T1

Wysłane przez Amazonki.net 

kuna13 (offline)

Post #1

11-04-2013 - 17:30:49

 

prawa pierś T1bN0M0 , guz 5mm, G1,

a lewa pierś T1bN0M0, guz 5,5 mm, G2



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-04-2013 - 17:35:01 przez kuna13.

Basia73 (offline)

Post #2

11-07-2013 - 14:52:12

 

witajcie.tez mam t1c

Basia73 (offline)

Post #3

11-07-2013 - 14:53:25

 

witajcie.tez mam t1c,pierwszy stopien to nie jest zleuśmiech

alices1965 (offline)

Post #4

18-10-2013 - 12:23:15

gdynia 

witam jestem w klubie od 27 09 2013 moj T1c miał niestety guzki satelitarne i do tego przwrzucił się do węzłów chłonnych.Wykonano BCT ilimfadektomię teraz czeka mnie mastektomia czy jest konieczna ? receptory ER iPR(+++) Her2(-)

Al_la (offline)

Post #5

18-10-2013 - 13:17:38

k/Warszawy 

Jeśli lekarz uważa, ze konieczna (na pewno ze względu na guzki satelitarne i zajęte węzły chłonne), to zaufałabym lekarzowi uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

edyta12345 (offline)

Post #6

12-11-2013 - 15:50:18

Kotlina Kłodzka 

Witajcie u mnie T1b



Grażyna1 (offline)

Post #7

12-11-2013 - 16:26:24

Warszawa 

Witajcie....

I ja się zapisuję ........... T1c N1a
- guzek 13mm w lewej piersi
- mikroprzerzut - poniżej 0,1 mm do jednego węzła.

ardonka (offline)

Post #8

08-10-2014 - 20:56:02

 

Cześć!
Dawno tu nikt nie zaglądał, ale i ja się chciałam przywitać z koleżankami z grupy T1 - w moim przypadku 'c" .



caca (offline)

Post #9

08-10-2014 - 21:45:24

SŁUPSK 

Witam.
U mnie znalezli T 1a - tylko nie wiem czy BR1 czy BR2 , wszystkie węzły usunięte bezradny ale bez przerzutów. radocha To chyba dobrze?




Danula72 (offline)

Post #10

13-10-2014 - 23:09:41

Warszawa  

Cześć Dziewczyny.
W wypisie miałam napisane " największy wymiar komponentu naciekającego 1,2cm". Nie wiem czy był cienkim prostokątem, odłym kwadratem, czy szpiczastym trójkątem bezradny



aga66 (offline)

Post #11

14-10-2014 - 18:58:41

Warszawa 

Podaje się albo największy wymiar, bo to jest najistotniejsze, dwa wymiary lub też wszystkie trzy i nie wiem od czego to zależy. Ja na wyniku mam trzy 2,2x1,7x2,5uśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

kika15 (offline)

Post #12

21-01-2015 - 18:49:07

 

Witam, u mnie jest T1c

Majinka (offline)

Post #13

13-03-2015 - 16:34:49

Czechy 

To ja pT1b i nie wiem co znaczy to p



czeremcha (offline)

Post #14

06-05-2015 - 13:16:22

pod Opolem 

Z tego, co wiem - potwierdzone badaniem patologa - czyli wielkość stwierdzona po usunięciu raka, namacalnie, nie obrazowo :-)

Ja mam T1a. 0,4 cm. A może miałam? Siedzi w słoiku, usunięty z dużym marginesem /od 1,5 do 3 cm/.

Ania

dziubas (offline)

Post #15

06-05-2015 - 13:24:45

Gdańsk 

sercebrawo Bardzo dobrzy wynik! Ju z masz z górki! Zobaczysz jak leczenie szybko zleci!duży uśmiech

Kuba (offline)

Post #16

06-05-2015 - 13:25:06

Gogolin 

p - klasyfikacja dokonana przez patologa
yp - klasyfikacja dokonan przez patologa po leczeniu neoadjuwantowym/indukcyjnym

czeremcha (offline)

Post #17

06-05-2015 - 18:46:13

pod Opolem 

Dziubas, dziękuję! Ucieszyły mnie twoje słowa! Czekam na USG jamy brzusznej - i potem usunięcie węzłów chłonnych. Martwi mnie, że zaplanowano wycięcie wszystkich, nie tylko wartownika... Może podczas konsylium zapadnie inna decyzja...

Kass (offline)

Post #18

06-05-2015 - 19:41:59

 

Czeremcho, jesli przy biopsji wartownikow nie wyszly przerzuty do wezlow chlonnych to nie wycina sie wszystkich wezlow - mialas usunietego wartownika przy usunieciu guza? Dopytaj koniecznie, bo usuniecie wszystkich wezlow wiaze sie z powaznymi problemami z reka od strony operowanej. buziak





czeremcha (offline)

Post #19

06-05-2015 - 19:57:42

pod Opolem 

Właśnie nie miałam ruszanych węzłów podczas operacji - obejmowała tylko pierś, usuwano samą zmianę... Cięcie jest tylko na piersi. Obawiam się tych komplikacji - prawą rękę już mam nie w 100 % sprawną przez zespół cieśni nadgarstka, miewam też objawy tunelu łokcia :-( Uszkodzenie lewej /lewa pierś jest "w obróbce"/ - nawet jeśli nie byłby to obrzęk limfatyczny, a zaburzenia czucia - byłoby dla mnie może nie aż dramatem, ale życia by nie ułatwiło...

Prawą ręką nie sprawdzę, czy pranie wyschło, czy kwiatki mają sucho w doniczkach, grzebiąc w torebce prawą ręką nie jestem w stanie zidentyfikować przedmiotów, nie czuję igły szyjąc ręcznie... Odciążam prawą rękę jak mogę - torebkę noszę w lewej, torbę z zakupami, cięższe przedmioty... Trzeciej ręki nie mam...

Mam nadzieję, że treść skierowania na zabieg do szpitala mogłaby jeszcze ulec zmianie.

Ania



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 06-05-2015 - 19:58:44 przez czeremcha.

Kass (offline)

Post #20

06-05-2015 - 20:43:59

 

Aniu, jesli nie mialas biopsji wartownika(ow), to tym bardziej tak od razu wszystkich wezlow nie wytna. Najpierw sie potwierdza, czy jest przerzut (wlasnie wycinajac wartownika), a przy tak malym guzie bardzo male jest prawdopodobienstwo, ze jakiekolwiek przerzuty do wezlow sa. Tresc skierowania jak najbardziej moze ulec zmianie. Tylko Ty sie musisz o to dopytac, bo byc moze oni sie pomylili na tym skierowaniu.. trudno uwierzyc w to, zeby jakikolwiek lekarz skierowal swiadomie na wyciecie wszystkich wezlow bez potwierdzenia czy w ogole sa przerzuty.. albo moze zle doczytalas? pociesza





czeremcha (offline)

Post #21

06-05-2015 - 20:56:40

pod Opolem 

W dodatku rak jest kategorii G1...

Na skierowaniu lest "limfadenektomia", ale mam nadzieję, że po prostu lekarz wpisał ogólnie co ma być robione :-) Szczerze mówiąc - dobrze, że zawlokłam męża do gabinetu ze sobą, bo po usłyszeniu od lekarza "ma Pani raka" - niewiele pamiętam co do mnie mówił, mimo że prosiłam go o podsumowanie i opowiedzenie dalszych kroków jeszcze raz. Mogę się teraz jeszcze upewniać pytając męża, czy dobrze pamiętam słowa lekarza. Chociaż nie wiem, czy mąż pamięta tyle samo - może mniej?

Po USG ma być konsylium - będę się bronić rękami i nogami przed całkowitym wyrżnięciem węzłów :-) Skoro - jak się domyślam - pierwszy zabieg miał na celu dokonanie jak najmniejszych spustoszeń /w końcu - wyniki kolejnych badań przed operacją wzajemnie się wykluczały, więc byc może takie było założenie - żeby nie ciąć czego nie trzeba/, to może i teraz lekarze będą możliwie powściągliwi.

Jesli usłyszę - nie ma mowy, wycinamy wszystko - no to przecież nie powiem "nie". Ale spróbować mogę. :-)

Kto by pomyślał - jeszcze wczoraj - że będę wklejać uśmiechy :-)

Ania

Kass (offline)

Post #22

06-05-2015 - 21:17:32

 

Aniu - i tak trzymaj! :-) pociesza a ta limfadenektomia to moze jednak bedzie selektywna..?

A jak ci powiedza, ze trzeba wyciac wszystko, to niech chociaz powiedza dlaczego.. winking smiley

Buzka :*





czeremcha (offline)

Post #23

21-05-2015 - 19:49:39

pod Opolem 

Wyciachali wszystko. Trzeba ćwiczyć :-)

Ania

czeremcha (offline)

Post #24

31-05-2015 - 21:48:25

pod Opolem 

Węzły czyste :-)

Ania

Kass (offline)

Post #25

06-06-2015 - 21:10:12

 

Aniu, jak to wycieli wszystkie, bez biopsji, bez wskazan do wycinki wszystkich???? Nie dopytywalas?? A mozesz napisac jaki lekarz tak zadecydowal? Bo ja bym radzila go unikac.. przepraszam, nie chcialabym brzmiec zbyt radykalnie, ale wycinanie wszystkich wezlow to jest okaleczenie kobiety, a wiadomo, ze sama kobieta swiezo po diagnozie podda sie zazwyczaj wszelkim wytycznym swojego lekarza prowadzacego. Sa sytuacje, kiedy jest to zalecane (np. w przypadku zajetych wezlow), ale jesli nie ma do tego wskazan, to przeciez noz sie w kieszeni otwiera, no..





Maura (offline)

Post #26

06-06-2015 - 21:31:40

wroclaw 

A ja bym nie darowala i prawnik i odszkodowanie za bezpodstawne i trwale okaleczenie! Tak juz sie nie robi na swiecie a nawet w Polsce. Mialam G3,3negatywna,guz 3,3x3,4 cos kolo tego...pierwsza rozmowa z chirurgiem - tniemy wezly bo zazyczylam sobie najpierw operacji a nie chemii indukcyjnej. Ponowne badanie usg przed operacja - bez cech patologii, palpacyjnie tez wiec oznaczyli wartowniki -3 i tylko je wycieli.Wszystkie czyste.Wezly pachowe oszczedzone. Jak moglas do tego dopuscic?Zadnych wg standartow podstaw u Ciebie do takiego posuniecia.



caca (offline)

Post #27

06-06-2015 - 22:29:21

SŁUPSK 

Cytuj
Maura
A ja bym nie darowala i prawnik i odszkodowanie za bezpodstawne i trwale okaleczenie! Tak juz sie nie robi na swiecie a nawet w Polsce. Mialam G3,3negatywna,guz 3,3x3,4 cos kolo tego...pierwsza rozmowa z chirurgiem - tniemy wezly bo zazyczylam sobie najpierw operacji a nie chemii indukcyjnej. Ponowne badanie usg przed operacja - bez cech patologii, palpacyjnie tez wiec oznaczyli wartowniki -3 i tylko je wycieli.Wszystkie czyste.Wezly pachowe oszczedzone. Jak moglas do tego dopuscic?Zadnych wg standartow podstaw u Ciebie do takiego posuniecia.

Niestety często się zdarza ,że usuwają węzły a później się okazuje że nie było w nich przerzutów. Tak samo było w moim przypadku ,usunięto mi wszystkie węzły profilaktycznie (było ich około 30) i po badaniu patomorfologa okazało się ,że w żadnym z nich nie było przerzutu. A najśmieszniejsze jest to, że ZUS po 2 latach całkowicie mnie uzdrowił. Według ZUS-u brak węzłów nie jest tak ważne i można bez nich fizycznie pracować. niedowiarek Według mnie jestem okaleczona ale według ZUS-u jestem zdrowa jak rydz. Musiałam podwinąć rękawy i iść do pracy bo jeść się chce i rachunki też trzeba popłacić duży uśmiech Jestem obuwnikiem , moja praca polega na wykrawaniu elementów przy pomocy tzw młota pneumatycznego i podnoszeniu metalowych wykrojników.
No cóż , do końca kwietnia wg ZUS moje rokowania były niepewne i miałam tzw pierwszą grupę a z dniem 1 maja byłam już całkowicie zdrowa.
Nasz ZUS jest lepszy od Kaszpirowskiego , na komisji dotknęłam palcem czubek nosa i okazało się , że jestem całkowicie zdrowa. Normalnie stał się CUD.



Anna57 (offline)

Post #28

07-06-2015 - 10:52:50

Jarosław 

I u mnie tak było . Najpierw na wizycie lekarz mówił o wycięciu wartownika ,lecz nigdy do tego nie doszło .wnerwiony
Podczas operacji wyciachali mi 11 węzłów ,wszystkie czyste . I w tej chwili ,po siedmiu latach ,coś mi się zaczyna dziać z ręką .
Nie puchnie ,ale boli ....Boli ręka ,boli pacha ...Staram się ćwiczyć ,ale marne wyniki .smutny



czeremcha (offline)

Post #29

07-06-2015 - 11:47:51

pod Opolem 

Wycięli 12 sztuk. Pytałam na konsylium, czy nie można tylko wartowników. Lekarz powiedział - że teraz to bez sensu...

Trzeba mieć trochę szczęścia w nieszczęściu. Gdybym poszła na pierwszą operację z diagnozą raka - może by się skończyło na wartownikach, usuniętych razem z guzem. I ewentualnie - drugą operacja, gdyby węzły były zajęte.

Widocznie robienie trzech operacji w krótkim czasie - i dodatkowo odwlekanie radioterapii - też nie jest działaniem najlepszym...

No i mam wiedzę o czystych 12 węzłach, a nie 3 czy 5... To pozytywnie działa na podświadomość.

Jest jak jest.

Ania

Kass (offline)

Post #30

07-06-2015 - 15:03:51

 

ok, 12 to zdecydowanie nie wszystkie, uff. buziak Wydaje mi sie, ze to jedno pietro (?). Choc to i tak za duzo przy czystych wezlach. Rozumiem argument unikniecia kolejnych operacji, ale tez usuniecie wezlow chlonnych, ktorych zadaniem jest m.in. utrzymywanie organizmu w dobrym zdrowiu poprzez filtrowanie toksyn, - to nie jest depilacja brwi. One nie odrastaja, i sa nam bardzo potrzebne. W/g mnie taka decyzje powinno sie zostawiac pacjentowi do podjecia.

Ale rzecz jasna najwazniejsze, Aniu - ze wezly byly czyste. smiling smiley





Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 478
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018