Zoladex

Wysłane przez Amazonki.net 

Tomasz. (offline)

Post #1

30-03-2017 - 17:57:46

Pruszków 

Cytuj
Monka00
Cześć Dziewczyny,

Zwracam się do Was z prośbą o pomoc i podpowiedź.
Dostałam Zoladex na 5 lat (pierwszy zastrzyk wczoraj), później chemia 4x czerwona (start za 2,5 tygodnia), 12 białych, następnie radioterapia (4-6 tygodni) plus tamoxifen (na 5 lat).
Czy po takim leczeniu (biorąc pod uwagę mój obecny wiek - 33 lata) będę miała możliwość zajścia w ciążę? Czy po odstawieniu hormonów za 5 lat płodność powróci? Czy jest wysokie prawdopodobieństwo uszkodzenia jajników?
Już się pytałaś o to ok 8 razy na Forum. Po co trolować??



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Tomasz. (offline)

Post #2

30-03-2017 - 18:02:42

Pruszków 

Cytuj
anna1979
Ja dostałam pierwszy Zoladex tydzień przed chemia. Decyzja taka zapadła w związku z ewentualnymi planami macierzyńskimi. Informowano mnie ze zajście w ciążę jest realne a Zoladex pomoże nie uszkodzić jajników.
Zdania są podzielone, są ośrodki, które mówią o tym, że wyłączenie czynności endokrynnej jajników ma znaczenie prokreacyjne, inne- ze tego nie ma. Ponieważ chemioterapia jest leczeniem systemowym (ogólnoustrojowym)- więc leki penetrują poprzez krew też i jajniki- jest to organ jak najbardziej ukrwiony.
Na pewno ma sens podawanie analogów GnRH (obecnie najtańszy to Reseligo) w raku luminalnym (hormonozależnym). W rakach nieluminalnych nie ma żadnych dowodów, że ten lek pomaga.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

anna1979 (offline)

Post #3

30-03-2017 - 18:25:24

Warszawa 

Na pierwszej wizycie pani onkolog wyraźnie zapytała czy planuje dzieci. Ponieważ wówczas skupiona byłam na walce o życie bardzo zdziwiło mnie to pytanie. Pani dr wyjaśniła że Zoladex podaje się kobieta które mają przyjąć chemioterapie i planują macierzyństwo. Prowadzi mnie ekspert tego forum.

Tomasz. (offline)

Post #4

30-03-2017 - 19:14:21

Pruszków 

Masz raka o dużej hormonozależności, z całą pewnością więc Zoladex czt Reseligo jest pomocny- niezależnie od kwestii prokreacji. Nawet przez cały okres leczenia tzw. hormonoterapią mógłby być lek z tej grupy polecany- to potencjalizacja leczenia tamoxyfenem. Korzyścią jest też brak problemów z ew. przerostem endometrium, wadą- zmniejszenie gęstości tkanki kostnej i silniej wyrażone objawy wypadowe.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

bunia (offline)

Post #5

04-04-2017 - 09:37:47

 

U mnie mimo ze wspominalam o braku potomstwa i chęci ich posiadania jakoś nikt sie tym nie przejął. Schemat był taki: 6 chemii czerwonych, radioterapia a dopiero później Zoladex + 5 lat tamoxifen. Zoladex był na 2 lata bo tak wtedy refundowalo NFZ. Przy końcu leczenia tamoxifenem którys doktorek chciał mi włączyć ponownie zastrzyki bo teraz tak refunduja. Bez żadnych badań że jest taka potrzeba tylko dlatego że refunduja... nie zgodziłam się więc temat ucichł. Po skończonym Zoladexie po pół roku okres wrócił. Nawet sie wyregulował. Zdaniem ginekologa jajniki są ok.

joan42 (offline)

Post #6

19-04-2017 - 17:09:03

 

Dziewczyny chciałam podpytać o Wasze doświadczenia z zoladexem w opinii Waszych lekarzy. Mi dr poleciła, ale jako, iż mam problemy z kregosłupem powiedziała, że nie ma bezwzględnych wskazań. Mam 42 lata, dzieci już nie planuje, G1, hormonozależny (po50%), her2 ujemny, KI67 ok 10%.
Dostałam tamoxifen i radio i czas na podjęcie decyzji co do zaladexu. Mogłybyście podzielić się wiedzą ?

joan42 (offline)

Post #7

19-04-2017 - 17:20:59

 

a przepraszam, zrazikowy, luminalny A

Renata_72 (offline)

Post #8

19-04-2017 - 18:45:19

Wrocław 

Hej, nie bardzo rozumiem dlaczego Ty masz podejmować decyzję, chyba lekarz prowadzący powinien wiedzieć lepiej co jest wskazane w Twoim przypadku. Albo lek jest Ci potrzebny i go wprowadza, albo nie jest i nie wprowadza. To tak jakby Ci powiedziała, ze jest on konieczny do efektywnego leczenia, ale jak Pani nie ma ochoty to prosze go nie stosować?
Chyba powinna po prostu przedstawić korzyści, ewentualne skutki uboczne i zapytać o zgodę, która powinna być raczej oczywista, ale może się mylę.



joan42 (offline)

Post #9

20-04-2017 - 11:10:09

 

Renata lekarz proponuję, ale ja również sporo czytałam na temat Zoldexu. Jeśli lekarz nie widzi bezwzględnej konieczności przyjmowania, a przyjmowanie go może pogorszyć w sposób konkretny jakoś życia, to lekarz daje pacjentowi prawo wyboru. Opinie co do przyjmowania zoladexu są różne. Spotkałam się z publikacjami w których podważa się podawanie tego leku po skończonym 40 r.ż. dla raków mało agresywnych i dla kobiec, które nie chcą już zachodzić w ciąże. Oczywiście jest to klejna ochrona, ale w ten sposób można wziąć chemię i pewnie kilka innych ochron. Chodzi o to, aby nie zrobić swojemu zdrowiu mimo wszystko gorzej, stąd drąże temat nim podejmę decyzję :-)

Tomasz. (offline)

Post #10

20-04-2017 - 13:13:06

Pruszków 

Stosowanie (lub nie) Zoladexu odnośnie wieku to bardzo umowna kwestia. W młodym wieku zachorowania raki statystycznie przebiegają agresywniej - jeśłi weźmiemy poziomy hormonalne to u kobiet po 40 roku życia estrogenów bywa więcej niż w młodym wieku - więc Zoladex ma większe znaczenie. Bardziej bym się opierał na obrazie klinicznym (węzły, doszczętność operacji- zachowane marginesy cięcia, stopień złośliwości, odmiana raka- zrazikowy, przewodowy). Tu bym widział kryteria kwalifikacyjne. Należy też powiedzieć, że stosowanie tamoxyfenu bez Zoladexu jest medycznie uzasadnione, Zoladexu bez tamoxyfenu NIE.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

joan42 (offline)

Post #11

20-04-2017 - 14:23:27

 

Tomasz - dziękuję, że zabrałeś głos. Co myślisz o takiej kombinacji ?
zrazikowy klasyczny naciekający, G1, 04 cm, wieloogniskowość:nie, ograniczony do miąszu piersi, marginesy wolne od nacieku nowotworowego, szerokość najwęższego marginesu 0,3 od strony powięzi (marginesy guza 0,5; 1,2, 07); Her2 po fishu ujemny, KI67 około 10%, ER, PGR po 50 %, węzeł wartowniczy czysty. Lat 42.

anna1979 (offline)

Post #12

11-06-2017 - 11:12:15

Warszawa 

Dziewczyny, źle sie czuje. Już nie wiem czy przypisywać to hormonoterapii. Po podaniu Zoladexu strasznie mnie suszy, czuje okropny niepokój, jestem zdenerwowana bez powodu, mam ataki lęku. Czuje ucisk w głowie. Badania w normie. Onkolog kazała przebadać tarczycę- zrobiłam usg, poziom hormonów wszystko w normie. Moja onkolog twierdzi, że przysadka jest hamowana na skutek zastrzyku i stad te dziwne objawy. Czy Wy też czujecie sie dziwnie, czy to ze mną coś nie tak..

anna1979 (offline)

Post #13

20-06-2017 - 11:01:42

Warszawa 

No tak myślałam, że tylko ja tak mam..duży uśmiech
Informacyjnie piszę jednak , że w okresie tygodnia od podania Zoladexu mam dużą niedoczynność tarczycy i nadnerczy, spada mi też we krwi potas. Stąd te dziwne objawy. Na ten moment czekam na dalszą konsultację endokrynologiczną. Pozdrawiam Was! A.

domina13 (offline)

Post #14

20-06-2017 - 12:50:17

Piotrków Tryb. 

Aniu nie jest z Tobą nie tak,znam dziewczynę ,ktora po którymś z kolei zastrzyku przeszła załamanie i wylądowała na oddziale psychiatrycznym.U mnie natomiast w ogóle nie działał(miesiączkowałam).Pozdrawiam




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

Sinta (offline)

Post #15

11-07-2017 - 10:48:44

Poznań 

W jakiej dawce przyjmujecie Zoladex: 3,6mg czy 10,8mg co ile dni, czy równocześnie łykacie Tamoxyfen?

Tamoxyfen łykałam od stycznia, w kwietniu łyżeczkowanie- przerośnięte endometerium, w maju kontrola u Gin i znów endometrium ponad 1cm, na ostatniej kontroli w czerwcu Onkolog kazał odstawić tamoxifen, ze względu właśnie na endometrium.
Zapisał goserelinę - Reseligo w dawce 10,8mg co 28 dni, czy to nie za duża dawka, wiem że są też 3,6mg.

Pozdrawiam

marta78 (offline)

Post #16

11-07-2017 - 12:39:23

Olsztyn 

Ja przyjmuję zoladex w dawce 3,6 mg, co 28 dni. Łykam jednocześnie tamoxifen. Też miałam przerośnięte endometrium, ale nie odstawiono mi tamoxifenu, tylko właśnie wtedy dołożono zoladex.



Sinta (offline)

Post #17

11-07-2017 - 13:55:11

Poznań 

marta78, jesteś ten sam rocznik co ja, kolejny raz mam potwierdzenie, że tamoksifen powinnam nadal brać i tylko dołożone powinno być Reseligo i to w mniejszej dawce.
Pytałam o dawkę zastrzyku, gdyż wkłucie igły z implantem w dawce 10,8mg, jest bardzo bolesne, a skoro przyjmujesz dawkę 3,6mg co 28dni, to ja przyjmuję w tym samym okresie taką dawkę razy 3 :-(.

marta78 (offline)

Post #18

11-07-2017 - 20:36:56

Olsztyn 

Dziwne to jest trochę, że zrezygnowano z tamoxifenu. Ja po pierwszym łyżeczkowaniu usłyszałam od onkolożki, że gdyby mi się zdarzyło kolejne, to wtedy zmienią mi tamoxifen na inny lek. Ale nie było mowy o odstawieniu.
Poza tym dawkę 10,8 mg zoladexu podaje się co 12 tygodni i w ulotce jest napisane, że ta dawka stosowana jest w leczeniu raka gruczołu krokowego...
Skonsultuj to może z innym onkologiem. Zadawałaś pytanie naszym ekspertom?



Sinta (offline)

Post #19

12-07-2017 - 11:13:42

Poznań 

marta78, dokładnie, dawka 10,8mg podaje się co 12 tygodni, dodatkowo przeznaczona tylko dla mężczyzn w celu leczenia raka gruczołu krokowego.
Oj jestem w kropce, 20 lipca według zaleceń onkologa powinnam przyjąć drugi zastrzyk Reseligo, w dawce 10,8mg.
Na szczęście udało mi się umówić do ginekologa- onkologa na poniedziałek, zobaczymy co powie kolejny lekarz.

Nie zadawałam pytań ekspertom z forum.

AAA (offline)

Post #20

20-07-2017 - 17:01:30

 

Jak sobie poradzić z bólami kręgosłupa? , zaczęły się po trzech miesiącach zażywani tomośka. Nie chcę brać dodatkowych leków.

anna1979 (offline)

Post #21

20-07-2017 - 18:16:33

Warszawa 

Moim zdaniem jedyną skuteczną i zdrową metodą jest ruch. Początki są trudne ale naprawdę warto. Codziennie 30-40 min marszu, pływania .

Yaga (offline)

Post #22

11-08-2017 - 21:41:55

 

Jestem już po chemii (wczoraj była ostatniachichot) a przed radioterapią. Pewnie niedługo włączona zostanie hormonoterapia. Biorę również herceptyne podskórnie i mam pytanie. Czy można równocześnie tego samego dnia przyjąć herceptyne i zoladex? Chodzi o to aby załatwić to za jednym przejazdem do CO. Wiem, że nie będę miała naświetleń w dniu herceptyny.



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

glogowska (offline)

Post #23

20-08-2017 - 15:46:20

Przemkow 

witam!!! Jestem tu nowa ale przeczytalam wasze posty i mam nadzieje ze przyjmiecie mnie do swojego grona Mam 66 lat i w maju mialam wycietego guza sutka lewej piersi gdyz biopsja nie dala dobrego wyniku Po otrzymaniu wyniku lekarz podjal decyzje o masektoni z wezlami ktora mialam 23 czerwca i wynik jest ze na 16 wycietych wezlow tylko jeden byl zajety 3mm i lekarka przepisala mi tylko hormonoterapie lekiem o nazwie Clarzole 2,5 mg i tu mam pytanie czy ktos juz bral ten lek bo nie trafilam na zadna informaje o nim Pozdrawim Maria

marzusia (offline)

Post #24

20-08-2017 - 16:25:42

Cieszyn 

Ten lek to letrozol, który jest inhibitorem aromatazy, inne nazwy to aromek, lametta, etruzil.Tu masz wątek o tym lekuhttp://amazonki.net/dyskusje/read.php?342,672



marzusia (offline)

Post #25

20-08-2017 - 16:30:46

Cieszyn 

[amazonki.net], teraz udało mi się wkleić link,to o inhibitorach aromatazy więc również o twoim leku. Ten wątek jest o zoladexie na wyłączenie jajników,więc ani mnie ani Ciebie nie dotyczyduży uśmiecht



glogowska (offline)

Post #26

20-08-2017 - 21:19:27

Przemkow 

dziekuje bardzo za informacje ja dopiero zaczynam sie uczyc o chorobie nowotworowej gdyz wczesniej mnie to nie dotyczylo no coz takie zycie

Izabela1983 (offline)

Post #27

20-08-2017 - 21:36:24

 

Potrzebuje porady co zrobic.W sierpniu 2013 przeszłam mastektomie,potem chemioterapia,radio i hormony.Nowotwór hormonozależny 75%Lekarz zastosował Tamoxifen,jednak po kilku miesiącach pojawiły sie duuuze torbiele na jajnikach więc aby je uśpić włączono mi Zoladex na 2lata.We wrzesniu 2016 Zoladex przestał działac,miesiączki nie było az do dzis....Na ostatniej wizycie u ginekologa stwierdzono niejednorodne endo do obserwacji i uspione jajniki.Wiem że jestem młoda i miesiączka mogła wrócic.Zastanawiam se jednak czy zawalczyc może o kontynuacje Zoladexem,sam Tamoxifen jakoś nie ogarnia moich hormonów.Co o tym sądzicie?

marzusia (offline)

Post #28

20-08-2017 - 22:01:15

Cieszyn 

Dziwne, że od samego początku nie zastosowano zoladex przy tamoksyfenie skoro miałaś wówczas 30lat. Może poczekać z tym zoladexem aż wróci okres,nie wiem, bo mnie ten temat już nie dotyczy więc go nigdy nie zglębiałam



wiwibis (offline)

Post #29

31-08-2017 - 21:41:17

knurów 

Kochani ja biore og grudnia reseligo i symex .I juz trzy razy doatałam okres a wiem ze nie powinnam go doatac.Czy mozna żle podac zastrzyk .A moze na mnoe nie działa .

Al_la (offline)

Post #30

31-08-2017 - 22:29:31

k/Warszawy 

Gosiu, powiedz o tym onkologowi. Nie powinnaś mieć okresu po tylu miesiącach.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 371
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022