Rak przewodowy naciekający

Wysłane przez Amazonki.net 

anndora (offline)

Post #1

25-04-2015 - 15:26:19

 

Od 28.04 zaczynam walkę z pasożytemsmiling smiley. Najpierw namierzanie wartownika potem eksmisja obcego na bruktongue sticking out smiley.w Planie leczenia chemia, radio, hormonoterapia, leczenie celowane. Pozdrawiam Was wszystkie i dobrego samopoczucia życzęsmiling smiley



Majinka (offline)

Post #2

30-04-2015 - 23:01:09

Czechy 

Moja gazdzina też była Carcinoma ductale invasivum. Jestem po operaccji i teraz w trakcie chemo AC, potem taxany, radio i herceptyna. Dosyć dużo tego.
Pozdrawiam



anndora (offline)

Post #3

02-05-2015 - 08:23:34

 

I juz po zabiegu, cycolek bolisad smiley ale jakoś sie kulam po domu. za 2 Tygodnie wynik i ustalenie co dalej. Pozdrawiam was serdeczniesmiling smiley



magaaga (offline)

Post #4

22-05-2015 - 16:23:00

 

Witam serdecznie!!!

U mojej mamy (69 lat) zdiagnozowano guz w prawej piersi, oto opis jaki dostała :
Rak naciekający sutka NST (przewodowy) II st.wg.Blooma-Richardsona
Wynik HercepTestu-negatywny
Stwierdzono ekspresję receptora estrogenów w ok.100% komórek rakowych (Intensywność odczynu =3 na skali 0-3 ) i receptora progesteronowego w ok.20% komórek rakowych (intensywnośc odczynu = 3 na skali 0-3)

Indeks proliferacyjny Ki-67 ; 47,88% Oznaczono Immunohistochemicznie za pomocą przeciwciała MIB 1

Ponieważ jesteśmy laikami mam prośbe o przełożenie wyniku na język potoczny,oczywiście już sama doczytałam na waszym forum co to za rak i ze wynik Hercep-negatywny to raczej dobrze,ale moja mamę bardzo interesuje ta ekspresja estrogenów i receptora progesteronowego ( ja kumam tylko że to chodzi o hormony ) ale sęk w tym o co dokładnie chodzi.
Dodam tylko ze węzły chłonne (podobno) są czyste.
Jeśli któraś z bohaterek (!!!) tego forum byłaby tak miła żeby mi odpowiedzieć ,byłabym bardzo wdzięczna-ja mieszkam poza granicami kraju,a mama nie obsługuje komputera próbuje uzyskać informacje aby ja trochę uspokoić.
Z góry dziękuje i pozdrawiam
M

Kuba (offline)

Post #5

22-05-2015 - 17:06:42

Gogolin 

No więc jest to rak przewodowy naciekający bez specjalnego typu (najczęstszy podtyp raka piersi) o pośrednim stopniu złośliwości histologicznej (G2),
podtyp biologiczny: luminalny B (HER-2 ujemny)

Stwierdzono ekspresję receptora estrogenowego w 100% komórek raka - odczyn silnie dodatni (3+)
Stwierdzono ekspresję receptora progesteronowego w 20% komórek raka - odczyn silnie dodatni (3+)

Ekspresja tych receptorów oznacza tyle, że rak ten rośnie m.in dzięki estradiolowi, żeńskiemu hormonowi płciowemu, dlatego też jedną z terapii będzie próba zablokowania tych receptorów bądź też zahamowanie syntezy estradiolu. Raki z tymi receptorami rokują generalnie lepiej, zwłaszcza receptor progesteronowy jest istotnym czynnikiem rokowniczym, tu ma on wartość dodatnią (20% i więcej przyjmuje się jako dodatnią).

Ki67 to czynnik określający odsetek komórek znajdujących się w cyklu komórkowym, a więc zdolnych do syntezy DNA i podziału, im wyższy, tym gorsze rokowania. Ki67 powyżej 20 lub 30% (w zależności od analiz) uważane jest już za wysokie. Jednakże takie raki lepiej odpowiadają na chemioterapię.

Leczenie powinno zawierać chirurgię, hormonoterapię oraz opcjonalnie chemioterapię lub/i radioterapię. Nie mamy informacji odnośnie rozmiarów guza.

magaaga (offline)

Post #6

22-05-2015 - 17:16:58

 

Bardzo dziękuje za odpowiedź.To naprawdę dla mnie dużo znaczy.

Rozmiarów guza nie pamiętam,ale zapytam i wtedy napiszę..ale z tego co pamiętam był chyba dość spory,ale nie chcę teraz spekulować.

W środę mama ma umówioną wizytę z onkologiem i wtedy zostaną podjęte decyzję co dalej,kiedy na oddział itp.

magaaga (offline)

Post #7

23-05-2015 - 13:35:18

 

Już się dowiedziałam guz ma aż 37 mm (wielki???)....

Kuba (offline)

Post #8

23-05-2015 - 14:17:43

Gogolin 

Cytuj
magaaga
Już się dowiedziałam guz ma aż 37 mm (wielki???)....
Nie, aż tak. W związku z tym, że węzły chłonne są czyste, kwalifikuje to guz do stopnia zaawansowania IIA (pT2N0). Rozumiem, że mama jest po zabiegu. Jeżeli jest po zabiegu oszczędzającym, będzie uzupełniająca radioterapia. A co do leczenie systemowego, jest to przypadek sporny, wypadałoby wykonać test wielogenowy określający ryzyko nawrotu, np. Oncotype DX. Jeżeli wynik testu wyjdzie ponad 18, jest to względne, a jeżeli ponad 30 bezwzględne wskazanie do włączenia chemioterapii uzupełniającej. Tak czy inaczej na pewno będzie wdrożona hormonoterapia przez 5 lat, najlepiej inhibitorem aromatazy. Wracając do chemii: wartość Ki67 przemawia za jej wdrożeniem, z kolei cecha N0 (wolne węzły) przeciwko. Nie widzę innego wyjścia jak zrobić test oceniający ryzyko nawrotu, a jeżeli wyjdzie wartość 18-30, wówczas wybór co do leczenia będzie zależał od Twojej mamyoczko

magaaga (offline)

Post #9

23-05-2015 - 16:02:40

 

Nie ,nie jest po zabiegu była jedynie biopsja i dopiero co była u onkologa po wynik...dopiero na środę ma umówione spotkanie z ordynatorem onkologii,co do leczenia,w każdym razie ma na skierowaniu napisane że do 15 czerwca powinna trafić na oddział-zobaczymy co powie lekarz.


Bardzo dziękuje za wyczerpujące odpowiedzismiling smiley
Pozdrawiam-Magda

magaaga (offline)

Post #10

29-05-2015 - 08:45:21

 

Operacja 9 czerwca, a co dalej...zobaczymy.

Anonimowy użytkownik (offline)

Post #11

18-06-2015 - 20:13:01

 

Dziewczyny a co jeśli w wyniku napisane że guzek o wymiarach 2.3×1.8×2.0 obraz przemawia za naciekiem raka nst g3 oraz wewnatrzprzewodowy dcis G2 typ lity, lity z martwica I sitowaty stanowiący 60% guza. Nie ma podanego komponentu naciekanie. Czy to może znaczyć że to dziadostwo mocno się jeszcze nie zagnieździło i nie poszło dalej i że tylko 40% była inwazyjna? Wezly chlonne wezel wartowniczy w przekroju znaleziono 7 węzłów 2 zainfekowane dcis. Pomóżcie bo dalej nie kumam.

Maura (offline)

Post #12

18-06-2015 - 20:31:07

wroclaw 

Rozumiem ze II guz jest - dcis G2 -lity z zmartwica i sitowaty -a sitowaty stanowi 60% guza?



Maura (offline)

Post #13

18-06-2015 - 20:35:05

wroclaw 

Kuba- mojego TN /T2N0M0 czyli IIA a aw dodatku nigdzie nie naciekl na sasiednie tkanki dlatego pozbawiona zostalam radia- w pierwszym rzucie zaklwalifikowano w dokumentacji szpitala do -rodzaj leczenia -paliatywny duży uśmiech wiesz moze czemu?







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-06-2015 - 20:36:34 przez Maura.

Anonimowy użytkownik (offline)

Post #14

18-06-2015 - 20:52:13

 

Maura: nie guz jest jeden w tych wymiarach co napisałam i w opisie guza jest naciekajacy nst g3 oraz wewnatrzprzewodowy dcis G2 ty lity, lity z martwica i sitowaty stanowiący ok. 60% powierzchni guza

Kuba (offline)

Post #15

18-06-2015 - 21:06:04

Gogolin 

Agata, jest tak jak mówisz, 40% procent guza to komponent inwazyjny, a 60% DCIS, ale patolog podaje zawsze wymiary całości, ew. może określić ile procent powierzchni guza zajmuje utkanie in situ, czasem podaje się max wymiar komponentu naciekającego. Nie zmienia to moim zdaniem jednak stopnia zaawansowania, jest to stopień IIB (pT2N1). Maura, to leczenie paliatywne to jakieś grube nieporozumienie grinning smiley

Anonimowy użytkownik (offline)

Post #16

18-06-2015 - 21:12:57

 

Kuba dziękuję. Powoli zaczynam to ogarniać, wiesz szukam jakiegoś punktu zaczepienia, jakiegoś pozytywy którego się złapie bo te cechy złośliwości i her+++ strasznie mnie przygnębiają sad smiley

Maura (offline)

Post #17

18-06-2015 - 21:17:28

wroclaw 

Kubakwiatekdzieki ...tez tak mysle i dobrze ze nie mam dostepu do ich wpisyw w systemie bo by mnie pewnie rozerwalobezradny



LUCY1985 (offline)

Post #18

22-06-2015 - 14:45:41

Wadowice 

Czy dobrze trafilam? mam skapy wynik biopsji "invasive carcinoma" z rownie skapym opisem :/

Kuba (offline)

Post #19

22-06-2015 - 15:19:35

Gogolin 

Cytuj
LUCY1985
Czy dobrze trafilam? mam skapy wynik biopsji "invasive carcinoma" z rownie skapym opisem :/
Wiadomo jedynie, że to rak naciekający, nie ma informacji na temat typu histologicznego.

LUCY1985 (offline)

Post #20

22-06-2015 - 21:25:41

Wadowice 

No i mam infiltrans.. Wiec dobrze sie wpisalam.... I wypedze ta kurwine...

magaaga (offline)

Post #21

03-07-2015 - 14:47:52

 

Pierwsza operacja mamy miała miejsce 9 czerwca-jak pisałam,dzisiaj przyszedł wynik i niestety są przerzuty na węzły chłonne,czeka ja kolejna operacja tym razem węzły do wyrzucenia sad smiley
Nadal nie wiem co z dalszym leczeniem ale myślę ze w tej sytuacji nie ominie ją chemioterapia..(??) póki co lekarz powiedział tylko że "będziemy leczyć" musiałam to z siebie wyrzucić.....po prostu

bozena.siwicka (offline)

Post #22

13-10-2015 - 20:10:27

 

Moje ścierwo to rak przewodowy sutka /infiltrating(ductal) carcinoma of no special type - WHO gr.3

Beata67 (offline)

Post #23

18-10-2015 - 18:27:30

 

A Ja mam - carcinoma ductale(NST) infiltrans mammae sinistrae (G2) et foci carcinomatis intraductalis typus solidus et eribriformis. Wynik pooperacyjny pT1cNxMx. W węzłach wartowniczych nie znaleziono przerzutów raka. Wokół guza bardzo słaby odczyn limfocytarny. Nie znaleziono zatorów z komórek nowotworowych w świetle naczyń na obwodzie guza ani cech neuroinwazji. Receptory hormonalne -ER(+)98%, PgR(+)80% , HER2:0(ujemny), Ki67-10%.
Zalecono mi leczenie tamoxifenem (NOLVADEX D- biorę od 10 dni , a od najbliższej środy zaczynam radioterapię. Dwóch lekarzy zdecydowało, że nie potrzebuję chemioterapii. Co prawda guzek był o średnicy 1,1 , ale RAK PRZEWODOWY NACIEKAJĄCY (INWAZYJNY) CARCINOMA DUCTALE INFILTRANS (INVASIVUM) - czyli chyba taki jak mój- to nowotwór powstały w przewodach mlekowych, przenika przez ich ściany do tkanki tłuszczowej, naczyń krwionośnych oraz przenosi się na inne organy. Najpierw się ucieszyłam , że nie będzie chemii ale jak czytam różne wypowiedzi na forum to trochę się boję czy nie za delikatnie potraktowano mojego lokatora. Czy ktoś ma taki przypadek jak mój i podzieli się ze mną swoimi opiniami?

dorota79 (offline)

Post #24

18-10-2015 - 19:34:13

 

Beato ja miałam podobne wyniki do Twoich.Tez tylko hormonoterapia bez chemii.Żyje juz prawie 2,5 roku w zdrowiu.



Beata67 (offline)

Post #25

18-10-2015 - 20:59:01

 

Dzięki Doroto, a radioterapii też nie miałaś? tylko hormonoterapia?

dorota79 (offline)

Post #26

18-10-2015 - 21:02:13

 

Ja miałam mastekomie wiec bez radioterapii jesli nie trzeba przy oszczedzajacej radioterapia to standard.



Beata67 (offline)

Post #27

19-10-2015 - 08:50:24

 

Rozumiem, życzę powodzenia.uśmiech

Inka73 (offline)

Post #28

19-10-2015 - 10:08:15

k/Warszawy 

Beata67 nie przejmuj się tak bardzo i zaufaj lekarzom :-), czasem chemia naprawdę nie jest potrzebna. Ja też miałam raka przewodowego naciekającego, 3 cm i nie dostałam chemii, tylko hormonoterapię. Od tamtej chwili minęło już prawie 4 lata a ja czuję się dobrze czego i Tobie życzę pociesza



Beata67 (offline)

Post #29

19-10-2015 - 21:59:26

 

Inka73 dzięki za wsparcie. Sama się trochę niepoznaję z tymi pytaniami. Zaufałam lekarzowi, a obecne moje wątpliwości chyba są jednak powiązane z nawrotem choroby u koleżanki. Pewnie taki strach już będzie wpisany w nasze życie. Trzeba się jednak wziąść w garść i iść tak jak proponują ci co się na tym znają. Najważniejsze to chyba pilnować badań kontrolnych, a co ma być to będzie. A w nawiązaniu do badań, to czy możesz napisać jakie i jak często masz zlecane?

Inka73 (offline)

Post #30

20-10-2015 - 09:49:09

k/Warszawy 

Raz do roku onkolog daje mi skierowanie na usg brzucha, mammografię i RTG klatki piersiowej.



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 442
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018