Prośba o interpretację wyniku biopsji

Wysłane przez Anna córka Kasi 

Anna córka Kasi (offline)

Post #1

10-05-2019 - 10:50:32

Warszawa 

Dzień dobry,

chciałam prosić o interpretację wyniku biopsji mojej Mamy (lat 73).

Rak zrazikowy inwazyjny (G2 lub G3) piersi. Kategoria B5b
ER- silny odczyn w 100% komórek raka
PGR-silny odczyn w ok. 30-40% komórek
HER2 (1+)
Ki-67 - ok. 50%
Guz ma wielkość 1,5 x 2,0 x 1,1

"Nasz" wynik, jak widać, jest bardzo ubogi. Wiem, że rak jest inwazyjny, czyli agresywny i pewnie trudny w leczeniu ...
W przyszłym tygodniu Mamę czeka TK i scyntygrafia kości.

Będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedź/sugestię, odnośnie:
1) możliwości leczenia (tylko operacja, czy konieczna będzie także chemia a może wystarczy hormonoterapia),
2) szans na wyleczenie ...,
3) konieczności oznaczenia innych receptorów/parametrów, niezbędnych do rozpoczęcia kuracji.

Dodam, że Mama cierpi także na inne choroby (napadowe migotanie przedsionków, niedoczynność tarczycy, nadciśnienie, osteoporoza, zwyrodnienia kręgosłupa) i przyjmuje dużo leków (m.in. przeciwzakrzepowe), co może ograniczać stosowanie wszystkich terapii.

dziękuję i pozdrawiam
Anna

Tomasz. (offline)

Post #2

10-05-2019 - 13:03:18

Pruszków 

Cytuj
Anna córka Kasi
Rak zrazikowy inwazyjny (G2 lub G3) piersi. ER- silny odczyn w 100% komórek raka PGR-silny odczyn w ok. 30-40% komórek
HER2 (1+) Ki-67 - ok. 50% Guz ma wielkość 1,5 x 2,0 x 1,1
"Nasz" wynik, jak widać, jest bardzo ubogi. Wiem, że rak jest inwazyjny, czyli agresywny i pewnie trudny w leczeniu ...
W przyszłym tygodniu Mamę czeka TK i scyntygrafia kości.
Będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedź/sugestię, odnośnie:
1) możliwości leczenia (tylko operacja, czy konieczna będzie także chemia a może wystarczy hormonoterapia),
2) szans na wyleczenie ...,
3) konieczności oznaczenia innych receptorów/parametrów, niezbędnych do rozpoczęcia kuracji.
Dodam, że Mama cierpi także na inne choroby (napadowe migotanie przedsionków, niedoczynność tarczycy, nadciśnienie, osteoporoza, zwyrodnienia kręgosłupa) i przyjmuje dużo leków (m.in. przeciwzakrzepowe), co może ograniczać stosowanie wszystkich terapii.
Rak o nieustalonej precyzyjnie złośliwości (G2 lub G3- złośliwość umiarkowana/duża). Rak silnie hormonozależny HER2 ujemny- to czynniki prognostycznie korzystne. Więc antyhormony będą stosowane na pewno- duze korzysci z antyhormonów. Czas leczenia- od 5 do 10 lat. Będzie proponowana chemioterapia z uwagi na Ki67=> 20%. Rak jest szybkorosnacy- jak na raka silnie hormonozależnego. Niewskazane są antracykliny (doxorubicyna, epirubicyna) z uwagi na obciążenia serca i wiek.
W związku ze zrazikowym charakterem raka sugerowałbym operację radyklaną (mastektomia), ew. mastektomia z jednoczasową rekonstrukcją. Kontrola drugiej piersi- raki te stosunkowo często występują obustronnie. Poza migotaniem przedsionków inne choroby nie mają znaczenia w leczeniu raka.
Brak szacunkowej oceny węzłów chłonnych. W razie operacji częściowej- obligatoryjna radioterapia na sutek i lożę po guzie.
Jeśli nie stwierdza się przerzutów odległych- leczy się z intencją wyleczenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anna córka Kasi (offline)

Post #3

10-05-2019 - 13:20:57

Warszawa 

Tomasz, dziękuję!!!

Od momentu mammografii, czytam forum, widzę Twoją aktywność i pomoc. Liczyłam na Ciebie i nie zawiodłam się :-).

Wizytę u onkologa mamy 21 maja, ale lekarz chirurg, który wykonywał biopsję, powiedział, że najprawdopodobniej proponowany będzie schemat: chemia-operacja-chemia. Po przeczytaniu różnych interpretacji (i m.in. Twoich odpowiedzi ;-)) pytałam o hormonoterapię, ale lekarz powiedział, że na razie została ustalona taka ścieżka ...
Boję się, że chemia przed operacją bardzo mamę osłabi i ... mówiąc wprost - życie/zdrowie po operacji będzie zagrożone ...

Tomasz. (offline)

Post #4

10-05-2019 - 14:51:44

Pruszków 

Każda osoba leczona jest pod kontrolą lekarską. Ma ona wykazać ew. zagrożenia i do nich nie dopuścić.
Podkreślę- ja (ale to tylko moje zdanie) nie godziłbym się na klasyczną drogę chemioterapii (czyli schemat AC+T). Nie zgodziłbym się ściślej na antracykliny. Więc schemat taxoli (paclitaxel, ew. docetaxel) i lek fazowo niespecyficzny (cyklofosfamid lub karboplatyna).
Trzeba oszacować stan węzłów badaniem USG.
"Ustalona ścieżka".
Pacjent też ma "coś" do powiedzenia poza układem 0/1. Czyli wyboru leczenia też. Dowiedziałbym się jaki schemat będzie chorej proponowany. I szukałbym ośrodka konsultacyjnego aby zweryfikować propozycję leczenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anna córka Kasi (offline)

Post #5

10-05-2019 - 16:03:21

Warszawa 

Właśnie, chcę mieć "coś" do powiedzenia, ale muszę się do tego przygotować. Dzięki za konkrety, którymi mogę się podeprzeć w rozmowie z onkologiem.

Mama jest leczona w Europejskim Centrum Onkologicznym w Otwocku. Zobaczymy, co zaproponują.

USG nie wykazało zmian w węzłach. mam nadzieję, że TK i scyntygrafia też będzie OK.

Anna córka Kasi (offline)

Post #6

10-05-2019 - 16:18:44

Warszawa 

Tomasz, sugerowałam w rozmowie z chirurgiem najpierw operację a później hormoterapię. Chirurg stwierdził, że on może ciąć choćby jutro, ale "zespół lekarzy" wskazał najpierw chemię.

Czy Twoim zdaniem, można naciskać na jak najszybszą operację, czy jednak przed operacją przyjąć np. schemat o którym piszesz (taxoli (paclitaxel, ew. docetaxel) i lek fazowo niespecyficzny (cyklofosfamid lub karboplatyna)?

Musze wywalczyć to w tym ośrodku, bo szukanie innego ... Sam wiesz. Nikt tam na nas nie czeka z otwartymi ramionami, a rak szybko rośnie ...

Tomasz. (offline)

Post #7

10-05-2019 - 16:50:06

Pruszków 

Guz w największym wymiarze ma 2 cm. Nie jest niezbędne zmniejszanie go chemioterapią.
Dla mnie w tego typu przypadku to najsensowniejsza byłaby operacja radykalna. Badanie his-pat. Ocena marginesów i czynników ryzyka obciążajacych rokowanie. W razie ich wystąpienia (angioinwazja, obszary martwicy, zatory z komórek nowotworowych)- chemioterapia. Później antyhormony. W razie braku w/w czynników - pozostanie na leczeniu antyhormonami, pozostawienie chemioterapii "w odwodzie". Uzasdanienie jest takie, że w rakach silnie hormonozależnych skuteczność chemioterapii bywa czasem niewystarczająca (remisja mniejsza od spodziewanej) lub wręcz jest progresja.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anna córka Kasi (offline)

Post #8

10-05-2019 - 17:08:29

Warszawa 

Dzieki Tomaszu. Utwierdziles mnie w przekonaniu, zeby forsowac wariant operacja - hormo/ ew. Chemia, ale po a nie przed operacja.
Dziekuje raz jeszcze. Dam znac jak przebiegala rozmowa z onkologiem.

Kuba (offline)

Post #9

10-05-2019 - 17:27:48

Gogolin 

Jest to najpewniej pleomorficzny wariant raka zrazikowego, który częściej niż wariant klasyczny wykazuje cechy molekularne podtypu luminalnego B. Też jestem zdania, że najpierw operacja, a potem leczenie systemowe. Co do chemioterapii, to z uwagi na migotanie przedsionków cyklofosfamid też jest bardzo dyskusyjny, lepsza już karboplatyna moim zdaniem.

Anna córka Kasi (offline)

Post #10

10-05-2019 - 19:35:10

Warszawa 

Dzieki Kuba. Zastanawiam sie, od strony formalnej, jesli konsylium zdecydowalo schemat chemia, operacja, chemia a mnie uda sie przekonnac lekarza onkologa do odstapienia od chemi, czy do akceptacji nowego schematu potrzebne bedzie drugie konsylium czy do wdrozenia leczenia wystarczy wydyskutowanie z tym jednym onkologiem i od razu mozna na operacje?
... Ale mi wyszlo zdanie przewielokrotnie zlozone ... mam nadzieje ze nie zaplatalam zbytnio i rozumiecie o co chodzi.

Tomasz. (offline)

Post #11

10-05-2019 - 19:45:01

Pruszków 

Z powodu działania na szpik karboplatyna też może być dyskusyjna. To 73 lata. Moim zdaniem przewagi w tym wieku nie ma. Za to ma trochę większy potencjał p.nowotworowy niż cyklofosfamid.
Coby nie mówić to operacja jest leczeniem zasadniczym. Wiele osób (większość!) leczonych przed laty wpierw miało właśnie operację. A chemioterapia ew. później.
Dziś, w takich przypadkach jak opisany nie ma jednoznacznych odpowiedzi.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anna córka Kasi (offline)

Post #12

22-05-2019 - 13:30:18

Warszawa 

Witajcie!
Chciałam zdać relację z wczorajszego spotkania z onkologiem. Nastawiłam się na dopytywanie dlaczego chemia przeoperacyjna i przekonywanie do odstąpienia od tego pomysłu i jak najszybszą operację. Niestety skrzydełka mi opadły po obejrzeniu opisu TK. Otóż:
1. guz ma już 2,2 cm
2. podejrzany węzeł chłonny w lewym dole pachowym (czyli po stronie guza) o śr. 8,5 mm.
3. podejrzenie zmiany npl w lewej nerce.
Dostałyśmy skierowanie na RM, czekamy ...

Pan onkolog powiedział, że chemia przed oper. jest podawana ze względu na G2/G3 oraz przede wszystkim Ki67-50%. Jeśli dają przed to może po operacji nie trzeba będzie truć, tylko hormony ...
"Poskarżyłam" się chirurgowi, w nadziei, że machnie ręką i porwie mamę na stół operacyjny bez ceregieli. Ku mojemu zdziwieniu chirurg powiedział, że taki tryb leczenia jest jego zdaniem prawidłowy, brał udział w konsylium i zgadza się z tą opinią. Argumentował tym, że chemia i tak musi być ze względu na Ki67.
Szarpałam się, proponowałam mamie konsultacje w innej placówce, ale mama jest już zmęczona, jak najszybciej chce coś robić, ufa tym lekarzom.

W poniedziałek idziemy na pierwszy wlew, nie znam jeszcze szczegółów (ile, czego ...).
pozdrawiam i dziękuję, że jesteście :-).

Anna córka Kasi (offline)

Post #13

27-05-2019 - 16:50:01

Warszawa 

Tomasz, Kuba, bylam dzis z mama u p. Onkolog z zamiarem przyjecia pierwszej chemii. P. Dr miala takie same watpliwosci co Wy i takie samo zdanie odnosnie leczenia- po co chemia przed operacja...? Skonsultowala sie jeszcze z dwoma innymi lekarzami i skonczylo sie tym, ze zamiast na oddzial na czerwona chemie, wrocilysmy do domu na kawe. Czekamy na wynik Pet, zeby podjac systemowe leczenie: piersi, nerki i ew. pluca. Znaczy brawo Wy ☺! Pozdrawiam Ania

Tomasz. (offline)

Post #14

27-05-2019 - 20:41:18

Pruszków 

Poddać się operacji radykalnej (pierś+węzły) i poczekać na wyniki. W zależności od węzłów- chemioterapia lub antyhormony.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

MagdaAgata (offline)

Post #15

31-05-2019 - 10:20:22

Bydgoscz 

Cytuj
Anna córka Kasi
Dzień dobry,

chciałam prosić o interpretację wyniku biopsji mojej Mamy (lat 73).

Rak zrazikowy inwazyjny (G2 lub G3) piersi. Kategoria B5b
ER- silny odczyn w 100% komórek raka
PGR-silny odczyn w ok. 30-40% komórek
HER2 (1+)
Ki-67 - ok. 50%
Guz ma wielkość 1,5 x 2,0 x 1,1

"Nasz" wynik, jak widać, jest bardzo ubogi. Wiem, że rak jest inwazyjny, czyli agresywny i pewnie trudny w leczeniu ...
W przyszłym tygodniu Mamę czeka TK i scyntygrafia kości.

Będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedź/sugestię, odnośnie:
1) możliwości leczenia (tylko operacja, czy konieczna będzie także chemia a może wystarczy hormonoterapia),
2) szans na wyleczenie ...,
3) konieczności oznaczenia innych receptorów/parametrów, niezbędnych do rozpoczęcia kuracji.

Dodam, że Mama cierpi także na inne choroby (napadowe migotanie przedsionków, niedoczynność tarczycy, nadciśnienie, osteoporoza, zwyrodnienia kręgosłupa) i przyjmuje dużo leków (m.in. przeciwzakrzepowe), co może ograniczać stosowanie wszystkich terapii.

dziękuję i pozdrawiam
Anna

Witaj, sytuacja Twojej mamy tak bardzo mi się kojarzy z sytuacja mojej...Chodzi o zbliżony wiek i choroby towarzyszące, zwłaszcza migotanie przedsionków i przyjmowanie leków przeciwzakrzepowych (po udarze i zatorze płuc). My jesteśmy jeszcze przed biopsją i chyba długa droga przed nami do rozpoczęcia leczenia. Proszę, pisz, choćby na pv, co u Was? Pewne informacje mogą mi się przydać w rozmowach z lekarzami. Z góry serdecznie dziękuję i życzę spokoju.

Anna córka Kasi (offline)

Post #16

31-05-2019 - 14:43:39

Warszawa 

Obecnie czekamy na kolejne, decydujące badanie-PET, które będzie 7 czerwca, opis ok. 13, 14.06, czyli wizyta u onkologa ok. 17.06. Boję się, że czas ucieka, guz rośnie, a ja mam poczucie, że utknęłyśmy, bo każdy lekarz się asekuruje ....
Boję się, że niedługo guz przekroczy magiczne 3 cm i stanie się za duży do operacji bez chemii przed ...


Tomasz,
jak myślisz, w jakim tempie taki guz rośnie?
Usg z 6 maja pokazywało max. 1,8, tomografia z 16 maja już 2,2 cm.... za tydzień PET, ciekawe jakie wymiary pokaże ...

I drugie pytanie, czy Twoim zdaniem do takiej operacji mamy iść do "mistrza skalpela" (mam takiego poleconego, ale nie w tym szpitalu) czy nie komplikować i zaufać każdemu (nie umniejszając nikomu wiedzy i kompetencji)?

MadgaAgata,
o spokój trudno :-(. Sytuacja Twojej Mamy nie musi być taka sama. Moja ma to nieszczęście, że TK wykryło zmiany w nerce i płucu, stąd konieczność kolejnych badań, bo nie wiadomo co leczyć - tylko pierś czy pakiet (pierś, płuco, nerka) a rak jest o wysokiej lub umiarkowanej złośliwości. Wy nie wiecie jeszcze jaki jest stopień złośliwości ani jakie Ki67.
Migotanie przedsionków ani dla kardiologa ani chirurgia nie stanowi problemu. Jedynie onkolog zafrapowała się chwilę, bo przy migotaniu i osteoporozie trudno dobrać chemię.
Pozdrawiam ciepło :-)

MagdaAgata (offline)

Post #17

31-05-2019 - 18:52:51

Bydgoscz 

Zastanawiam się, może bez sensu, czy to wszytko jakoś się nie łączy. Moja mama też ma wykryta dwa lata temu "niezidentyfikowaną" zmianę na nerce, która po wielu badaniach, urolog onkolog, ponoć najlepszy w Bydgoszczy, kazał tylko obserwować. Zmiana od wykrycia była duża, ok.7 cm, ale nie urosła od dwóch lat ani milimetra. Mama ma dobre wyniki, nic jej "tam" nie boli, nie dokucza. Prawdopodobnie to angiolipoma, taka ma też na watrobie. Może u Twojej mamy to też " tylko" coś podobnego. TK płuc miała rok temu, czyste. Dlatego zastanawiam się, czy ja znów naświetlać. Chyba że tak zdecydują lekarze. Też boje się, że nic nie będą konkretnego robić, że się będą asekurować.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 31-05-2019 - 18:53:27 przez MagdaAgata.

Tomasz. (offline)

Post #18

31-05-2019 - 19:59:14

Pruszków 

Guz rośnie w tempie geometrycznym z iloczynem 3. Stąd guzy umiarkowanej wielkości, ale wysokim markerze proliferacji rosnąć potrafią b.szybko. Mylisz poza tym pojęcia. PET nie służy do oceny wielkości guza. On bada metabolizm radioglukozy- wiec to badanie nie strukturalne, a czynnościowe. Zamiast rozważać kolejne procedyry diagnostyczne idź do lekarza który Ci przepisze choćby tamoxyfen i chora będzie chroniona antyhormonem przed nadmierną proliferacją komórek raka. Koszt 13 zł/mies na 100%



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Anna córka Kasi (offline)

Post #19

12-06-2019 - 13:59:27

Warszawa 

Kochani, powracam z wynikiem PET :-).

Strasznie to skomplikowane (1,5 strony maszynopisu), Konkluzja na mój rozumek jest taka, że zmiany są tylko w piersi (25 mm) i jednym węźle (13 mm). W płucu "tylko" zmiany pozapalne, w nerce "trudno określić z uwagi na fizjologicznie zwiększone gromadzenie 18F-FDP). Czyli zamiast 3 gadów mamy tylko jednego. Wypadałoby się cieszyć. Jak to powody do radości zmieniają w zależności od sytuacji ....
Jeśli pani onkolog rozumie ten opis tak jak ja, to jutro mamy się umawiać na operację. Chciałoby się zawołać: hurrrra!!! (no chyba, że znowu coś ...). Ale nie damy się teraz już żądamy operacji. Jutro zaraportuję na czym stanęło.

pozdrawiam gorąco

MagdaAgata (offline)

Post #20

12-06-2019 - 14:21:06

Bydgoscz 

Cytuj
Anna córka Kasi
Kochani, powracam z wynikiem PET :-).

Strasznie to skomplikowane (1,5 strony maszynopisu), Konkluzja na mój rozumek jest taka, że zmiany są tylko w piersi (25 mm) i jednym węźle (13 mm). W płucu "tylko" zmiany pozapalne, w nerce "trudno określić z uwagi na fizjologicznie zwiększone gromadzenie 18F-FDP). Czyli zamiast 3 gadów mamy tylko jednego. Wypadałoby się cieszyć. Jak to powody do radości zmieniają w zależności od sytuacji ....
Jeśli pani onkolog rozumie ten opis tak jak ja, to jutro mamy się umawiać na operację. Chciałoby się zawołać: hurrrra!!! (no chyba, że znowu coś ...). Ale nie damy się teraz już żądamy operacji. Jutro zaraportuję na czym stanęło.

pozdrawiam gorąco

Świetne Cię rozumiem i bardzo się cieszę! Mimo strachu, też już czekam na operację, bo przecież wiem, że samo TO nie zniknie. Też bym chciała tak mamę dokładnie przedtem przebadać. Trzymam za Was kciuki z całego serca!

Anna córka Kasi (offline)

Post #21

12-06-2019 - 16:00:53

Warszawa 

Dziękuję Magda, też jestem myślami z Wami :-). Wiesz, z tymi gruntownymi badaniami to wcale nie jest tak, że zawsze warto poświęcać im tyle czasu. Owszem, jak człowiek jest zdrowy, albo gdy nawet chory, ale czas nie nagli, to fakt-warto się dokładnie przebadać. Ale jak guz rośnie w szybkim tempie a ty robisz kolejne badania (które jak się okazuje, nic nie wnoszą), czekasz na wyniki a później i tak robisz to co mogło być zrobione 1,5 miesiąca wcześniej, to masz poczucie straconego czasu ...
Ale nic to, teraz już ruszymy z kopyta ;-)

MagdaAgata (offline)

Post #22

12-06-2019 - 16:28:34

Bydgoscz 

Jasne, że masz rację. Ruszajcie, koniecznie! Oby się nam wszystkim udało!

Al_la (offline)

Post #23

12-06-2019 - 19:00:07

k/Warszawy 

Aniu, taki wynik cieszy uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Anna córka Kasi (offline)

Post #24

12-06-2019 - 19:57:31

Warszawa 

Al ala, nawet nie podejrzewalam, ze takie rzeczy moga cieszyc. Ale ciesze sie i wierze, ze wszystkim nam sie uda!!!! Dzieki za dobre slowo ????

Anna córka Kasi (offline)

Post #25

12-06-2019 - 19:59:21

Warszawa 

Ach, nie umiem obslugiczac tych emotionkow i zamiast byziaka wyszly znaki zapytania ...

Anna córka Kasi (offline)

Post #26

13-06-2019 - 12:33:04

Warszawa 

Jesteśmy umówione chirurgiem na poniedziałek :-). Mamy już wszystkie badania, więc myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby po długim weekendzie przystąpić do operacji :-)

Krynia58 (offline)

Post #27

14-06-2019 - 21:06:18

Warszawa 

Anna, powodzenia w poniedziałek. Trzymam kciuki za dobre decyzje chirurga i pomyślne dalsze leczenie serce







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

Anna córka Kasi (offline)

Post #28

14-06-2019 - 22:17:29

Warszawa 

Kryniu, dziekujeserce zamelduje w poniedzialek co zostalo ustalone. Dziekuje za wsparcie buziak

Anna córka Kasi (offline)

Post #29

18-06-2019 - 12:27:41

Warszawa 

Wczoraj byłyśmy u chirurga. Termin operacji wyznaczono na 02 lipca (nareszcie). Ale oczywiście, żeby nie było zbyt prosto i żeby było o czym myśleć, problem z wężłami. Otóż w tym szpitalu nie robią badania śródoperacyjnego wyciętych wartowników. W związku z tym, jeśli będą zajęte to potrzebna będzie docinka (standard). Jednak w przypadku mojej mamy, reopreracja może być niebezpieczna ze względu na wiek i serce i trzeba będzie wyciąć wszystkie węzły w czasie pierwszej operacji. Nie bardzo mi się to podoba ...
Co myślicie o pomyślicie o wycięciu wszystkich węzłow podczas mastektomii?

Agaba190 (offline)

Post #30

18-06-2019 - 12:52:56

k/Warszawy 

Z tego co wiem, to mało jest ośrodków robiących badanie śródoperacyjne węzłów. Polik pisała, że w Wieliszewie takie robią. Ale ja też miałam tam operację i mnie nie zrobili.
Z tego co doczytałam to w PET wyszedł jeden węzeł prawdopodobnie z przerzutem. Może zrobić biopsje węzła?. I jak wyjdą komórki rakowe to wywalić wszystkie węzły przy pierwszej operacji. A jak nie wyjdą to wyciąć tylko watowniki.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 383
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018