Proszę o interpretacje wyników biopsji

Wysłane przez Panam 

Panam (offline)

Post #1

10-01-2019 - 14:17:54

 

Witam serdecznie,
z wielkim żalem i rozdarciem dołączam do Was drogie amazonki
Wyniki biopsji gruboigłowej:
Rak NST G2 z komponentą wewnatrzprzewodową - DCIS ( high grade) typ comedo lub brodawkowaty.
Kategoria biologiczna B5
Receptory progesteronowe ujemne Allred 0pkt
Receptory estrogenowe dodatnie Allred 8 pkt (5+3) 80% białko HER2 na 1(+) - reakcja negatywna.
Ki67 dodatnie w 2% komórek nowotworowych.

Z wizyty u lekarza pamietam tylko, ze operacja oszczędzająca ???? nic poza tym, choć dużo tłumaczył.
Ja jedna zastanawiam się nad mastektomia.
Co zrobić? Jak żyć? Myślałam, ze twarda ze mnie babka...

ewellina2905 (offline)

Post #2

10-01-2019 - 14:40:23

lublin 

Witaj Panamduży uśmiech, jestem twoja rownieśniczka , wyniki mam podobne do twoich tylko ki miałam 10%.Chyba nie jest źle. Oczywiście dlasze leczenie zalezy od wielkości guza i wezlow chlonnych. Wiesz cos na ten temat?

Krynia58 (offline)

Post #3

10-01-2019 - 15:16:29

Warszawa 

Panam, jesteś twarda babka. Diagnoza każdego rozkłada na łopatki, trzeba trochę się z nią oswoić. Czas między diagnozą a rozpoczęciem leczenia jest najgorszy, życzę żeby trwał jak najkrócej.
Jeżeli będzie operacja oszczędzająca to będziesz miała po niej radioterapię, zostanie również usunięty i zbadany węzeł wartowniczy. Receptor ER jest dodatni, więc będzie też hormonoterapia. Myślę ze od stanu węzłów i wielkości guza zależeć będzie podanie chemii.
Oczywiście można rozważyć mastektomię, myślę ze gdybyś była zdecydowana to Będziesz ją miała. Może byłaby możliwość jednoczesnej rekonstrukcji? Pewnie jeszcze będziesz rozmawiać z lekarzem, warto będzie wtedy mieć że sobą osobę której ufasz i która zapamięta o czym była mowa.
Rak to choroba którą się leczy. Pamiętaj serce







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-01-2019 - 15:17:32 przez Krynia58.

Tomasz. (offline)

Post #4

10-01-2019 - 15:34:22

Pruszków 

Warto zwrócić uwagę na receptory PgR- jest 0/8. Więc to rak luminalny B HER2 ujemny- mimo niskiego Ki67 i dużej ekspresji receptora ER= 8/8.
Rodzaj operacji zależy od wielkości guza w stosunku do wielkości piersi. A nawet- jeśłi piersi są drobne a okolica zabrodawkowa jest niezajęta- to bez problemu można wykonać operację radykalną z jednoczasową rekonstrukcją.
Po operacji i ew. radioterapii- co najmniej 5 lat stosowania antyormonów (zalecane do 10 lat).
W razie guza nieduzego i zachowaniu marginesów cięcia- rokowanie jest dobre (korzystne cechy rokownicze).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Panam (offline)

Post #5

10-01-2019 - 15:56:13

 

Dziękuję za szybką odpowiedź????

Niestety obawiam się najgorszego, że mam już jakieś przerzuty
W całej lewej piersi mam dziwne zgrubienia ( niewyczuwalne w prawej), W miejscu z którego miałam pobierany bioptat, zauważyłam jakieś 2 miesiące temu dołki...

Ale zacznę od początku: 2 lata temu,po 2 latach karmienia piersią poczułam ból w lewej piersi na godz.14. Olałam sprawę, ale czułam dyskomfort przy karmieniu.
Potem odwlekała wizytę u lekarza, bo przecież „mnie to nie dotyczy, karmiłam jestem bezpieczna”.
Obudziłam się rok temu, bo bol nie mijał i zrobiłam USG, które nic nie wykazało. Później mammo tez BIRADs 3.
Kolejny lekarz pół roku temu, opisał na USG, liczne torbiele, nic podejrzanego.
Przez ostatnie pół roku już boli w kilku miejscach, codziennie odczuwam co jakiś czas w lewej ręce i pod pachą jakiś stłumiony, chwilowy bol.
W końcu trafiłam do lekarza, który od razu na CITO wysłał mnie na biopsje. Po przekazaniu mi informacji o wynikach, zrobił jeszcze USG tego guzka i powiedział, ze ma 2 cm.

Podsumowując, za długo czekałam, żeby wziąć się za siebie

ewellina2905 (offline)

Post #6

10-01-2019 - 15:56:19

lublin 

Jestem gapa. Progesteron też mialam 8/8, czyli trochę inaczej niż ty. Ja jestem po usunieciu piersi. Paradoksalnie bardziej przezylam wypadniecie włosów po chemii. Ale to też da się przezyc. Dobrałam świetną perukę. Nikt się nie poznał, że nie mam włosów. Teraz liczy się przede wszystkim zdrowie i leczenie. Ograniesz się zobaczysz. Na początku wszystko wydaje się trudne ale do ogranięcia.

Panam (offline)

Post #7

11-01-2019 - 07:50:36

 

Lekarz wstępnie ocenił szansę na pełne wyleczenie (przy włączeniu chemii) na 85%
Mało pocieszająca informacja niezdecydowany

Tomasz. (offline)

Post #8

11-01-2019 - 09:31:29

Pruszków 

Cytuj
Panam
Lekarz wstępnie ocenił szansę na pełne wyleczenie (przy włączeniu chemii) na 85%
Mało pocieszająca informacja niezdecydowany
Sugerowałbym nie słuchać bzdur.
Kluczowa jest operacja z- uwaga ważne jak zawsze!- zachowaniem marginesów cięcia. Czyli to, co ja nazywam sterylnością onkologiczną. I własciwe wypreparowanie węzłów wartowniczych. W razie operacji oszczędzajacej technicznie to jest trudniejsze - więc potrzebna rozmowa w cztery oczy z operatorem o Twoich preferencjach (zdrowie vel efekt kosmetyczny). I wyrażenie w sposób zdecydowany (zdeterminowany) tych preferencji. Przykładowo jest na Forum co najmniej 1 osoba, która mając pewne zespoły chorobowe od urodzenia postawiła (w raku zrazikowym, często nawracającym) w preferencjach na efekt kosmetyczny. Ważne, a by to było świadome i przemyślane.
Chemioteterapii przedoperacyjnej bym nie stosował. Korzystne są (poza brakiem receptorów PgR) cechy rokownicze, a zdarzają się przypadki w rakach ER dodatnich, gdy skuteczność chemioterapii nie jest "powalająca". Gdyby termin operacji się odwlekał- żądałbym recepty na Tamoxyfen (nawet bez refundacji- koszt ok 13 zł) i już go zażywał. Do ew. zastosowania chemioterapia - gdyby wyniki his-pat pooperacyjne okazały się rokowniczo bardziej obciążające.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Panam (offline)

Post #9

11-01-2019 - 10:32:52

 

Dziękuję za odpowiedźeye rolling smiley
Efekt kosmetyczny ma dla mnie drugorzędne znaczenie, dla mnie idealną opcją byłoby wycięcie wszystkiego.
Tak jak koleżanka wyżej napisała, bardziej przejmująca dla mnie jest utrata włosów bezradny

Panam (offline)

Post #10

11-01-2019 - 10:55:26

 

I jeszcze jednobezradny
Podobno rak nie boli, mój już jest chyba w takim stanie zaawansowania, że go czuję ( boli przy dotyku, i od czasu do czasu czuje kłucia w tym miejscu).

renatar (offline)

Post #11

11-01-2019 - 11:18:49

sieradz 

Panam to czy boli lub nie o niczym nie świadczy.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Panam (offline)

Post #12

11-01-2019 - 13:18:10

 

Niby wiem, ale w głowie się kotłuje winking smiley
Czas wyłączyć tryb „użalania się nad sobą”
Pozdrawiam Was serdecznie buzki

Krynia58 (offline)

Post #13

11-01-2019 - 13:43:36

Warszawa 

Panam, miałaś biopsję i może dlatego boli.
Poużalaj się do czasu rozpoczęcia leczenia, bo wtedy się sprężysz i ruszysz do boju.
Czy u Ciebie też leży taki piękny śnieg? Nie masz ochoty na spacer? Może chociaż na krótko udałoby Ci się zmienić nastrój pociesza







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

Panam (offline)

Post #14

11-01-2019 - 14:30:43

 

Dziękuje kwiatek
Biopsje miałam 3 tygodnie temu, wtedy bolało tak, ze ręka nie umiałam ruszyć 3 dni, potem rozpływałam na basenie.
Śnieg jest, a ja jestem w pracy smiling smiley i właśnie tu nasuwa mi się kolejne pytanie smiling smiley Jak łączyłyście leczenie z pracą zawodową?

Krynia58 (offline)

Post #15

11-01-2019 - 18:43:42

Warszawa 

Wszystko zależy od tego jak będziesz się czuła na kolejnych etapach leczenia. Znam dziewczyny które pracowały podczas całego leczenia, na zwolnieniu były po operacji, a na radio jeździły przed pracą. Ja zaczynałam od chemii, próbowałam pracować ale nie dało się. Po operacji dostałam zasiłek rehabilitacyjny, miałam go przez rok, w trakcie firma w której pracowałam rozwiązała ze mną umowę. Ale udało się znaleźć inną uśmiech więc podejście pracodawcy ma znaczenie.
Ważne jest też to gdzie pracujesz. Jeśli praca polega na kontaktach z ludźmi, to wtedy trzeba uważać żeby nie złapać infekcji - podczas leczenia będziesz osłabiona. Jeżeli jest to zajęcie w jakiś sposób obciążające, to też lepiej wziąć zwolnienie. Każda ma inną sytuację i inaczej reaguje. Jak będzie, czas pokaże uśmiech







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-01-2019 - 18:52:44 przez Krynia58.

Panam (offline)

Post #16

12-01-2019 - 08:00:56

 

Dziękuje Kryniakwiatek
Właśnie moja praca polega na kontakcie z ludźmi, do tego w srodowisku szpitalnym.
Szef póki co jest nastawiony, że wszystko będzie dobrze i kazał zająć się leczeniem, bo chce żebym wróciła do pracy pełna sił.
A wracając do infekcji, to cały czas choruje. Od kilku miesięcy ciagle katar, kaszel... i ani razu nie poszłam na l4skromniś

Al_la (offline)

Post #17

14-01-2019 - 14:36:55

k/Warszawy 

Na Twoim miejscu poszłabym na L4, bo czas najwyższy zadbać o siebie. Bez Ciebie szpital nadal będzie stał uśmiech
Po każdym wlewie wyniki lecą na dół i wtedy Twoje "kaszle i katary" rozwiną się na dobre. Może to opóźniać wlewy. Pomyśl o tym. Powodzenia!





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 416
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018