Plusy anyhormonów

Wysłane przez Załamka 

Załamka (offline)

Post #1

01-11-2017 - 21:56:38

Kraków 

Czy odczuwałyście, słyszałyście o jakichkolwiek pozytywnych skutkach ubocznych hormonoterapii? Pytanie można potraktować z przymrużeniem oka, jeśli konkretów medycznych na próżno szukać. No, ale skoro ktoś cieszy się, że po chemioterapii odrosły mu bujniejsze włosy, to może i przy innym leczeniu coś się czasami znajdzie na osłodę życia? Może udało się zrzucić kilka nadmiernych kilogramów, tudzież cera wyładniała, albo osteoporoza cofnęła się (hahaha, w tym ostatnim przypadku wiem, że odpłynęłam, więc na właściwe tory nie ma co sprowadzać niedowiarek)

Agaba190 (offline)

Post #2

02-11-2017 - 06:41:28

k/Warszawy 

Chyba faktycznie sobie żartujesz duży uśmiech

Brałam Tamosia 6 lat.
- Sztywne stawy w stopach przy rannym wstawaniu (przeszło po 2-3 miesiącach).
- Zablokowany estrogen - efekt widoczny na skórze całego ciała (skóra powoli stała się "papierowa" i naskórek się złuszcza - nie pomaga nakładanie balsamów).
- Wzrost wagi - na pewno od pochłanianej większej ilości jedzenia, ale wg mnie to Tamoś spowodował większy apetyt, a ja nie potrafiłam się opanować.

Po kilku latach przerwy po braniu tego leku kiedy udało mi się zrzucić 15 kg zaczęłam brać IA. Po roku brania Etruzilu:
- wzrost wagi o 5 kg - znowu to samo - rozbudzony apetyt.
- ból, opuchlizna i zesztywnienie stawów u rąk, co bardzo utrudnia codzienne czynności.
- na razie tylko osteopenia.
- wzrost poziomu cholesterolu.

Co do "lepszych" włosów po chemii. To prawda połowiczna. Pierwsze odrosły trochę grubsze i kręcone. Byłam bardzo zadowolona ale niestety po ścięciu następne już były normalne.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-11-2017 - 06:42:57 przez Agaba190.

Tomasz. (offline)

Post #3

02-11-2017 - 13:52:44

Pruszków 

Skutki uboczne są zawsze skutkami ubocznymi- najlepiej, jakby ich nie było. Natomiast spektrum działania leku może oddziaływać wielotorowo. Przykładowo alfa blokery obniżają ciśnienie krwi i poprawiają odpływ moczu w przeroście prostaty. Cardura XL jest stosowana w obu przypadkach. Więc korzystną sytuacją jest gdy mężczyzna ma przerost prostaty i nadciśnienie tętnicze- działa tan lek na oba zespoły. To samo Zoladex- nie tylko w raku hormonozależnym, ale i w endometriozie- kobieta z takim rakiem i endometriozą jest leczona jednym lekiem na oba spektra działania. Takich leków jest więcej, gabapentyna pomaga w padaczce, neuralgii trójdzielnej i neuropatii po taxanach, inhibitory aromarazy też korzystnie działają na endometriozę - niezależnie od działania antyhormonalnego w raku. Kwas zolendronowy hamuje przerzuty w kośćcu i ma działanie p-ko osteoporozie i obniża zwiększony poziom wapnia. Cyklofosfamid czy metotrexat oprócz działania p.nowotworowego mają dzialanie immunosupresyjne- zmniejszają reakcje np. w zapaleniach stawów na tle autoagresji. Lamotrygina pomaga w chorobach dwubiegunowych (afektywnych) i w padaczce. To tak z pamięci- można by znaleźć b.wiele takowych.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

aquila (offline)

Post #4

02-11-2017 - 22:11:45

 

a ja mam miły "skutek uboczny" tamosia - mniej bolesne miesiączki
skutków ubocznych typu fale gorąca czy bóle kości nie mam, nie tyję, nawet czasami chudnę (ku mojej nieuciesze, balansuję na dolnej granicy wagi uznanej za normalną)



It's just a ride ...

Załamka (offline)

Post #5

03-11-2017 - 16:31:02

Kraków 

Aquila - ha, szukajcie a znajdziecie; tak trzymać!
Tomasz - o takie właśnie dodatkowe spektrum działania chodziło mi początkowo, chętnie w przypadku tamoxifenu; potem stwierdziłam jednak, że właściwie każdy, nawet nie potwierdzony naukowo niuans wart jest odnotowania.
Agaba - przykro mi ...; mam nadzieję, że chociaż główny cel leczenia osiągnięty.

renatar (online)

Post #6

03-11-2017 - 17:19:25

sieradz 

Załamka ja potwierdzam słowa agaby dno i wodorosty. Poty, zardzewiałe stawy, skóra i paznokcie fatalne, miesiączki jak miałam zalewające tak mam. Nastroje dołujące i nie znalazłam żadnej pozytywnej rzeczy jedynie taki komfort psychiczny że biorę tabletkę żeby rak nie wrócił.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Załamka (offline)

Post #7

05-11-2017 - 16:21:10

Kraków 

Cytuj
renatar
Załamka ja potwierdzam słowa agaby dno i wodorosty.
Oj, ja naiwna, naiwna, ależ sobie wymyśliłam temat ...; bonusów mi się zachciało niedowiarek Ale co tam, byle do przodu ...
Trzymajcie się zdrowo! ( na ile to słowo w ogóle może być adekwatne w czasie leczenia)

ira (offline)

Post #8

05-11-2017 - 18:42:30

Pabianice 

Brałam Tamosia 5 lat - żałuję, że nie dłużej.
Jeśli były jakieś skutki uboczne, to nie myślałam o nich, cieszyłam się, że mam osłonę przed gadem. Chodziłam 12 lat na gimnastykę, początkowo 5 razy w tygodniu, później mniej, z lenistwa. Czułam się dobrze.
Teraz, kiedy biorę I.A. (kwas zoledronowy), jest gorzej, nie mogę już ćwiczyć, więc do skutków ubocznych dochodzi jeszcze sks. Ale i tak cieszę się, że mają mnie czym leczyć - i to jest ten bonus, Załamko! duży uśmiech



Misia77 (offline)

Post #9

04-12-2017 - 15:06:12

 

A ja czuję się doskonale na antyhormonach grinning smiley Biorę Lucrin (raz na 3 miesiące zastrzyk) i Egistrozol (1 tabletka codziennie rano). Nie mogę brać Tamoxyfenu mimo że jestem jeszcze przed menopauzą (40 lat) ze względu na wątrobę która dostała mocno w kość w trakcie chemioterapii.

No więc poza uderzeniami gorąca które są coraz rzadsze, nic szczególnego się u mnie nie dzieje. Ale to może dlatego, że wcześniej czułam się okropnie przez przewagę estrogenową... teraz zestawienie plusów i minusów u mnie wygląda tak:

Plusy:

- nie mam już wiecznie opuchniętej buzi i worów pod oczami
- nie cierpię z powodu nadmiernego zatrzymywania płynów (wcześniej byłam jak jakas bomba wodna dosłownie)
- mam większe libido
- cera jest o niebo lepsza, gładka i w ogóle, zero zaczerwienień i podrażnień, wcześniej często miałam takie małe swędzące krosteczki i alergię na wszystko co tylko możliwe
- latwiej chudnę: wystarczy że troszkę mniej jem i już waga leci. Wcześniej to było nie do pomyślenia... tyłam od patrzenia na jedzenie
- ginekolog podsunął mi ostatnio jeden wspaniały plus antyhormonów: jest to swego rodzaju naturalna antykoncepcja grinning smiley Już nie zajdziemy w ciążę, więc "hulaj dusza piekła nie ma" smiling smiley

Minusy:

- uderzenia gorąąąąca!!! Najchętniej przeniosłabym się do jakiegoś kraju skandynawskiego... ciągle mi za gorąco grinning smiley
- trochę mnie brzuch pobolewa - od czasu do czasu, to chyba po tym Egistrozolu :/ Ginekolog powiedział że tak już będzie niestety sad smiley
- czasem zdarza się że mam niewielkie zawroty głowy, zwłaszcza przy wstawaniu w nocy z łóżka.

No i to by było na tyle.

Włosy rosną mi jak szalone, w sierpniu miałam jeszcze króciutkie (na chłopaka) a teraz już sięgają za ucho i falują. Za paznokciami też nie mogę nadążyć. Robię hybrydę... a po 2 tygodniach już mam wielgachne odrosty :O Ale to już raczej nie wpływ antyhormonów a raczej tego że organizm dochodzi do siebie po chemii.



Załamka (offline)

Post #10

04-12-2017 - 15:18:08

Kraków 

Powiało optymizmem :-) Ja od czasu pierwszego pytania znalazlam w literaturze kilka pozytywów ubocznych pana T, ale wydawało mi się to pisane na wyrost, aby nie zniechęcić do brania, więc nie szerzę teoretycznych wstawek.

dziubas (offline)

Post #11

04-12-2017 - 15:35:00

Gdańsk 

to i ja coś dorzucę [amazonki.net]

Misia77 (offline)

Post #12

04-12-2017 - 15:52:05

 

Słuchajcie niewykluczone też jest przecież, że to co przyjmujemy teraz - czy to Tamoś, czy i.a, nie zostaną niedługo zastąpione przez jakieś nowe hiper-super-cudowne środki. W końcu medycyna idzie do przodu i co chwila na rynku pojawia się coś nowego. Także ja bym się tam zbytnio tymi skutkami ubocznymi nie przejmowała, bo nawet jeśli są - to zaraz może ten problem w ogóle przestanie istnieć calus Nie mówiąc o tym, że może wynajdą jeszcze jakieś inne cudowne lekarstwo na raka piersi. Generalnie rak piersi jest chyba najlepiej "ogarniętym" tematem w onkologii, tak mi się zdaje. Chyba nie ma innego rodzaju raka na kóry byłoby tyle leków i co chwilę tworzone są nowe. Mamy szczęście smiling smiley



Załamka (offline)

Post #13

04-12-2017 - 16:15:02

Kraków 

Wydaje mi się, że mimo wszystko, to nie kwestia skutków ubocznych jest kluczowa, co sam wskaźnik skuteczności hormonoterapii. Człowiek wiele jest w stanie znieść, gorzej gdy to cierpienie nie ma uzasadnienia. Pozostaje mieć nadzieję na szybki rozwój badań molekularnych czy innych potwierdzających skuteczność w danym przypadku. I ... pocieszać się nadprogramowymi plusikami ;-)

dziubas (offline)

Post #14

04-12-2017 - 16:21:34

Gdańsk 

Masz racje Misiu ale nie do końca... język, z wynalezieniem nowych cudownych leków to nie jest taka prosta sprawa... bo myslę, ze jeżeli miałyby być zatwierdzone powiedzmy za 5 lat i wejśc w uzycie, po badaniach klinicznych to badania nad lekami trwają latami i owszem sjest ogromny postęp napędzany finansowo przez odpowiednie firmy i biznes,także ja nie licze , ze przed 10cioletnim zakończeniem tamosiowej kuracjo na taki cudowny lek sie załapie...ale Ty Misiu jestes inna i to jest dobre i masz do tego prawo... brawoserce

marzusia (offline)

Post #15

05-12-2017 - 00:15:07

Cieszyn 

postęp jest tak gwałtowny, że tamoksyfen podają już od 40 z górą latchichot , niby potem inhibitory wykoncypowali ale i tak większość jedzie na leku stosowanym już w latach siedemdziesiątych i tyle niezdecydowany



dziubas (offline)

Post #16

05-12-2017 - 00:21:48

Gdańsk 

tak

Misia77 (offline)

Post #17

05-12-2017 - 13:10:57

 

Ja tam jestem optymistką chichot i myślę że właśnie teraz, w nadchodzących miesiącach/latach nastąpi w końcu ten przełom, na który wszyscy czekamy kwiatek A że ja mam generalnie w życiu tak, że co sobie wymyślę, to zawsze się spełnia w 100%, to wierzę że tak właśnie będzie smiling smiley Tego raka też niestety przez przypadek sobie "przyciągnęłam", wiedziałam że będę go mieć... i tak też się stało. Przyszedł dziad i się rozpanoszył. Ale już sobie poszedł i to najważniejsze... teraz tylko do przodu smiling smiley A nawet jak coś kiedyś wróci, to wierzę że będą dostępne już inne, bardziej nowoczesne metody i dobijemy skorupiaki błyskawicznie.



marzusia (offline)

Post #18

05-12-2017 - 17:27:07

Cieszyn 

Ooo, widzę Misia, że podobnie jak ja masz zdolności proroczeprzewraca_oczy



Misia77 (offline)

Post #19

06-12-2017 - 12:07:48

 

A nie, to zwykłe prawo przyciągania... o czym myślimy, to się spełnia smiling smiley Co w głowie, to w rzeczywistości. Tak mam w 100%, bez pudła... od zawsze smiling smiley "Naprzyciągałam" sobie w życiu już masę dobrych rzeczy: sukcesy, pieniądze, miłość, co tylko mi do głowy przyszło, no ale przyciągnęłam też tą złą (raka piersi), no i co... mam nauczkę, żeby już więcej takiego badziewia nie ściągać sobie na łeb tongue sticking out smiley



dziubas (offline)

Post #20

06-12-2017 - 14:28:59

Gdańsk 

Misiu!!! serceMożna i też z taka filozofią przeżyc zycie...!brawo Moją filozofia jest generalnie odmienna... i mamy do tego prawo!!! uśmiech

marzusia (offline)

Post #21

06-12-2017 - 18:32:22

Cieszyn 

Ja tam przyciągam tylko złe rzeczy,bo tylko o złych myślę



Cansu (offline)

Post #22

30-10-2018 - 21:20:44

RZESZÓW 

A ja zmieniam myślenie na dobre pesymizm - prawo przyciągania to nie magia. Tylko samospełniające się proroctwo. Choć jak ja myslę negatywnie to wszystko się udaje a jak jestem pewna sukcesu - wtedy nic nie wychodzi.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 453
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018