CA 15-3

Wysłane przez Lela2021 

Lela2021 (offline)

Post #1

16-03-2022 - 09:06:14

okolice Wrocławia 

Witam wszystkich,
założyłam nowy wątek, ponieważ jako, że jestem panikara, to robię sobie co jakiś czas marker CA 15-3. Wiem, że jest niemiarodajny, wiem, że nie powinno się go robić, ale.... Kiedyś byłam w szpitalu z zupełnie inną chorobą, nie wiedziałam, że mam już raka -wówczas mógł mieć ok.0,5 cm i tam zrobiono mi mnóstwo markerów. Był tam również CA-15-3, który wówczas wynosił 12,6. Jako, że dowiedziałam się kilka miesięcy później, że mam raka, to przed mastektomią zrobiłam wynik i już wyniósł 15,9. Po mastektomii 4 tygodnie wyniósł 15,0, następnie po ponad 2 miesiącach 13,6-czyli tendencja spadkowa. Zrobiłam wczoraj wynik, no i tu załamka 15,3-czyli znów rośnie. U mnie widać, że jeżeli coś jest na rzeczy, to marker to pokazuje prawidłowo. Znalazłam też w Journal of Oncology(czyli poważne pismo medyczne) Molekularne wyznaczniki raka piersi
Progresja i nowi kandydaci – część II
takie oto stwierdzenie- cytat:
Jednak CA 15.3 mo że być cennym czynnikiem
prognostycznym: chorzy na raka piersi z wysokim pozio-
mem CA 15.3, mierzonym przed operacj ą, wykazywali
o wiele ni ższe wska źniki prze życia zarówno DFS, jak
i OS. Dodatkowo podwy ższony poziom CA 15.3 (powy-
żej 10 U/ml) by ł związany z wi ększym ryzykiem wzno-
wy nowotworu i zwi ększoną śmiertelnością.

Widzicie to: powyżej 10 U/ml!!!!!!!!
Przeleciałam całe forum i rzeczywiście większość naszych amazonek(oprócz jednej, która nie ma nawrotu właśnie przy 9) ma powyżej 10 i wcześniej czy później są nawroty.
Tomaszu, proszę Cię nie zrugaj mnie. Znam Twoje zdanie, wiem że masz rację, ale ten marker choć nie zawsze tak jest, to jednak czasami może wskazywać, że coś się dzieje. Chodzi mi o tendencje w określonych granicach, a korelujące z działaniami medycznymi, jak to jest u mnie. Wiem, że przy tych wartościach żaden lekarz nic nie zrobi, bo i tak nic nie znajdzie, nawet jak coś jest, to za małe.
A jeszcze dodam, że dół mam usunięty, więc z tamtej strony nic tego markera nie podwyższa.
Dziewczyny, proszę podzielcie się swoimi doświadczeniami, bo wiem, że część z Was/Nas je robi, pomimo, że teoretycznie są niediagnostyczne.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Tomasz. (offline)

Post #2

16-03-2022 - 15:05:05

Pruszków 

Masz raka hormonozależnego o dużej ekspresji. Jesteś leczona antyhormonami. To skuteczna forma walki z chorobą- zwłaszcza w takim przypadku. Tym się należy kierować. Można zrobić badanie na markery za pół roku- sprawdzić tendencję. Ona się liczy, i to w wynikach zdecydowanie większych. Jednakże... czy jest to celowe? Póki masz antyhormony- jesteś zabezpieczona odpowiednio.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lela2021 (offline)

Post #3

16-03-2022 - 15:34:53

okolice Wrocławia 

Oczywiście Tomaszu tak podchodzę do sprawy, jak słusznie piszesz. W naszym przypadku-Amazonek wszystko, co może wywołać niepokój, to go wywołuje. Staram się podchodzić do tematu racjonalnie, bo oczywiście jestem leczona i tego się trzymam. Markery będę robić i sprawdzać tendencje, jak dotychczas. Nie chcę przeoczyć czegokolwiek. Już raz zawierzyłam się lekarzom, o ja naiwna myślałam, że jak coś mówią, to tak jest. Niestety diagnostykę obecnie po części zadaję sobie sama(USG oraz te markery). Daje mi to poczucie poniekąd panowania nad sytuacją. Dzięki, że zawsze się odzywasz w mojej sprawie, zawsze działa to na mnie uspokajająco. Serio.
Może jeszcze dziewczyny się wypowiedzą, te które te markery robią.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Ani (offline)

Post #4

16-03-2022 - 16:52:38

Poznań 

Mój wynik dzień przed operacją to 5,3 (czerwiec 2021), miesiąc później w trakcie radioterapii miałam 7,9 czyli wzrosło. Od tego czasu nie badałam, mój onkolog twierdzi że nie ma potrzeby. Ja pewnie sobie zbadam za jakiś czas.



Pierś lewa T1C (0,7x0,8x1,1) N1a (sn), G2, ER+ >95%, PR +>95% Her- (1+), Ki67 20%, mastektomia, radioterapia, tamoksifen + reseligo przez 7 miesięcy, obecnie Letrozol, Pierś prawa T1aN0M0 (2 mm) rak cewkowy, G1, ER 100%, PR 60%, HER -, KI67 1% mastektomia, Letrozol

Lela2021 (offline)

Post #5

16-03-2022 - 18:36:44

okolice Wrocławia 

Ani, to miód na moje uszy, znaczy oczy. Chyba już się będę mniej tym wynikiem przejmować, nie żeby wcale się nie przejmować, bo tak nie umiem "wyłączyć" sobie niepokoju. U Ciebie radioterapia też mogła się przyczynić do wzrostu. Tak się dzieje przy rozpadzie komórek. Fajnie, że się odezwałaś. To jeszcze Cię dopytam z innej beczki, czy limfadektomię pachową miałaś wykonaną?



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Ani (offline)

Post #6

17-03-2022 - 20:15:15

Poznań 

Tak miałam. W sumie 14 węzłów. Tez sie zastanawiałam jak to jest, że niektóre panie miały usunięte 20 lub więcej węzłów a inne mniej. Czy to znaczy że tyle węzłów tylko znaleziono? I nie martw się. Ja tez nie potrafię,,wyłączyć,, niepokoju. To już w nas zostanie. Ja tez się tak przejmuje. Czytań, analizuje itd. Mój onkolog mowi ze teraz mam żyć normalnie ale niestety my wiemy że tak się już nie da.



Pierś lewa T1C (0,7x0,8x1,1) N1a (sn), G2, ER+ >95%, PR +>95% Her- (1+), Ki67 20%, mastektomia, radioterapia, tamoksifen + reseligo przez 7 miesięcy, obecnie Letrozol, Pierś prawa T1aN0M0 (2 mm) rak cewkowy, G1, ER 100%, PR 60%, HER -, KI67 1% mastektomia, Letrozol



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-03-2022 - 20:17:10 przez Ani.

Lela2021 (offline)

Post #7

17-03-2022 - 20:35:22

okolice Wrocławia 

Usunięto Ci 14 węzłów, bo tyle miałaś. Każdy człowiek ma inną ilość węzłów. Mnie usunięto jeszcze mniej, bo tylko 12 i tylko tyle miałam. Z tego 9 było w ogonie Spenca-to górna część piersi i tylko 3 w pasze-wiem, bo dopytałam i patomorfolog rozpisał mi to, bo sprawdzał. Usunięto mi wszystkie-kazałam radiologowi na USG dobrze sprawdzić(2 miesiące po operacji-radiolog prywatny, taki mój zaufany)-powiedział, że nic, a nic nie zostało.
Także i Ty możesz być spokojna co do prawidłowości swojego zabiegu.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Ani (offline)

Post #8

17-03-2022 - 21:17:10

Poznań 

Powiem Ci Lela że jestem po wrażeniem Twojej wiedzy na ten temat. Uspokoiłaś mnie i to bardzo.



Pierś lewa T1C (0,7x0,8x1,1) N1a (sn), G2, ER+ >95%, PR +>95% Her- (1+), Ki67 20%, mastektomia, radioterapia, tamoksifen + reseligo przez 7 miesięcy, obecnie Letrozol, Pierś prawa T1aN0M0 (2 mm) rak cewkowy, G1, ER 100%, PR 60%, HER -, KI67 1% mastektomia, Letrozol



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-03-2022 - 21:17:34 przez Ani.

Lela2021 (offline)

Post #9

18-03-2022 - 08:41:13

okolice Wrocławia 

Dużo czytam, pewnie jak każda z nas. Niestety nie mam wiedzy-wiedzę mają lekarze, a ja tylko informacje. Staram się czytać bardziej artykuły naukowe, nawet te ze stron anglojęzycznych(dobrze, że jest tłumacz, bo mój angielski przy języku medycznym jest niestety niewystarczający). Dużo mi to daje, porady Tomasza też wiele wnoszą-czasem po prostu chce się poznać czyjąś opinię, kto ma na ten temat pojęcie. Ale powiem Ci, że im więcej czytam, to dochodzę do wniosku, że badanie, leczenie raka, które są opisywane, jak wpiszesz w wyszukiwarkę, to te pierwsze ogólnie dostępne artykuły bardzo "płasko" wszystko opisują i bardziej pozytywnie niż jest w rzeczywistości. Badania naukowe, analizy przypadków czy prace doktorskie dają dużo lepszy obraz raka-niestety mniej pozytywny. Tak na przykład biopsja wg badań rozsiewa raka, ale nie u wszystkich przerzuty wystąpią, marker CA-15-3 jest odcięcie 13 jednostek, gdzie można przewidzieć czy nawrót będzie czy nie, chemioterapia ordynowana wg standardów niestety nie u każdego dobrze zadziała-potrzebne są badania genetyczne, hormonoterapia tamoxifenem-nie każdy dobrze metabolizuje-powinno się badać stężenie i dostosować dawkę, a ordynowana jest wszystkim jedna i tak by można wymieniać. Trochę to dołujące, ale, no właśnie dzięki obecnym procedurom wszystko to jakoś wypośrodkowano i raka się leczy z w miarę dobrym skutkiem, bo na razie inaczej się nie da, przede wszystkim za duże koszty by były i kolejki chyba też, gdyby tak omijać wszystkie ryzyko i poszerzać badania każdej leczonej pacjentki. Statystyki nie są najgorsze przy raku piersi i tak trzeba na to spojrzeć. No ale....są małe kłamstwa, potem duże kłamstwa, a potem statystyki winking smiley
A i gdzieś wyczytałam na jakimś starym forum takie stwierdzenie, że każdy musi na coś umrzeć, tylko ci z rakiem są lepiej poinformowani.
Stwierdzenie bardzo śmieszne, pod warunkiem, że się nie ma raka.smutny



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Kobietka123 (offline)

Post #10

18-03-2022 - 19:02:43

 

Wczoraj lekarka mi mówiła że strasznie nie lubi statystyk. Statystycznie co czwarty człowiek to Chińczyk. I co ?
Coś w tym jest

Al_la (offline)

Post #11

21-03-2022 - 17:33:21

k/Warszawy 

Pierwszy raz zbadałam marker 15.3 po 3 kursach chemii, kiedy żywych komórek raka w guzie już nie było. Wynik był 16. Potem co jakiś czas badałam marker, żeby sobie poprawić humor - miałam nadzieję, że poprawię. I było różnie - raz marker malał do 14, a raz rósł do 18. Onkolog powiedziała, że niepokój może się pojawić, kiedy wynik przekroczy 50. Przestałam badać, bo szkoda kasy.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-03-2022 - 17:34:00 przez Al_la.

Lela2021 (offline)

Post #12

22-03-2022 - 07:03:17

okolice Wrocławia 

Dzięki Al-la. Mam nadzieję, że u mnie też będzie tak, jak u Ciebie. Mam świadomość, że może się wahać w jakichś granicach, no ale sama wiesz, człowiek chciałby, żeby cały czas malał, no powiedzmy był taki sam. Właśnie, żeby sobie ten humor poprawiać, bo strach cały czas jest, no sama wiesz.smiling smiley



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Tomasz. (offline)

Post #13

22-03-2022 - 10:02:40

Pruszków 

Nie ma jak na razie swoistych markerów dla raka piersi. Jak niestety i dla wielu nowotworów. W miarę uniwersalnym jest AFP jako marker raków wielonarządowych. Nawet bardzo swoisty PSA może być li tylko niewiele podwyższony do 4 a rak może być jawny. I odwrotnie PSA ponad 15 nie musi od razu oznaczać raka. Najważniejsze są badania obrazowe i biopsja w razie wątpliwości.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Kobietka123 (offline)

Post #14

26-03-2022 - 18:25:27

 

Aż sprawdziłam moje wyniki markera 15.3 , tuż przed mastektomią miałam 12, po mastektomii 9 (a w tym czasie przerzuty w węzłach rozkwitały na całego) , więc raczej teoria z magiczną 10-tką się nie sprawdza.
Przy dojrzalych 13 przerzutach w węzłach chłonnych miałam wynik 13.

Mroczkowska (offline)

Post #15

26-03-2022 - 19:30:49

USA 

Lela, ja nigdy nie mialam badanych markerow (przy tak zlosliwym raku jak 3-). Pytam dlaczego kilku lekarzy - sa niemiarodajne i nie zmeniaja nic w schemiacie leczenia. Jednynie to zrobili badania genetyczne zeby wykluczyc mutacje. Sprawdz na Google - sa rozne testy ale nie daja one zadnej gwarancji - nie sa stosowane w diagnostyce. Spij spokojnie.



Hanna





Przewodowy, invazyjny, G3, TNBC, cT2NOMO, chemia przedoper. 4AC + 12Taxol, Oper. oszczed (VII 2016 r.)., ypT1aN0, radiacja

Kobietka123 (offline)

Post #16

26-03-2022 - 20:16:43

 

Cytuj
Mroczkowska
Lela, ja nigdy nie mialam badanych markerow (przy tak zlosliwym raku jak 3-). Pytam dlaczego kilku lekarzy - sa niemiarodajne i nie zmeniaja nic w schemiacie leczenia. Jednynie to zrobili badania genetyczne zeby wykluczyc mutacje. Sprawdz na Google - sa rozne testy ale nie daja one zadnej gwarancji - nie sa stosowane w diagnostyce. Spij spokojnie.

Mam wrażenie, że co lekarz to inna wizja świata i diagnostyki
Ja do tej pory też nie miałam skierowań od onkologa na markery (robiłam je na własną rękę). Oprócz badan usg piersi i mammografii właściwie nie byłam kierowana przez 2 lata na żadne inne badania kontrolne ( rak dcis)
Obecnie po konsylium, gdy konsultowałam jego wynik przed chemioterapią u 3 niezależnych lekarzy wszyscy trzej pierwszą konkluzje jaką mieli to bezwzględna konieczność dokładnej pogłębionej diagnostyki.
Otrzymałam skierowanie m.inn. na ponad 30 parametrów krwi, w tym marker 15.3, Ca 125 , marker jelita grubego oraz przewodu pokarmowego. Więc wszystko zależy od wizji lekarza.
Wczoraj czekając 7h (!) na scyntygrafie kości byłam swiadkiem rozmów pacjentów onkologicznych, uskarżających się na notoryczną powierzchowność i płytkość diagnostyki i kontroli onkologicznej. Wielu z nich mówiło, że równolegle robią badania na nfz i prywatnie bo często wyniki się różnią, wizyty nfz konsultują każdorazowo w gabinetach prywatnych. Jedna z pań opowiadała że przez 9 lat leczenia już się nauczyła walczyć o badania, bo z inicjatywy lekarzy niewiele by otrzymała a okazuje się że wcale zdrowa nie jest. Tylko czy o to chodzi żeby pacjent był przed lekarzem a nie odwrotnie ? Poplątanie z pomieszaniem jak dla mnie.

Lela2021 (offline)

Post #17

27-03-2022 - 18:28:30

okolice Wrocławia 

Macie rację dziewczyny. Ja tylko dlatego się badam dodatkowo, bo boję czegoś przegapić. Miałabym wówczas żal do siebie, a o badania na NFZ oczywiście trzeba walczyć. Mój onkolog i chirurg onkolog póki co nie robią problemu z badaniami obrazowymi(sami zlecają bez moich sugestii). Zobaczymy, jak będzie dalej. Co do markerów, to tak strasznie się nie przejmuję JESZCZE. Zobaczymy, jaka będzie tendencja za jakiś czas. Same wiecie strach o przerzuty jest i będzie, co byśmy nie robiły. No ale trzymamy się i oby tak przez jeszcze wiele, wiele lat.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Kobietka123 (offline)

Post #18

27-03-2022 - 19:00:27

 

Cytuj
Lela2021
Macie rację dziewczyny. Ja tylko dlatego się badam dodatkowo, bo boję czegoś przegapić. Miałabym wówczas żal do siebie, a o badania na NFZ oczywiście trzeba walczyć. Mój onkolog i chirurg onkolog póki co nie robią problemu z badaniami obrazowymi(sami zlecają bez moich sugestii). Zobaczymy, jak będzie dalej. Co do markerów, to tak strasznie się nie przejmuję JESZCZE. Zobaczymy, jaka będzie tendencja za jakiś czas. Same wiecie strach o przerzuty jest i będzie, co byśmy nie robiły. No ale trzymamy się i oby tak przez jeszcze wiele, wiele lat.

Lela, jak pewnie dobrze wiesz z moich postów , przez 2 lata teoretycznej diagnozy raka wewnątrzprzewodowego bezprzerzutowego, będąc pod regularną kontrolą onkologa wychodowano mi 13 przerzutów w węzłach. Od zawsze bałam się przerzutów, (w rodzinie przypadki raka) i przy pierwszej operacji powiedziałam chirurgowi "tnij Pan wszystko oprócz mózgu, byle bym tu nie wróciła". Po operacji prywatnie robiłam wsxystkie badania z krwi co 3 mce. I co mi to dało ? NIC. Żadne badanie ani z krwi, ani usg, ani mammografia ani PET-CT nie wyłapały 13 (!) przerzutów w węzłach , których tak się bałam. Nawet w dzień operacji niektórzy lekarze poddawali w wątpliwość czy oby napewno konieczna jest ta operacji. Jedno jedyne usg od lekarza prywatnego dawało jedynie obraz NIECHARAKTERYSTYCZNY i było podstawą niechętnej przez lekarzy biopsji. Dodam że ŻADNYCH symptomów ani oznak choroby nie miałam ani nie mam. Nic mnie nie boli, guzów wyczuwalnych żadnych nie miałam, nic co mogłoby budzic podejrzenia, kondycja organizmu bardzo dobra codziennie 10 km nordic walking . Mój strach nic nie zmienił, teraz boję się jeszcze bardziej bo nie ufam niczemu.
Staram się o dystans żeby się nie zafiksować, bo to czasem gorsze jak sama choroba. Po 2 latach przekonywania mnie że jestem zdrowa, obudziłam się w nowej rzeczywistości. Nie rozumiem tego i pytań bez odpowiedzi jest wiele. Oczywiście czujność trzeba zachowac napewno przez cały okres leczenia. Ale pomimo mojej czujności i obsesji żebym czasami czegoś nie przeoczyła to i tak jest jak jest.
I nie piszę o tych swoich doświadczeniach żeby kogokolwiek straszyć, bo to ostatnia rzecz jakiej bym chciała bo czego jak czego ale lęku i strachu to każda z nas ma naddatek w tej chorobie.

Mroczkowska (offline)

Post #19

27-03-2022 - 19:54:58

USA 

Nie ma zadnych testow ktore by w 100 % okreslily ze nie masz raka czy jego przerzutow. Zaden MRI, CT, Mamogradfia, USG nie okersli tego - w opisie lekarz stwierdza ze nie stwirdzono, nie znaleziono, nie wykryto, poda ze miescisz sie w jakimstam normach ale nigdy nie napisze ze w 100 % go nie ma. Taka jest rzeczywistosc na dzien dzisiejszy. Kto taki test odkryje to dostanie pewnie Noble.

Kobieto 123 - zacytruje Tomasza wpis "Rak DICS nigdy nie daje przerzutów, wykrycie ich wyklucza raka DICS (przedinwazyjnego).
Stwierdzenie ich oznacza raka inwazyjnego lokalnie zaawansowanego, z tym, że taki rak może mieć komponentę DICS." .......



Hanna





Przewodowy, invazyjny, G3, TNBC, cT2NOMO, chemia przedoper. 4AC + 12Taxol, Oper. oszczed (VII 2016 r.)., ypT1aN0, radiacja

Kobietka123 (offline)

Post #20

27-03-2022 - 20:28:33

 

Kobieto 123 - zacytruje Tomasza wpis "Rak DICS nigdy nie daje przerzutów, wykrycie ich wyklucza raka DICS (przedinwazyjnego).
Stwierdzenie ich oznacza raka inwazyjnego lokalnie zaawansowanego, z tym, że taki rak może mieć komponentę DICS." .......[/quote]

Niestety po kilku konsultacjach nie zgadzam się z tym cytatem
. Trzej lekarze z różnych ośrodków onkologicznych z którymi dokonałam konsultacji zgodnie stwierdzili , że był to DCiS z komponentą inwazyjną (która najwidoczniej schowała się w lini cięcia, poza tym przy rozległym dcis jest ona podobno bardzo trudna do uchwycenia) , a nie rak inwazyjny z komponentą dcis- bo to zupełnie dwa różne przypadki.
Przypadki dcis z komponentą inwazyjną zdarzają się rzadko ( ok 0,36% - 1% raków przedinwazyjnych) , ale są to im znane sytuacje.
Na moment biopsji i mastektomii obydwa wyniki hist-pat stwierdziły czysty dcis, więc komponenta inwazyjna musiała być mikro bo inaczej wynik z mastektomii nie byłby czystym dcis.
Rak inwazyjny z komponentą dcis o którym piszesz powyżej zdarza się stosunkowo często (oczywiście z różnym % dcis)

Tomasz. (offline)

Post #21

27-03-2022 - 21:29:04

Pruszków 

Cytuj
Mroczkowska
. "Rak DICS nigdy nie daje przerzutów, wykrycie ich wyklucza raka DICS (przedinwazyjnego).
Stwierdzenie ich oznacza raka inwazyjnego lokalnie zaawansowanego, z tym, że taki rak może mieć komponentę DICS." .......
Nie ma w tym nic odkrywczego. To li tylko logika definicji. Na przykładzie bodajże Irenka52 która po mnie zadała pytanie o DCIS i mikroprzerzut do węzła w panelu ekspertów. I dr Gornas nazwała to niespójnością danych. Logika wyklucza dla danej liczby wartość ujemną i dodatnią jednocześnie. A definicje są tu jednoznaczne i klarownie spójne. A że Irenka52 czy Kobietka123 się z tym nie zgadzają? Wolno im.. Innym nic do tego.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Mroczkowska (offline)

Post #22

27-03-2022 - 21:30:32

USA 

[pl.wikipedia.org] -]" nie mają zdolności tworzenia przerzutów lokalnych lub odległych'[/b]



Hanna





Przewodowy, invazyjny, G3, TNBC, cT2NOMO, chemia przedoper. 4AC + 12Taxol, Oper. oszczed (VII 2016 r.)., ypT1aN0, radiacja
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 939
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022