Mastektomia radykalna

Wysłane przez Amazonki.net 

karina10 (offline)

Post #1

23-08-2021 - 16:19:37

Warszawa 

Ja się tylko odniosę do wielkości protezy.
Ja mam obecnie D/E właśnie. Nie jest to dla mnie jakoś specjalne uciążliwe, ale jak przypominam sobie początek swoich protez różnica oczywiście jest.

Tomasz. (offline)

Post #2

23-08-2021 - 16:47:16

Pruszków 

W kwestii nazewnictwa. Samo Ki67<=14% nie wystarcza do tego podtypu. Jest progowe kryterium minimum 20% obecności komórek z receptorami PgR i silnej odpowiedzi w torze ER. To rak luminal B z niskim indeksem mitotycznym.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

wowo14 (offline)

Post #3

23-08-2021 - 16:47:19

 

Dziękuję. Czy masz na myśli to, że nowe, zakładam bardziej nowoczesne protezy, są tak zbudowane, że to mniej uciążliwe, czy chodzi o coś innego, np. formę bezpośrednio po operacji?

Tomasz. (offline)

Post #4

23-08-2021 - 16:49:12

Pruszków 

Cytuj
wowo14
Dziękuję. Czy masz na myśli to, że nowe, zakładam bardziej nowoczesne protezy, są tak zbudowane, że to mniej uciążliwe, czy chodzi o coś innego, np. formę bezpośrednio po operacji?
Forumowiczka IFLO miała symetryzacje piersi. Zmniejszenie piersi nieoperowanej.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

wowo14 (offline)

Post #5

23-08-2021 - 17:06:25

 

Rozumiem, dziękuję za wyjaśnienie, opierałam się na informacji uzyskanej podczas wizyty

wowo14 (offline)

Post #6

23-08-2021 - 23:56:38

 

Cytuj
Tomasz.
W kwestii nazewnictwa. Samo Ki67<=14% nie wystarcza do tego podtypu. Jest progowe kryterium minimum 20% obecności komórek z receptorami PgR i silnej odpowiedzi w torze ER. To rak luminal B z niskim indeksem mitotycznym.

Tomaszu, a czy mogę prosić Cię o opinię w sprawie dalszych możliwości leczenia w tym przypadku poza mastektomią? Aktualnie mama przyjmuje Egistrozol. Jednak bardzo martwi fakt, że drugi raz coś się pojawiło w tej samej piersi i mimo iż siedzę w temacie już od chwili, ciężko mi znaleźć sensowne informacje odnośnie wskazanego postępowania w takiej sytuacji lub nawet osobę, której przytrafił się rak o nieco innych wskaźnikach w tej samej piersi, stosunkowo niedługo po zakończonym leczeniu.

Tomasz. (offline)

Post #7

24-08-2021 - 14:47:33

Pruszków 

Nic pewnego powiedzieć się nie da. Może być to pozna wznowa, może proces kancerogenezy trwa w pozostałych fragmentach gruczołu. Tu wskazana jest czujność
Po pierwsze drugi rak, po drugie to rak o niedużej hormonozaleznosci. Co redukuje skuteczność antyhormonow. Do tego rzetelna diagnostyka drugiej piersi. Zrobił bym też badanie genetyczne odnośnie ew mutacji.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

wowo14 (offline)

Post #8

25-08-2021 - 09:27:47

 

Cytuj
Tomasz.
Nic pewnego powiedzieć się nie da. Może być to pozna wznowa, może proces kancerogenezy trwa w pozostałych fragmentach gruczołu. Tu wskazana jest czujność
Po pierwsze drugi rak, po drugie to rak o niedużej hormonozaleznosci. Co redukuje skuteczność antyhormonow. Do tego rzetelna diagnostyka drugiej piersi. Zrobił bym też badanie genetyczne odnośnie ew mutacji.

Dziękuję za odpowiedź, tego się właśnie obawiałam. Czy w takiej sytuacji uważasz, że powinnyśmy walczyć o chemię, nawet jeśli okaże się, że węzły są czyste (póki co 2 są powiększone, biopsja nic nie wykazała, ale była to biopsja cienkoigłowa i z uwagi na umiejscowienie węzłów była trudna do wykonania, więc nic niewiadomo tak naprawdę)?

Tomasz. (offline)

Post #9

25-08-2021 - 20:59:13

Pruszków 

Cytuj
wowo14
Czy w takiej sytuacji uważasz, że powinnyśmy walczyć o chemię
Ja sobie tak zajrzałem na Twoje posty i dzieją się tam rózne rzeczy. W tym podawanie hormonów dla redukcji objawów wypadowych. Np. nie wiem, czy biopsja choroby II ze zmiany w piersi była w trakcie leczenia antyhormonami, czy nie. To istotna sprawa. W razie biopsji bez leczenia antyhormonami Ki67<14% uważa się za niskie. Natomiast sytuacja wyraźnie się rózni w razie takowegoż leczenia. Przy skutecznym leczeniu antyhormonami Ki67 powinno spaść do kilku procent. Jeśli jest ponad 10%, a antyhormony działają skutecznie- to mamy szybki proces rozrostowy z dużo większą dynamiką. To zmienia punkt widzenia odnośnie Cht.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

wowo14 (offline)

Post #10

25-08-2021 - 22:05:03

 

Biopsja drugiej zmiany była w trakcie hormonoterapii Egistrozolem, która trwa nadal. Ki67 z biopsji to 5%, przy poprzedniej chorobie było to 35%.

Tomasz. (offline)

Post #11

26-08-2021 - 09:20:49

Pruszków 

Cytuj
wowo14
Biopsja drugiej zmiany była w trakcie hormonoterapii Egistrozolem, która trwa nadal. Ki67 z biopsji to 5%, przy poprzedniej chorobie było to 35%.
To są wyniki nieporównywalnie. Podejrzewam, że bez leków wyniki biopsji miały by dziś zbliżony poziom. Leczenie antyhormonami przed operacją - aby było efektywne musi obniżyć ki67 do poziomu 1-2 procent. Dziś jest u chorej dwa razy większe.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

wowo14 (offline)

Post #12

26-08-2021 - 10:46:54

 

Cytuj
Tomasz.
Biopsja drugiej zmiany była w trakcie hormonoterapii Egistrozolem, która trwa nadal. Ki67 z biopsji to 5%, przy poprzedniej chorobie było to 35%. To są wyniki nieporównywalnie. Podejrzewam, że bez leków wyniki biopsji miały by dziś zbliżony poziom. Leczenie antyhormonami przed operacją - aby było efektywne musi obniżyć ki67 do poziomu 1-2 procent. Dziś jest u chorej dwa razy większe.

Tomasz, mama jest nadal w trakcie hormonoterapii po poprzednim leczeniu, nic nie było wdrażane przed operacją, na którą teraz czekamy. Lekarz, ponoć bardzo dobry (ale ja już nikomu nie ufam po tym wszystkim) powiedział, że jest to nowy rak, luminalny A i dlatego trzymałam się takiej nomenklatury. Mnie jednak nie daje spokoju to, czy nie jest to zmiana Ki wynikająca z leczenia, które jak zauważyłeś, chyba nie jest tak skuteczne jak powinno. Chcę się po prostu jak najlepiej przygotować do wizyty z lekarzem, którą mamy w poniedziałek i walczyć o leczenie, które da jak największą szansę skutecznego zatrzymania choroby, ponieważ zdaję sobie sprawę, że kolejne starcie z chorobą nie jest pozytywnym czynnikiem rokowniczym, a wszystko wskazuje na to, że dotychczasowe działania nie były wystarczająco skuteczne. Proszę też o zrozumienie i niekrytykowanie dotychczasowego leczenia - mimo mojej opinii, poprzednio mama chciała ufać lekarzom i nie forsować ani mastektomii, ani chemii zgodnie z ich opinią i ja to też szanuję, ponieważ jeśli nie im, to komu mamy ufać? Im dłużej patrzę jednak na tę sytuację, tym bardziej mam wrażenie, że padłyśmy ofiarą przeciążonego systemu, w którym ciężko o indywidualne podejście do pacjenta.

Tomasz. (offline)

Post #13

26-08-2021 - 17:42:29

Pruszków 

W czym ja krtytkuje leczenie? W jakim punkcie czy zdaniu? Trzeba powiedzieć jasno, że leczenie po pierwszym raku nie spełniło swojego rezultatu terapeutycznego, skoro się rozwinął drugi rak w tej samej piersi i to na dodatek rak najmniej ekspansywny luminal A. To co można zasugerować to zmiana na i. A. steroidowy - exemestan. Silniejszy tylko fulwestrant jest zarezerwowany na przypadki potwierdzonych przerzutów odległych.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Al_la (offline)

Post #14

26-08-2021 - 21:33:55

k/Warszawy 

Cytuj
wowo14
Stąd mam pytanie - czy są tu Panie z bardzo dużym biustem po jednostronnej mastektomii?
Jak sobie radzicie, na jakie rozwiązanie się zdecydowałyście - rekonstrukcja czy proteza? Jeśli proteza, to jaką najlepiej wybrać, żeby zapewnić maksymalny komfort użytkowania i jak najlepszą jakość życia?

Miałam biust E, nosiłam przez 16 lat protezę nr 12. Nie wyczuwałam różnicy w ciężarze między piersią a protezą.
Teraz jestem po profilaktycznej mastektomii drugiej piersi. Zmniejszyłam protezy do 10 i jest ok. Nigdy nie myślałam o rekonstrukcji.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

wowo14 (offline)

Post #15

27-08-2021 - 00:48:12

 

Cytuj
Al_la
Stąd mam pytanie - czy są tu Panie z bardzo dużym biustem po jednostronnej mastektomii?
Jak sobie radzicie, na jakie rozwiązanie się zdecydowałyście - rekonstrukcja czy proteza? Jeśli proteza, to jaką najlepiej wybrać, żeby zapewnić maksymalny komfort użytkowania i jak najlepszą jakość życia?

Miałam biust E, nosiłam przez 16 lat protezę nr 12. Nie wyczuwałam różnicy w ciężarze między piersią a protezą.
Teraz jestem po profilaktycznej mastektomii drugiej piersi. Zmniejszyłam protezy do 10 i jest ok. Nigdy nie myślałam o rekonstrukcji.

O dziękuję ślicznie za podzielenie się doświadczeniem smiling smiley

wowo14 (offline)

Post #16

27-08-2021 - 00:49:00

 

Cytuj
Tomasz.
W czym ja krtytkuje leczenie? W jakim punkcie czy zdaniu? Trzeba powiedzieć jasno, że leczenie po pierwszym raku nie spełniło swojego rezultatu terapeutycznego, skoro się rozwinął drugi rak w tej samej piersi i to na dodatek rak najmniej ekspansywny luminal A. To co można zasugerować to zmiana na i. A. steroidowy - exemestan. Silniejszy tylko fulwestrant jest zarezerwowany na przypadki potwierdzonych przerzutów odległych.

Dziękuję za opinię, na pewno mam już kolejne refleksje w temacie przed rozmową z lekarzem prowadzącym.

wowo14 (offline)

Post #17

27-08-2021 - 00:54:11

 

Cytuj
Al_la
Stąd mam pytanie - czy są tu Panie z bardzo dużym biustem po jednostronnej mastektomii?
Jak sobie radzicie, na jakie rozwiązanie się zdecydowałyście - rekonstrukcja czy proteza? Jeśli proteza, to jaką najlepiej wybrać, żeby zapewnić maksymalny komfort użytkowania i jak najlepszą jakość życia?

Miałam biust E, nosiłam przez 16 lat protezę nr 12. Nie wyczuwałam różnicy w ciężarze między piersią a protezą.
Teraz jestem po profilaktycznej mastektomii drugiej piersi. Zmniejszyłam protezy do 10 i jest ok. Nigdy nie myślałam o rekonstrukcji.

A mam jeszcze pytanie, czy masz mutację, że usunęłaś drugą pierś, czy zrobiłaś to prywatnie (lub na jeszcze innej zasadzie, o której ja nie wiem)?

Al_la (offline)

Post #18

30-08-2021 - 10:36:39

k/Warszawy 

Cytuj
wowo14
A mam jeszcze pytanie, czy masz mutację, że usunęłaś drugą pierś, czy zrobiłaś to prywatnie (lub na jeszcze innej zasadzie, o której ja nie wiem)?

Mam mutację BRCA1. Usunęłam pierś na NFZ.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

lopuszek76 (offline)

Post #19

04-09-2021 - 10:51:39

 

Kobietki,a po jakim czasie od mastektomii odważyłyście się wsiąść na rower? Wróciłyście do biegania?

nordkap (offline)

Post #20

07-09-2021 - 14:06:19

okolice Konina 

Cytuj
lopuszek76
Kobietki,a po jakim czasie od mastektomii odważyłyście się wsiąść na rower? Wróciłyście do biegania?
To wszystko zależy od tego jak się czujesz. Mastektomię z jednoczasówką miałam pod koniec czerwca 2020. Lipiec co kilka dni jeździłam do szpitala na ściąganie chłonki, drenaże. Sierpień normalne prace na bieżąco w ogrodzie i pływanie jak rana już była zagojona. Boże jak ja się bałam że mi ten nowy cyc przemieści się pod wpływem wyporności, no głupi człowiek na maksa smiling smiley Od września rower po kilka kilometrów co drugi dzień. Nordick walkig odpadł w moim przypadku już chyba na zawsze, bo od wbijania kijka, tych drgań miałam jakieś dziwne uczucie w ręce, w której były usuwane węzły. Mam zwykłe kijki z decatlonu, może te lepsiejsze inaczej przenoszą drgania. Bieganie (slow jogging) na początku w staniku tym pooperacyjnym i to jeszcze obwiązywałam się bandażem smiling smiley bo nowy cyc podskakiwał i bolało.



Rak przewodowy in situ pTis, pN0 (0/14 węzłów)
ER 100%, PR 90%, HER2 negatywny (1+), Ki67 10%, e-cadheryna +
05.2020 operacja oszczędzająca, 06.2020 mastektomia + implant podskórny

lopuszek76 (offline)

Post #21

08-09-2021 - 07:24:53

 

Dziękuję !!! A zatem zaczynam się ruszać bardziej intensywnie !!!

lopuszek76 (offline)

Post #22

08-09-2021 - 10:23:47

 

Czy przy mastektomii prostej jest tak jak przy oszczędzającej okreslenie minimalnych marginesów jakie powinny byc zachowane? Czy tak po prostu usuwany jest cały narząd bez sprawdzania marginesów?

Magdaaa (offline)

Post #23

08-09-2021 - 11:36:54

 

Łopuszku, u mojej mamy przy mastektomii marginesy były sprawdzane. Myślę, że jest to standardowa procedura.

Tomasz. (offline)

Post #24

08-09-2021 - 15:06:50

Pruszków 

Cytuj
lopuszek76
Czy przy mastektomii prostej jest tak jak przy oszczędzającej okreslenie minimalnych marginesów jakie powinny byc zachowane? Czy tak po prostu usuwany jest cały narząd bez sprawdzania marginesów?
Marginesy powinny być co najmniej 2 mm wolne od choroby. Wtedy jest prawidłowo. Jedna z chorych miała podane, ze marginesy są 0,1 mm. A lekarz ponoc powiedział, że margines jest, a nikt (jakoby!) nie określił, ile ma wynosić. Takie rzeczy się dzieją w XXI wieku. Oczywiście u nas, w Polsce.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 474
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022