BARDZO PROSZĘ O POMOC !!!!

Wysłane przez 00kaka 

00kaka (offline)

Post #1

28-06-2015 - 21:30:58

 

WITAM, bardzo proszę o pomoc w interpretacji wyników mojej mamy, wybrała lekarz prowadzącą, która jest ciężka w rozmowie....proszę o jak najszybszą odpowiedz


carcinoma lobulare invasivum G1 mammae cutis infiltrans CK AE1\AE3(+)


Tylko tyle jest napisane w wyniku z biopsji , proszę o pomoc w interpretacji jak również o napisanie mi coś o tej chorobie.

Kuba (offline)

Post #2

28-06-2015 - 22:03:48

Gogolin 

Cytuj
00kaka
WITAM, bardzo proszę o pomoc w interpretacji wyników mojej mamy, wybrała lekarz prowadzącą, która jest ciężka w rozmowie....proszę o jak najszybszą odpowiedz


carcinoma lobulare invasivum G1 mammae cutis infiltrans CK AE1\AE3(+)


Tylko tyle jest napisane w wyniku z biopsji , proszę o pomoc w interpretacji jak również o napisanie mi coś o tej chorobie.
Rak zrazikowy naciekający o niskim stopniu złośliwości histologicznej w III stadium zaawansowania (stadium IIIb ), ze względu na naciekanie skóry sutka. Leczenie powinno się rozpocząć od wstępnej hormonoterapii przez ok 6 miesięcy z udziałem inhibitorów aromatazy, w celu likwidacji nacieków na skórze, zmniejszenia guza, a następnie operacji i kontynuacji hormonoterapii przez okres co najmniej 5 lat. Rak zrazikowy najczęściej jest hormonozależny i HER-2 ujemny.



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 28-06-2015 - 22:11:11 przez Kuba.

00kaka (offline)

Post #3

28-06-2015 - 22:13:55

 

narazie mamy w piatek jechac do warszawy i ustalic termin operacj, termin ktory wstepnie podala to 16.lipiec , to dla mnie bardzo daleko, będę starała sie cos szybciej zalatwic,u mamy jest jeszcze jeden problem poniewaz ma wstawiony rozrusznik serca, boje sie jak cholera wszystkiego, nie wiem co po czym ma byc, ta doktor jest malo rozmowna.....

Kuba (offline)

Post #4

28-06-2015 - 22:22:21

Gogolin 

Cytuj
00kaka
narazie mamy w piatek jechac do warszawy i ustalic termin operacj, termin ktory wstepnie podala to 16.lipiec , to dla mnie bardzo daleko, będę starała sie cos szybciej zalatwic,u mamy jest jeszcze jeden problem poniewaz ma wstawiony rozrusznik serca, boje sie jak cholera wszystkiego, nie wiem co po czym ma byc, ta doktor jest malo rozmowna.....
Ale rak w tym momencie jest nieoperacyjny, bo nacieka skórę, tak jest napisane. Operacja w stadium IIIB może być nieradykalna. Chyba, że naciek ograniczony jest tylko do skóry właściwej. Czy Mama ma obrzęk, owrzodzenie lub guzki satelitarne (małe guzki w otoczeniu głównej zmiany)?

00kaka (offline)

Post #5

28-06-2015 - 22:28:11

 

tak doktor mówiła: operacja i usunięcie wartownika.
Tak mama ma obrzęk tak jakby był stan zapalny i guzek widoczny gołym okiem, jakby większa czerwona krosta...

00kaka (offline)

Post #6

28-06-2015 - 22:32:13

 

a co to znaczy te stadium IIIB ???
skąd to wiemy ???

Kuba (offline)

Post #7

28-06-2015 - 22:33:19

Gogolin 

Cytuj
00kaka
tak doktor mówiła: operacja i usunięcie wartownika.
Tak mama ma obrzęk tak jakby był stan zapalny i guzek widoczny gołym okiem, jakby większa czerwona krosta...
No to operacja jest niewskazana w tym stadium. No, albo ja już jestem przemęczony i nie wiem co mówię albo lekarz jakiś dziwny. Wiem tylko, że na razie trzeba zmniejszyć maksymalnie guz, a dopiero potem operować. Ciężka sytuacja, niech mi ktoś pomoże, czy ja źle mówię? Stadium IIIB oznacza, że guz bez względu a rozmiar nacieka skórę sutka lub/i ścianę klatki piersiowej. Naciekanie skóry jednakże ogranicza się do: owrzodzenia i/lub obrzęku i/lub guzków satelitarnych w skórze. Inne zmiany na skórze klasyfikuje się na zasadach ogólnych, czyli wg rozmiaru guza.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-06-2015 - 22:36:21 przez Kuba.

00kaka (offline)

Post #8

28-06-2015 - 22:39:49

 

czyli co teraz?? powinnam powiedzieć lekarzowi że nie może operować mamy??
proszę mi coś podpowiedzieć,jestem straszną laiczką narazie w tym temacie....

Kuba (offline)

Post #9

28-06-2015 - 22:44:56

Gogolin 

Cytuj
00kaka
czyli co teraz?? powinnam powiedzieć lekarzowi że nie może operować mamy??
proszę mi coś podpowiedzieć,jestem straszną laiczką narazie w tym temacie....
Rozumiem Cię, z drugiej strony nie chcę Ci mieszać w głowie. Mówię tylko jakie są standardy leczenia w takiej sytuacji jak w przypadku Twojej Mamy. Al_la mogłabyś coś doradzić, bo nie wiem, czy nie popełniłem jakiegoś błędu?

Al_la (offline)

Post #10

28-06-2015 - 23:11:51

k/Warszawy 

Trudno tak doradzić nie znając dokładnie obrazu piersi. Być może dlatego, że jest jeden guzek lekarze będą próbowali go usunąć z marginesem i to miejsce naświetlić. Ja też miałam podejrzenie przerzutu do skóry, więc zrobiono cięcie dokładnie na wysokości guza, czyli w moim przypadku nad piersią i wycięto duży kawał skóry a odsłonięte miejsce pozbawione skóry zostało uzupełnione skórą piersi. Może i w tym przypadku chirurg widzi możliwość usunięcia skóry razem z naciekaniem i guzkiem. Dobrze by było porozmawiać z lekarzem, dlaczego jest taka decyzja.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

00kaka (offline)

Post #11

28-06-2015 - 23:15:44

 

ten guzek widoczny golym okiem nie jest podobno jedyny, przy okazji badania palpacyjnego lekarz stwierdzil ze czuje guz tez w srodku, ale wycinek byl brany tylko z tej widocznej zmiany, a czy mozliwe jest zeby ten rak w szybkim tempie przeniosl sie na druga piers?? mama ma na brodawce od niedawna cztery czerwone grudki,ktore jak ona twierdzi raz rosna a raz maleja....

00kaka (offline)

Post #12

28-06-2015 - 23:17:39

 

czy mozliwe zeby byly zaatakowane wezly chlonne pod pacha i na szyi, mama mowi ze bardzo ja bola te wezly i bol promieniuje az do glowy....
czy to moze juz psychika????

Al_la (offline)

Post #13

28-06-2015 - 23:21:11

k/Warszawy 

Rak zrazikowy często atakuje drugą pierś, więc może tak być. A te grudki widział onkolog?

Ja myślę, że w sprawie operacji Mama powinna porozmawiać z chirurgiem i niech Mamie wytłumaczy, jak będzie operował, żeby usunąć guzki i zajętą skórę, a dodatkowo zachować odpowiednie marginesy.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

00kaka (offline)

Post #14

28-06-2015 - 23:24:27

 

juz sama chyba zwariowałam, Kuba napisał że stadium raka piersi IIIB nie mozna operowac, a pani dr. w piatek poda termin operacji....wiec co mam mamie powiedziec...ze niech jej nie robi????

libra1 (offline)

Post #15

28-06-2015 - 23:29:35

 

Kuba, czy w Polsce robią hormonoterapię przedoperacyjną ? Czy Twoja babcia miała ? Tak mi coś świta. OOkaka skąd jesteś i gdzie się leczy Twoja mama ? Może spróbować konsultacji w dużym ośrodku Centrum Onkologii Warszawa lub Gliwice Nie wiem gdzie masz bliżej



00kaka (offline)

Post #16

28-06-2015 - 23:34:35

 

mama leczy sie w CO w Warszawie na wawelskiej 15, a doktor najprawdopodobniej zoperuje ja w Magadencie Warszawa poniewaz stwierdzila ze ma tam luzniej, a jest lekarzem w obu szpitalach

libra1 (offline)

Post #17

28-06-2015 - 23:39:09

 

Chirurg zawsze chyba chce zaczynać od operacji, może jednak skonsultować się z onkologiem lub onkologiem chemioterapeutą ? Jak myślicie Alla, Kuba ?



Al_la (offline)

Post #18

28-06-2015 - 23:43:50

k/Warszawy 

Ja bym konsultowała, a przynajmniej bym poprosiła o wytłumaczenie.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Kuba (offline)

Post #19

29-06-2015 - 09:05:22

Gogolin 

Cytuj
Al_la
Ja bym konsultowała, a przynajmniej bym poprosiła o wytłumaczenie.
Chyba nie ma wyjścia. Libra1, tak babcia miała letrozol 6 miesięcy przed zabiegiem, bo też miała zajętą skórę sutka. Aha, powtarzam raz jeszcze, ku przestrodze. Hormonoterapia jest leczeniem bardziej skutecznym i wskazanym w raku zrazikowym luminalnym A, zwłaszcza terapia inhibitorami aromatazy, jest to potwierdzone wynikami badań, że chemia w takich wypadkach jak ten to strata czasu, narażanie na niepotrzebne działania niepożądane i pogorszenie rokowania. Skonsultuj się z doświadczonym onkologiem klinicznym, bo moim zdaniem należałoby najpierw poleczyć przez 6 miesięcy inhibitorem aroamatazy, później mastektomia i uzupełniająca radioterapia oraz hormonoterapia przez 10 lat. Nie jestem jednak alfą i omegą, jeżeli lekarz zadecyduje inaczej, to widocznie tak ma być...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-06-2015 - 09:05:56 przez Kuba.

Maura (offline)

Post #20

29-06-2015 - 09:31:43

wroclaw 

Cytuj
libra1
Kuba, czy w Polsce robią hormonoterapię przedoperacyjną ? Czy Twoja babcia miała ? Tak mi coś świta. OOkaka skąd jesteś i gdzie się leczy Twoja mama ? Może spróbować konsultacji w dużym ośrodku Centrum Onkologii Warszawa lub Gliwice Nie wiem gdzie masz bliżej
Ze mna na konsylium byla Pani - leczona prywanie u onkologa chirurga i najpierw dostala od niego hormonoterapie-tabletki przez kilka miesiecy -niewiem ile -ale guz sie zmniejszyl znacznie i potem byla przez tego onkologa kierowana na operacje -choc przyznam taki schemat lekko skonfudowal szanowna komisje bo ja odsylali na korytarz i konsultowali cos telefonicznie. Ale ten onkolog to ich pzrelozony wiec przeszlo wszystko.Tyle moge poradzic.
PS ta pacjentaka nie miala chemioterapii pooperacyjnej tylko dalsza hormonoterapie.







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-06-2015 - 09:43:26 przez Maura.

libra1 (offline)

Post #21

29-06-2015 - 10:17:59

 

OOkaka posłuchałabym tego co mówi Kuba o leczeniu i poszukała dobrgo lekarza. Kuba ma bardzo dużą wiedzę . Czasami pośpiech nie jest najważniejszy. Ważne jest prawidłowe leczenie.



magda2411 (offline)

Post #22

29-06-2015 - 10:31:06

Olsztyn 

Miałam stadium zaawansowania III b. Pierwotnie lekarz zalecił najpierw operację, ale chirurg onkolog w badaniu przed przyjęciem do szpitala zdecydowała, by zacząc od chemioterapii. I tak też się stało.



Kuba (offline)

Post #23

29-06-2015 - 11:03:24

Gogolin 

W stadium IIIB systemowa terapia indukcyjna w zadadzie jest standardem leczenia i na ogół jest to chemioterapia, zwłaszcza u kobiet w młodszym wieku oraz w przypadku raka luminalnego B, HER-2 dodatniego czy bazalnego. Jednak chemioterapia nie jest zalecana w rakach wolno rosnących, silnie hormonozależnych i o niskim stopniu złośliwości oraz u chorych w podeszłym wieku z rakiem hormonozależnym. Wiadomo, że klasyczny rak zrazikowy jest chemiooporny, za to bardzo dobrze odpowiada na hormonoterapię. Dobra, może za bardzo wybiegam w przyszłość, tym bardziej że nie wiemy jak przedstawia się stan receptorów steroidowych i HER-2, aczkolwiek sądzę, że to podtyp luminalny A. 00kaka masz jakieś info odnośnie wielkości guza, stanu węzłów chłonnych i badanie immunohistochemiczne (receptory ER, PR, HER-2 i Ki67)?

00kaka (offline)

Post #24

29-06-2015 - 13:17:28

 

Hej, właśnie nic więcej nie ma na tym wyniku z biopsji ,wszystko co było napisałam....

mea (offline)

Post #25

29-06-2015 - 16:22:40

Piaseczno 

I ja miałam wyjściowy stopień zaawansowania IIIB. Przeszłam najpierw 6 wlewów AT, dopiero potem operacja.





With or without you...
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 508
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018