Pytania o rokowania

Wysłane przez tarantella 

tarantella (offline)

Post #1

21-03-2014 - 14:56:59

Kielce 

Nie wiem, czy w dobrym miejscu pisze. Zastanawiam sie czy pytania o rokowania i odpowiedzi na nie maja sens. Pewnie dla tych, ktore czytaja o bardzo dobrych i dobrych rokowaniach, stanowia wsparcie I napawaja optymizmem, ale dla innych...
Sama zadalam takie pytanie Ekspertowi, prawdopodobnie podswiadomie oczekujac pozytywnej odpowiedzi. Niestety, przeczytalam, za sa one srednie, ze mam 70% na przezycie 10 lat bez przerzutow. Srednie, lepsze od zlych, ale chyba zle to na mnie wplynelo. Gdybym mogla skasowac ta wiedze, uczynilabym to natychmiast.
Wiem, wiem, ze to statystyka, ze istnieja indywidualne uwarunkowania, ze to i tak sporo. Powrocil lek, klopoty z zasypianiem, zle mysli. Po co mi to bylosad smiley
Pozdrawiam Wszystkie Dobrze I Mniej Dobrze Rokujacepociesza

PS. Przepraszam za brak polskich znakow.



aga66 (offline)

Post #2

21-03-2014 - 15:12:38

Warszawa 

Tarantella, jak dobrze wiesz, to tylko statystyka. Sama zadałaś pytanie, ekspert odpowiedział przytaczając dane statystyczne, pewnie je znałaś wcześniej, bo są publikowane. Wyjdź z dołka i go zakop. Moje rokowania podobne do Twoich, nie damy się. Wiesz też, że rak to choroba przedziwna. Można mieć złe rokowania i żyć aż do śmierci i to nie spowodowanej rakiem piersipocieszabuziak



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

dorota79 (offline)

Post #3

21-03-2014 - 15:14:50

Gdańsk 

Dlatego ja nie zadaje takich pytań, bo czytając i analizując wypowiedzi ekspertów zauważyłam duże rozchwianie procentowe w ich wypowiedziach.
Przy identycznych wynikach raz daje 70% innym razem 85%.
Mój w miarę analityczny mózg pamięta większość przeczytanych informacji od ekspertów.

Nie ma co się tym przejmować. Czy to ma jakieś znaczenie? Napisze że 70 % szans i pacjent będzie szczęśliwie w tych 70, napisze ze 85% i czy to powód do radości? zostaje jeszcze 15% i nie wiadomo czy się do nich nie zakwalifikuje.

Mam nadzieje ze można zrozumieć sens mojego wpisu. Potrafię liczyć za to piękne pisanie mi nie wychodzi.



kasia363 (offline)

Post #4

21-03-2014 - 15:25:09

Łódź-okolice 

Tarantella mi ekspert napisała, że mam 30-40 % szans. I co mam zrobić. A wiadomo w których procentach jestem?



jano0244 (offline)

Post #5

21-03-2014 - 15:28:04

Mrągowo 

Tarantella, te procenty, choć pewnie ważne dla lekarzy, są naprawdę bardzo względnymi wartościami.
Piszesz, że spodziewałaś się więcej. Ile w takim razie by Cię satysfakcjonowało ? Ja myślę, że zapewne 100%.
Tylko, że 100% to nie można wystawić zdrowemu (a może jeszcze niezdiagnozowanemu?).
Jest jeszcze milion innych przeróżnych chorób, wypadki drogowe, klęski żywiołowe, kryminaliści z nożami itp.
To naprawdę bardzo względne i zapewniam Cię, że znalazłoby się sporo dziewczyn, które w ciemno by Twoje 70% wzięły.
A prawda jest taka, że znam zbliżającą się do tych magicznych 10 lat amazonkę, która na szczęście dopiero po leczeniu dowiedziała się, że jej szanse nie były większe od KILKU %.
Zamieniłabyś się ?
Więc, jeśli, jak sama piszesz, wiesz, że to tylko statystyka, to po prostu żyj sobie spokojnie, długo i szczęśliwie.





Nas dwoje, choroba tylko jedna...

ira (offline)

Post #6

21-03-2014 - 18:11:07

Pabianice 

Pisałam niedawno na forum, jak to na początku leczenia przeczytałam "mądrą" książkę, według której statystyki nie dawały mi nawet pięciu lat życia. Poryczałam się i postanowiłam że nie będę więcej takich rzeczy czytała.
Statystyki kłamią, jestem tego dowodem, spójrz, ile lat żyję buziak



tarantella (offline)

Post #7

21-03-2014 - 18:33:53

Kielce 

Jak to dobrze, ze moge przeczytac Wasze przytomne slowa. Od razu jestem blizej ziemi. Dziekuje dziewczynybuzki



tarantella (offline)

Post #8

21-03-2014 - 18:38:33

Kielce 

I chlopakusmiling smiley



magda2411 (offline)

Post #9

21-03-2014 - 19:21:14

Olsztyn 

Cytuj
jano0244
A prawda jest taka, że znam zbliżającą się do tych magicznych 10 lat amazonkę, która na szczęście dopiero po leczeniu dowiedziała się, że jej szanse nie były większe od KILKU %.
Zamieniłabyś się ?
Więc, jeśli, jak sama piszesz, wiesz, że to tylko statystyka, to po prostu żyj sobie spokojnie, długo i szczęśliwie.

taaa... 2-5% szans na przeżycie 5 lat...
Żyję prawie 7 i jestem zdrowa. Powodzenia uśmiech
Jano, my się nie tylko znamy, ale i lubimy, tak?uśmiech




jano0244 (offline)

Post #10

21-03-2014 - 19:36:18

Mrągowo 

Cytuj
tarantella
Jak to dobrze, ze moge przeczytac Wasze przytomne slowa. Od razu jestem blizej ziemi. Dziekuje dziewczynybuzki

No i od razu lepiej gadasz.
Tylko dlaczego buźki dla dziewczyn a dla mnie tylko uśmieszek? oczko


Cytuj
magda2411
Jano, my się nie tylko znamy, ale i lubimy, tak?uśmiech

Magda, o naszych konszachtach kiedyś razem napiszemy książkę.
Tytuł... hmm... "Dobra Wróżka" pewnie będzie OK.
Ino niech Magda dobrze swojej różdżki pilnuje. prosi





Nas dwoje, choroba tylko jedna...

magda2411 (offline)

Post #11

21-03-2014 - 19:43:09

Olsztyn 

tytuł inny, zdecydowanie przewraca_oczy



Al_la (offline)

Post #12

21-03-2014 - 20:11:50

k/Warszawy 

Też należałam do tych gorzej rokujących.
Guz duży (4.5 x 5.5 cm) T3, trójujemny.
Oczywiście również wpadłam na pomysł zadać pytanie o rokowania, ale ja byłam pewna, że do końca roku nie dożyję (zaczęłam leczenie na początku października), więc mnie zadowoliłaby odpowiedź - na 100% 2 lata duży uśmiech
Usłyszałam, że na 70% 8 lat. Byłam happy śmiech Teraz Wam podają na 10 lat, więc u mnie by pewnie wyszło około 60%
I w tej 60 - ce się załapałam, bo już 10 minęło duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

magda2411 (offline)

Post #13

21-03-2014 - 20:16:22

Olsztyn 

a właśnie, kiedyś 5 lat było magiczne... dożyłam, odetchnęłam i podnieśli "magię" do 10 lat niedowiarek
nie przymierzając - jak Tusk z emeryturami... przewraca_oczy








Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-03-2014 - 20:17:28 przez magda2411.

mea (offline)

Post #14

21-03-2014 - 21:40:07

Piaseczno 

I moje rokowanie nie są najlepsze...zdaję sobie z tego sprawę doskonale... dlatego nawet przez myśl mi nie przeszło zadawać tego pytania ekspertowi, bo najzwyczajniej w świecie, bałabym się odpowiedzi "na piśmie". Wystarczy, jak przeczytałam rokowania napisane przez maoja onkę na wniosku, jak składałam o zasiłek rehab.- rokowania niepewne... Dziękuję - nigdy - więcej yawning smiley
Zdecydowanie wolę słuchać "starszych stażem" koleżanek serce





With or without you...

dorota79 (offline)

Post #15

21-03-2014 - 21:42:56

Gdańsk 

Marta a tym to się nie przejmuj.Oni tak piszą chyba standardowo.Mi też tak napisała jakjej taki wniosek podsunęłam.



magda2411 (offline)

Post #16

21-03-2014 - 21:47:39

Olsztyn 

Mea, na pierwszym wniosku o stopień niep. miałam rokowania złe, później niepewne, teraz mam dobre hura

dopiszę, że te wnioski co 2 lata skladam oczko







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-03-2014 - 21:49:46 przez magda2411.

doria (offline)

Post #17

31-03-2014 - 17:22:42

Kraków 

Ja się też zastanawiałam, co mi onka wpisze we wniosku w rokowaniach. Dała odpowiedź dyplomatyczną - rokowania zależne od efektów leczenia i ewentualnych komplikacji po zastosowanym leczeniu. Nie pamiętam czy brzmiało to tak dokładnie, ale taki miało sens, trochę ni pies, ni wydra.
W każdym razie obiecałam sobie , że o rokowania nikogo nie będę pytać, bo nikt tak naprawdę nie jest wstanie powiedzieć mi jak skończy się moja historia.
Pozdrawiam Wserceas kochane



aga66 (offline)

Post #18

31-03-2014 - 17:28:03

Warszawa 

Dziewczyny nie denerwujcie się. Każda z nas ma taki wpis. Ja też na wniosku o niepenosprawność mam wpis: rokowanie niepewne ze względu na chorobę zasadniczą. Z drugiej strony po takim wpisie łatwiej nam przyznają niepełnosprawnośćduży uśmiech Coś za coś!



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

ira (offline)

Post #19

31-03-2014 - 17:36:44

Pabianice 

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam "rokowania niepewne", to się ułamałam. Potem mi przeszło, miałam czas się przyzwyczaić - te już naście lat "po" bujam się po świecie duży uśmiech



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

jolanta2013 , Kari , Safi , Szpaku (Administrator), Zdziwiona71
Gości: 405
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018