Mniej węglowodanów - chudsza wątroba

Wysłane przez Al_la 

Al_la (offline)

Post #1

26-04-2011 - 11:20:01

k/Warszawy 

Ograniczenie spożycia węglowodanów jest - przynajmniej na krótką metę - skuteczniejszym sposobem na zmniejszenie ilości tłuszczu w wątrobie w porównaniu z niskokaloryczną dietą - informuje "American Journal of Clinical Nutrition".



Badania przeprowadzili naukowcy z University of Texas Southwestern Medical Center. Ich wyniki mogą znaleźć zastosowanie w leczeniu cukrzycy, oporności na insulinę czy niealkoholowego stłuszczenia wątroby (NAFLD). Ta ostatnia patologia dotyczy co trzeciego dorosłego Amerykanina - w ich wątrobach pojawia się wysoki poziom trójglicerydów. Typowe objawy to zmęczenie, złe samopoczucie, ucisk z prawej strony, problemy z trawieniem. Z czasem może dojść od wystąpienia cukrzycy lub raka wątroby.

Trwające 14 dni badania przeprowadzono na 18 osobach z niealkoholowym stłuszczeniem wątroby. Część z nich była na diecie niskokalorycznej, reszta- niskowęglowodanowej. Dieta niskowęglowodanowa przez pierwszych 7 dni zawierała mniej niż 20 gramów węglowodanów dziennie - co odpowiada małemu bananowi albo połowie filiżanki jajecznych klusek. Przez końcowe 7 dni były to zamrożone posiłki z uniwersyteckiej kuchni, indywidualnie dopasowane do potrzeb.

Grupa na diecie niskokalorycznej odżywiała się takimi samymi potrawami jak zwykle, ale w mniejszych porcjach, także przygotowywanych przez kuchnię szpitala. Kobiety spożywały posiłki o wartości 1200, mężczyźni - 1500 kalorii dziennie.

Przeprowadzone po 14 dniach badania obrazowe wykazały, że wątroby osób na diecie niskowęglowodanowej straciły więcej tłuszczu. Jednocześnie średni ubytek wagi wyniósł około 5 kilogramów.

Autorzy badań zaznaczają, że trwały one krótko, trudno więc przesądzać, że dieta niskowęglowodanowa rzeczywiście jest lepsza. W każdym razie odchudzanie najlepiej odtłuszcza wątrobę. PMW

PAP - Nauka w Polsce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Teresa1957 (offline)

Post #2

20-02-2012 - 14:16:58

Kraśnik 

Jeszcze coś w tym temacie:
Dlaczego apetyt rośnie w miarę jedzenia
Ciekawy artykuł o manipulacji badań dotyczących hipotezy węglowodanowej i hipotezy tłuszczowo-cholesterolowej, pokazuje błędy metodologiczne, logiczne, a często po prostu zwykłą manipulację danymi, której celem było udowodnienie słuszności teorii o szkodliwości tłuszczów. Zalegalizowanie hipotezy tłuszczowo-cholesterolowej dało impuls do rozwoju nowych gałęzi usług, takich jak dietetyka i doradztwo żywieniowe, skupionych na metodach zarządzania kaloriami. Sklasyfikowanie otyłości jako efektu obżarstwa i lenistwa otworzyło przestrzeń dla rozwoju psychologii żywienia.

Jest tutaj dużo ciekawych informacji, trochę też o raku, pozwolę sobie wkleić ciekawy fragment:
,,... Szczególnie interesujące wydają się ślady łączące insulinę z chorobą nowotworową. Już w latach 60-tych zauważono, że insulina wzmaga rozrost i namnażanie się zarówno tkanek zdrowych jak i złośliwych. Howard Temin, który otrzymał Nagrodę Nobla za badania nad rakiem, zaobserwował, że uzłośliwione komórki nowotworowe w warunkach laboratoryjnych nie namnażały do momentu dodania insuliny do serum, w którym były hodowane. Inne badania pokazały wpływ insuliny na rozrost nowotworowych komórek nadnerczy i wątroby. W 1976 roku zespół pod kierownictwem Kenta Osborne z Narodowego Instytutu Raka wykazał, że jeden szczep szczególnie złośliwych komórek rakowych piersi jest „wyjątkowo wrażliwy na insulinę”. Do końca lat 80-tych badacze ustalili, że komórki nowotworowe piersi mają więcej receptorów insuliny niż komórki zdrowe. Im więcej takich receptorów, tym większa wrażliwość na insulinę.
Jak sugerują badania prowadzone przez Dereka LeRoitha, z Narodowego Instytutu Cukrzycy, Chorób Nerek i Układu Trawiennego, dzięki dodatkowym receptorom komórki rakowe otrzymują więcej insuliny, która wprowadza do komórki więcej glukozy. Glukoza jest z kolei paliwem do rozrostu i namnażania się komórek. Jeszcze inne eksperymenty wykazały, że insulina oddziałuje na estrogen, przez co może przyczyniać się do wywoływania raka piersi u kobiet. Wszystkie te tropy wydają się nie do pogodzenia z paradygmatem tłuszczowo-cholesterolowym, który poprzez propagowaną piramidę żywieniową zaleca właśnie diety bogate w węglowodany, których nadmiar wpływa na zwiększony poziom insuliny we krwi...’’




mag_dag (offline)

Post #3

20-02-2012 - 14:55:01

Sosnowiec 

jeśli mowa tu o złym wpływie insuliny - to pamiętać należy o metodzie odżywiania M. Montignaca - który dzieli pokarmy według indeksu glikemicznego - wszystkie pokarmy o wysokim indeksie glikemicznym są zakazane - bo powodują wzrost poziomu cukru,

a co do węglowodanów - wydaje mi się, że nie można zapomnieć o tym, że są "dobre" i "złe" węglowodany, znam całą masę węglowodanów, które mają niski indeks glikemiczny i tym samym nie powodują nagłego wzrostu poziomu cukru we krwi - czyli nie pobudzają trzustki do wydzielania insuliny - to na przykład makarony razowe lub pełnoziarniste










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Haniap. (offline)

Post #4

12-03-2012 - 21:42:43

Poznań 

Napiszę o mojej diecie w tym wątku, bo najbardziej pasuje. Bo ja właśnie nie jem zbyt wiele węglowodanów, właściwie tylko mogę je jeść na pierwsze śniadanie. Dodam dla niezorientowanych, że tę dietę opracowała dla mnie pani doktor dietetyczka po przejrzeniu mojej historii choroby i wyników. Ona pracowała w szpitalu i opracowywała diety dla pacjentów onkologicznych, więc uważam, że wie co to chemia i jak działa na organizm. Założenie jest takie, że im komórki mojego organizmu silniejsze, tym lepiej radzą sobie z chemią. Jak wiadomo leki cytostatyczne "lecą po całości", nie wybierają tylko komórek rakowych, ale zatruwają cały organizm. Nie możemy zbyt szybko się oczyszczać, żeby przy okazji nie wyczyścić z ustroju chemii, która potrzebuje czasu do działania. Jednak solny organizm, to lepsza kondycja podczas leczenia i lepsze wyjście z choroby. Moja dieta wygląda tak.
- po przebudzeniu: 1 szkl. lnu mielonego (zaparzam w szklance wrzątku i po lekkim przestudzeniu wypijam)
I śniadanie:
- owsianka lub
-kasza jaglana lub
- ryż brązowy lub
- chleb razowy z białym serem
II śniadanie (po 3 godzinach):
- warzywa i mięso gotowane lub pieczone w folii - indyk, królik, kaczka .... a warzywa gotowane
ok.14.00 obiad:
20% kasza gryczana lub kus-kus, lub ryż brązowy, lub fasola. soczewica, cieciorka
40% mięso
40% warzywa
16 - 17 podwieczorek:
- surówka marchew+jabłko+burak+seler+pietrucha, migdały, orzechy, pestki dyni (proporcje dowolne) lub
- jogurt naturalny (najlepszy Grecki) z owocami miksowanymi - na razie mrożone truskawki, maliny, jagody, porzeczki + ananas świerzy
kolacja:
70% warzyw + 30% białka (jajka2 szt., albo mięso, albo ryby)
Cały dzień pić soki owocowo-warzywne, herbatki ziołowe, wodę z cytryną
Zioła najlepsze to pokrzywa i nagietek.

I to wszystko śmiech Tak jedząc właśnie udało mi się zjechać 4 kg w tydzień. Pewnie na razie schodzi ze mnie woda .....
Jeśli ktoś ma ochotę zapraszam, to nie trudne radocha



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-03-2012 - 21:50:21 przez Haniap..

kasiaf (offline)

Post #5

12-03-2012 - 22:08:37

SZKLARĘBA 

je...jeszcze raz gratuluję ! ok



- Żyj! - powiedziała nadzieja.
- Bez Ciebie nie mogę - odparło cicho życie.

Haniap. (offline)

Post #6

12-03-2012 - 22:18:24

Poznań 

Zapomniałam dodać, że nie wolno białego cukru. Zamiast tego trzeba słodzić ksilitolem, to jest cukier brzozowy. Kupiłam w sklepie w dziale zdrowej żywności. Trochę drogi, pół kilograma 27 zł, ale można kupić w internecie, wychodzi o wiele taniej, tylko trzeba zamówić 3 kg. No, ale do pieczenia sernika, który mogę jeść, potrzebny jest cukier, więc zużyję .... mniam



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



Al_la (offline)

Post #7

12-03-2012 - 23:08:32

k/Warszawy 

Tyle jedzenia eye popping smiley

To ja na tej diecie zrobię się podwójna bezradny





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

agawa (offline)

Post #8

12-03-2012 - 23:09:48

okolice 

Haniu, Twoja dieta bardzo podobna do zaleceń mojej dietetyczki uśmiech
... tylko ja, niestety, nie przestrzegam...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-03-2012 - 23:10:10 przez agawa.

kesy (offline)

Post #9

12-03-2012 - 23:51:31

Starogard-Gdański  

Dieta super..tylko trzeba zaznaczyć że potrzebna śilna wola..a mnie jeśli chodzi o jedzonko to jej brak.
U mnie wystarczyło by..rezygnacja ze słodyczy..kiedyś były mi obojętne..a ostatnio jak nienormalna.
zajadam śię nimi..trzeba cośik z tym zaradzić.
Haniu oglądałam Ćię w tv..z czego Ty chcesz schudnąc?????jeok




piessercekot Oni też czują ból

Haniap. (offline)

Post #10

13-03-2012 - 10:24:46

Poznań 

Dziękuję kesy buzki Jednak muszę pozbyć się natychmiast 10 kilogramów, a potem jeszcze trochę .... Ale ta dieta nie jest nastawiona na zrzucanie wagi ... Pani doktor powiedziała, że to jest skutek uboczny, a najważniejsze jest poprawienie mojej kondycji fizycznej i kondycji mojego organizmu, który jest zatruty i zapchany toksynami. Najgorsze są resztki po rozprutych komórek nowotworowych. Chemia rozrywa je na strzępy (tak to zrozumiałam) i te resztki "latają " po moim organizmie, a że jestem słaba, nie mam siły ich wywalić. I tak sobie siedzą i dalej zatruwają myśli Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałam ten mechanizm. Przepraszam, ale tego dnia dowiedziałam się tylu nowych rzeczy, a moja chemiczna pamięć słabiutka jest ..... oczko

Wiadomość z ostatniej chwili śmiech Szykując moje pyszne śniadanko złożone z białka (jajka na twardo) i warzyw (ogórek kiszony, szczypiorek) z dodatkami mniam zaśpiewała mi się nowa piosenka radocha .... na melodię "A ja rosnę i rosnę" ... A ja chudnę i chudnę, rano, wieczór w południe i niedługo tak schudnę, że nie będę wyglądać paskudnie... rotfl



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-03-2012 - 10:36:47 przez Haniap..

mag_dag (offline)

Post #11

13-03-2012 - 12:04:22

Sosnowiec 

do Montiego też podobne, zero cukru, węglowodany zdrowe - ciemne pieczywo i ryż, dużo warzyw ...
podobasie,
ja na Montim też nie byłam nigdy głodna
uśmiech









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Halinka (offline)

Post #12

13-03-2012 - 23:00:25

 

Mięso na II śniadanie - to nie dla mniebezradny
Reszta to mniej więcej tak, jak ja jadam - ale nie chudnęmyślioczko

Haniap. (offline)

Post #13

14-03-2012 - 12:50:18

Poznań 

Halinko, ja jem mięso, ale w postaci szynki gotowanej,kilku plastrów, mocno wędzonych wędlin nie mogę.



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



tarantella (offline)

Post #14

21-03-2012 - 12:38:18

Kielce 

Ja też bezskutecznie walczę z tym, co nabrałam na siebie w trakcie leczenia. Przed chorobą wydawało mi się, że ludzie chorzy na raka są zawsze wychudzeni. Przekonałam się sama, jaki to nieprawdziwy stereotyp. Zaczęłam ściśle przestrzegać Twojej diety i stał się cud. Waga wreszcie drgnęła, mam 2kg mniej. A przy tym nie chodzę głodna. Dziękuję Haniubuziak



MamaZosi (offline)

Post #15

01-06-2014 - 13:30:01

Zgorzelec 

Wlasnie w kazdej diecie Wazne jest jedzenie mniej wiecej Co 3 godziny Wtedy absolutnie nie chodzi sie glodnym
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 475
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018