Interpretacja wyników po mastektomii z usunięciem wartowników

Wysłane przez dzeminka 

dzeminka (offline)

Post #1

06-02-2022 - 15:17:08

 

Witajcie!

U mojej mamy w listopadzie 2021 zdiagnozowano raka wewnątrzprzewodowego G3. Wyniki biopsji: ER + (99%), PR+ (99%), HER- ki-67 5%. Przy okazji miała zrobioną biopsję węzła, który zaniepokoił dr przy wykonywaniu badania - węzeł czysty, nie stwierdzono obecności komórek nowotworowych. RTG klatki piersiowej i USG jamy brzusznej - wszystko ok.

Zakwalifikowana do mastektomii z jednoczasową rekonstrukcją (bardzo mały biust i uznali, że to będzie lepszy efekt kosmetyczny), rokowania miała ogólnie dobre. 04.01.2022 - była operacja, usunięto dwa wyznaczone wartowniki, przy czym w materiale oznaczonym jako SLN1, znaleziono łącznie 3 węzły. Łącznie więc pobrano 4 węzły chłonne.


Poproszę o pomoc w interpretacji biorąc pod uwagę też wcześniejsze wyniki opisane powyżej:
1. Naciekający rak NST G1, maksymalny wymiar raka naciekającego 5,5mm, p63(-). Widoczna komponenta raka wewnątrzprzewodowego (DCIS) G3 typ lity i sitowaty z martwicą w obrębie i na obwodzie guza, stanowiąca 60% powierzchni guza. Maksymalny wymiar DCIS 8 mm. Rak NST występuje w postaci kilku drobnych gniazd w otoczeniu przewodów DCIS. Angioinwazja nieobecna. Wszystkie granice cięcia bez nacieku raka.
2. SNS1 - znaleziono 3 węzły chłonne. Przerzut raka w 1 węźle chłonnym średnicy 2,2mm (+1/3). Naciekanie torebki TAK, naciekanie tkanki tłuszczowej okołowęzłowej NIE, Angioiwazja obecna Lv1
3. SNS2 - jeden węzeł chłonny bez przerzutu raka, tkanka tłuszczowa bez nacieku raka.

pTNM7: pT1bm N1(sn) Mx LV1 R0

Wszyscy lekarze wcześniej mówili, że o chemii nie ma mowy przy tak niskiej proliferacji w raku hormonozależnym. Dodatkowo, wykluczali też radio przy zabiegu radykalnym. Sam lekarz prowadzący, powtarzał kilkukrotnie, że u niej na 99% będzie wszystko ok. Czy na prawdę miałaby takiego pecha, żeby trafić na ten 1%, przy tak dobrych rokowaniach na początku?

Mama ma 60 lat i z tego co czytam, po menopauzie, musiałaby mieć przerzuty do co najmniej 4 węzłów, aby mieć radio.

Czy jesteście w stanie podpowiedzieć jakie dalsze leczenie może być? Jakie rokowania? Usunięcie wszystkich węzłów? Radio? A może jednak chemia ze względu na angioinwazję w zajętym węźle? To mnie chyba martwi najbardziej... No bo czy w takim razie rak przy tak niskiej proliferacji w ogóle zareaguje?

Z góry dziękuję!

Magdaaa (offline)

Post #2

06-02-2022 - 17:19:53

 

Kurcze, jednak bardzo nieprzewidywalna jest ta choroba. Zachodzę w głowę, jak taki mały raczek z tak dobrymi parametrami i tak niskim ki mógł zaatakować i naciekać torebkę węzła i do tego angioinwazja. Pamiętaj jednak, ze są to czynniki lokalne i mama twoja ma bardzo duże szanse na wyleczenie. Moim zdaniem chemia w takim wypadku nie pomoże zbytnio skoro ki jest tak niskie i jest tak duża zależność od hormonów. Na pewno będzie leczenie antyhormonami i to jest klucz do sukcesu, natomiast nie wiem co lekarze zadecydują o węzłach, będą albo do wycinki albo radioterapia. Powodzenia i bądźcie dobrej myśli.

Tomasz. (offline)

Post #3

08-02-2022 - 12:04:02

Pruszków 

Jest zysk z użycia od razu II linii leczenia antyhormonami - letrozolem lub anastrozolem przez 10 lat. To skutecznie ochroni przed ew przerzutami w silnej hormonozaleznosci. Do tego docinka węzłów. Chemioterapia sensu nie ma. Obciąży ustrój a korzyści żadnych nie da.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

dzeminka (offline)

Post #4

10-02-2022 - 09:42:56

 

No i czeka nas radioterapia - 4 tygodnie. Mama pełna obaw, że coś stanie się z ekspanderem. Oczywiście antyhormony również będą, ale kiedy... Tego nie wiemy sad smiley

Safi (offline)

Post #5

10-02-2022 - 10:01:05

 

Antyhormony można brać w czasie radioterapii. Mnie przepisała radiolog (zgodnie z zaleceniami konsylium).

Tomasz. (offline)

Post #6

10-02-2022 - 11:37:02

Pruszków 

Cytuj
dzeminka
. Oczywiście antyhormony również będą, ale kiedy... Tego nie wiemy sad smiley
Powinny być jak najwcześniej.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Zdziwiona71 (offline)

Post #7

10-02-2022 - 17:15:26

Bialystok 

Ja antyhormony dostałam od 14 grudnia,a radioterapię zaczęłam 2 stycznia



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 464
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022