Reseligo i Tamoxifen a libido

Wysłane przez danae 

anna1979 (offline)

Post #1

15-02-2019 - 13:41:51

Warszawa 

To nie jest kwestia wiary w Boga a badań. Nie tylko przy dobrych czynnikach rokowniczych taki pogląd ma rację bytu. Od dawna amerykanie stosują określony sposób postępowania w przypadku decyzji o macierzyństwie. Nie chodzi o porzucenie leczenia ale jego przerwanie i powrót po urodzeniu dziecka. Oczywiście każdy przypadek to inna historia.

Agania (offline)

Post #2

07-03-2019 - 13:13:10

Austria 

Nie tylko Amerykanie. W Europie również, moi lekarze są tego przykładem. Mają program dla młodych pacjentek chcących zajść w ciąże, jeszcze nie znam wszystkich szczegółów, ale wiem na pewno, że ja się kwalifikuje i typ złośliwości raka czy Her pozytywnosc nie ma tu nic do rzeczy. Tak więc, jeśli ktoś o takich wahaniach zajrzałby do tego watku, pamiętajcie, dziewczyny, wierzcie lekarzom, a nie czyimś wątpliwościom na forum.



przewodowy inwazyjny NST G3 i przewodowy in situ, ER 20-30%, PR 5%, Ki-67 20%, HER-2 +++, cT2 cN0 M0
przed operacją: 4x pertuzumab+trastuzumab+docetaksel, 4x AC, operacja oszczędzająca i czysty wartownik, po operacji trastuzumab co 3 tygodnie przez 9 miesięcy

dziubas (offline)

Post #3

07-03-2019 - 13:29:11

Gdańsk 

Cytuj
Tomasz
Nie wolno świadomie niepoczętego dziecka narażać z załozenia na ryzyko utraty matki. Ono na to nie zasługuje
tu bym sie zastanowiłamyśli, nie bardzo podoba mi sie takie podejście...niezdecydowany

Tomasz. (offline)

Post #4

07-03-2019 - 19:10:34

Pruszków 

Cytuj
dziubas
tu bym sie zastanowiłamyśli, nie bardzo podoba mi sie takie podejście...niezdecydowany
A jakie Ci się podoba?



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 373
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018