Interpretacja wyników - rak pierś lewa

Wysłane przez robiott 

robiott (offline)

Post #1

06-12-2021 - 22:47:45

 

Witam,

Moja mama (teściowa) ma następujące wyniki, proszę o pomoc w interpretacji. Z góry bardzo dziękuję za pomoc i wsparcie.

W piersi lewej godz 2/3 około 8 cm od brodawki widoczny jest spikularny guz z zwapnieniami o wymiarach 23 mm x 21 mm x 25 mm - rac5 wyk bg.
Biopsja piersi lewej 1.1 dł 15i12 mm barwy kremowo-żółtej. 1.2 dł 12 mm barwy kremowo-żółtej (2).

Rozpoznanie:

Naciekający rak NST, G3 (C3P2M3). Bioptap 12 mm. Drugi bioptap 8 mm, bioptat trzeci 10 mm.
ER pozytywny 99%
PR pozytywny 90%
HER2 negatywny
KI - 67 = 41,6%

USG jamy brzusznej czysto, zdjęcie klatki piersiowej czysto, węzły niepogrubione czyste.



Bazujac na Waszym doświadczeniu jakie leczenie byście sugerowali.
Czy chemiotarapia przy powyższych wynikach ma sens, wiek pacjentki 72 lata.
Ogólny stan zdrowia dobry. Pierś prawa bez zmian ogniskowych, przewody mleczne nieposzerzone, jamy pachowe prawidłowe.
Komisja onkologiczna wyznaczona na 15-go grudnia, ale warto Was podpytać.
Jeszcze raz z góry dziękuję za pomoc i wsparcie.
Ogólny stan zdrowia dobry.

Magdaaa (offline)

Post #2

07-12-2021 - 07:21:30

 

Witaj, myślę, że mimo tego że guz silnie hormonozalezny to ze względu na dość wysokie ki będzie jednak chemioterapia. Kluczem do zdrowia będą na pewno potem antyhormony bo jest wysokie er. Pozytywnym czynnikiem są czyste w badaniach obrazowych węzły, a i guzek nie jest bardzo duży. Powodzenia

raczki (offline)

Post #3

07-12-2021 - 12:30:21

Warszawa 

Zgadzam się z Magdą
prawdopodobnie będzie chemioterapia ze względu na ki 67 oraz hormonoterapia ponieważ jest silnie hormonozależny
Polecam na wszelki wypadek zrobić jeszcze scyntygrafie kości dla pełnego obrazu smiling smiley
Uważam, że lepiej jak chemia jednak jest - zawsze to dodatkowe leczenie smiling smiley



G2,ER 100%,PR<1%,HER2 -,Ki67 <14% z przerzutem do węzłów chłonnych.

Przedoperacyjny chemia 4x AC co 2 tyg , 12x paklitaksel

robiott (offline)

Post #4

07-12-2021 - 14:59:05

 

Dziękuję serdecznie za odpowiedzi.

Przepraszam za dopytywanie, ale chciałbym jak najlepiej zrozumieć ten niełatwy temat.

Skala KI odwierciedla szybkość podziałow komórkowych. Jeżeli usuniemy guz to co ma się dzielić/rozrastać się?

Jaki jest cel chemii, skoro można usunać guza plus okoliczne tkanki, co wtedy ma się dzielić? Dodatkowo KI u teściowej to 42% stan średni jak rozumiem. Jaki jest cel chemioterapii?

Z góry dziękuję za pomoc.

Tomasz. (offline)

Post #5

07-12-2021 - 20:27:35

Pruszków 

1. Ki67 pokazuje, jaka % ilość komórek jest w aktywnej fazie podziałowej. Czyli dla 40% mamy odsetek 60% komórek w stadium G0, te 40% G1, S, G2 i M. Dla raka o takim udziale receptorów ER i PgR to wysoki odsetek, a biorąc pod uwagę HER2 minus to nawet bardzo wysoki. I to koreluje z wysoką złośliwością guza G3. (Ki67 nie ma bezpośredniego przełozenia na Grading).
2. Chemioterapia jest proponowana, gdy Ki67>=20%.
3. Chemioterapia według obecnych trendów leczenia jest zazwyczaj neoadiuwantowa (przedoperacyjna). Chodzi o zmniejszenie masy guza i ułatwienie utrzymania niskiego ryzyka rozsiewu drogą krwionośną. Tu guz do najmniejszych nie należy.
Są i przeciwne zagadnienia.
1. Wiek chorej (to nie tylko choroby współistniejace, ale i rezerwy czynnościowe narządów wewnętrznych i ukł. krwiotwórczego)
2. W rakach silnie hormonozależnych reakcja na chemioterapię jest niespektakularna, a czasem wręcz mała. I to jest rzecz kluczowa. To główny argument przeciwko tej opcji terapeutycznej.
Zawsze podkreślam- nie należy sumować czynników ryzyka.
W razie gdy leczenie zaczyna się od operacji radykalnej, a w his-pat pooperacyjnym nie stwierdza się dodatkowych czynników ryzyka (martwica, neuroinwazja, angioinwazja, zatory w naczyniach itd) to mamy korzystne elementy prognostyczne. Gdy w węzły są dodatkowo czyste (brak przerzutów), to można powiedzieć, że nie będzie zbyt wiele większego ryzyka aby pozostać na dalszym leczeniu tylko antyhormonami.
Gdyby czynniki ryzyka jednak były, lub coś poszłoby nie tak jak powinno- jest orzech do zgryzienia.

Podkreślę- kluczowa sprawa dotyczy mniejszej czy większej chemiooporności raków silnie hormonozależnych. Stąd warto rozległością operacji działać tak, aby antyhormony był wystarczającą linią leczenia uzupełniającego.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 07-12-2021 - 20:30:05 przez Tomasz..

raczki (offline)

Post #6

28-12-2021 - 12:18:59

Warszawa 

robiott jak postępy w leczeniu ?smiling smiley



G2,ER 100%,PR<1%,HER2 -,Ki67 <14% z przerzutem do węzłów chłonnych.

Przedoperacyjny chemia 4x AC co 2 tyg , 12x paklitaksel

robiott (offline)

Post #7

16-03-2022 - 15:23:57

 

Dzięki za dotychczasowe informacje i pomc na forum. Naprawdę doceniam i bardzo dziękuję. Super, że jest takie miejsce, gdzie osoby z problemem mogą znaleźć wsparcie. Mama jest już po nieradykalnej resekcji kwadrantu.

Mam kilka pytań odnośnie poprawnej interpretacji ekspertyzy histopatologicznej, ale na początek trochę danych:

Rozpoznanie kliniczne
Loża po kwadrancie piersi lewej. Nowotwór złośliwy piesi lewej - stan po nieradykalnej resekcji kwadrantu. Przerzut do węzła chłonnego wartowniczego.


Do badania otrzymano nieoznakowany fragment gruczołu piersiowiego lewego (100x60x62 mm) pokryty częściowo elipsą skórną (95 x 14 mm) na jej powierzchni linijna blizna długości 90 mm. Na przekroju widoczna loża (50x20x15 mm), oddalona od granic cięcia: powięziowej 3 mm, kranjalnej (15 mm), kaudalnej (20 mm), pachwowej 10 mm, mostkowej 0 mm. Do kwadrantu przylega zawartość jamy pachowej (145 x 100 x 40 mm). Znaleziono trzynaście węzłów chłonnych, największy ztłuszczały średnicy 30 mm. Materiał zorientowano w oparciu o informację przekazaną telefonicznie przez operatora. Lokalizacja wycinków 1. fragment piersi lewej z zawartością jamy pachowej: 1.1 loża wraz z mostkową granicą cięcia (1-4): 1.2 pachowa granica cięcia (5): 1.3 powięziowa granica cięcia (6): 1.4 kranjalna granica cięcia (7): 1.5 kaudalna granica cięcia (8): 1.6 węzły chłonne (9-14).

Rozpoznanie

Ad 1.1 Widoczna loża z naciekiem zapalnym z udziałem histiocytów i komórek olbrzymich bez cech rozrostu nowotworowego
Ad 1.2 - 1.5. Bez cech rozrostu nowotworowego
Ad 1.6 Pietnaście wezłów chłonnych bez przerzutu raka (0/15). Widoczna loża bez rozrostu nowotworowego. W pojedyńczym naczyniu widoczny zator z komórek rakowych. ICD10:C50

Badania Immunochistochemiczne i histochemiczne

Pytania z mojej strony
1. Co oznacza zorientowanie materiału w oparciu o informację przekazaną telefonicznie? Brzmi to nieco dziwnie czy ktoś kogoś zapomniał poinformować co i jak ma przebadać i była potrzebna telefonicza interwencja?
2. Cytuję"znaleziono 13 węzłów chłonnych, versus teraz znowu cytuję z innego miejsca Ad 1.6 15 wezłów chłonnych bez przerzutów raka (0/15) i jeszcze jeden cytat 1.6 węzły chłonne (9-14).

Pogubiłem się nieco w ilości węzłów chłonnych z którymi mamy doczynienia, znaczy jeżeli znaleziono 13 węzłów chłonnych to jak może być w 15 węzłach chłonnych bez przerzutów, no i dlaczego punkt 1.6 dotyczy wezłów chłonnych (9-14), co sugerowałoby, że mamy ich 14cie.

3. Cytuję W pojedyńczym naczyniu widoczny zator z komórek rakowych. Pytanie w którym z węzłów zlokalizowane jest to naczynie gdzie widoczny jest zator, zgaduję, domniemam, że ma znaczenie, czy mowimy o węźle numer 9 czy 14.


Jeszcze raz góry dzięki za pomoc w poprawnej interpretacji



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 16-03-2022 - 15:27:45 przez robiott.

Tomasz. (offline)

Post #8

16-03-2022 - 16:46:47

Pruszków 

Najważniejsze w tym jest to, że operacja jest nieradykalna (nieradykalne resekcja). Jeden z marginesów=0. Wymaga to reoperacji- minimalny margines uznawany za bezpieczny to 2 mm. Węzłami nie ma się co zbytnio przejmować- jest wynik 0/15. Więc z tym jest dobrze.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

robiott (offline)

Post #9

17-03-2022 - 22:52:24

 

Dzięki Tomku za posta.

Dla precyzji w przekazywaniu informacji mama przeszła w krokach:

1) Pierwsza operacja polegała na wycięciu guza oraz wartownika
Rozpoznanie dotyczy pierwszej operacji :
Naciekajacy rak NST G3 wg Scarff -Bloom - Richardson/Nottingham (C3P2M3). W utkaniu guza pola martwicy i mikrozwapnienia. Maksymalny wymiar raka naciekającego 30 mm. Ponadto widoczny jest komponent raka wewnątrzprzewodowego (DCIS) G2 typ lity z martwicą na obwodzie guza. Maksymalny wymiar DCIS 2,5 mm stanowiący 2% powierzchni guza. Bez nacieku raka. Pachwowa granica cięcia naciek raka obecny w dwóch miejscach punktowo na długości 0,1 mm. Przerzut raka NST o morfologii jak wyżej o największym wymiarze 6 mm naciekanie torebki wezła TAK, naciekanie tkanki tłuszczowej okołowęzłowej TAK, angioinwazja obecna LV1. pTNM7: pT2 N1 MX LV1 R1.

2) Po pierwszej operacji w badaniach wyciętego materiału stwierdzono mikroprzerzut w węźle wartowniczym, naciekanie torebki węzła i obecna angioinwazja LV1

I wlasnie po tym skierowali mamę na na druga operacje limfadektomie.
I teraz kluczowa sprawa, czy wedle Twojej opinii Tomku niezbędna jest trzecia operacja?

Tomasz. (offline)

Post #10

20-03-2022 - 11:07:50

Pruszków 

Pozostawienie choroby resztkowej bez leczenia zawsze powoduje wznowę w okolicach blizny lub wznowę plus przerzuty. 15 minut temu odpisywałem osobie, którego matka ma po 12 latach wznowę i przerzuty- mimo podania aż 60 Gy radioterapii. Widać z tego, że radioterapia jest ważna, ale to nie panaceum, które załatwi "wszystko".
A czy "niezbędna jest trzecia operacja?". To też zależne jest od chorej. Jedna osoba zrobi wszystko, aby dać sobie jak największą szansę na wyleczenie. Inne zaś nie. Była tu wnuczka, której babcia odmówiła nie tylko leczenia, ale nawet pójścia do lekarza. Nie miała nawet biopsji- choć to zaawansowany rak był na pewno. Za moją namową wnuczka starała się o tamoxyfen (na 100%!) który pomógł żyć w dobrej jakości życia coś około 2 lat.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

robiott (offline)

Post #11

21-03-2022 - 10:06:44

 

Dzięki Tomku za odpowiedź.

Zdaje się, że byłem nieprecyzyjny.

Pytałem o Twoje zdanie. Pamiętam, że nie jesteś lekarzem oraz naturalnie finalna decyzja zawsze należy do pacjenta po konsultacji z lekarzem prowadzącym.

Zapytam może inaczej, żeby było Ci łatwiej odpowiedzieć.

Gdybyś TY sam znajdował się w identycznej sytuacji jak moja mama. Czy zdecydowałbyś się na kolejny zabieg, aby uniknąć wznowy w okolicach blizny?
Zakładam, że tak ze względu na zbyt niewielki margines (poniżej 2 mmm). Czy dobrze zrozumiałem?

Tomasz. (offline)

Post #12

21-03-2022 - 13:19:05

Pruszków 

Zdecydowałbym się na operację radykalną, z możliwie dużym poszerzeniem okolic blizny - aby tylko ranę można było zszyć. Raki z wznowy czy z przerzutów mają niemal zawsze szybszy rozwój i są odporniejsze na leki.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 535
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022