Tamoxifen

Wysłane przez Amazonki.net 

dziubas (offline)

Post #1

25-05-2016 - 20:48:10

Gdańsk 

Moim zdaniem to nie ma dużego znaczenia, ale jak masz blisko lekarza to dla spokojności idź niech ci zmieni na egis...





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

doria (offline)

Post #2

25-05-2016 - 21:29:46

Kraków 

Miałam na recepcie tylko Tamoxifen, a w aptece brałam ten, który akurat był. Zaczynałam od eges, potem ebewe, a teraz wróciłam znowu do tego pierwszego. W sumie biorę tamosia 2,5 roku , ale żadnej różnicy nie zauważyłam między egis, a ebewe.buzki



Miciumpka (offline)

Post #3

26-05-2016 - 08:24:42

Augustów 

Dziękuję za wyjaśnienie.
Czyli tak w skrócie chodzi o to, aby doprowadzić do wcześniejszej menopauzy?
A jakich skutków ubocznych w związku z tym mogę się spodziewać.
Od Tamosia nie dzieje się nic. No może od czasu do czasu wybuch gorąca, ale sporadycznie. Napisałeś, ze od Zoladexu raczej nic.
Właśnie "celebruję" swój ostatni okres tongue sticking out smiley. Wczoraj umierałam takie miałam bóle brzucha, dziś jest trochę lepiej.



Tomasz. (offline)

Post #4

26-05-2016 - 08:58:26

Pruszków 

W rakach hormonozależnych (nie tylko rak piersi!) dąży się do ograniczenia poziomu hormonów i blokowaniu działania hormonów na receptory. Skutkiem tego działania jest (w przypadku np. Zoladexu, Decapeptylu) menopauza lub andropauza u mężczyzn. Jednym z efektów ubocznych tego stanu są objawy wypadowe- wary, uderzenia gorąca, osteoporoza, chwiejny nastrój, skłonność do płaczliwości, depresji, spadek jakości życia (m.in. spadek wydolności (witalności), zaburzenia seksualne).
Trzeba natomiast powiedzieć, że leki te nie mają wpływy na serce, wątrobę (poza możłiwością jej stłuszczenia- objaw uboczny po tamoxyfenie!) nerki a zwłaszcza szpik i układ krwionośny- czym różnią się od leczenia systemowego chemioterapią.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Miciumpka (offline)

Post #5

26-05-2016 - 09:05:52

Augustów 

Jednym słowem da się przeżyć.



Beata67 (offline)

Post #6

27-05-2016 - 20:47:21

 

Tomaszu, poradź jak sobie radzić z efektami ubocznymi tamoxifenu, o któyrch piszesz - "chwiejny nastrój, skłonność do płaczliwości, depresji, spadek jakości życia (m.in. spadek wydolności (witalności). W zasadzie to z natury zawsze byłam pesymistką, a teraz to już w moim przypadku katastrofa, jakość życia fatalna, a dopiero 8 m-cy biorę to cudne lekarstwo. Czym to się wzmocnić, postawić na nogi i normalnie żyć?

Tomasz. (offline)

Post #7

28-05-2016 - 08:24:54

Pruszków 

Radzić można sobie metodami farmakologicznymi i pozafarmakologicznymi. Jest cała masa leków antydepresyjnych (niestety, wiele SSRI nie może być przy tamoxyfenie stosowane- możliwy spadek skutecznosci tamoxyfenu). Neutralnie na napęd działa wenlafaksyna, uspokajająco-nasennie działa mianseryna i mirtazapina, pobudzająco działa bupropion (Wellbutrin XR). Metody inne to codzienne, niezaeżne od pogody formy aktywnosci fizycznej- regularne spacery z kijkami, jazda na rowerze, ćwiczenia w domu np. na ławeczce na mięśnie brzucha, (nawet na podłodze na kocu lub dywanie!), przysiady, skłony- wszystko co mozna robić w zależnosci od rozległości operacji. Jak najmniej siedzenia w domu przed telewizorem i ograniczenie przed komputerem. Poprawa kontaktów interpersonalnych, odwiedzanie znajomych, bliskich.
Hormonoterapia najsilniej atakuje osoby asteniczne, siedzące głównie przed telewizorem i przełaczajace kanały, albo oglądające do znudzenia te same seriale, osoby rozmyśljące o swoim cierpieniu, wyolbrzymiające o swoich ograniczeniach wynikających z choroby lub leczenia. Jeśli się tego nie odrzuci to nawet efekty farakoterapii będą niepełne- będzie tendencja do wyolbrzymiania skutków ubocznych leków.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

dziubas (offline)

Post #8

28-05-2016 - 10:31:49

Gdańsk 

Beata! serce oprócz farmakologii jest jeszcze psychoonkologia, w każdym Centrum Onkologii przypuszam, ze jest psychoonk, ja natomiast od jakiegoś czasu korzystam z dobrodziejstw Akademii Walki z Rakiem, podobne "twory" z pewnościa sa w kazdym wiekszym mieście, w Trójmiescie np w Gdańsku i w Gdyni, a dalej na północ w Pucku, zajęcia sa w grupie i indywidualne, do tego konsultacje z dietetykiem, lekarzem, wykłady, spacery z przewodnikiem, arteterapia, gimnastyka, śmiechoterapia, wszystko gratis, a wybierasz to, co chcesz, poszukaj w czegoś takiego w Twojej okolicy.





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

marzusia (offline)

Post #9

28-05-2016 - 16:33:46

Cieszyn 

dwa ostatnie zdania z wypowiedzi Tomasza to chyba o mniechichot



Beata67 (offline)

Post #10

29-05-2016 - 10:15:50

 

Tomaszu piszesz jakby o mnie. Już mam tej sytuacji dość i próbuję się z tego wyrwać. Lekarz rodzinny zaproponował mi wspomagająco Tianesal . Ty jako "onkolog forumowiczek" z pewnością wiesz czy nie przeszkadza on we wchłanianiu tamoxifenu. Proszę napisz coś na ten temat.

ira (offline)

Post #11

29-05-2016 - 11:30:30

Pabianice 

Cytuj
Tomasz.
Hormonoterapia najsilniej atakuje osoby asteniczne, siedzące głównie przed telewizorem i przełaczajace kanały, albo oglądające do znudzenia te same seriale, osoby rozmyśljące o swoim cierpieniu, wyolbrzymiające o swoich ograniczeniach wynikających z choroby lub leczenia. Jeśli się tego nie odrzuci to nawet efekty farakoterapii będą niepełne- będzie tendencja do wyolbrzymiania skutków ubocznych leków.

Byłam leczona Tamoxifenem przez 5 lat. Jeśli były jakieś skutki uboczne, nie myślałam, że to przez Tamoś - dla mnie on był takim dobrodziejstwem, cieszyłam się, że mnie leczą, że wszystko bym mu wybaczyła duży uśmiech Bałam się dopiero po zakończeniu leczenie, no bo "co teraz?!"
Pewno u młodych kobiet te dolegliwości uboczne są bardziej dokuczliwe. Ja byłam już wtedy w takim wieku, że jak nie Tamoś, to menopauza, a Tamoś przynajmniej mnie ochraniał uśmiech



Tomasz. (offline)

Post #12

29-05-2016 - 19:15:12

Pruszków 

Tianesal (tianeptyna) to lek z grupy SSRE (a nie SSRI). Wiec nie powinno to kolidować ze spektrum działania tamoxyfenu.

Trzeba jednak wyraźnie sobie odpowiedzieć na pytanie- co jest provlemem de facto, co jest źródłem, a co skutkiem. Chodzi o to, aby zadziałać na źródło problemu, nie na skutek który wywoła.

Ja uważam, że zasadniczym powodem zdecydowanej większosci problemów u pacjentów onkologicznych jest długotrwały stres z wydzielaniem dużych ilości kortyzolu w nadnerczach. Kortyzol ma za zadanie wzmóc reakcje obronne w stresie, jednak na dłuższą metę- wyczerpuje układ nerwowy. A do tego sam w sobie ma działąnie depresjonotwórcze. Z tego względu ja widzę zasadniczy powód w stanach depresyjnych lub subdepresyjnych (np. stałe myślenie o przerzutach raka). Z tego wynika kwestia dobrania antydepresanta o możłiwie dobym potencjale p.depresyjnym. Takim jest dla mnie wenlafaxyna. Jeśłi by się okazało, że po 3 tygodnaich jej stosowania lęki dalej są- dodałbym mianserynę na noc celem poprawy snu. W razie silnych lęków z bezsennością- mirtazapina (niestety jest dość droga, nierefundowana). Unormowany nastrój w zasadzie powoduje przejście z wytrenowanej bezradnosci w chorobie w etap działania i aktywności. To początek zdrowienia w sensie psychicznym i społecznym. Wtedy nawet dokuczliwe działania uboczne są lżej wyrażone. Bo stres będzie de facto wtedy, gdy dojdzie do zakończenia leczenia. Wtedy wraca strach o życie. Dobrze do tego momentu być przygotowaną psychicznie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

doubleD (offline)

Post #13

30-05-2016 - 12:56:20

London 

to sa bardzo indywidualne sprawy, jednemu leczenie wlacznie z dlugotrwala hormonoterapia daje poczucie bezpieczenstwa i ewentualne problemy fizyczne z tym zwiazane jest w stanie traktowac jako niezbedna cene tego bezpieczenstwa. w innych przypadkach sama swiadomosc zmian fizycznych ktore maja wplyw na jakosc zycia bedzie na tyle stresujaca zeby powodowac coraz wieksze problemy mentalne.

ja jestem zwolennikiem adresowania najpierw problemow somatycznych, witamina D3 co akurat tez jest slabym 'naturalnym' antydepresantem, suplementy ktore moga pomoc niwelowac uderzenia goraca razem ze sportem bo to jak najbardziej pomaga w regulacji temperatury. problemy z wlosami i skora to niestety kwestia gotowki ale tez uwazam ze warto jesli ma to poprawic samopoczucie.

osobiscie antydepresanty uwazam za ostatnia linie i mam historie odmowy ich stosowania, ale ja akurat bylam w stanie wybiegac i wymedytowac sie z depresji co nie zawsze jest mozliwe. antydepresanty pomogly wielu ludziom i jak najbardziej bywa to dobre rozwiazanie. czego bym sie wystrzegala to podejscia lekarzy z ktorym sie spotkalam: 'przychodze z problemem pt ociezalosc, sztywnosc stawow, przerzedzajace sie wlosy i uderzenia goraca - na co lekarz, o widze obnizenie nastroju, moze antydpresant'. nie, wiekszosc ludzi z takim zestawem objawow albo nawet jednym z nich bedzie mialo obnizony nastroj, mniejszosc jest na tyle wyewoluowana zeby przyjac zycie takim jest w danej chwili i moc sie nim cieszyc niezaleznie od okolicznosci. adresowanie symptomu czyli depresji zamiast prawdziwego powodu jest pewnie latwiejsze ale nie rozwiazuje problemu.

Tomasz. (offline)

Post #14

30-05-2016 - 20:52:43

Pruszków 

Antydepresanty nie są panaceum i należy odróżnić sytuację, gdy osoba chora jest niezdjagnozowana (niezbadana) i proponuje się antydepresant jako "panaceum" a co innego, gdy schorzenie somatyczne jest znane, zdiagnozowane i leczone. I kontrolowany jest stan organizmu na bieżąco. Tu raczej pisują osoby, które są zdiagnozowane i na bieżąco mają monitorowany stan zdrowia. W takim przypadku podanie antydepresanta nie rozmydli problemów- nie da fałszywej poprawy stanu zdrowia w wyniku poprawy tolerancji objawów ubocznych somatycznej istniejacej a nierozpoznanej choroby.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Asia122 (offline)

Post #15

02-06-2016 - 14:59:21

Warszawa 

Mam pytanie czy ktoś może wie czy przy braniu tamoksifenu robią się torbiele w piersiach lub rosną ?

Tomasz. (offline)

Post #16

02-06-2016 - 15:04:12

Pruszków 

Gdyby tak było, to lek byłby wycofany z leczenia. Przedłużenie terapii ponad 5 lat ma na celu i ochronę przed wznową ale też i chronić drugą pierś przed rakiem.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Asia122 (offline)

Post #17

02-06-2016 - 15:46:31

Warszawa 

Co zrobić w takim razie z torbielami ? Robiłam USG przed radioterapią i mam w jednej tej operowanej piersi 3 torbiele i w drugiej 2 tylko ja się chce ich pozbyć. Piersi mam jak to powiedziała pani doktor gęste. Nie wiem czy to dobrze czy źle ale chętnie bym się pozbyła tego czegoś z piersi.

Betii (offline)

Post #18

02-06-2016 - 22:55:43

Tychy 

Od dziś dołączam do osób leczonych Tamoxifenem.bezradny Onkolog zalecił mi branie go, nie bardzo jestem z tego zadowolona, ale cóż zdrowie jest najważniejszetak., już raz go przerabiałam i dało się przeżyćoczko



Życie jest piękne.Szczęśliwa i zadowolona z życia i oby tak było dalej.serceserce
Mam jedno maleńkie marzenieprosi i myśle,że za niedługo się spełni.tak
"Śpieszmy się kochać ludzi,tak szybko odchodzą" Ks.Jan Twardowski.

Moja Kochana Mamusia (*)(*)(*) 03.06.2017

Asia122 (offline)

Post #19

03-06-2016 - 10:25:50

Warszawa 

I co brak pomysłów na leczenie tych torbieli ? Można je jakoś usunąć ? Może są jakieś leki na to ? Wszędzie mam torbiele i jestem załamana.

katlew123 (offline)

Post #20

03-06-2016 - 10:34:03

Bydgoszcz 

Hej, przed tamoxifenem miałam sporo torbieli w obu piersiach (całe dorosłe życie - podobno taka moja uroda). Po ok. 6 m-cach zażywania tamosia nie miałam już nic i tak do dzisiaj, a to już prawie 3 lata łykania tabletek. Może też się tworzyły od nadmiaru estrogenów. Pozdrawiam.

Al_la (offline)

Post #21

03-06-2016 - 12:51:54

k/Warszawy 

Mam torbiele w piersi i nikomu to nie przeszkadza oczko





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 03-06-2016 - 12:52:18 przez Al_la.

dorota79 (offline)

Post #22

03-06-2016 - 13:20:12

 

Tez miałam i tez poznikały a hormonoterspii



Tomasz. (offline)

Post #23

03-06-2016 - 15:43:29

Pruszków 

Cytuj
Asia122
I co brak pomysłów na leczenie tych torbieli ? Można je jakoś usunąć ? Może są jakieś leki na to ? Wszędzie mam torbiele i jestem załamana.
Przy utkaniu gęstym (gruczołowym) pomóc może Zoladex, zablokuje on estrogeny jajnikowe torbiele się pozmniejszają. Torbiele to nie rak, spokojnie, nie dajmy się zwariować!.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Asia122 (offline)

Post #24

08-06-2016 - 12:35:47

Warszawa 

Dzięki za pomoc w sprawie torbieli. Może ja jestem jakaś wrażliwa ale od chwili diagnozy na tle nerwowym przez jeden miesiąc schudłam 10 kg. To nie jest normalne. Potem chemia i też się bałam to następne 5 kg. Wszystko na tle nerwowym. Taka już jestem strasznie strachliwa. Może ta hormonoterapia da jakieś skutki skoro wam poznikały uśmiech

Tomku ten Zoladex chyba stosuje się dla kobiet do 40 roku życia a ja skończyłam właśnie 45-ty rok więc mi się chyba to nie należy. Tak tylko słyszałam ale mogę się mylić.

Widać nie jestem sama z tymi torbielami ale fajnie, że wam chociaż poznikały. Ja mam w jednej trzy torbiele a w drugiej dwie i to mnie strasznie wystraszyło. Nie ukrywam też że chciała bym się ich jakoś pozbyć.

Tomasz. (offline)

Post #25

08-06-2016 - 13:53:56

Pruszków 

Zoladex nie jest przypisany do wieku a do tego, czy osoba leczona ma okres czy nie. Jeśłi jest po klimakterium to Zoladexu się nie stosuje. Żona maiła 50 lat i brała Zoladex do czasu operacji "dołu".



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Miciumpka (offline)

Post #26

08-06-2016 - 15:21:47

Augustów 

Tomaszu, czytałam odpowiedzi ekspertów na temat zoladexu i wszyscy mówią, że zoladex stosuje się u osób do 35 roku życia. Zastanawiam się skąd te opinie i czy to się nie zmieniło ostatnio?



Tomasz. (offline)

Post #27

08-06-2016 - 16:17:08

Pruszków 

Należy rozróżnic wskazania i zalecenia.
Wskazania są w okresie aktywności jajników (od pokwitania do przekwitania) a zalecenia mogą być inne. Wszędzie tam, gdzie po tamoxyfenie jest przerost endometrium i po abrazji znów to narasta- to jest wskazanie do Zoladexu- niezależnie od wieku.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Asia122 (offline)

Post #28

08-06-2016 - 16:17:45

Warszawa 

Tomku, ja przynajmniej go nie dostałam i tak Miciumpka słyszałam tylko że stosuje się u młodych osób ponieważ lepiej działają niż u osób w starszym wieku. Nie wiem jak to jest z tym ale zapytam się przy najbliższej kontroli o co chodzi z tym lekiem. Dobrze jak wyjaśni to lekarz. Jak się czegoś dowiem to chętnie tu napiszę aby wyjaśnić tą sprawę.

Asia122 (offline)

Post #29

08-06-2016 - 19:32:40

Warszawa 

Tomku no to teraz już wiadomo. Czyli rozumiem, że jak jest endometrium i narasta to wtedy stosuje się bez względu na wiek. Dobrze wiedzieć o takich rzeczach. Ja zaczęłam brać 1 kwietnia więc nie tak długo i byłam wczoraj na USG i endometrium mam w normie. Widzisz człowiek ciągle wszystkiego się uczy uśmiech

Tomasz. (offline)

Post #30

08-06-2016 - 19:52:06

Pruszków 

Tamoxyfen nie powoduje hipoestrogenizmu, na dodatek (dziwnie to brzmi ale tak jest) jest antagonistycznym agonistą- czyli hamującym poganiaczem winking smiley. W efekcie tego receptory dla estradiolu komórek raka są zablokowane (o to leczniczo chodzi), a pobudzający wpływ skutkuje pozytywnym metabolizmem tkanki kostnej (nie ma rzeszotowienia kości). Jednakże poza kośćcem działa na rozrost endometrium i stąd wskazanie do Zoladexu, gdy endometrium przerasta. Tak samo mogą się tworzyć torbiele w tkance gruczołowej sutka- też przeważa tu działania agonistyczne. Zoladex wprowadza hipoestrogenizm i z jednej strony nasila to działanie tamoxyfenu, z drugiej są skutki uboczne w postaci osteoporozy.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 08-06-2016 - 19:55:03 przez Tomasz..
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 469
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022