Receptory potrójnie ujemne

Wysłane przez Amazonki.net 

eola (offline)

Post #1

13-03-2014 - 12:34:21

 

Dziewczyny, po pierwszym zastrzyku znośnie, chociaż łykałam panadol. Trochę się zmartwiłam, gdy przeczytałam, że na Braję nie podziałał czynnik wzrostu. Myślałam, że zawsze coś tam podkręci. Pozdrawiam.

braja (offline)

Post #2

13-03-2014 - 13:27:18

 

Zadziała, zadziała! pociesza Po pierwszej chemii dostałam 6 zastrzyków neupogenu. Białe krwinki po teście wyniosły... 13tys... Ale po drugiej chemii neupogen nie zadziałal i z wielkim trudem dobilam do wymaganej liczby krwinek przed kolejna chemią. I potem już zawsze dostawałam neulastę, co miało i tę dobrą stronę, że był to jeden zastrzyk. Neulasta jeden raz też trochę zawiodła. Trzeba dlatego uważnie czytać ulotki od tych leków- muszą być przechowywane w lodówce w odpowiedniej temperaturze, za wysoka temperatura może spowodować osłabienie działania leku lub wręcz go zniszczyć (moja mama jest farmaceutka, stąd o tym wie). Zastrzyki przywoziłysmy w torebce obłozonej lodem. Trzeba je też odpowiednio wczesniej ocieplić przed podaniem, no i są też instrukcje żeby wstrzykiwać powoli (neulastę, neupogenu nie pamiętam). Ja zawsze z niecierpliwością czekałam na bóle po wstrzyknięciu, bo wiedziałam że zaczynają działac siły obronne organizmu.



joasia0307 (offline)

Post #3

02-04-2014 - 16:53:10

Kłocko 

Dopisuje się do Was dziewczynki też potrójnie ujemna jestem.Nie wiem czy się cieszyć czy płakać niezdecydowany na 17 kwietnia ma skierowanie na pierwszą chemie no i oczywiście jestem przerażona a tu jeszcze na dokładkę święta.




Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...

nenar (offline)

Post #4

02-04-2014 - 17:05:03

Czaplinek 

Asiu glowa do gory, jestem w Twoim wieku i tez potrojnie ujemna, dasz rade!!!
Kazda na poczatku byla zalamana, a sily do walki przychodza z kazda kolejna dawka chemii. Trzymam mocno kciuki i wierze ze bedzie ok. smiling smiley



monika14 (offline)

Post #5

02-04-2014 - 17:18:59

 

joasiu, głowa do góry, będzie dobrze, ja pierwszą chemię dostałam w Wigilię. Najważniejsze, że zaczniesz leczenie. pociesza



pannabertz (offline)

Post #6

02-04-2014 - 17:57:11

 

Również dołączam do grona wybrańców z 3 miusami. Jestem po drugiej AC (pierwsza podana w 8 tygodniu od operacji), 2 w 28 dni po 1 ;P Pod górkę idzie mi to leczenie grinning smiley Przewidziany program - 4 AC i lampki, więc jestem już w połowie. Po pierwszej tragiczne wymity, a po podaniu sterydów w czasie drugiej - drgawki, już jestem ciekawa co będzie przy 3 winking smiley Pozdrawiam serdecznie wszytskie dzielne kobiety, a te mniej dzielne pozdrawiam jeszcze goręcej smiling smiley

eola (offline)

Post #7

08-04-2014 - 19:58:58

 

Braja, do Ciebie kieruję pytania. Po odroczeniu 2 chemii dostałam 5 zastrzyków tevagrastim było ok, ale lekarz zmienił mi po drugiej chemii czynnik wzrostu na neulastę i dupa. Dziś kiepsko trzecia znów odroczona a lekarz znów nie dał niczego. Będziemy obserwować. Jak pójdę za tydzień to dalej będzie kiepsko. Usłyszałam nawet, ze moze mój szpik nie da rady bez szkody produkować białych i trzeba zrezygnować z chemii. Jak było u ciebie, czy po tej niedziałającej dostałaś od razu inny czynnik wzrostu? Dziewczyny tankujące AC proście o emend miałam po drugiej ani pół pawia.Pozdrawiam.

braja (offline)

Post #8

10-04-2014 - 18:45:26

 

Napisałam na priv, ale powtórze tutaj, bo może komus się przyda... Najpierw dostałam neupogen i było OK, po drugiej chemii neupogen nie zadziałał, wiec po 3-ciej dostałam neulastę. I tą dostawałam już do końca chemii, raz nie zadziałała, najprawdopodobniej na skutek nieprawidlowego podania. Naulaste trzeba przechowywac w odpowiedniej temperaturze w lodówce, ocieplić pół godziny przed podaniem, podawać powoli. O ile dobrze pamietam z ulotki wynikało, żeby nie dezynfekowac rany PO zrobieniu zastrzyku alkoholem, a raz pielęgniarka to zrobiła. i własnie wtedy neulasta nie zadziałała...

W czasie radioterapii mieściłam się tuz tuż, jedna kreseczke powyżej neutropenii i zastrzyku już mi nie zapisano blee Miałam tylko łykać witamine B6 z kwasem foliowym i jakoś dotrwałam.



benia1960 (offline)

Post #9

11-04-2014 - 18:13:28

Szczecin 

Witam, od 3 m-cy mam diagnozę rak przewodowy naciekowy G3 potrojnie ujemny. jestem załamana. Jestem po 3 wlewie chemii a po pierwszej guz 4,1cm zmalał do 2,5 po USG. W tej chwili po 3 wlewie jest niewyczuwalny. Proszę o wsparcie.

b_angel (offline)

Post #10

11-04-2014 - 18:15:55

radom 

zamiast się załamywać powinnaś się cieszyć, że rak tak pieknie reaguje na chemię

ja też miałam G3, trójujemne i niedługo mi minie 10 lat od operacji smiling smiley




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

bozena_stanczyk (offline)

Post #11

12-04-2014 - 16:21:49

Tomaszów Mazowiecki 

benia -będzie dobrzethumbs up

hundzik1 (offline)

Post #12

28-04-2014 - 16:46:40

 

Dziewczyny ja też potrójnie ujemna, rak rdzeniasty. Jadę na cisplatynie. Jeszcze dwa wlewy i operacja.
Czy miałyście oznaczane ki67?
Czy znacie kogoś kto miał/ma wysokie? Ja mam ki67 = 92,17% i jestem tym przerażona.

nenar (offline)

Post #13

28-04-2014 - 17:00:46

Czaplinek 

Moje Ki67 to 70%.



dana23 (offline)

Post #14

28-04-2014 - 18:44:54

Gdańsk, Saarbruecken 

Hundzik1,moje ki 67 też wysokie,70-80%,ale lekarz powiedział,że na takie guzy dobrze działa chemiatak



Jolcia (offline)

Post #15

29-04-2014 - 21:42:01

 

A ja nie miałam badanego ki. I nie wiem czy się tym martwić, czy cieszyć i żyć w błogiej nieświadomości myśli

Edit:
Po krótkim zastanowieniu doszłam do wniosku, że do niczego mi ta wiedza nie jest potrzebna. Lepiej śpię ok



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-04-2014 - 21:44:15 przez Jolcia.

aga66 (offline)

Post #16

30-04-2014 - 10:14:47

Warszawa 

Ja tak jak Jolcia nie wiem i nie będę specjalnie drążyc tematuduży uśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

pusia (offline)

Post #17

06-05-2014 - 23:49:36

Łódź 

Ja miałam ki67 -80 % .Myślałam o tym długo i zamartwiałam się .Teraz rok od operacji , staram sie zapomnieć o raku i o ki tym bardziej .Czuję sie dobrze rotfl i tego się trzymam hura



Anna57 (offline)

Post #18

07-05-2014 - 11:00:51

Jarosław 

Mi też 6 lat temu tego KI nie zbadali i wcale ta wiedza nie jest mi potrzebna do szczęścia chichot
I tak jak Jolcia : Mniej wiem ,lepiej śpię duży uśmiech



gosiastyr1 (offline)

Post #19

10-05-2014 - 17:08:15

 

Nie wiem czy podzielac Wasza radość moge z tego ze też trojujemnego raka mam, ale że z reguły pogoda ducha mi dopisuje to jestem pełna nadziei na szczęśliwe zakończenie tej zyciowej przygody.

gosiastyr1 (offline)

Post #20

10-05-2014 - 17:09:55

 

A ki mam na 1%

naomi78 (offline)

Post #21

23-05-2014 - 10:46:47

Gliwice 

Witajcie dziewczynysmiling smiley
Dołączam do Waszego grona ptrójnie ujemna, G3:-/
Jestem w trakcie chemioterapii po trzecim cyklu. Guz nie zmniejsza się :-( ale mam nadzieję, że jeszcze go ruszy ta nasza "czerwona"...
Mam 35 lat dwoje dzieci 13 i 3 latka muszę dla nich żyć i walczyć o zdrowie. Szczerze mówiąc dopiero tutaj na forum dowiedziałam się, że trzy minusy to wcale nie tak pięknie. Moj lekarz w IO w Gliwicach nie uświadomił mnie aż tak bardzo. Powiedział , ze statystycznie jak jest 50-60% powodzenia to chemioterapia podnosi je o 12% i ogólnie mam większe szanse na CAŁKOWITE WYLECZENIE niż na niepowodzenie. Tego zdania uczepiłam się jak rzep i trzymam się go mocno! Bardzo mnie podniosły wpisy niektórych forumowiczek:-)bo oczywiście strach podświadomie przypomina mi co jakiś czas o powadze sytuacji etc.ale widząc osoby tyle lat po leczeniu, bardzo dodaje sił. To bardzo piękne, że znajdujecie czas i chęci by tu być i pokazywać nam, że się udaje i wszystko może być oksmiling smiley
Moze jest któraś z Was z Gliwic i okolic ?
W poniedziałek mam czwarty cykl, mam nadzieję, że ruszy się w końcu i zmaleje w tej chwili jest ok. 3,5/3cm , przed biopsją był 3/2,5cm i nie chce się uparty dziad zmniejszyć. Trochę mnie to niepokoi, ale może tym razem się podda skorupiakwinking smiley




Nie zaczniesz nowego rozdziału, jeżeli w kółko będziesz czytać poprzednikwiatek

monika14 (offline)

Post #22

23-05-2014 - 11:21:02

 

naomi78, to, że nie maleje nie oznacza, że chemia nie działa. jest jeszcze takie zjawisko, jak uszkodzenie komórek raka. Niektóre dziewczyny tak miały, że guz po chemii został wycięty i w wynikach histpatol. określano, że wszystkie komórki rakowe były uszkodzone. Czyli był to tzw. guz trup.
Masz dobre leczenie, słuchaj się lekarzy, a będzie dobrze. Trzymam kciuki za czwarty wlew. Pozdrawiam



nikulam (offline)

Post #23

23-05-2014 - 11:26:07

warszawa 

podpisuję sie pod wszystkim co napisała Monikasmiling smiley
Naomi- moja rówieśniczkosmiling smiley trzymam za Ciebie kciuki! kwiatek



mea (offline)

Post #24

25-05-2014 - 15:00:39

Piaseczno 

Naomi, ja tak miałam, duży guz,6 cykli chemii przedoperacyjnej, smierdziel wcale nie zmalał, no może troche, za to hist.-pat byl pomyślny, wszystkie komorki rakowe uszkodzone. Powodzeniakwiatek





With or without you...

monika14 (offline)

Post #25

25-05-2014 - 20:31:47

 

no właśnie Martusiu miałam Ciebie na myśli pisząc o tym zjawisku. serce



Danula72 (offline)

Post #26

08-06-2014 - 00:03:21

Warszawa  

Dopisuję się jako zmutowana potrójnie ujemna. Pozdrawiam.



naomi78 (offline)

Post #27

12-06-2014 - 15:48:26

Gliwice 

Witajcie kochane ponownie:-)Bardzo dziękuję za Wasze wsparcie i informacje. Guz zmniejszył się jednak, co potwierdziły kolejne badania porownawczesmiling smiley
Mea pocieszylas mnie bardzo mimo to:-) Guz- trup - podobai się te określenie:-)))
W tej chwili zdycham po Paklitaxelu boli w lędzwiach i podbrzuszu, muszę to przetrwać.
Niculam ! Pozdrawiam Cie rownież moja rówieśniczko smiling smiley




Nie zaczniesz nowego rozdziału, jeżeli w kółko będziesz czytać poprzednikwiatek

Danula72 (offline)

Post #28

12-06-2014 - 20:45:59

Warszawa  

Ja dziś przyjelam 5 taxol. Kosteczki bolą, podbrzusie również. Obserwuję paznokcie bo wyczytałam od Forumowiczek,że w tym temacie też może sie dziać...

Danula72 (offline)

Post #29

13-06-2014 - 20:34:04

Warszawa  

[biotechnologia.pl]
Ale niewiele z tego rozumiem. Czy zdążą nam pomóc?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-06-2014 - 20:36:12 przez Danula72.

braja (offline)

Post #30

13-06-2014 - 22:45:17

 

Danula, już nam pomagają pociesza Na tym forum jest wiele "potrójnych minusów", co się dobrze mają.



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 648
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022