Tamoxifen

Wysłane przez Amazonki.net 

dziubas (offline)

Post #1

23-03-2020 - 22:36:11

Gdańsk 

z HTZ też funkcjonują, tylko teraz nie piszą...





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

Tomasz. (offline)

Post #2

24-03-2020 - 15:40:11

Pruszków 

Cytuj
giwona
Tomasz. Dam radę w miarę "normalnie" żyć po jednoczesnym wycięciu jajników i macicy? Mam 47 lat, meno jeszcze nie widać. Kurcze, w naszym przypadku na Tamoxifenie HTZ odpada. Normalnie kobiety po tym zabiegu dostają hormony i "jakoś" funkcjonują....
Niezależnie od tego czy tamoxyfen czy I.A. - HTZ jest pozbawiona sensu. Leczenie raków hormonalnie wrażliwych (To też wszystkie Raki prostaty) polega na wytworzeniu stanu niedoboru hormonów. Wiek 47 lat to wiek około klimakteryjny. Za niedługo czynność jajników i tak by wygasła. Nie za bardzo rozumiem dlaczego miały by nie "funkcjonować ".



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Jogro12 (offline)

Post #3

30-03-2020 - 20:28:53

Poznań 

Dziewczyny, minął już ponad rok jak łykam Tamoxifen. Ogólnie skutki uboczne mam w normie. I teraz mam problem, nie wiem gdzie się skierować w tym dziwnym czasie. Od 2 -3 dni boli mnie ocalała pierś. Dokładnie sam sutek. Na oko wygląda normalnie. Obmacałam - nic dziwnego nie wyczułam. Operację miałam w październiku 2018. W pażdzierniku 2019 miałam mammografię i USG, wyszły jakieś torbielki nic niepokojącego. Byłam leczona w WCO w Poznaniu i sama nie wiem czy jest sens tam dzwonić. Czy w ogóle szpitale tego typu jeszcze działają?

dziubas (offline)

Post #4

31-03-2020 - 00:05:39

Gdańsk 

Jorgo!serce jestem dodatkowo awaryjnie zarejestrowana do onkologa, planowa kontrole mam dopiero w drugiej połowie wrzesnia, coś mnie zaczeło niepokoić to zadzwoniłam do rejestracji i pani rejestratorka nie chciala mi robic pod górke i mnie zarejestrowała, też czytałam, że w Gdańsku WCO przyjmuje pacjentów, ale badań profilaktycznych i tak pewnie mi nie zrobią, jutro zadzwonie więc do przychodni i ustalę czy mam przyjechać czy lekarz do mnie zadzwoni, jest to nowa dla mnie sytuacja, bo moja onko jest na zwolnieniu lekarkim, gdyz jest po białaczce, więc i teraz i we wrześniu trafie do innego onkologa





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

Jogro12 (offline)

Post #5

31-03-2020 - 18:54:40

Poznań 

Cześć, dzięki Dziubas. Zadzwonię do szpitala, może coś poradzą. Dodatkowo chciałam dziś zorientować się co z moim lekiem i okazało się, że nie ma Tamoxifenu nigdzie. Ma ktoś też taki problem i pomysł na zaradzenie?

Krynia58 (offline)

Post #6

31-03-2020 - 19:07:02

Warszawa 

Jogro a chodzi o jakiegoś konkretnego producenta, czy o Tamoxifen w ogóle?
Miałam receptę na początku marca (Egis), nie było problemu.







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

Jogro12 (offline)

Post #7

31-03-2020 - 20:14:42

Poznań 

Krynia sprawdziłam na opakowaniu i jest napisane AstraZeneca. A producent ma znaczenie? Myślę, że sytuacja od początku marca mogła się zmienić. W jednej aptece dowiedziałam się, że jestem dziś kolejną osobą, która pyta o ten lek. Makabra jakaś.

dziubas (offline)

Post #8

31-03-2020 - 20:37:24

Gdańsk 

Jorgo! serce myslę , ze to przejsciowe kłopoty, mam zapas do końca sierpnia, to w razie czego mogę pozyczyć!





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

Jogro12 (offline)

Post #9

01-04-2020 - 18:28:02

Poznań 

Dzięki Dziubas, jesteś wielka. Na razie spróbuję dopytać się u onkologa o jakiś zamiennik. Może uda mi się przetrzymać te przejściowe kłopoty.

dziubas (offline)

Post #10

01-04-2020 - 18:54:33

Gdańsk 

jorgo!serce tamos moze byc kazdego producenta, najtańaszy jest egis 100% refundacj, potem chyba ebewe i nolvaldex (oryginał) a potem inne





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat

Krynia58 (offline)

Post #11

02-04-2020 - 15:28:17

Warszawa 

Cytuj
dziubas
jorgo!serce tamos moze byc kazdego producenta, najtańaszy jest egis 100% refundacj, potem chyba ebewe i nolvaldex (oryginał) a potem inne

Dziubasku, ebewe nie jest juz refundowany od jakiegoś czasu. Częściowo odpłatny jest nolvadex, za tamoxifen egis nie płacę.
Ale nie jest to drogi lek, koszt opakowania bez refundacji to kilkanaście złotych.







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

ville (offline)

Post #12

13-04-2020 - 19:06:44

 

Ja realizowałam receptę tydzień temu i nie było problemu z lekiem, a dodatkowo polowałam na konkretną firmę, Sandoz, gdyż jako jedyne są to tabletki powlekane.

Zdziwiona71 (offline)

Post #13

11-07-2020 - 19:44:12

Bialystok 

Tak sobie siedzę i myślę czy jeśli u mnie wystąpiła wznowa i badania to potwierdza to czy powinnam mieć zmieniony lek z tamooxifenu na inny?Czy w takim razie ten lek nie działa ,że jest wznowa ?sama niewiem co myslec



Tomasz. (offline)

Post #14

11-07-2020 - 21:00:43

Pruszków 

Cytuj
Zdziwiona71
Tak sobie siedzę i myślę czy jeśli u mnie wystąpiła wznowa i badania to potwierdza to czy powinnam mieć zmieniony lek z tamooxifenu na inny?Czy w takim razie ten lek nie działa ,że jest wznowa ?sama niewiem co myslec
W razie nieskuteczności (wznowy) podaje się leki z II linii leczenia (I.A. z ew. połączeniem z gosereliną (Reseligo) dla zahamowania czynności gonad.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Zdziwiona71 (offline)

Post #15

11-07-2020 - 21:11:49

Bialystok 

Dziękuję Tomaszu



Iwo_Iwo_123 (offline)

Post #16

28-11-2020 - 13:13:03

Józefosław  

Cześć, czy którejś z Was, która miała podobne wyniki do moich przerwano po 5 latach Tamoxifen? Jak lekarze to uzasadniali? Mam 37 lat, w grudniu minie mi 6 lat Tamoxifenu, przedłużony mam do 7. Nie ukrywam, że czuje się nie najlepiej, co prawda moje dolegliwości nie wpisują się w skutki uboczne zażywania Tamo, ale lekarze do których chodzę (laryngolodzy) zwalają trochę winę na niego i chciałabym odstawić lek, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście może on mieć jakiekolwiek wpływ na mój przewlekły katar, pojawiające się bóle uszu i ściekająca po gardle wydzielina. Miałam oczywiście tk zatok, endoskopię nvosogardla, testy alergologiczne, leczenie zarówno zatok jak i antyalergiczne (mimo iż wskazań lekarze jednoznacznych nie mieli, bo wyniki badan w normie) a ja od prawie 3 lat się męczę. Podobno Tamoxifen działa na śluzówki ale żeby aż tak...Mój onkolog decyzje co do ewentualnego odstawienia zostawił mi. Umówiłam się do onkologa klinicznego na konsultacje i być może on rozwieje moje wątpliwości ale jeśli jest tendencja do przedłużania do 10 lat to obawiam się, że może podtrzymać decyzje o kontynuowaniu leczeniasad smiley

Iwo_Iwo_123 (offline)

Post #17

28-11-2020 - 14:05:40

Józefosław  

Mój wynik histopatologi: rak naciekający bez specjalnego typu, G1 (1+2+1), największy wym. komponentu naciekającego 0,7cm, wieloogniskowość - nie. Odsetek utkania raka in situ: CDIS 1%, CLIS 2%. Węzły chłonne bez przerzutu raka. ER - 100%, PGR - 100%, HER2: 1+, Ki67 - 10%. Jestem po obustronnej mastektomii z jednoczasowa rekonstrukcja.

karina10 (offline)

Post #18

28-11-2020 - 16:10:41

Warszawa 

Ja mam lekko podobne wyniki, również G1, pełna hormonizależność, ki-20%, jednocześnie rak sitowaty i zrazikowy (nie wiem jak to możliwe w sumie, taka mieszanka). Mój był większy rozmiarowo.
Również mam Tamoksyfen, 5 lat brania. Do tej pory nawet nie pomyślałam, że ta wydzielona i wieczne chrząkanie to Tamoksyfen. Od lekarzy cały czas słyszałam, że to po radioterapii.
U mnie niestety Tamoksyfen zdemolował zupełnie sprawy ginekologiczne.

I chciałabym tym wpisem tu uczulić Was dziewczyny, bo może się przydać.
Z takimi wynikami guza dostałam radioterapię + Tamoksyfen. Bardzo szybko miałam powikłania ginekologiczne. Przerost bardzo duży endo, potem bardzo bardzo obfite miesiączki i koszmarne bóle podbrzusza, ból typowy jak przed miesiączka tylko x100. Poród to mały miki.
Kolejne histeroskopie.
W 5 roku leczenia Tmfxn, włączono Zoladex. Nie da dużo pomógł. Znowu przerost duży endo+bóle brzucha.
W końcu skonsultowałam się u bardzo doświadczonego prof, bo moi lekarze absolutnie ignorują dolegliwości ginekologiczne i zrzucają to na albo na jelita albo na przewrażliwienie.
Jego zdaniem, po pierwsze zaproponowano złe leczenie (mam zarówno raka sitowatego jak i zrazikowego, sugerował sprawdzić bloczki po operacji ). Ciągłe nawroty przyrostu endometrium uparcie lekceważono, już pół roku po Tamoksyfenie była histeroskopia, potem kolejne.
Żeby ratować sytuację dostałam zalecenie włączenia Letrozolu i kwasu zolendronowego.
Nie wiem czy moi lekarze "posłuchają" tych podpowiedźi.
Czasem podobno jest tak, że część pacjentek jest bardzo wysoko wrażliwa na Tamoksyfen, który jest dla niej bardzo toksyczny. Być może jestem w tej grupie?
Przechodzę autentyczne piekło, jeżeli chodzi o sprawy ginekologiczne. Ból jest straszny. Tylko bardzo silne leki ten ból znoszą, żadne ibupromy.

Na pomyśły moich lekarzy aby usunąć macicę, usłyszałam od prof., że jest to wręcz żenujące. Obciąć można sobie włosy bez żadnego ryzyka. On nie neguje samego zabiegu, jeżeli byłby konieczny-bo przecież i tak bywa. Tu chodzi o pomysł usunięcia narządu, z powodu niestosowania leczenia.
Dla mnie osobiście jest to trudna sytuacja.
Psychicznie i fizycznie jestem w bardzo złej formie. Coraz częściej myślę, żeby zupełnie zrezygnować z leczenia.

Tomasz. (offline)

Post #19

28-11-2020 - 16:18:16

Pruszków 

Myślę, że to co Ci proponowałem powinno pomóc. Zwl. jak pisałaś, że prof. Wysocki też się skłania do leków II rzutu. Udaj się do szpitala Świętej Zofi na Żelaznej. Tam był wspaniały lekarz dr. Siekierski który bardzo życzliwie podszedł i z operował żonę.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

karina10 (offline)

Post #20

28-11-2020 - 16:51:21

Warszawa 

Tak, idę do swojej onkolg w czwartek, jeżeli dotrwam. Mam nadzieję, że wysłucha i przepisze mi faktycznie juz I.A.
Dzięki za polecenie lekarza. Będę się, zgodnie z rekomendacjami prof, decydować na usuwanie macicy tylko w absolutnej konieczności. On kompletnie teraz nie widzi takiej potrzeby i sensu. Zobaczymy jak będzie.

Inka73 (offline)

Post #21

28-11-2020 - 19:03:31

k/Warszawy 

Iwo_Iwo ja miałam wyniki podobne do twoich G1 ER i PGR po 100%, Ki nie badano, oprócz tego ,że guz miał 3 cm. Tamoxifen miałam odstawiony po 7 latach brania i jestem już dwa lata po tej decyzji. Tamoxifen tolerowałam dobrze, ale moja onkolog uparła się, że już skończymy.



Tomasz. (offline)

Post #22

28-11-2020 - 21:28:06

Pruszków 

Cytuj
karina10
Tak, idę do swojej onkolg w czwartek, jeżeli dotrwam. Mam nadzieję, że wysłucha i przepisze mi faktycznie juz I.A.
. Leki tej grupy to leki II rzutu. A właściwiej to leki II linii leczenia. Stosuje się odpowiednio gdy wcześniej uzyskano niepowodzenie po tamoxyfenie. Praktycznie- albo progresja choroby albo nieakceptowalne skutki uboczne po Tamoxyfenie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Bombina76 (offline)

Post #23

29-11-2020 - 05:29:00

Środa Śląska 

hej, hej,
to skoro watek o niedobrym tamosiu został odgrzany ( przeczytałam na razie jego 80 stron smiling smiley), to powiedźcie mi czy zawroty głowy zwalać na tamoksyfien czy na menopauze po reseligo? po 2 miesiacach tamoksyfen+ reseligo zawroty się pojawiły. (wcześniej suchość pochwy, infekcje i uderzenia gorąca), Laryngolog, neurolog i rezonans głowy w porządku.



NST, G2, T1b, Mastektomia z wartownikami, implant 08.2020 /odrzucenie implantu sad smiley
tamoksyfen + reseligo

renatar (offline)

Post #24

29-11-2020 - 05:53:05

sieradz 

Bombina ja miałam takie migawkowe zawirowania na tamoksifenie.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Tomasz. (offline)

Post #25

29-11-2020 - 10:03:02

Pruszków 

Cytuj
Bombina76
hej, hej,
to skoro watek o niedobrym tamosiu został odgrzany ( przeczytałam na razie jego 80 stron smiling smiley), to powiedźcie mi czy zawroty głowy zwalać na tamoksyfien czy na menopauze po reseligo? po 2 miesiacach tamoksyfen+ reseligo zawroty się pojawiły. (wcześniej suchość pochwy, infekcje i uderzenia gorąca), Laryngolog, neurolog i rezonans głowy w porządku.
To niestety objawy wypadowe bardzo dla wielu z Was uciązliwe. Statystycznie ujmując to tego typu objawy są pierwszymi (najczęstszymi) objawami dokuczliwymi pogarszającymi jakość życia. Bóle i przerosty endometrium - choć mogą być dotkliwsze i groźniejsze dla leczonej- są spotykane rzadziej (mam na myśli połączenie analogu GnnRH z tamoxyfenem). Poza antydepresantami i lekami poprawiającymi kondycję pochwy- nie ma tu dobrego środka zaradczego.
Polecam (mającym pieniądze na badania) aby wykonywały w sytuacjach wątpliwych 2 badania- na estradiol i globulinę SHBG. Pierwsze powinny być niskie, druga- wysoka (powyżej górnej granicy). Jeśli tak jest- to ochrona przed nawrotem jest dobra.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Bombina76 (offline)

Post #26

29-11-2020 - 11:03:47

Środa Śląska 

Dziękuje wam

Renatar - a kiedy Ci minęło? nie minęło zmniejszyło się? Zaczynam 3 tydzień karuzeli....

okropieństwo jak wiruje, to już 100 razy wolę te uderzenia, czy spływający pot.....czyli teraz pozostał psychiatra i trzeba naprawdę brać wenlafaksynę a nie marudzić.

Tomaszu, czyli ten niski estradiol i wysoka globulina SHBG, potwierdzą moją ochronę, menopauzę i zawroty zwalam wtedy na to? bo jeszcze odcinek szyjny mi pozostał do rozważenia ale chyba małe prawdopodobieństwo.



NST, G2, T1b, Mastektomia z wartownikami, implant 08.2020 /odrzucenie implantu sad smiley
tamoksyfen + reseligo

renatar (offline)

Post #27

29-11-2020 - 11:08:21

sieradz 

Przez cały czas stosowania tamoksyfenu. Jak na razie po etruzilu nie zauważyłam.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Iwo_Iwo_123 (offline)

Post #28

29-11-2020 - 12:21:56

Józefosław  

Nigdy nie robiłam badań na estradiol i globulinę, ale właśnie sobie zakupiłam...Może przyda się na konsultacji z onkologiem klinicznym.
Czy to nie onkolog powinien zlecać takich badan, kiedy człowiek sygnalizuje, że czuje się źle, tym bardziej kiedy rozważa rezygnację z leczenia. Coraz bardziej czuje się zlewana przez lekarzy. Minęło 5 lat od zachorowania i chyba uważają, że to koniec opieki ????

Co do głowy to około pół roku po powrocie okresu miałam straszne bóle i zawroty. Zrobiłam tk głowy z kontrastem i czysto. Po jakimś czasie minęło. Głowa oczywiście czasem pobolewa ale chyba w normie.

Zdziwiona71 (offline)

Post #29

29-11-2020 - 12:34:26

Bialystok 

A ja właśnie w ubiegłym tygodniu robiłam wyniki krwi ,i do tego miałam jeszcze badany estradiol i hormon folikutropowy,(może ktoś napisze co to ten hormon)wyszło estradiol -5 .00pg/ml. a hormon folikulotropowy - 34,7 mlU/ml



karina10 (offline)

Post #30

03-12-2020 - 16:57:25

Warszawa 

Cytuj
karina10
Tak, idę do swojej onkolg w czwartek, jeżeli dotrwam. Mam nadzieję, że wysłucha i przepisze mi faktycznie juz I.A.
Dzięki za polecenie lekarza. Będę się, zgodnie z rekomendacjami prof, decydować na usuwanie macicy tylko w absolutnej konieczności. On kompletnie teraz nie widzi takiej potrzeby i sensu. Zobaczymy jak będzie.

Ja tylko dokończę swoją historię z Tamoxyfenem i Zoladexem.
Nie dostałam zmiany leczenia. Odpowiedź była krótka sad smiley mam brać dalej to co biorę albo w ogóle zakończyć leczenie (jeżeli chcę).
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 511
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022