Rak przewodowy naciekający

Wysłane przez Amazonki.net 

Elcia75 (offline)

Post #1

23-02-2021 - 12:51:58

 

ja zaczynam chemie od jutra i bardzo sie boje .....
Mam nadzieje ze tez bedxe dobrze znoscic chemie
A czy dostajesz lub masz jakies leki p/wymiotne ?

tobima (offline)

Post #2

23-02-2021 - 13:45:23

Rzeszów 

Tak mam atossan, i takie trzy tabletki, jedną się bierze godzinę przed wlewem. I z wlewem też coś podają. Przez 3 dni apetytu nie mam, a potem wraca bardzo duży. Bardzo pić się chce. Ja piję dużo wody, smakuje mi woda, bo niektórzy mówią, że nie mogą na wodę patrzeć. Elcia75 trzymaj się, dla mnie ta czerwona chemia nie taka straszna. Włosy mi zaczęły wypadać równo po dwóch tygodniach. Myślałam o tym czepku, ale akurat w Rzeszowie nie mają. Najbliżej w Brzozowie, a to jednak kawałek dla mnie. Nie jest to przyjemne dla mnie, ale przeżyję.
Ja już czekam na tą trzecią, żeby kolejny wlew mieć za sobą. Leukocyty mi lecą, tak w tydzień po chemii i robię sobie wtedy zastrzyki w brzuch z acofilu. Pierwszy raz mnie sponiewierało po tym, bóle w kościach. Ale drugim razem prawie już nie poczułam, a wyniki na szczęście ładnie podciągnęło.

Elcia75 (offline)

Post #3

23-02-2021 - 20:34:29

 

Bardzo dzikuje za wsparcie....
Mam nadzieje ze bedzie dobrze ...
O czepek rowniez pytalam to moja onkolog powiedziala ze to nie dobre poniewaz toksyny pozostaja we wlosach ... wiec lepiej zeby wypadly ....
Tobima trzymam kciuki serce

Tomasz. (offline)

Post #4

23-02-2021 - 20:40:45

Pruszków 

Cytuj
Elcia75
O czepek rowniez pytalam to moja onkolog powiedziala ze to nie dobre poniewaz toksyny pozostaja we wlosach ...
Czy ktoś zamierza te włosy za przeproszeniem kulinarnie wykorzystać? Nawet, jeśłi chemia tam zostaje- to co z tego? Nie kapuję intencji pani doktor.
A w ogóle czepek chłodzący poprzez silne oziębienie skóry przed wlewem bardzo hamuje krążenie w naczynkach otaczających cebulki włosowe. Co więc miało by do włosów wniknąć?



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Elcia75 (offline)

Post #5

23-02-2021 - 21:22:02

 

Nie mam pojecia co miala na mysli ....

renatar (offline)

Post #6

24-02-2021 - 05:51:16

sieradz 

Też tak lekarka wymyśliła z tymi włosami, no można się pośmiać. Jedynie na co narzekają te dziewczyny którym się udało załapac na czepek to długość pobytu w szpitalu, mało doświadczony w tym temacie personel [chodzi o przawidłowe założenie tego czepka], dokuczające zatoki od zimna.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

smithmachinist725 (offline)

Post #7

10-03-2021 - 13:17:35

 

Manage your business on the go with the Paychex Flex Mobile App. Enjoy easy access to your payroll, HR and other services directly from your smartphone or tablet with our free mobile app. We offer a consistent experience whether you log in from your mobile device or desktop.
Paychex Flex Login >> Roadrunner email login >> Bitdefender Login >> Cash App login >> Cash App login >> Cash App login >> aol mail uk login >> aol mail uk login >> www.Amazon.com/mytv >> Amazon.com/mytv >> paypal login >> paypal login >> paypal login >> paypal login >> ebay login >> ebay login >> amazon Login >> www.amazon.com/mytv >> netflix login >> Spectrum email login >> linksys smart wifi login >> cash app support >> cash app support >> turbotax login >> Kaspersky login >> Kaspersky login >> Kaspersky sign in >> Kaspersky sign in >> turbotax login >> netgear router login >> netgear router login >> router login >> asus router login >> asus router login >> linksys router login >> linksys smart wifi >> cable one email login >> epson printer driver >> 192.168.l.l >> amazon gift card >> msn login >> hotmail login >> msn hotmail >> hotmail login >> hotmail login >> craigslist phoenix >> skype login >> ourtime login >> godaddy email login >> godaddy email login >> godaddy email login >>epson printer drivers >> paypal customer service >> paypal customer service >> amazon gift card >> amazon gift card >> paypal login >> paypal login >> paypal login >> paypal login >> Netflix login >> how to buy bitcoin >> spectrum email login >> roadrunner email login >> twc login >> twcny.rr.com email >> webroot login >> Garmin express update >> Garmin Nuvi map update >> Magellan gps map update >> Tomtom.com/getstarted >> Paypal login >> paypal goods and services >> kfc gutscheine >> H und m >> Dominos coupons >> Dominos coupons >> xoom login >> paypal login >> mcafee.com/activate >> garmin connect login >> mcafee.com/activate >> magicjack login >>magicjack login



norton.com/setup | norton.com/setup | mcafee.com/activate | office.com/setup | turbotax support number

ammywilson (offline)

Post #8

06-04-2021 - 21:50:30

New York 

Roadrunner is an outstanding email service that is being used by millions of users in both their professional as well as the personal world. Roadrunner service is basically provided by a popular communication-based company, Time Warner Cable (TWC) Internet Service Provider.

Roadrunner email login

dziubas (offline)

Post #9

06-04-2021 - 21:56:29

Gdańsk 

co Ty robisz!!! znikaj stąd!!! Akysz!!!zly





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

BepaKrabamar (offline)

Post #10

18-05-2021 - 20:16:26

 

przydatne informacje

ammywilson (offline)

Post #11

23-05-2021 - 11:33:14

New York 

agnieszka1984 (offline)

Post #12

10-03-2022 - 16:36:20

Janów Lubelski 

kochane
jestem tu z wami od niedawna i choc nie bardzo umiem sie poslugiwac ta strona to jednak probuje bo potrzebuje wskazowek

jestem po biopsji
wyniki to
rak inwazyjny (N0S G2(3+2+1) IM 3/10 HPF kat B
dzis doszly tw rozszezone

ER -reakcja o silnym natezeniu w okolo 70%
PR - reakcja o silnym natezeniu w okolo 70%
HER 2 odczyn ujemny
Ki67<14% podtyp luminalny A


co to dla mnie oznacza?prosze pomozcie

Lela2021 (offline)

Post #13

10-03-2022 - 17:00:20

okolice Wrocławia 

Odpowiem, to, co już sama się nauczyłam. Rak przewodowy(najczęstszy) złośliwość G2-taki średniak, hormonozależny (będzie leczenie antyhormonami), HER2 ujemny, to dobrze-mniej agresywny. Ki niskie, to znaczy powoli rośnie(to dobrze) Luminalny A-najlepsza opcja raka, jaka Ci się trafiła, tak to można ująć. A jaka była wielkość guzka?
Zobacz na mój podpis, miałam podobnego, może nie identycznego, ale podobnego.
Trzymaj się. Tego raka się leczy, najczęściej z bardzo dobrym skutkiem.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Baś (offline)

Post #14

21-05-2022 - 11:08:32

 

Witaj Lela, ja dopiero dzisiaj się zarejestrowałam i szukam wiadomości nt. HER2 0.Wyglada na to, że też mam ujemny, czyli nie ma nadekspresji, ale HER2 ujemny cześciej niż inne daje przerzuty więc jak to jest jest z tą jego agresywnością? Jestem w tym wszystkim zagubiona:-(
Z netu:
Co to znaczy HER2 ujemny?
HER2 0 lub 1+ oznacza, że nowotwór jest HER2-ujemny – nie ma nadekspresji HER2. HER2 2+ jest niejednoznaczny i należy wykonać dodatkowe badania, żeby określić dokładnie rodzaj nowotworu.W przypadku przerzutów należy wykonać badanie HER2 raz jeszcze, bez względu na wynik poprzednich badań.
Czy HER2 ujemny daje przerzuty?
On częściej niż inne daje przerzuty np. do kości tkanek miękkich. Oczywiście nie wyklucza to przerzutów w innych narządach.

Dostałam jeszcze skierowanie na scyntografie kości i USG jamy brzusznej więc nie wiem, czy to rutynowe badanie, czy też w związku z tym HER -ujemnym chca sprawdzić, czy jest "czysto".

Tomasz. (offline)

Post #15

21-05-2022 - 11:25:26

Pruszków 

1. Nadekspresja HER2 oznacza obecność nabłonkowego czynnika wzrostu w wartości ISTOTNEJ dla uzyskania realnej korzyści z zastosowania leków blokujących tą nadekspresję
2. Ekspresja +2 (graniczna) oznacza koniecznosć wykonania badania weryfikującego FISH. Po uzyskaniu wyniku jest albo pkt. 1 albo pkt. 3
3. Ekspresja HER2 +1 oznacza oznacza obecność nabłonkowego czynnika wzrostu w wartości NIE istotnej dla uzyskania realnej korzyści z leków blokujących tą nadekspresję. Koszty leczenia (dla organizmu) znacznie przekraczają potencjalne zyski z leczenia
4. Brak ekspresji- oznacza brak (niewystępowanie) nabłonkowego czynnika wzrostu.
5. Przerzuty są związane z czynnikami ekspansywnymi. To: duzy guz, duża złośliwość, wysoki marker proliferacji Ki67, nadekspresja HER2, nieobecność receptorów steroidowych ER, PgR (w mniejszym stopniu AR).
Chora ma wpływ tylko na wielkość guza (szybkie wykrycie i szybkie rozpoczęcie leczenia). Na inne elementy wpływu nie ma.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lela2021 (offline)

Post #16

21-05-2022 - 17:23:54

okolice Wrocławia 

Baś, napisz proszę dane o Twoim guzie-rozmiar, receptory, Ki, no wszystko. O Her Tomasz wszystko skrupulatnie napisał. Lepiej mieć Her ujemny, to tak w uproszczeniu, choć i tak raka z Her+++ się obecnie leczy, bo są leki celowane. A co do przerzutów każdy rak inwazyjny może dać przerzuty-no może poza kilkoma rzadko występującymi-gdzieś tam w necie znajdziesz. Her 2 ujemny wcale nie daje częściej przerzutów, coś musiałaś źle zrozumieć. Wielkość guza ma jakieś znaczenie co do prognozy, ale to też nie jest zasada, bo na forum są dziewczyny, które miały duże guzy i są wiele lat po leczeniu i bez przerzutów, a są i takie z rakiem DCIS-czyli jeszcze nie inwazyjnym, który z założenia się nie rozprzestrzenia, a jednak poszedł dalej(musiał posiadać jakieś komórki już inwazyjne). W raku nie ma reguł. Wiem, że próbujesz się "zaszufladkować" ze swoim rakiem, jakie możesz mieć szanse. Tak się nie da. Rak jest nieprzewidywalny. Czasem przejdziesz całe leczenie i rak nigdy nie wróci, a czasem po nawet kilkunastu latach jest nawrót. Jedno jest pewne-są coraz lepsze leki. Gdzieś czytałam o kobiecie, która żyje już ponad 10 lat z rakiem rozsianym, ma stabilizację i bardzo dobrze funkcjonuje-działeczka, rower i na tamten świat się nie wybiera.
U Ciebie nie wiemy, jaki to rak, bo raków piersi jest kilka rodzajów. Napisz więc wszystko z wyniku biopsji, to podpowiemy coś bliżej.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Baś (offline)

Post #17

21-05-2022 - 20:35:11

 

Witaj Leila, dziękuję bardzo za odpowiedż i za zainteresowanie moimi wynikami.Tomaszu, Tobie rownież bardzo dziękuję za odpowiedź.Podczytuję forum od czasu 1 wizyty u prof. Zadrożnego tj. od 28 kwietnia 2022 i zwróciłam uwagę na to, że masz Tomaszu dużą wiedzę i chętnie się nią dzielisz.To pocieszające, że są jeszcze tacy ludzie.
Opiszę swoją historię.
Prof. Zadrożny skierował mnie do lekarza W.Grabczaka w przychodni ICZMP i jeszcze powiedział, że będę miała najpierw chemię, a potem dopiero usuną mi pierś. Miałam dużego guza i ranę na piersi więc nie miał wątpliwości. Powiedziałam, chemia?,że ja mam chore serce... powiedział:" nie ma pani wyjścia". Wizytę w przychodni miałam 6.05 i od razu zrobiono mi mamografię, biopsję gruboigłową, cienkoigłową, a także USG piersi. Drugą wizytę w przychodni miałam wyznaczoną na 20.05. Grabczak powiedzial mi, że niestety nie ma dla mnie dobrych wiadomości, że to jest rak, że jest inwazyjny, że guz szybko rośnie, a na pocieszenie mi powiedział, że te szybko rosnace lepiej reagują na chemię. Powiedział też, że najpierw będzie chemia, bedzie to trwało pół roku,a potem operacja. Zapytałam jaka chemia, ale nie wiedział bo o tym dopiero zadecyduje konsylium. Grabczak tak jak prof. Zadrożny powiedział mi, że pierś będę miała usuniętą i od razu zapytał, czy będę chciała protezę, że muszą o tym wiedzieć wcześniej.Dwukrotnie mnie pytał, czy chce jeszcze coś wiedzieć, o coś zapytać, ale szczerze mówiąc bałam się wiedzieć jakie mam szanse z tego wyjść. Zlecił mi jeszcze 2 badania: USG brzucha i scyntografię kości. Grabczak to niezwykle kulturalny, miły lekarz. Dodam jeszcze, że niestety kiepsko to znoszę, poszłam prywatnie do psychatry po leki, które pomogą mi sobie z tym poradzić. Mam problemy z bezsennością i lękiem. Biorę Citaxin 20mg i na noc DoxepinTeva 10 mg , a jak nie pomoże to mam brać 20mg.
A teraz do rzeczy, podam swoje wyniki:
Badanie histapatologiczne BCU
Fragment skóry z naciekiem raka NST G2 i owrzodzeniem
ER 0/8
PR 0/8
HER2 0
Ki67 60%
BCU badanie histapatologiczne bioptatu
Rak naciekający NST G2
BCU biopska cienkoigłowa
Węzeł chłonny prawej pachy- cellulae carcinomatosae

Wszystkie 3 badania potwierdzają rozpoznanie

I jeszcze USG piersi ( mam nadzieję, ze uda mi się dobrze to odczytać)
Owrzodzenie na skórze
SP na godz.10:00 zabezpieczone opatrunkiem- ocena utrudniona
SP- na godz.10:00
guz poniżej owrzodzenia na skórze o wym.:34x27x22mm - B5
Na pograniczu ogona Spence'a z pachą P drugie ognisko o wym. 22 x19x18mm
Węzły chłonne w P dole pachowym typu meta (do 17mm w osi krótkiej)
SL- nie stwierdzono patologii pacha L bez cech limfadenopatii.

Słabo to wszystko wygląda, samopoczucie mam kiepskie więc tym bardziej.

Lela2021 (offline)

Post #18

21-05-2022 - 22:19:12

okolice Wrocławia 

Baś, myślę, że Tomasz się wypowie w Twojej sprawie. Ja z tego, co widzę, to jest to rak trójujemny z wysokim Ki. Takie raki bardzo dobrze reagują na chemię. Jest szansa, że jeżeli zatrzymał się na węzłach, to można wyleczyć. Al_la z tego, co pamiętam miała właśnie trójujemnego raka. Nie ma przerzutów, jest wiele lat po diagnozie i jest zdrowa. Poszukaj jej na forum. Popytaj Tomasza, jaki rodzaj chemii by rekomendował. Zawsze dobrze poradzi, nawet w przypadkach zawiłych. Będziesz wiedziała na co cisnąć lekarzy, żeby było dla Ciebie najlepiej, a nie tylko optymalnie i wg procedur. Niestety same musimy o wiele zabiegać.Tomasz ma ogromną wiedzę. Jak będziesz konsultować się z lekarzami, to tu na forum też jest zakładka Ekspert radzi, też można zweryfikować decyzję Twojego lekarza, czy też rozwiać jakieś wątpliwości. Co do leków psychiatrycznych, to dobrze, że masz, są potrzebne przez jakiś czas. Walcz, bo warto.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Tomasz. (offline)

Post #19

22-05-2022 - 09:33:07

Pruszków 

Cytuj
Baś
Mam problemy z bezsennością i lękiem. Biorę Citaxin 20mg i na noc DoxepinTeva 10 mg , a jak nie pomoże to mam brać 20mg.
A teraz do rzeczy, podam swoje wyniki:
Badanie histapatologiczne BCU
Fragment skóry z naciekiem raka NST G2 i owrzodzeniem
ER 0/8
PR 0/8
HER2 0
Ki67 60%
BCU badanie histapatologiczne bioptatu
Rak naciekający NST G2
BCU biopska cienkoigłowa
Węzeł chłonny prawej pachy- cellulae carcinomatosae
Ogólny plan leczenia masz optymalny. Dodałbym, że powinna być pełna limfadektomia od razu.
W związku z lokalnym zaawansowaniem w miejsce fazowo niespecyficznego cyklofosfamidu zastosowałbym też fazowo niespecyficzną karboplatynę- lek II rzutu. Do tego adriamycyna i - w odrębnym kursie- paclitaxel.
Po operacji radykalnej do rozważenia radioterapia na skórę w okolicy obecnego nacieku. Niektóre ośrodki stosują też po leczeniu kapecytabinę w małej dawce 500-1000 mg przez rok-dwa lata po operacji.
Antydepresanty bierzesz w małej dawce (zwł. Doxepin). Jeśli minęło 3 tygodnie, a rozklejenie się utrzymuje zmieniłbym leki na noc (zamiast Doxepin). Jeśli nie możesz jeść (zaciska Cię) to Mirtor 45 (lub odpowiednik Remirta). Jeśli jeść możesz, zwłaszcza w nadmiarze - zamiast Mirtor- Trittico 150 mg (do 250 mg). Jest zdumiewajace, że lekarz z prywatnej praktyki przepisuje leki nierefundowane. Na dzień zamiast Citaxinu proponowałbym lek szerzej działajacy- Venlafaxine Bluefish XL 75 mg (do 150-225 mg na dobę). Kosztuje 1 op 4,04 zł na 30%.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Baś (offline)

Post #20

22-05-2022 - 21:29:28

 

Lela 2021 dziękuję bardzo i przepraszam, że zwracając się do Ciebie napisałam Leila, zamiast Lela.Bardzo dziękuję za odpowiedż i podpowiedż, dzięki temu zaczynam się w tym orientować bo jak dotąd jestem jak dziecko we mgle.
Tomaszu i Tobie dziękuję za tak rzeczową odpowiedź. Masz naprawdę niesamowitą wiedzę, podziwiam:-)
U psychiatry byłam 10.05, a pierwszy lek wzięłam rano 11.05, połówkę 20mg i tak przez tydzień, czyli do 17.05. A potem po 1 tabletce (dziś była piąta cała tabletka).Nie ma jeszcze 2 tygodni. Co do Doxepinu na noc to faktycznie ona mówiła, że są to małe dawki.Wczoraj wzięłam dwie, ale obudziłam się już o 3. Ranek miałam paskudny, ale potem było już lepiej, ale musiałam wziąć połówkę z 0,25 Afobamu. Zanim odpowiedziałeś Tomaszu,szukałam informacji w necie, czy ktoś po Citaxinie też ma mdłości i brak apetytu i znalazłam, wraz z odpowiedzią farmaceutki. Cytuję:"Kiedy poziom serotoniny wzrasta pod wpływem leków przeciwdepresyjnych z grupy SSRI (np. Citaxin), pobudzeniu ulegają receptory serotoninowe nie tylko w mózgu, lecz także w przewodzie pokarmowym. Połączony efekt stymulujący - zarówno na przewód pokarmowy, jak i ośrodkowy układ nerwowy może wywołać takie skutki uboczne, jak utrata apetytu, mdłości czy wymioty. Tego typu objawy występują zwłaszcza na początku leczenie i mogą trwać do 3 miesięcy.(...)Zanim zdecyduje Pan o odstawieniu leku, warto wypróbować jeden ze sposobów na złagodzenie dolegliwości, np. przyjmować lek podczas posiłku, jeśli lek zalecono stosować 1 raz dziennie, przyjmować go przed snem. Można również zastosować napary z imbiru lub preparaty na bazie imbiru.
Jeśli dolegliwości będą na tyle uciążliwe, że będą uniemożliwiać codziennie funkcjonowanie, konieczna będzie wizyta u lekarza, który zdecyduje o zmianie leku bądź zaleci leki hamujące mdłości."
Jak za 3 tygodnie nie będzie poprawy to umówię się do niej na wizytę i zapytam jak ona widzi wprowadzenie takiego leczenia o którym piszesz. Ona jest bardzo przystępna, można pogadać więc zapisze Twoje propozycje i po prostu zapytam.Dziś już nie płakałam, ale te objawy niepokoju, drżenia wewnętrznego są bardzo nieprzyjemne i oczywiście napędzam się myślami, że to cholerstwo się rozprzestrzenia.Jeśli dojdę do względnej równowagi psychicznej i nie będę tak bardzo skoncentrowana na objawach to będzie siła do walki, ale teraz jest nasilenie objawów, jak to na początku brania takich leków.
Posługujesz się takim fachowym nazewnictwem, że musiałam sprawdzić co to znaczy ta limfadektomia.Już wiem więc będzie tak jak piszesz bo tak też mówili obaj lekarze o których w poprzednich postach pisałam. Ale zaraz, co to znaczy pełna? Chodziło o węzły chłonne po prawej stronie (czyli zaatakowanej piersi),czy to oznacza dla Ciebie pełna?
Co do leczenia to Lela pisze, że o wszystko trzeba zabiegać i cisnać lekarzy by zastosowali najlepsze dla mnie leczenie, a nie tylko optymalnie, wg. procedur więc teraz mam od Ciebie konkretne propozycje leczenia i przedstawię je lekarzom, zobaczymy. Dziękuję Ci Tomaszu najserdeczniej jak tylko potrafię.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo , dużo zdrówka:-)

Tomasz. (offline)

Post #21

22-05-2022 - 22:29:03

Pruszków 

Doxepina jest lekiem starym. Jest nazywana "zamulaczem" - podobnie jak no chlorprothixen. Poza tym ma działanie antyholinergiczne. Wysycha w ustach, dwoi się w oczach. Ja w swoim czasie brałem na noc 150 mg i w nocy nie miałem kropli śliny w ustach. Dziś bym tego leku już nie przepisywał. Za mały potencjał p depresyjny do zamulenia. Prędzej amitryptyline. Ale też w ograniczonym zakresie. Czemu? Oba mają działanie niekorzystne na serce. A ono będzie mocno obciążone chemioterapia z antracyklinami.
Pełna limfadektomia to usunięcie węzłów ze wszystkich pięter po stronie operowanej.
Przy 20mg escilatopramu zaciskanie w żołądku jest bardziej od stresu niż leku. Przy 40-60 mg już może być od leku. Ale to mija. SSRI mają dobry wskaźnik terapeutyczny. Czytaj spory potencjał, przy znikomych działaniach niepożądanych. Podobnie ma tańsza wenlafaxyna.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lela2021 (offline)

Post #22

23-05-2022 - 08:19:48

okolice Wrocławia 

Baś, nie masz za co przepraszać. Skup się na sobie. Na każdą wizytę staraj się iść przygotowana, to znaczy lista pytań na kartce, bo w gabinecie języka w gębie się zapomina(ja tak miałam). Wszystkie podpowiedzi Tomasza sobie spisz i i pytania do tego. W gabinecie się nie spiesz, jak już weszłaś, to wykorzystaj wizytę maksymalnie-tu chodzi o Twoje życie. Przepraszam, że Ci tak rządzę, ale czasem cudze podpowiedzi warto wykorzystać, a przecież zawsze możesz postąpić według własnego uznania. Ja piszę to, co dla mnie było cenne, żeby jakoś sobie poradzić z samą sobą i poczuć, że panuję nad sytuacją i jestem leczona tak, jak bym chciała. W internecie niestety trzeba bardzo dużo przeczytać na temat swojej choroby, wówczas w rozmowie z lekarzami wiesz, o co chodzi i na bieżąco też potrafisz wówczas o coś zapytać. Ja mając świadomość, co dla mnie będzie najlepsze zmieniłam nawet ośrodek, w którym się leczę(z powodu długich terminów i rodzaju operacji). Na prawdę są "fajni" lekarze, z którymi można się dogadać odnośnie swoich preferencji, tylko trzeba wiedzieć, czego się oczekuje. W Twoim przypadku musisz mieć świadomość, że im bardziej radykalnie będziesz leczona tym lepiej(tak , jak Tomasz napisał mastektomia z limfanadektomią pełną, to znaczy calusieńka pierś ze skórą, brodawką i wszystkie węzły zarówno te w obrębie piersi, jak i wszystkie węzły pachy-to znaczy I, II i III piętra). Nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale chyba coś wspominałaś o chorym sercu, to ważne przy chemioterapii(podpowiem Ci po cichutku-podpytaj jeszcze Tomasza, jaki zestaw chemii dałby radę być jak najbardziej efektywny przy chorym sercu, bo to ma znaczenie). Mnie w całym moim leczeniu najbardziej merytorycznie pomógł właśnie Tomasz( o chwała Tobie Tomaszu-nigdy nie będę w stanie Ci podziękować wystarczająco), a dziewczyny podpowiadały, co i jak warto, czym się przejmować, a czym nie i co zrobić w różnych sytuacjach-+tak z życia, żeby nie być "jak dziecko we mgle". Z Ekspert radzi też korzystałam, bo to zawsze jeszcze opinia kolejnego lekarza-bez tego też sobie nie wyobrażam mojego leczenia. Zresztą przeczytałam prawie całe to forum i pół internetuchichot
A i wenlafaxyna jest faktycznie bardzo dobra. Dużo dziewczyn tu z forum brało/bierze to. Ja też.
Mam nadzieję, że masz w domu kogoś, kto Cię wesprze, pocieszy i da takiego "kopa", żeby jednak rano wstać, dać radę ogarniać dom i działać w temacie leczenia. No i pomoże znieść chemię-poda przysłowiową szklankę wody i coś do jedzenia, jak będzie z Tobą słabo. Mimo wszystko, jak leczenie się rozpocznie będzie psychicznie już lepiej. Staraj się, to znaczy naciskaj lekarzy, aby zaczęli Ciebie leczyć jak najszybciej. Czas ma w raku ogromne znaczenie.
Ja obecnie toczę batalię o usunięcie drugiej piersi. W gabinecie na ostatniej wizycie( a lekarz wie, że jestem uparta i nie odpuszczam tematu) powiedziałam wprost: proszę mnie do domu nie odsyłać z niczym, ja tę pierś muszę usunąć, bo jest dla mnie zagrożeniem, no i dostałam kartę kwalifikacyjną. Oczywiście na nic skierowań nie dostałam(chociaż wcześniej na MR wypisał bez mrugnięcia okiem, choć z tym też bywa trudno) w związku z nią, ale ja sobie poradzę-będę natrętna , namolna, aż będą mieli mnie dość, a kartę postaram się wypełnić.
A i z czasem pomyśl o orzeczeniu o niepełnosprawności-trochę ułatwia życie(konsultacje u specjalistów teoretycznie muszą Ci zapewnić w ciągu 7 dni-to jedno z wielu przywilejów). Obecnie to jest akurat najmniej ważny temat, ale przyjdzie czas, że będziesz w stanie i to załatwić. Mnie we wszystkim wspierał internet(oczywiście rodzina też) i moja lekarz rodzinny-wypisywała wszystko, co potrzebuję, nawet w rejestracji na hasło, że jestem pacjenką PaniXXX i choruję na raka, a potrzebuję coś pilnie, to byłam przyjmowana najczęściej jeszcze w tym samym dniu. Kartę DILO, też Ona mi wypisała. Mam nadzieję, że takową kartę też już masz.
Oj znów się rozpisałam. Mam nadzieję, że nie przyjmiesz tego jako pouczanie, tylko podpowiedzi, które możesz wykorzystać dla siebie.
A i badania wnętrzności-USG, rezonans czy RTG zawsze się robi przed rozpoczęciem leczenia. Zawsze muszą wiedzieć, czy w trzewiach ewentualnie w kościach nic nie ma, bo w raku nawet najmniejszym może pójść dalej. Sztywnej zasady tu nie ma. Przejrzyj trochę to forum, to znajdziesz też dziewczyny z rakiem 10 cm., a przerzutów nie było i takie po leczeniu trójujemnego lata po leczeniu w pełnym zdrowiu. Są i takie, które walkę przegrały, ale obecnie są coraz lepsze leki i trzeba się leczyć-czytaj wziąć byka za rogi, bo zawsze jest szansa.
Pozdrawiam Cię serdecznie. Trzymaj się i działaj.



Amputacja metodą Maddena: NST G2 10 mm. ER:80% PR:80% Her-2(+2) -FISH dał wynik negatywny, ki67:2-15% węzły chłonne II i III piętra 0/12. po operacji Reseliego, Tamoksyfen. Po usunięciu "dołu" Aromek.

Tomasz. (offline)

Post #23

23-05-2022 - 15:04:14

Pruszków 

Cytuj
Lela2021
(podpowiem Ci po cichutku-podpytaj jeszcze Tomasza, jaki zestaw chemii dałby radę być jak najbardziej efektywny przy chorym sercu, bo to ma znaczenie).
duży uśmiech
Możesz Baś spróbować powalczyć o antracyklinę o mniejszym potencjale kardiotosycznym. To epirubicyna (zamiast doxorubicyny- Adriamycyny). Może być ciężko z uwagi na cenę. Epirubicyna jest ok. 10x droższa niż doxorubicyna.
Szefowa Forum Al_la miała sporego guza 3- (nie wiadomo tylko, czy miała obecne receptory AR). Otrzymała schemat FEC. To 5-FU, epirubicyna i cyklofosfamid. Nie wiem czemu (pewnikiem cena) ten schemat teraz jest praktycznie niestosowany. A szkoda.
Zrobiłbym podejścia do laboratorium his-pat odnośnie oznaczenia w próbce receptorów AR. Najlepiej poprosić kierownika o przebadanie próbki odnośnie AR, motywując to kwestią planowania forsowności leczenia. Doradzam to każdej osobie mającej rozpoznanie trójujemne. Ma to znaczenie prognostyczne (a więc istotne w zakresie wspomianej forsowności leczenia). Obecność receptorów AR poprawia rokowanie- leczenie może być mniej forsowne.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Baś (offline)

Post #24

23-05-2022 - 17:03:55

 

Lela i Tomaszu, daliście mi sporą dawkę informacji i muszę to wszystko jakoś przetworzyć i sobie poukładać w głowie.
Dziękuję Wam za to, że jesteście tacy uważni i bierzecie tak wiele aspektów pod uwagę by ułatwić mi tą niełatwą drogę.
Jesteście naprawę kochani. Dziękuję Wam za poświęcony mi czas to dla mnie naprawdę wiele znaczy.
Lela pytałaś, czy jest komu się mną zająć, na szczęście tak, mam męża, dzieci mieszkają w innych miastach, a jedno nawet blisko Ciebie bo we Wrocławiu. Może pracować zdalnie więc dzwonił dziś, że przyjedzie chyba chce mnie wesprzeć swoją pogodą ducha.Wczoraj był starszy syn i to też na mnie bardzo dobrze wplynęło. O dziwo przespałam całą noc, oczywiście zażyłam 2 tabletki Doxepiny, ale poprzedniej nocy po takiej dawce spałam tylko do 3 więc jest lepiej. Tylko ta szkodliwość na serce mnie martwi.Tomaszu, teraz wiem dlaczego mnie tak ciągle suszy, ciągle mam sucho w ustach. A ja myślałam, że może zaczął się problem z cukrzycą. Mój ś.p. tato zawsze mówił, córko, jak będzie Ci się chciało ciągle pić tzn, że to cukrzyca. Sam ją miał więc tak mnie ostrzegał. Mierzę cukier i faktycznie muszę uważać na to co jem. Unikam węgowodanów, nie jem chleba, ani ziemniaków i gluten też odstawiłam bo jest prozapalny. Co do lekarzy to działają szybko, a badania są najszybciej jak tylko moga być, słucham jak koordynatorki rozmawiają i umawiają na badanie i widać, że się bardzo starają mnie gdzieś wepchnąć. Wiem Lela, ze czas tu odgrywa potężną rolę, ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy:-( W 2014 miałam usuwanego grasiczaka i przytarczyce. Po śmierci taty w 2013 roku ciągle źle się czułam, robilam rózne badania i nic nie wykazywało. Wyobrażcie sobie, że z tej desperacji poszłam do irydologa i ona mi dopiero powiedziała, żebym zbadała sobie parathormon i to był strzał w 10. Wszystko było jasne, potem badanie wapnia i wyszedł wysoki.Potem wiele różnych badań, tomograf pokazał, że grasiczak ulokował się pod mostkiem. Musieli mi rozcinać mostek bo inaczej nie mogli się do niego dostać.Usunęli to dziadostwo, na szczęście w porę. A teraz nie miałam tyle szczęścia:-(
Kartę Dilo mam. Co do RTG brzucha zdążyłam zrobić sobie prywatnie i nic nie ma. Lekarzowi nie mówiłam, że je mam bo chcę mieć badanie zrobione u nich. Osobę z rakiem myślę, że uważniej będą badać. No i dwa niezależne badania to też większa pewność. Lela, o tej karcie z niepełnosprawnością jeszcze nie myślę, ale dziękuję za tę informację:-)TY, Lela też bardzo wiele przeszłaś,jak wszystkie tu dziewczyny, ale wyczuwam w Tobie dużo pozytywnej energii, walczysz o siebie , pomagasz też innym. Z takim nastawieniem jakie Ty masz to żaden przeciwnik nie jest groźny, niech on się boi bo jest kogo, ma przed sobą silną kobietę:-)
Tomaszu, piszesz jak lekarz, a masz w stopce, że nim nie jesteś. Wychwyciłam jedno zdanie:" Dziś bym tego leku już nie przepisywał" i nurtuje mnie to bo z tego zdania by wynikało, że nim jesteś. Tomaszu, te wszystkie nazwy, którymi operujesz są dla mnie zupełnie obce i niezrozumiałe, ale wszystko skrzętnie notuję by nic nie uronić z tego, co piszesz.
A jak mi kierownik powie, że musi mieć zlecenie na to?, jakoś wydaje mi się małoprawdopodobne, żeby chciał to zrobić bez lekarskiego zlecenia.Pewnie wymiga się, że nie wolno mu robić nic na własną rękę.Tak mi się wydaje.
Dziękuję po stokroć za ogrom cennych informacji:-)

Baś (offline)

Post #25

27-05-2022 - 13:38:02

 

Tomaszu, piszę w związku z Twoją radą by postarać się o oznaczenie w próbce receptorów AR. Napisałeś mi, że "Obecność receptorów AR poprawia rokowanie- leczenie może być mniej forsowne." Uderzyłam z tą sprawą do mojej koordynatorki, powiedziała, że jest to możliwe, ale muszę uzyskać zlecenie lekarza prowadzącego, albo od Grabczaka
(wizyta 10.06), albo od onkolog do której on mnie skieruje.

A poza tym miałam dziś robione USG brzucha w ICZMP (przez dr.n.med.A.Arazińską-Olszewską)

USG jamy brzusznej 27.05.2022 0 10:17
Wątroba niepowiększona, o prawidłowej echogeniczności, jednorodna, bez zmian ogniskowych.
Pęcherzyk żółciowy częściowo-obkuczony, bez uchwytnych cech kamicy.Drogi żółciowe wewnatrz-i zewnątrzwątrobowe nieposzerzone.
Trzustka dostępna badaniu fragmentarycznie, w zakresie możliwym do oceny niepowiększona, o jednorodnej echostrukturze, przewód trzustkowy nieposzerzony.
Śledziona niepowiększona, o jednorodnej echostrukturze.
Obie nerki itypowo położone , przeciętnej wielkości, bez zmian w strukturze miąższu, bez cech zastoju i kamicy.
Pęcherz moczowy wypelniony, gładkościenny, bez cech wewnętrznych.
Wolnego płynu w jamie otrzewnej nie znaleziono.
Aorta brzuszna w zakresie dostępnym badaniu nieposzerzona.

USG jamy brzusznej 12.05.2022 (badanie robione prywatnie w moim mieście)
Wątroba normoechogeniczna, jednorodna, niepowiększona.
Pęcherzyk żółciowy cienkościenny, bez ech wewnętrznych.PŻW nieposzerzony.
Trzustka normoechogeniczna.jednorodna, niepowiększona.
Obie nerki prawidłowo położone, prawidłlowej wielkości, o prawidłowy, stosunku korowo-rdzeniowym, obustronnie bez cech kamicy i zastoju.
Śledziona jednorodna, niepowiększona.
Pęcherz moczowy słabo wypełniony, gładkościenny, bez ech wewnętrznych.
Aorta brzuszna nieposzerzona.
Węzły chłonne zaotrzewnione niewidoczne.


W poniedziałek czeka mnie scyntografia kości.

Pozdrawiam serdecznie:-)

Tomasz. (offline)

Post #26

27-05-2022 - 13:47:09

Pruszków 

Baś,
Więc według badań i obecnych wyników mamy raka wczesnego. Scyntygrafia raczej nic nie wykryje- statystycznie raki bezreceptorowe rzadziej dają przerzuty do kośćca. Częściej za to do płuc i wątroby.
A co ze spaniem i lękami? Jest poprawa po lekach?



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Baś (offline)

Post #27

27-05-2022 - 16:53:24

 

Tomaszu, dziekuję za szybką odpowiedź, jak dobrze, że Ciebie tutaj mamy, dzielisz się swoją ogromna wiedzą i to jest takie pomocne i wspierające, nie do przecenienia:-)

Tomaszu,chciałam Ci powiedzieć,że te badanie USG, które zrobiłam prywtanie to z powodu dolegliwości brzucha, ale być może, że to sprawa jelit, albo sprawy kobiece.Teraz kiedy biorę te antydesperanty to wszystko się nasiliło.Męczą mnie te drżenia, ona nie są widoczne na zew, ale mięśnie mam ciągle napięte, zwłaszcza nóg no i czuję w nich taką słabość. Najgorzej jest rano, a nasila się po jakimś czasie zażycia tabletki.Poprzedniej nocy wzięłam 2 tabletki na noc i przespałam noc, ale rano źle się czułam więc na tę noc wzięłam 1-ą, ale obudziłam się o 2-iej, wstałam nawodniłam się i położyłam, przysnęłam do 4-ej i znowu wstałam, nawodniłam się i położyłam, ale już nie zasnęłam tylko próbowałam zasnąć.Rano czułam się lepiej, niż poprzedniego ranka, ale niepokój, drżenia ciągle są i ta slabość w nogach. Jedynie znaczną poprawę widzę w tym, że już nie mam takiego ścisku w żołądku, że już mnie tak nie mdli i nie jem na siłę.Wczoraj nie wspomagałam się afobamem, ale dziś przed wyjazdem do Łodzi wzięłam całą tabletkę 0,25, drżenia i silny niepokój minęły.Dobre wiadomości po USG dodały mi skrzydeł, moje samopoczucie poszybowało w górę, ale afobam zapewne przestał działać bo znowu czuję napięte mięśnie drżenia i niepokój.Dzisiaj jest 3-ci dzień 3-go tygodnia, jak biorę antydesperanty.Tak jak wcześniej pisałam, 1-y tydzeń zaczęłam od połówki, czyli 10mg. Biorę 10-ty dzień po całej tabletce więc może te objawy jeszcze mają prawo się utrzymywać.Jak sądzisz? Jak to się wszystko nie wyciszy to ja nie wiem jak w takim stanie miałabym brać chemię?, a tu przecież czas nagli, nie można sobie pozwolić na opóźnienia.

Tomasz. (offline)

Post #28

27-05-2022 - 17:52:11

Pruszków 

Bas, benzodiazepiny doraznie są dobrymi lekami. Jednakże ich efekt terapeutyczny słabnie w wyniku rozwijania się tolerancji. Stąd, przy stałym stosowaniu niektórzy zwiększają dawki, a to może prowadzić do uzależnienia.
Leki wpływające na neuroprzekaźniki jak SSRI działają z opóźnieniem. Ale po 7 dniach powinny dawać już efekty. Ja bym zastosował to, co podałem na wstępie. Potencjał Doxepiny jest nieduży, a dawka jest znikomą. A czeka cię półroczne leczenie. I powinnaś być na torach, a nie wykolejona poza nim. Polecam Ci też Orsalit dla dorosłych. Działać należy tak, aby Afobam był doraznie - niemal jak spadochron ratunkowy. Gdy trzeba mieć niemal natychmiastowe działanie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Baś (offline)

Post #29

27-05-2022 - 20:41:32

 

Tak, wiem Tomaszu, że te "cudowne" tabletki jak Afobam uzależniają i też powiedziała mi o tym psychiatra. Mówiła, żebym wspomagała się nimi przez pierwszy tydzień 2x dziennie po pół tabletki 0,25mg. A w kolejnych już nie bo uzależniają, jedynie mogę wziąć dorażnie. Moje doraźnie wyglądało tak, że w ciągu kolejnych 10 dni wzięłam 3,5 tabletki. Jakby nie patrzeć to też mnie to niepokoi, i jest mi z tym żle, że sytuacja wymusza na mnie aby to świństwo brać. Jak się nic nie zmieni w kwestii objawów to i w poniedziałek będę musiała wziąć, żeby poradzić sobie ze stresem związanym z badaniami. I jeśli tak nadal będzie to we wtorek skontaktuję się z psychiatrą.Nie wiem tylko, czy można przejść od razu z jednego leku na drugi np z Citaxinu na Venlafaxine Bluefish XL 75 mg. Drugi lek, kolejne nasilone objawy w pierwszej fazie leczenia, czy ja na to wszystko mam jeszcze czas? Jesli chodzi o Doxepinę na noc to też muszę z nią o tym pogadać.
"(...) zmieniłbym leki na noc (zamiast Doxepin). Jeśli nie możesz jeść (zaciska Cię) to Mirtor 45 (lub odpowiednik Remirta). Jeśli jeść możesz, zwłaszcza w nadmiarze - zamiast Mirtor- Trittico 150 mg (do 250 mg). Czytam o tych lekach i one wszystkie mają niekorzystny wpływ na serce:-( Mam przerąbane;-)
Dziękuję Tomaszu za polecenie mi Orsalit, pierwsze o tym słyszę/czytam więc zaopatrzę się w to i zobaczymy:-)
Moze faktyczne powinnam jeszcze bardziej się nawadniać. Ostatnio lekarka w szpitalu też mi powiedziała na podstawie badań, że za mało piję, a mój program w wadze też wskazuje, że woda 43,9% niewystarczająco. A i jeszcze wynik badania sodu za niski. Może wystarczyłoby tak jak poleca Zięba, w celu nawodnienia wziąć kryształek soli himalajskiej ciućkać jak dropsa i popijać dużą ilością wody, albo po prostu rozpuścić w szkalnce wody i wypić, a potem jeszcze szklankę lub dwie bez soli;-)To też sposób na uzupepłnienie minerałów i elektrolitów.

Tomasz. (offline)

Post #30

28-05-2022 - 07:56:20

Pruszków 

Cytuj
Baś
Nie wiem tylko, czy można przejść od razu z jednego leku na drugi np z Citaxinu na Venlafaxine Bluefish XL 75 mg. Drugi lek, kolejne nasilone objawy w pierwszej fazie leczenia, czy ja na to wszystko mam jeszcze czas? Jesli chodzi o Doxepinę na noc to też muszę z nią o tym pogadać.
"(...) zmieniłbym leki na noc (zamiast Doxepin). Jeśli nie możesz jeść (zaciska Cię) to Mirtor 45 (lub odpowiednik Remirta). Jeśli jeść możesz, zwłaszcza w nadmiarze - zamiast Mirtor- Trittico 150 mg (do 250 mg). Czytam o tych lekach i one wszystkie mają niekorzystny wpływ na serce:-( Mam przerąbane;-).

W stosunku do leczenia antracyklinami to działanie na serce leków innych leków przeciwdepresyjnych niż TLPD ma znaczenie niewielkie na serce, o ile nie całkiem znikome (nieistotne). Można przejść od razu z SSRI na SNRI. Można zwiększyć dawkę Citaxinu do 40 mg i poobserwować jak reaguje.
I polecam jeszcze raz Mirtor (lub Remirta) 45 mg. Zacząć od 1/2 tabl. Łatwo się łamie w palcach. Przepisać Ci może lekarz rodzinny, opakowanie jest płatne na 100%- niestety. Ale biorąc po 1/2 tabl to wydatek rzędu 40 zł starcza na 2 miesiace. Tu psychiatra niepotrzebny- zwłaszcza prywatny. Lepiej przeznaczyć kasę na leki, niż lekarza.

Cytuj
Baś
Dziękuję Tomaszu za polecenie mi Orsalit, pierwsze o tym słyszę/czytam więc zaopatrzę się w to i zobaczymy:-)
Moze faktyczne powinnam jeszcze bardziej się nawadniać.
Mogę tylko dodać, że w takiej sytuacji czeka Cię ciężka przeprawa z chemioterapią. Aby dojść do siebie po wlewie trzeba odpoczywać, pić, pić, pić. Przez pierwszą dobę niemalże butelkami. Musisz uważać, aby nie zablokować sobie nerek metabolitami cytostatyków. Można się wspomagać rosołami z dobrego mięsa (esencjonalne i dobrze- silnie posolone).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 552
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022