Tamoxifen

Wysłane przez Amazonki.net 

dziubas (offline)

Post #1

22-01-2021 - 21:26:39

Gdańsk 

benia serce ja bralam od poczatku egis i jakiś spektakularnych skutków ubocznych nie mam przez 8 lat! czy dzwoniłas do przedstawiciela producenta czy mozna liczyc na powrót leku w aptekach?





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 22-01-2021 - 21:26:59 przez dziubas.

Tomasz. (offline)

Post #2

23-01-2021 - 10:44:14

Pruszków 

Cytuj
renatar
Brałam nolvadex przez jakieś 4 lata, wcześniej przez rok tqmoksyfen. Nie widziałam właściwie różnicy.
Różnice są w naszych głowach. Substancja aktywna jest produkowana w Chinach i poszczególne firmy ją odbierają, kontrolują jakość i tabletkuja. Różne są więc miejsca tabletkowania i etykiety. Poza niekiedy różnymi cenami- każda firma ma własną politykę. Weźmy np agomelatyna. Oryginalny Valdoxan. Był na 100%. Później wszedł na refundację 30%. Pozwoliło to na większe rozpowszechnienie. Pojawiły się tańsze generyki. Zmalała odpłatność dla pacjenta ale też i dla NFZ. Spadła sprzedaż Valdoxanu a od miesiąca wypadł on z refundacji. Producentowi nie opłacało się wnieść wniosku o referencje. Nie widział interesu w sprzedaży w Polsce. Niemal Analogicznie jak z tym lekiem było z mirtazapina i Remeronem. Z tym, że nadal mirtazapina jest na 100%- nie weszła w refundację. To różnica. Ale generyki z innych pastylkarni są 6 razy tańsze jak Remeron - lek oryginalny.
Co jakiś czas są informacje o wycofaniu partii leku zawierającej... Ostatnio było tak z jednym z ksartanow. Wycofano nie lek a wszystkie leki zawierające ten sam składnik z Chin.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Magdaaa (offline)

Post #3

28-01-2021 - 18:27:56

 

Witam i przepraszam z góry bo może gdzieś jest już odpowiedz na pytanie które zadam. Mama skończyła chemię przedoperacyjną i czeka na operację. Guz silnie hormonozalezny. Czy czekając na operację zasadne byłoby aby lekarz już w tej chwili przepisał antyhormon? Powiedziano, że będzie po operacji, a ja zastanawiam się, dlaczego już nie teraz?

renatar (offline)

Post #4

28-01-2021 - 18:49:51

sieradz 

U mnie operacja 16 pażdziernika a tamox 1 listopada.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Tomasz. (offline)

Post #5

28-01-2021 - 19:36:10

Pruszków 

Poza okresem okołooperacyjnym nie ma żadnych dodatkowych przeciwwskazań do leczenia Tamoxyfenem przed operacją.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Magdaaa (offline)

Post #6

28-01-2021 - 20:07:31

 

Dziękuję Renato i Tomaszu. Skoro nie ma przeciwwskazań to będę drążyć temat z lekarzem. Może jednak zmieni zdanie i przepisze już teraz lek tak ważny w guzach silnie hormonozależnych. Czemu tego nie chce zrobić teraz tylko uparcie po operacji? Tego właśnie nie rozumiem myśli

nordkap (offline)

Post #7

01-02-2021 - 21:02:18

okolice Konina 

Witajcie, proszę o poradę, bo jestem mega skołowana i nie wiem co robić. Tamosia biorę od sierpnia 2020. Od listopada pojawiły się następujące skutki uboczne wszelakie nie tylko tamosiowe:
- mrowienie rąk, kołatanie serca, drgawki rąk (ustały po zmianie Promonta na Jovesto - leki na astmę),
- drętwienie rąk i nóg zwłaszcza w nocy, swędzenie łydek i kostek, bardzo popękane naczynka na udach, wokół kostek, na operowanej piersi, żylaki pod kolanami, czerwone plamy? przy kostce, nieostre widzenie po zmroku,
- zawroty głowy, niskie ciśnienie, osłabienie, zmęczenie, drażliwość, płaczliwość, chwiejne nastroje, płytki sen, zaparcia, śmierdzący mocz, sucha skóra, uderzenia gorąca,
- temperatura ciała od wielu miesięcy 37-37,3, bardzo rzadko 36,6
Mocz, krew u rodzinnego w grudniu ok. Podwyższone ATPO 56,0 U/ml (zakres 0,0-34,0). Ginekologicznie przed Tamoxifenem wszystko w porządku. W grudniu 2020r. przydatki po stronie lewej powiększone z 3 pęcherzykami. Endometrium 5,7mm sonograficznie jednorodne.
U onkologa byłam w zeszłym tygodniu, pierwszy raz odkąd biorę Tamosia. Dostałam receptę na następne 6 miesięcy, ale jak przeszkadzają mi skutki uboczne to mogę go nie brać.... Badania żadnego nie było. Zamurowało mnie. Skontaktowałam się z konsylium, które w lipcu zakwalifikowało mnie do hormonoterapii, czy faktycznie mam ją brać. Dziś dostałam odpowiedź, że mogę odstawić Tamoxifen. No i jestem w kropce... To po cholerę brałam go tylko 5 miesięcy? Odstawić tak po prostu z dnia na dzień? Przenoszę się do innego onkologa, ale to trochę potrwa i nie wiem czy odstawiać czy czekać za drugą opinią? Możecie coś doradzić, ktoś miał podobną sytuację?



Rak przewodowy in situ pTis, pN0 (0/14 węzłów)
ER 100%, PR 90%, HER2 negatywny (1+), Ki67 10%, e-cadheryna +
05.2020 operacja oszczędzająca, 06.2020 mastektomia + implant podskórny

Bombina76 (offline)

Post #8

02-02-2021 - 05:00:12

Środa Śląska 

hej,

biorę 6- te opakowanie,

- miałam drętwienie i bóle łydek, krótko około 2 tygodni przeszło, oczywiście jako panikarz zrobiłam d-dimery czy nie ma zakrzepicy
- sucha skóra i swędząca bo menopauza
- z moczem i zaparciami nie mam problemów bo bardzo dużo piję i dużo wody z cytryną
- i najgorsze były bóle i zawroty głowy, nie dało się żyć, przeszło po miesiącu brania wenlaflaksyny w najniższej dawce (37,5), przedtem zbadał laryngolog, neurolog, kardiolog z szeregiem badań i rezonansem głowy, a ja wiedziałam że to od tamosia

Z objawów które opisujesz najgorsze chyba łydki bo najbardziej niebezpieczne,może idź do rodzinnego? czekając na onko, nie wiem jakie są badania i zalecenia w raku przedinwazyjnym, ale olali cię koncertowo....



NST, G2, T1b, Mastektomia z wartownikami, implant 08.2020 /odrzucenie implantu sad smiley
tamoksyfen + reseligo

lopuszek76 (offline)

Post #9

02-02-2021 - 06:50:03

 

Nordkap - a gdzie się leczysz?

Tomasz. (offline)

Post #10

02-02-2021 - 07:37:37

Pruszków 

Nordkap, leczenie nie może być gorsze od samej choroby. Na pewno Tamoxyfen nie ma wpływu na wyniki moczu i wszystko wskazuje na to, że drażliwość, chwiejne nastroje, płaczliwość czy sucha skóra to wynik zablokowania receptorów ER. Inne objawy mogą być, ale nie muszą być po tamoxyfenie. Są leki innych opcji, ale objawy wypadowe po nich mogą być jeszcze silniejsze. Tak jak napisała Bombina76 lekiem na objawy które opisujesz jest wenlafaxyna. Można ją zażywac od 37,5 do 225 mg. Jeśli masz czas do konsultacji to spróbuj z tym lekiem. Polecam Ci.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

nordkap (offline)

Post #11

02-02-2021 - 14:07:50

okolice Konina 

Dziękuję za odpowiedzi. Leczę się w Poznaniu w HCP. Początkowo bałam się tamosia. Dlatego przestałam wchodzić tu na forum, żeby niepotrzebnie nie czytać o skutkach ubocznych. Gdzieś tu na forum mignęło mi słowo LEK i to był ten moment kiedy poukładałam sobie wszystko w głowie. Traktuję Tamoxifen jako lek, który chroni mnie przed przerzutami oraz chroni drugą pierś. Skutki uboczne zaakceptowałam to nie tak że się żalę, czy mi przeszkadzają. Po prostu są, czasami mam gorszy dzień i tak to traktuję. Jedyne co budzi mój niepokój to te żylaki, mrowienie, siatka popękanych naczynek itd. boję się problemów zakrzepowych. Lekarz rodzinny w grudniu kazał przedstawić sprawę żylaków onkologowi, bo on nie chce ingerować w moje ustalone leczenie. No niestety onkolog nawet mnie nie zbadał, więc nie wiem czy te żylaki i popękane naczynka to koniec świata, czy mieszczę się w jakieś normie.
Do Bydgoszczy jestem umówiona na 10.03 i raczej do tego czasu będę brała tamosia, bo przez miesiąc raczej nic się z moimi nogami nie wydarzy, a nie chciałabym przerywać leczenia po to żeby je znowu zacząć w marcu.
Czytałam w poradach eksperta, że można przyjmować 1 tabletkę co drugi dzień (proszę mnie wyprowadzić z błędu jeśli coś przekręciłam). Czy zmniejszenie dawki odciąży trochę moje żylaki, czy któraś z Was bierze mniejszą dawkę niż 20mg dziennie?



Rak przewodowy in situ pTis, pN0 (0/14 węzłów)
ER 100%, PR 90%, HER2 negatywny (1+), Ki67 10%, e-cadheryna +
05.2020 operacja oszczędzająca, 06.2020 mastektomia + implant podskórny

Violette (offline)

Post #12

07-02-2021 - 19:38:37

 

Witaj nordkap, też jestem po wewnątrzprzewodowym raczku. Według mojej wiedzy, jaką pozyskałam od mojego lekarza i innych onkologów, a także wiedzy z oficjalnych zaleceń: tamoxifen w przypadku dcis ER dodatniego ma za zadanie zmniejszyć ryzyko wznowy (wznowy jako dcis i wznowy inwazyjnej). Nie ma wpływu na zmniejszenie śmiertelności (mam na myśli tu śmiertelność z powodu wznowy inwazyjnej). Po mastektomii masz bardzo minimalne ryzyko na wznowę (według statystyk). Robiłaś badania genetyczne?
Było prowadzone badanie we Włoszech na pacjentach po leczeniu dcis - podawano im tamoxifen w dawce 5 mg przez 3 lata. Efekt: mniej skutków ubocznych, zmniejszenie przypadków wznów o ok. 50%. Czas obserwacji: 5 lat. Niestety, przy hormonozależnych rakach czas obserwacji powinien wynosić 20 lat..dlatego lekarze są ostrożni i nie rekomendują takiej dawki.
Miałam inny schemat leczenia niż Ty: oszczędzająca + radioterapia + tamoxifen. Ze względu na wiek <40 lat wszyscy rekomendują mi tamoxifen i spróbowanie dawki 20 mg.... ale nikt mi na siłę też tego leku nie wciska. Myślę, że to działanie na zasadzie "zobaczmy czy skutki uboczne będą typowe, akceptowalne". W przypadku młodych pacjentek lekarze nie spodziewają się raczej incydentów zatorowo-zakrzepowych.
W Polsce kwestia tamoxifenu po dcis nie jest uregulowana (jak np. w Stanach Zjednoczonych), w związku z powyższym są różne podejścia do podawania tego leku. Ja na Twoim miejscu porozmawiałabym z lekarzem o zmniejszeniu dawki do 10 mg.

Tomasz. (offline)

Post #13

07-02-2021 - 20:39:07

Pruszków 

Cytuj
Violette
Było prowadzone badanie we Włoszech na pacjentach po leczeniu dcis - podawano im tamoxifen w dawce 5 mg przez 3 lata. Efekt: mniej skutków ubocznych, zmniejszenie przypadków wznów o ok. 50%. Czas obserwacji: 5 lat. Niestety, przy hormonozależnych rakach czas obserwacji powinien wynosić 20 lat..dlatego lekarze są ostrożni i nie rekomendują takiej dawki.
W tym tekście jest zawarta sama kwintesencja stosowania antyhormonów w rakach wczesnych o b.dobrych parametrach rokowniczych. Dobrym (rozsądnym) postępowaniem jest porównanie jakości życia (w tym skutków niepożądanych) do spodziewanych korzyści. Szkopuł w tym, że "spodziewane korzyści" to bardzo szeroka paleta cech, z których większość jest wręcz hipotetyczna i bardziej opiera się na wierze, niż na faktach. Właśnie z powodu konieczności obserwacji w b. długim czasie. Poza tym przypadki zależne od opieki. Co innego mieć dobry dostęp do jakościowo wysokospecjalistycznej diagnostyki i nie mieć zaleconego tamoxyfenu, a co innego tam, gdzie tamoxyfenu nie zlecono, ale opieka diagnostyczna jest marna, lub nie ma do niej dostępu.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Kobietka123 (offline)

Post #14

08-02-2021 - 21:49:06

 

Mi odstawiono tamoxifen w dcis po mastektomii, ze względu na skutki uboczne (torbiele, mega wysoki estradiol, endometrium). W myśl zasady, że leczenie nie może być gorsze od choroby. Była to decyzja mojego onkologa. Konsultowałam to z 2 niezależnymi onkologami z Instytutów Onkologii z Gliwic i Warszawy. Potwierdzili decyzję mojego onkologa.
Czuję się spokojniejsza
Znalazłam radiologa specjalizującego się w diagnostyce nowotworów piersi, pracującego w jednym z instytutów onkologii
U niego zamierzam kontynuować ścisłą kontrolę radiologiczną i na tym i na wizytach u onkologa w instytucie poprzestać obserwując się bacznie

Violette (offline)

Post #15

09-02-2021 - 17:50:38

 

Co do kontroli to pojawił się głos, żeby robić na zmianę MRI z USG. Zobaczymy jak to będzie wyglądało w praktyce w CO.
A tamoxifen zalecany głównie ze względu na wiek. Intuicyjnie czuję, że jeśli pojawią się skutki uboczne to narracja lekarzy się zmieni, tak jak w Twoim przypadku Kobietko123.

Trudno ocenić korzyści, skoro nie wiadomo czy i kiedy dcis przejdzie w formę inwazyjną.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 468
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022