prośba o komentarz do wyników biopsji

Wysłane przez Milka8 

ira (offline)

Post #1

24-06-2022 - 17:04:38

Pabianice 

Cytuj
Kobietka123

jak to lekarze niejednokrotnie mówią "ręka będzie od teraz tylko na ozdobę".

19 lat temu usunięto mi 11 węzłów, w 5 były przerzuty. Rękę mam sprawną, wiele rzeczy robię tą ręką, bo jestem trochę leworęczna duży uśmiech Nigdy nie miałam obrzęków, bólu, jedynie nie pozwalam z tej ręki pobierać krwi itp. Na rehabilitację po mastektomii chodziłam "aż" dwa tygodnie, bo mi się znudziło tongue sticking out smiley
Tak że bywa różnie, różniście, jak przy całej tej chorobie. Każdy organizm jest inny i dobrze jest o tym pamiętać oczko



Milka8 (offline)

Post #2

24-06-2022 - 17:42:42

Warszawa 

IRA, czy 11 to wszystkie? Czy coś ci zostawili?

Dzięki wam wszystkim za komentarze, bardzo pomagają mi odnajdować się w tej bardzo nowej dla mnie rzeczywistości



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

ira (offline)

Post #3

24-06-2022 - 17:55:59

Pabianice 

Milka, tyle znaleźli, nic nie zostawiali duży uśmiech



Milka8 (offline)

Post #4

26-06-2022 - 06:46:43

Warszawa 

Dzięki IRA, twój przykład daje mi nadzieję że ręka nie będzie tylko "do ozdoby" uśmiech,jak to niektórzy określają sprawność ręki po wycięciu węzłów



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

ira (offline)

Post #5

26-06-2022 - 11:52:59

Pabianice 

Milka, jeśli będziesz miała zleconą rehabilitację, to wykonuj sumiennie, bo to na pewno jest pomocne. Ja wtedy byłam zielona, nie było naszego forum- miałam szczęście, że nic złego z ręką się nie dzieje. Teraz już bym nie była taka głupia tongue sticking out smiley



Kobietka123 (offline)

Post #6

26-06-2022 - 20:19:41

 

Dzięki Ira. Ja też na razie nie mam żadnych problemów z ręką i mam nadzieję że tak pozostanie, ale oszczędzam ją bardzo.
Niestety dziewczyny ze mną operowane nie miały już tyle szczęścia, i rzeczywiście mają z nią problemy łacznie z przeszczepem węzłów chłonnych. Tak, że z tym różniaście bywa, tak jak mówisz

Milka8 (offline)

Post #7

27-06-2022 - 07:03:04

Warszawa 

O przeszczepie węzłów już gdzieś czytałam, wiecie może czy jest na forum wątek w tym temacie? A może jest ktoś kto miał taki przeszczep?



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Tomasz. (offline)

Post #8

27-06-2022 - 07:39:50

Pruszków 

Cytuj
Milka8
O przeszczepie węzłów już gdzieś czytałam, wiecie może czy jest na forum wątek w tym temacie? A może jest ktoś kto miał taki przeszczep?
Np. [amazonki.net]
Sugerowałbym skupić się na temacie wątku- zaczyna się tu znów robić kolejna "Moda na Sukces".



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Milka8 (offline)

Post #9

27-06-2022 - 18:50:07

Warszawa 

racja Tomaszu



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Al_la (offline)

Post #10

27-06-2022 - 19:24:59

k/Warszawy 

Mam usunięte wszystkie znalezione węzły (11) i jestem tylko praworęczna, robię w domu wszystko, co każda zdrowa osoba - może z wyjątkiem noszenia ciężarów. Obrzęk mam utrwalony od dawna (operacja ponad 18 lat temu), ale niewielki i da się z tym żyć uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Milka8 (offline)

Post #11

29-06-2022 - 16:02:12

Warszawa 

dzięki Al_la, mam nadzieję, ze u mnie będzie równie dobrze



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Milka8 (offline)

Post #12

29-06-2022 - 16:18:27

Warszawa 

pozwolę sobie dopisać tutaj wynik z dzisiejszego, "przedchemijnego" USG, trochę dokłada do rozpoznania, chętnie posłucham waszych opinii co wy na to, czy w ogóle to cokolwiek zmienia, albo czy powinno zmienić, w podjętym schemacie leczenia? (4xAC, 12xPXL, BCT, radio, hormonoterapia) ; jaki, jeżeli w ogóle, ma wpływa na rokowania? Każda wizyta u lekarzy niemiło mnie zaskakuje, ta miała być tylko oceną wielkości guza, dla sprawdzenia działania chemii..., tak przynajmniej ją rozumiałam smutny

a to wynik: (błędy literowe to nie ja, raczej oczko)

Piersi o budowie głównie gruczołowej.
W SL
- w KGZ guz spikularny BIRADS 6 o wymiarach 27,5x32x21mm, w styczności z powięzią, dyskretnie naciekający skórę – skóra nad zmianą jest nieruchoma, śladowo grubsza – optycznie nie zmieniona.
- na godz w w SL, nadpowięziowo, drobna torbiel oraz stycznie do niej drobne ogniskowa zmian hypoechogennych 10x3mm.
- na godz. 6 nieregularna torbiel śr. 5 6-7mm.
Innych zmian ogniskowych w sutkach nie stwierdzam.
Przewody mlekowe nie poszerzone.
Odczynowy stłuszczały węzeł chłonny pachowy P dł 19mm.
3 patologiczne węzły chłonne pachowe L dł. 26,10,16mm
Dół nad i podobojczykowy L wolny.



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Tomasz. (offline)

Post #13

29-06-2022 - 17:37:52

Pruszków 

1. Schemat chemioterapii 4xAC +12 PXL jest scheamtem stosowanym w ok 80% przypadków raka piersi. U Ciebie jest silna zależność od hormonów i jednocześnie b.wysokie Ki67. Takie połączenie cech może skutkować niespektakularną odpowiedzią na chemioterapię (odpowiedź częściowa). Aby to wyłapać- potrzebna jest weryfikacja planu leczenia w razie w/w/ odpowiedzi.
2. Nie znam wielkości piersi i współmierności guza do niej. Jeśli piersi nie są duże to przy dużym guzie jak tu może dość albo do kiepskich wyników kosmetycznych, albo (w walce o te dobre efekty kosmetyczne)- niewystarczające marginesy cięcia. Co przy tak duzej złośliwości rodzi wyraźny wzrost ryzyka choroby przewlekłej.
3. Operacja BCT (jeśli już do niej dojdzie) to ma być ze wszystkimi węzłami we wszystkich piętrach. Przerzuty w nich są bardzo prawdopodobne, o ile nie pewne przy takiej złośliwości, oszacowanej wielkości i agresywności przebiegu.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Milka8 (offline)

Post #14

05-07-2022 - 11:09:56

Warszawa 

pozwolę sobie pociągnąć jeszcze ten wątek bo odnosi się do wyżej zamieszczonego ostatniego wyniku usg
wczoraj, na I kursie AC udało mi zapytać prowadzącą lekarz o ten wynik i o to czy ma to jakiś wpływ na plan leczenia, co usłyszałam?
że nie ma, więc pytam konkretnie o drugie ognisko, (albo ogniska bo literówki lekarza nie dają pewności czy to jedno czy więcej?) które radiolog opisała, i w odpowiedzi usłyszałam, że lekarz który zakładał znacznik (co było zaledwie tydzień wcześniej) zobaczyłby taką i zmianę i oznaczył, skoro tego nie zrobił znaczy zmiany nie było (nie ma?) i jeżeli chcę coś więcej dowiedzieć się w tej sprawie to żebym poszła do lekarki która to oznaczenie robiła. ?????
nie powiem, odpowiedź mnie powaliła, odpowiedź zaznaczę lekarza prowadzącego, lekarz nie wykazała nawet woli przeanalizowania wyniku pod kątem planu leczenia (choć zauważyła, że wynik powinna mieć w systemie, jakby czegoś brakowało skseruje ode mnie, ale że nie wzięła - domniemuję że ma).
wg mojej bardzo ubogiej wiedzy, BCT musi mieć przed chth oznaczone zmiany, w przypadku zniknięcia zmiany nie wiadomo co i gdzie usuwać operacyjnie, nie oznaczenie tej nowej zmiany jest co najmniej mówiąc lekkomyślne, że nie powiem nieodpowiedzialne, jeśli BCT ma wchodzić w rachubę decyzję powinno się podjąć niezwłocznie, albo zmieniamy plan, który i tak wiadomo z wielu innych powodów może ulec zmianie, albo oznaczamy drugą (niezdiagnozowaną do końca) zmianę żeby być gotowym na BCT.
nie wiem czy ja tu popełniam jakiś błąd logiczny (bardzo możliwe bo przecież nie znam się na tym kompletnie) czy coś innego tu nie gra????
no i lekarz, który nawet nie przejawia najmniejszego zainteresowania ...., na pewno nie znam zasad, procedur szpitalnych, może czepiam się ...???
podobnie słabe historie o zainteresowaniu lekarzy pacjentem słyszałam z CO ursynów, i miałam nadzieję, że unikając tego molocha trafię bardziej zaangażowanego lekarza ... ale ja może przesadzam, doradźcie proszę co robić bezradny



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Tomasz. (offline)

Post #15

05-07-2022 - 12:14:00

Pruszków 

Nikt Ci tu nie doradzi. Decyzję musisz podjąć sama. Pisałem, aby nie przekombinować. To rak o najwyższej złośliwości G3, b.wysokim jak na luminal B markerze proliferacji Ki67 i zmianach typu meta w węzłach. A tu jeszcze BCT dla guza T2, i zmiany nieoznaczonej znacznikiem. Istne pole minowe.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Milka8 (offline)

Post #16

05-07-2022 - 12:41:20

Warszawa 

dzięki Tomaszu, powoli oswajam się z myślą, że nie będzie to BCT smutny
na pewno pilnuję się by podejmować racjonalne decyzje, nie chcę przekombinować a potem pluć sobie w brodę...
najgorsze jest to, że oczekuję konstruktywnej zaangażowanej w problem rozmowy z lekarzem, a dostaję zdawkowe info i to diametralnie różne od różnych lekarzy, lekarz prowadzący tematu nie podejmuje... nie rozumiem tego i stąd moje poczucie bezradności, na pięciu lekarzy w szpitalu tylko ostania radiolog wypowiedziała się kategorycznie za amputacją, reszta (z konsylium łącznie) nie widziała problemu z BCT ... ??? i to JA mam zdecydować, jak dla mnie niepojęte.
Ale dziękuję za twoje zdanie i wszystkich, którzy mnie tu wspierają, potrzebuję takich głosów, bo i logika mi podpowiada, że to radykalna będzie optymalnym (jeżeli nie jedynym możliwym) rozwiązaniem, muszę to oswoić, a czasu na szczęście trochę mam niezdecydowany



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Tomasz. (offline)

Post #17

05-07-2022 - 13:47:53

Pruszków 

1. Są w tej chwili rozpowszechnione operacje mastektomii z jednoczasową rekonstrukcją. Wizualnie to zupełnie dobrze wygląda. Są ośrodki które robią symetryzację w wielkości piersi. To nie to samo jak kiedyś, gdy po piersi pozostawała tylko blizna.
2. Ośrodki onkologiczne starają się o statystykę operacji BCT. To dla podkreślenia form leczenia raka możliwie mało okaleczających. Szkopuł w tym, że lekarzom którzy taką operację schrzanią nie grozi śmierć od przerzutów.
3. Są ośrodki, gdzie operacje BCT są proponowane w rakach zrazikowych. Gdzie sprawa rozwoju raka w dalszej części gruczołu jest tylko kwestią czasu i gdzie kiedyś onkolog nawet by nie pomyslał o takowej operacji.
3. Ośrodki onkologiczne są mocno przeciążone pacjentami. W pandemii COVID nagle ludzie nie ozdrowieli od raka. Stąd dużo jest nowych chorych w stadium bardziej zaawansowanym niż kiedyś. Stąd lekarze nie mają zwyczajnie czasu. I na zmianę tego liczyć nie ma co. Już są duże przyrosty nowych zachorowań COVID-19. Mimo lata i wysokiego indeksu UV (a on niszczy większosć wirusów przenoszonych drogą kropelkową). Co będzie jesienią??



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 448
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022