Pandemia, epidemia, koronawirs i ja!!!myśli

Wysłane przez dziubas 

dziubas (offline)

Post #1

22-03-2020 - 13:38:46

Gdańsk 

Od kilku dni szturmuja mnie myśli o potrzebie mojego serca, by taki watek założyć!!





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

dziubas (offline)

Post #2

22-03-2020 - 14:40:46

Gdańsk 

Ten wątek musiał z konieczności znależc sie w temacie<Wszystko dla ducha> i z jednej strony takim moze byc, ale osoby tzw <niewierzace> i np atiości, pacyfisci, Zieloni, bezwyznaniowcy poczuja sie wykluczeni, ale ja nie mam zamiaru nikogo wykluczc ani dyskredytować, zreszta nie uwazam, ze to jest mój wąte, tylko nasz watek, a jako odrębny temat nie umiałam go umieścic, bo to robia tylko Admini, a oni konytuuja domowa kwarantanne na swojej dziaeczce, jak mysle i to bardzo dobrze!
Zaznaczam, ze zwłaszcza dziś, bedae tu pisac z tzw doskoku, gdyż mimo iz stosuje sie do społecznej kwarantanny i będę raczej siedziała dziś w domu, to mam mnóstwo pomysłów na ten czas i nawet nie chce pisac tu jakiegos elaboratu, tylko zamieszczac luzne myśli i refleksje. zwłaszcza, ze na ogół jak duuużo pisałam to cały wysiłek szedł na marne , bo postu nie zapisałam albo zrobiłam jeden nierozważny ruch ręka i wszystko frunęło gdzieś w przestworza, teraz myślę, ze możnaby tego może w jakiejs chmurze szukać ale zupełnie sie na tym nie znam i chyba juz na tym nie chce sie znać najwyzej miec jaies blade pojecie, bo na nauke informatyki
bodaj dzis juz szkoda mi czasu, wole ten czas poswięcic np na naukle angielskiego na Duolingo!





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 22-03-2020 - 14:55:28 przez dziubas.

Al_la (offline)

Post #3

22-03-2020 - 22:51:26

k/Warszawy 

Widzę, że koronawirus to Twoja pasja, hobby duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dziubas (offline)

Post #4

22-03-2020 - 23:00:45

Gdańsk 

alu! serce no wiesz?! wstydniśwstydniśwstydniśnie wiem czy tak mozna to ująć... dla mnie to poważna, bardzo poważna sprawa, sprawa przyszłości każdego z nas, przyszłości całego świata i...życia wiecznego...





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Al_la (offline)

Post #5

22-03-2020 - 23:05:43

k/Warszawy 

Ujęłam to na podstawie działu, w którym umieściłaś wątek / ZAINTERESOWANIA, PASJE, HOBBY duży uśmiech

Basiu serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dziubas (offline)

Post #6

23-03-2020 - 00:14:10

Gdańsk 

rotfl uff!!! myślałam, ze o cos gorszego mnie posadzasz! długo sie nie zastanawiałam może za krótko ale taki miałam przymus załozenia tego watku , ze uznałam, że nie ma odpowiedniego miejsca na forum bezradny
a tak w ogóle to gdzie bys go Alu umieściła?pyta





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 23-03-2020 - 00:16:15 przez dziubas.

Al_la (offline)

Post #7

23-03-2020 - 21:09:25

k/Warszawy 

Cytuj
dziubas
a tak w ogóle to gdzie bys go Alu umieściła?pyta


Na razie nie widać o czym chcesz pisać, i jakie problemy poruszać duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dziubas (offline)

Post #8

23-03-2020 - 22:34:19

Gdańsk 

to nie tylko ja mam pisać, zamieściłam zachete by kazdy mógł tutaj napisać o swoich odczuciach!





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

dziubas (offline)

Post #9

24-03-2020 - 21:02:14

Gdańsk 

widzę po ilosci odsłon, że temat budzi zainteresowanie, ale wpisów ni widu ni słychu...myśliniezdecydowany moge tylko apelowac o aktywnośc, o szczerośc, na która nie kazdy jest gotowy i ma do tego prawo! moze do tego watku zaglądaja głównie goście...? bezradny I dont know! Nie wiem! Dopiero zaczyna powoli do mnie to docierać, ze przez najblizsze miesiace naprawde jestesmy skazani na kontakty telefoniczne i wirtualne! I to nie tylko my Polacy! Dotyczy to wszystkich ludzi, z czasem cały świat bedzie musiał podjąc takie ograniczenia!





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Rudzia (offline)

Post #10

25-03-2020 - 11:44:24

Warszawa 

Hey dziubasku buzki

Temat prawie jak z książek i filmów science fiction eye rolling smiley ,który wzbudza przeróżne odczucia...
Od strachu po… skrajną głupotę smutny
Chyba nie spodziewaliśmy się takiego obrotu spraw, no cóż … to teraz mamy kolejny egzamin z życia. Nic mądrego nie wymyślę, ani nie napiszę… trzeba mądrze postępować, przestrzegać wydanych restrykcji i… czekać na normalność. Jeśli mowa o mnie, to… pracuję (taka robota oczko), korzystam z komunikacji (oczywiście w maseczce, rękawiczkach i zalecanej odległości), wchodzę do sklepu (po niezbędne artykuły śmiech )… dbam o szare komórki (czytam, oglądam, uprawiamy różne gry … i muszę się przyznać ciągle przegrywam w Chińczyka foch) oraz prowadzę w miarę normalny tryb życia, owszem ciut ograniczony ale… jak to mówią w domu zawsze jest coś do zrobienia .
Najgorsze, że w to wszystko wplątuje się Polityka, a w tym ciężkim i jakże dla Nas niecodziennym, abstrakcyjnym czasie powinno zależeć tylko na zdrowiu, na obopólnym zadbaniu o NAS.





"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"

dziubas (offline)

Post #11

30-03-2020 - 13:14:40

Gdańsk 

[wiadomosci.wp.pl]





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

dziubas (offline)

Post #12

31-03-2020 - 13:19:08

Gdańsk 

[wiadomosci.wp.pl]





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

dziubas (offline)

Post #13

31-03-2020 - 13:48:12

Gdańsk 

śmiem przypuszczać, że przynajmniej niektórzy z nas maja troche wiecej czasu, zwłaszcza ci, którzy nie pracują, muszą siedziec w domu z dziećmi..., myślałam, że to sie jakos przełozy np na wzrost aktywności na forum, ale to tylko moje oczekiwania, które absolutnie nie musza się sprawdzić! przewraca_oczy, sadząc po braku zainteresowania tym watkiem nasuwa mi się mysl, ze nie chcemy zajmować się epidemią ( choc pewnie sledzimy uwaznie wszystkie komunikaty - i to bardzo dobrze!) wiecej niz to konieczne, tak jak zazwyczaj nie lubimy myślec o śmierci czy o cięzkich chorobach, i mamy do tego jak najbardziej prawo! skoro te przykre sytuacje sie zdarzają to na ogół angażujemy sie na ile to konieczne - słuchamy wiadomości, bierzemy udział w pogrzebie, odwiedzamy bliskich w szpitalu, hospicjum, zolu i iszybko chcielibyśmy zapomnieć o tym, ze cos takiego sie wydarza..., rozumiem to doskonale! bodaj wczoraj czytałam wypowiedż lekarki? pielegniarki? z pierwszej linii frontu, która sie wyraziła, że do śmierci nie da sie przyzwyczaić, śmierc można "oswoić", otóz to! chyba kazdy psycholog by to potwierdził, ze uciekanie od sytuacji, z którymi sobie nie radzimy do niczego dobrego nie prowadzi, moze jedynie do zadyszki , a ta niechybnie do "uduszenia"..., mój zamysł z tym watkiem miał stworzyć dla nas taki wentyl, jaki daje np psychoterapia - spróbowac oswoić te wszystkie strachy, obawy, potwory od ktorych uciekamy i spychamy do podświadomości - pozornie ich juz wtedy nie widzimy, nie pamietamy o nich a jednak sa w nas nadal i czasami znowu wyłżą i zabieraja nam spokoj, psychologiem nie jestem ale temat psychoterapii grupowej czy indywidualnej troche w zyciu liznęłam i wiem, jak mi to zawsze pomaga! ale cóż! do psychoterapii nie sposób nikogo zmusić, podobnie, jak do leczenia sie u psychiatry..., tym razem pisze bez cienia pretensji do kogokolwiek, i chce tutaj pisac nadal, chociążmiałby to być kolejny "mój blog' na tym forum, uważam, ze wszystko co zwiazana z koronawiruem jest wydarzeneim na tyle wyjatkowym i waznym, że skoro sa watki o MIstrzostwach Swiata w..., o Mistrzowstwach Europy w... itd, to noepodobna, by nie wspomniec o tym co naszym pokoleniom przydarza sie własnie teraz tak





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Krynia58 (offline)

Post #14

31-03-2020 - 18:31:03

Warszawa 

Nie wiem Dziubasku czy "oswojenie" koronawirusowych strachów jest możliwe. Mnie codziennie coś przybywa. Nie mam możliwości pracy zdalnej, codziennie jeżdżę do biura. Udało mi się przeforsować, że na pocztę jadę dwa razy w tygodniu - chciałam raz, ale moja koleżanka uznała że to za mało. Mam kontakt z listonoszem, kurierami, pracownikami poczty i biura..... Bardzo żle też działa na mnie widok wyludnionego miasta, autobusów, metra. Moze jeżdżę taką trasą, ale w autobusie zazwyczaj są 3-4 osoby. Dziś w wagonie metra jechałam sama jedna 5 przystanków, na końcowej stacji okazało się że tylko ja wysiadłam z pociągu.
Od jutra trudniej będzie zrobić zakupy, bo mniej osób będzie mogło wejść do sklepu. Trzeba będzie czekać, a wiem jak to jest bo parę razy stałam przed pocztą czekając aż będę mogła wejść. Boję się. Trzymam to w sobie, nie wiem jak długo dam radę.....płacze







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

dziubas (offline)

Post #15

31-03-2020 - 20:39:40

Gdańsk 

Kryniu! pociesza





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

lulu (offline)

Post #16

31-03-2020 - 22:58:11

k/Kwidzyna 

Krynia a na emeryturę to nie mogłabyś pójść?



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

dziubas (offline)

Post #17

01-04-2020 - 00:09:15

Gdańsk 

Jakże brdzo Cie rozumiem Kryniu!serce Każdy ma inną wrażliwość, choc i ja nie należe do niewrażliwców. W tym swoim "nieszczęściu ze zmiennościa nastroju" to jest dobre, ze jak wylazłam niedawno z doła, kiedy znowu wszystkiego sie bałam, tej sytuacji też, to teraz jestem "odważna", a skoro nic mi wlasciwie nie jest, to nie chce prosic tych co maja rodziny, aby robili mi zakupy itp., załatwiam to sama i nawet sie cieszę, ze mam troche swobody, do Lidla po zakupy chodzę najczęsciej 2 razy w tygodniu, lodówka za mała, zeby w niej gromadzić nie wiem ile zapasów, widze , że warzywa owoce sa "wymeczone podróża do nas, bo naprawde szybko więdna a nawet gniją, a ponadto nie ustalam na tydzień co bede jeść kazdego dnia.., nie potrafię! od długiego juz czasu nie potrafie jakos zabrać się do ugotowania najprostszej zupy, choc wole zupy od drugich dań,tydzień temu rozpoczęłam po sporej przerwie psychoterapię przez telefon, bo narazie inaczej sie nie da..., ale nie kazdego dnia udaje mi sie przezwycięzyc ten marazm, w którym tkwie od dłuzszego czasu, wiec daje sobie czas! dzis miałam wyjśc po papier toaletowy, bo sie własnie kończy, ale nie wyszłam nigdzie, czekam tez na pieniązki, do końca tygodnia powinny juz być na koncie, tydzień temu moja fryzjerka zrobiła ogromny uklon w strone swoich znajomych, mimo zamknietego zakładu przyjechała w czwartek, zeby nas obsłuzyc, ale od dzisiaj szlaban, ale nie martwie się na zaś, ważne, że teraz odrostami nie strasze siebie i innych, a potem, jak sie nic nie da zrobić to moze zgole głowe na łyso i przestane farbować? zawsze bałam sie wybuchu wojny, który śnił mi sie cyklicznie, ale nawet w czasie okupacji ludzie próbowali codziennie normalnie żyć na ile sie da, nie wiem jak ci dodac otuchy? może dojedżaj do pracy tramwajem a nie autobusem i metrem? nie znam realiów! jestem już dzis troche zmeczona, więc powoli sie zbieram, bardzo ci dziekuję, że napisałas o swoich obawach, wczesniej czy później ta epidemia sie zakończy i jest szansa, ze wyjdziemy z niej madrzejsi i mocniejsi i bardziej zyczliwi dla innych..., mnie np zszokował widok pustej Kaplicy Jasnogórskiej, ale modlitwa tam jednak nie ustaje! im wiecej sie modlę, tym mniej sie boję, ale na pewno to sie zmieni, gdy znowu pojawi sie dołek..., buziaczki Kryniu i przytulaski przesyłam!buziakprosipocieszauśmiech





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Al_la (offline)

Post #18

03-04-2020 - 21:03:13

k/Warszawy 

Basiu, nie odzywałam się w tym wątku, bo czekałam aż napiszesz więcej i się zorientuję o czym chcesz dyskutować. Zmylił mnie dział umieszczenia wątku duży uśmiech

Niestety, odnoszę wrażenie, że całkiem sporo osób nie ma obaw i lęków. Uważają, że ich koronawirus nie dotyczy. To przecież taka "grypa". Dlatego plaga dalej się rozszerza.
Ja nie panikuję, ale też nie lekceważę. Siedzę w domu i nigdzie nie wychodzę. Mąż po 2 tygodniach siedzenia w domu dziś pojechał do sklepu (w czasie przeznaczonym dla seniorów) i kupił te artykuły, których nie da się kupić na zapas.
Ale co będzie za miesiąc, dwa, trzy...bezradny





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

dziubas (offline)

Post #19

03-04-2020 - 21:22:09

Gdańsk 

Cytuj
Al_la
Ja nie panikuję, ale też nie lekceważę. Siedzę w domu i nigdzie nie wychodzę.
ja tez w zasadzie siedzę, plus jest taki, ze jestem sama, choc tylko na 33m2, ale dzis spotkała mnie "niespodzianka", wyszłam na korytarz, by obejrzeć swoje kwiatki, które upiększaja moim zdaniem dość obskurny korytarz, potem, jak mam to nieraz w zwyczaju, zostawiłam szeroko otwrzone drzwi od mieszkania, a one otwieraja sie na zewnatrz, czasami tak próbuje też wietrzyc mieszkanie, słuchalam dość głosno muzyki, ale usłyszłam jakis dodatkowy dźwięk, pomyślałam: sasiad wychodzi z domu..., ale pojawiłam sie w przedpokoju, rzeczywiście, to mój sasiad mnie wzywał: czy mogłaby Pani w ten sposób nie wietrzyc swojego mieszkania?! szok tak! oczywiścię! mogę! ale czy mógłby Pan wyjasnic mi o co chodzi? nie wiem czy Pani wie, ale mamy pandemie koronawirusa i nalezy siedzieć w domu i nie wychodzić! !!! o! dobrze, ze mi pan zwrócił uwagę! dziekuje! podporzadkuje sie! Ufff! mine miał groźną, ze az poczułam sie nieswojo! dotychczas bylismy w poprawnej relacji, na dzień dobry! wiem, ze pracuje w domu, że ma kota i jak wyjeżdza na dłużej to zabiera kota w takim koszu, i wiem, ze jest młodszy ode mnie, i jest synem mojego sasiada , bardzo fajnego Pana Tadeusz, który juz jakis czas temu bardzo szybko zmarł na raka płuc...smutny
dobra lekcja! jak go zobacze następnym razem, to spytam, czy sie na mnie nie gniewa i przeproszę , ze naraziłam go na stres! naprawd tak dzis mysle! tak





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 03-04-2020 - 21:26:12 przez dziubas.

Bombina76 (offline)

Post #20

06-11-2020 - 04:52:36

Środa Śląska 

Watek jest mega ciekawy, w końcu to nasz rzeczywistość na najbliższe miesiące, dopóki nie będzie odporności stadnej, szczepionki, traktowania korony jak "zwykłą grypę".....

To ja napiszę,...wypisał mi lekarz papiery na niepełnosprawność ( chcę kartę parkingowa pewnie nie dostanę ale spróbuje zwłaszcza że cięzko po ten bilet ręką z przykurczem sięgać)....idę wiec do powiatowego centrum orzekania o niepłenosprawności a tam z daleka już info że uwaga covid! - wrzucamy wnioski do skrzynki, szukam skrzynki nie ma, próbuje pukać naciskać na klamkę nic.....zamknięte na głucho - ale jest telefon...wracam grzecznie do domu i dzwonię 1 dzień, 2 dni 3 dni ( zapisywałam juz godziny sobie dzwonienia) dobrze że jestem na zwolnieniu mam czas.
Przechytrzę system! wysle polecony -takie to światłe myśli przychodzą mi do głowy pomimo tamosia, pakuje list wychodzę i spotykam listonoszkę, to małe miasto wszyscy się znają no to ja ją zagaduję o tej niepełnosprawności. A listonoszka że list to strata kasy, bo...jej tez nie wpuszczają i wszystkie listy od ludzi ona odsyła jako zwroty bo brak skrzynki......i co z tymi ludźmi naprawdę potrzebującymi, pal licho moja rękę to pikuś......no to jest covid.....zbulwersowana poleciałam na skargę do starostwa- zamknięte na głucho i jest skrzynka na wnioski. Będę teraz dzwonić do starostwa bo to jakieś chamstwo jest.
więc cdn...



NST, G2, T1b, Mastektomia z wartownikami, implant 08.2020 /odrzucenie implantu sad smiley
tamoksyfen + reseligo

dziubas (offline)

Post #21

06-11-2020 - 13:34:28

Gdańsk 

Bombina!serce szturmuj starostwo az do skutku! A czy czasem ie byłoby szybciej do skrzynki internetowej? myśli





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Bombina76 (offline)

Post #22

07-11-2020 - 04:06:21

Środa Śląska 

nie ma skrzynki internetowej.....dzwoniłam, starostwo zdziwione że nie maja skrzynki, ja mam wrzucić do skrzynki starostwa, a powiatowe centrum niepełnosprawnosci postawić swoją....

paradosków cdn, dzwonię do starostwa (innego) i sądu umawiam się na kokreną godzinę w wydziale geodezji,od razu w tym samym mieście załatwię księgi wieczyste a pani z sądu mówi że nie muszę być umówiona, ok jadę te 100 km, całe szczeście male miasto wiec parkingu ze szlabanem nie będzie ( moja lewa ręka boli mocno przy pobieraniu biletu a potem zdazało się podpuchnąć), wbijam do starostwa a w sadzie ochroniarz nie wpuści bo nie jestem zapisana, zrobiłam jatkę i co się okazało? "Pan ochroniarz mnie trochę broni" - nie możemy wszystkich zapisywać bo byśmy mieli tłumy ludzi.....- czyli Pani okłamała mnie telefonicznie że mogę przyjechać a na miejscu nie ma znaczenia czy ty bierzesz urlop człowieku i ile km jedziesz.....na wczoraj mieli wpisanego tylko jednego pana. okazało się ze miasto Leszno zamknęło całkowicie sad dla petentow wiec po odpis zwykly ksiegi wieczystej- można w każdym sadzie ludzie jadeą do miasta obok- ale nie załatwiają bo przecież "muszą się bronic przed ludźmi" - tak pani powiedziała.....ciekawe kasjerki nie muszą się bronić przed ludźmi.....urzędasy w ostatnim czasie jak dla mnie są spaleni (wiem ze to krzywdzące dla wyjatków), a wszystko mogłoby być zdalnie załatwiane....



NST, G2, T1b, Mastektomia z wartownikami, implant 08.2020 /odrzucenie implantu sad smiley
tamoksyfen + reseligo

Krynia58 (offline)

Post #23

08-11-2020 - 20:38:28

Warszawa 

Bombina pociesza opadło mi co tylko mogło..... Mam nadzieję że odpowiednie skrzynki pojawią się i będziesz mogła złożyć wniosek. Ale prawda, że teraz taki czas nastał paradoksów. Czasem trudno się odnaleźć, ale - trzymajmy się.....







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

dziubas (offline)

Post #24

07-01-2021 - 22:07:45

Gdańsk 

Alu!!! Ale skad! Jakie hobby, jaka pasja!? Dzis mogé napisac - kurde! chyba mi klawiatura wysiada! - æe moim hobby i moja pasja sa relacje! relacje zmiédzyludzkie, a nie reporterskie!!! chichot
a o pandemii, korona wirusiu napisze moze jutro, bo zrobiøo sie póno!!! no i ta cholerna klawiatura!!!wnerwionyzly





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 07-01-2021 - 22:22:11 przez dziubas.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 630
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022