Religia

Wysłane przez Amazonki.net 

lulu (offline)

Post #1

09-04-2012 - 18:25:21

k/Kwidzyna 

Joasiu, kiedyś zabawy z takim hydrantem słono kosztowały szok ... jak jest teraz to nie wiem



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

joasia (offline)

Post #2

09-04-2012 - 19:13:02

 

lulu, jak dawniej bylo to nie pamiętam (chemo-brain chichot ), ale teraz to... nawet za polewanie wiadrem mandaty wlepiają niezdecydowany



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

braja (offline)

Post #3

09-04-2012 - 19:38:22

 

W zasadzie miałam sie w tym wątku nie odzywać, bo wyznaję religie niechrześcijańską. Ale pomyslałam, że skoro moga napisac niewierzący czy watpiacy to czemu nie ja... a poza tym, może po prostu patrzę na te same rzeczy z innej perspektywy

Dla mnie rak nie jest karą. Jest wypadkową wielu czynników, na pewno niemiłym wydarzeniem, ale też szansą żebym zwrócila uwagę na te aspekty zycia, którym nie poświecałam wystarczająco uwagi. Ja wierzę w reinkarnację, dlatego nie mam owego poczucia totalnej kleski jesli czegoś w zyciu nie skończę. Mam też świadomośc, że jesli z jakims problemem się nie uporam zabiorę go ze sobą do nastepnego wcielenia.

W jakis sposób rak jest też moim testem zaufania Bogu, nauczenia sie docenienia tego co od Niego dostaję. Wolałabym kontynouwać jeszcze przez wiele lat w tym zyciu, ale jesli sie okaże, że jest inaczej to cóż, materialne ciała wieczne i tak nie są. chadzam na spacery po miejscowym cmantarzu i widzę, że wielu mojego wieku nie dożyło. Wierzę, że żadna z tych osób nie została zapomniana. Na starych rozpadających sie nagrobkach często od dziesiatków lat nikt nie postawił znicza. A Bóg jest świadomy kim byli i co robia teraz. Czy to nie piekne? Możemy nie widzieć żadnego piekna w jakims istnieniu, ale przecież każde z nich ma swoje miejsce i zostawia niezatarty slad w historii Wszechswiata.



lulu (offline)

Post #4

09-04-2012 - 19:52:44

k/Kwidzyna 

Braja mało wiem o reinkarnacji. Czy jest jakiś znak kim (lub czym) byłaś poprzednio i jaka czeka Cię ta inna przyszłość. Tak sobie myślę, że w jakimś stopniu istnieje podobieństwo między reinkarnacją (no może ilość żyć jest tu inna) a naszym życiem wiecznym.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-04-2012 - 19:53:15 przez lulu.

amor (offline)

Post #5

09-04-2012 - 20:10:49

Siemianowice Sl. 

Braja róznimy się wiarą ,ale moje myślenie i sposob patrzenia na swoje życie, to jak mnie ono doświadcza jest bardzo zbliżone do twojego.

Perła (offline)

Post #6

09-04-2012 - 20:44:34

Łódź 

Jestem ateistką i w pewnym sensie podziwiam ludzi, którzy poprzez istnienie Boga tłumaczą Świat. Dyskusje światopoglądowe zawsze wywołują gorące emocje, a przecież dotyczą zagadnień czysto teoretycznych. Wiara, to wiara...nie jest z definicji żadnym pewnikiem. Lubię zerknąć do tego wątku i odbieram wypowiedzi o Bogu jako czysto poetyckie (inaczej nie umiem). Często pojawia się motyw spraw ostatecznych, stawania u bram,rozliczania się. Hm...we mnie to własnie budziłoby najwiekszy lęk. Że śmierć nie będzie końcem wszystkiego...że mogłabym się dokądś przenieść z całym (pardon) "dorobkiem inwentarza". Ja chcę po prostu umrzeć i cześć. A jeżeli energia mojego "jestestwa" odrodzi się na nowo, to niech to bedzie absolutnie na nowo. Wtedy przeżyję kolejne życie z nowym potencjałem, w towarzystwie innych ludzi, w zupełnie odmiennych okolicznościach. I to wydaje mi się inspirujące i piekne. Serdecznie i wiosennie pozdrawiam.



www.perla.nets.pl

braja (offline)

Post #7

09-04-2012 - 20:49:11

 

Cytuj
lulu
Braja mało wiem o reinkarnacji. Czy jest jakiś znak kim (lub czym) byłaś poprzednio i jaka czeka Cię ta inna przyszłość. Tak sobie myślę, że w jakimś stopniu istnieje podobieństwo między reinkarnacją (no może ilość żyć jest tu inna) a naszym życiem wiecznym.

Istnieją podobno sposoby, zeby to odczytać, jak regresja hipnotyczna czy astrologia, albo czytanie z ręki. Sa tez osoby, które mają spontaniczne wspomnienia, ktore jak twierdza pochodzą z poprzedniego zycia. Ja do regresji hipnotycznej podchodze sceptycznie. Może dlatego, że nie wydaje mi sie prawdopodobne, żeby co druga poddajaca sie regresji osoba żyła w starożytnym Egipcie (czemu nie na Malcie albo w Amazonii winking smiley ), no i co do licha robili od tamtych czasów do współczesności? Chociaż słyszałam o paru przypadkach niesamowitych regresji, o których nie wiem co mysleć.

W sumie sprawdzanie kim sie było w poprzednim życiu nie ma wielkiego sensu, o ile ktos nie ma silnych, dręczących wspomnień. Usłyszałam od pewnej osoby, że byłam politykiem w jakims kraju arabskim czy azjatyckim. Jesli to prawda, to wcale nie chciałabym wiedzieć co to za jeden ha ha ha. Najważniejsze jest w danym momencie obecne zycie, a nawet obecna chwila, bo to teraz tworzymy swoją przyszłość.

Myslę, że reinkarnacja bardziej pasuje analogicznie do koncepcji czyśca niż zycia wiecznego. Bo choc moze trwać wiecznie, bo każdy ma w końcu wolną wolę, może mieć też swój kres i do tego na ogół dążą osoby w nią wierzące (ale zależnie od religii ich cel sie różni)



amor (offline)

Post #8

09-04-2012 - 20:56:14

Siemianowice Sl. 

To ,ze czeka nas nowe zycie , ze to nie ostateczny koniec tylko nadzieja na lepsze,szczęsliwe pełne miłosci istnienie to najpiękniejsze w naszej wierze. A rozliczenie? Coz, mamy dązyc do tego by byc dobrymi ludzmi . Wiadomo,ze wszyscy jesteśmy grzesznikami i Bog doskonale o tym wie. Tez jestem grzesznicą, słabym człowiekiem ,ale głeboko wierzę w bezgraniczną miłosc ,dobroć i wybaczenie mojego Pana ,ktory znow jak będzie trzeba, nie słuchając moich obelg i przeklenstw wezmie mnie na plecy i poniesie w przyszłosc.
A wracając do innych wierzen raczej nie chciałbym się odrodzic jako karaluch lub mrowka. Wolę czekać u bram smiling smiley Pozdrawiam

braja (offline)

Post #9

09-04-2012 - 21:38:52

 

Cytuj
amor
A wracając do innych wierzen raczej nie chciałbym się odrodzic jako karaluch lub mrowka. Wolę czekać u bram smiling smiley Pozdrawiam

Ha ha, myslę ze to koszmar wielu osób słyszacych o reinkarnacji. Boja się niepotrzebnie, bo wtłoczenie ludzkiej świadomości w ciało karalucha czy mrówki nie jest możliwe. Ciało dostaje się stosownie do poziomu świadomości (oczywiscie istnieją skomplikowane przypadki, ale taka jest generalna zasada reinkarnacji). Nie wyobrażam sobie, żeby człowiek mógł upaśc tak nisko, że zacznie sie zachowywac jak karaluch.

Choć sumie takiej mrówce tczy karaluchowi to może łatwiej byłoby przedostac się przez bramy winking smiley



lulu (offline)

Post #10

09-04-2012 - 21:49:19

k/Kwidzyna 

Tak sobie myślę, że są czasem nasze wspomnienia, które mimo zapadnięcia się gdzieś głęboko .. jednak są. A tu doszłyby jeszcze jakieś wielopokoleniowe ... Jeśli są dobre, mile ok, ale w innym przypadku to tylko udręką mogło by być. Nie jestem pewna czy by mi to odpowiadało.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

mag_dag (offline)

Post #11

09-04-2012 - 22:12:49

Sosnowiec 

lulu, to chyba jednak nie na tym polega duży uśmiech









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

njolanta40 (offline)

Post #12

09-04-2012 - 22:20:52

iława 

A co myslicie o tym , aby sobie wybrac wiare , przeciez Bog jest jeden , a kazda religia namawia do czynienia dobra?



Nie ważne jak jest źle, zawsze staraj się znajdować tę lepszą stronę. ok

lulu (offline)

Post #13

09-04-2012 - 22:21:16

k/Kwidzyna 

"Sa tez osoby, które mają spontaniczne wspomnienia, ktore jak twierdza pochodzą z poprzedniego zycia."
To na czym polegać mają te wspomnienia ... skoro są tak określane przez osoby wierzące w to, tu i teraz. W opisywaniu stosują obecnego słownictwa, zrozumiałych obecnych pojęć.
Dla mnie taki zimny wybór wiary, to tak jak w sklepie wybór towaru ... jak mi nie będzie odpowiadał to do reklamacji. Może zbyt dosadnie to określiłam.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 09-04-2012 - 22:32:00 przez lulu.

mag_dag (offline)

Post #14

09-04-2012 - 22:24:47

Sosnowiec 

lulu, sądzę, że są to jedynie krótkie migawki, a nie ciągłość, która mogłaby w jakiś sposób być kłopotliwa - ale wiedzy żadnej na ten temat nie posiadam - wszystko, co na temat reinkarnacji czytałam w młodości - dawno zapomniałam język









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

braja (offline)

Post #15

10-04-2012 - 11:48:56

 

Cytuj
njolanta40
A co myslicie o tym , aby sobie wybrac wiare , przeciez Bog jest jeden , a kazda religia namawia do czynienia dobra?


Mozna tak zrobic, ale czy warto? To tak jak wybrac sobie męża z rozsadku, skończyc studia, bo rodzice kazali... Wiara ma prawdziwą moc wtedy, gdy jest inspirowana od wewnatrz. Czasami na taki głos serca czeka się latami, czasami tylko chwilę



njolanta40 (offline)

Post #16

10-04-2012 - 22:48:32

iława 

To ja bede czekac i czekac na ten glos serca , bo teraz ,(jesli Bog istnieje) to jestem na Niego strasznie zla, jak na razie to nic nie idzie po mojej mysli,.



Nie ważne jak jest źle, zawsze staraj się znajdować tę lepszą stronę. ok

Magda (offline)

Post #17

10-04-2012 - 23:14:27

Jastrzębie Zdrój 

myślinikt nie powiedział że na ziemi będzie łatwo



njolanta40 (offline)

Post #18

10-04-2012 - 23:35:20

iława 

A czy ja sie tu pchalam ?myśli



Nie ważne jak jest źle, zawsze staraj się znajdować tę lepszą stronę. ok

agawa (offline)

Post #19

11-04-2012 - 09:04:29

okolice 

Cytuj
njolanta40
A czy ja sie tu pchalam ?myśli

hm... mogę się domyślać, że się pchałaś uśmiech
no i Cię wypychała... mama buzki
A już z całą pewnością - byłaś tu, na ten świat, zaproszona buzki

A nasza rola, nasz wybór, aby uczynić nasze życie tak dobrym, tak twórczym, tak płodnym - jak tylko potrafimy. I tu wiara nie ma nic do rzeczy oczko

Magda (offline)

Post #20

11-04-2012 - 09:08:59

Jastrzębie Zdrój 

uśmiechzgadzam się z tobą agawa...jestem osoba wierząca...to nie znaczy że nie kłócę się z Bogiem...ale wiem że obecność Boga w moim życiu bardzo mi pomaga...chociaż życie mnie nie oszczędza...to wiem że Jezus mnie prowadzi...kocham cie życie...to sa moje odczucia...uśmiech



Magda (offline)

Post #21

11-04-2012 - 14:03:53

Jastrzębie Zdrój 

polecam
Ballada o moim Jezusie - Andrzej Kołakowski www.youtube.com



njolanta40 (offline)

Post #22

11-04-2012 - 16:07:14

iława 

Gdybym byla pewna , ze istnieje , jakas istota nad nami , od ktorej wszystko zalezy , ktora sie o nas troszczy , to byloby lzej , ale nikt tego nie wie , nie ma pewnosci , wiec jak tu wierzyc , to jest jak bajka.



Nie ważne jak jest źle, zawsze staraj się znajdować tę lepszą stronę. ok

żaba (offline)

Post #23

11-04-2012 - 16:33:24

 

Cytuj
njolanta40
Gdybym byla pewna , ze istnieje , jakas istota nad nami , od ktorej wszystko zalezy , ktora sie o nas troszczy , to byloby lzej , ale nikt tego nie wie , nie ma pewnosci , wiec jak tu wierzyc , to jest jak bajka.
W tym cała rzecz!!Wiara to jest to co nas buduje trzyma i daje nam siłe!Każdy wierzy w to co chce albo jeśli chce!ja więrzę w Boga nie ważne jaki On i czyj ważne,że mój!i tak trzymam!
myślę,że kazdy z nas modli się do kogoś lub czegos,po prostu modlimy się do swojego Boga!Mi to pomaga !Wiem,że nie powinnam tego napisac,ale taka prawda co ma byc to będzie i tak się stanie!
wiara w "coś" lub w" kogos"zawsze pomaga!!

amor (offline)

Post #24

11-04-2012 - 16:38:39

Siemianowice Sl. 

Njolanto zorientowałam się ,ze zaczynasz, czy tez jestes w trakcie leczenia. Calkowicie naturalna jest twoja postawa, twoje zwątpienie przez ,ktore przebija rozpacz, żal, bol emocjonalny. Przytulam cię mocno i podpowiadam jako doswiadczona w boju ( po roku od "udanego" leczenia miałam wznowę w bliznie i kolejne leczenie ) nie kłoc się z Bogiem zbyt wiele( nie daje ulgi) , nie szukaj winnych( bo ich nie znajdziesz) , nie zadawaj pytan dlaczego ja ?( bo dlaczego ktos inny?)po prostu-" nie szarp się się na krzyżu" , jak ktos kiedys mi powiedział. Probuj sie wyciszyc ,naładowac wiarą w wyzdrowienie , usmiechaj się do siebie, dodawaj sobie otuchy i siły , planuj ,czytaj ksiązki o wyzdrowieniu spaceruj, ćwicz i będzie dobrze. Czas biegnie szybko i znow będziesz zdrowa ,tylko po co ci zalewac się gorycza czy żółcią? To tylko przygnębia i daje dodatkowe cierpienia. Podpowiadam ci ksiązkę" 50 krokow od postawienia diagnozy". To świetny poradnik dający cel, wytyczający zadania na czas zdrowienia . Mnie duzo dała świadomosc ,ze cos moze ode mnie zależec. Czy tak jest? nie wiem ,ale móc jakos przeciwdziałac to dla mnie wiele.
A na marginesie, bo to ten wątek, to przed drugim leczeniem , przybita do ziemi z emocji, żalu, rozpaczy odwiedziłam MB na Jasnej Gorze. Spowiedz w tym miejscu ( trwająca chyba z godzinę , nie nie z powodu wielkiej ilosci grzechowsmiling smiley tylko wynikająca z cudownej rozmowy z cudownym księdzem) a potem pełna wiary jednosc z Bogiem w trakcie przeistoczenia, dała mi tak wielkiego kopa i ocean sił ,ze wiedziałam iz wyjde z tego. Poki co stuknęło 5 lat. Tego ci życzę i będe się modlic za Ciebie i twoj spokoj ducha .



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-04-2012 - 16:50:26 przez amor.

żaba (offline)

Post #25

11-04-2012 - 16:39:36

 

Cytuj
njolanta40
Gdybym byla pewna , ze istnieje , jakas istota nad nami , od ktorej wszystko zalezy , ktora sie o nas troszczy , to byloby lzej , ale nikt tego nie wie , nie ma pewnosci , wiec jak tu wierzyc , to jest jak bajka.
Jezus powiedział.że wątpic będziemy!mamy prawo!
"Wybacz im Boże bo nie wiedzą co czynią!'
pierwszy papież sw,Piotr wyparł sie Jezusa!
Rzeczą ludzką jest wątpic,ale rzeczą ludzką jest trwac w dobroci i poszanowaniu!

żaba (offline)

Post #26

11-04-2012 - 16:43:30

 

Cytuj
amor
Njolanto zorientowałam się ,ze zaczynasz, czy tez jestes w trakcie leczenia. Calkowicie naturalna jest twoja postawa, twoje zwątpienie przez ,ktore przebija rozpacz, żal, bol emocjonalny. Przytulam cię mocno i podpowiadam jako doswiadczona w boju ( po roku od "udanego" leczenia miałam wznowę w bliznie i kolejne leczenie ) nie kłoc się z Bogiem zbyt wiele( nie daje ulgi) , nie szukaj winnych( bo ich nie znajdziesz) , nie zadawaj pytan dlaczego ja ?( bo dlaczego ktos inny?)po prostu-" nie szarp się się na krzyżu" , jak ktos kiedys mi powiedział. Probuj sie wyciszyc ,naładowac wiarą w wyzdrowienie , usmiechaj się do siebie, dodawaj sobie otuchy i siły , planuj ,czytaj ksiązki o wyzdrowieniu spaceruj, ćwicz i będzie dobrze. Czas biegnie szybko i znow będziesz zdrowa ,tylko po co ci zalewac się gorycza czy żółcią? To tylko przygnębia i daje dodatkowe cierpienia. Podpowiadam ci ksiązkę" 50 krokow od postawienia diagnozy". To świetny poradnik dający cel, wytyczający zadania na czas zdrowienia . Mnie duzo dała świadomosc ,ze cos moze ode mnie zależec. Czy tak jest? nie wiem ,ale moc jakos przeciwdziałac to dla mnie wiele.
A na marginesie, bo to ten wątek, to przed drugim leczeniem , przybita do ziemi z emocji, żalu, rozpaczy odwiedziłam MB na Jasnej Gorze. Spowiedz w tym miejscu ( trwająca chyba z godzinę , nie nie z powodu wielkiej ilosci grzechowsmiling smiley tylko wynikająca z cudownej rozmowy z cudownym księdzem) a potem pełna wiary jednosc z Bogiem w trakcie przeistoczenia, dała mi tak wielkiego kopa i ocean sił ,ze wiedziałam iz wyjde z tego. Poki co stuknęło 5 lat. Tego ci życzę i będe się modlic za Ciebie i twoj spokoj ducha .
I wszystko na ten temat!amorku! (szkoda,że nie było Ciebie przy mnie)oczywiscie się nie czepiam!buziaki!

amor (offline)

Post #27

11-04-2012 - 16:47:38

Siemianowice Sl. 

Zabciu nie zawsze jestm w stanie ogarnąc wszystkich na forum. Był czas ,ze uciekałam jak pojawiało się zbyt wiele agresji. ( nie o Ciebie oczywiscie chodzi) Wybacz Zabko ,ale widze ,ze swietnie dałas sobie radę! I tak trzymaj! Calusy



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-04-2012 - 16:49:12 przez amor.

braja (offline)

Post #28

11-04-2012 - 16:50:16

 

Cytuj
njolanta40
Gdybym byla pewna , ze istnieje , jakas istota nad nami , od ktorej wszystko zalezy , ktora sie o nas troszczy , to byloby lzej , ale nikt tego nie wie , nie ma pewnosci , wiec jak tu wierzyc , to jest jak bajka.

To jak z innymi sprawami, które uznajemy za oczywiste, a przecież wymagaja wiary- wierzymy w atomy, choc ich nigdy nie widzieliśmy, w galaktyki, choć nigdy tam nie polecimy.
Pamietam, że trzeci rok studiów był dla mnie czasem wzmożonego dostrzegania Boga w zwykłych sprawach. Nagle nudne dla mnie madrości z chemii, matematyki, fizyki i biologii połączyły się w biochemię, mikrobiologia, chemia i fizyka stały się też gleboznawstwem, z którego narodziły się nawożenie i nawadnianie roslin, a jeśli jeszcze do tego dodamy agrometeorologię i botanikę i fizjologię i ekologie.... nagle okazuje się, że prosty fakt, ze na polu skiełkował "chwast" i kartofel jest niesamowitym misterium przyrody, gdzie każda rzecz wynika z innej, wpływy przenikają sie nawzajem i nie sposób ich rozsupłać.
Albo sam fakt oddychania komórkowego i oddychania w ogóle- te wszystkie miliardy naszych komórek, które nieustannie się dzielą, rodza, mnożą i umierają. RNA, które nie może istnieć bez DNA i vice versa... Co my- jako swiadomośc mamy z tym wspólnego? Tyle samo, co przeciętny użytkownik komputera- umie obsłużyc pewne funkcje, ale nie ma pojecia jak sprzęt jest zbudowany i jak działa. Po prostu wciska guzik. My też nie wiemy jak funkcjonuje nasz cielesny "wehikuł". Jak sie zepsuje, to do lekarza albo znachora. Ktoś nam ten "pojazd" zaprogramował i jak to w "komputerze", czasem cos wysiądzie. winking smiley



njolanta40 (offline)

Post #29

11-04-2012 - 18:13:21

iława 

Nie wiem jak to sie dzieje , ale czym wiecej Was tu czytam , tym bardziej cos we mnie kielkuje , te wszystkie slowa jednak trafiaja do mojej duszy , nie wiem , czy to sprawa Boska , a moze mojego aniola stróza ( jak juz o cos prosze to jego) to jest niesamowite i chyba tu w Was dziewczyny widze Boga , bo wychodzi tu sama dobroc , wsparcie , a to takie wazne,
Dziekuje Ci amorku , za modlitwe szczególnie o spokój ducha , bo tak jest mi teraz potrzebny.




Nie ważne jak jest źle, zawsze staraj się znajdować tę lepszą stronę. ok

jolaxyz (offline)

Post #30

11-04-2012 - 18:41:35

k/Leszna 

Wiara to przede wszystkim - Łaska, bez której nic nie zrobimy, nie uwierzymy.
A to są słowa piosenki, może pomogą znaleźć to co zagubione.serce

Gdy szukasz Boga popatrz na kwiaty
Popatrz na góry i ciemny las
Z każdej wędrówki wrócisz bogaty
I nową treścią wypełnisz swój czas
Bo cały świat jest pełen śladów Boga
I każda rzecz zawiera Jego myśl
Wspaniały szczyt błotnista wiejska droga
To Jego znak który zostawił Ci

Gdy szukasz Boga popatrz na ludzi
Spójrz jak taternik zdobywa szczyt
Zobacz jak matka w domu się trudzi
Spójrz w oczy dziecka powiedzą Ci
Że każdy z nas stworzony jest przez Pana
I w każdym z nas zamieszkać pragnie Bóg
By dobra wieść była przekazywana
By miłość Swą objawić przez nas mógł



Ci, którzy żyją nadzieją, widzą dalej.
Ci, co żyją miłością, widzą głębiej.
Ci, co żyją wiarą, widzą wszystko w innym świetle. (Lothar Zenetti)
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 465
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022