Rak zrazikowy naciekający

Wysłane przez Amazonki.net 

Anna57 (offline)

Post #1

19-06-2012 - 19:18:33

Jarosław 

Dziękuję za odpowiedz.Ale nadal nie rozumiem bo piszesz że wg. Ciebie to nic grożnego czyli mógł to być jakiś rakowłókniak??? (o ile taka nazwa istnieje )niezdecydowany



mag_dag (offline)

Post #2

19-06-2012 - 20:35:28

Sosnowiec 

Anno, carcinoma lobulare to rak zrazikowy i to na bank jest rak do leczenia,
a to co dopisane do nazwy raka - czyli fibroplasticum - nie jest raczej niczym groźnym,

ja nigdy nie spotkałam takiej nazwy, nie ma jej w necie - a jak wiadomo jak czegoś nie ma w necie, to znaczy, że nie istnieje oczko
więc można sobie próbować jedynie "na piechotę" tłumaczyć, co starałam się uczynić, że toto z włókniaka "uczynione" czy coś w tym stylu myśli

a najprościej zapytać doktora, który to napisał - a jak go nie ma pod ręką, to choć tego, który wg tego opisu dobierał leczenie, bo przecież na czymś się opierał
duży uśmiech









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Anna57 (offline)

Post #3

19-06-2012 - 21:03:32

Jarosław 

Jeszcze raz wielkie dzięki za odpowiedz.oczkoPozdrawiam serdecznie.buzki



wiwibis (offline)

Post #4

29-06-2012 - 07:43:02

knurów 

WItam ja mam raka zrazikowego o pośredniej złośliwości

filipinka35 (offline)

Post #5

29-06-2012 - 16:45:39

 

Wiwibis Ty nie masz raka ! Ty miałas raka i tak mów sobie i wszystkim wokół. Przeciez rak został wycięty iwe go nie ma. Nie ma i nie bedzie i tego sie trzymaj. Ja mam takie podejscie po operacji. Był rak, nie ma raka !!!



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

wiwibis (offline)

Post #6

30-06-2012 - 06:33:05

knurów 

wszyscy mi tak powtarzaja , ale ja sie wole nastawiac pół na pół bo nigdy nic nie wiadomo z tym gadem . Narazie czuje sie dobrze i ciesze sie z każdego dnia. pozdrawiam

lolka40 (offline)

Post #7

01-07-2012 - 22:35:40

 

Oj ja tu jeszcze nie byłam ale moja gadzina to tez zrazikowawnerwionyblee

irysek2 (offline)

Post #8

20-07-2012 - 13:48:52

 

i ja również zrazikowa

ania58 (offline)

Post #9

30-09-2012 - 12:08:25

Warszawa 

i ja zrazikowa naciekająca ale już wycieli i może nie wrócibezradny

Kasia23 (offline)

Post #10

30-09-2012 - 21:20:34

Jelenia Góra 

A ja chciałam sie zapytać, czy któraś z Pań miała raka zrazikowego naciekającego i zdecydowała się na częściowe usunięcie piersi? Moja mama właśnie stoi przed decyzją- cała pierś czy część. Nie wiemy czego sie spodziewać w przyszlości..

Pozdrawiam

ania58 (offline)

Post #11

01-10-2012 - 15:50:37

Warszawa 

mój zrazikowy miał 2cm i jeden węzeł wartowniczy. Lekarz od razu powiedział, że wystarczy operacja oszczędzająca i tak zrobił, wycioł
góz z zapasem, nawet nie czuję różnicy w wyglądzie piersi. Węzeł okazał się czysty , teraz czekam jeszcze 3 tygodnie i idę do onkologa klinicznego, który zadecyduje czy radioterapia i proszki czy chemi i następnie radioterapia. Najważniejsze pozbyć się tej gadziny jak najszybciej i słuchać co radzi chirurg to są naprawdę mądrzy i oddani pacjętkom ludzie, ja tylko takich spotkałam na swojej drodze. Głowa do góry wszystko dobrze się skończy pozytywne myślenie to podstawa,
pozdrawiam,pociesza

dama (offline)

Post #12

03-10-2012 - 00:16:08

 

U mnie niby próbowali oszczędzająco, ale gadziny była mooocno rooozroooośnięta i machnęli po całości, razem z wszystkimi węzłami zresztą... bezradny
Małe znaczenie miało to, jak ja bym chciała mieć to zrobione. Inaczej nie dało rady i tyle.



martyna42 (offline)

Post #13

27-12-2012 - 18:21:29

 

ja mam raka zrazikowego na lewej piersi naciekającego przeżuciło się na węzły chłonne 4 stycznia operacja jutro jadę do Krakowa po szegółowe informacje na temat tej gadziny. Mój onkolog w marcu robił mi biopsję wykazała że wszystko jest w porządku i spytała się czy chcę dalej obserwować czy usunąć poprzez biopsję czy coś takiego noi się zdecydowałam na usunięcie. Gdy przyszły wyniki okazało się zę to był rak noi znajduje się on w węzłach chłonnych co myślicie? czy będzie dobrze?

martyna42 (offline)

Post #14

27-12-2012 - 18:30:52

 

najgorsze jest to że mam jeszcze słabe wyniki krwi

Al_la (offline)

Post #15

27-12-2012 - 19:29:18

k/Warszawy 

Czy będzie dobrze, nikt Ci nie odpowie, bo któż to może wiedzieć...
Ale jest szansa, że będzie dobrze, a to już coś uśmiech
Teraz musisz w to wierzyć i krok po kroku kontynuować leczenie, a my Cię wesprzemy ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

jaga1818 (offline)

Post #16

25-02-2013 - 23:56:26

 

Wykryto go u mojej babci - dzisiaj była u onkologa i przedstawił jej wyniki z BGI.
Usunięcie mamy zaplanowane na 5 kwietnia. Czy to nie za długo? Wszędzie są takie terminy? Bo to aż 5 tygodni - kolejnych tygodni.

brodka (offline)

Post #17

19-07-2013 - 14:53:14

daleko od Krakowa 

U mojej bratowej zdiagnozowali raka liściastego po biopsji cienkoigłowej wyszedł zrazikowy naciekający ze stwierdzeniem że za mało materiału pobrano.
Pojechałam z nią do moich mega mózgów i tam dalsze badania od nowa biopsja gruboigłowej ,ginekolog i USG brzucha ,czekamy na wyniki .
Jak na razie w historii napisali N63 z tego co wyczytałam ze to rak niezdiagnozowany.

Kochane dziewuszki czy po biopsji gruboigłowej będzie wiadomo jakie są receptory i HER2 ???
Bo myślę ze jaki to rodzaj raka to chyba będzie wiadomo ?
Dodam jeszcze ze miała robiony TK brzucha wyszedł płyn w (tu jakaś nazwa) coś DAGLASA i płyn w nadpęcherzowe ( tez nie wiem o co chodzi ).
Wy jesteście takie mądre więc proszę o wyjaśnienie zagmatwanych terminów medycznych.



Al_la (offline)

Post #18

19-07-2013 - 17:07:24

k/Warszawy 

Po biopsji gruboigłowej będzie wszystko wiadomo: rodzaj raka, receptory (HER-2 też), stopień złośliwości.

To "coś" Daglasa, to zatoka Dauglasa. Tu masz przyczyny powstawania płynu
[zapytaj.echirurgia.pl]
[www.novum.com.pl]

A "płyn w nadpęcherzowe" nie wiem, o co chodzi. Mogę się tylko domyślać, ze jest również płyn w przestrzeni nad pęcherzem. Ale to tylko domysły.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

brodka (offline)

Post #19

19-07-2013 - 20:03:58

daleko od Krakowa 

Alu bardzo,bardzo dziękujębuziak



macelinka (offline)

Post #20

09-09-2013 - 09:48:47

osiek 

Moja kolezanka ma III faze juz!

magda2411 (offline)

Post #21

09-09-2013 - 10:18:59

Olsztyn 

Cytuj
macelinka
Moja kolezanka ma III faze juz!

Jaką fazę? I jakie już? niezdecydowany

Miałam III (III B ) stopień zaawansowania klinicznego choroby i wyzdrowiałam...








Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-09-2013 - 10:19:31 przez magda2411.

haniam62 (offline)

Post #22

30-10-2013 - 10:07:09

łęczna 

Mój skorupiak to też zrazikowy naciekający



pociesza

bea123 (offline)

Post #23

10-01-2014 - 21:48:25

 

Witam ja.tez zrazikowa :-)

joasia0307 (offline)

Post #24

28-03-2014 - 15:58:04

Kłocko 

Zasilam Wasze szeregi : mój tez zrazikowy naciekający G2 uśmiechwęzły czyste uśmiech Czekam na decyzje co do terapii.




Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...

magenta (offline)

Post #25

21-10-2014 - 22:56:51

Warszawa 

ja od dzis wiem, ze tez zrazikowa jestem... G2...




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

marzusia (offline)

Post #26

15-12-2014 - 20:33:52

Cieszyn 

mój też zrazowy



mariakli (offline)

Post #27

16-12-2014 - 09:48:57

 

Mój też zrazikowy, ale był rozległy i dwa ogniska naciekające , średnio złośliwy G2. Nie dało się piersi oszczędzić. No cóż lepiej że go już nie ma.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 16-12-2014 - 09:52:16 przez mariakli.

dorrot (offline)

Post #28

01-01-2015 - 23:09:03

Warszawa 

Mój także zrazikowy, wieloogniskowy, G2, najważniejsze , aby nie zechciał powrócić.

haniam62 (offline)

Post #29

11-02-2015 - 12:58:55

łęczna 

Ja tez dołączam rak zrazikowy :



pociesza

rose (offline)

Post #30

23-03-2015 - 16:11:29

 

Ja też zrazikowa!



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 451
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018