Rak przedinwazyjny

Wysłane przez Amazonki.net 

dama (offline)

Post #1

29-03-2012 - 23:48:19

 

Ja mam duży wybór.
Tutaj też mogę się wpisać chichot

Carcinoma intraductale in situ mammae, pTis, Grade 2.



Ewa z Montrealu (offline)

Post #2

28-04-2012 - 18:40:16

Montreal 

Ja tez mialam in situ.Wyciety przez przypadek podczas zmniejszania biustu.Konsultowalam to w 2 osrodkach w Montrealu.Kazdy lekarz mowil cos innego, a jeszcze szwagier anestezjolog w Nowej Zelandii,po konsultacji ze swoimi onkologami,mial inne zdanie.Jedni chcieli robic radioterapie+tamoksifen,inni sam tamoksifen a jeszcze inni (NZ) tylko obserwowac.Wybralam wersje onkologa do ktorego mam najwieksze zaufanie,bo jest na bierzaco z medycyna,poswieca mi tyle czasu ile potrzebuje.On zalecil tamoksifen i kontrole 2X do roku,raz mammo a raz IMR.
Minely wlasnie 3 lata od operacji.Wszystko jest OK.
Czasami tylko miedzy uszami jest mi trudniej.

ero (offline)

Post #3

28-01-2013 - 20:48:14

 

Witam,

Oto trochę mojej historii:

Mam 42 lata, 3 dzieci - karmiłam je piersią (każde co najmniej 1 rok). Nikt w mojej rodzinie nie chorował na raka piersi. Nigdy nie brałam żadnych hormonów.
Od dwóch lat miałam problem z wyciekiem z lewej piersi. Na początku był to wyciek przezroczysty, potem przybierał zabarwienie mleczne, kremowe, żółte aż do brązowego. Robiłam mammografię, kilka USG i wszyscy twierdzili, że mam tylko trochę poszerzone przewody ale nic mi nie jest - kazali brać bromergon i tyle. W październiku 2012r. z brodawki poleciała krew - wystraszyłam się już wtedy okropnie. Zrobiłam kolejne USG. Lekarz zobaczył poszerzone zabrodawkowo przewody mleczne, a w nich trzy zmiany - brodawczaki i gęsty płyn. Zalecił biopsję. Miałam biopsję gruboigłową. Nie wykazała raka. W połowie grudnia wycięto mi zmieniony chorobowo przewód. Ponad miesiąc czekałam na wynik badania histopatologicznego. Otrzymałam go na początku zeszłego tygodnia i nogi się pode mną ugięły - RAK PRZEWODOWY IN SITU NG2 ( typ lity i brodawkowy, z martwicą).
Wynik mikroskopowy: Na obszarze średnicy 1,2 cm znajdują się rozrosty raka przewodowego in situ (DCIS) . UTKANIE DOCHODZI DO OZNACZONEJ TUSZEM LINII CIĘCIA CHIRURGICZNEGO OD STRONY PACHY ORAZ BRODAWKI PIERSIOWEJ. MARGINES CHIRURGICZNY OD STRONY MOSTKA 0,2 CM. Pozostałe marginesy powyżej 1 cm.
Panie doktorze, bardzo proszę o informację co dalej?
Czy w moim przypadku wystarczy tylko docięcie marginesów - czy też musi być mastektomia?
Nie miałam oceny hormonozależności. Co więc dalej - radioterapia, hormonoterapia?
Czy powinny być oceniane węzły chłonne?
I kolejne pytanie, które bardzo mnie nurtuje - jak istotny jest tu czas do kolejnej operacji? Już 2 miesiące chodzę z "naruszonym rakiem" - biopsja, a od ponad miesiąca z "pociętym" - operacja. Czy ten rak się nie rozsiewa?
Muszę tu jeszcze zaznaczyć, że boli mnie pierś, kręgosłup między łopatkami oraz "coś" z lewej strony pod żebrami.
Bardzo proszę o odpowiedź - mój świat się zupełnie zawalił.

Przepraszam za formę powyższego maila, - był on skierowany do rubryki ekspert radzi - ale niestety nie mam odzewu. Proszę więc Was dziewczyny o pomoc.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-01-2013 - 22:24:21 przez Szpaku.

Szpaku (offline)

Post #4

28-01-2013 - 22:29:08

Poznań 

ero edytowałem Twój post, aby połączyć posty.
Staramy się nie pisać dwóch postów pod sobą gdy dostępna jest funkcja "zmień". Dla przypomnienia funkcja ta dostępna jest 15 minut od napisania postu.

Co do pytań do eksperta to na odpowiedź należy chwilką poczekać smiling smiley nie wiem kiedy wysyłałaś i ile dni upłynęło.
Dziewczyny pewnie zaraz napiszą, bo ja w tych tematach nie mogę pomóc smiling smiley



...szanuj ADMINA swego...zawsze możesz mieć INNEGO...


zapraszamy fotografia dziecięca poznań



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 28-01-2013 - 22:32:48 przez Szpaku.

mag_dag (offline)

Post #5

28-01-2013 - 23:05:03

Sosnowiec 

ero,

wysłałaś pytanie do eksperta wczoraj po godzinie 22 - nasz ekspert jest szybki, ale nie aż tak uśmiech
proszę o cierpliwość - odpowiedź pojawi się na stronie natychmiast po otrzymaniu,
nie musisz też wysyłać swojego pytania ponownie uśmiech

z tego, co wiem ja - rak przewodowy to rak najczęściej spotykany a rak brodawkowaty to postać szczególna raka sutka, rokująca lepiej niż najczęściej spotykane raki o dużej inwazyjności,
złośliwość G2 - to środek skali trzystopniowej,

jest przedinwazyjny - jest to najważniejsza, bardzo dobra wiadomość,

napewno więcej dowiesz się z odpowiedzi eksperta
uśmiech









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

ero (offline)

Post #6

28-01-2013 - 23:29:10

 

Dzięki za odpowiedż - po prostu siedzę jak na igłach.
Mam wrażenie,że ten rak nie próżnuje - a termin kolejnej operacji jak za mgła....

elisabeth (offline)

Post #7

28-01-2013 - 23:44:50

Lubuskie 

ero myśl pozytywnie ,bo myślenie ma wielkie znaczenie .Dziś Ala umieściła artykuł ale nie mogę go znaleźć. Gdyby ktoś znów podał namiary na ten artykuł mogłabyś poczytać.



W życiu wszystko ma swój zmierzch. Tylko noc kończy się świtem.

ToJa (offline)

Post #8

28-01-2013 - 23:48:08

 

może chodziło Ci o ten wątek [amazonki.net]

elisabeth (offline)

Post #9

28-01-2013 - 23:52:31

Lubuskie 

Tak ,ale Ty jesteś bystrzacha ja nie mogłam go znaleźć



W życiu wszystko ma swój zmierzch. Tylko noc kończy się świtem.

ToJa (offline)

Post #10

29-01-2013 - 00:00:56

 

lata praktyki uśmiech

elisabeth (offline)

Post #11

29-01-2013 - 00:05:39

Lubuskie 

Jakie lata skoro data urodzin 14.1.2012 ToJa



W życiu wszystko ma swój zmierzch. Tylko noc kończy się świtem.

MamaZosi (offline)

Post #12

08-01-2014 - 17:10:25

Zgorzelec 

aquila to chyba norma..u mnie bylo o cos niepokojacego, czekamy, -nie posluchalam-po raz kolejny hm...nieciekawie ale nie jest zle, wyciac, potem alz jest dobrze, wyciac, potem spokojnie, niewiadomo co to- biopsja, a wczoraj a cos jeszcze w tej piersi, hm...plus pierwsza obserwowana zmiana, nez biopsji, rezonans:/jest powaznie..ale niewiaodmo jak...masakra...

elzbieta. (offline)

Post #13

10-04-2014 - 13:46:36

 

ero, dostałas odpowiedz od konsultanta , bo ja niezbyt zadawalajacą - mam to samo co ty tylko G3
w dodatku napisali ze nie wylkucza inwazji- najpierw miałam wyciety plat piersi podobne marginesy
Pozniej po 6 tygodniach węzeł strażnik i czekam na naswietlania, wiec chyba nie ma co panikowac, napisz coś co wiesz o leczeniu dalej elzbieta

Flower (offline)

Post #14

17-03-2015 - 20:21:05

 

Historia mojej mamy

Mama od paru lat jest pod obserwacją w Gliwicach bo ma liczne torbiele i zmiany w piersiach. W związku z tym w październiku została wysłana na biopsję jednej piersi. Od tego się zaczęło.
Następnie przy odbiorze wyników lekarz oznajmił że to nawet nie można nazwać rakiem więc oni się zajmują cięższymi przypadkami. Wg niego to ona musi sobie znaleźć jakąś klinikę koło domu i tak do miesiąca to wyciąć. załamka

Znalazłam mamie prywatnego onkologa który by jakoś mamę nakierował bo dla nas to wszystko nowość i tak mama wylądowała w Katowicach.
Stwierdzono że muszą zrobić dokładne mammografie obu piersi najlepiej.
Okazało się że druga wygląda tak samo więc stwierdzono że się wytnie zmiany w obu piersiach na raz. termin był jakoś z początkiem stycznia.

Mama przyjechała do kliniki, miała badania, przespała się po czym stwierdzono że po takich wynikach to oni nie wiedzą co i jak wyciąć więc lepiej będzie dla mamy jak zrobi biopsję u nich obu piersi. Zrobili jedną z jednej strony. Drugą mieli z dwóch stron jednak maszyna się zacięła i po 1,5 godz męczarni skończono na jednym miejscu jednak nie do końca jak chciano. (oczywiście każda w innym terminie)
Proszę wyobrazić sobie stres i wszystko wokół z tym związane przez tak długi czas.

Wynik piersi pierwszej:
Carcinoma lobulare in situ lcis
low grade sma p63 ujemne

W ogniskach nowotworowych a jest ich sporo BIRDS 4 kategoria
biologiczna B5

z czego nawet lekarze nie są pewni wyniku na 100% że nie ma nic więcej.

Wynik drugiej został powtórzony bo wg lekarzy wyszło nie tak jak oczekiwali więc kolejny raz mama miała biopsję!!!
Czekamy na wynik na dniach niezdecydowany

Ciągnie się to wszystko od października!!!! Brakuje nam już sił. Tak czy inaczej już teraz wiemy że musi być mastektomia obustronna.

dana23 (offline)

Post #15

20-03-2015 - 21:37:43

Gdańsk, Saarbruecken 

Flower,to bardzo przykre co piszesz, czekanie w nieskończoność i niepewność. Na razie wiadomo, że to rak przedinwazyjny, więc bądź dobrej myśli, trzymam kciuki za szybkie leczenie!



Flower (offline)

Post #16

20-03-2015 - 22:00:16

 

Wyniki:

fibrosclerosis cum adenosi ductectasibus et cystes apocrinales
BIRADS 4
kateg biol B2

Dobre wyniki ale nie lekarze nie są pewni czy to wszystko. We wtorek mama jedzie skonsultować wyniki z lekarzem i będzie wiadomo w końcu co i jak. Najprawdopodobniej będzie mastektomia obustronna. Napisze jak będę coś wiedzieć więcej.

IRENKA52 (offline)

Post #17

23-08-2017 - 18:53:09

Śląsk 

Hej dziewczyny ,a ja miałam DCIS G3 z mikro przerzutem do węzła ,taka diagnoza i co o tym mikro sądzicie??? podobno DCIS nie daje a mnie dał,Zamputowali cycusia naświetlają obecnie i tamox przywalili.Może ktoś miał DCIS zmikro w węzle????pozdrawiam

Tomasz. (offline)

Post #18

10-09-2018 - 12:42:17

Pruszków 

O raku rzekomo DCIS (przedinwazyjnym) z mikroporzerzutem do węzła wypowiedziała się drugi raz nasza Konsultant, dr. Górnaś. Jest to pod linkiem rhttp://amazonki.net/artykuly/czytaj/4700/rak-piersi/czy-powinna-byc-zastosowana-chemioterapia
Podobnie jak wszystkie raki zapalne mają złośliwość G3 (najwyższą) tak nie istnieją raki DCIS z mikroporzerzutem do węzła czy z naciekaniem na okoliczne tkanki- to cecha zawsze raka inwazyjnego.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Agaba190 (offline)

Post #19

10-09-2018 - 13:13:17

k/Warszawy 

Temat Irenki był już wielokrotnie wałkowany. I nasza konsultantka dobrze dziś napisała:
.....Na pewno należy - chociaż dla uporządkowania dokumentów - poprosić o poprawienie sformułowań dotyczących stopnia zaawansowania i określenia nowotworu....

I może właśnie ze swoim lekarzem powinnaś porozmawiać na ten temat?. A może zmienić ośrodek i lekarza, jeżeli on upiera się przy takiej interpretacji wyników?.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

salamandrina (offline)

Post #20

11-07-2019 - 23:47:24

Kraków 

Nie wiem czy w dobrym wątku ale może któraś z was będzie mi w stanie doradzić. Jestem po operacji oszczędzającej, przeszłam właśnie radioterapie, to był DCIS, mam zachowane węzły, w międzyczasie zrobiono mi oznaczenie receptorów okazało się że w 80 % hormonozalezny i razem z kartą informacyjna po radio dostałam receptę na Tamoxifen Pomijam że bez żadnych tłumaczeń, wyjaśnien i uzasadnien, ale też bez dodatkowych badań itd.
Mam mieszane uczucia, nie chce brać tego leku i zastanawiam się na ile zlecenie go jest w moim przypadku uzasadnione. Wiem że dyskutowano była na konsylium zasadność przeprowadzania radioterapi przy tak nieinwazyjnym i małym guzie, a tu nagle jeszcze hormony. Jak myślicie, mogę tego nie brać i zapomnieć o sprawie?
Help.

Ella_K (offline)

Post #21

12-07-2019 - 15:28:56

 

Ja również miałam dcis, ale ostatecznie zrobiono mi mastektomie. Po tym nie zalecono mi tamoxifenu, mimo, że rak byl hormonozalezny, trójdodatni, i g3. Nie wiem, jaki jest Twój. Byc moze wzieto pod uwage takze Twoj wiek, <40, co zwieksza trochę ryzyko nawrotu.
Myślę, ze warto skonsultowac z innym dobrym specjalistą i podjac decyzję. Ja mam akurat niezbyt dobre doświadczenia z tym, ze lekarze kieruja sie dobrem pacjentki, czesto "lecą procedura" i wprawdzie niby nie szkodzą, ale nie biorą pod uwage kobiety jako całości...

salamandrina (offline)

Post #22

12-07-2019 - 21:24:18

Kraków 

Dziękuję, właśnie o to mi chodzi, o to walenie procedura!
W karcie mam napisane cT1 N0 M0, cokolwiek to znaczy. Skonsultuje się jeszcze z kimś, bo narazie mam receptę na coś o czym nie mam pojęcia, oprócz tego co wyczytałam w necie.

Krynia58 (offline)

Post #23

14-07-2019 - 21:50:20

Warszawa 

Salamandrina, skąd takie negatywne nastawienie do tamoxifenu? Rozumiem że jesteś rozczarowana tym że lekarz nic nie wyjaśnił, ale 80 - procentowa hormonozależność to powód żeby się zastanowić zanim zrezygnujesz z tego leczenia. Popieram pomysł konsultacji. Powodzenia uśmiech







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

salamandrina (offline)

Post #24

15-07-2019 - 22:54:11

Kraków 

Krysia, dobre pytanie. Być może to nieuzasadniony lęk ale przeraża mnie czas 5 lat, ogromna ilość skutków ubocznych, źle samopoczucie, rozwalona wątroba, chemia ww krwi i świadomość że tak naprawdę to może w ogóle nie miec na nic wpływu, bo nawrot może się zdarzyć tak czy tak sad smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 15-07-2019 - 22:54:55 przez salamandrina.

dziubas (offline)

Post #25

15-07-2019 - 23:32:22

Gdańsk 

salamandrina! serceuzywam tamosia 7 rok! naprawdę nie wiem kidy te 6 lat minęło! myśli skutków ubocznych prawie nie odczuwam - moze dlatego, ze jestem stara i wiele dolegliwosci moze byc spowodowane sks-em... oczko, uważam sie za szczęściarę, że ominęła mnie rujnujaca cały organizm chemia i zapewniam, ze nie jestem tu na forum jedyna! na początku choroby nie miałam pojecia, ze są różne raki piersi i jedne wymuszają bezwzglednie leczenie chemią a inne tylko hormonoterapią, i jedno leczenie i drugie da sie przeżyć, na ten temat zapisane jest całe nasze forum! jak stajesz do walki z choroba nie przyjmuj czarnych scenariuszy, bo przecież nikt z nas nie mógł przewidziec jakie u niego wystąpią skutki uboczne!tak



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 15-07-2019 - 23:33:13 przez dziubas.

salamandrina (offline)

Post #26

16-07-2019 - 09:20:32

Kraków 

Dziubas, dziękuję Ci za słowa pocieszenia smiling smiley Właśnie u mnie było tak, że podeszlam do tego bardzo zadaniowo i z dość dużym luzem, założyłam że ten mój rak był najlepszy z możliwych jaki mógł mi się przytrafić, wiec z uśmiechem na ustach poszłam na dwie operację i radioterapie też przyjęła z pokorą i bez większych narzekań, wiedząc że jeszcze ostatnia lampa i żegnaj kutasie na zawsze. Ale ta recepta na tamox mnie dobila. Dopiero teraz mam doła, nie po diagnozę, tylko teraz czuję się chora.
Idę dziś do onkologa i zobaczę co on mi na to wszystko powie
Dziękuję Wam dziewczyny!

dziubas (offline)

Post #27

16-07-2019 - 15:00:14

Gdańsk 

Salamandrina!sercetrzymam kciuki! ok

salamandrina (offline)

Post #28

16-07-2019 - 20:29:17

Kraków 

No więc kończąc temat - byłam dziś u onkologa, który asystowal przy mojej operacji, powiedziałam że dostałam receptę bez słowa wyjaśnienia, bez zlecenia dodatkowych badań, np w kierunku choroby zatorowo-zakrzepowej (udało mi się odnosić dwie ciąże tylko dzięki codziennym zastrzykom antyzakrzepowym więc costam jest na rzeczy, nigdy głębiej nie badane bo nie było potrzeby)
Dr stwierdził że hormonoterapie przepisowo włącza się przy guzach powyżej 1 cm (mój miał 6mm) oraz jeśli zyski z tej terapii przewyższają straty jakie dana osoba rozpatrywana indywidualnie może ponieść. W moim przypadku hormonoterapia może narobić więcej szkody niż pożytku, pożytek to według statystyk zmniejszone ryzyko wznowy na poziomie, uwaga - mniej niż 2%!
Moj wniosek jest taki - nie można wierzyć ślepo lekarzom, trzeba samemu myśleć i sprawdzać!
Dziękuję Wam dziewczyny, że jesteście tu. Ja mam ogromną nadzieję, że nie będę musiała tutaj już nigdy prosić o radę. Dużo zdrowia laski, a z całą resztą damy radę.

IRENKA52 (offline)

Post #29

16-07-2019 - 20:58:43

Śląsk 

Witam ponownie ,,i upieram się nadal że DCIS NG3 może dać przerzut do węzła ,,za każdym razem jak jestem na wizycie kontrolnej i się dopytuje o tą diagnozę mówią lekarze że tak DCIS G3 może dać przerzut do węzła;;; nie jestem lekarzem nie dyskutuję z nimi ,jeden nawet mi powiedział że z oczywistością się nie dyskutuję więc już cicho siedzę i cieszę się że od maja 2017 roku jest ok,Pan DK onkolog z Gliwic przyjmuje prywatnie zasiał we mnie nową definicję DCIS G3 z mikro przerzutem i mu uwierzyłam,,zwał jak zwał najważniejsze że jest ok i tego się trzymam ,POZDRAWIAM

Rudzia (offline)

Post #30

18-07-2019 - 14:33:21

Warszawa 

Cytuj
salamandrina
No więc kończąc temat - byłam dziś u onkologa, który asystowal przy mojej operacji, powiedziałam że dostałam receptę bez słowa wyjaśnienia, bez zlecenia dodatkowych badań, np w kierunku choroby zatorowo-zakrzepowej (udało mi się odnosić dwie ciąże tylko dzięki codziennym zastrzykom antyzakrzepowym więc costam jest na rzeczy, nigdy głębiej nie badane bo nie było potrzeby)
Dr stwierdził że hormonoterapie przepisowo włącza się przy guzach powyżej 1 cm (mój miał 6mm) oraz jeśli zyski z tej terapii przewyższają straty jakie dana osoba rozpatrywana indywidualnie może ponieść. W moim przypadku hormonoterapia może narobić więcej szkody niż pożytku, pożytek to według statystyk zmniejszone ryzyko wznowy na poziomie, uwaga - mniej niż 2%!
Moj wniosek jest taki - nie można wierzyć ślepo lekarzom, trzeba samemu myśleć i sprawdzać!
Dziękuję Wam dziewczyny, że jesteście tu. Ja mam ogromną nadzieję, że nie będę musiała tutaj już nigdy prosić o radę. Dużo zdrowia laski, a z całą resztą damy radę.

Salamandrina, a dlaczego ma narobić więcej szkód??? Czemu takie stwierdzenie??? Nie ukrywam jak ja zaczynałam przyjaźń z Tamosiem, też miałam wielkie oczy przewraca_oczy i obawy, ale ... wspaniałe dziewczyny stąd serce wyjaśniły co i jak , dlaczego warto...
Do dziś pamiętam opierdziel od Wiolettyserce , że "jak mogę mieć dylemat, tu chodzi o życie."
No i od 6 lat jesteśmy z Tamosiem nierozłączni. Nawet usunięcie rok temu całego dołu (jajniki, macica, jajowody...i co tam jeszcze dała natura oczko) nie spowodowało zaniechania w kontynuacji hormonoterapii.
Owszem nie można wierzyć w ślepo trzeba pytać, myśleć, sprawdzać... stąd jest ten portal, aby wspierać i pokazywać, uczyć, że Można wszystko, nawet z rakiem !!!





"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 366
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018