problemy w pracy

Wysłane przez iwusiak 

iwusiak (offline)

Post #1

26-01-2015 - 13:56:18

Warszawa 

Witajcie
Odkąd dowiedziałam sie o tym, że jestem chora mam problemy ze skupieniem się w pracy, często kierownik zwraca mi uwagę w delikatnie niemiły sposób( wie, że jstem chora); wiem , ze dodatkowe nerwy nie pomagają mi a wręcz szkodzą.
Zastanawiam się czy nie pójść na zwolnienie lekarskie?
Na pewno gdy rozpocznę leczenie to pójdę na zwolnienie, nawet czy chemii przedoperacyjnej to już postanowiłam, ale może powinnam zrobić to wczesniej aby nie szarpać sobie zdrowia- w końcu to jest najważniejsze.



iwusiak (offline)

Post #2

26-01-2015 - 15:20:49

Warszawa 

Nikt mi nie poradzipłacze



libra1 (offline)

Post #3

26-01-2015 - 15:38:14

 

Kochana zasuwaj na zwolnienie twoj szef i tak nie doceni ani nie zrozumie tego, ze teraz ciezko Ci funkcjonowac. Zwolnienie wystawi Ci nawet rodzinna. Odpocznij przed chemioterapia. Stres jest Ci teraz niepotrzebny.



magda2411 (offline)

Post #4

26-01-2015 - 17:28:51

Olsztyn 

Iwusiak, ja bym postarała się o orzeczenie o niepełnosprawności. Jako osoba niepełnosprawna w pracy zdobędziesz szereg przywilejów i szef spokornieje.



Al_la (offline)

Post #5

26-01-2015 - 17:39:40

k/Warszawy 

Spokornieje, albo nie. Mój by powiedział "nie ma przymusu pracy". Często też mówił "ja nie jestem towarzystwo dobroczynne". Kiedy po chorobie wróciłam do pracy nie wystąpiłam o stopień niepełnosprawności, bo by mi się nie przydał.

Iwusiak, w momencie usłyszenia diagnozy już do pracy nie poszłam. Nie byłabym w stanie pracować bezradny

A Ciebie przytulam pociesza





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

lulu (offline)

Post #6

26-01-2015 - 20:06:18

k/Kwidzyna 

Ja pracowałam. W pracy o chorobie powiedziałam dopiero, jak miałam iść na operację. Nie miałam kłopotu ze skupieniem się. W rok po operacji objęła mnie redukcja, wtedy pożałowałam, że nie poszłam na zwolnienie i przed operacją i żalowałam, że 3 miesiące po operacji wróciłam do pracy, zamiast iść dalej na zwolnienie. Ale to wiem teraz.
Ty zrób tak jak Tobie jest wygodniej. Jeśli masz zamiar wrócić tam do pracy, to raczej nie ma co palić mostów za sobą.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

nanet (offline)

Post #7

19-04-2015 - 21:46:26

Konstancin/Góra Kalwaria 

Ja powiedziałam w pracy – pełne zrozumienie a potem w trakcie leczenia aut. Przeleciałam resztę na rehabilitacyjnym i trochę na rencie. Znalazłam prace i powiem Ci że od razu na rozmowie kwalifikacyjnej przyznałam się do choroby. I wiesz co? Dzięki temu dostała moją wymarzoną pracę.



„Gdy tkwisz głęboko w ciemnym wąwozie bólu, stajesz się głuchy na słowa. Ukojenie i schronienie przynosi wówczas tylko ciepło dotyku i ramiona innych osób”.
John O’Donohue



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 347
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018