Fakty i mity na temat żywienia w onkologii

Wysłane przez Al_la 

Al_la (offline)

Post #1

19-01-2013 - 23:45:29

k/Warszawy 

"Poradnik dla pacjentów i opiekunów"

lek. med. Aleksandra Kapała
Szpitalny Zespół Żywieniowy
Centrum Onkologii - Instytut Warszawa
tel. 790 559 242

można ściągnąć lub poczytać tutaj: [dietetykamedyczna.pl]
lub tutaj: [amazonki.net]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

jagodula (offline)

Post #2

12-02-2013 - 18:58:22

Sławkow 

jablkoDorzucę do tematu:
[ptd.org.pl]

justyna81 (offline)

Post #3

16-02-2013 - 18:43:26

 

Artykuł dr. Aleksandry Kapały zamieszczony na facebooku -> Dietoterapia w onkologii

CUKIER ŻYWI RAKA?

To chyba najczęściej zadawane mi przez pacjentów pytanie! Spróbujmy trochę usystematyzować wiadomości na ten temat.

Po pierwsze: cukry lub inaczej węglowodany to bardzo duża grupa substancji do których należy nie tylko sacharoza (czyli biały cukier), ale również fruktoza (owoce, miód), laktoza (mleko), skrobia (zboża, ziemniaki), a także błonnik (mnóstwo produktów).

Po drugie: bez węglowodanów (cukrów) nie istniejemy! Nasz metabolizm jest tak zaprogramowany, że w ciągu doby potrzebuje pozyskać od 45-50% kalorii z cukrów właśnie!
W przeciwnym razie nasz metabolizm podupada – tyjemy, albo chudniemy, chorujemy…
RDA (dobowe zapotrzebowanie) glukozy dla mózgu to 130g. Najbardziej wrażliwe na niedobór glukozy są komórki nerwowe, czerwone krwinki i komórki nerek - glukoza jest dla nich jedynym paliwem i nie potrafią jej pozyskiwać inaczej.

Oczywistą kwestią jest, że nie każdy cukier jest zły i nie można bezkarnie wyrzucić wszystkich węglowodanów z diety (zresztą to po prostu niemożliwe!). Większość z nich jest i pozostanie podstawą naszej diety, a już szczególnie chorego na raka, niemniej jednak można się zgodzić, że niektóre cukry nie są nam potrzebne i spokojnie można się ich w diecie pozbyć (cukier biały, słodycze, słodzone napoje etc).

W czym tkwi problem?
Problem polega na tym, że ludzki genom „myśliwego-zbieracza” nie nadąża za zmianami w stylu życia dzisiejszego "człowieka wysoko rozwiniętego". Genom nie ewoluuje tak szybko jak tryb życia ludzi. Nasz genom pozostał na etapie „paleolitu”, ale my jesteśmy już tysiące lat do przodu z całym naszym przemysłem spożywczym. Zamiast chudego mięsa dzikich zwierząt, grzybów, owoców lasu i ryb spożywamy megaskoncentrowane (!!!!) źródła kalorii i węglowodanów – białe, dmuchane pieczywo, słodycze, słodzone napoje…. Całość obficie przyprawiona chemicznymi dodatkami, aby zapewnić większą trwalość żywności, poprawić jej smak, aby chciało się jeść jeszcze więcej. Przy okazji zupełnie przestaliśmy się ruszać, pomijając ruchy mięśni kciuka na pilocie TV. Nasz genom jest dostosowany do marszu – co najmniej kilkunastu kilometrów na dobę! Kiedyś, z reguły tyle potrzeba było przejść, aby zdobyć pożywienie. Efekt jest taki, że jesteśmy skrajnie przekarmieni energetycznie w stosunku do naszych potrzeb (puste kalorie), a jednocześnie niedożywieni, bo skutecznie omijamy żywność zdrową, bogatą w witaminy i inne substancje zbawienne dla zdrowia.
Czy wiesz, że większość ludzi otyłych jest niedożywionych? Pochłaniają tysiące kalorii bez wartości, a organizm dalej pozostaje „głodny”.

Czy wiesz ile kg cukru spożywał człowiek pierwotny w ciągu roku? – 2 kg. A ile spożywa dzisiaj w ciągu roku przeciętny mieszkaniec Europy? – 40-70kg !!!! I jak tu zachować zdrowie?

Naprawdę potrzebujemy głębokich zmian jako ludzkość, powrotu do natury, odpowiedniej edukacji żywieniowej– zaczynając od dzieci, bo „zjedzą” nas choroby. Słabo mi się robi jak widzę matki karmiące swoje dzieci soczkami-ulepkami marchewkowo-bananowymi i smarujące białe pszenne tosty nutellą, wafelki oferowane w TV jako zdrowe drugie śniadanie, wszechobecne słodycze!!! Właściwie tam gdzie dziecko - tam lizak, albo cukierek. Obserwuję scenkę w metrze: dziecko płacze - bo się nudzi - i co robi mama? Daje mu lizaka, żeby przestało płakać - rzeczywiście zapada cisza. Trzy siedzenia dalej - maluch ciągnie z butli nektar owocowy (jakieś 7-10 lyżeczek cukru w 300ml!) Później mama będzie zdziwiona, że nie będzie chciało zjeść obiadku i będzie biadoliła, że jej dziecko nic nie je! Ilość cukru nie do przerobienia!!!
Kochani, te choroby zaczynają się już we wczesnym dzieciństwie. Tak to juz z nami jest, że jak przychodzi choroba to wtedy zaczynamy stosować jakieś wariackie eksperymenty dietetyczne. Jeżeli człowiek chory na nowotwór wyrzuci ze swojej diety wszystkie cukry - także zboża, ziemniaki, owoce i produkty mleczne - na prawdę nic to nie da, poza wejściem w głębokie niedożywienie!
Na etapie choroby wystarczy ograniczyć cukry proste, a i to nie zawsze jest możliwe i wskazane.

Ciąg dalszy nastąpi……. Będzie czarna lista cukrów i powiedzmy „zielona” lista :-)

justyna81 (offline)

Post #4

23-02-2013 - 20:25:18

 

Artykuł dr. Aleksandry Kapały zamieszczony na facebooku -> Dietoterapia w onkologii

CUKRY - CZARNA LISTA

Czas wziąć pod lupę węglowodany i przyjrzeć się ich wartości odżywczej. Jak już pisałam wcześniej, problemu cukru w diecie nie można kategoryzować - nie każdy cukier jest od razu zły. Węglowodany to podstawowa grupa składników odżywczych dla ludzkiego organizmu i ich zawartość w diecie zdrowego człowieka musi wynosić od 45-50%. Zazwyczaj układając jadłospisy dla diabetyków i osób otyłych "układamy" cukry w granicy 45%, ale już pacjent z niewydolnością wątroby – będzie potrzebował ich w diecie aż 60-65%! Ale do rzeczy! Przyjrzyjcie się czarnej liście cukrów. Produktów z tej listy unikaj w swojej diecie: zarówno jeśli chorujesz na nowotwór złośliwy, jak i jeśli nie chcesz na niego zachorować, a już szczególnie ogranicz te produkty w kuchni swojego dziecka. Zwróćcie uwagę, że ogromny ładunek glukozy bywa ukryty w produktach pozornie nieszkodliwych, a nawet o słonym smaku. W okresie, gdy intensywniej zajmowałam się diabetykami, co i rusz widywałam jak podjadają słone paluszki, krakersy: "Pani Doktor przecież to nie jest słodkie, więc mogę!" Otóż, nie mogę:-) bo takie wypieki to czysta, biała, rafinowana mąka pszenna = czysta srobia, która zbudowana jest z cząsteczek glukozy! Tutaj raz jeszcze chcę podkreślić: glukoza jest niezbędna dla naszego życia, ale można i trzeba pozyskiwać ją ze zdrowych źródeł i w odpowiedniej ilości! Nadmiar glukozy w diecie, totalne przeładowanie energią to symbol naszych czasów. Lista zarzutów wobec nadmiaru energii z glukozy jest bardzo długa, wymieniając jedynie: otyłość, cukrzycę, nowotwory złośliwe, zaburzenia zachowania u dzieci i dorosłych ledwie dotykam wierzchołka góry lodowej....

CZARNA LISTA:

1. Cukier biały – rafinowany, tzn. taki który powstaje po oczyszczeniu cukru buraczanego i zawiera 98-99% sacharozy. Sacharoza to dwucukier zbudowany z cząsteczki glukozy i fruktozy. Ogromny ładunek kaloryczny (400 kcal/100g), indeks glikemiczny =70, pozbawiony jakichkolwiek istotnych dla człowieka związków- witamin, mikroelementów. Produkt, który możesz całkowicie i bez uszczerbku na zdrowiu wyeliminować ze swojej diety. Pamiętaj, że cukier trzcinowy i cukier brązowy to również głównie i przede wszystkim SACHAROZA! Od cukru białego różni je obecność melasy, która zawiera trochę galaktozy, ślad witamin i mikroelementów. Tak więc cukier trzcinowy czy brązowy nie jest zdrowszy od białego i nie powinien być sprzedawany jako "zdrowszy zamiennik". Kiedyś uznano, że cukier w kolorze złotobrązowym jest "zanieczyszczony" i nieodpowiedni na pański stół, toteż wyprodukowano cukier biały – oczyszczony (z resztek jakichkolwiek wartości odżywczych), który był produktem luksusowym. Z czasem technologia produkcji tak uprościła proces produkcyjny cukru, że przestał być zarezerwowany dla bogatych. Produkty słodkie sprzedawały się lepiej niż tradycyjne i tak doszliśmy do czasów, gdzie cukier biały jest wszędzie. Aby go omijać CZYTAJ ETYKIETY !!!!
Miód to również głównie cukry proste – w 1/3 glukoza i w 1/3 fruktoza, dodatkowo zawiera ok 8% maltozy, trochę wapnia i innych minerałów i witamin, ma nieco mniej kalorii (360 kcal/100g) i IG=60. Pewne składniki miodu mogą mieć działanie przeciwzapalne. Niewielkie ilości miodu, szczególnie spadziowego są zalecane w diecie chorego i zdrowego człowieka, ale z umiarem! tzn. 2-3 łyżeczki dziennie. Pamiętaj! Nie trzeba eliminować słodkiego smaku z diety, powinien on jednak pochodzi ze zdrowych produktów! Np. łyżeczka miodu do jogurtu naturalnego i wkrojone dowolne owoce - pyszne, zdrowe i naturalne.

Pamiętaj, że syrop z agawy to głównie fruktoza w 60-90% i glukoza w 10-20%, syrop klonowy to sacharoza w 65-70%, a cukier kokosowy to 70-80% zwykłego cukru. Więc żadne to "zdrowsze zamienniki" dla cukru. Podobne rozczarowanie przyniosło stosowanie fruktozy jako zamiennika cukru (nawet była zalecana dla diabetyków), ale okazuje się, że powoduje wzrost triglicerydów - mówiąc na skróty tłuszczy, które wędrują wprost do opony na brzuchu. Fruktoza powoduje przyrost masy ciała i tym samym nie jest zalecana. Oczywiście nie dotyczy to cukrów zawartych naturalnie w owocach! Dwie porcje owoców dziennie dla zdrowia jak najbardziej! Ale już 1kg winogron, albo 5 bananów :-) NIE.

Przyjrzyjmy się teraz gdzie schowali biały cukier?
Jego obecność jest oczywista w takich produktach jak: słodycze i ciasta, soki, szczególnie pasteryzowane (omijaj ulepki marchwiowo-bananowe!), napoje gazowane i niegazowane, dżemy i konfitury, lody, sorbety, budynie, kisiele, galaretki.

Ale już jakoś mniej pamiętamy, że często znaczącym źródłem cukru w naszej diecie są jogurty i serki homogenizowane, płatki śniadaniowe, mussli i orzechy w posypkach i cukrowych "otoczkach". Zmorą dzisiejszych czasów jest wszechobecnie dodawany do żywności syrop glukozowo-fruktozowy. Został uznany jako główny winowajca olbrzymiej i galopującej otyłości w USA. Czytaj etykiety! Nie kupuj produktów z tym słodzikiem, a już na pewno nie dla dzieci!!

I wreszcie zupełnie zapominamy, albo po prostu nie wiemy, że cukier biały może być również dodawany do: zup w proszku, produktów konserwowanych typu pikle – ogórki, papryka itp., sałatki jarzynowe w słoikach, sosy w konserwach rybnych, w majonezie, ketchupie, wszelkich gotowych sosach sałatkowych, alkoholach, a nawet w niektórych wędlinach....

Więc jeszcze raz apeluję: CZYTAJ ETYKIETY!!

Czym zastąpić biały cukier? Cukrem brzozowym lub stewią – ma wiele zalet dla zdrowia (będzie o tym osobny artykuł).


+ dołączam odpowiedzi na pytania z facebooka:

melasa to nieoczyszczony cukier,

cukier trzcinowy nierafinowany to też sacharoza, ale nieoczyszczona z melasy - przez to taki cukier zawiera śladowe ilości żelaza, wapnia, cynku czy manganu - ale setne części procenta i nadal ponad 90% sacharozy

ocet jabłkowy - jak najbardziej! wszystkie naturalne octy - owocowy, winny, prawdziwy balsamico jak najbardziej tak jest nawet bardzo do bry bo obniża IG potraw ale pod warunkiem ze to jest prawdziwe balsamico, - a to już są niestety produkty bardzo drogie. Większość balsamico dostępnych na rynku to produkty oszukane, dosładzane cukrem, zagęszczane etc.

aquila (offline)

Post #5

23-02-2013 - 20:52:12

 

ale stewia jest niedobra, a ksylitol daje takie same efekty jak sztuczne słodziki confused smiley
poza tem ksylitol jest wg mnie niedostatecznie przetestowany przez pokolenia



It's just a ride ...

justyna81 (offline)

Post #6

27-02-2013 - 13:48:09

 

dzięki smiling smiley dobrze wiedzieć. Jak nie dobra ta stewia to nawet nie będę szukać w sklepie. Na ten ten droższy cukier brzozowy mnie nie stać:/ Postanowiłam po prostu ograniczyć słodzenie smiling smiley i słodyczesmiling smiley

aquila (offline)

Post #7

27-02-2013 - 15:30:37

 

o to najlepszy wybór brawo (tylko bardzo trudny sad smiley)
no mi ta stewia nie podejszła, może to jeszcze zależy do czego się potrzebuje (no i kto co lubi winking smiley)



It's just a ride ...

elapl (offline)

Post #8

15-08-2013 - 13:09:01

 

Witam, słodzę kawę stewią od kilku miesięcy i naprawdę można się przyzwyczaić, herbatę piję gorzką - zieloną- i jest ok. Co ja piszę jakie ok - jestem po zabiegu 2,08,2013 oszczędzającym -węzeł wartowniczy wolny ale jakiś komórki rakowe na ściance czy cos takiego - Mam komisję w ZCO w Szczecinie w najbliższą środe i zobaczymy co mi zaproponują za leczenie- strach ,strach i jeszcze raz strach. Pije codziennie szklankę soku z pomarańczy i nie wiem czy to nie za dużo cukrów a cukier to pożywka dla raka- napiszcie mi proszę co o tym myślicie i jeszcze o piciu soku z marchwi.buzki



justyna81 (offline)

Post #9

15-08-2013 - 21:58:51

 

W trakcie leczenia wolno nam wszystko. Osobiście unikałabym soku z grapefruita, nie powinno się go pić przy przyjmowaniu większości leków.
Co do jedzenia po leczeniu to mogę powiedzieć o sobie.
Głęboko wierzę, że nasz organizm sam wie czego chce i w jakich ilościach. Kiedy się źle odżywiałam to jadłam dużo czekolady bo mój organizm potrzebował cukru bo nie dostawał go z owoców. Potrafiłam zjeść jedną czekoladę na raz. Teraz kiedy jem więcej warzyw i owoców to czekolada leży w lodówce i nie mam na nią kompletnie ochoty. Nie mam ochoty na nic słodkiego. Za to jadłabym non stop zieloną sałatę.

Co do soku pomarańczowego jeśli ma Pani ochotę na ten sok i on smakuje to czemu nie. Zawiera on dużo witaminy C. Nie piłabym go natomiast za dużo.Trzeba pamiętać, że te owoce są kropione. Pewna starsza Pani, której córka przynosiła pomarańcze w dużych ilościach dostała od nich uczulenia. Poza tym nasz organizm lubi różnorodność i wszytko co w nadmiarze może nam zbrzydnąć np jak będziemy to jeść codziennie. W jeden dzień może Pani pic sok z pomarańczy w drugi z marchewki i buraka w kolejne z jabłek, buraków, winogron, wiśni itd.
Jak piłam tylko jeden rodzaj soku to pewnym czasie nie mogłam na niego patrzeć tzn to był sok z marchewki i buraków. Mimo wszytko go polecam i uważam, że lepszy jest burakowo -marchwiowy niż sam marchwiowy.
Co do zdania cukier i pożywka dla raka - odsyłam do poradnika dr Kapały- pierwszy post pierwszy link od góry.



Zmieniany 4 raz(y). Ostatnia zmiana 15-08-2013 - 22:13:06 przez justyna81.

Ania_soWhat (offline)

Post #10

12-06-2014 - 19:11:14

Sosnowiec 

hmm...
Upadła właśnie moja teza że trzcinowy jest lepszym zamiennikiem do słodzenia (mam wyczulony smak więc wolę go od białego, moim zdaniem smakuje lepiej w kawie), kawy czy herbaty zamiast białego cukru czy miodu.
smutny




Josko huomenna olisi jo parempi päivä... oczko

braja (offline)

Post #11

12-06-2014 - 21:51:20

 

Ja jesli juz coś musze posłodzić, uzywam ksylitolu. Podobno w nadmiarze powoduje biegunkę, ale czyż to nie dobry sposób, żeby nadmaru się pozbyć? winking smiley W normalnych ilościach nie wywołuje żadnych sensacji. Tylko trzeba zwracac uwagę, żeby był z Norwegii czy Finlandii a nie z Chin. Chiński jest produkowany jakąś toksyczną metodą.

Do słodzenia ciast czy ciastek bardzo dobre sa też banany lub rodzynki.

A co do soku marchwiowego... Ja czasami miewałam na niego uczulenie i nie miałam pojęcia dlaczego. Ten jednodniowy nigdy nie powodował żadnych dolegliwości, za to kartonikowy potrafił wywolac kaszel i duszności. I ostatnio wyczytałam od jakiegoś mundrego doktora, że to pasteryzacja powoduje powstawanie jakiegoś paskudnego związku chemicznego (benzenu chyba), niezaleznie od pochodzenia marchewki blee A tak go lubiłam sad smiley Linku nie wkleję, bo go ktos zapodał na FB pare dni temu, nie wiem jak go teraz znaleźć...



justyna81 (offline)

Post #12

12-06-2014 - 22:02:15

 

ciasto z bananem smiling smiley hmm kolejny pomysł do wypróbowania bo nie jadałam jeszcze

co do słodkości i słodzenia to sok malinowy mi przyszedł na myśl, np do herbatki
kocham i uwielbiam go smiling smiley
no dobra przyznaję, że muszę to wypróbować bo do herbaty wlewałam nalewkę malinową i to jest takie słodkie że już nic nie trzeba.
duży uśmiech

Ania wyobraziłam sobie kawę z miodem blee



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-06-2014 - 22:13:48 przez justyna81.

braja (offline)

Post #13

12-06-2014 - 22:26:06

 

Justyna, bardzo dojrzałe banany, takie z ciemniejąca skórką i miekkie, są niesamowicie słodkie! Ja mieszkam w tropikach, takie prawie rozpuszczające się banany uzywamy do ciast, albo wrzucamy do miksera z odrobiną wanilii, a potem do lodówki- lody pierwsza klasa! No ale kawy to bym nimi nie słodziła śmiech



nutka (offline)

Post #14

12-06-2014 - 22:35:28

 

Braja, ja używam ksylitolu, gdy chcę sobie cos dosłodzić. Niestety, tak jak piszesz, poznałam jego drugą stronę po spożyciu w nadmiarze duży uśmiech
Stosuję rownież syrop z agawy (smakuje podobnie jak miód) oraz stewię buzki



"W życiu nie chodzi o to, żeby przetrwać burzę, ale o to, żeby tańczyć w deszczu."
Richard Paul Evans
"... Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
Dennis Genpo Merzel

justyna81 (offline)

Post #15

12-06-2014 - 23:31:59

 

lody są super i dobry pomysł smiling smiley bo ktoś na forum pisał, że dodają do tych ze sklepu nie zbyt zdrowe dodatki.

Ania_soWhat (offline)

Post #16

13-06-2014 - 06:44:25

Sosnowiec 

Ja uwielbiam tosty z pokrojonym bananem grinning smiley
Syci i daje to "coś słodkiego" więc polecam na śniadanie.
Xilitol... ja uwielbiam gumy z xlilitolem, są w moim mniemaniu o niebo lepsze niż te słodzone aspartamem czy innymi badziewiami słodzącymi, więc plan na dziś: kupić po drodze z pracy xlilitolek smiling smiley

@ Justyna, wiesz jeśli do kawy dodamy dobrego łagodnego miodu np akacjowego i zalejemy to mlekiem to jest całkiem dobre, ale na dłuższą metę niestety nie działa... Z resztą miód skoro nie jest dobrym zamiennikiem cukru to myślę że można to sobie darować smiling smiley




Josko huomenna olisi jo parempi päivä... oczko

justyna81 (offline)

Post #17

13-06-2014 - 12:40:06

 

a propo miodu
w wątku o cytrynie pocztaj http://amazonki.net/dyskusje/read.php?315,179404

Ania_soWhat (offline)

Post #18

13-06-2014 - 12:55:03

Sosnowiec 

A jak się ma ten cały cukier do owoców?
Owoce takie smaczne i zdrowe ale przecież same także zawierają jakieś cukry.
W więc czy jadanie owoców także powinniśmy ograniczać? niedowiarek




Josko huomenna olisi jo parempi päivä... oczko

justyna81 (offline)

Post #19

13-06-2014 - 15:16:47

 

zdrowe odżywianie to owoce i warzywa. Trzeba jeść jak najbardziej. Najlepiej jak mówią w tv 5 porcji dziennie. Co dla mnie jest nie realne.

Owoce tak najlepiej całe tzn bo wtedy dostarczamy także błonnik. Dlatego picie soków jest mniej korzystne bo nie ma błonnika i jesteśmy na raz wypić więcej soku niż zjeść w owocu i wtedy dostarczamy więcej cukru.
jako, ze ja mam BMI na skraju pomiędzy normą a nadwagą to staram się ograniczać cukier.smiling smiley

justyna81 (offline)

Post #20

13-06-2014 - 15:37:49

 

nie zdążyłam dopisać.
przy chemioterapii piłam sok z buraka, jabłka, marchewkismiling smiley w ramach zdrowego odżywiania oczywiściesmiling smiley

a to co napisałam o soku i cukrze to bardziej dla osób po leczeniu.
Soki z warzyw przy diecie się sprawdzają supersmiling smiley tylko trzeba je lubić smiling smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-06-2014 - 15:38:35 przez justyna81.

braja (offline)

Post #21

13-06-2014 - 17:48:53

 

Ja jestem na diecie prewencyjnej przeciw cukrzycy i mam zalecenie, zeby bardzo słodkie owoce zawsze zjadać albo ze skórką, albo z błonnikiem i no i niestety z umiarem. Soki owocowe mogę pić rozwodnione, a tak je uwielbiam! wnerwiony



Ania_soWhat (offline)

Post #22

13-06-2014 - 18:09:21

Sosnowiec 

jako grzeczna i przerażona nowicjuszka w sprawach "guzowatych", wybrałam się dziś na polowanie xilitolu..
Musiałam się nieźle naszukać bo okazało się że nie mają tego w typowych "eco" sklepikach bezradny ale wyszłam z polowania jako zwycięzca.radocha
Po drodze kupiłam także stevie i ten smak mnie jakoś nie przekonuje (przynajmniej po spróbowaniu "na palucha"winking smiley, ale jutro sobie stelę kawcię ze stevią to się okaże.
Za to xilitolek w białej kawusi supcio.
Kawa wg mnie smakuje jakoś tak, hmm... nie można powiedzieć ze jest słodka ale też nie ma tego gorzkiego posmaku jak normalnie niesłodzona.
Tak więc zobaczyłam "światełko w tunelu".

Nasunęła mi się tylko myśl że to drogi zamiennik, tyle się swego czasu słyszało że cukier za 5 zeta to drożyzna, cóż ja za pół kilograma xilitola dałam 24zl tak więc 10 razy tyle co za cukier eye popping smiley




Josko huomenna olisi jo parempi päivä... oczko

justyna81 (offline)

Post #23

13-06-2014 - 18:31:54

 

załamka masakra eye popping smiley
tu znalazłam Ci wątek czym zamienić cukier smiling smiley
http://amazonki.net/dyskusje/read.php?230,3542,page=2



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-06-2014 - 18:39:02 przez justyna81.

justyna81 (offline)

Post #24

13-06-2014 - 18:57:49

 

najtaniej po prostu nie słodzić tyle albo słodzić mniej.
albo dobrać tak dietę, żeby do cukru nie ciągało.
jak byłam w sanatorium to miałam tak dobrze dobraną dietę, że w ogóle nie jadałam słodyczy. Nie ciągnęło mnie do czekolady w ogóle, nic a nic. Podejrzewam, ze z tak dobrze dobraną dietą mogłabym przestać słodzić herbatę a kawę pić np tylko latte bez cukru albo i pić ich mniej bo kawa i herbata też nie są zbyt zdrowe w dużych ilościach. (przynajmniej w takich jak ja piję ).
Cześć osób na forum pije też herbatę zieloną, białą czy inne ziołowe których słodzenie jest zbrodnią.
We wakacje jest jeszcze woda mineralna do picia smiling smiley chyba najlepsza opcja smiling smiley
buziak

aquila (offline)

Post #25

13-06-2014 - 19:56:28

 

Cytuj
Ania_soWhat
A jak się ma ten cały cukier do owoców?
Owoce takie smaczne i zdrowe ale przecież same także zawierają jakieś cukry.
W więc czy jadanie owoców także powinniśmy ograniczać? niedowiarek

tak, do mniej więcej dwóch porcji dziennie (czyli ok 200 gramów); przy odchudzaniu warto ograniczyć np banany, zastąpić je owocami bardziej kwaskowatymi jak porzeczki, jagody, wiśnie; no i owoce lepiej jeść rano, a wieczorem już sobie odpuścić
nie warto natomiast całkowicie rezygnować z owoców, bo mimo cukru mają wiele witamin, ale też jakiś tam rodzaj blonnika, którego nie mają warzywa



It's just a ride ...

Ania_soWhat (offline)

Post #26

13-06-2014 - 19:58:09

Sosnowiec 

no tak... ale nie słodzonej herbaty/kawy to ja się nie tyknę wolałabym już pijać tylko wodę grinning smiley

napady na czekoladę czy też ogólnie na słodkie w czasie letnim zabijam winogronami, malinami, borówką amerykańską czy innymi takimi słodkimi zdrowymi "maluchami", polecam

Co do zielonych, białych, czerwonych herbat oraz yerby to tfu... blee nie ma szans... wolę czystą wodę na gorąco język


200 gramów?
w czasie lata to ja pochłaniam kilosa z lekkoscia... sad smiley




Josko huomenna olisi jo parempi päivä... oczko



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 13-06-2014 - 20:02:35 przez Ania_soWhat.

aquila (offline)

Post #27

14-06-2014 - 10:48:05

 

Cytuj
Ania_soWhat
200 gramów?
w czasie lata to ja pochłaniam kilosa z lekkoscia... sad smiley

to jest "dawka" orientacyjna, uśredniona winking smiley a jak wiadomo różne organizmy mają różne moce przerobowe winking smiley



It's just a ride ...

Al_la (offline)

Post #28

21-08-2014 - 10:34:33

k/Warszawy 

[www.eonkologia.pl]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Ania_soWhat (offline)

Post #29

21-08-2014 - 11:17:19

Sosnowiec 

Ciekawy artykuł.

Niedożywienie... ja w czasie chemioterapii jak na razie przytyłam 5 kilo, teraz rozumiem dlaczego moj chemik tak się z tego cieszy yawning smiley




Josko huomenna olisi jo parempi päivä... oczko

braja (offline)

Post #30

21-08-2014 - 14:00:16

 

Ja chudłam, w tempie około pół kilo na każdą chemię. Lekarze się nie przejmowali. Jak pod koniec radio poszłam do dietetyczki, a ona chciała obejrzeć moje wyniki krwi, to lekarka zrobiła raban na cały szpital, żebym sobie prywatnie zrobiła wyniki dla "prywatnego lekarza" i nawet mi ich nie pokazała niedowiarek

Ręce do dziś mam jak patyki, tylko w talii balonik blee



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 347
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018