Receptory potrójnie ujemne

Wysłane przez Amazonki.net 

braja (offline)

Post #1

04-08-2017 - 18:10:51

 

O, to faktycznie niefajnie. Naciekal skoórę czy pękl w środku?
Wyglada na to, że ona jest w zlym stanie psychicznym, a Ty w niewiele lepszym. Żeby pocieszenie mialo moc, trzeba w nie wierzyc samemu no i dostosowac przekaz też do stanu emocjonalnego chorej.

Przydalaby sie jej terapia metoda doktora Simontona. Jest to terapia oparta na podejściu optymistycznym, ale realistycznie. To znaczy- nie wmawia się choremu: "powtarzaj sobie jestem zdrowa", tylko "mogę być zdrowa". W tym przypadku byłoby to na przykład: "guz pękł ale komórki rakowe mogły zostac całkowicie wycięte podczas operacji". Na razie wszystko jest w porzadku, nie wykryto nic podejrzanego w ciele i niech tak pozostanie!

Żebyscie się poczuły bezpieczniej warto zrobic trochę więcej badań, ktore powiedza bardziej szczegółowo co to był za rak i na co wrażliwy. Przy niektórych mutacjach sprawdza sie na przykład chemioterapia oparta na zwiazkach platyny. Myslę, że taki agresywny rak to wystarczający powód, żeby mozna było zrobic badania genetyczne na NFZ. Przy obecności receptorów androgenowych (to juz niestety trzeba zbadac prywatnie)mozna stosować leki, które je zablokują. Zbadanie ilości krążących we krwi komórek nowotworowych pozwala na ocenę zagrożenia prerzutami i na monitorowanie skuteczności danej terapii



kamila2017 (offline)

Post #2

04-08-2017 - 21:54:39

 

Naciekał skórę. Później pękł. Do kolosalnych rozmiarów powiększył się w zaledwie 3 tygodnie. Zastanawiam się dlaczego chemioterapeuta nie poinformował mnie o tych badaniach, tylko "na oko" podawał chemię? Może wówczas leczenie byłoby skuteczniejsze? Myślisz, że powinnam go zmienić, czy lepiej pozwolić mu nadal działać?

Gosia 123 (offline)

Post #3

07-08-2017 - 17:01:43

 

Witaj Kamila.
Nawet jeżeli lekarz powiedział o złym rokowaniu to nie jest to jednoznaczne z tym ,że Twoja mama nie ma szans na życie. Teraz trzeba się skupić na wygojeniu rany bo to jest warunek rozpoczęcia radioterapii. Rozważ też kontakt z psychologiem pracującym na onkologii jeżeli nie mamy to Twój. Wiem ,że rozmowa z mamą o chorobie może być trudna ale jest konieczna bo nie ma nic gorszego od milczenia...

monika_p (offline)

Post #4

08-08-2017 - 17:13:14

 

Zgłaszam się z moją teściową. W węzłach też znaleziono skorupiaka. Jutro jest konsylium.
Rak naciekający NST G3 (3+3+3)
ER 0%
PGR 0%
HER2 : 0
Ki67: 35 %
Trzymajcie kciuki!

kamila2017 (offline)

Post #5

09-08-2017 - 15:10:55

 

Gosia 123, dziękuje za wsparcie. buzki Kontakt z psychologiem chyba faktycznie będzie konieczny. Jak nie pomoże mamie, to może chociaż mnie. W końcu też muszę być dobrej myśli, skoro chcę jej pomóc.

Fantastycznie, że to forum istnieje. Może choć część ludzi w beznadziejnej sytuacji znajdzie tu jakieś pocieszenie.

monika_p (offline)

Post #6

09-08-2017 - 15:57:03

 

Byłyśmy na konsylium. W następną środę przyjęcie do szpitala i pierwsza chemia oraz założenie znacznika do guza.
W planie jest 4x chemia "czerwona" AC i 12x chemia "biała".
Do boju!

Misia77 (offline)

Post #7

09-08-2017 - 16:08:01

 

Cytuj
kamila2017
Dziękuję za odpowiedz. O kiepskich rokowaniach poinformował mnie chirurg, który usuwał pierś. Od tego czasu prawie nie śpię. Mama także miała 8-centymetrowego guza, który szybko urósł u szybko pękł. Podobno były także mniejsze. Boję się, że nie przetrzyma kolejnej chemii. Po ostatniej nie była w stanie chodzić. Nie doszła o własnych siłach do szpitala. Sytuacja bardzo mnie przeraża a stres mocno odbija się na moim zdrowiu. Chciałabym otrzymać jakąś pozytywną wiadomość od lekarzy, ale jak na razie nic pozytywnego mi nie przekazali.

Jak mnie to wkurza moody smiley takie teksty lekarzy. A skąd jeden czy drugi może wiedzieć, jakie są rokowania? Tego nie wie nikt. Rak to choroba kompletnie nieprzewidywalna, i nie trzeba straszyć pacjentów rokowaniami bo te wszystkie rokowania to sobie można w d... wsadzić, za przeproszeniem, o! smiling smiley
A za rok czy dwa medycyna może tak pójść do przodu że będzie np. wprowadzona skuteczna szczepionka na raka piersi i wszystkie nasze strachy przed przerzutami pójdą w kąt. I tego się trzymajmy smiling smiley



alex1141 (offline)

Post #8

09-08-2017 - 18:27:39

 

Cytuj
Misia77
Jak mnie to wkurza moody smiley takie teksty lekarzy. A skąd jeden czy drugi może wiedzieć, jakie są rokowania? Tego nie wie nikt. Rak to choroba kompletnie nieprzewidywalna, i nie trzeba straszyć pacjentów rokowaniami bo te wszystkie rokowania to sobie można w d... wsadzić, za przeproszeniem, o! smiling smiley
A za rok czy dwa medycyna może tak pójść do przodu że będzie np. wprowadzona skuteczna szczepionka na raka piersi i wszystkie nasze strachy przed przerzutami pójdą w kąt. I tego się trzymajmy smiling smiley

Misia77 jesteś najlepsza i wszystkie się tego trzymajmy!! Poza tym z przerzutami też da się żyć wiele lat!!
Trzeba tylko pilnować żeby szybko je znaleźć co nie zmienia faktu, że któregoś dnia na prawdę coś znajdą.
Ostatnio oglądałam program o leczeniu raka wirusoterapią. Problem z rakiem jest taki, że nasz system odpornościowy go nie widzi dlatego nie zwalcza. Leczyli w ten sposób Pana z zaawansowanym rakiem chyba w przełyku. Wszczepili w raka wirus opryszczki i podali mu na to szczepionkę. W taki sposób pokonał raka mimo, że miał złe rokowania. Te badania odbywają się póki co w Anglii ale to kolejna szansa!!!

Gosia_76 (offline)

Post #9

09-08-2017 - 18:59:58

 

Braja a o jakich badaniach piszesz - w kontekście wykrywania ilości tych komórek?

marzusia (offline)

Post #10

09-08-2017 - 21:15:29

Cieszyn 

Wiliam Coley już 100lat temu prowadził bardzo obiecujące badania wszczepiając chorym bakterie, reakcja organizmu w postaci wysokiej gorączki przez długi czas powodowała regresję guzów nowotworowych. Pojawienie się radio i chemioterapii spowodowało, że zaniechano dalszych badań. Teraz się do tego wraca



kamila2017 (offline)

Post #11

10-08-2017 - 13:47:21

 

Cytuj
monika_p
Byłyśmy na konsylium. W następną środę przyjęcie do szpitala i pierwsza chemia oraz założenie znacznika do guza.
W planie jest 4x chemia "czerwona" AC i 12x chemia "biała".
Do boju!

Czyli tak samo jak u mojej mamy, tylko że skończyło się na 9 chemiach i operacji. Chemia AC pomagała, ale pozostałe nie i trzeba było przyspieszyć operację. Teraz nie wiadomo. Prawdopodobnie radioterapia lub/i wznowa chemioterapii. Pozdrawiam i trzymam kciuki za teściową!

monika_p (offline)

Post #12

10-08-2017 - 15:29:54

 

Cytuj
kamila2017
Byłyśmy na konsylium. W następną środę przyjęcie do szpitala i pierwsza chemia oraz założenie znacznika do guza.
W planie jest 4x chemia "czerwona" AC i 12x chemia "biała".
Do boju!

Czyli tak samo jak u mojej mamy, tylko że skończyło się na 9 chemiach i operacji. Chemia AC pomagała, ale pozostałe nie i trzeba było przyspieszyć operację. Teraz nie wiadomo. Prawdopodobnie radioterapia lub/i wznowa chemioterapii. Pozdrawiam i trzymam kciuki za teściową!

Dzięki smiling smiley też trzymam kciuki za Twoją mamę pociesza
Kamila, a Ty badałaś czy masz mutację BRCA?

kamila2017 (offline)

Post #13

11-08-2017 - 16:27:52

 

Cytuj
monika_p
Byłyśmy na konsylium. W następną środę przyjęcie do szpitala i pierwsza chemia oraz założenie znacznika do guza.
W planie jest 4x chemia "czerwona" AC i 12x chemia "biała".
Do boju!

Czyli tak samo jak u mojej mamy, tylko że skończyło się na 9 chemiach i operacji. Chemia AC pomagała, ale pozostałe nie i trzeba było przyspieszyć operację. Teraz nie wiadomo. Prawdopodobnie radioterapia lub/i wznowa chemioterapii. Pozdrawiam i trzymam kciuki za teściową!

Dzięki smiling smiley też trzymam kciuki za Twoją mamę pociesza
Kamila, a Ty badałaś czy masz mutację BRCA?

Jeszcze nie. Na razie brak czasu, ale w najbliższych tygodniach planuję zrobić.

monika_p (offline)

Post #14

12-08-2017 - 08:06:07

 

Trzymam kciuki kwiatek

Viola62 (offline)

Post #15

12-08-2017 - 15:32:14

Łódź 

Mam raka potrójnie ujemnego. Ki67 90%. Wyznaczono mnie na zabieg. Co się mogę spodziewać. Nawet nie wiem o co pytać.

Al_la (offline)

Post #16

13-08-2017 - 12:00:47

k/Warszawy 

Jaki jest rozmiar guza? Będziesz miała zabieg oszczędzający, czy radykalny, czyli mastektomię?





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

fianiebieska (offline)

Post #17

13-08-2017 - 22:36:18

Warszawa 

Violu na pewno chemioterapia cię czeka. Jaki jest rozmiar guza?



fianiebieska opowiada

Paula.kh (offline)

Post #18

14-08-2017 - 15:50:34

 

Witam

Mój pierwszy post na forum, także witam Was wszystkie dzielne dziewczyny (bo jak czytam forum, to posty w 90 % są bardzo optymistyczne i pokrzepiające).

Moja Mama ma raka trójujemnego, od środy startuje z chemią.
Dzisiaj wieczorem napiszę co poza tym ma napisane w wynikach, bardzo prosiłabym o kilka słów z Waszej strony co o tym myślicie....jakie leczenie jest Waszym zdaniem najlepsze, jak Mama się po tym będzie czuła, jakie Waszym zdaniem ma szanse na wyzdrowienie....
Wiem, że takich informacji powinien przede wszystkim udzielać lekarz, ale wiadomo jak oni są oszczędni w słowach i będę bardzo wdzięczna jak mi pomożecie, za co z góry ogromnie dziękuję.

Pozdrawiam Was wszystkie i do napisania :-).

monika_p (offline)

Post #19

14-08-2017 - 17:23:43

 

Cytuj
Paula.kh
Witam

Mój pierwszy post na forum, także witam Was wszystkie dzielne dziewczyny (bo jak czytam forum, to posty w 90 % są bardzo optymistyczne i pokrzepiające).

Moja Mama ma raka trójujemnego, od środy startuje z chemią.
Dzisiaj wieczorem napiszę co poza tym ma napisane w wynikach, bardzo prosiłabym o kilka słów z Waszej strony co o tym myślicie....jakie leczenie jest Waszym zdaniem najlepsze, jak Mama się po tym będzie czuła, jakie Waszym zdaniem ma szanse na wyzdrowienie....
Wiem, że takich informacji powinien przede wszystkim udzielać lekarz, ale wiadomo jak oni są oszczędni w słowach i będę bardzo wdzięczna jak mi pomożecie, za co z góry ogromnie dziękuję.

Pozdrawiam Was wszystkie i do napisania :-).

my też starujemy w środę smiling smiley trzymam kciuki za Twoją mamę i Ciebie. Damy radę, bo musimy winking smiley

Paula.kh (offline)

Post #20

14-08-2017 - 20:31:34

 

Witam,

Ogromnie proszę o pomoc w interpretacji wyników:

1. Fragment sutka bez oznaczeń topograficznych o wym 8x5x3xm. Płat skóry o wym: 6,5x2.5cm. Na przekroju widoczny guz barwy beżowej o wym 2,2 x1,6x2 cm. Margines do skóry 0.5 cm; do powięzi 0.1 cm; III margines 1 cm, IV-0,5 cm, V- 2 cm, VI- 3.5 cm. Poza guzem sutek budowy tłuszczowo- włóknisty.

2. Fragment tkanki średnicy 1.5 cm.

3. Fragment tkanki o wym. 4,5 x 2 x 0.7 cm.

Mikroskopowo:

Carcinoma ductale (NST) infiltrans mammae (g-3) et foci carcinomatis intrudactulis typus cribriformis.

Wokół guza niezbyt obfity odczyn limfocytarny. Nie znaleziono zatorów z komór3ek raka w świetle cienkokściennych naczyń ani cech neuroinwazji.

Margines od skóry wynosi 8mm (od naskórka). Margines od strony powięzi wynosi ok.1 mm.

Dodatkowy margines przyśrodkowy w części centralnej zawiera ogniska: foci carcinomatis intraductalis typus solidus et foci hyperlasiae intraductalis, jednak żadna z tych zmian nie przechodzi prze zlinię cięcia chirurgicznego.
Pozostałe pobrane marginesy przechodzą w dużej odległości od guza. Utkanie sutka poza guzem z cechami łagodnej dysplazji (fibrosis, hyolinosis, adenosis, cystes).

Węzłów wartowniczych nie znaleziono.

pTNM=pT2Nxmx

ER- TS 0/8 (ujemny)

PR- 1/8 (ujemny)

Ki67- 60 %


Ogromnie proszę o pomoc w interpretacji, z góry ogromnie dziękuję.


Pozdrawiam

marzusia (offline)

Post #21

14-08-2017 - 23:13:24

Cieszyn 

Rak inwazyjny bez specjalnego typu, dawniej przewodowy, o największym wymiarze 2,2cm. G3 -najwyższy stopień złośliwości.Receptory hormonalne ujemnie. Brak informacji o statusie Her2 więc nie wiadomo czy trojujemny czy Her dodatni. Stosunkowo wysokie Ki67.Marginesy wątpliwe moim zdaniem oczywiście. Dziwne, że nie znaleziono węzłów. Ja na twoim miejscu zdecydowałabym się na mastektomie i usunięcie węzłów dołu pachowego. Ale to tylko moja opinia. Czeka Cię dalsze leczenie, bez oznaczenia Her2 trudno powiedzieć dokładnie jakie



Paula.kh (offline)

Post #22

14-08-2017 - 23:34:59

 

To wyniki Mamy.

W środę ma chemię. Właśnie nie do końca wiem czy lekarz dobrze zrobil decydując się na oszczędzająca ?
Pytałam, odpowiedział, że nie ma potrzeby zwiększania marginesu, ale co myślicie ?

Her 2: ujemny

Nie dopisałam omyłkowo

marzusia (offline)

Post #23

14-08-2017 - 23:45:19

Cieszyn 

Na waszym miejscu martwiły by mnie bardzo węzły







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-08-2017 - 23:47:31 przez marzusia.

Paula.kh (offline)

Post #24

14-08-2017 - 23:47:08

 

Co to znaczy martwiły by węzły ?

Z tych wyników wynika że są zajęte ?

marzusia (offline)

Post #25

14-08-2017 - 23:51:16

Cieszyn 

No właśnie z tego co napisałaś nic nie wynika. Patomorfolog określił stan węzłów Nx,czyli nie wiadomo. Chyba nie jest możliwe, żeby nie mieć węzłów pod pachą. W tej sytuacji nie wiadomo czy węzły są czyste



Paula.kh (offline)

Post #26

15-08-2017 - 18:18:18

 

Dziewczyny,

Mam problem techniczny- nie mogę otwierać prywatnych wiadomości...

Klikam i nic....już nie wiem czy jestem aż tak głupia czy coś mi nie działa, aż wstyd confused smiley

marzusia (offline)

Post #27

15-08-2017 - 19:21:53

Cieszyn 

Napisałam Ci wiadomość i wyświetla mi się, że została odczytana



Paula.kh (offline)

Post #28

15-08-2017 - 19:24:10

 

No właśnie raz udało mi się Twoją otworzyć, teraz nie mogę już otworzyć żadnej....nie rozumiem dlaczego wstydniś

elżbietka 62 (offline)

Post #29

23-08-2017 - 00:55:34

 

Witam serdecznie,
Dołączam do trójujemnych, jestem po 4 AC i po 10 taxolach (zostały mi jeszcze 2taxole ) niedługo koniec tej chemii i przede mną operacja.Psychicznie jest dzieki Bogu lepiej niż było na poczatku choroby.Okazało sie ,że sama sobie lepiej poradziłam z psychika niż pomoc psychologa który praktycznie niczego nie wniósł w moje złe myślenie.Pozdrawiam serdecznie kobitki, badzcie silne bo tylko to jest w tej chorobie najwazniejsze.

Paula.kh (offline)

Post #30

23-08-2017 - 08:18:03

 

Hej :-)

Pozytywne myślenie i nie koncentrowanie się tylko i wyłącznie na chorobie jest najważniejsze :-)

A to dlaczego chemia przed operacją, guz był troszkę większy?

I jak się czujesz po chemii?
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 434
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022