Co nam się śni?

Wysłane przez Al_la 

Al_la (offline)

Post #1

05-05-2013 - 11:54:01

k/Warszawy 

Psychoterapeuta mi powiedział, że sny są odzwierciedleniem tego, co przeżywamy, co nas stresuje albo cieszy.
No to ja Wam powiem, ze od kiedy pamiętam śni mi się wojna albo napady terrorystyczne. Niejeden scenariusz filmu katastroficznego lub sensacyjnego już wyśniłam przewraca_oczy
Przecież to nie jest odzwierciedlenie rzeczywistości, bo w działaniach wojennych nie brałam udziału, filmów takich też w nadmiarze nie oglądam. Chyba, że to senna antycypacja i szykuje się wojna (Korea Pn. nie śpi). Tylko obrazy troszkę przestarzałe, bo naloty, karabiny maszynowe, granaty...Teraz to atom i po ptokach duży uśmiech
Często mi się śni, że jestem w swoim byłym mieszkaniu na 4 piętrze i nagle na budynek spada bomba, a ja lecę w dół z całym budynkiem i dobytkiem. Dziś byłam obiektem napadu terrorystycznego zly
A pośniłoby się o kwiatkach, ptaszkach, o miłości przewraca_oczy śmiech

Też macie takie "fajne" sny?





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

elisabeth (offline)

Post #2

05-05-2013 - 12:30:58

Lubuskie 

Ala, trochę roześmiałam się jak przeczytałam o tych napadach a raczej powinnam się przerazić.Mnie kiedyś mąż namówił wieczorem na golonkę to też horror mi się śnił (zapadałam się pod ziemie i piasek czułam w ustach). Od tej pory ograniczam przekąski na wieczór i nie pamiętam co mi się śniło.



W życiu wszystko ma swój zmierzch. Tylko noc kończy się świtem.

szama (offline)

Post #3

05-05-2013 - 12:34:36

Kraków 

Ja codziennie śnię, tak już jakoś mam, ale rzadko coś miłego, przeważają sny, że gdzieś uciekam i nogi odmawiają posłuszeństwa. Dużo też w moich snach jest dzieci, a dzisiaj miałam sen , że nie upilnowałam siostry i ona zaszła w ciążę........paranoja, bo moja siostra ma 55 lat..........a może to pokłosie rozmów z nią , bo ma kłopoty wychowawcze z młodszą córką. Często mam tak, że budzę się ze strachem....powoli dociera do mnie , że to tylko sen, po czym zasypiam i następuje ciąg dalszy snu i to jest bardzo niefajne!myśli




uśmiech nic nie kosztuje, a tak wiele znaczytak

elisabeth (offline)

Post #4

05-05-2013 - 12:41:59

Lubuskie 

Utkwił mi się w pamięci sen jak obraz filmu wojennego.Cała rodziną jesteśmy wywożeni w pociągu i potem rozdzielają mnie z moim małym dzieckiem.Tak krzyczałam że obudziłam się słysząc swój płacz.Ten sen wydawał mi się taki realny .



W życiu wszystko ma swój zmierzch. Tylko noc kończy się świtem.

Baba Jaga (offline)

Post #5

05-05-2013 - 13:03:34

Jagolandia 

mnie się często śni że kupuję buty .... najczęściej szpilki hi hi
nijak się to ma do moich marzeń na jawie, więc póki co niech tam
na życie wybieram wszystkie inne, byle nie szpilki
wszystkie inne, to też za dużo powiedziane - takie których nie czuje się na nogach - trepkopodobne śmiech

ale w tych snach, to śmigam w tych szpilkach jak łania po łące



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-05-2013 - 13:04:18 przez Baba Jaga.

nutka (offline)

Post #6

05-05-2013 - 15:34:05

 

Mnie również odkąd pamiętam śnią się różnorakie horrory, bardzo rzadko śniło mi się coś przyjemnego. Często byłam budzona przez męża, cobym się nie męczyła. Pół roku przed wymacaniem guza "odbył się" sen prognostyczny, obudziłam się przerażona ale i szczęśliwa, że to nie dzieje sie w realu...Niestety, sen po paru miesiącach okazał się jawą.
Zauważyłam, że od momentu zachorowania intensywność przykrych przeżyć w snach spadła...Może wyrównały się poziomy... bezradny



"W życiu nie chodzi o to, żeby przetrwać burzę, ale o to, żeby tańczyć w deszczu."
Richard Paul Evans
"... Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
Dennis Genpo Merzel

Maja048 (offline)

Post #7

05-05-2013 - 18:33:14

Wronki 

W sobotę rozpoczęłam remont a z piątku na sobotę "Ktoś obcy zaczął rozwalać mój dom"...wobec tego pilnowała i baczyłam co majstry robią...jak narazie dom stoi...a młot już nie będzie potrzebny...radocha



elkka (offline)

Post #8

05-05-2013 - 19:02:15

Braunschweig/Warszawa 

W snach bywam wielokrotnie w miejscach... ktorych tak naprawde .... nie znam....
sa tez osoby ktore znam tylko ze snow.......a sa i takie ktore mi sie przysnily....a o ktorych juz dawno zapomnialam....
czesto tez sni mi sie jezdziec na bialym koniu...... to pewnie jakies mrzonki...
przewraca_oczy
ale jak przysni mi sie babcia... to w domu chorubsko jakies zawita.... i to mi sie sprawdza na 100%

andzia73 (offline)

Post #9

05-05-2013 - 19:10:02

Gdańsk 

Ja to mam różne sny śmiechNajczesciej sa takie jakies dziwne i bez sensu...przewraca_oczyKiedys snił mi sie bardzo dziwny budynek..tak jakby jakies wiezienie( odrutowane, takie szare )..a w oknie ktos do mnie krzyczał ,a ja go nie rozumiałammyśliW niedalekim czasie pojechałam do Niemczech i zobaczyłam budenek z mojego snu...i faktycznie było to wiezienie dla mężczyzn,a w oknie stał mężczyzna który do nas machał i wołał hej hej.....Przed choroba najczesciej mi sie sniły dzieci....a przed sama diagnoza miałam horrorytyczny sen-jakies niemowlaki, które zagrzebywalam w ziemi gołymi rękomaszok Ostatnio to raczej nic mi sie nie sni,bo mało sypiamrotfl




Wioletta (offline)

Post #10

05-05-2013 - 19:17:39

Ciechanów 

Ja mam często sny jak Ala, jakieś wojny,morderstwa itp.to tak naprawdę trwa od dzieciństwa, często mamsen że jestem zdrowa, mam znowu długie włosy, sukienkę czerwoną z dekoldem,ale potem się budzę...smutne to....

Al_la (offline)

Post #11

05-05-2013 - 20:07:50

k/Warszawy 

To widzę, ze nie tylko mnie nawiedzają we śnie straszydła duży uśmiech
Ja mam często męczące sny, np. wyglądam przez okno albo stoję na balkonie i spadam w dół; lecę samolotem i samolot spada; muszę zadzwonić na ratunek, bo ktoś umiera, ale nie mogę się połączyć; piszę klasówkę a ni w ząb nie mogę sobie nic przypomnieć itd....
Przed zachorowaniem też miałam dziwne sny i wiedziałam, ze coś się stanie.
Są ludzie, którym się nigdy nic nie śni, a ja mam tę przypadłość od lat dziecięcych.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Wioletta (offline)

Post #12

05-05-2013 - 21:04:42

Ciechanów 

Ja też tak mam od dziecka,na przykład taki sen: wiem że ma spaść bomba atomowa,kładę się w parku na ławce, ludzie krzyczą,płaczą, uciekają, a ja przytulam ukochanego i czekamy,widzę grzyb atomowy w oddali ( chyba że to sen przepowiadający grzybicę po chemii che che) i się budzę, ja mam takie sny non stop, jak czasami komuś opowiadam to normalnie materiał na film.

ira (offline)

Post #13

06-05-2013 - 11:17:39

Pabianice 

Mnie się śni mnóstwo- co noc i ja to lubię. Chociaż nie wszystkie sny są miłe. I też mam tak, jak elkka: kiedy mi się przyśni Babcia (ukochana), to potem zdarza się coś niefajnego...
Zapodam horror, ale tak było: przyśnił mi się znajomy, który z natury jest pesymistą, a wtedy był taki szczęśliwy i uśmiechnięty i było mnóstwo kwiatów, ślicznych. Pomyślałam sobie w tym śnie: no, nareszcie ten chłop jest zadowolony z życia.
Za tydzień dowiedziałam się, że jego syn zginął w wypadku samochodowym. Nigdy tego snu nie zapomnę.
Czasem śni mi się piękny las, ten sen się powtarza.



Perełka (offline)

Post #14

12-05-2013 - 17:36:59

 

Coś wan napiszę, ale prosze nie śmiejcie się ze mnie, bo wtedy sny były dla mnie prawdziwą droga przez mękę.
Był taki okres w moim życiu, że widziałam w snach wydarzenia, które sie miały zdarzyć. Widziałam je jakby w rzeczywistym wymiarze. Potrafilam opisać samo wydarzenie, wygląd ludzi, miejsce, polożenie jakiś przedmiotów itd. Na poczatku było to nawet zabawne, bo widziałam w nich rzeczy miłe. Potem już nie było milo.
Pierwszy sen, który budził lęk to sytuacja, ktora miala miejsce tydzien później a dotyczyla mojego tatki.
Widzialam jak lezy na łóżku, jaką piżamę ma na sobie, jaką pościel bedzie miał na lózku, widzialam karetkę, a nawet lekarza z pogotowia i zapamietałam jego słowa. Poczatkowo zlekcewazyłam ten sen, choć był przerażający. Wszak tatko czul sie dobrze i nic nie zwiastowało nieszczescia. Kiedy po tygodniu sen się ziścil poczulam cholerny lęk.
Wyśniłam śmierć mojego tatki, wyśniłam jego pogrzeb, widzialam nawet kto gdzie stał w kapilicy i jak był ubrany. Widziałam chorobe mamy, syna, a nawet śmierć sasiadki, śmierteny wypadek w moim mieście itd. To było tak przerażające, że balam sie kłaśc spać. Balam sie własnych snów. Nie potrafiłam ani nic z tym zrobić, ani zapobiec temu co sie mialo wydarzyć. Modlilam sie gorąco do Boga, żeby mnie uwolnił od tych snów. Po jakims czasie to ustapiło.
Znowu byłam szczęśliwa i wolna.
Ostatni sen, który mnie przeraził to był sen o naszej polci na kilka godzin przed jej śmiercią.
Ala pewnie pamięta, bo zaraz po przebudzeniu zadzwonilam do niej, opowidzialam jej ten sen. Polcia rozmawiala ze mna, przekazała mi pewne słowa, których nigdy nie zapomne, a które potem odzwierciedlały zdarzenia mające miejsce tuż po jej śmierci.
Po tamtym śnie znowu poczulam lęk, choc ten sen był inny od reszty. Nie widzialam w nim jakby rzeczywistego wymiaru.
Na wszelki wypadek znowu poprosiam Boga, zeby mi darował takie sny.
Od tamtej pory mam spokój. Nie wiem ile on będzie trwal, ale póki co ciesze sie, że nie pamiętam tego co mi sie śni.
Co to jest? Czemu tak sie dzialo? Nie wiem, wiem jedno. Taki sen potrafi wyzzuć z człowieka wszystkie życiodajne soki, potrafi dzień po przebudzeniu przerodzić w koszmar, w walkę z własnymi myślami, z niemocą.
Nie ma nic gorszego jak wiedza, że coś się stanie i nie można nijak temu zapobiec. To było straszne.
Czasem mam przeczucia- trafne, ale nie chcę ich mieć , bo są tak samo upierdliwe jak tamte sny.



lotka4 (offline)

Post #15

12-05-2013 - 18:07:53

Rydułtowy 

Perełko,nie ma się z czego smiać.Przeżyłam dokładnie podobne sytuacje które opisujesz.Tez wysniłam wszystko
co się póżniej wydarzyło.Żeby było jeszcze lepiej nastepna noc była dalszym ciągiem snu i znowu to się sprawdziło.
mam tak od czasu do czasu i bardzo się tego boję.Niestety nie mam wpływu na to i myslę,że nie da się temu zapobiec.



Wszystkim życzę Dosiego Roku,wszystkiego co najlepsze w 2015 roku

Janina.S (offline)

Post #16

12-05-2013 - 18:26:20

widły Soły i Wisły 

Alu , Perełko , dziewczyny - nie mam zamiaru się śmiać , co więcej rozumiem Was doskonale - dla niektórych te sny to duży problem.
Ja też często śnię ale tak troszkę lżej niż Wy i mam dobre sny -kolorowe kwiaty , zielone drzewa i całe ogrody - te przynoszą miłe
zdarzenia lub dobre wiadomości .
Są też złe , takie co to zwiastują coś złego np. błoto , brudna woda to zawsze moja choroba .
Surowe mięso lub ciasto na makaron to też nie fajne zdarzenia .
Ale za to ładne , zdrowe ryby to zawsze pieniążki itd...itd..
W każdym razie ,niezależnie ode mnie mam już taki nawyk że rano zastanawiam się i myślę co mi się śniło i co się może zdarzyć .



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

Perełka (offline)

Post #17

12-05-2013 - 21:45:43

 

Lotka, cieszę sie, że ktoś miał podobnie. U mnie też kolejne noce tez były kontynuacja poprzednich. Dlatego bałam sie kłaśc spać. Wiele ludzi kiedy opowiadałam im o moich snach śmiało sie ze mnie. Było mi bardzo przykro w takich momentach.
Kiedy doszlo to wydarzeń z moich snów już im nie bylo wesolo. W końcu przestałam mówić z kimkolwiek o moich snach. Jedynie rozmawiałam o nich z mężem.
Janinko symbolikę o jakiej piszesz miała moja mama.
Pamietam jak śniła o jaims oknie - zawsze była jakas wiadomość
mięso czy zęby - choroba
doły, piach- pogrzeb
buty - podróż itd.

Teraz się tak zastanawiam nad tym co napisała na wstepie Ala, ze psychoterapeuta twierdzi, że sny sa odzwierciedleniem tego, co przeżywamy, co nas stresuje albo cieszy. W wielu wypadkach pewnie tak jest, W moim to sie nie sprawdza.



elisabeth (offline)

Post #18

12-05-2013 - 22:35:02

Lubuskie 

Od dziecka pamiętam jak moja mama ostrzegała nas bo miała zły sen ,bardzo wierzyła w sny i zawsze je analizowała.Ja nie mam takiej umiejętności ale miewam sny różne od traumatycznych do lirycznych.Ostatnio śnił mi się Polski aktor filmowy bardzo przystojny a ja zabiegałam o jego względy niestety bez wzajemności i śniąc martwiłam się aby nie dowiedział się że nie mam piersi.Po przebudzeniu stwierdziłam że był to bardzo miły sen i uśmiecham radocha się na każde wspomnienie o nim.



W życiu wszystko ma swój zmierzch. Tylko noc kończy się świtem.

Perełka (offline)

Post #19

12-05-2013 - 22:41:11

 

No wiesz co? A to podlec jeden!!! wnerwiony
Chociaz we snie mógłby odwzajemnić twoje zainteresowanie i umówic sie z tobą na randkę! rotflserce



elisabeth (offline)

Post #20

12-05-2013 - 22:50:08

Lubuskie 

No wiesz ten sen miał dłuższą historię ale już nie będę głupot wypisywać duży uśmiech



W życiu wszystko ma swój zmierzch. Tylko noc kończy się świtem.

Al_la (offline)

Post #21

12-05-2013 - 23:21:46

k/Warszawy 

Perełko, to co napisałaś wcale nie jest śmieszne. Wyobrażam sobie, jakie to musiało być męczące.
Ja nie mam snów wyprzedzających wydarzenia, ale niektórych snów się boję, bo mi się sprawdzają.
Kiedy mam zły sen przez kolejne dni boję się zasnąć. Pozostało mi to chyba po ciągu snów poprzedzających dzień, kiedy dowiedziałam się, ze mam raka. Śniła mi się mama i była na mnie bardzo zła. Kiedy nie reagowałam "wysłała" do mnie dwie nieżyjące swoje siostry. Ciocie śniły mi się znów kilka dni. A kiedy i to nie pomogło, przyśniła mi się pani, z którą pracowałam 15 lat wcześniej i która zmarła na raka piersi. Wiedziałam, że to coś, co mam w piersi, to rak. Po wykonaniu USG sny zniknęły, a ja wylądowałam w szpitalu.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

elisabeth (offline)

Post #22

12-05-2013 - 23:31:39

Lubuskie 

Ala aż mi dreszcz po głowie przeszedł ,to wniosek że powinnaś analizować swoje sny bo one coś przepowiadają.



W życiu wszystko ma swój zmierzch. Tylko noc kończy się świtem.

Perełka (offline)

Post #23

12-05-2013 - 23:39:11

 

Mama nad Toba czuwała. Z jednej strony to jest wspaniale, a z drugiej przerażające.
Ja przed diagnozą nie miałam zadnych snów, ale przeczucia.
Bardzo źle się czułam a lekarze i rodzenstwo chwilami brali mnie za hipochondryczkę.
Pamiętam jak jednego dnia się kąpalam we wannie i zapłakałam. Do łazienki wszedl mój mąż i zapytal skąd te moje łzy. Wtedy mu powiedziałam.
" coś mnie zżera od środka, tylko nie wiem co. Czuję to, czuję, że to co się ze mną dzieje to coś bardzo złego"
Za 2 dni w samobadaniu piersi znalazłam OBCEGO.



Al_la (offline)

Post #24

12-05-2013 - 23:46:44

k/Warszawy 

Kiedy śni mi się mama, zawsze coś złego się wydarzy. Psychoterapeuta powiedział, że to zbieg okoliczności i że po przebudzeniu "na siłę" szukam negatywnych zdarzeń. Nie dyskutowałam z nim, bo to i tak by nic nie dało oczko ale wiem swoje.
Kiedyś miałam bardzo zły sen, śniła mi się właśnie mama. Mąż miał wypadek samochodowy. Od tamtej pory, kiedy mu mówię "uważaj, bo dziś śniła mi się mama", już się ze mnie nie śmieje duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Perełka (offline)

Post #25

13-05-2013 - 00:12:07

 

Psychoterapia swoje a zycie swoje. Czy ktokolwiek poznał dogłebnie ludzki umysł? NIE!
Nie wszystko da sie wytłumaczyć naukowo i chyba dobrze.



ania.bania (offline)

Post #26

23-05-2013 - 12:07:02

 

Cytuj
Al_la
Kiedy śni mi się mama, zawsze coś złego się wydarzy. Psychoterapeuta powiedział, że to zbieg okoliczności i że po przebudzeniu "na siłę" szukam negatywnych zdarzeń. Nie dyskutowałam z nim, bo to i tak by nic nie dało oczko ale wiem swoje.
Kiedyś miałam bardzo zły sen, śniła mi się właśnie mama. Mąż miał wypadek samochodowy. Od tamtej pory, kiedy mu mówię "uważaj, bo dziś śniła mi się mama", już się ze mnie nie śmieje duży uśmiech

Są osoby, które mają... nie wiem jak to nazwać... szósty zmysł? Moja mama tak ma - czasem np. zaczyna mówić że mogłabym się odezwać, a po sekundzie dostaje telefon od ukochanej córeczkiuśmiech

renia000 (offline)

Post #27

05-08-2013 - 15:51:19

 

Mnie często śnią się sny w kilku częściach. Jadę gdzieś, docieram do pewnego miejsca i nagle spadam z przepaści, a za pół roku sen zaczyna się od momentu w którym spadam. Często też zdarza mi się czuć coś przez sen, gdy ktoś chwyta mnie za rękę albo całuje, potrafię czuć smak - to trochę przerażające po przebudzeniu. Tak jak wspominała Al_la, wierzę w sny, które nie niosą ze sobą nic dobrego - gdy mojej mamie śni się dziecko, zawsze przydarza się coś złego.

Gizi (offline)

Post #28

14-03-2014 - 22:19:43

Warszawa 

A mnie się kiedyś często śnił pociąg który zjeżdża z torów i mnie goni. Miał taką starą lokomotywę. Goni mnie po schodach w jakimś budynku. Uciekam do windy, a ona jedzie w poziomie i pod skosem.
Koszmary mam po późno jedzonych posiłkach. Muszę też uważać jaki film oglądam wieczorem. Koszmary odpadają.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

Latek (offline)

Post #29

14-03-2014 - 22:36:21

Al-Khobar, Arabia Saudyjska 

A mnie się od bardzo dawna nic nie śni sad smiley




Link do naszego bloga o życiu codziennym w Arabii Saudyjskiej znajdziecie w moim domku


"Życie przeżywa się intensywnie dopiero wówczas, kiedy ani na sekundę nie zapomina się, że można je w każdej chwili stracić"
pułkownik Thomas Michael Hoare ("Mad Mike" Hoare)

magda2411 (offline)

Post #30

14-03-2014 - 23:01:20

Olsztyn 

zawsze śnimy tak







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-03-2014 - 23:02:37 przez magda2411.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 647
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022