prośba o komentarz do wyników biopsji

Wysłane przez Milka8 

etruzilka (offline)

Post #1

10-06-2022 - 21:05:48

Olsztyn 

Też mam naczyniaka na wątrobie. Wykazało usg , potwierdził tomograf.

Milka8 (offline)

Post #2

10-06-2022 - 21:17:19

Warszawa 

Co znaczy w opisie "nie diagnostyczne"? być może w reszcie opisu, którego nie pamiętam jest coś co wyjaśni jakie to zmiany, mi utkwiło że nie diagnostyczne, to brzmi jakby nie można było określić co to jest, wasz naczyniak rozumiem był tak opisany w TK i nie było wątpliwości?



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Lela2021 (offline)

Post #3

10-06-2022 - 22:19:19

okolice Wrocławia 

W 2016 pierwszy raz poszłam na USG brzucha(poza ciążą oczywiście pierwszy raz) i wówczas coś znaleźli. Kazali obserwować. Chodziłam na USG jeszcze kilka razy i dalej było. Zawsze w opisie było naczyniak, ale ze znakiem zapytania, bo taki trochę nie do końca typowy. Jak wykryto u mnie raka, to zlecono rezonans, gdzie w opisie napisano"może odpowiadać naczyniakowi". Potem zmieniłam ośrodek, a że już kiedyś miałam stan przedrakowy w drugiej piersi(usunięty), powiększony węzeł po stronie raka, no i tą zmianę na wątrobie, to lekarz zdecydował, że trzeba wykonać PET-zmiana nie świeciła. Potem kilka miesięcy po leczeniu zrobiono mi TK i również opisano, że zmiana przemawia za naczyniakiem. Stąd właśnie wiem, że raczej to naczyniak, no i prawie nie rośnie. Od 2016 do dzisiaj urósł ok. 2 mm, no może 3 mm(ma teraz nieco ponad 1 centymetr).
Nie wiem, czy pomogłam, ale diagnozuj się koniecznie i lecz oczywiście.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Lela2021 (offline)

Post #4

10-06-2022 - 22:33:36

okolice Wrocławia 

A i jeszcze, jak chorowałam na kamicę przewodu żółciowego(początek 2021), to zrobiono mi też TK i tam były jeszcze jakieś tak zwane liczne niepokojące zmiany obwodowo na wątrobie(później samoistnie zniknęły, jak zeszło zapalenie wątroby), a w wywiadzie miałam przebyty stan przedrakowy piersi, więc trochę mnie diagnozowano, bo do końca nie było wiadomo, co tam siedzi. Trzeba trafić na lekarza, który chce i zdiagnozować i leczyć. Ja na takiego trafiłam dzięki Bogu.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Milka8 (offline)

Post #5

10-06-2022 - 23:34:52

Warszawa 

Dzięki, pierwsze emocje opanowane, jeszcze nie do końca co prawda, ale jest lepiej, wasze doświadczenia mówią mi by na spokojnie poczekać, do wtorku nie daleko



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Magdaaa (offline)

Post #6

10-06-2022 - 23:59:17

 

U mojej mamy też na USG wyszedł naczyniak że znakiem zapytania i jeszcze na dodatek jakaś zmiana na trzustce. Nerwy były, ale na szczęście niepotrzebnie, bo tomograf wykluczył coś złego. U ciebie są malutkie zmiany i ja rozumuję to tak, że są na tyle małe, że nie diagnostyczne właśnie że względu na ich rozmiar. No ja to tak rozumuję.

Tomasz. (offline)

Post #7

11-06-2022 - 07:58:32

Pruszków 

Cytuj
Milka8
Co znaczy w opisie "nie diagnostyczne"?
Zmiana posiada cechy, które uniemożliwiają postawienie diagnozy. Jest np. zbyt mała, słabo wyraźna, niecharakterystyczna.
Ja bym w pierwszej kolejności, niemal z piekła wyrwał gdzieś choćby tamoxyfen. I stosował przysłowiowo od wczoraj. Czekasz na badania, czekasz na kolejne wyniki. A niestety choroba nie czeka. Jest Ki67 na poziomie 90% (%). Przy raku z hormonozależnością TS=7/8 to wyjątkowo wysoki wynik. A jeszcze niejasność odnośnie szacowanej wielkości guza. To przypomina chodzenie po polu minowym. Dosłownie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Kobietka123 (offline)

Post #8

11-06-2022 - 10:16:25

 

Cytuj
Milka8
Co znaczy w opisie "nie diagnostyczne"?

Ja miałam w wyniku biopsji "próbka nie diagnostyczna" . Dopytywałam lekarza co to oznacza : nie są w stanie postawić jasnej diagnozy/wyniku z badania. W moim przypadku były to pojedyńcze komórki atypowe w biopsji węzła chłonnego. Powtórzono mi tą biopsje . W drugim opisie nadal było że nie diagnostyczna, z tym że już nie pojedyńcze a skupiska komórek atypowych. Podjęto zatem decyzję o chirurgiczym usunięciu 3 węzłów. Tuż przed operacją zrobiono mi PET który wykluczył jakiekolwiek zmiany rakowe. Jak się okazało po operacji, wszystkie 3 wycięte węzły w badaniu hist-pat wykazały raka.

W wielu wypadkach "nie diagnostyczna" nie znaczy nic, ale jak widać niestety nie we wszystkich. Trzeba dokładnie sprawdzić.
Lekarze czasami bagatelizują, więc trzeba nie dawać się zbyć.
Nie warto też popadać w panike, bo ona diagnostyki nie ułatwia , natomiast skutecznie drążyć temat do finalnego zdiagnozowania.

To samo dotyczy słowa "nie charakterystyczny" w opisie badań. U mnie 1 węzeł chłonny opisywan jako "nie charakterystyczny" okazał się być masywnymi przerzutami raka piersi , które zidentyfikowano w 13/20 węzłach. Jednego podejrzanego opisywywali wszędzie jako nie charakterystyczny , a tam siedziało 13 z rakiem których NIKT I NIC nie widziało.
I dodam że to nie w jedym usg a w 7 nikt nic nie widział, także w mammografi. Gratulowano mi zdrowia - teraz biorę chemie.

Nie chciałabym kogokolwiek straszyć, bo lęku wszyscy mamy dość. Moim celem jest tylko podzielenie się własnym przypadkiem, ku przestrodze bagatelizowania słów " nie diagnostyczna", " nie charakterystyczny" w opisach badań.
Konieczna jest konsekwencja w dalszej diagnostyce i brak paniki. Na spokojnie i do celu. Jakikolwiek by nie był.

Milka8 (offline)

Post #9

11-06-2022 - 10:27:57

Warszawa 

Niediagnostycznośc zmiany ze względu na małą wielkość zmiany zdecydowanie brzmi logicznie, dzięki za wyjaśnienie.
Do wtorku nie daleko, nie mam odwagi by brać sprawy w swoje ręce, wiem Tomaszu że jesteś tu ekspertem a twoje komentarze są bardzo cenne ale muszę również zaufać lekarzom no i Bogu przede wszystkim, wierzę że będzie dobrze, zobaczę co powie lekarz we wtorek i w razie co będę dyskutować tak



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-06-2022 - 10:28:24 przez Milka8.

Milka8 (offline)

Post #10

14-06-2022 - 13:34:27

Warszawa 

"Chemioterapia jest proponowana przy Ku67=>20%. Niepodanie chemioterapii przy Ki67=90% to błąd w sztuce lekarskiej. "

mam już rozpoznanie: rak NST G3 lum-B Her2(-) KI67-90% cT2N1M0 (2cool smiley , wstępnie zakwalifikowano do leczenia neoadiuwantowego przed leczeniem chirurgicznym.
jutro konsylium
i stąd moje pytanie teraz, do Ciebie Tomaszu, tudzież do każdego kto może coś wnieść do sprawy, napisałeś wcześniej, że niepodanie chemii to błąd w sztuce lekarskiej, spotkałam się z metodą hormonoterapii przed leczeniem operacyjnym, gdyby jakiś lekarz na konsylium wpadł na pomysł zaproponować mi coś takiego jakiego argumentu mam użyć, że w moim przypadku powinna być chemioterapia? to że ki67 bardzo wysoki to każdy widzi. Lekarz, który mnie diagnozował nie będzie obecny na konsylium, nie chciał wchodzić w kompetencje lekarzy jutro podejmujących decyzję (sam głównie zajmuje się leczeniem chirurgicznym), więc nie odpowiedział na moje pytanie jakie on by zalecił leczenie. coś miedzy wierszami bąknął, że może być chemia, albo hormonoterapia a ja pamiętając twoje Tomaszu słowa od razu złapałam wątpliwości, dlatego piszę i proszę o pomoc. wiem że mam głos w tej dyskusji, wiem że lekarze się mylą, podejmują nietrafione decyzje, a czuję bezradność bo po prostu się na tym nie znam niezdecydowany



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Tomasz. (offline)

Post #11

14-06-2022 - 17:11:35

Pruszków 

Cytuj
Milka8
mam już rozpoznanie: rak NST G3 lum-B Her2(-) KI67-90% cT2N1M0 (2cool smiley , wstępnie zakwalifikowano do leczenia neoadiuwantowego przed leczeniem chirurgicznym.
jutro konsylium
i stąd moje pytanie teraz, do Ciebie Tomaszu, tudzież do każdego kto może coś wnieść do sprawy, napisałeś wcześniej, że niepodanie chemii to błąd w sztuce lekarskiej, spotkałam się z metodą hormonoterapii przed leczeniem operacyjnym, gdyby jakiś lekarz na konsylium wpadł na pomysł zaproponować mi coś takiego jakiego argumentu mam użyć, że w moim przypadku powinna być chemioterapia?
Przy zdrowych zmysłach nikt nie zaproponuje antyhormonów dla sumy 3 warunków: 1.złośliwości wysokiej G3. 2. Markerze proliferacji Ki67 na poziomie 90%. 3. Przy przerzucie do węzła/ów.
Leczenie to wielolekowa chemioterapia, po niej operacja radykalna ze wszystkimi węzłami od razu, po tym dodatkowo rozważenie radioterapii. I na koniec antyhormony. Ze wskazaniem od razu na II linię leczenia (analog GnRH- Reseligo) i letrozol lub anastrozol przez 10 lat, lub nawet dłużej.
Kontrola pod USG efektów chemioterapii. Gdy wyniki są niewystarczające (przed trzecim wlewem brak wyraźnego zmnijszenia objętości guza)- pilna weryfikacja planu leczenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Milka8 (offline)

Post #12

14-06-2022 - 18:35:11

Warszawa 

dzięki Tomaszu za szybką odpowiedź
mam nadzieję że trafię na gremium o zdrowych zmysłach uśmiech, , jutro się dowiem, i dam znać, a może kiedyś, przy okazji, napiszę skąd takie moje obawy, bo nie są tylko wynikiem mojej wyobraźni, a niestety pewnych zachowań lekarza, który być może będzie jutro członkiem konsylium. myśli



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Milka8 (offline)

Post #13

15-06-2022 - 18:21:51

Warszawa 

Jednak trafiłam na lekarzy którzy nie wyszli poza ramy, przede mną chemia, tyle że znów mam po górkę trochę, bo długi weekend, bo urlopy..., zacznę najwcześniej na przełomie czerwca i lipca myśli, jeśli badania po wizycie u chemika nie potrwają dłużej pyta



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Tomasz. (offline)

Post #14

16-06-2022 - 07:55:32

Pruszków 

Dobijałbym się do lekarzy odnośnie leczenia. Chociaż antyhormonami.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Milka8 (offline)

Post #15

17-06-2022 - 09:56:38

Warszawa 

Nie bardzo jest z kim rozmawiać, a niestety/stety nie mam charakteru wojownika, szczególnie jeśli chodził o walkę we własnej sprawie...smutny,
ale nie wszystko, albo wręcz prawie nic, nie zależy ode mnie, więc wierzę że będzie dobrze
Tomaszu, równolegle o zalecenia w kwestii leczenia zapytałam eksperta, jest odpowiedź, alternatywą do CHT jest HT?



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Tomasz. (offline)

Post #16

17-06-2022 - 12:44:53

Pruszków 

Cytuj
Milka8
Nie bardzo jest z kim rozmawiać, a niestety/stety nie mam charakteru wojownika, szczególnie jeśli chodził o walkę we własnej sprawie...smutny,
ale nie wszystko, albo wręcz prawie nic, nie zależy ode mnie, więc wierzę że będzie dobrze
Tomaszu, równolegle o zalecenia w kwestii leczenia zapytałam eksperta, jest odpowiedź, alternatywą do CHT jest HT?
Nie masz w stopce swojego wyniku, w tym skali hormonozależności wg Allreda. Trudno więc coś powiedzieć na już, pod postem. Moim zdaniem HT, jako leczenie tabletkowe (I i II linia leczenia) wraz z podanym 1x na4 tygodnia analogiem GnRH to zastosowanie na już. Bez żadnej zwłoki. Niestety to trwa, i działa to tylko na niekorzyść.
Jedyną, w miarę bezpieczną alternatywą dla ChT jest podanie antyhormonów w schemacie: 1 miesiąc- Reseligo+tamoxyfen. Od 2 miesiąca- Reseligo plus exemestan. Po 2-3 miesiącach biopsja gruboigłowa z guza. Jeśli Ki67 po tym czasie spadnie do 1-2%, no max 3% to można takie leczenie kontynuować, pod baczną obserwacją USG.
Jest mało prawdopodobne, abyś miała coś takiego zaproponowane.
Lekarze proponują leczenie ciężkie dla swojego bezpieczeństwa. Jeśli w czasie HT doszłoby do progresji (co jest możliwe) to lekarz mógłby zostać oskarżony o niefrasobliwość w leczeniu raka tylko HT, dla Ki67=90%.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Tomasz. (offline)

Post #17

17-06-2022 - 12:57:28

Pruszków 

Już się doczytałem. Masz TS=7/8. To hormonozależność znaczna, ale nie pełna. Można próbować wiele rzeczy, ale czasem pewne rozwiązania to jak chodzenie na linie. Jak są umiejętności, możliwości i szczęście dopisuje- to chodzić można.
Powtórzę to co już pisałem: To Twoje życie i Twoje zdrowie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-06-2022 - 12:59:11 przez Tomasz..

Milka8 (offline)

Post #18

18-06-2022 - 08:05:11

Warszawa 

Cytuj
Kobietka123
Co znaczy w opisie "nie diagnostyczne"?

Ja miałam w wyniku biopsji "próbka nie diagnostyczna" . Dopytywałam lekarza co to oznacza : nie są w stanie postawić jasnej diagnozy/wyniku z badania. W moim przypadku były to pojedyńcze komórki atypowe w biopsji węzła chłonnego. Powtórzono mi tą biopsje . W drugim opisie nadal było że nie diagnostyczna, z tym że już nie pojedyńcze a skupiska komórek atypowych. Podjęto zatem decyzję o chirurgiczym usunięciu 3 węzłów. Tuż przed operacją zrobiono mi PET który wykluczył jakiekolwiek zmiany rakowe. Jak się okazało po operacji, wszystkie 3 wycięte węzły w badaniu hist-pat wykazały raka.

W wielu wypadkach "nie diagnostyczna" nie znaczy nic, ale jak widać niestety nie we wszystkich. Trzeba dokładnie sprawdzić.
Lekarze czasami bagatelizują, więc trzeba nie dawać się zbyć.
Nie warto też popadać w panike, bo ona diagnostyki nie ułatwia , natomiast skutecznie drążyć temat do finalnego zdiagnozowania.

To samo dotyczy słowa "nie charakterystyczny" w opisie badań. U mnie 1 węzeł chłonny opisywan jako "nie charakterystyczny" okazał się być masywnymi przerzutami raka piersi , które zidentyfikowano w 13/20 węzłach. Jednego podejrzanego opisywywali wszędzie jako nie charakterystyczny , a tam siedziało 13 z rakiem których NIKT I NIC nie widziało.
I dodam że to nie w jedym usg a w 7 nikt nic nie widział, także w mammografi. Gratulowano mi zdrowia - teraz biorę chemie.

Nie chciałabym kogokolwiek straszyć, bo lęku wszyscy mamy dość. Moim celem jest tylko podzielenie się własnym przypadkiem, ku przestrodze bagatelizowania słów " nie diagnostyczna", " nie charakterystyczny" w opisach badań.
Konieczna jest konsekwencja w dalszej diagnostyce i brak paniki. Na spokojnie i do celu. Jakikolwiek by nie był.

Nie mogę się nadziwić jak nieskuteczne mogą być badania, eye popping smiley, 7xUSG, PET..., jak to możliwe? człowiek ufa wynikom, że jak czysto to czysto, a tu jak widać ..., do dupy takie badania angry smiley
Powodzenia Kobietko!



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Lela2021 (offline)

Post #19

18-06-2022 - 10:50:49

okolice Wrocławia 

To i ja się dopiszę, choć z innej beczki. U mnie w ponad 10 badaniach USG nie widziano kamieni w pęcherzyku żółciowym, ba w TK (po 8 latach ataków)dojrzano 2 niewielkie, a okazało się, że jest ich cała masa-przy pierwszym wyciąganiu było 8 do wielkości prawie 1 cm., a przy drugim też ileś, bo lekarz napisał: zalegające złogi usunięto balonikiem. W pęcherzyku wg tych USG-robionych u różnych radiologów, nie mówiąc z czym przychodzę były dwa typowe polipy, a jak się okazało-pęcherzyk był zapalny wypełniony kamieniami bez polipów-usunięto. Natomiast obecnie nadal biorę leki na rozpuszczenie kamieni w przewodzie żółciowym, choć nic nie widać ani w USG, ani w MR ani w TK, a są, bo mam dolegliwości. Jestem pod opieką gastroenterologa, który po objawach i przebiegu stwierdził, że są kamienie można je nazwać przezroczyste dla badań obrazowych i takie mnie się trafiły. To tak na podsumowanie wszystkich badań obrazowych. Tylko ingerencja chirurgiczna daje jasną i rzetelną odpowiedź. Problem w tym, że czasem się jeszcze nie kwalifikujemy do takiej interwencji właśnie np. w przypadku zmian w piersiach czy niewidocznych zmian w węzłach, jak u Kobietki. A tam gdzieś w najgorszym razie może czaić się rak niestety.
A co do piersi, to u mnie z macalnym rakiem piersi, w mammografii nawet z tomosyntezą(lekarka opisująca przy mnie wiedziała gdzie szukać)- piersi były czyściutkie. Moje palce okazały się bardziej czułe niż wszystkie badania obrazowe.
Także racja. Bywa tak, że badania obrazowe można sobie wsadzić gdzieś.
No ale.....czasem udaje się dzięki badaniom obrazowym coś wychwycić, bo i takie przypadki są, stąd badania są wykonywane.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Tomasz. (offline)

Post #20

18-06-2022 - 16:05:50

Pruszków 

Cytuj
Lela2021
No ale.....czasem udaje się dzięki badaniom obrazowym coś wychwycić, bo i takie przypadki są, stąd badania są wykonywane.
Udaje się wychwycić zmiany w zdecydowanej większosci przypadków. Gdyby nie to, to cofnęlibyśmy się do połowy XX wieku, gdzie była zasada: otworzymy- zobaczymy. Na szczęście jest inaczej, badania obrazowe to dziś wielka korzyść dla chorych. I nie zmieniają tego zdarzające się czasem pomyłki diagnostyczne.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lela2021 (offline)

Post #21

18-06-2022 - 17:13:11

okolice Wrocławia 

Prawda Tomaszu. Ja też korzystam i będę korzystać z badań obrazowych, bo to jest niezaprzeczalnie postęp, ale nigdy nie można być pewnym, że jest ok, jeżeli w badaniach obrazowych wychodzi, że jest ok.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Baś (offline)

Post #22

19-06-2022 - 10:58:41

 

Witam serdecznie:-)
Podczytuję co piszecie i jestem w szoku,że PET nic nie wykazał bo myślałm, że to badanie jest bardzo dokładne.
Rozumiem, że USG może coś nie wykazać, nawet ostatnio lekarka, która robila mi USG brzucha, przygasiła nieco moją radość mówiąc, że trzeba pamiętać, że to badanie to ma swoje ograniczenia. No i jeszcze drugie badanie- USG piersi,
wykazało jedynie poważne zmiany w piersi i węzłach po prawej stronie.Natomiast nic o węzłach po lewej stronie, a mammografia z tego samego dnia w którym robiłam USG wykazało, że coś jednak jest w tych węzlach po lewej stronie. Także jest tak jak mówiła lekarka, USG ma swoje ograniczenia. A jeszcze mi się przypomniało. W pażdzierniku 2014 po operacji grasiczaka byłam pod opieką poradni onkologicznej. Pani onkolog przebadała mi piersi palpacyjne.Zwróciłam jej uwagę na coś co wyczuwałam w prawej piersi.Ona tez to wyczuwałała, ale powiedziała "nieee to to nie", tak jakby uważała, że to jakiś tłuszczak coś w tym rodzaju, ale tego nie zignorowała, dała mi skierowanie na USG piersi i robiłam je w szpitalu.Pamiętam,że lekarz był poirytowany, że mam zlecone USG, a nie mammografię, ale dał sobie spokój z marudzeniem,gdy mu powiedziałam, że przecież to nie ja zlecam badania.Potem był juz miły i nawet przyłożył się do badania.
Wynik:
Obie piersi o budowie tłuszczowej.Pierś lewa- bez ognisk podejrzanych.W całej piersi uwidoczniono liczne drobne zagęszczenia tłuszczowe o max .śr.do 6mm.
Pierś prawa -bez ognisk podejrzanych.Pojedyńcze liczne drobne zagęszczenia tłuszczowe do 10mm.Doły pachowe wolne.
Ja jestem przekonana,że to miejsce które wskazywałam wtedy lekarce to jest to miejsce w którym teraz mam guza.
Może wtedy mammografia by coś wykazała.
Pozdrawiam serdecznie:-)



POzdrawiam serdecznie:-)

Tomasz. (offline)

Post #23

19-06-2022 - 13:35:26

Pruszków 

Cytuj
Baś
Witam serdecznie:-)
Podczytuję co piszecie i jestem w szoku,że PET nic nie wykazał bo myślałm, że to badanie jest bardzo dokładne. (...)
Wynik:
Obie piersi o budowie tłuszczowej.Pierś lewa- bez ognisk podejrzanych.W całej piersi uwidoczniono liczne drobne zagęszczenia tłuszczowe o max .śr.do 6mm.
Pierś prawa -bez ognisk podejrzanych.Pojedyńcze liczne drobne zagęszczenia tłuszczowe do 10mm.Doły pachowe wolne.
Ja jestem przekonana,że to miejsce które wskazywałam wtedy lekarce to jest to miejsce w którym teraz mam guza.
Może wtedy mammografia by coś wykazała.
1. Radioglukoza do pozniejszego skanowania PET CT rozchodzi się z krwią. A w węzłach płynie chłonka. Stąd brak w obrazie.
2. Przy utkaniu tłuszczowym usg jest badaniem pomocniczym. Badanie zasadnicze to mammografia. Mikrozwapnienia widać pięknie, świeca niemal jak gwiazdy na czarnym niebie, i to w małych zmianach. Jest to lustrzane odbicie piersi o budowie gruczołowej. Tam mmg jest pomocnicze- piersi "świecą" w całej objętości i trudno jest wychwycić mikrozwapnienia. Stąd diagnostycznie najkorzystniejsza jest budowa mieszana- o gruczolowo-tluszczowym utkaniu. Na to kobieta wpływu nie ma...



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Milka8 (offline)

Post #24

22-06-2022 - 19:02:37

Warszawa 

pewnie w nieodpowiednim miejscu piszę, ale nie potrafię znaleźć właściwego, sorry, więc dopisuję tutaj cd. pytań/wątpliwości,
byłam dzisiaj na założeniu znacznika, spodziewałam się wrażeń (odczuć) jak przy BG, no i niemile się zaskoczyłam, chwilę po wkłuciu poczułam duży ból, miałam wrażenie jakby lekarka wbiła mi się w zdrową tkankę piersi, za chwilę przy zakładaniu znacznika znowu duuży ból, inny niż to wcześniejsze ukłucie, trwający minutę dwie, potem przeszło ale nie do końca, teraz czuję ból, sporo mniejszy ale konkretnie dokuczliwy, czy to tak powinno być? BG mnie praktycznie w ogóle nie bolała, lekarka tłumaczyła że znieczulenie nie działa na guza.
i druga , jeszcze bardziej zaskakująca sprawa to to że lekarka widząc zajęty przerzutem węzeł powiedziała, że można próbować przy operacji nie usuwać wszystkich węzłów (co zapowiedział mi lekarz, że wszystkie usuną) tylko oznaczyć wartowniczy i wyciąć kilka najbliższych, jak będą czyste to resztę zostawić (usuwając ten zajęty oczywiście) , no że warto spróbować, mimo przerzutu, oszczędzić część węzłów, czy ktoś słyszał, spotkał się z takim rozwiązaniem?



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Kobietka123 (offline)

Post #25

22-06-2022 - 19:47:39

 

Cytuj
Milka8
Nie mogę się nadziwić jak nieskuteczne mogą być badania, eye popping smiley, 7xUSG, PET..., jak to możliwe? człowiek ufa wynikom, że jak czysto to czysto, a tu jak widać ..., do dupy takie badania angry smiley
Powodzenia Kobietko![/quote]

Każdy lekarz u którego robiłam konsultację (a było ich kliku bo w różnych centrach onkologii) też nie mógł się temu nadziwić. Jedyne co słyszę to "To nie powinno się zdarzyć". Ale się zdarzyło, i to ja się muszę z tym mierzyć.
Największy węzeł w PET opisany jest na 6 mm jako nie budzący zastrzeżeń , a wartownik zawierający przerzut wycięty 4 dni po PET miał 1,35 cm i dwa węzły obok też były zajęte. Nie wspomnę o pozostałych usuniętych w późniejszej limfadektomii.
Dodam tylko, że znajomej, ktora miała robiony PET ze mną przerzuty w węzłach wyszły w tym badaniu.

Dziękuję Milka8! Staram się walczyć i nie poddawać. Czuję się dobrze i mam nadzieję że tak pozostanie.

Tomasz. (offline)

Post #26

22-06-2022 - 22:20:28

Pruszków 

Cytuj
Milka8
, że można próbować przy operacji nie usuwać wszystkich węzłów (co zapowiedział mi lekarz, że wszystkie usuną) tylko oznaczyć wartowniczy i wyciąć kilka najbliższych, jak będą czyste to resztę zostawić (usuwając ten zajęty oczywiście) , no że warto spróbować, mimo przerzutu, oszczędzić część węzłów, czy ktoś słyszał, spotkał się z takim rozwiązaniem?
O coraz ciekawszych rozwiązaniach można się i tu dowiedzie. Zrobic można niemal wszystko. Oby tylko nie była to gra do jednej bramki.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lela2021 (offline)

Post #27

23-06-2022 - 08:15:32

okolice Wrocławia 

Ja bym usunęła wszystkie. Gra w rosyjską ruletkę daje większe szanse przeżycia niż zostawianie węzłów w tym przypadku.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Milka8 (offline)

Post #28

23-06-2022 - 19:18:33

Warszawa 

Wszędzie gdzie czytałam mowa była o usunięciu wszystkich jak jest przerzut, mój lekarz też mi powiedział że będą usunięte wszystkie, stąd moje zdziwienie, że ktoś może mieć inny pomysł



Luminalny B, NST, G3, cT2N1M0, Ki67-90%, TS7/8

Tomasz. (offline)

Post #29

23-06-2022 - 20:32:54

Pruszków 

W roku 2007, przy złośliwości G2, pełnej hormonozaleznosci i guzie NST ok15 mm bez jakichkolwiek odczynów ze strony węzłów została zaproponowana operacja radykalna ze wszystkimi węzłami. W całym his-pat w 24 węzłach nic nie wykryto. Wykryto za to drugiego raka w stadium inwazyjnym i innej strukturze-sitowaty. A który się schował tak, że go jakoby nie dostrzeżono.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Kobietka123 (offline)

Post #30

23-06-2022 - 22:41:35

 

Cytuj
Milka8
Wszędzie gdzie czytałam mowa była o usunięciu wszystkich jak jest przerzut, mój lekarz też mi powiedział że będą usunięte wszystkie, stąd moje zdziwienie, że ktoś może mieć inny pomysł

Znam przypadki, że przy zajętym wartowniku usunęli tylko 2 piętra . Uważam , że to bardzo ryzykowna praktyka.
Usunięcie całego układu pachowego wiąże się z wieloma ograniczeniami i jak to lekarze niejednokrotnie mówią "ręka będzie od teraz tylko na ozdobę". No ale lepiej mieć rękę na ozdobę niż dalszy problem z rakiem. Choć i tak gwarancja powodzenia żadna bo tu żadnych pewniaków nie ma.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 249
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022