online)

Post #18

06-11-2018 - 14:21:38

Ozorków 

Ja jak Agba -się nie akcpetuję ..i nie to ,że mnie to dręczy , męczy i nie daje spać ..Nie akceptuje tego stanu i już ..Bez protezy wyglądam kaleko -jakby kto nie chciał tego stanu osłodzić...to tak wyglądam...Daleko mi do rekonstrukcji-bo to ani nie czas...ani nie wiem czy znajdę tyle siły..W lustrze oglądam do dziś bilznę - nigdy nie oglądam siebie w "całości "-jeśli rozumiecie o co mi chodzi..Na miasto bez chustki z króciutkimi włosami bym wyszła - bez protezy nie!
Uwagi lekarza radiologa i onkologa po radioterapii ,w przypadku odczynu popromiennego ,że mam chodzic po domu bez protezy..bez stanika...najlepiej goła do pasa-były dla mnie absurdalne...To jest kosmos...to nie jest kwestia ,że nie czuję się kobietą....-bo w mózgu się nic nie zmieniło ...To jest kwestia -bycia okaleczoną..Ta kontrola przy każdym schyleniu ...czy nie widać poszarpanej blizny...do pępka....-masakara -zaczynam mieć odruch "przytrzymywania " bluzki przy "ciele "...Ja niestety nie byłam w stanie nawet mieć protezy właściwej - ze względu na ból , potem krwiaki ,teraz po radio -kombinuję ciągle z tą "puchową "-doraźną...
Każdy dzwonek do drzwi -to pierwszy odruch obmacanie klatki piersiowej czy mam protezę , gdzie ją mam i jak ją upchnąć na zbliżonej wysokości....To dla mnie duży dyskomfort...Oczywiście nie rozpaczam za tamtym cyckiem ...chorym cyckiem....Bardzo dobrze ,że już go nie mam...
Może przy małych piersiach-to jest do zamaskowania apaszką , szalem ...No jest to dla mnie trudne i ma na mnie ogromny wpływ...Nie odbiera mi chęci do życia - irytuje mnie logistycznie i technicznie....Basen ?...nie umiem tego sobie nawet wyobrazić....
Zwykły stanik z protezą doraźną podjeżdża gdzieś do góry...Może silikonowa to zrównoważy...ale to jeszcze przede mną ...Ukrywanie protezy w łazience -dziwne...Ukrywanie protezy przed gośćmi , którzy u mnie nocują -...masakra....Fajne to nie jest..I myślę ,że wiek nie ma tu znaczenia....Nie mam 30 lat i nie jestem "śliczną " młodą kobietą ...ale jestem kobietą ...człowiekiem..




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 06-11-2018 - 14:26:16 przez goja66.

Agaba190 (offline)

Post #19

06-11-2018 - 15:43:16

k/Warszawy 

Goju rozumiem Cie doskonale pociesza.
Bo mi nie chodzi o to, że nie czuje się kobietą z powodu utraty piersi. Czuję się w 100%. Dla mnie logistycznie to jest okropnie kłopotliwe. Mam te same kłopoty co Ty.
I co by nie mówić/pisać to staniki dla amazonek są inne. Komuś pasują? W porządku. Mnie nie. Mierzyłam kilkanaście modeli różnych firm (w sklepach dla amazonek w Warszawie). W żadnym mój (podkreślam) mój biust nie wyglądał dobrze. Pomijam już fakt dziwnego cięcia -szycia miseczki i takiego dość szerokiego paska pod biustem (uwiera mnie, a jak biorę szerszy obwód to miseczka za duża), szerokich ramiączek (dla mnie niewygodnych no i ceny za taki stanik. Czuje sie w takim staniku jak w gorsecie.
W rezultacie kupiłam w netto i auchan staniki sportowe (chińskie) po 20 zł miękkie, miseczka składa się z 2-óch warstw. Rozprułam z boku i tam wkładam protezę. Ale ja mam niezbyt duży biust (takie normalne "B" ), przy większych i cięższych protezach to pewnie się nie sprawdzi.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 06-11-2018 - 15:44:47 przez Agaba190.

goja66 (online)

Post #20

06-11-2018 - 16:47:18

Ozorków 

Cytuj
Agaba190
Goju rozumiem Cie doskonale pociesza.
Bo mi nie chodzi o to, że nie czuje się kobietą z powodu utraty piersi. Czuję się w 100%. Dla mnie logistycznie to jest okropnie kłopotliwe. Mam te same kłopoty co Ty.
I co by nie mówić/pisać to staniki dla amazonek są inne. Komuś pasują? W porządku. Mnie nie. Mierzyłam kilkanaście modeli różnych firm (w sklepach dla amazonek w Warszawie). W żadnym mój (podkreślam) mój biust nie wyglądał dobrze. Pomijam już fakt dziwnego cięcia -szycia miseczki i takiego dość szerokiego paska pod biustem (uwiera mnie, a jak biorę szerszy obwód to miseczka za duża), szerokich ramiączek (dla mnie niewygodnych no i ceny za taki stanik. Czuje sie w takim staniku jak w gorsecie.
W rezultacie kupiłam w netto i auchan staniki sportowe (chińskie) po 20 zł miękkie, miseczka składa się z 2-óch warstw. Rozprułam z boku i tam wkładam protezę. Ale ja mam niezbyt duży biust (takie normalne "B" ), przy większych i cięższych protezach to pewnie się nie sprawdzi.
No właśnie , właśnie - jeśli miałyśmy kogoś uspokoić i pocieszyć -to chyba nie poszło...
Kari -być może twoja mami przejdzie nad tym "brakiem" do porządku dziennego i nic jej nie będzie przeszkadzać...w niczym..
Być może i tego jej życzę ..ale nieuczciwe by było z mojej strony , gdybym nie napisała albo napisała ,że jest inaczej..
Dla mnie jest to problem -i nie będzie inaczej nawet za 10 lat...bo to wiem...bo tak czuję ..
Ale są rzeczy ważne i ważniejsze....winking smileyWięc rok temu moim marzeniem było :pozbyć się tej chorej piersi...i tak jest...i z tego powodu jestem szczęśliwa -bo czekałam na to długo...A teraz to tylko techniczne sprawy...do ogarnięcia ...ale wiadomo :-ważne ..




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Pollik (online)

Post #21

06-11-2018 - 17:31:47

Warszawa 

Ale zadanie było nie uspokoić albo zniechęcić tylko pokazać jak bardzo się różnimy. I to właśnie wyraźnie widać. Mama Kari wybierze tylko wedlug siebie, a nie nas lub innych







Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny
G1, pT1c N0(sn). ER i PgR silnie dodatnie w 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER 2 ujemna, Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

Marz (offline)

Post #22

06-11-2018 - 21:25:50

Warszawa 

Na bazie mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że rekonstrukcja ma znaczenie (i to duże) tylko w zakresie poprawy komfortu życia. Jeżeli nie akceptuje się swojego wyglądu po mastektomii, to rekonstrukcja niewiele zmieni – pierś odtworzona nigdy nie będzie taka jak ta naturalna i to jest odczuwalne i widoczne. Jeden cycek sterczący, drugi wiszący.
Co do radioterapii piersi z ekspanderem, to niektóre ośrodki bardzo niechętnie, ale wykonują takie naświetlania. Zapytaj chirurga, jaka jest procedura leczenia w przypadku gdy zostanie wszczepiony ekspander, a wyniki badania będą wskazywały na konieczność wykonania naświetleń. Znajoma, która znalazła się w takiej sytuacji usłyszała od radiologa, że musi usunąć ekspander. Po obdzwonieniu kilku lecznic i konsultacji z innym radiologiem, znalazł się ośrodek, który podjął się leczenia.



lulu (offline)

Post #23

06-11-2018 - 21:55:54

k/Kwidzyna 

Pamiętam jak na przestrzeni lat dziewczyny miały problemy, od komplikacji zaraz po rekonstrukcji, do "poprawek" zdrowej piersi, bo przez lata przytyły i była widoczna różnica (rekonstrukcje przecież nawet nie drgnie). Nie mam zamiaru straszyć, ani zniechęcać, po prostu tak się zdarza, nie zawsze jest idealnie.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

IFLO (offline)

Post #24

08-11-2018 - 20:43:39

Pruszków 

Witam,
jestem już po wizycie u lekarza prowadzącego i mam plan działania.
Jestem zapisana do dr Dariusza Michalika - chirurga (szpital na Madalińskiego) i on będzie przeprowadzał operację mastektomii podskórnej z jednoczesną rekonstrukcją (proteza docelowa). Operacja najprawdopodobniej pierwsza połowa grudnia... Dowiedziałam się także, że biopsję wartownika robi się teraz dowożąc pacjentkę do szpitala w Międzylesiu w przeddzień operacji.
Moja mammografia kontrolna (4 miesiące Aromek - inhibitor) nie dała obrazu guza, ale wg dr wyraźnie sie zmniejszył i już go trudno wyczuć palpacyjnie, co jednak nie zmieniło mojej decyzji o mastektomii.
Wg dr prowadzącego profilaktyka drugiej piersi w formie cyklicznych rezonansów.
Więcej dowiem się od chirurga przed operacją.
Może ktoś coś wie o dr Dariuszu Michaliku? opinie na innych forach dobre...
Profilaktyka drugiej piersi w formie rezonansu magnetycznego - raz na rok.
Tyle w skrócie.
Dziękuję Tomaszowi za informacje, sugestie i nieocenioną, ogromną pomoc smiling smiley




Rak inwazyjny zrazikowy, podtyp Luminalny A, złosliwość G2, e-kadheryna 0%, oba receptory 100%, Her2 - 0%, Ki67 - <14%, wielkośc 3,9x1,8 cm, od czerwca 2018 letrozol Aromek
Wyniki histopatlogiczne
Guz pierwotny ypT/m/1c , okoliczne wezły liczba ocenianych 4, zajetych 0 - ypNO/sn/ , przerzuty odległe pMx

Tomasz. (offline)

Post #25

09-11-2018 - 08:05:02

Pruszków 

Iwonko, rok czas to dużo. Za dużo. Wykonywałbym w międzyczasie (po 6 miesiącach) inne badanie obrazowe (USG lub mammografia). Zdecydowałaś dobrze. Warto zwrócić uwagę na mglistość wyniku mammografii. "Nie dała obrazu guza". Na pewno się on uwstecznił (regresja)- ale aby badanie nie dało obrazu?? Szefowa Al_la miała stan rozpadu guza w trakcie leczenia. Ale to było po 3 składnikowej chemioterapii (z resztą dobrze utrafionej). Guz po zablokowaniu szlaku hormonalnego z powodu "głodowania" moze tracić spoistość guzowatą- ale aby mammografia nie wykazała żadnego obrazu?? Co ze skupiskami mikrozwapnień?



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

IFLO (offline)

Post #26

09-11-2018 - 08:35:03

Pruszków 

Oczywiście Tomaszu tez sądzie, iz rok to za długo i bede kontrolować częściej. Ponadto dr dała mi namiar do wykonania badań genetycznych (koszt 600 zł) poprzez badamygeny.pl. jej zdaniem moje badania wykonane na Ursynowie w COnkologii sa niemiarodajne i mniej szczegółowe. Chyba sie zdecyduję, ponieważ juz mysłałam o mastektomii profilaktycznej.
W woj. mazowieckim nie wykonuje sie mastektomii na NFZ nawet z mutacja genową, ale w innych woj. juz tak. Stad moje rozważania o badaniach.

Tomaszu, opis mammografii wygląda następująco:
"Kontrolna mammografia sutka lewego - utkanie gruczołowo-tłuszczowe, na granicy zew. kw. pośród gęstego dysplastycznego utkania wyodrębnia się obszar sr. około 30 mm, przy nim położony znacznik - ocena dynamiki zmiany w odniesieniu do poprzedniego badania, ze względu na budowę piersi i niewielkie różnice w ułożeniu, jest w mammografii niemiarodajna, proponuję kontrolne usg"
Skierowania na usg już nie zaordynowano zapewne z uwagi na moją decyzje o mastektomii.




Rak inwazyjny zrazikowy, podtyp Luminalny A, złosliwość G2, e-kadheryna 0%, oba receptory 100%, Her2 - 0%, Ki67 - <14%, wielkośc 3,9x1,8 cm, od czerwca 2018 letrozol Aromek
Wyniki histopatlogiczne
Guz pierwotny ypT/m/1c , okoliczne wezły liczba ocenianych 4, zajetych 0 - ypNO/sn/ , przerzuty odległe pMx

Tomasz. (offline)

Post #27

09-11-2018 - 09:04:03

Pruszków 

Zatem gęste, dysplastyczne utkanie utrudnia ocenę skupisk mikrozwapnień. Więc badaniem wiodącym (mimo utkania gruczołowo-tłuszczowego) pozostaje USG.
Inne kwestie. Jełśi jest gęsta dysplazja w jednym sutku- to samo dzieje się i w drugim. Więc niezaleznie od źródła zrazikowego- sama dysplazja może przejść w metaplazję i proces nowotworzenia. Na szczęście- leczenie antyhormonami postęp dysplazji w drugim sutku hamuje- analogicznie, jak to się dzieje w tym zaatakowanym przez raka. Ten sam mechanizm. Z resztą czytałem kiedyś artykuł odnośnie profilaktycznego podawania połowy dawki (10 mg) tamoxyfenu- jakby profilaktycznie u kobiety z wykrytą dysplazją. Uznano jednak, że korzyści nie będą zrównoważone przeważającymi kosztami i od tego w szerokich grupach kobiet odstąpiono. Nie jest to jednak pomysł zły.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

IFLO (offline)

Post #28

09-11-2018 - 09:29:45

Pruszków 

Dziękuje za wyjasnienia Tomaszu.
Jak zawsze wiele wnoszą smiling smiley




Rak inwazyjny zrazikowy, podtyp Luminalny A, złosliwość G2, e-kadheryna 0%, oba receptory 100%, Her2 - 0%, Ki67 - <14%, wielkośc 3,9x1,8 cm, od czerwca 2018 letrozol Aromek
Wyniki histopatlogiczne
Guz pierwotny ypT/m/1c , okoliczne wezły liczba ocenianych 4, zajetych 0 - ypNO/sn/ , przerzuty odległe pMx

IFLO (offline)

Post #29

10-11-2018 - 17:07:00

Pruszków 

Szykuję się do operacji mastektomii radykalnej. Jakie pytania mogę zadać chirurgowi?




Rak inwazyjny zrazikowy, podtyp Luminalny A, złosliwość G2, e-kadheryna 0%, oba receptory 100%, Her2 - 0%, Ki67 - <14%, wielkośc 3,9x1,8 cm, od czerwca 2018 letrozol Aromek
Wyniki histopatlogiczne
Guz pierwotny ypT/m/1c , okoliczne wezły liczba ocenianych 4, zajetych 0 - ypNO/sn/ , przerzuty odległe pMx

Tomasz. (offline)

Post #30

11-11-2018 - 11:55:15

Pruszków 

Najżywotniejszą kwestią dla pacjenta z rakiem jest zachowanie marginesów - dokładne "sterylne" usunięcie gruczołu lub guza. Ja o niczym innym bym nie rozmawiał.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 579
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018