Rak przewodowy naciekający

Wysłane przez Amazonki.net 

elka63 (offline)

Post #1

10-11-2015 - 07:33:48

mielec 

U mnie złosliwość G 2, Zaawansowanie pT2N3a Mx-1, angioinwazja, przerzut w 10 węzłach, na 10 pobranych.
Okropnie. Prawdo podobnie jedynym wyjściem będzie radykalna mastektomia.
Co dalej ? Nie wiadomo.Mam same czarne myśli, jak na razie.



dama (offline)

Post #2

10-11-2015 - 15:44:36

 

Dobrze będzie. buziak



grazyna1810 (offline)

Post #3

10-11-2015 - 19:11:27

 

Elka63 będzie dobrze trzymaj sie pociesza na forum zawsze raźniej rotfl

Wandka (offline)

Post #4

11-11-2015 - 00:06:14

Warszawa 

Elu, zbieraj siły i zaczynaj walkę. Mastektomia???? no i co z tego ja też jestem po i super funkcjonuję. Daszbuzki radę, będzie dobrzeserce



elka63 (offline)

Post #5

11-11-2015 - 07:32:18

mielec 

Dziewczyny , dziękuję za miłe slowa,ale wy już jesteście po wszystkim , a ja dopiero przed.
Nie zdawałam sobie sprawy jakie to jest trudne i straszne. Czytam wszystkie wątki i myslę sobie ,że chciałabym być na waszym miejscu ,żebym już byla po, i mi się udało, tak jak wam. Bardzo daleka droga przede mną i nie pewna. W piątek mam operację, jak przeżyję do piątku to nie wiem. Na razie to bardzo się boję.



sylwia77 (offline)

Post #6

11-11-2015 - 17:02:08

 

trzymaj sie bedzie wszystko dobrze,czas nie stoi w miejscu zanim sie obejrzysz bedzie po chorobie,odpychaj zle mysli i pomysl ze medycyna poszla tak do przodu wylecza cie.pociesza

grazyna1810 (offline)

Post #7

11-11-2015 - 18:06:48

 

Elu będę w piątek trzymała kciuki wszystko będzie dobrze pociesza Po operacji to już z górki obudzisz się jak my wszystkie i będzie po wszystkim radocha

doria (offline)

Post #8

11-11-2015 - 18:47:52

Kraków 

Też będę trzymać Elu w piątek kciuki. Do piątku postaraj się czymś zająć i jak najmniej myśleć (wiem, że łatwo się mówi) .Powiem Ci tyko tyle na pocieszenie, że gdybym 2,5 roku temu przed mastektomią wiedziała dokładnie jak to jest, to nic bym się nie bała. Zaśniesz słodko i obudzisz się jako nowa, szczęśliwa kobieta zaczynająca inne, ale na pewno lepsze życie. Jakby nie brzmiało to głupio, zapewniam,że to prawda.buzki



rose (offline)

Post #9

11-11-2015 - 23:33:52

 

Elka63 będzie dobrze niczego się nie bojaj mają nas czym leczyć ,nim się obejrzysz będzie po leczeniu i po operacji!!!Nosek do góry, dasz rade !



Masza70 (offline)

Post #10

12-11-2015 - 07:44:17

 

Elka63, postaraj się nastawić zadaniowo; poczytaj jak przygotować się do operacji, napisz na kartce listę pytań do lekarza, poczytaj u nas co trzeba ze sobą zabrać, czego się spodziewać po operacji, przygotuj domowników na swoją nieobecność, ugotuj im coś "na zapas", posprzątaj. Nie masz czasu na banie się, szkoda energii, do boju kobieto! na mazgajenie się to mogą sobie pozwalać kobitki chore na zwykłą grypę a my to musimy walczyć z dziadem ze wszystkich sił! I pisz co u Ciebie pociesza



Wandka (offline)

Post #11

13-11-2015 - 00:57:24

Warszawa 

Masza dobrze napisane. Lepiej bym tego nie ujęła. Czytałam słowa temu podobne i bardzo byłam rada a co za tym idzie jestem już pooooo ponad dwa miesiące i jest GITTTTT.buzki



magenta (offline)

Post #12

13-11-2015 - 08:42:34

Warszawa 

Ela trzymam kciuki za dzisiejsza operację, będzie dobrze smiling smiley dokładnie rok temu ja leżałam na stole operacyjnym smiling smiley
Wpadniesz teraz w wir leczenia, jeden etap za drugim, nim mrugnisz oczkiem będziesz miała leczenie za sobą smiling smiley




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

elka63 (offline)

Post #13

14-11-2015 - 15:13:29

mielec 

Witajcie kochane dziewczynki .Nie spodziewałam sie takich słów otuchy i wsparcia. Dziękuję.
W piątek o 7 rano przyjechałam do szpitala, a o godzinie 8.30 miałam już odlot na sali operacyjnej.
Swiadomosc odzyskałam o 10, i tak jak pisałyście jest już po wszystkim. Nie mam lewej piersi i wszystkich węzłów.
Nic mnie nie bolało i nie boli, a jest 30 godzin po operacji.Trochę się martwię tym ,że nie mam czucia w okolicy operowanej i lekki ból łopatki ,ale to podobno norma. Co teraz jest najwazniejsze ? od czego zacząć ?Proteza ? rehabilitacja ?
Ale to może w innym dziale. Pozdrawiam wszystkie kumpele.



sylwia77 (offline)

Post #14

14-11-2015 - 17:10:24

 

Witaj,super ze juz po.te objawy co masz to normalne po operacji takze pomalu dochodz do siebie.buziakipociesza

zojdan (offline)

Post #15

01-02-2016 - 23:23:47

Katowice 

Najwyzsza pora watek podniesc do gory tongue sticking out smiley Gdy tylko zadzwonili ze wynik gruboiglowki widoczny w systemie od razu popedzilam do onkologawnerwiony i co?
carcinoma ductale invasium i w dodatku G3
Kurcze moglam poczekac ,nie pedzc tak, bo za trzy dni dopiero receptory beda...jedyna pocieszajaca dzis informacja to wynik bacc wezlow chlonnych iz komorek nowotworowych tam nie znaleziono radocha
Kosylium za tydzien i wstepnie zaklepany termin zabiegu na 16 marca smiling smiley



marzusia (offline)

Post #16

02-02-2016 - 22:26:00

Cieszyn 

może konsylium zadecyduje o chemioterapii przedoperacyjnej,zależy jak duża jest zmiana choć jeśli węzły czyste to może będą operować



zojdan (offline)

Post #17

03-02-2016 - 17:10:27

Katowice 

Konsylim 10lutego wiec zobaczymy co zdecyduja,,,,,,akurat zdaze z USG brzusia i RTG mojej chudej klatki ok zeby mieli co czytac tongue sticking out smiley



Kuba (offline)

Post #18

03-02-2016 - 17:18:40

Gogolin 

Wiesz co zojdan, bardzo podoba mi się Twoje nastawienie do choroby. I tak powinno byćok

zojdan (offline)

Post #19

04-02-2016 - 13:01:52

Katowice 

Kuba sram w portki jak kazdy(sory za wyrazenia),gdy bede miec pelny opis biopsji,to wkleje,ale najwaznieszego juz sie dowiedzialam sad smiley . Wracajac do domu po slyszeniu jaka zaraza u mnie zamieszkala.utknelam w korku,w momencie pod natlokiem mysli polecialy lezki,minuta trwalo moje zalamanie,auta ruszyly i ja juz z podniesiona glowa tez
.Tak juz mam ,ze gdy u mnie przeszkody sa co raz wieksze,ja ruszam do boju ,bo lubie wyzwania niedowiarek



Wandka (offline)

Post #20

04-02-2016 - 13:12:03

Warszawa 

Zojdan kogoś mi przypominasz jak czytam Twoje posty. W Twoim podejściu do choroby, do życia widzę siebie. Kto mnie poznał w realu może to chyba potwierdzić. Załamkazałamka, ocknięciewnerwiony i do robotytak



Sonata (offline)

Post #21

05-10-2016 - 17:32:21

 

Witam dziewczyny.

Trochę błądziłam po forum, aż w końcu trafiłam do "dom" (dzięki Al_la)
U mnie:
Carcinoma ductale invasiuvum G-3 mamae.
Invasive breast carcinoma of no specjal type, NST ac foci carcinomatis intraductalis (DUS of high nuclear grade).
Invasio carcinomatosa vasorum lymphaticorum.
receptor ER-TS (0/8), PR-TS (0/8), HER2 1+, ki67 - ok 70-80%

waga65 (offline)

Post #22

21-08-2017 - 09:52:14

 

Tu też się dopisuję do przewodowegooczko








Przewodowy G2,Zrazikowy G2 :pT2(m) pN1c(sn)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-08-2017 - 09:53:10 przez waga65.

Malwina1985 (offline)

Post #23

29-09-2017 - 00:06:31

 

Cześć dziewczyny - to mój pierwszy post, więc jeśli w niewłaściwym miejscu proszę o przekierowanie

Czy na podstawie tych informacji:
Rak przewodowy naciekający NST M8500/3 G3
Nie wykazano ekspresji receptorów estrogenów w jądrach komórek nowotworowych
nie wykazano ekspresji receptorów progestagenów w jądrach komórek nowotworowych
Oznaczono ekspresję białka HER2 przy użyciu HercepTest(Dako) odczyn negatywny w komórkach nowotworowych
ekspresja antygenu proliferacyjnego Ki67 w około 70% jąder komórek

Wg usg zmiana o wymiarach 2,2cm na 16,cm

Jesteście w stanie powiedzieć co to za raczysko? Są to wyniki biopsji. Jestem po BCT , wycięto mi też cztery powiększone węzły. W badaniu śródoperacyjnym węzły były czyste.
W karcie DiLO mam napisane dalsze leczenie chemiczne i rtgterapia.
Chirurg, który przeprowadzał operację mówił, że na pewno będzie chemia
A ja mam myśli typu : "ile lat mi zostało?", "mam czteroletniego syna - czy dożyję jakiś ważnych momentów w jego życiu?"
później myślę "węzły czyste", "brzuch na usg czysty" - więc chyba źle nie jest
Na moje pytanie o to czy wcześnie go znaleźliśmy usłyszałam, że przecież pierwsze usg było w lipcu br operacja 21.09 więc idzie szybko.

I mam taki problem, bo wydaje mi się, że nie wiem nic i w związku z tym nie wiem o co pytać.
Pan dr mówił, ze kilka miesięcy leczenia i mamy szanse na całkowite wyleczenie - czy to oznacza, że pożegnam się z raczolem już na zawsze?

Proszę o wsparcie dla panikary Malwiny, własne doświadczenia i pomysły jak przeżyć 21 dni na ostateczne wyniki bez histerii.
Pozdrawiam Was moje bohaterki serce

mgiełka (offline)

Post #24

29-09-2017 - 04:11:39

Radom 

..."A ja mam myśli typu : "ile lat mi zostało?", "mam czteroletniego syna - czy dożyję jakiś ważnych momentów w jego życiu?"
później myślę "węzły czyste", "brzuch na usg czysty" - więc chyba źle nie jest
Na moje pytanie o to czy wcześnie go znaleźliśmy usłyszałam, że przecież pierwsze usg było w lipcu br operacja 21.09 więc idzie szybko.

I mam taki problem, bo wydaje mi się, że nie wiem nic i w związku z tym nie wiem o co pytać.
Pan dr mówił, ze kilka miesięcy leczenia i mamy szanse na całkowite wyleczenie - czy to oznacza, że pożegnam się z raczolem już na zawsze? "...


Witaj! Pani dr dobrze mówiła - jest szansa na wyleczenie. Dodam - jest szansa na wystarczająco długie życie byś mogła uczestniczyć w ważnych wydarzeniach swojego synka. Też miałam takie obawy, jak każda z nas. I zerknij na mój suwaczek. A węzłów miałam zajętych trzy (bez przekraczania torebek).
Kiedy zachorowałam, moja młodsza córcia szła do I Komunii, a starsza zaczynała gimnazjum. Teraz młodsza zaczyna studia magisterskie, a starszej wyprawiłam w to lato wesele. Bałam się tak samo, jak Ty. Albo jeszcze bardziej - tego nie da się zmierzyć ani porównać.
Po tym, co Ci napisałam, masz dwa wyjścia: albo bać się zwykłym trybem, albo skorzystać z podpowiedzi starszej amazonki i bać się lżej (sformułowania celowe!).

Co do samych opisów wyniku, zdolniejsi w tym temacie odpowiedzą lepiej. Mnie się wydaje, że jest nieźle. Tylko chyba machnęłaś się przy pisaniu wielkości - raczej 1,6cm?

Chemii się też nie bój za bardzo. To leczenie, wbrew pozorom, szybko mija.

Pozdrawiam Cię, pisz i pytaj uśmiech






Z amazonki.net od 2006 roku.

Malwina1985 (offline)

Post #25

29-09-2017 - 09:59:08

 

tak machnęłam się 1,6cm .

Al_la (offline)

Post #26

29-09-2017 - 10:11:29

k/Warszawy 

Witaj!

Miałaś raka tzw. potrójnie ujemnego (wszystkie 3 receptory masz ujemne). Tu znajdziesz odpowiedni wątek [amazonki.net] Ja też takiego miałam, a od operacji niedługo minie 14 lat.
Ze złych czynników masz wysoki ki67, co wskazuje na szybki wzrost guza, ale już go nie masz uśmiech
Staraj się myśleć pozytywnie, bo masz szansę być zdrowa!





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-09-2017 - 10:11:54 przez Al_la.

Malwina1985 (offline)

Post #27

29-09-2017 - 12:13:34

 

Dzięki za przekierowanko i dobre słowa, udałam się na trzyminusowe forum, pozdrawiamserce

Mama2 (offline)

Post #28

17-11-2018 - 09:02:28

 

Witam....
Zostałam posiadaczką raka przewodowego choć bez cech naciekania. G3, wycięty już w całości bo biopsja mówiła o atypowych komórkachtak no ale wyszło jak wyszło w histipatologicznym. Aktualnie mam badane węzły. 2 są zmienione "meta susp." I powiększone 17 i 13mm A jeden tylko zmieniony. W sumie 3. Rak hormonozalezny 2x 90% więc dobrze. Her2 (0+) --, ki67 ok. 50%.We wtorek usg jamy brzusznej w środę mammo i rtg klatki i spotkanie z lekarzem. Boję się ale nie mogę się załamać.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 17-11-2018 - 09:04:30 przez Mama2.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 385
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018