Tamoxifen

Wysłane przez Amazonki.net 

gogasiek1 (offline)

Post #1

21-06-2011 - 21:02:54

Duszniki 

Witam! Czytam ten wątek o tamoksie jak go nazywam i te kilka włosów które i odrosły, jeżą sie na głowie. Biorę go od 15 maja. Mam uderzenia gorąca coraz częstsze, ale cóż tego chyba nie uniknęniezdecydowany
Chciałam pocieszyć Ewę . Radioterapia jest naprawdę spoko. Ja czułam się prawie jak w sanatorium Naświetlania bezbolesne. Zakończyłam radio 15 maja

tesa (offline)

Post #2

22-06-2011 - 00:10:15

 

Nolwadex biorę od 18 kwietnia. Właśnie nie wiem czy mogę to łączyć, ale od pewnego czasu mam intensywne upławy. Czy któraś z Was też się z czymś takim spotkała, po tamoksyfenie?Bo oczywiście wczoraj byłam na badaniach ginekologicznych i zapomniałam się zapytaćwnerwiony



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="tesa" /></a>

lulu (offline)

Post #3

22-06-2011 - 02:12:01

k/Kwidzyna 

Trochę to dziwne, byłaś u gina i nic nie zauważył ... to może jednak nic się nie dzieje ... ale ja chyba bym poszła jeszcze raz, tak dla spokojności.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

amor (offline)

Post #4

22-06-2011 - 21:39:07

Siemianowice Sl. 

Gogasiek - dlaczego wlos Ci się jezy? smiling smiley Pisze do Ciebie amatorka Nolwadexu . Juz 5 rok zaczęłam w marcu jak łykam ten rarytas. Nie mam zadnych zastrzezen...oczywiscie uderzenia są , byly kiedys mocniejsze...ale to objaw menopauzy ....zycze wszystkim takiej reakcji na ten lek....A wlasnie jestem ciekawa opinii dziewczyn ktore skonczyly 5 letnia kuracje , czy pozniej cos sie dzialo? Mam na mysli rowiesnice bo mlodziez wiadomo ,moze znow miesiączkowac...
Tesa- moze to jaks niewinna infekcja? Tylko ,ze gin powinien zauwazyc....a mialas wymaz robiony? Bo jak cos to wyjdzie. Tamoksifen raczej zmniejsza wydzieline bo hamuje hormony...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 22-06-2011 - 21:41:00 przez amor.

tesa (offline)

Post #5

22-06-2011 - 23:34:49

 

Ostatni wymaz miałam robiony w grudniu i wszystko było ok (ale wtedy tych wydzielin nie było). Teraz też pobrał mi wymaz, zobaczymy. Ale widzę że nie jest to typowy objaw, kurcze, wydzielina o żółtym kolorzebezradny



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="tesa" /></a>

amor (offline)

Post #6

23-06-2011 - 14:16:17

Siemianowice Sl. 

NIe przesadzaj to na pewno nic złego.....A kup cos w aptece dezynfekującego , są jakies czopki na niewinne infekcje. Jestem pewna ,ze wszystko jest ok, moze jakas mala bakteryjka.

ewa1111 (offline)

Post #7

23-06-2011 - 14:50:33

karrigart 

cieszę się bardzo ze znalazłam to form,przeczytałam wszystko co pisałyście i mam delemat zastanawiam się czy jestem dobrze leczona,powiem tak wykryto u mnie wczesne stadium które wycieli,faszerują tamoxifenem no i zostały mi jeszcze tylko lampy,hemi nie mam ominie mnieradochaale nie dostałam skierowania na badanie wątroby i nie byłam badana ginekologicznie,gdyż obecnie mieszkam w irlandi to jest dziwny kraj,zaraz po lampach wracam do polski. strasznie czuję się tu samotna.płaczefajnie że wy jesteście dzięki za odp.na tem.radio..smileys with beermoja propozycia wypijmy brudzia......

AgatkaZ (offline)

Post #8

23-06-2011 - 19:32:33

Kielce 

Ja biore tamo od wrzesnia i zoladex i przez jakis czas mialam dosc intensywne upławy , ginekologicznie bylo wszytsko w porzadku,Troche mi przeszkadzaly i zaczelam uzywac tantum rosa i zmienilam plyn do higieny intymnej na lepszy niz mialam i zmniejszyly mi sie niemalze do zera :-) czasami tylko (jeszcze nie wiem dokladnie co jaki czas) staje sie bardziej wilgotna :-) hihihihi jakbym miala owulacje Ale moze tylko tak mi sie zdaje musze sie jeszcze poobserwowac....



Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, kiedy nasze skrzydła zapomniały jak się latathumbs up

amor (offline)

Post #9

23-06-2011 - 20:29:03

Siemianowice Sl. 

Ewa nie musimy pic brudzia smiling smiley tu wszystkie jestesmy na TY! Myślę ,ze jestes bardzo dobrze leczona, takie często jest postepowanie przy wczesnym wykryciu raka. A go gina to same chodzimy, na inne badania tez najczęsciej.....

ewa1111 (offline)

Post #10

23-06-2011 - 21:25:34

karrigart 

kamień z serca.podbudowałaś mnie troszeczkę dziękujeróże.a tak ogółem to mam wiele pytań które mnie męczą.czy wypadły komuś całkiem włosy po tam.biorę go dopiero 3tyg,i nie mogę sobie poradzić z moją czuprynkom co dzień ją myje i układam a po 2godz wyglonda jak bym z tydzień jej nie myła.angry smiley

amor (offline)

Post #11

23-06-2011 - 22:03:33

Siemianowice Sl. 

Ja nie narzekam wcale na tamoksifen ( 5 rok brania zaczelam w marcu), a wlosy mam mocniejsze niz kiedykolwieksmiling smiley

tesa (offline)

Post #12

23-06-2011 - 22:13:49

 

Dziewczyny jeszcze coś. Od jakiegoś czasu, pobolewa mnie dół brzucha, tak jakbym okres miała dostać (nie mam go od stycznia), takie b. delikatne skurcze macicy. Też tak macie? O tym też oczywiście zapomniałam powiedzieć ginowi. Sieczka w łepetynie, normalnie sieczkawnerwiony



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="tesa" /></a>

ewa1111 (offline)

Post #13

23-06-2011 - 22:22:02

karrigart 

ja nie wiem ale coś dzieje się z moimi włosami,paznokciami i dokuczają mi huśtawki nastroju.towarzyszy mi co jakiś czas goronco ale bez nadmiernego pocenia się.stres

Perełka (offline)

Post #14

23-06-2011 - 22:26:07

 

Tesa takie pobolewania podbrzusza miewam do dzisiaj, miesiączka sie nie pojawia, ale zmienia się endometrium, raz jest mniejsze, raz większe, na początku było bardzo duże. Jeśli chodzi o upławy w zółtym kolorze to może to być objaw grzybka. Na początku leczenia Nolvadexem miałam takie coś. Gin-onk przepisał mi tabletkę doustną w ilości szt.1 globulki dopochwowe i szybko pozbyłam się problemu.



mgiełka (offline)

Post #15

24-06-2011 - 00:13:00

Radom 

Cytuj
amor
.A wlasnie jestem ciekawa opinii dziewczyn ktore skonczyly 5 letnia kuracje , czy pozniej cos sie dzialo? Mam na mysli rowiesnice bo mlodziez wiadomo ,moze znow miesiączkowac...

Właśnie niedawno zadałam ginowi pytanie: czy ja jestem już po menopauzie? Jego odpowiedz: Tak, jest pani po menopauzie. No to staruszka jestem smiling smiley
Jeszcze słowo, dlaczego tak zapytałam. Miewałam okresowe krwawienia, nieregularne ( w trakcie brania Tamoxifenu). Ostatnie rok temu, potem jeszcze się zdarzyło niewielkie plamienie. A łykanie Tamoxu skończyłam w styczniu 2009.
Stan na dzień dzisiejszy: endometrium 6mm, niejednorodne. Z uwagi na to, że jest graniczne i że jestem po takim leczeniu oraz z powodu tego iż... "jest pani puszysta" jestem umówiona z ginem na histeroskopię, czyli oglądanie macicy kamerką.






Z amazonki.net od 2006 roku.

amor (offline)

Post #16

24-06-2011 - 03:58:04

Siemianowice Sl. 

Mgiełko -dzieki za wpis....ciekawa jestem czy nie chcieli Ci "skrobac" macicy gdy krwawiłas przy tamosie? Czy nie bylo wtedy narastającego endometrium?Rozumiem,ze teraz nie masz plamien ?Ostatnio powiedzialam once ,ze dziwię się ,ze przed choroba miewałam zawsze jakies torbiele ( piersi) a po , wszystkie USG są idealne? Stwierdzila ,ze to dzieło tamoksifenu- tak wycisza mi organiazm ( a jajinki zatłukli mi czterema naswietlaniami). Zobaczymy jak bedzie po zakonczeniu leku- na co liczę smiling smiley

mgiełka (offline)

Post #17

24-06-2011 - 16:53:01

Radom 

Postaram się to po kolei opowiedzieć. Zaczęłam łykać Tamo w styczniu 2004, w maju pojawiło się pierwsze krwawienie – niby miesiączka, albo miesiączka? Ginekolog (pierwszy i ostatni raz poszłam z problemem do szpitala na ubezpieczenie) powiedział mi tyle co nic. Na szczęście tego dnia miałam wizytę u mojego onka i on mi wyjaśnił, że tak może po prostu być przy Tamoksifenie – takie od czasu do czasu krwawienia i to nie musi nic złego oznaczać. Byłam więc spokojna. We wrześniu kolejny wyskok „miesiączkowy”. W styczniu albo lutym 2005 też, ale pamiętam, że bardzo bolesny. Poszłam do ginekologa – a nawet do dwóch jednego dnia. Pierwszy stwierdził przerost endometrium i dał skierowanie do szpitala na zabieg. Drugi decydował w sprawie przyjęć do szpitala więc i do niego poszłam prywatnie, by wszystko szybko się odbyło. I ten drugi, jak tylko spojrzał na zdjęcia USG zrobione przez pierwszego, powiedział, że na pewno to nie endometrium. Zrobił po swojemu USG i stwierdził, że siedzi tam polip. Tym sposobem za kilka dni byłam już na oddziale na abrazji. Był polip. Wynik nic niepokojącego nie pokazał. Następna niby miesiączka była w kwietniu. A potem… nie pamiętam czy były jeszcze do zakończenia leczenia Tamoksem. Za to po zakończeniu Tamo, po kilku miesiącach, było zlewnie i bardzo boleśnie. To nie była normalna miesiączka – mogłam siedzieć godzinę, dwie np. przy komputerze i nic, a jak wstałam to dosłownie potok… Mój onkolog powiedział mi w tej sprawie coś takiego: że po prostu zbierało się aż się uzbierało i szło. Dlatego nieregularnie i tak nietypowo. I że to też nie musi nic złego oznaczać, bo to może być po prostu taka fizjologia.
Jak pisałam, ostatnie takie zlewne krwawienie było w maju rok temu. Do ginekologa poszłam chyba w czerwcu - emdometrium miało 16mm i była mowa oczywiście o abrazji. Ale jak poszłam za kilka tygodni na następną wizytę już było mniejsze, ok. 8 -10mm. W międzyczasie było niewielkie plamienie i to ono – zdaniem gina – zmniejszyło endometrium (o czym ja wcale przekonana nie jestem). Abrazja została odroczona a gin coś mówił o endometriozie??, o wywoływaniu miesiączki… Dał jakieś hormony do łykania, których nawet nie tknęłam. Dalszych krwawień nie było. Teraz endometrium ma 6mm i ma być, dla spokojności, oglądane przez kamerkę. Acha – i gin w Warszawie, bo tam sobie tę przyjemność ostatnio zaserwowałam, powiedział, że żadnej endometriozy u mnie nie było i nie ma. Jajniki w porządku, menopauza już za mną (mam prawie 48 lat).

Teraz słowo o zmianie jaką Tamo daje pod innym względem. Odczuwam to, że jestem jakby szybciej zestarzała (mam sporo przebarwień na skórze, chyba powinno się uważać na słońce w czasie leczenia Tamkiem, a ja nie uważałam), a co za tym idzie, zmienił się metabolizm i mniej mam kłopotów z jedzeniem. Prawie nie bywam głodna. Mniej jem. I z radością porzucam rozmiar 42 uśmiech Wprawdzie 40 jest troszkę opięty tu i tam, ale wcale nie mam zamiaru wstydzić się swoich rubensowskich kształtów! oczko






Z amazonki.net od 2006 roku.

amor (offline)

Post #18

24-06-2011 - 18:42:56

Siemianowice Sl. 

Super ,ze tak pięknie wszystko opisałas- przyda się Twoja historia innym. Wniosek- nie ma co panikowac i najlepiej spokojnie czekac i konsultowac w razie czego u innych lekarzy.
Co do Tamosu to nie powiem bym jakos specjanie się zestarzała, chyba normalnie, w koncu mam 52 lata( a jednak pochwalę się smiling smiley pare tygodni temu na granicy Chinskiej nie chciano mnie przepuscic -bo zby tmłodo wyglądałam na lata w paszporcie!) Oj nie powiem ,miłe to byo baaaaaaaaaaaaaardzo! smiling smiley
Co do metabolizmu to jasne ,ze nam się zmienił bo to menopauza, powienien zwolnic- i to na 100 % dostrzegam u siebie. Do 45 roku zycia nigdy nie tyłam a mogłam sie obzerac, ba, nawet kompleksy mialam z tego powodu. Teraz dobrze ,ze dieta Budwig trzyma mnie w pewnych ryzach bo byłabym juz kuleczką! smiling smiley

mgiełka (offline)

Post #19

25-06-2011 - 12:25:43

Radom 

Długo się zastanawiałam, czy opisywać, ale wywołałaś mnie jakby do tablicy smiling smiley Nie powiem, że tak spokojnie sobie czekałam na zakończenie leczenia Tamoksem - nie latałam za bardzo do lekarzy, ale to nie znaczy, że byłam spokojna. Rozumiem (i popieram) te dziewczyny, które chodzą i sprawdzają. Każda z nas to inna historia, z innymi, że tak powiem, możliwościami ponownego, czy nowego zachorowania na raka. Mój przykład mówi tylko, że może być i tak. Ale obserwować siebie, kontrolować u lekarza i... lekarza kontrolować przez konsultację z innym lekarzem - to trzeba zawsze. I oby te badania dawały dobre wyniki i informacje - czego nam wszystkim życzę uśmiech






Z amazonki.net od 2006 roku.

ewka36 (offline)

Post #20

25-06-2011 - 15:27:23

Sopot 

Kobitki kochane,Tamox daje nam popalić,ale też nas chroni.Ja się cieszę że biorę go do spółki z Lucrinem,a że mam buchy większe niż temperatura w kotłowni-no cóż coś za coś.Wierzę że będzie dobrze u nas wszystkichchichot



Halinka (offline)

Post #21

10-07-2011 - 23:59:48

 

No, przeczytałam wszyściutko od 1 posturadocha

Była tam wprawdzie mowa o antykoncepcji, ale mogłabym prosić o jakieś... konkrety?prosi Tamoksifen biorę od 5 dni (+zoladex). Aktualnie mam założoną spiralę. Ginekolog podczas konsultacji przed ostatecznym ustaleniem leczenia uzupełniającego, czyli badania i mierzenia tego nieszczęsnego endometrium powiedział, że "onkolodzy mogą zechcieć wyrzucić tę spiralę, to proszę wtedy przyjść poza kolejnością". Jak spytałam z kolei panią onkolog kliniczną, która wypisywała mi recepty, to usłyszałam: "musi to pani skonsultować z ginekologiem, bo może należałoby rozważyć alternatywne metody, oczywiście poza tabletkami hormonalnymi".
Alternatywne - czyli co? Szklanka wody zamiast?oczko
Zapytam więc wprost: czy któraś z Was przeszła hormonoterapię ze spiralką?pytaW ogóle co robić? Pewnie skonsultować jeszcze z innym...ginekologiem? onkologiem?

I jeszcze jedno, już z czyściutkiej ciekawości: czy "ginekologicznie" prowadzą Was "zwykli" ginekolodzy, czy raczej gin - onk? Pewno ten drugi lepiej, ale do takiego mam i daleko, i pod górkę...

akzseinga74 (offline)

Post #22

11-07-2011 - 00:31:53

 

Halinka, gdy ja brałam tamoxifen i zoladex to mój gin mówił, że to jest jak antykoncepcja. Po prostu zoladex wstrzymuje prace jajników. Branie zoladexu prowadzi do menopauzy, do czasowej kastracji.
To tyle co wiem na temat brania i działania tych leków duży uśmiech

anna66 (offline)

Post #23

11-07-2011 - 12:53:45

 

Ja chodzę do gin-onk, mam założoną spirale (zwykłą nie hormonalną), założyłam ją w trakcie brania tamoxifenu, moja onkolog kazała się zabezpieczyć.
Spirala nie przeszkadza w badaniu endometrium. USG robiłam już chyba 4 razy.

kasial (offline)

Post #24

11-07-2011 - 13:38:07

 

ja również biorę tamoxifen i na kontroli u ginekologa, który pracuje na onkologii usłyszałam , że jak najbardziej spirala wchodzi w grę jako to alternatywne zabezpieczenie.



Ola_1300 (offline)

Post #25

11-07-2011 - 18:19:23

Gdańsk 

Ja także mam spirale( zalecenie od onkologa) - biore tamo i Lucrin.Jest ok.hura



żaba (offline)

Post #26

11-07-2011 - 18:32:53

 

Kobitki,no właśnie ja miałam spirale niby te najlepsze(były 3)a po mimo wszystko dostałam raka piersi,karmiłam dzieciaczki piersią i w rodzinie raku w ogóle i żadnego nie było,ale wyczytałam ostatnio,że spirala powoduje poronienia a to pierwszy powód do raka piersi!? w ogóle po moich obserwacjach to wszystko się wali!myślę,że to wszystko to rozwój cywilizacji,każde zachwianie natury,to konsekwencje,które niestety ale my kobiety ponosimy!

Halinka (offline)

Post #27

11-07-2011 - 18:43:27

 

Dziękuję za szybką reakcję. Mnie pani onkolog kliniczna powiedziała, że ten duet: tamo+zoladex, wcale nie zabezpiecza przed ciążą. Mało tego - kazała mi w karcie podpisać, że zostałam o tym poinformowana!

Żabciu, wg mnie ten rak to się bierze po prostu ZNIKĄD!
Ja spirali zaczęłam używać dopiero po "pierwszym" raku, bo przecie nie pozwolili hormonalnych, mimo że wtedy nie byłam hormonozależna. Czyli to nie ona jest przyczyną. A jak czytam te najczęstsze przyczyny (wczesna miesiączka, późne dzieci, otyłość itp itd), to mi nic a nic do mnie nie pasujebezradny

żaba (offline)

Post #28

11-07-2011 - 19:03:15

 

Cytuj
Halinka
Dziękuję za szybką reakcję. Mnie pani onkolog kliniczna powiedziała, że ten duet: tamo+zoladex, wcale nie zabezpiecza przed ciążą. Mało tego - kazała mi w karcie podpisać, że zostałam o tym poinformowana!

Żabciu, wg mnie ten rak to się bierze po prostu ZNIKĄD!
Ja spirali zaczęłam używać dopiero po "pierwszym" raku, bo przecie nie pozwolili hormonalnych, mimo że wtedy nie byłam hormonozależna. Czyli to nie ona jest przyczyną. A jak czytam te najczęstsze przyczyny (wczesna miesiączka, późne dzieci, otyłość itp itd), to mi nic a nic do mnie nie pasujebezradny

Kobitko u mnie to w ogóle wszystko z tych tabloidów odpada,no poza tym,że zabezpieczałam się przed ciążą,i tak mam troje dzieci,
tylko,że ja pierwszą spiralę ,miałam w wieku 24 lat,a medycyna sobie a my sobie!!miesiączka była późno,nigdy nie było u mnie otyłości,zawsze dobrze się zdrowo odżywiałam,.myśl,że to właśnie spiralki spowodowały raka,bo moje siostry stosując kalendarzyk mają po jednym dziecku i są zdrowe!!

lulu (offline)

Post #29

11-07-2011 - 22:39:22

k/Kwidzyna 

Żaba ja nie stosowałam spiral, miesiączkę też aż tak wcześnie nie miałam, pierwsze dziecko w wieku 21 lat ... raki w rodzinie występowały, ale inne, z badań genetycznych nie wynika abym była genetycznie zagrożona, a raka mam. Wyliczanka ... na kogo wypadnie, na tego bęc.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Halinka (offline)

Post #30

12-07-2011 - 11:38:51

 

Ot co!
A jeszcze co ciekawe: długotrwałe stosowanie antykoncepcji hormonalnej (pond 8 lat):
1) jest jedną z przyczyn raka piersi, ale...
2) chroni przed rakiem jajnika.

Och, gdybym ja to wcześniej wiedziała, to mogłabym sobie wybrać, czy wolę raka piersi czy jajnika!chichot
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 526
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022