Gadu-Gadu I forumowicz duży uśmiech

Wysłane przez Al_la 

andzia73 (offline)

Post #1

16-02-2011 - 14:29:46

Gdańsk 

Filipinko.Najważniejsze abyś podjęła się operacji i gada wywaliła...Nikt krzywdy Ci nie zrobi...Wiem każdy się troszkę boi...Ja miałam 2 operacje najpierw w sierpniu a potem we wrześniu...I czuje się wyśmienicie...Główka do góry będzie dobrzepociesza




Pyrunia (offline)

Post #2

16-02-2011 - 18:17:47

Stolica Pyrlandii 

Jejku, jejku jakam głodna.
Po pracy puściłam "Mammia Mia" i w skupieniu oglądałam.
Wiem , ponad 2 lata upłyneły od premieryprzewraca_oczy
Niesamowicie pozytywny i pogodny film.
Ale nie wiedzieć dlaczego, cały czas łzy mi się kręciły w oczętachpytauśmiech
Biegam do kuchni obiadek podgrzaćmniam




filipinka35 (offline)

Post #3

16-02-2011 - 19:40:45

 

Aniu Ty to potrafisz człowieka na nogi postawić. Dziękuje
Musze sie troszke farmakologicznie podkurowac zeby isc na operacje. Moze z dwa tygodnie wystarczy.Jeszcze moja lekarka wystawi opinie o mnie do szpitala onko.



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

ira (offline)

Post #4

16-02-2011 - 19:53:22

Pabianice 

Filipinko, dla mnie najgorsza była diagnoza - to, co usłyszałam. Od tego momentu nie minęły dwa tygodnie, a ja już byłam po operacji. Ale ja się jej nie bałam. Po prostu tak bardzo chciałam się pozbyc gada. To było osiem lat temu...
Każdy robi według własnego uznania, ale nie czekaj zbyt długo... pociesza



lulu (offline)

Post #5

16-02-2011 - 20:17:49

k/Kwidzyna 

Zastanawiało, dziwiło, oburzało, nie rozumiałam tego, i jeszcze trochę określeń bym znalazła dla stanu u osób z depresją ... szczególnie wtedy gdy trzeba podjąć szybko decyzje dotyczącą leczenia, nawet jeśli to jest operacja. Nie pojmowałam i nie pojmuje dalej, choć mam taka sytuacje z moim bratem. Według mnie On właśnie jest w takim dziwnym stanie (nie wiem czy to jest depresja, czy jakiś inny czort), że działa na swoją szkodę. Staram się rozumieć go, że bierze chemie (ale nie on jeden przecież na świecie tak ma, z tego co wyczytałam o jego chemii, to nie jest tak agresywna jak te, które nasze dziewczyny biorą), że ma całe garście tabletek do połykania, że czepiła się jeszcze cukrzyca ... tylko jak mu wytłumaczyć, że jeść musi (to co zjada to pewnie noworodek by nie dał rady przeżyć), dorosły facet, nie głupi(zaczynam mieć wątpliwości), a zachowuje się tak jak dziecko ... "na złość mamusi odmrożę sobie palce". No i proszę w jednym domu chowani, a jak różne podejście, mnie jakby lekarz powiedział, jak pani zje g..... to pomoże, to żarłabym i już. On dziś mi walnął odpowiedź na moją uwagę o jedzeniu, że nie podadzą mu chemii, że najwyżej dostanie kroplówki i chemia będzie. I jak tu nie mieć wątpliwości niedowiarek, że na głowę mu padło chichot
Wymodziłam to po to abyś filipinko zdecydowanie postawiła swój organizm na baczność, wyostrzyła umysł, wydała sobie odpowiednie rozkazy i pozbyła się gada. Operacja to pikuś, narkoza drugi pikuś, liczysz się Ty i Twoje zdrowie, a deprechę pogoń gdzie pieprz rośnie. Świat jest piękny, wiosna za pasem, łączka czeka na klępy ... i to jest ważne.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

żaba (offline)

Post #6

16-02-2011 - 20:21:36

 

Witam wieczorkiem!

Dziewczyny,chyba za dużo czytam!?
nie mam jeszcze wyniku z Her2(czekam od sierpnia), a już biorę tamoksifen,(ponoć przy Her2 dodatnim tamo nie pomaga),
nie długo jadę na radioterapię!czy wypada i w ogóle można zasięgnąć opinii innego lekarza?jestem niby świadoma,a zaczynam się gubić w tym wszystkim!?

filipinka35 (offline)

Post #7

16-02-2011 - 20:25:15

 

Lulu i Ira tak jest oczywiscie. Wywalic gada to najważniejsze.
buzki



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

lulu (offline)

Post #8

16-02-2011 - 20:29:01

k/Kwidzyna 

Żaba, HER2 nic nie ma do tamoksifenu ... jego się bierze jak raczysko było hormonozależne, czyli żywiło się hormonami.
A o ten wynik to alarmuj, nie czekaj tylko domagaj się go.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

lotka4 (offline)

Post #9

16-02-2011 - 20:32:41

Rydułtowy 

Żabko,czy ja dobrze zrozumiałam?Od sierpnia czekasz na wynik Her2?To skandal!!!!!Czy on sie nie zgubił?To przecież pszeszło pół rokubezradny



Wszystkim życzę Dosiego Roku,wszystkiego co najlepsze w 2015 roku

Masza70 (offline)

Post #10

16-02-2011 - 20:35:52

 

Żaba, skąd Ty masz takie informacje, że tamoxifen przy Her2 dodatnim nie działa? Ja miałam Her2 +++ i biorę tamoxifen. To po co mi to dają skoro nie działa? Przecież skutków ubocznych przy leczeniu tamoxifenem jest od cholery... uważam, że te informacje są typu "wydaje mi się". Chyba też popadnę w marazm jakiś i depresję sad smiley albo mi czegoś nie dają albo nie działa.... do dupy z tym wszystkim. Nie no, tak serio to myslę, że nie masz racji w tym wypadku.



mag_dag (offline)

Post #11

16-02-2011 - 20:41:00

Sosnowiec 

Cytuj
żaba
biorę tamoksifen,(ponoć przy Her2 dodatnim tamo nie pomaga),

żabo, skąd masz takie wiadomości?









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

żaba (offline)

Post #12

16-02-2011 - 20:52:45

 

Dziewczyny dopytuję cały czas o ten Her2(dzięki wam)moja doktor dzwoni przy mnie do laboratorium!
ciągle coś nie tak!
a wyczytałam w internecie,i to w fachowej literaturze,jak znajdę(przypomnę sobie)to oczywiście dam znac!!

a swoją drogą myślałam,że o tym wiecie!?

mag_dag (offline)

Post #13

16-02-2011 - 20:59:56

Sosnowiec 

żabo, wiemy różne rzeczy, ale o tym, że tamoksifen nie działa przy raku HER2 dodatnim, to słyszę pierwszy raz...

ja nie jestem żadnym autorytetem i mogłam nie słyszeć, ale skoro lekarze podają tamoks pacjentkom z rakiem HER2 dodatnim, to oni też musieliby tego nie wiedzieć - a to już dziwne troszkę jest
myśli









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

żaba (offline)

Post #14

16-02-2011 - 21:04:08

 

[www.termedia.pl]

może czytam,bez zrozumienia!

lulu (offline)

Post #15

16-02-2011 - 21:27:19

k/Kwidzyna 

Artykuł jest z roku 1999, może jednak nie do końca jest wiarygodne to co opisują, skoro tak nas leczą. Przecież nie jest możliwe, aby żaden lekarz nie poznał wyników tych badań. Byłby to bez mała zamach na pacjentki.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Emi (offline)

Post #16

16-02-2011 - 22:11:10

Warszawa 

To samo jest napisane na tej stronie o hormonoterapii

[pl.wikipedia.org]

Polcia (offline)

Post #17

16-02-2011 - 22:13:50

 

11 lat w onkologii to bardzo dużo, być może w 1999 roku przeprowadzono jakieś badania, gdzie doszli do takich wniosków- stad taka publikacja
skoro teraz podają tamoxifen chorym mającym her dodatni, to chyba tego nie robią dla swojego widzimisię
może wykonali nowe badania, na większej grupie badawczej , które dały inne wyniki
warto zapytać lekarza, ale w panikę nie ma co wpadać


co do depresji, to jest to chorobą, która należy leczyć
na człowieka mającego depresję, słowa pocieszenia, sugestie typu weź siew garść, swiat jest piękny itp nie działają , chociaż trudno osobom zdrowym to zrozumieć
to jest choroba i to poważna i trzeba ją leczyć farmakologicznie plus zapewne psychoterapia też się przyda
co innego zdrowy człowiek, nie mający depresji- jak złapie doła, ma gorszy dzień, to jest w stanie się podnieść, ustawić do pionu., posłuchać rad itd
ktoś kto ma na serio depresję wymaga leczenia u specjalisty i bez farmakologii się nie obejdzie




Dano Ci życie, które jest tylko opowieścią. Ale to już Twoja sprawa, jak Ty ją opowiesz .................

Marek Hłasko "Sowa, córka piekarza"

mag_dag (offline)

Post #18

16-02-2011 - 22:19:33

Sosnowiec 

[www.forumzdrowia.pl]

[www.termedia.pl]




trzeba chyba zadać pytanie naszemu ekspertowi myśli









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Polcia (offline)

Post #19

16-02-2011 - 22:35:04

 

jeszcze się okaże, że Katty słusznie zrobiła odstawiając na własną rękę tamoxifen bo ona przecież Her dodatnia eye popping smiley


sama jestem teraz bardzo zaciekawiona co na to ekspert i inni lekarze




Dano Ci życie, które jest tylko opowieścią. Ale to już Twoja sprawa, jak Ty ją opowiesz .................

Marek Hłasko "Sowa, córka piekarza"

Al_la (offline)

Post #20

16-02-2011 - 23:43:36

k/Warszawy 

Cytuj
mag_dag

trzeba chyba zadać pytanie naszemu ekspertowi myśli


Przecież nasz ekspert p. dr Wysocki mówił na szkoleniu w Ciechu (w Kołobrzegu jeśli był to pewnie też), że rak z nadekspresją receptora Her-2 jest odporny na hormonoterapię.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Marianna08 (offline)

Post #21

17-02-2011 - 05:57:39

Kraków 

Witam Wszystkich w czwartkowy ranek. Właśnie "całkiem spokojnie wypijam
pierwszą kawę" i czytam sobie Forum.
Depresja to choroba i trzeba je leczyć. Nikt, kto nie miał depresji tak naprawdę
nie zrozumie chorego.





Nie martw się o jutro. Nigdy nie wiesz, co Cię spotka dziś...

Pyrunia (offline)

Post #22

17-02-2011 - 07:35:53

Stolica Pyrlandii 

Marianna, wcześnie zapaliłaś światło na naszym forumkuuśmiech
Ja powoli dojrzewam do kawy, z duuużą ilością mleka. ok I może z mniodemmniam




Masza70 (offline)

Post #23

17-02-2011 - 08:38:34

 

Tak samo jak niektóre typy raka są PRAWDOPODOBNIE odporne na chemioterapię a mimo to leczą chemią. Widocznie dają co się da z nadzieją, że może cokolwiek z tego pomoże? Dzisiaj to niezbyt dobrze zaczynam dzień, najpierw weszłam na wagę, potem te artykuły...



Magda (offline)

Post #24

17-02-2011 - 08:48:11

Jastrzębie Zdrój 

uśmiechja kończę herbatkę i zmykam do biura podatkowego rozliczyć pit kasy szukam chichot



Masza70 (offline)

Post #25

17-02-2011 - 08:50:24

 

Ja jednak pozostanę przy zaufaniu do mojego lekarza, że leczy mnie możliwie najlepiej. I dalej będę łykać tamoxifen. Ostrożnie z tymi niusami z internetu, tutaj piszą, że HER2 dodatnie lepiej odpowiadają na leczenie z udziałem antracyklin (m.in.AC) a ja gdzieś wyczytałam że Her2 dodatnie są też oporne na leczenie chemią. Przecież wiadomo, że niektóre typy raka są oporne na lecznie czymkolwiek. I to niekoniecznie HER2 dodatnie, również potrójnie ujemne itd. Ale zapytać eksperta jak najbardziej - trzeba.



andzia73 (offline)

Post #26

17-02-2011 - 09:55:18

Gdańsk 

Witam...Kawkę popijam,głowa strasznie mnie boli od wczoraj...dziś poleżę to przejdzie..Te artykuły sobie a lekarze sobie...dziwne strach się bać...Madziu ja też pit muszę dziś rozliczyć kasy trzeba szukać...moje dzieczka mogę sobie odliczyćduży uśmiech necikchichotA może Wiecie jak mam orzeczenie o stopniu niepełnosprawności z października...to w tym roku nie mogę jeszcze odliczyć tej ulgi rehabilitacyjnej?Pozdrawiam miłego dniakwiatek




jano0244 (offline)

Post #27

17-02-2011 - 10:25:40

Mrągowo 

Kawa w pracy już dawno wyżłopana. Drugiej się chce, ale trzeba trochę poczekać, co by hercklekoten nie dostać. Na dworze rano było prawie -10, więc żreć też się chce. Aaa, jeszcze jakiegoś słodycza bym zeżarł, bo ja straszny fasuch na cukier jestem. Chyba zaraz gdzieś wyskoczę po jakiegoś Pawełka, bo ssie mnie okrutnie.
Andzia z tym czasem niepełnosprawności to chyba zależy znowu od interpretacji urzędu. Ania ma niepełnosprawność od marca 2010. Mieliśmy chrapkę na tę ulgę, ale chyba damy sobie spokój, bo doczytałem się, że nie można z niej skorzystać, jeśli rehabilitacja była dofinansowana z funduszu socjalnego zakładu pracy. A ja taką pomoc finansową ze swojego zakładu pracy na leczenie żonki otrzymałem. I raczej nie będziemy ryzykować.





Nas dwoje, choroba tylko jedna...

Pyrunia (offline)

Post #28

17-02-2011 - 10:43:24

Stolica Pyrlandii 

Cóż...na przed_drugie_śniadanie skusiłam się na drożdżówkę z serem
oj, lubićmniam




Polcia (offline)

Post #29

17-02-2011 - 10:51:07

 

Masza 70 grunt to się nie przejmować i nie zamartwiać na zapas
a co do leczenia onkologicznego to są to po prostu ogólne zasady , a każdy człowiek jest indywidualnością - na jednego działa na innego nie działa a na jeszcze innego działa w jakimś tam stopniu
są przykłady dziewczyn mających chemię przedoperacyjną - u jednych guz znika w 100% , u innych guz nie zmniejszył się wcale, albo tylko trochę
przecież nawet herceptyna nie działa na wszystkie dziewczyny, które mają Her plus i lekarze też o tym wiedzą, ale to nie powód żeby nie podawać herceptyny, skoro jakiś odsetek chorych z nadekspresją her nie reaguje na leczenie hercią

gdyby to cale leczenie onkologiczne było w 100% skuteczne to żadna z dziewczyn nie miałaby przerzutów bo by leczenie wytłukło raczysko
w wyleczeniu raka najważniejszy czynnik to wczesne rozpoznanie, wiek- im starsza kobieta tym lepiej i oczywiście to "chybił trafił" , na którą leczenie zadziała ale to jest traf, bo żaden lekarz nie jest Duchem Świętym i tego nie przewidzi , ze u jednych będzie odpowiedź na leczenie a u innych nie

a przerzuty występują w każdym typie raka - i u potrojnie ujemnych, i u hormonozależnych i u herówek i to jest dowód, ze niestety do tej pory nie wynaleziono skutecznego leku w żadnym typie raka




Dano Ci życie, które jest tylko opowieścią. Ale to już Twoja sprawa, jak Ty ją opowiesz .................

Marek Hłasko "Sowa, córka piekarza"

Al_la (offline)

Post #30

17-02-2011 - 11:10:42

k/Warszawy 

Cytuj
Masza70
Tak samo jak niektóre typy raka są PRAWDOPODOBNIE odporne na chemioterapię a mimo to leczą chemią. Widocznie dają co się da z nadzieją, że może cokolwiek z tego pomoże?

Cytuj
Polcia
a co do leczenia onkologicznego to są to po prostu ogólne zasady , a każdy człowiek jest indywidualnością - na jednego działa na innego nie działa a na jeszcze innego działa w jakimś tam stopniu


Dokładnie tak, a my musimy mieć nadzieję, że na nas zadziała uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Ani
Gości: 581
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022