Witamina B 17 w leczeniu i profilaktyce raka.

Wysłane przez Ela63 

dexterka (offline)

Post #1

17-10-2013 - 13:35:52

 

Witam, czy ktoś jeszcze zajada się pestkami moreli? Czy macie jakieś pozytywne doświadczenia z tym związane? Czujecie jakąś poprawę stanu zdrowia? Sporo naczytałam się o wit B17, zwłaszcza w artykułach i na forach anglojęzycznych. Pytałam też o nie moją pielęgniarkę prowadzącą i powiedziała, że nie zaszkodzi a może pomóc więc można jeść ale z opamiętaniem, zresztą to tyczy się wszystkiego - co za dużo to nie zdrowosmiling smiley! Ja w każdym razie mam zapas, i gorzkich (które są znacznie skuteczniejsze) i słodkich i wcinam po kilka dzienniesmiling smiley.





Z chwilą gdy decydujesz się stawić czoło problemom, przekonujesz się, że możesz więcej, niż ci się zdawało. - Paulo Coelho

nowa mama (offline)

Post #2

10-12-2013 - 20:36:47

Gdańsk 

Hej dziewczyny!
Zakupiłam ostatnio w Auchan całe kilo pestek moreli na dziale z bakaliami za 20 zł. Na opakowaniu nic nie ma o ilości i sposobie spożywania. Spożyłam więc sobie ze śliwką suszoną ćwierć kubka. Jakbym wykorkowała, miejcie na uwadze mój wpis... myśli czyżby producent rozprowadzał legalnie truciznę w tak oszołamiających ilościach? stres Jakoś obawiam się, że cała ta historia i pseudonaukowy bełkot nie ma nic wspólnego z prawdą... Jedynie udokumentowane badania były prowadzone na betulinie.... Zamierzam spożywać ją chociażby na podniesienie odporności tak

karina889 (offline)

Post #3

26-02-2014 - 11:05:37

 

Dziewczyny, przede wszystkim trzeba pamiętać, że wszystko co kupujemy w sklepach jest przetworzone. Jeżeli isnpirujecie się terapią np. Gersona i kupujecie do soków owoce w sklepie - nie będą tak skuteczne. Jeżeli dobieracie sobie terapię same - nie będzie tak skuteczna, bo nie macie specjalistycznej wiedzy.

Pyta część z Was dlaczego nie ma medycznych badań nad skutecznością takich terapii. Takich badań nie będzie, bo realizowane są przez koncerny medyczne, które kaskę mają nie z wyleczenia, ale z leczenia. Tak działa wszystko, gdzie tylko pojawiają się pieniądze. Nikt nie będzie chciał, by rak był wyleczalny w 100% i to jeszcze pestkami i owocami, bo to się nie opłaca. Nikt takich badań nie umożliwi.

Na potwierdzenie tego pomyślcie, jak regularnie pojawiają się w mediach informacje, np. ostatnio wynalezione lekarstwo na Alzheimera. No i co? Gdzie to lekarstwo? Ludzie zapomną o odkryciu, lek się nie pojawi, tematu nie ma. Tak będzie ze wszystkim.

Terapie naturalne, dietę, ruch, ogólnie zdrowy tryb życia należy stosować jako wsparcie konwencjonalnego leczenia. Nigdy na własną rękę nie powinnyśmy zarzucać leczenia pod okiem specjalisty, bo brak nam zwyczajnie wiedzy. Artykuł w sieci to jednak za mało... .

Naturalne diety, pestki, witaminy mają WSPOMÓC organizm w samowyleczeniu się, nie zaś zastąpić leczenie konwencjonalne!

edit: skasowano linki rekamowe



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 03-03-2014 - 09:20:16 przez myszka.

braja (offline)

Post #4

26-02-2014 - 18:41:38

 

Karino, jesli chodzi o terapie Gersona to po prostu brutalna prawda jest taka, że jest ona droższa od chemioterapii i dużo bardziej skomplikowana i często bardziej długotrwała. Dlatego ani koncerny, ani zdesperowani chorzy ludzie na wlasna rekę jej na dużą skalę nie zastosują. I dlatego też nie ma masowych badań klinicznych, testuje sie tańsze i bardziej realne opcje. Tam gdzie ja leczyłam raka jest JEDEN sklep sprzedający organiczne warzywa... raz w tygodniu na zamówienie... Gdyby nagle zamawiac zaczęły szpitale na wieksza skalę zaraz znalazłoby sie wielu "ekologicznych" rolników

Z tym "pragnieniem koncernów, zeby rak nie był wyleczalny" to totalna bzdura- przecież pracownicy tych koncernów też choruja na raka! Niech no tylko znajdzie się lekarstwo, a pewnym jest, że zadbają żeby nawet zdrowi brali je profilaktycznie chichot

A czy terapia Gersona jest bardziej skuteczna? Nie wiem. Znam 3 przypadki osób z rakiem, które udały sie do Meksyku na terapie Gersona. I wszystkie 3 nie żyją. Jeden odmówil 7 lat wcześniej wycięcia czerniaka, dwóch nigdy nigdy nie leczyło wzw C.



Ruda Kropka (offline)

Post #5

04-03-2015 - 20:41:06

Szczecin 

Kobietki, już któryś raz szukając nowych metod walki z nowotworem natknęłam się na artykuł o zapomnianej wit. b17, podobno terapia w 100 % skuteczna....

[www.dieta-dla-zuchwalych.pl]


Jestem zaskoczona i bardzo zaintrygowana tymi artykułami. Mama od jutra zaczyna terapię pestkami, nie mamy już kompletnie nic do stracenia, czy któraś z Was stosowała witaminę b17?



Jeśli z czegoś nie możesz wyjść to jeszcze możesz przez to przejść. Doświadczaj życia świadomie i uważnie. We wszystkim jest ukryty sens serce

aquila (offline)

Post #6

05-03-2015 - 19:52:25

 

Cytuj
Ruda Kropka
podobno terapia w 100 % skuteczna....

gdyby istniała terapia w 100% skuteczna nikt by nie umierał na raka



It's just a ride ...

Ruda Kropka (offline)

Post #7

06-03-2015 - 22:30:29

Szczecin 

Mam jednak nadzieję, że to Ty nie masz racji w tym temacie smiling smiley. Chcę wierzyć, że coś jednak leczy raka.... Umierają to prawda, ale powiedz ile osób zażywa wit. b17? Artykuł jak dla mnie kontrowersyjny, ale kojący smiling smiley.



Jeśli z czegoś nie możesz wyjść to jeszcze możesz przez to przejść. Doświadczaj życia świadomie i uważnie. We wszystkim jest ukryty sens serce



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 06-03-2015 - 22:33:14 przez Ruda Kropka.

aquila (offline)

Post #8

07-03-2015 - 14:17:23

 

Cytuj
Ruda Kropka
Mam jednak nadzieję, że to Ty nie masz racji w tym temacie smiling smiley.

Przykro mi, ale w tym wypadku mam.
Co nie zmienia faktu, że skoro nie ma nic do stracenia, to można spróbować.
Wiara pono czyni cuda.



It's just a ride ...

Maura (offline)

Post #9

09-03-2015 - 11:47:25

wroclaw 

Ja jako dziecko stosowalam terapie pestkowaduży uśmiech pozeralam kg owocow w lecie prosto z drzewa wraz z pestkami...efekt byl ciekawy.... ostre zapalenie wyrostka robaczkowego ....pestki tam zalegly jakos i....szkod narobily.Ledwie przezylam.Moze dlatego teraz mam raka ze wtedy mi zjadanie pestek z glowy wybili.



ira (offline)

Post #10

09-03-2015 - 19:34:51

Pabianice 

Maura, zupełnie nie rozumiem, o co Ci chodzi. Piszesz, że ledwie przeżyłaś po jedzeniu pestek i jednocześnie żałujesz, że Ci wybili z głowy ich jedzenie szok



Maura (offline)

Post #11

10-03-2015 - 08:05:09

wroclaw 

Juz wyjasniam....bo wyrostka w trybie przyspieszonym sie pozbylam wiec moglam jesc juz te pestki i moze bym zyciem zdrowym sie teraz cieszyla -pestki zapobiegly by tej jedynej mojej chorobie wnerwiony A tak powazniej....czy te kuracje pomagaja czy napedzaja rynek zbytu dla sprytnych namawiaczy. Podobnie jak olej lniany...napewno wspomaga jako suplement diety a ma nawet jakies wlasciwosci spowalniania rozwoju raka ale.......prostaty! A z tym problemem zmagac sie napewno nie bedziemy.Wystarczy poczytac wilkipedie a nawet ulotki ze sklepow zajmujacych sie jego dystrybucja. I co ? Panie na oddziale w CO popijaly radosnie wierzac w cudowna moc uzdrawiajaca.



ira (offline)

Post #12

10-03-2015 - 11:21:04

Pabianice 

No właśnie, co chwilę czytamy o jakichś cudownych środkach duży uśmiech Ważne, żeby sobie nie zaszkodzić, a jeśli komuś pomaga wiara, że skutkują, to czemu nie?
Ja w bardzo wczesnej młodości też jadłam pestki np. śliwek, ale bez łupiny duży uśmiech Bardzo je lubiłam.



braja (offline)

Post #13

04-09-2015 - 18:15:26

 

Niedawno przypadkiem trafiłam na informację o badaniach toksykologicznych produktow z moreli, migdałów (łącznie z maslem migdałowym), siemienia lnianego. I zastanawiam się jakim cudem przeżylam rotfl Pestki moreli zarłam jak orzeszki ziemne. A okazuje się, że rzeczywiście sa trujące. Czyli miałam podwójna chemioterapie, he he. Mają więcej cyjanku niz gorzkie migdały, a zjedzenie 50 gorzkich migdałów dziennie zabije dorosłego człowieka stres To były badania niezwiązane z jakimkowiek rakiem, tylko dotyczące zgonów ludzi i zwierząt spowodowanych trujacym pozywieniem w Afryce, więc dla mnie dosć wiarygodne. Oczywiście, pestki moreli z krajów śródziemnomorskich może mają mniej cyjanku, ale lepiej uważać



Al_la (offline)

Post #14

04-09-2015 - 18:18:15

k/Warszawy 

To z Ciebie twarda sztuka duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Kass (offline)

Post #15

04-09-2015 - 18:35:26

 

Wszytko jest kwestia umiaru w spozywaniu. Szczaw czy jarmuz w duzych ilosciach tez moga byc szkodliwe dla zdrowia.. grunt to zdawac sobie sprawe z tego, ze zaden produkt sam w sobie nie jest cudownym lekiem na wszystko, natomiast roznorodonosc w diecie pomaga uzupelniac roznorakie braki witaminowe i mineralowe w organizmie. I o to chodzi. smiling smiley

ps. o migdalach nie wiedzialam, a jem dosyc czesto.. moze nie az 50 na raz, ale lubie.





Miciumpka (offline)

Post #16

04-09-2015 - 21:02:22

Augustów 

Ja mam całą.paczkę pestek z moreli i.mam dylemat jeść czy nie jeść. Dostałam od dobrej duszy w prezencie. Ale czytałam artykuł.mówiący że żadne badania nie wykazały antyrakowych właściwości amigdaliny. No w sumie na kilkadziesiąt to 2. Pozostałe wskazywały na trujące właściwości cyjanku.

No i nie wiem czy ich jedzenie.nie narobi więcej szkody niż pożytku, zwłaszcza że u mnie leczenie przynosi bardzo dobre rezultaty.



bozena_stanczyk (offline)

Post #17

04-09-2015 - 09:51:23

Tomaszów Mazowiecki 

Dziewczyny -usłyszałam ,że gorzkie pestki moreli posiadające amigdalinę i witaminę B17 mają właściwości antyrakowe , uderzają te skladniki w komórki nowotworowe a pomijają zdrowe.
Czy któraś ich używała? Czytałam w internecie o 2 pestkach dziennie.Kupiłam w zdrowej żywności i zjadłam na razie jedną.W smaku jest podobna do migdalow ,które też mają podobne właściwości.Czy ktoraś z Was używała?myśli

ira (offline)

Post #18

04-09-2015 - 14:05:53

Pabianice 

Bożenko, tu masz o tym: [amazonki.net]



bozena_stanczyk (offline)

Post #19

04-09-2015 - 17:27:12

Tomaszów Mazowiecki 

Dzięki ira.Ale tu kopalnia wiedzy..smiling smiley: a ja myślałam , że to jakieś nowościmyśli
No cóż -kupiłam to zjem , ale na opakowaniu jest napisane ,że po 2 dziennie

nigulina (offline)

Post #20

04-09-2015 - 20:28:36

łódz 

Na moim opakowaniu jest napisane zeby jeść 3 pestki. Jem 7 tak poradziła pani doktor od radia.Jak zapytałam chemika co o tym sądzi to powiedział ze mam chemię więc po co mi pestki. A zrobić mogę co chcę.

gocha870 (offline)

Post #21

07-03-2019 - 20:19:17

 

Co myślicie o wit.B17 i jej leczniczym działaniu? Dzisiaj mi powiedziano o tej witaminie, ze leczy raka, a lekarze to ukrywaja ze względów finansowych tzn. chodzi o leki onkologiczne = dochodowy interes, firmy farmaceutyczne by dostały po du.... Nie wiem jak sie do tego ustosunkowac, namieszali mi w głowie. Chemia niszczy wszystko tak mówią, jak organizm słaby i przestanie walczyć to koniec. Odpowiedziałam, ze wafle ryżowe też szkodzą, a ludzie nagminnie je kupują.



Rak inwazyjny: G3, trójujemny, Ki67=80%, T2NxM0
Mikroprzerzut ok. 17mm do węzła.

RENIA 62 (offline)

Post #22

07-03-2019 - 20:48:43

Radomsko 

Moja córka uwierzyła i kupiła od koleżanki ,która to przywozi z Czech ( oczywiście dla zarobku )dla mamy , żeby ratować. W większości krajów( w Polsce też) legalna dystrybucja jest zakazana bo niszczy wątrobę a na pewno nie raka . Ja wyrzuciłam do kosza . Moja siostra zwykła mawiać " wszelkie cudotwórcze leki można stosować jak już lekarze ręce rozłożą ,bo zamiast pomóc można sobie mocno zaszkodzić".Zanim wyrzuciłam poszukałam w necie informacji teraz już nie pamiętam bo to było ok. 3 lata temu ale zdecydowanie wyrzuciłam do koszasmiling smiley



miał być suwaczek , ale nie ma smiling smiley bo nie umiem choć wg instrukcji próbowałam nie raz ,trochę siara sad smiley T2N0MX NST G3 with medullary features; ER (-), PR (-) HER 2 (-) , Ki67 80%

gocha870 (offline)

Post #23

07-03-2019 - 21:26:18

 

Renia 62 mam podobne zdanie, ale już zasiali ziarenko niepewności i pytanie "a jak się mylę?".



Rak inwazyjny: G3, trójujemny, Ki67=80%, T2NxM0
Mikroprzerzut ok. 17mm do węzła.

Tomasz. (offline)

Post #24

09-03-2019 - 10:09:46

Pruszków 

Cytuj
gocha870
Co myślicie o wit.B17 i jej leczniczym działaniu? Dzisiaj mi powiedziano o tej witaminie, ze leczy raka
Cały naukowy świat to gromada głupków, który leczą chemią zamiast podać B17. Może to rewelacyjne rozwiązanie zgłosić do Komitetu Noblowskiego?



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

gocha870 (offline)

Post #25

10-03-2019 - 21:29:41

 

Tomasz Ty to masz dobry pomysł????????????Ręce załamuje jak zdrwe osoby( nie mające raka) dają mi rady co powinnam robić, jeść itp.Jedyna dobra rada jaką uzyskałam to pozytywne nastawienie.



Rak inwazyjny: G3, trójujemny, Ki67=80%, T2NxM0
Mikroprzerzut ok. 17mm do węzła.

gocha870 (offline)

Post #26

10-03-2019 - 21:32:16

 

Nie wiem skąd te znaki zapytania, miały być uśmiechnięte buźki.



Rak inwazyjny: G3, trójujemny, Ki67=80%, T2NxM0
Mikroprzerzut ok. 17mm do węzła.

Pollik (offline)

Post #27

12-03-2019 - 11:19:06

Warszawa 

Bo nie wchodzą emotki z klawiatury, tylko buźki forumowe z żółtych na paseczku edycji powyżej przewraca_oczy




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

goja66 (offline)

Post #28

12-03-2019 - 20:44:21

Ozorków 

Cytuj
gocha870
Co myślicie o wit.B17 i jej leczniczym działaniu? Dzisiaj mi powiedziano o tej witaminie, ze leczy raka, a lekarze to ukrywaja ze względów finansowych tzn. chodzi o leki onkologiczne = dochodowy interes, firmy farmaceutyczne by dostały po du.... Nie wiem jak sie do tego ustosunkowac, namieszali mi w głowie. Chemia niszczy wszystko tak mówią, jak organizm słaby i przestanie walczyć to koniec. Odpowiedziałam, ze wafle ryżowe też szkodzą, a ludzie nagminnie je kupują.

Gdyby to było takie proste -to to forum by nie istniało...Nie było tu nikogo.. Dostęp do pestek jest nieograniczony -dla bogatych , ale i dla biednych też...
Bo byśmy się objedli pestek i by było po sprawie ...A niestety ...Jeszcze cię parę pomysłów ominęło...poczekaj ...aż się znajomi rozwiną ...Się zdziwisz...




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Tomasz. (offline)

Post #29

12-03-2019 - 21:07:17

Pruszków 

NOk. 1975 roku pojawił się grzybek tybetański [www.poradnikzdrowie.pl] jako lek leczący raka.
Są też teorie przeciwstawne. Jedna twierdzi, że odkwaszanie ustroju sodą oczyszczoną pomaga zwalczyć raka, inni- odwrotnie- zakwaszają go dużą ilością witaminy C. Diety Kwaśniewskiego, Dukana... Wszystko to kwestia wiary. A z nią się nie dyskutuje.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Pollik (offline)

Post #30

16-03-2019 - 01:24:18

Warszawa 

Gocha, jeśli pada teoria spiskowa o zatajaniu cudownych właściwości czegoś tam, nie słuchaj dalej w ogóle. Historia takich wymysłów jest bardzo długa. Co do chemii to teraz moda jest na "chemia zabija!". A że rak to nie katar i organizm sam go nie pokona, to drobiażdżek... Porady możesz spotkać różne i dużo atrakcyjniejsze niż np. zwykła wizyta u prof. Wysockiego zalecana przez Tomasza. Spotkanie z cudotwórcą, balsamy, wywary, wlewy itd. Oryginalne i to wszystko. Do wyrzucenia z pamięci. Nie wierz w takie bzdury, może nie wyjść to na zdrowie.




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 441
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018