Powrót miesiączki w czasie hormonoterapii

Wysłane przez kabaja 

kabaja (offline)

Post #1

01-07-2011 - 11:15:28

Nakło n. Notecią 

Dziewczyny wczoraj dostałam miesiączkę po pólrocznej przerwie (ostatnia 1.12.2010). Dzwoniłam do lekarza, ale temn kazał mi się uspokoić i przeczekać. Na wizycie przepisze mi zastrzyki (12.07). Jestem po chemioterapii, radioterapii, a od kwietnia na Tamoxifenie. Bardzo się boję co dalej będzie i dlaczego dostałam właśnie teraz gdy już skończyłam radykalne leczenie. Napiszcie, czy którejś też sie coś takiego przydażyło i co dalej?








Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-07-2011 - 15:20:31 przez Al_la.

mgiełka (offline)

Post #2

01-07-2011 - 11:57:02

Radom 

Kabajo, spokojnie. Ja tak miałam. Opisałam swój, że tak powiem, przypadek tutaj: [amazonki.net] post 617.
Poczekaj trochę, a potem pogadaj z lekarzem, wybierz się też do ginekologa. Powinno być dobrze buzki






Z amazonki.net od 2006 roku.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-07-2011 - 11:58:30 przez mgiełka.

agnieszka30 (offline)

Post #3

09-10-2011 - 19:46:12

Będzin 

ja tez jestem po radykalnej ale nie mialam chemi ani radio tylko tamxifen i zoladex i w trakcie leczenia az dwa razy mi sie zdarzylo ze dostalam miesiaczki ale to nic bo potem ci zniknie pod wplywem brania lekow, prawdopodobnie moglas zle obiczyc dzien w ktorym mialas isc na zastrzyk.

Monia_B (offline)

Post #4

23-10-2011 - 12:42:46

Łódź 

Ja biorę od roku Tamoxifen, a miesiączkuję regularnie przynajmniej od pół roku. Byłam z tym oczywiście u mojej onkolog ale powiedziała, że to normalnie, że to wcale nie oznacza, że lek źle działa. Przyznam szczerze, że i tak jestem tym faktem zaniepokojona. Czytając forum zorientowałam się, że młode dziewczyny oprócz Tamoxifenu otrzymują jeszcze Zoladex - nie wiem od czego to zależy, że jedni lekarze go przepisują inni nie...



moja tfu forumowicz rczość blogowa

joasia (offline)

Post #5

23-10-2011 - 13:03:01

 

Moniu, to zależy od wyniku badania krwi na hormony.
Ja po chemii (chemia zatrzymała miesiączki) dostałam tylko lamettę, ale po trzech miesiącach od zakończenia chemii onka kazała mi zrobić to badanie na hormony i okazało się, że jajniki wróciły do pracy (ale jeszcze miesiączka nie wróciła), wówczas onka przepisała mi zastrzyk Lucrin w celu chemicznej kastracji. Po roku brania Lucrinu onka zarządziła przerwę i znów badanie hormonów. Wówczas okaże się czy Lucrin jest dalej potrzebny czy nie.
Tak więc zastrzyk Lucrin/Zoladex dostaje się wówczas jesli pracują jajniki, a guz był hormonozależny. Wówczas potrzebna jest kastracja. (wiem, okropny wyraz blee ... ale już sie przyzwyczaiłam niezdecydowany)



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

Halinka (offline)

Post #6

23-10-2011 - 14:25:31

 

Hm... Joasiu - mnie nikt nie badał poziomu hormonów, tylko receptory hormonalne guza, a Zoladex (i Tamoxifen oczywiście) i tak dostałam. I wiele dziewcząt tak miało.

joasia (offline)

Post #7

23-10-2011 - 14:45:54

 

Hmmm... być może dlatego ja mam badane hormony, bo jestem w wieku na pograniczu - w każdej chwili jajniki same w sposób naturalny mogą przestac pracować i wspomaganie zastrzykami może być niepotrzebne. Stąd kontrola.
Ale jeśli dziewczyny są w wieku przed 50-tką, to moim zdaniem powinny mieć badany poziom hormonów i podawane zastrzyki w razie czego.
To tak na mój chłopski rozum.
Może mądrzejsze amazonki sie wypowiedzą?



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

Halinka (offline)

Post #8

23-10-2011 - 14:56:18

 

No, ja właśnie jestem chyba przed 50-tkąniedowiarekchichot
Hm... a co doktory powinny, a co robią - to już całkiem inna sprawa...bezradny



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 23-10-2011 - 15:06:44 przez Halinka.

HankaM (offline)

Post #9

30-01-2013 - 11:05:25

Wysoka Krajeńska 

Kobietki może Wy mi doradzicie. 2 lata miałam zoladex i tamoxifen od pół roku biorę same tabletki i dziś rano niespodzianka..... miesiączka. No to dzwonię do tych lekarzy a P.doktór mówi że tak może być, czytam tu- Wy też tak piszecie.Ale....No właśnie jest to ale.... Na początku jak zaczynałam hormonoterapie to lekarz mówił że muszę mieć okres wstrzymany, bo moje raczysko było hormonozależne.... A wiadomo jak to przez telefon kobitka nie ma mojej kartoteki to mówi ,że TAK MOŻE BYĆ. Co mam robić??? Jechać do nich czy czekać na wizytę do kwietnia??? bezradny



Przegranym nie jest ten co nie zwycięża,ale ten,co poddaje się bez walki.

b_angel (offline)

Post #10

30-01-2013 - 13:49:57

radom 

Haniu
z tego co pamiętam to się dosyć często zdarza, niestety ....
zajrzyj tutaj:[amazonki.net]
[amazonki.net]




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

HankaM (offline)

Post #11

30-01-2013 - 19:57:44

Wysoka Krajeńska 

Rozumiem b_angel ale ja jestem przed 40stką no i miałam przerzuty do węzłów. Ale dzwoniłam dziś do ginekologa i powiedział, że to się może zdarzyć jednak wolałby żebym przyjechała po miesiączce na badanie. Napiszę co powiedział po wizycie i dziękuje za odpowiedź buzki



Przegranym nie jest ten co nie zwycięża,ale ten,co poddaje się bez walki.

HankaM (offline)

Post #12

19-02-2013 - 09:53:49

Wysoka Krajeńska 

No i byłam u ginekologa , natychmiast zlecił mi usg i się okazało że mam torbiela na jajniku i za wysokie endometrium (12,6mm) . Co to oznacza dziewczyny? Bo tego co się naczytałam to mam dość załamka W sobotę miałam łyżeczkowanie i za 10 dni odbiór wyników, z którymi znowu pojadę do mojego ginekologa.......



Przegranym nie jest ten co nie zwycięża,ale ten,co poddaje się bez walki.

b_angel (offline)

Post #13

19-02-2013 - 09:59:09

radom 

podczas hormonoterapii trzeba kontrolować endometrium bo często rośnie - wiele dziewczyn miało kontrolne łyżeczkowanie ....
a torbiele na jajnikach to też częsta przypadłość - więc nie musisz się martwić na zapas uśmiech




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

HankaM (offline)

Post #14

19-02-2013 - 10:00:44

Wysoka Krajeńska 

Dziękuje b_angel uspokoiłaś mnie buzki Teraz będę spała spokojnie radocha



Przegranym nie jest ten co nie zwycięża,ale ten,co poddaje się bez walki.

Al_la (offline)

Post #15

19-02-2013 - 10:07:23

k/Warszawy 

Haniu, poczytaj ten wątek [amazonki.net] uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

luca_74 (offline)

Post #16

25-04-2013 - 23:29:44

 

Witam, jestem po raku hormonozależnym progesteron 80%,estrogen 70%, po operacji miałam chemioterapie 4AC, 4Taxotere. Po pierwszej chemi zatrzymała się miesiączka.Potem radioterapia i hormonoterapia Zoladex 2 lata tamoxifen 5 lat. Po 6 miesiącach po odstawieniu Zoladeksu pojawiła się miesiączka przy braniu Tamoxifenu. Wizyte u onkologa mam w czerwcu i niewiem czy czekać na nią czy może jutro lecieć do lekarza? Mam 39 lat i "martwię" sie tą miesiączką.

mgiełka (offline)

Post #17

26-04-2013 - 12:33:13

Radom 

Luca_74 - odpowiem Ci tak: martwić się nie trzeba, ale swojemu ginekologowi pokazać się trzeba. Ja - też po raku hormonozależnym i Tamoxifenie -miewałam "miesiączki" (cudzysłów dlatego, że to nie były comiesięczne krwawienia, ale sporadycznie i raczej obfite, a już po skończeniu Tamosia nawet zlewne). Onkolog powiedział mi na to, że tak po prostu może być, że ja mam taką "urodę". A że każdy tę urodę może mieć inną, to jednak ginekologa powinnaś odwiedzić. Dla spokojności, dla pewności, dla komfortu dalszego życia. Bo warto żyć po raku na luzie, zdrowym luzie smiling smiley

ps. Dodam jeszcze, że raka miałam będąc czterdziestolatką.






Z amazonki.net od 2006 roku.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-04-2013 - 12:35:50 przez mgiełka.

anna66 (offline)

Post #18

26-04-2013 - 20:40:22

 

Ja, jak pamiętam,zaczęłam tamoxifen 20 października 2009r, a miesiączkę dostałam w styczniu 2010r, natychmiast poleciałam do mojej onkolog, a ona powiedziała, że to znaczy iż organizm zdrowieje i wszystko wraca do normy. Od tej pory mam regularne miesiączki. Także miesiączka to coś pozytywnego. Tak to rozumię.

sasky7 (offline)

Post #19

09-10-2013 - 21:05:36

Warszawa 

Jestem w 100% hormonozależna.
Przed 50-tką
Od kwietnia na Tamosiu.

U mnie - od tygodnia ... jak w temacie.
Dokładnie po rocznej przerwie, a pół roku po zaczęciu tamoxifenowania.

W szufladzie - skierowanie na biopsję endometrium, bo się od zakończenia chemioterapii stale powiększa i na początku września porobiły się w nim torbielki.
I przykaz, że jak zacznę plamić lub krwawić - mam się zjawić.



Mam się zjawić?
Czy najpierw zgłosić się na biopsję?



Al_la (offline)

Post #20

09-10-2013 - 21:20:00

k/Warszawy 

Ja bym się najpierw zjawiła. Może będzie zmiana decyzji odnośnie biopsji myśli
Chyba bym wolała, żeby mi zrobili abrazję, niż biopsję (więcej widać).





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

bunia (offline)

Post #21

21-05-2014 - 17:15:18

 

"rety - kabarety" ale chyba dostałam okres!!!!! Dosłownie po 2,5 roku przerwy!
Zoladex skończyła przyjmować pod koniec listopada 2013 i cały czas jestem na Tamoxifenie.
Dlaczego piszę "chyba"... bo pozostaje jeszcze ta cała sprawa z endometrium, ponoć jak jest przerost to również może wystąpić krwawienie? myśli
Miałam badanie USG w lutym i wszystko było ok! więc może to po prostu miesiączka... w czerwcu odwiedzę pana doktorka to może rozwieje moje wątpliwości.

doria (offline)

Post #22

29-05-2014 - 10:13:23

Kraków 

"rety - kabarety" - u mnie to samo od wczoraj po 8 miesiącach tamosia. Nie wiem ,czy sie martwić czy cieszyć. Za pare dni pewnie i tak udam się do lekarza.niezdecydowany
buzki



bunia (offline)

Post #23

29-05-2014 - 22:10:26

 

Też nie wiem czy się martwić czy cieszyć... No bo założeniem Zoladexu było uśpienie jajników by "nie pracowały" i to chyba w jakimś celu.
Z jednego się tylko cieszę wraz z wystąpieniem miesiączki skończyły się te piekielne WYBUCHY GORĄCA które doprowadzały mnie szewskiej pasjiwnerwiony
Jakie to cudowne uczucie móc normalnie położyć się do łóżka bez wcześniejszego wietrzenia się na balkonie nawet w środku zimy śmiech

doria (offline)

Post #24

30-05-2014 - 10:17:47

Kraków 

A ja się rozczarowałam, bo myślałam,że będę mieć już spokój, a żadnych uderzeń gorąca nie miałam (tylko przez pierwszy miesiąc) i było mi tak komfortowo. No cóż, oby większych zmartwień nie byłouśmiech



Gizi (offline)

Post #25

03-06-2014 - 17:07:42

Warszawa 

Dołączam do tego klubu. Od 7 kwietnia biorę Tamosia i właśnie dzisiaj miesiączka wróciła. Po pół roku, bo Taksol ją definitywnie zakończył. Tymczasowo jak się okazało. Rak 100% hormonozależny. Pytałam mojego onka co robić a on że usunąć cały dół. Ale dołu nie chce usunąć gin. proponuje Zolandex. Zolandex nie jest taki znowu super do końca ale dr mówi że lepiej to niż nic.
To teraz wybiorę się do gina niech działa.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

dana23 (offline)

Post #26

03-06-2014 - 20:51:38

Gdańsk, Saarbruecken 

Gizi,mi też miesiączka wróciła podczas brania tamosia,na 2 miesiące , a teraz ponownie się opóźnia,o ponad tydzień. Może nie wróci? Też pytałam lekarza o zoladex,to powiedział,że nie potrzebuję dodatkowych skutków ubocznych i zresztą podają go do 40 r.ż. Nie upieram się więc. Mam nadzieję,że sam tamosiek spełni swą rolę.tak



domina13 (offline)

Post #27

03-06-2014 - 21:12:15

Piotrków Tryb. 

Ja też rozmawiałam z moim onkologiem na temat zoladexu,stwierdził:według nowych wytycznych(konsylium lekarzy w Szwajcarii)nie ma potrzeby stosowania go przy tamoxyfenie. Nawet chciał udostępnić mi publikacje na ten temat w języku angielskim,ale ja nie za bardzo znam(tylko z liceum),tym bardziej medyczne zwroty...




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

doria (offline)

Post #28

11-06-2014 - 13:27:53

Kraków 

Mnie też onka podobnie powiedziała odnośnie tamosia i zoladexu, więc nich będzie. okazało się za to ,że mam cystę na jajniku i stąd ta miesiączka. zaniepokoiło mnie tylko, że podobno ta cysta (3cm, endometrium 8mm) produkuje estrogeny, a mam je blokować tamosiem. czy to znaczy ,że tamoś tak do końca nie działa?bezradnyZasugerowała zmianę leczenia, ale na ten temat musi się wypowiedzieć onka. Boję się , że skończy się zabiegiem, brrrrwstydniś



Al_la (offline)

Post #29

11-06-2014 - 13:54:27

k/Warszawy 

Cytuj
doria
zaniepokoiło mnie tylko, że podobno ta cysta (3cm, endometrium 8mm) produkuje estrogeny, a mam je blokować tamosiem. czy to znaczy ,że tamoś tak do końca nie działa?bezradny

Tamoxifen nie zapobiega produkcji estrogenów, tylko hamuje proces nowotworzenia.
A estrogeny produkuje wiele tkanek uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

endżi (offline)

Post #30

11-06-2014 - 14:02:03

Warszawa i okolice 

Cytuj
Al_la
Tamoxifen nie zapobiega produkcji estrogenów
Alu, ja też spotkałam się gdzieś z określeniem tamoxifenu - "blokada estrogenowa" myśli
To co? On jednak nic a nic na ten estrogen nie wpływa?



Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 616
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018