Powrót miesiączki w czasie hormonoterapii

Wysłane przez kabaja 

renatar (offline)

Post #1

01-04-2018 - 09:45:34

sieradz 

Aniu ja bym pojechała na oddział, bo to nie jest normalne żeby po trzecim zastrzyku coś takiego wystąpiło.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Tomasz. (offline)

Post #2

01-04-2018 - 10:54:01

Pruszków 

Powinni wykonać badanie USC dla oceny wielkości endometrium i poziom FSH celem oceny, czy mamy klimakterium, czy nie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

aaaniaaa (offline)

Post #3

01-04-2018 - 11:10:32

 

Dziekuje Wam za odpowiedz, nie rozumiem jak to sie stalo... Jestem obecnie u rodzicow, ktorzy niestety znosza chorobe gorzej niz ja, wiec musze znalezc wymowke zeby pojechac do najblizszego ZCO, bo niestety z uwagi na Swieta nie moge skontaktowac sie z moimi lekarzami. Boje sie strasznie,bo dopiero 2 tyg temu okazalo sie,ze zostawiono mi spora czesc gruczolu po mastektomii i czekam na rezonans celem ustalenia ile go tak naprawde mam i co dalej robimy (tylko docinka czy docinka i radio), a teraz to... sad smiley

mgiełka (offline)

Post #4

01-04-2018 - 11:58:21

Radom 

Aniu, próbuj dozwonić się na oddział onkologiczny (najlepiej większy szpital, albo którykolwiek) i poproś o rozmowę z lekarzem dyzurującym, powiedz jak ważną masz sytuację i że bardzo prosisz o poradę. Ja tak kiedyś zrobiłam.

Dopisek: jeśli masz numer komórki do lekarza swojego prowadzącego onkologa, to możesz wysłać mu sms.






Z amazonki.net od 2006 roku.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-04-2018 - 12:02:03 przez mgiełka.

marzusia (offline)

Post #5

01-04-2018 - 12:48:37

Cieszyn 

Myślę, że przeciętny lekarz, w przeciętnym szpitalu nie będzie miał pojęcia o tym że inhibitory aromatazy wymagają menopauzy i to niedobrze, że mimo podawania zoladexu jest miesiączka



aaaniaaa (offline)

Post #6

01-04-2018 - 14:52:06

 

bylam w Szczecinskim Centrum Onkologii, niestety "na stanie" byl jedynie chirurg. Nie byl w stanie udzielic mi zadnej informacji, odeslano mnie na SOR do innego szpitala. wlasnie czekamy na wyniki badania krwi pod katem tego czy jestem w ciazy (?) i ma skonsultowac sie z nami ginekolog. czyli na razie nic nie wiem, ginekolog rowniez nie specjalizuje sie w onkologii, wiec nie wiem czy to ma wiekszy sens...

mgiełka (offline)

Post #7

01-04-2018 - 14:58:15

Radom 

Dobrze, że będzie widzial Cię ginekolog - to uspokoi pod kątem tego, czy nie ma jakiegoś alarmującego stanu, jakiegokolwiek zagrożenia.

Nie masz szans na smsa do swojego onkologa, aby się dopytać czy masz brać nadal Etruzil?
O to może dopytuj tym moim sposobem - telefon do onkologa dyżurującego na odziale w innym mieście?






Z amazonki.net od 2006 roku.



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 01-04-2018 - 15:00:46 przez mgiełka.

aaaniaaa (offline)

Post #8

01-04-2018 - 15:09:50

 

Niestety nie mam nr kom mojego onkologa. Prawda jest taka,ze wskutek mozliwego pozostawienia gruczolu, musialam szukac onkolga-chirurga, ktory bylby w stanie pomoc w mojej sytuacji. Tak trafilam do ZCO w Szczecinie,ale jedynie skupiono sie na gruczole oraz kazano przyjmowac leki w dotychczasowej konfiguracji. Moja poprzednia onkolog sama mnie tam skierowala, jednak zaaferowana szukaniem rozwiazania jednego problemu, nagle pojawil sie kolejny. wydaje mi sie,ze moglam miec blednie wykonany zastrzyk nr 2 (15.02.2018), bo od poczatku marca ustaly wszelkie dolegliwosci zwiazane z menopauza, zaczelam czuc sie inaczej, normalnie, zastrzyk wykonala pelegniarka w pobliskiej przychodni,ktora robila to pierwszy raz i skore przebila dopiero za 3 razem,bo nie zauwazyla,ze nie odblokowala.strzykawki. sama juz nie wiem...po prostu nie rozumiem dlaczego miesiaczkuje.

Tomasz. (offline)

Post #9

01-04-2018 - 15:17:12

Pruszków 

Sytuacja tu opisana to nie alarm w sensie zagrozenia życia. Żaden lekarz, nawet leczący onkolog, nie będzie miał 100% pewności odnośnie dalszego leczenia w takiej sytuacji bez badania FSH i oceny USG tego co się dzieje w macicy. Trzeba się starać o te wyniki, przy inhibitorach aromatazy nie powinno być istotnego przerostu endometrium, a po goserelinie powinna być farmakologiczna menopauza. Więc wymaga to wyjaśnienia. Pilnego, ale nie musi to być w trybie alarmowym. Jeśli osoba leczona pójdzie do onkologa z konkretnymi wynikami to uzyska pewną poradę.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

aaaniaaa (offline)

Post #10

01-04-2018 - 15:27:27

 

Ma Pan racje Panie Tomaszu, jedynie chcialam sie upewnic, ze nie zrobie sobie krzywdy nadal przyjmujac letrozol bez menopauzy, bo calkowita rezygnacja z lekow, przy pozostawionym gruczole, rowniez mnie niepokoi. na ulotce etruzilu kategorycznym przeciwwskazaniem do przyjmowania leku, jest stan przed menopauza. niestety nigdzie nie potrafie znalezc informacji, czym grozi zazywanie go, jezeli menopauzy brak. chyba jedyne co mi pozostaje to czekac do wtorku...

mgiełka (offline)

Post #11

01-04-2018 - 15:35:21

Radom 

Tomaszu, ani Ty, ani ja nie jesteśmy lekarzami, więc bardzo dobrze, że Ania trafila dzisiaj do szpitala. Tylko lekarz może to ocenić, czy jest zagrożenie, czy nie.

Ja byłam Aniu w podobnej sytuacji do Twojej - nagle zaczęła się miesiączka (pięć miesięcy po chemii) ale w trakce brania Tamoksifenu. To było dzień przed I Komunią mojej córki. Właśnie wtedy pierwszy raz korzystałam z dzwonienia na odział onkologiczny po poradę.
Dwa dni potem byłam w szpitalu u ginekologa, który niewiele mi powiedział, a dopiero mój onkolog (do którego tego samego dnia, po wizyciu u niekumatego ginekologa, poszłam) wyjaśnił mi, że w moim przypadku to sytuacja jak najbardziej normalna.

Nie mam doświadczenia z Etruzilem, u mnie był tylko Tamoksifen. Miałam 40 lat wtedy.






Z amazonki.net od 2006 roku.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 01-04-2018 - 15:46:34 przez mgiełka.

Tomasz. (offline)

Post #12

01-04-2018 - 16:14:15

Pruszków 

Cytuj
aaaniaaa
Ma Pan racje Panie Tomaszu, jedynie chcialam sie upewnic, ze nie zrobie sobie krzywdy nadal przyjmujac letrozol bez menopauzy, bo calkowita rezygnacja z lekow, przy pozostawionym gruczole, rowniez mnie niepokoi. na ulotce etruzilu kategorycznym przeciwwskazaniem do przyjmowania leku, jest stan przed menopauza. niestety nigdzie nie potrafie znalezc informacji, czym grozi zazywanie go, jezeli menopauzy brak. chyba jedyne co mi pozostaje to czekac do wtorku...
Zażywanie letrozolu przy niezablokowanym okresie może spowodować progresję choroby- ale nie po jednym dniu. Ważne, że nie zakopujesz przysłowiowych gruszek w popiele. Działać, ale bez paniki.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

mgiełka (offline)

Post #13

01-04-2018 - 16:27:19

Radom 

Cytuj
Tomasz.
Ma Pan racje Panie Tomaszu, jedynie chcialam sie upewnic, ze nie zrobie sobie krzywdy nadal przyjmujac letrozol bez menopauzy, bo calkowita rezygnacja z lekow, przy pozostawionym gruczole, rowniez mnie niepokoi. na ulotce etruzilu kategorycznym przeciwwskazaniem do przyjmowania leku, jest stan przed menopauza. niestety nigdzie nie potrafie znalezc informacji, czym grozi zazywanie go, jezeli menopauzy brak. chyba jedyne co mi pozostaje to czekac do wtorku...
Zażywanie letrozolu przy niezablokowanym okresie może spowodować progresję choroby- ale nie po jednym dniu. Ważne, że nie zakopujesz przysłowiowych gruszek w popiele. Działać, ale bez paniki.

Tomaszu - podaj żródło skąd wiesz o tym, że może powodować progresję, bo może niepotrzebnie wzbudzasz w dziewczynie niepokój.

Tutaj jest informacja od prof. Wysockiego o tym, że Etruzil może być stosowany łącznie lub zamiennie z Tamoksifenem [amazonki.net]

Dylematem Ani jest to, że jest w młodym wieku. Jeśłi masz konkretne dane, podziel się nimi, ona tego właśnie szuka.






Z amazonki.net od 2006 roku.

marzusia (offline)

Post #14

01-04-2018 - 16:48:21

Cieszyn 

Mgiełko Tomasz ma rację jeśli chodzi o inhibitory bez menopauzy, też z tym się spotkałam. Tamoksyfen i inhibitory mogą być zamiennie, ale z tym zastrzeżeniem, że w przypadku inhibitorow musi być sztuczna lub naturalna menopauza



mgiełka (offline)

Post #15

01-04-2018 - 17:02:22

Radom 

Wszystko to rozumiem, Marzusiu, tylko szkoda mi Ani - bo taki traf, że święta i trudno się doinformować. Dlatego dopytuję Tomasza, czy ma jakieś może artykuły o tym.
Doskonale pamiętam co czułam przez te dwa dni krwawienia, kiedy też nic zrobić nie mogłam. Nikomu w domu słowa nie powiedziałam, bo nie chciałam psuć dziecku takiej uroczystości - to moja córcia była w tym dniu najważniejsza.

No i zwyczajnie szkoda tych świąt, tego niepokoju. Pewnie rodzice Aniu jednak się dowiedzieli?






Z amazonki.net od 2006 roku.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-04-2018 - 17:05:19 przez mgiełka.

goja66 (offline)

Post #16

01-04-2018 - 17:19:04

Ozorków 

bezradny
Cytuj
mgiełka
Wszystko to rozumiem, Marzusiu, tylko szkoda mi Ani - bo taki traf, że święta i trudno się doinformować. Dlatego dopytuję Tomasza, czy ma jakieś może artykuły o tym.
Doskonale pamiętam co czułam przez te dwa dni krwawienia, kiedy też nic zrobić nie mogłam. Nikomu w domu słowa nie powiedziałam, bo nie chciałam psuć dziecku takiej uroczystości - to moja córcia była w tym dniu najważniejsza.

No i zwyczajnie szkoda tych świąt, tego niepokoju. Pewnie rodzice Aniu jednak się dowiedzieli?




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

mgiełka (offline)

Post #17

01-04-2018 - 17:23:24

Radom 

Goja - na co tak rączki rozkładasz? pociesza






Z amazonki.net od 2006 roku.

goja66 (offline)

Post #18

01-04-2018 - 18:17:40

Ozorków 

Cytuj
mgiełka
Goja - na co tak rączki rozkładasz? pociesza
Mgiełka - ty już wiesz na co....ja te rączki rozkładam....Ty już wiesz ...ech....




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-04-2018 - 18:18:57 przez goja66.

aaaniaaa (offline)

Post #19

01-04-2018 - 22:04:11

 

Dziekuje Wam kochane za wsparcie! Rodzice dowiedzieli sie jedynie,ze mam silne bole brzucha i profilaktycznie pojachalam z narzeczonym to sprawdzic, wiec przynajmniej ten klopot z glowy, bo powiedzialam,ze wszystko jest ok i to pewnie z przejedzenia. Niestety w rzeczywistosci jest znacznie gorzej - okazalo sie, ze jakims cudem reseligo nie zadzialalo i przyjmowalam sam letrozol, ktory - jak slusznie wskazal Pan Tomasz - moze powodowac progresje choroby. Mam miesiaczke i to niestety nie taka zwykla... sam letrozol uzywany jest do stymulowania jajnikow, wiec przez 3 miesiace uzywalam lekow, ktore pobudzaly prace jajnikow - mam tam kilka pecherzy oraz mase torbieli. Pani ginekolog (spec. ginekolog-endokrynolog) wskazala, ze nie ma sensu robic badan hormonow,bo z uwagi na moj wiek i tak moglyby wyjsc przeklamane. Wg. niej jedynym skutecznym sposobem monitorowania menopauzy dla kobiet ponizej 40 r.ż. jest regularne badanie usg, a w moim przypadku moze latwo powiedziec,ze menopauzy brak, za to jestem przygotowana do pobrania komorek i mam w sobie mala bombe estrogenowa... Pozostaje mi jedynie miec nadzieje, ze rzeczywiscie jedynie 2 zastrzyk byl "nieudany", a ten z 15.03 powol zaczyna dzialac i nie stalo sie nic strasznego i nieodwracalnego. W razie czego dostalam 2 sugestie: zmienic letrozol na tamoxifen oraz zaczac przyjmowac gosereline domiesniowo co 3 miesiace. jeszcze 2 dni i jade do ZCO szukac jakiegokolwiek onkologa klinicznego,ktory mnie przyjmie i cokolwiek doradzi. letrozol odstawiam.

Tomasz. (offline)

Post #20

01-04-2018 - 22:13:49

Pruszków 

Cytuj
mgiełka
Wszystko to rozumiem, Marzusiu, tylko szkoda mi Ani - bo taki traf, że święta i trudno się doinformować. Dlatego dopytuję Tomasza, czy ma jakieś może artykuły o tym.
Jakież to trudne Mgiełko. Doprawdy, kompletnie jest brak jest w internecie informacji na ten temat. Coś podobnego. Nasi Konsultanci tak dawno o tym nie pisali. Ale czasem warto poszukać. Serio. Np. [amazonki.net]. To z 2012 roku, ale zdaje się, że byłaś już na Forum. Cóż, wspieram błądzących.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

aaaniaaa (offline)

Post #21

01-04-2018 - 22:38:37

 

Panie Tomaszu, to ja nie potrafilam znalezc takiej informacji, wiec chyba powinien Pan pisac do mnie. Nie chce sie glupio tlumaczyc, moze to zwykla glupota a moze fakt,ze jestem skonczona humanistka i nadal niewiele rozumiem z zakresu choroby...doprawdy spedzilam kilka h na szukaniu informacji, ale w obliczu silnego poddenerwowania,braku komputera (wyjechalam na swieta do rodzicow) i szukaniu jedynie hasla "letrozol",po prostu nic mi nie pasowalo. Naprawde jestem Panu niezmiernie wdzieczna za kazda informacje, pisze rowniez publicznie, bo sama z forum dowiedzialam sie znaczniej wiecej niz wskazal moj onkolog i to glownie dzieki Pana postom. Szkoda zasmiecac forum takimi docinkami. Zycze Wesolych Swiat smiling smiley

mgiełka (offline)

Post #22

01-04-2018 - 22:47:45

Radom 

Tomaszu, myślałam, że masz konretniejsze informacje na ten temat. Czytając Twoje słowa że po jednym dniu nic się nie stanie - choć pewnie chodziło Ci o to, że jeden dzień dłużej nie ma znaczenia (a Ania bierze lek od jakiegoś czasu) - pomyślałam, że opierasz to o poważniejsze dane. Jeśli jest jakieś nasycenie lekiem organizmu, to jeden dzień dłużej być może ma znaczenie. I o to zapytałam.

Aniu, mam nadzieję, że trochę Cię te rozmowy z lekarzami uspokoiły i że tam rzeczywiście nic tak złego się nie zadziało. I że rodzice Twoi uwierzyli w niestrawność. Trzymam kciuki za znalezienie dobrego lekarza we wtorek.






Z amazonki.net od 2006 roku.

Tomasz. (offline)

Post #23

02-04-2018 - 08:52:44

Pruszków 

Cytuj
aaaniaaa
Panie Tomaszu, to ja nie potrafilam znalezc takiej informacji, wiec chyba powinien Pan pisac do mnie.
Aniu, odpisałem Ci na Twoje zapytanie na priva- jesteś na początku walki z rakiem, Ty masz prawo nie wiedzieć wielu kwestii odnośnie terapii i pytaj się. Moja wypowiedź dotyczyła osoby mającej w stopce "Należę do Forumowego SOS pomoc i wsparcie". To powinno trochę zobowiązywać- ale jak się okazuje są wyjątki.
Ponieważ użyłaś słowa hiperstymulacja jajników po letrozolu to sam letrozol nie ma takiego działania bezpośredniego. On ogranicza pulę estrogenów w organiźmie (mężczyzny też!- z tego względu stosują ten lek kulturyści- doping). I zmniejszona pula estrogenów daje sygnał do przysadki (sprzężenie zwrotne). Przysadka zaczyna wydzielać zwiększoną ilość hormonu tropowego FSH i to on powoduje hiperstymulację. Na krótką metę hiperstymulację powoduje też goserelina (np. Reseligo). Wydaje się to paradoksalne, ale tak jest. GnRH to hormon podwzgórzowy stymulujący przysadkę mózgową. i analog GnRH (goserelina) robi to samo. Z kluczową róznicą: fizjologiczne wydzielanie GnRH jest pulsacyjne (okresowe) a analogi- stałe. Brak pulsacji analogu sprawia, że przysadka po jednym cyklu "bezpulsacyjnym" przestaje produkować hormony tropowe do jajników. Z tego względu leki te są na krótko używane do stymulacji jajeczkowania a na długo- do zablokowania pracy gonad. I daje to fizjologiczną możliwość miesiączki w ciagu 30 dni od pierwszego zastrzyku. Jeżeli chodzi o podania domięśniowe to stosuje się tą formę do drugiego analogu- tryptoreliny. Niestety jest to lek droższy z powodu innych progów refundacji. Goserelinę podaje się śródskórnie- no niestety są błędy w podawaniu i nad tym trzeba ubolewać.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

anna1979 (offline)

Post #24

02-04-2018 - 09:10:51

Warszawa 

Chciałam się odnieść do kwestii progresji choroby w przypadku brania inhibitorów przy braku menopauzy. Czy aby napewno takie stwierdzenie ma uzasadnienie medyczne? Ostatnio dostałam leczenie Zoladex plus glandex. Ponieważ gdzieś czytałam na forum o powyższym pytałam panią doktor kiedy będziemy wiedzieć że Zoladex zadziałał. Powiedziała że mam zacząć brać oba leki jednocześnie. W pierwszych 3 tygodniach glandex nie będzie działał. Na moje pytanie czy mi zaszkodzi, odpowiedziała stanowczo że nie. Zatem wynikało by z tego że inhibitory nie mogą być przyczyną progresji gdy są brane bez menopauzy. Są nieskuteczne poprostu.

Tomasz. (offline)

Post #25

02-04-2018 - 13:14:19

Pruszków 

Same w sobie inhibitory aromatazy nie powodują absolutnie progresji. Ale wywołując hipoestrogenizm od zablokowania aromatyzacji są przyczyną hiperstymulacji jajnków. Ta druga okoliczność likwiduje terapeutyczne działanie pierwszej okoliczności. Nie znamy wskazań podjęcia terapii aaaniaaa od inhibitorów aromatazy, prawdopodobnie były ku temu określone wskazania. Stąd tak ważna jest kontrola poziomu hormonów (aktywności jajników) w trakcie leczenia tymi lekami łącznie z gosereliną podczas farmakologicznej, sztucznej menopauzy.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

aaaniaaa (offline)

Post #26

02-04-2018 - 16:44:42

 

Dziękuję Panie Tomaszu za wszystkie wskazówki, jutro nie pójdę do pracy, tylko rano zrobię sobie badanie FSH i z wynikami wykonanego USG pojadę do szpitala i spróbuję skontaktować się z onkologiem klinicznym smiling smiley Oczywiście napiszę na forum o wszystkim czego się dowiem, bo wiem, że niestety nie tylko ja miałam taki problem. Obecnie w szpitalu w którym mnie leczono stosowanie inhibitorów aromatazy w połączeniu z gosereliną jest trendem jako leczenie pierwszego "rzutu" wśród młodych pacjentek - nie miałam żadnych przeciwwskazań do leczenia tamoxifenem. Moją jedyną prośbą było wzięcie pod uwagę, że chorobę wykryłam tuż przed rozpoczęciem starania się o dziecko i chciałabym kiedyś ten plan zrealizować. Czekając na wyniki pooperacyjne, chciałam nawet pobrać swoje komórki ( w razie wypadku, gdyby konieczna była chemioterapia) jednak mój onkolog surowo zakazał mi stymulować jajniki przy raku 99% zależnym od estrogenu jak wskazała gruba igła (o ironio). Natomiast w przypadku pytania anny1979 - podobne pytanie zadałam już na początku leczenia i również odpowiedział Pan Tomasz forum. Ze swojej strony mogę polecić tę publikację: [www.jstage.jst.go.jp]. Zgodnie z informacjami tam zawartymi, letrozole podawano pierwszy raz po 7 dniach od podania gosereliny, ale mój onkolog powiedział, że nie ma to większego znaczenia, ale dla pewności poczekałam 2 czy 3 dni. Bardzo polecam również zapoznać się z publikacją prof. Pieńkowskiego "Znaczenie inhibitorów aromatazy w leczeniu chorych na raka piersi". Wydaje mi się, że sposób leczenia ma wiele plusów jednakże tylko i wyłącznie pod warunkiem, że jest wykonany prawidłowo, a w moim przypadku - nie wiem dlaczego - doszło do jakiegoś błędu (zły sposób podania, za mała dawka 3.6 reseligo?). Mleko się rozlało, bardzo się boję konsekwencji takiego "niedopatrzenia", ale od jutra znowu działam! smiling smiley

Tomasz. (offline)

Post #27

02-04-2018 - 19:06:25

Pruszków 

U kobiet nie przekracza się dawki 3,6 mg gosereliny. W raku prostaty podaje się dawkę skumulowaną 10,8 mg na 3 miesiące. Czemu dawkowanie się różni- nie wiem. Nie wydaje mi się, aby było to porównywalne do podań taksanów co 7 i 21 dni. Bardziej istotny jest prawdopodobny wpływ na oś podwzgórze/przysadka. Ania, zrób jeszcze poziom estradiolu, skoro jest hiperstymulacja jajników to estradiol jest ważniejszy niż FSH.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

aaaniaaa (offline)

Post #28

03-04-2018 - 18:47:04

 

Melduję, że misja wykonana. Na start kilka ciekawostek: zapytałam dlaczego IA zamiast Tamoxifenu i mój nowy onkolog wytłumaczył mi, że przy raku zrazikowym zdecydowanie lepsze rezultaty przynoszą właśnie inhibitory. Z uwagi na mój młody wiek stwierdzono, że na miejscu poprzedniego onkologa najpierw poczekaliby 2-3 miesiące na pewne działanie gosereliny, ale ciężko było przewidzieć, że tak się to skończy. Drugie moje pytanie dotyczyło właśnie dawki gosereliny (tj, dlaczego nie 10,8 raz na 3 miesiące). Wg. badań goserelina u kobiet najlepiej (czy też zwyczajnie równomiernie) rozprowadza się poprzez podanie jej podskórnie do tkanki tłuszczowej. U kobiet przy dawce 10,8 zaobserwowano, że pod koniec okresu 3miesięcznego działanie analogu drastycznie spada, przez co nie otrzymywano zadowalającego rezultatu. Na start nowy onkolog wskazał mi, że zostajemy przy reseligo, zastrzyki będą robić mi tam pracujące pielęgniarki, żeby nie było wątpliwości, że implant został umieszczony prawidłowo. Jeżeli chodzi o moje wyniki badań, to fsh na poziomie 1,84 mIU/ml (nie bardzo wiem co to znaczy, mój onkolog też nie bardzo wiedział jak się do tego odnieść), a estradiol na poziomie <5,00 pg/ml (więc chyba bardzo dobrze, bo malutko). Na razie nie będę przyjmować letrozolu, w pt. mam wizytę u kolejnego onkologa celem skonfrontowania zgromadzonych informacji smiling smiley

Tomasz. (offline)

Post #29

03-04-2018 - 20:05:17

Pruszków 

Co do sposobu podskórnego podawania gosereliny to implanty można podawać tylko poskórnie. Szkopuł w tym, aby implant podać fachowo. Jak na cechy hiperstymulacji jajników to estradiol jest szczęśliwie niski. Prawdopodobnie u Ciebie faza działania agonistycznego gosereliny (działania "pobudzającego"winking smiley była długa i przedłużyła się do 2 cykli. Teraz już Reseligo działa, a macica się samooczyściła.
Rak zrazikowy nie jest wcale tak rzadki, a pisujące na Forum osoby z tym rakiem w większości były leczone tamoxyfenem, czasem z dodatkiem Reseligo. Na medycynie Praktycznej były kiedyś zalecenia do podawania inhibitorów z gosereliną w rakach luminalnych B HER2 dodatnich. Ale nie pamiętam, czy chodziło o potencjał p.nowotworowy, czy w innym aspekcie było to zalecenie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

aaaniaaa (offline)

Post #30

06-04-2018 - 13:58:42

 

Dziś miałam konsultację z kolejnym onkologiem i również dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, więc ku pamięci napiszę winking smiley Przede wszystkim stosowanie IA - mają silniejszy potencjał przeciwnowotworowy, ale profesor wskazał, że w moim przypadku (rak luminalny A, ki67 poniżej 14%) to trochę tak, "jakby wystawić armaty przeciwko komarowi, który już dawno odleciał". Ponadto to było duże ryzyko wprowadzić je do leczenia nie upewniając się, że goserelina zadziała prawidłowo i finalnie powstały same szkody. No i skutki uboczne - znacząco zwiększają ryzyko osteoporozy. IA mają dużo plusów przy stosowaniu w okresie menopauzy (fizjologicznej czy farmakologicznej), ale też są bardzo obciążające, zatem leczenie nimi pacjentek w sytuacji gdy nie ma do tego ewidentnych przesłanek, jest zwyczajnie działaniem na wyrost, co nie znaczy absolutnie, że jest to działanie skuteczniejsze. Zatem tomoksyfen powinien być jak najbardziej na miejscu również w skojarzeniu z analogiem, ale on polecałby zamienić dotychczasowe reseligo na zoladex. Substancja czynna niby ta sama, ale zoladex to lek oryginalny i znacznie łatwiejszy w aplikacji - nie jestem jego pierwszym przypadkiem, w którym błędnie zaaplikowano reseligo bądź jego wchłanianie było nierównomierne, więc nie ma co oszczędzać, bo w leczeniu duże znaczenie ma przede wszystkim ciągłość. Dziękuję za całe wsparcie i dużo dobrych rad, kryzys wstępnie zażegnany smiling smiley
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 468
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022