CANCEROFOBIA

Wysłane przez domina13 

domina13 (offline)

Post #1

20-09-2014 - 15:10:19

Piotrków Tryb. 

[www.zwrotnikraka.pl]




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

dorota79 (offline)

Post #2

20-09-2014 - 16:41:35

Gdańsk 

Ja się mogę podpisać pod tym.
Przez ponad 10 lat bałam się raka, od momentu jak przy pierwszej ciąży wyskoczył mi w piersi wielki gruczoł ciągle prześladowała mnie myśl o raku. Gruczoł czy cokolwiek to innego było w czasie karmienia wchłonął się a lęk pozostał. I ten lęk nie dotyczył żadnego innego organu tylko piersi.
Badałam je często sama, robiłam usg, ciągle coś czułam wiecznie myśl tam jest rak aż w końcu się pojawił.
Jestem niemal pewna ze sama zaprogramowałam tak swój organizm. Zreszta psychoonkolog też mi przytaknęła ze jest taka możliwość.
Nie mam mutacji, w mojej rodzinie nie ma żadnych raków. Jestem pierwsza, oby jedyna.
Ciągle się zastanawiam czy gdyby nie mój chory łeb, byłabym dziś bez historii onkologicznej.
Obwiniam się ze nic nie zrobiłam w tym kierunku,żeby się z cancerofobii leczyć :-((((((((((((((



MamaZosi (offline)

Post #3

16-01-2016 - 22:15:58

Zgorzelec 

W jakimis stopniu Tez taka jestem..Ale dotyczy to ogolnie raka...jak mam Jaks Problem zdrowotnym to mysle Jako pierwsze ze to pewnie rak...w pon.mam gastroskopie gdyz od wiosny u.r mam Problem z brzuchem i oczywiscie Tez mi przez mysl przeszlo,ze moze to rak zoladka..Co prawda coraz lepiej sobie z Tym radze,Ale Mimo to jakis strach gdzies tam sie tli...Patrzac jednak na Lawine roznych rakowych chorob,trudno nie myslec o Tym czy Nas to kiedys nie dopadnie...z mojego blizszego dalszego otoczeniu Kazdy juz sie spotkal z przypadkiem raka...coz Pandemia naszego Wiekusad smiley(

123 (offline)

Post #4

29-03-2016 - 12:11:52

Wrocław 

Mogłabym podpisać się obiema rękami pod wpisem Doroty. Teraz kiedy rak dopadł i mnie to wyrzucam sobie, że mam go na własne życzenie. Tak myślałam, tak się bałam się żeby ta choroba nikogo nie dotknęła z moich bliskich, każda niezdiagnozowana choroba pasowała mi do raka. Teraz wyrzucam sobie to, że tak się trułam.

anka21 (offline)

Post #5

29-03-2016 - 12:16:42

 

ja jestem hipochondrykiem! Maskara , każdy ból plus dr google powoduje dodatkowe objawy co grzebiąc dalej w necie daje tylko jedno słowo RAK. Przeszłam terapie i jest znacznie lepiej, ale z tyłu głowy chyba zawsze zostaje , ale tak mają osoby wrazliwe. Nie tylko pod katem psychicznym ale również fizycznym



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-03-2016 - 12:17:15 przez anka21.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 386
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018