ESIAC i Vilcacora

Wysłane przez calceola 

calceola (offline)

Post #1

09-07-2017 - 11:22:18

łódź 

Czy któraś z was stosowała Vilcacorę lub herbatkę o nazwie Esiac?

Ja trochę boję się takich suplementów, ale ostatnio polecono te praparaty mojej mamie (polecała dziewczyna która też choruje na raka piersi) i sama nie wiem czy nie spróbować. Za tydzień kończę chemię i czekam na operację. Może to dobry moment żeby spróbować bo nie ma strachu że wejdzie w jakąś interakcję z lekami przy chemii.

Pozdrawiam



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="calceola" /></a>

braja (offline)

Post #2

09-07-2017 - 14:43:35

 

Vilcacora, zaleznie od indywidualnych właściwości preparatu, może wejśc w niebezpieczna interakcję z chemią, ale skoro chcesz ja brac po chemii, to nic nie stoi na przeszkodzie smiling smiley O tej herbatce nie czytałam, to się nie wypowiem.



aquila (offline)

Post #3

09-07-2017 - 14:55:53

 

lepiej być ostrożnym
suplementy są u nas bardzo słabo kontrolowane, tak naprawdę nie wiesz czy to co kupujesz to to zioło czy sproszkowane gówno;

jeśli już musisz, to lepiej po operacji, zioła też mogą wchodzić w interakcje, mogą wpływać na parametry krzepliwości itd.

polecam też przeczytać najpierw cały internet winking smiley żeby sprawdzić jak te specyfiki mogą wpływać na hormony; niestety masa naturalnych specyfików, w tym takie bardzo popularne i powszechnie stosowane jak np. ginko czy aloes, działa estrogennie i może obniżać skuteczność leków (anty)hormonalnych jeśli stosowane są długotrwale

lekarzy nie ma co pytać, bo na ziołach się nie znają (trudno się dziwić, w końcu studiowali medycynę a nie ziołolecznictwo); są dwie szkoły - jedni uważają, że te specyfiki są na tyle słabe, że nie zaszkodzą, a pacjentowi pomogą psychicznie, inni zakazują, bo skoro nie wiedzą, a wiele tych specyfików nie jest do końca przebadanych - to po co ryzykować



It's just a ride ...

Al_la (offline)

Post #4

09-07-2017 - 19:50:20

k/Warszawy 

Stosowałam sproszkowaną Vilcacorę codziennie podczas chemii przedoperacyjnej. Po operacji bywało różnie.
Nie wiem czy na coś mi pomogła, bo nie wiem jak bym się czuła, gdybym jej nie brała.
Na pewno miałam bardzo dobre wyniki krwi. Przed 5. chemią doktor zastępująca moją dr zapytała mnie, czy ja na pewno jestem przed 5. chemią duży uśmiech

Piszę o tym odpowiadając na zadane pytanie, ale nikomu nie polecam, bo każdy człowiek może inaczej zareagować.
Najlepiej z wszelkimi suplementami zaczekać do zakończenia chemioterapii.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-07-2017 - 19:51:04 przez Al_la.

calceola (offline)

Post #5

27-07-2017 - 06:56:43

łódź 

Cześć wszystkim,

Dzięki za odpowiedzi.

Ze stosowaniem poczekam na po operacji.

Pozdrawiam serdecznie



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="calceola" /></a>

Imari (offline)

Post #6

27-07-2017 - 14:16:12

Łódź 

Herbatkę Essiac można przygotować samemu i nie płacić majątku za gotową mieszankę. Na skład wchodzi korzeń łopianu, szczaw polny, kora czerwonego wiązu i rabarbar lekarski. Można to kupić w sklepie zielarskim, łopian i szczaw można sobie też zorganizować bezpłatnie gdzieś na łące - tylko trzeba będzie wysuszyć i zmielić. Czy będzie działać na cokolwiek...? Nie wiem. Moja mama toto piła i nic jej nie pomogło. Napar wygląda dość brzydko, taki czarno-bury z osadem, smakiem też nie powala.



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 381
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018