Samopoczucie po odstawieniu antydepresantów

Wysłane przez Hala1962 

Hala1962 (offline)

Post #1

05-09-2010 - 16:16:42

Szczecin 

Jestem w trakcie odstawiania CITALU. Lekarka zarządziła zmniejszenie dawki z całej tabletki na pół przez tydzień, następnie pół tabletki co drugi dzień. Wcześniej się nad tym nie zastanawiałam ale teraz obawiam się skutków po odstawieniu całkowitym leku. Jeśli macie w tym temacie jakieś doświadczenie to proszę o info jak to jest i czy długo trwa?

agawa (offline)

Post #2

05-09-2010 - 19:32:30

okolice 

Halu, z odstawianiem wszystkich antydepresantów u każdego może być inaczej. Na pewno schemat odstawiania jest taki, jak padała Ci lekarka. Możesz przejść ten czas zupełnie bezobjawowo, ale też możesz mieć delikatne bóle głowy, możesz mieć obawy, że nastąpi pogorszenie samopoczucia, możesz obserwowac większe napięcie, delikatne drżenia dłoni, problemy ze snem (zasypianiem lub wybudzaniem w nocy) etc... . Zazwyczaj bardziej jest to wynikiem lęku pożegnania z lekiem niż rzeczywiste problemy. Możesz również, po kilku tygodniach, mieć myśłi, że chciałabyć do leku wrócić. To wszystko jest normalne i występuje u mniej więcej połowy pacjentów.
Jeśłi czas odstawinia leku został wybrany dobrze, jeśli jesteś zdecydowana na życie bez antydepresantów - bez obaw winking smiley Będzie dobrze.
Dodam tylko, że zazwyczaj czas na odstawienie ssr to wiosna lub lato... rzadko nadchodząca jesień... Jeśli masz wątpliwości, pogadaj jeszcze z lekarzem.
Ja swoje antydepresanty odstawiałam (po 2 latach) w schemacie powyższym w ciągu 2 tygodni. Nie obserwowałam żadnych problemów. Ale do tej pory miewam pokusę powrotu do wspomagacza mojego ulubionego winking smiley
Buziak



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-09-2010 - 19:33:28 przez agawa.

Hala1962 (offline)

Post #3

05-09-2010 - 20:23:14

Szczecin 

Mnie "straszono" objawami grypopodobnymi, tzn. dreszcze i jeszcze coś tam pewnie....no i właśnie dziś mam dreszcze... Obawiam się, że gdyby powiedziała mi o innych objawach to pewnie bym też je miała...podatna jestem bardzo na sugestieprzewraca_oczy

agawa (offline)

Post #4

05-09-2010 - 21:38:55

okolice 

No to Ci zdecydowanie sugeruję, że jesteś w tej połowie pacjentów, co odstawią lek bezproblemowo i niezauważalnie, a jeśli wystąpią jakiekolwiek przejściowe problemy, to je przebiegniesz w te pędy buzki No bo w zasadzie... dlaczego miałoby być inaczej? radocha
***
Halu, pamiętaj, że to wszystko produkuję Twój mózg. I dlatego masz na to wpływ... Nie dzieję się nic złego. To tylko lęk powstały w wyniku myśli, że po odstawieniu ssr'ajów muszą być objawy odstawienne.
Nie muszą.
Mogą, ale nie muszą. I miną.
Zawsze mijają.
buzki



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-09-2010 - 21:42:41 przez agawa.

Hala1962 (offline)

Post #5

06-09-2010 - 10:24:09

Szczecin 

Dzięki Agawko nastawiłaś mnie optymistycznie i tego muszę się trzymać.

Hala1962 (offline)

Post #6

15-09-2010 - 11:11:03

Szczecin 

no i d...pa blada...
siedzę i ryczę bo ktoś sobie zażartował a ja to wzięłam na poważnie...
mam mega doła po odstawieniu citalu...
boszzzzze jak jestem nieszczęśliwa - niech mnie ktoś w tyłek kopnie i postawi do pionu prosi

ewela (offline)

Post #7

15-09-2010 - 11:57:55

Bydgoszcz-Fordon 

Hala a musiałaś odstawić ten lek skoro tak kiepsko się bez niego czujesz.Ja dziś tez czuję beznadziejnie le to chyba tez pogoda tak na nas wpływa główa do góry będzie lepiej pozdrawiampociesza.

b_angel (offline)

Post #8

15-09-2010 - 22:39:21

radom 

Halu
a w związku ze związkiem odstawiania citalu nie dostałaś nic na zastępstwo ? ? ?




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

Hala1962 (offline)

Post #9

15-09-2010 - 23:17:53

Szczecin 

A bo ja taka gupia jezdem...przeczytałam na forum że ssri gryzą się z tamoksifenem, poleciałam do psychicznej i powiedziałam, że rzucam cital. Jakoś na myśl mi nie przyszło jakieś zastępstwo, a i lekarka nic mi nie proponowała. Nie zdawałam sobie sprawy, że to jak odstawienie narkotyku szok...Narazie jestem na L4 od rodzinnej bo nie daję rady w pracy no i przeziębiona jestem. Jeśli taki stan będzie się przedłużał to chyba znowu do niej polecę...znaczy się do psychicznej chichot



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 15-09-2010 - 23:18:42 przez Hala1962.

b_angel (offline)

Post #10

15-09-2010 - 23:22:59

radom 

no idź_idź niech Ci jakiś inkszy da specyjał.....



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

zosiaa (offline)

Post #11

18-09-2010 - 14:30:39

Okolice Krakowa 

Halu ja biorę anty juz poltora roku i nie zamierzam na razie z nich rezygnowac. I tak jestem placzliwa i mam zmiany nastrojow to jak bym przestala to chyba bym sie zaplakala. Przeciez mowia ze mamy sie nie martwic i zyc bez stresu.A swoja droga to mogla ci dac cos innego.Przeciez nie wszystkie leki sie gryza z tamoxi...Ja biore Velafax 1 tabletke co 2 dzien.Przedtem co dzien ale teraz jakos leci.Pogadaj z lekarzem jak sie czujesz.pociesza

basia04 (offline)

Post #12

22-09-2010 - 18:57:58

Olsztyn 

Hala ja też odstawiałam seroxat (antydepresanty biorę od x lat), czułam się nawet nieźle. Miałam kilka dni przerwy, bo zupełnym odstawieniu i weszłam na Velaxin ER, na razie 37, 5 mg co dzień. Po dwóch tygodniach mam wejśc na dwie tabletki i zgłosić do lekarza jak się czuję. Hala idź jutro do lekarza i uzgodnijcie jakiś inny antydepresant, po co masz się męczyć. A z czasem będzie coraz gorzej (nie życzę Ci tego, ale tak może być).



Polcia (offline)

Post #13

14-12-2010 - 10:57:31

 

Mam na zbyciu Lerivon, z ulotki przeczytałam, że jest to lek antydepresyjny .Całe opakowanie oprócz dwóch tabletek. Moja neurolog zapisała mi ten lek na bezsenność, bo jednym ze skutków ubocznych jest właśnie spanie. Niestety lekarka na wizycie nie powiedziała mi, że to antydepresant jest i wykupiłam i nawet wzięłam dwie tabletki. A ja nie biorę antydepresantów nawet jak cierpię na bezsenność, bo mi szkodzą, co zauważyłam po tych dwóch tabletkach.
Jak ktoś bierze Lerivon to czeka - termin ważności do 2015 roku.




Dano Ci życie, które jest tylko opowieścią. Ale to już Twoja sprawa, jak Ty ją opowiesz .................

Marek Hłasko "Sowa, córka piekarza"

Al_la (offline)

Post #14

14-12-2010 - 11:13:15

k/Warszawy 

Ja biorę i możesz trzymać do 8 marca duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

jsobon7 (offline)

Post #15

12-03-2011 - 10:41:24

zamość 

czy ktoś odstawił rexetin
lekarz mój twierdzi że mogę odstawić z dnia na dzień i tak zrobiłam ale tydzień wytrzymałam i znowu wróciłam ale chciałabym to rzucić
biorę go rok
może ktoś ma metodę dobrą na odstawienie?pomóżcie

lulu (offline)

Post #16

12-03-2011 - 11:39:33

k/Kwidzyna 

Nie mam własnego doświadczenia z tymi lekami, ale wspierałam koleżankę, właśnie przy odstawianiu antydepresantów. Wręcz namawiałyśmy ją do tego, ale pod kontrolą lekarza. Odstawianie było rozłożone w czasie, miała zmniejszać dawki i kontrolować samopoczucie.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Al_la (offline)

Post #17

13-03-2011 - 17:31:00

k/Warszawy 

Ja też "odstawianie" mam za sobą. Zawsze najpierw zmniejszałam dawkę, a potem częstotliwość.
Inaczej się nie dało.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

jsobon7 (offline)

Post #18

19-03-2011 - 21:11:38

zamość 

dziewczyny pomóżcie może któraś odstawiała te okropne antydepresanty
chcę odstawić rexetin
leczę się u nuerologa a nie psychiatry i nic nie mówił o stopniowym odstawianiu ale nie dałam rady
tydzień nie brałam straszne zawroty i cierpnięcia głowy
wzięłam pół tabletki i ta przez tydzień potem 2 dni przerwy i znowu zawrotywnerwiony
wzięłam 1/4 ulga i co teraz ?
czy można coś takiego robić? całkiem już nie brać?
chcę to wkońcu oddstawić zaparłam się i kombinuję
czy te objawy po odstawieniu wkońcu miną jak to jest?bezradny

Marianna08 (offline)

Post #19

19-03-2011 - 21:36:01

Kraków 

Ja to jakaś nietypowa chyba jestem, bo nie miałam żadnych
problemów z odstawianiem antydepresantów. Robiłam
tylko straszną głupotę i to aż trzy razy pod rząd , ale już tego
nie zrobię, skoro do trzech razy sztuka.przewraca_oczy
A głupota ta polegała na tym, że jak się tylko wydobywałam
z depresji i zaczynałam czuć się dobrze, to odstawiałam
sama antydepresanty z dnia na dzień, bez żadnych skutków
bocznych, za to z głęboką wiarą, że depresja już nigdy nie wróci.
Niestety po pewnym czasie wracała i to za każdym razem
głębsza. Robiłam tak, chociaż teoretycznie wiedziałam,
że nie powinno się tak robić. Antydepresanty powinno się
oczywiście odstawiać stopniowo, pod kontrola lekarza i wtedy,
gdy lekarz uzna, że można odstawić. Teraz już samowolnie
nie przestanę ich brać.





Nie martw się o jutro. Nigdy nie wiesz, co Cię spotka dziś...

agawa (offline)

Post #20

19-03-2011 - 21:44:08

okolice 

Marianno, dokładnie tak jest, jak piszesz.
Nie odstawiamy na własną łapkę. Nawet, gdy czujemy się rewelacyjnie.
Natomiast, gdy wraz z lekarzem, uznamy, że czas - to robimy to konsekwentnie i stopniowo.
Jsobon, niewiele wiem na temat Twpjego leku, ale na pewno trzeba po_kawałeczku, czyli: 5 do 10 dni połowe dawki, kolejne 5 do 10 dni łykamy 1/4 dawki. Dopiero wtedy odstawiamy zupełnie i obserwujemy wszelkie objawy.
Najlepszym czasem na odstawienie jest zawsze wiosna (ale ciut późniejsza niż teraz, czyli jak już zielone wylazło winking smiley) i lato (do września). Jeśli można to tak zaplanować - super smiling smiley
Trymaj się smiling smiley

mag_dag (offline)

Post #21

19-03-2011 - 21:49:23

Sosnowiec 

Cytuj
jsobon7
leczę się u nuerologa a nie psychiatry i nic nie mówił o stopniowym odstawianiu

jsobon, ja nie znam się na lekach antydepresyjnych, ale skoro w ulotce Twojego leku przeczytałam, że: "Nie należy nagle przerywać leczenia" a Twój lekarz nic o tym nie mówił, to może zmień lekarza?









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Następna (offline)

Post #22

19-03-2011 - 22:14:15

Krosno 

Trzeba jak najdłużej i jak najwolniej... wtedy jest ok.



"...od jutra będzie nam się wiodło coraz to lepiej i lepiej..." pies



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-03-2011 - 22:17:08 przez Następna.

jsobon7 (offline)

Post #23

20-03-2011 - 16:20:20

zamość 

dziewczyny dziękuję bardzo za poradę
jak dalej będzie coś nie tak zacznę szukać chyba jakiegoś psychiatry? trudno
chcę odstawić ten lek
trzeba w końcu samej sobie radzić z problemami
szczególnie żelekarz powiedział mi że to nie są laki które wyleczą mnie z depresji
trzeba się wyciszyć? ale radzić się samemu?
dzięki jeszcze razbuzki

krysia025 (offline)

Post #24

25-04-2011 - 12:29:38

Choszczno 

Witam w ten świąteczny jeszcze dzień Ja jak zwykle proszę o pomoc. A mianowicie od kilku tygodni bardzo mi się kręci w głowie a zaczęło się od tego że rano podniosłam głowę na łóżku a że leżałam na boku to zrobiłam bardzo duży skręt i tak mi się zakręcił i tak jest do dzisiaj no może nie tyle że mam zawroty ale moja głowa jak nie moja.Ale w trakcie tego miałam robione usg piersi a że zawroty były najsilniejsze jak kładłam się na plecy to mówię do pani doktor niech mnie trzyma bo lecę a że on taka bardzo ostrożna to po zrobieniu usg i stwierdzeniu że wszystko jest ok spytała mnie kto jest moim lekarzem po radioterapii i kazała czekać Poszła do niej i przyniosła ni skierowanie na rezonans głowy i z załatwieniem tego badania już za dwa dni ja miałam tylko pójść na krew bo był potrzebny wynik do podania kontrastu. No i za dwa dni zaczął się problem bo ja do tego tunelu wjechałam ale zaraz wyszłam bo nie dałam rady.Tak się wystraszyłam a ci co robili jeszcze bardziej bo ja mało nie zemdlałam.Powiedzcie jak przełamać strach jutro albo w środę będę miała drugie podejście,powiedzieli że mam mieć ze sobą 10relanium i iść do psychiatry żeby mnie wyciszył.Byłam dał mi trittico cr taki lek biorę go dopiero tydzień ale wiem z doświadczenia że te leki tak szybko nie działają. Lekarz mówił że spróbuje jeszcze raz mi zrobić i że podejdzie do mnie inaczej bo teraz już wie że ja się boje i że nie będę tam sam ktoś będzie przy mnie stał i on postara się skrócić to badanie a jak się nie da to zrobią tomograf .Może ktoś zna jakiś sposób jak przez to przejść,nie wiem od czego te zawroty głowy,w ten sam dzień pani doktor zaprowadziła mnie na rng odcinka szyjnego ale wykazało tylko zmiany zwyrodnieniowe może to od tego bo oni tylko diagnozują pod kątem onkologicznym.Dziewczyny pomocy boję się tego badania ale tak bardzo bym chciała zrobić boję się wyniku ze coś w tej mojej głowie się dzieje i od tego wszystkiego to jestem tak znerwicowana ze nie mogę nad sobą zapanować



amor (offline)

Post #25

25-04-2011 - 17:21:42

Siemianowice Sl. 

Jesli chodzi o zawroty to straszne mialam miesiac temu ( leząc w łozku sie zaczęlo i przy skretach glowy najgorzej) Zdiagnozowano zwyrodnienia kregow szyjnych.( poczytaj w odpowiednim watku o naszych chorobach). Miałam RM ,ale ze rowniez cierpie na klaustrofobie ,załatwialam sobie tzw rezonans otwarty. Jest przyjemniej, nie siedzisz w ciemnej ,glebokiej dziurze. Nawet przysnęlam na chwilkę! Dostałam tez do ręki dzwonek gdzyby tak zachciało mi sie wyjsc ! Nie bylo potrzeby! Jezli nie byłoby mozliwosci zamienic badanie na taki MR to zostaje Ci wyciszenie sie lekami...

minion89 (offline)

Post #26

13-05-2021 - 11:39:51

 

Oh, great, your article gave me useful information and a fresh perspective on your audience.
mapquest directions
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 418
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018