Interpretacja wyniku

Wysłane przez siemak 

siemak (offline)

Post #1

14-08-2017 - 11:26:22

Otwock 

Bardzo proszę o pomoc w interpretacji wyniku. Jestem tutaj nowa Miałam oszczędzający zabieg - guz sutka lewego 28.07.2017 r. Proszę o przetłumaczenie wyniku\
1. guz sutka lewego Carcinoma invasivum NST G2 MBR 6(2+2+2) mammae sinistrae, max.tumorisdiam. 1.2 cm . Carcinoma ductale in situ high grade praesentes.
2.węzeł wartowniczy - Tela adiposa, vasa et lymphonodulus sine carcinomate 0/1.

Czekam na wizytę u onkologa , chirurg sugerował naświetlania.
Dziękuję Małgorzata.

braja (offline)

Post #2

14-08-2017 - 14:17:59

 

Niewiele można na razie powiedziec, bo wynik jest niepełny, nie ma receptorów, ani informacji o marginesach. Rak przewodowy, o srednim stopniu złosliwosci, zbadano węzęł chłonny w którym nie ma przerzutów raka. Radioterapia to standard przy operacji oszczędzajacej



siemak (offline)

Post #3

14-08-2017 - 14:37:24

Otwock 

W rozpoznaniu makroskopowym: fragment tkankowy o wym. 7,5 x 7 x 3,5 cm z nieregularnym fragmentem skóry o wym. 6 x 2,3 cm , na przekrojach zbudowany w większości z tkanki tłuszczowej, w przymostkowej części materiału lity ,biały guz o maksymalnym wymiarze 1,4 cm, minimalna odległość od marginesu przeciwległego do markera -0,6 cm, pozostałe marginesy powyżej 1 cm.

siemak (offline)

Post #4

25-08-2017 - 06:10:52

Otwock 

Cześć dziewczyny.
No i mam wynik
ER(+) silny odczyn w 90%komórek komponenty inwazyjnej SCOORE=8(IS3+PS5)
PR(+) silny odczyn w 90% komórek komponenty inwazyjnej SCOORE=8 (IS3+PS5)
HER2(1+) ujemny
K i 67 w około 5% komórek komponenty naciekającej


5-29.09. mam radioterapię, od 1.09. zaczynam hormonoterapię Tamoxifen+ Zoladex na hormonozależnego gada.

Tomasz. (offline)

Post #5

25-08-2017 - 07:34:05

Pruszków 

Rak silnie hormonozależny (IS+ES=TS 8/8) - silna ochrona tzw. hormonoterapii. Niski wskaźnik Ki67, brak nadekspresji HER2, marginesy cięcia duże, rozmiar guza niewielki, brak przerzutu do węzła wartowniczego. Wszystkie te czynniki są czynnikami dobrze prognozującymi. Rokowanie b.dobre, ale z uwagi na komponentę inwazyjną potrzebne leczenie uzupełniające tzw. hormonoterapią- duża korzyść z tego leczenia z uwagi na silną hormonozależność.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

siemak (offline)

Post #6

25-08-2017 - 07:50:31

Otwock 

Dziękuję Tomasz
28 lat jestem pielęgniarką na początku pracy zawodowej pracowałam na pulmonologii z onkologią , nie raz podłączałam czerwoną jak mówią dziewczyny
Epidoxyrubicynę, Farmarubicynę a dzisiaj Ja z problemem, trudno się ogarnąć.

braja (offline)

Post #7

25-08-2017 - 23:05:20

 

Siemak, dasz radę, a przy okazji bedziesz miała unikalne doświadczenie zawodowe z punktu widzenia pacjenta. Jak bralam chemie to jeden pan doktor też przychodzil na chemię. Oczywiście w kolejece nie czekał, co znajomości to znajomosci winking smiley Żartuję, on pewnie wpadał w przerwie obiadowej z innego oddziału, gdyby go od razu nie obsluzono to w innej cześci szpitala byłaby kolejka



siemak (offline)

Post #8

26-08-2017 - 05:46:02

Otwock 

Dzięki Braja
Muszę dać radę. Dam radę. Dla Siebie, męża, dzieci, tyle planów, ciągły brak czasu i wyrosło ... Teraz mam mnóstwo czasu, jestem na zwolnieniu, siedzę w kolejce na poczekalni, jestem zmuszona wysłuchiwać głośnych opowieści o niedziałającej chemii..... Taka choroba, nikt nie da Ci 100% gwarancji jak powiedział mój onkolog, progresja, remisja,prognozowanie, rokowanie wolę mówić o innych działach medycyny ale.....rak to nie wyrok. Dopiero zaczynam, początek drogi z gadem

braja (offline)

Post #9

26-08-2017 - 19:51:56

 

opowieści to są czasem niezłe he he. Któregos razu "uszczęsliwiał" mnie takimi pan, który miał raka już "wszedzie" a do tego milion innych dolegliwości o których opowiadał z dumą i szczegółami (najbardziej dramatyczna była część o zaparciach i hemoroidach). Chorowanie czyniło go niewatpliwie szczęsliwym i ważnym winking smiley

Lecz o wiele wiecej było historii pozytywnych i te najbardziej pamietam i czasami tutaj cytuję. Może to nie są fakty medyczne zapisane przez lekarzy, nie mam jednak powodu sądzić, że ktos kogo obok mnie podpieto do chemii puszczał wodze wyobraźni i wymyslał niestworzona historię



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 150
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022