mama

Wysłane przez ania_córka 

ania_córka (offline)

Post #1

26-10-2017 - 07:44:53

Stąporków 

Moje Drogie!
Wczoraj moim światem wstrząsnęła wiadomość od mojej mamy, że otrzymała złe wyniki mammografii. Guzek w prawej piersi w centralnym miejscu o wielkości 14mm skala Birads 5. Jak sprawdziłam co to za skala to nogi się pode mną ugięły. Nic namie o tym nie mówiłam ponieważ dzisiaj jedzie do Kielc do ŚCO umówić się na dalszą diagnostykę (wczoraj przez cały dzień nie mogła się dodzwonić). Nie wiem co dalej będzie i jakie ma szanse, ma 63 lata Bardzo ją kocham u nie chcę stracić. Mama co 2 lata wykontwała mammografię i do tej pory ok chociaż ostatnich wyników nie może znaleźć...

alex1141 (offline)

Post #2

26-10-2017 - 08:24:14

 

Cześć Aniu. Znam to uczucie ale wierz mi pozbierasz się szybko właśnie dla mamy. Moja wykonywała częściej badania łącznie z USG i nic to nie dało.
Teraz trzeba walczyć i jak najszybciej zdiagnozować dokładnie co i jak. Na pewno są tu dziewczyny, które podpowiedzą ci coś w waszym rejonie.

ania_córka (offline)

Post #3

26-10-2017 - 09:20:12

Stąporków 

Dziękuję! Pisząc tego posta płaczę... Rozmawiałam jakieś pół godziny temu z mamą. Właśnie jedzie do ŚCO ponieważ w końcu rano się dodzwoniła i została poinformowana że jeśli przyjedzie do godz 10 to może dzisiaj już coś zrobią. Także czekam na info od nich. Zastanawiam się dlaczego tak szybko w ciągu 2 lat i na dodatek już złośliwe?



aneczka

Paula.kh (offline)

Post #4

26-10-2017 - 09:23:37

 

Moja Mama pół roku wcześniej miała wszystko ok w mammo i USG, a potem G3...Także to dziadostwo szybko potrafi urosnąć.

Głowa do góry, też pamiętam swoją pierwszą reakcję, ale potem jak zwykle się ogarnęłam, bo trzeba walczyć, nie płakać, to drugie nie pomaga, wręcz odwrotnie. Teraz leczenie to po prostu element naszego życia i tego się trzeba trzymać.

ania_córka (offline)

Post #5

26-10-2017 - 09:29:17

Stąporków 

Dziękuję Paula wiem że łzy nic nie pomogą. Ale ja nie zdążyłam jeszcze się pozbierać po śmierci babci. Zmarła we wrześniu ubiegłego roku na raka trzustki. Oczywiście bolało ją wcześniej ale w szpitalu była zaledwie 2 tugodnie. I teraz znowu ... Wiem że muszę być silna... dziękuję



aneczka

alex1141 (offline)

Post #6

26-10-2017 - 09:53:16

 

Nie wiem czy to odpowiednie stwierdzenie ale rak piersi rokuje lepiej niż rak trzustki. Poczekajcie jeszcze na wyniki jaki stopień złośliwości bo to też jest tu bardzo ważne. Pierwszym pozytywem na pewno jest to że zmiana jest mała. Od dziś musisz zacząć szukać tych dobrych rzeczy w tej chorobie i tego się trzymać. Ja w ten sposób trwam do dziś uśmiechpociesza

ania_córka (offline)

Post #7

26-10-2017 - 10:18:08

Stąporków 

Dziękuję... jak tylko będę wiedziała coś więcej napiszę.



aneczka

Paula.kh (offline)

Post #8

26-10-2017 - 10:27:28

 

Cytuj
alex1141
Od dziś musisz zacząć szukać tych dobrych rzeczy w tej chorobie i tego się trzymać. Ja w ten sposób trwam do dziś uśmiechpociesza


Dokładnie ! Jak ostatnio dowiedziałam się, że Mama ma mutacje to od razu pomyślałam- a może to i dobrze, zrobi mastektomię i będzie mniejsze zagrożenie nawrotami. Jak dowiedziałam się, że trzy minusy to "super, nie będzie hormonów".

I nie czytaj statystyk ! To najgorsze co można zrobić, lepiej zagość na tym forum na stałe, tu piszą osoby, które od lat żyją z chorobą czy po niej, i takie przykłady są najprawdziwsze, a nie statystyka wg. której mamy 2,7 nogi i 17,5 palca oczko.

alex1141 (offline)

Post #9

26-10-2017 - 10:38:30

 

Popieram w 120% Paulę

lulu (offline)

Post #10

26-10-2017 - 11:23:24

k/Kwidzyna 

Aniu rak to nie wyrok. Guz jest mały, szybko się z nim mama policzy i po sprawie.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

panikara (offline)

Post #11

26-10-2017 - 12:37:49

Toruń 

Kochana, rozumiem Cię doskonale. Spójrz na mój nik..... Mówi sam za siebie. Podobna sytuacja mojej mamy, prawie taka sama wielkość guza. A wszystko to działo się w 2014 roku.
Trzymam za Was kciki! :*

ania_córka (offline)

Post #12

26-10-2017 - 13:03:02

Stąporków 

Dziękuję dziewczyny za wsparcie! Mama wróciła z mammografii i usg. Birads 5 znowu... Na prawej piersi guz wielkości 13 na 15 mm na godz. 16. Biopsja w przyszły piątek



aneczka

Imari (offline)

Post #13

26-10-2017 - 13:07:07

Łódź 

Nawet jeśli to rak, to zmiana jest mała, zaawansowanie wczesne a wcześnie wykrytego raka można dobrze wyleczyć. smiling smiley Jeśli mamie się poszczęści to może nawet nie będzie musiała brać chemii tylko np. hormonoterapię. smiling smiley A jeszcze mogę dodać, że rozmawiałam z jedną panią, która też dostała birads 5 - lekarze mówili, że na obrazie jest podręcznikowy rak. A zmiana okazała się łagodna - tak też bywa. smiling smiley



ania_córka (offline)

Post #14

26-10-2017 - 13:09:21

Stąporków 

Mam do Was jeszcze jedno pytanie czy mam już szukać dobrego onkologa i umówić się wcześniej czy czekać na wyniki biopsji. Czy polecacie jakiegoś lekarza onkologa z Kielc? Z góry dziękuję



aneczka

lulu (offline)

Post #15

26-10-2017 - 13:28:10

k/Kwidzyna 

Jak przejrzysz sobie ten dział gdzie się leczyć, to na pewno coś znajdziesz.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

ania_córka (offline)

Post #16

26-10-2017 - 15:33:48

Stąporków 

dodam jeszcze że na skierowaniu pisze biopsja gruboigłowa rozpoznanie guz na g.4 w pp o wym 13x15mm Birads 5. ID- D48.6. Pani Doktor powiedziała mamie że jest naciek. Czy ktoś wie co to znaczy? Czy ta biopsja jest bolesna i jak można się do niej przygotować?



aneczka

lulu (offline)

Post #17

26-10-2017 - 16:37:18

k/Kwidzyna 

Biopsja to jest nakłucie, troszkę boli. Z przygotowań to mama niech ma bluzkę rozpinaną, łatwiejszy dostęp.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Imari (offline)

Post #18

26-10-2017 - 16:57:18

Łódź 

Do biopsji gruboigłowej z reguły podawane jest znieczulenie miejscowe - czuć tylko małą kujkę ze znieczuleniem a potem to tylko już są wrażenia dźwiękowe - jakby ktoś pstrykał metalowym długopisem. Jak puści znieczulenie to może trochę rwać w miejscach kłutych.



ania_córka (offline)

Post #19

27-10-2017 - 00:34:41

Stąporków 

Dziękuję dziewczyny za dzisiejszy dzień. Dzięki Wam jestem silniejsza, powoli przyzwyczajam się. Obawiam się tylko spotkania z mamą, zawsze jej mówiłam prawdę a teraz fakt że ja wiem co oznacza Birads 5 muszę ukryć. Doktorka kazała jej się nie martwić na zapas więc ja tym bardziej nie chcę dorzucać jej trosk. Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz dziękuję za słowa otuchy.



aneczka

Yaga (offline)

Post #20

27-10-2017 - 07:50:35

 

Aniu polecam dr Artura Bociana, chirurg onkolog. Pracuje w ŚCO i zajmuje się głównie piersiami. Bardzo dobry i miły, kontaktowy lekarz.



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

ania_córka (offline)

Post #21

27-10-2017 - 14:39:05

Stąporków 

Dziękuję Yaga za informację. Muszę poczekać pewnie na wyniki biopsji i dopiero ... tylko nie wiem czy ten doktor przyjmuje prywatnie. No bo raczej jak w szpitalu będzie mamę prowadził inny lekarz to przecież nie poproszę o zmianę lekarza prowadzącego...



aneczka

Helunia (offline)

Post #22

27-10-2017 - 15:55:05

 

Dr Bocian przyjmuje w Kielcach na Checinskiej. Wygoogluj sobie.

ania_córka (offline)

Post #23

27-10-2017 - 22:13:12

Stąporków 

Dziękuję Yaga jeszcze raz. Zaczekamy z mamą na wynik biopsji ponieważ doktorka jej powiedziała żeby się nie martwiła na zapas ponieważ zmiana jest mała. Ja z kolei zauważyłam że na skierowaniu napisała pilna biopsja i Birads 5 i to mnie przeraża bo 5 jest chyba jednoznaczna?



aneczka

Darianka (offline)

Post #24

27-10-2017 - 22:26:00

 

Ania, ja uważam że czasem ten Birads jest do doopy. Ja miałam 2 a nowotwór zlośliwy. I jak tu wierzyć?



NIE BÓJ SIĘ JUTRA, NIECH JUTRO BOI SIĘ CIEBIE


efka (offline)

Post #25

27-10-2017 - 22:50:10

Gdańsk 

Zgadzam się z Darianką, ja miałam Birads 2/3 i dzisiaj miałam pierwszą chemię. Moja córka miała biopsję 2 tygodnie po mnie, u niej Birads był 4 i wyszły zmiany łagodne, na szczęście!

ania_córka (offline)

Post #26

27-10-2017 - 23:01:28

Stąporków 

Ok. dziękuję co ma być to będzie. Tylko to oczekiwanie najpierw na biopsję a potem na wyniki. Doktorka która opisywała mówiła że jest naciek... więc same wiecie. Życzę wszystkim dużo zdrowia i siły.



aneczka



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-10-2017 - 23:07:00 przez ania_córka.

ania_córka (offline)

Post #27

22-11-2017 - 10:35:12

Stąporków 

Dziewczyny proszę o pomoc! Mamy wyniki biopsji: Carcinoma invasivum NST G1 mamae. Co to jest?



aneczka

Imari (offline)

Post #28

22-11-2017 - 15:45:09

Łódź 

Ten opis znaczy: Inwazyjny rak piersi bez specjalnego typu (NST = no special type) o stopieniu złośliwości G1, czyli niskim.
To niepełny wynik, brakuje jeszcze ważnych receptorów: Er, Pr, Her2 i Ki67. Na podstawie tych receptorów ustala się leczenie. Jeżeli nie ma ich opisanych na kartce z wynikiem biopsji, to trzeba na nie poczekać parę dni. Ja też miałam wyniki na raty - najpierw dostałam informację, że rak inwazyjny NST o złośliwości G2 a receptory przyszły dopiero po jakimś czasie.







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 22-11-2017 - 15:49:55 przez Imari.

ania_córka (offline)

Post #29

22-11-2017 - 16:14:25

Stąporków 

Pełne rozpoznanie patomorfologiczne:
Ki67 (+) 10% komórek
Receptory:
ER (3+) 100% komórek Total score 8/8 positive
PgR (3+) 100% komórek Total score 8/8 positive
HER-2 (2+) wątpliwy
Brak amplifilacji genu HER-2
(badanie FISH 1659/2017)- wynik niejednoznaczny

Proszę pomóżcie! Mama jest zrozpaczona....



aneczka

Tomasz. (offline)

Post #30

22-11-2017 - 17:10:46

Pruszków 

To rak luminalny A, silnie hormonozależny (TS=8/8) z adekwatnie niezbyt wysokim markerem proliferacji 10%. Nie za bardzo rozumiem- badaniem FISH określono wynik niejednoznaczny?? Czy może pierwsze oznaczenie HER2 (2+) było "niejednoznaczne"?? Brak szacowanego stanu węzłów i wielkosci guza. Leczenie to operacja i - jeśłi będą zachowane właściwe marginesy cięcia- tzw. hormonoterapia co najmniej 5 lat. W razie operacji oszczędzajacej- radioterapia na sutek i lożę po guzie. Chemioterapia w razie gdy linia cięcia przejdzie przez nowotwór. Rokowanie dobre- też z uwagi na złośliwość G1.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 22-11-2017 - 17:11:29 przez Tomasz..
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 354
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018