Tamoxifen

Wysłane przez Amazonki.net 

dorota79 (offline)

Post #1

21-03-2014 - 18:09:03

 

Cytuj
kasia363
Tak w rękę. A cos nie tak?

Kasiu tak zapytałam tylko. Ja w pośladek dostaje, niektórzy w brzuch.
Mnie miejsce po zastrzyku tez boli, czasem nie mogę się położyć na tym półdupku tak boliuśmiech i tak mam nawet przez tydzień



dana23 (offline)

Post #2

21-03-2014 - 18:14:29

Gdańsk, Saarbruecken 

Anno,trzymaj się!pociesza Ciężko coś doradzić,musisz czekać na wynik abrazji, a ja wierzę,że będzie dobry!papa
Kasiu,witam w wątku tamosiowym,Lucrinu nie biorę więc nie znam skutków ubocznych bezradny Mam nadzieję,że szybko miną!



kasia363 (offline)

Post #3

21-03-2014 - 18:25:09

Łódź-okolice 

Dorotko już sie wystraszyłam, że pielęgniarka guła i mi źle podała myśli Ale ona cos mówiła, tez o pośladku, ja jednak wolałam rękę, niż świecenie tyłkiem rotfl Mam nadzieje, że te dolegliwości zaraz przejdą. Już teraz pod wieczór wydaje sie byc lepiej.

Dana calus

Aniu wiem, że trzęsiesz galotami, ale pamiętaj o tej zasadzie: nie ma diagnozy nie ma choroby. Ja trzymam kciukasy za Ciebie i wiem, że będzie dobrze. Po prostu to wiem. Czuję, bo mam ogromny sentyment do Ciebie serce
Sama jestem z tych co to co chwila wynajduja sobie jakieś przerzuty....

Poza tym dziewczynki mam pytanie jak u Was z apetytem, bo u mnie po 2 dniach zero apetytu i zastanawiam się jeszcze nad czymś. Teraz po chemii dosłownie wszędzie : na brzuchu i twarzy również rośnie mi taki meszek, długi i wkurzający. Czy to minie? Bo boję sie , że po tych tabletkach to mi broda urośnie załamka



zuzia1 (offline)

Post #4

21-03-2014 - 19:42:19

Gdańsk 

Cytuj
kasia363
Teraz po chemii dosłownie wszędzie : na brzuchu i twarzy również rośnie mi taki meszek, długi i wkurzający. Czy to minie? Bo boję sie , że po tych tabletkach to mi broda urośnie załamka
Kasiu, to raczej nie po tabletkach, a pamiątka po chemii. I niestety sama nie minie. bezradnyAle już Cie pocieszam - wystarcza 2 - 3 wizyty u kosmetyczki i depilacja np. pastą cukrową lub woskiem. Może mało przyjemne, ale skuteczne. Ja tak zwalczyłam bokobrody i wąsik. chichot Teraz dalej łykam grzecznie tabletki, a problemu z zarostem już nie ma.



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

anna2008 (offline)

Post #5

21-03-2014 - 20:19:15

Bydgoszcz 

Cytuj
dana23
Anno,trzymaj się! Ciężko coś doradzić,musisz czekać na wynik abrazji, a ja wierzę,że będzie dobry!

kwiatekDzięki Dana serce

Cytuj
kasia363
Aniu wiem, że trzęsiesz galotami, ale pamiętaj o tej zasadzie: nie ma diagnozy nie ma choroby.

Staram się Kasiek ,ale wiesz "jak strach w koło dupska,to oczęta wielkie" oczko,ale staram się uśmiech.Dziękuję serce



Cytuj
kasia363
Teraz po chemii dosłownie wszędzie : na brzuchu i twarzy również rośnie mi taki meszek, długi i wkurzający. Czy to minie? Bo boję sie , że po tych tabletkach to mi broda urośnie

Tu faktycznie jak Zuzia pisze ,depilacja najskuteczniejsza,ja dwukrotnie potraktowałam swoje oblicze woskiem ,głównie rosły mi przy uszach i na szczęce ,wyglądałam jak puchaty zwierzak,no i wąsik tez mi wylazł i też wystarczyło domowymi plasterkami go usunąćkwiatek



"Przyszłość, zanim wkracza, zawsze przedtem puka." - Francois Mauriac

"To co się dzieje teraz i po 'teraz' ,tak długo nie ma znaczenia,dopóki jutro jutra,jest takie samo,jak wczoraj wczoraj"

dziubas (offline)

Post #6

21-03-2014 - 20:46:06

Gdańsk 

Aniu! pociesza Zobaczysz, że wszystko się dobrze skończy! ok





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

dorota79 (offline)

Post #7

21-03-2014 - 20:52:00

 

Kasiu jeśli chodzi o apetyt to sie nie martw.Wróci po tych pigułach z nadmiarem.
Miałam tak na początku leczenia hormonalnego. Cieszyłam się ze schudne hehe, a teraz walcze z nadmiarem tłuszczu.Nawet jak ograniczam jedzenie nic nie daje.



kasia363 (offline)

Post #8

21-03-2014 - 21:51:33

Łódź-okolice 

Ja nie chcem już tłuszcza na mym ciele blee



mgiełka (offline)

Post #9

21-03-2014 - 22:06:25

Radom 

Cytuj
zuzia1
Teraz po chemii dosłownie wszędzie : na brzuchu i twarzy również rośnie mi taki meszek, długi i wkurzający. Czy to minie? Bo boję sie , że po tych tabletkach to mi broda urośnie załamka
Kasiu, to raczej nie po tabletkach, a pamiątka po chemii. I niestety sama nie minie. bezradny.

Minie uśmiech Można nic nie robić, wytrze się sam, ten meszek. Po chemii na raz wszystkie cebulki i cebuleczki wypuszczają włoski jednocześnie (normalnie dzieje się to wymiennie i niezauważalnie) i dlatego taki efekt. Ja nie robiłam nic.






Z amazonki.net od 2006 roku.

ana00 (offline)

Post #10

22-03-2014 - 09:11:41

Ełk 

Pierwsza tableteczka za mną śmiech



bunia (offline)

Post #11

22-03-2014 - 12:23:04

 

Anno 2008 wiem, że to łatwo mówić ale trzeba być dobrej myśli pociesza trzymam również kciuki za POMYŚLNE WYNIKI ok

Kasiu363 co do skutków ubocznych które wymieniłaś, to ja również na początku przyjmowania tamosia (przez pierwszy tydzień) miałam duszności w klatce piersiowej i ucisk jakby na mostku - przestraszyłam się, że to jakiś zawał czy nawet..... Oczywiście od razu poleciałam z tym do onkologa ale on stwierdził, że nikt nigdy na coś takiego się nie skarżył i mam sobie iść do rodzinnego zrobić EKG??? jakby to był zawał to bym nawet nie zdążyła się przebadać załamka
I nie zapomnę jeszcze tego tekstu jak mi powiedziała, że z każdą rzeczą nie mogę teraz latać do onkologa (a to było tuż po chemii i radioterapii oraz na samym początku hormonoterapii i poza tym w ulotce jak byk było napisane, że takie duszności mogą występować i należy się wtedy skontaktować z lekarzem). Nic tylko usiąść i ryczeć!!! płacze

kasia363 (offline)

Post #12

22-03-2014 - 15:59:41

Łódź-okolice 

Bunia ja tez mam dokładnie cos takiego. Dzis jak siedziałam w kościele to omal nie zemdlałam tak mnie ścisnęło. Momentami nie moge złapać tchu. Oczywiście wystraszyłam się i zaczęłam studiować ulotkę i tam pisze, że moga duszności wystąpić i należy skontaktować się z lekarzem...
Ale teraz Ci juz przeszło?

Ja powiem tak. Uderzeń gorąca jako takich nie mam. Po prostu jest mi ciągle gorąco.rotfl
Poza tym duszności i ból w klatce, ból nóg i od wczoraj parcie na sex chichot i chyba z tym fantem dam sobie najlepiej radę chichot, bez pomocy lekarza duży uśmiech



bunia (offline)

Post #13

22-03-2014 - 17:38:16

 

śmiech dobre z tym seksem... ja to jestem zimna jak lód ale na szczęście mąż potrafi mnie "rozruszać" duży uśmiech
Te duszności dokuczały mi jakiś tydzień-dwa (na samym początku przyjmowania tamoxifenu). Przeszły samoistnie. Może organizm dostosowywał się do czegoś nowego??? Wybuchy gorąca czasami mnie dopadają, niekiedy częściej niekiedy rzadziej, nie mam pojęcia od czego to zależy.
Raz też zdarzył mi się epizod, że bardzo bolała mnie noga - takie uczucie jakby drętwienia i skurczu jednocześnie.
Oczywiście ulotka poszła w ruch i zdiagnozowałam sobie problemy z zakrzepicą. Już nie pobiegłam do mojego onkologa no bo jak stwierdził, że z każdą rzeczą nie mam do niego latać... niezdecydowany Poszłam do rodzinnego. Przepisał coś przeciwbólowego i (odpukać) przeszło. Co to było nie mam pojęcia. myśli

domina13 (offline)

Post #14

22-03-2014 - 17:59:56

Piotrków Tryb. 

Cytuj
kasia363
i od wczoraj parcie na sex chichot i chyba z tym fantem dam sobie najlepiej radę chichot, bez pomocy lekarza duży uśmiech
Synek po dobranocce do łóżeczka,a dla Was szampan z truskawkami i do dziełahot smiley




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

kasia363 (offline)

Post #15

22-03-2014 - 18:02:16

Łódź-okolice 

Chyba sobie dzis musze odmówić, bo mnie ten czerwony @ dopadł i musze zachowac wstrzemięźliwość niezdecydowany



sylwetka36 (offline)

Post #16

27-03-2014 - 09:42:42

PRUSZCZ GDANSKI 

Dziewczyny ja biore 3 tydz tamosia i dzis mi dół brzucha wyrywa myślimoże tak byćzałamka

Al_la (offline)

Post #17

27-03-2014 - 11:38:51

k/Warszawy 

Może, ale powinnaś nawiązać bliską znajomość i ginekologiem uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

sylwetka36 (offline)

Post #18

27-03-2014 - 11:57:26

PRUSZCZ GDANSKI 

Ta juz byłam,dla mnie ginekolog i onkolog to prawie świetosc ,ale to chyba moje dni płodne dały mi popalicmyśli

wiola76 (offline)

Post #19

31-03-2014 - 12:24:38

 

Dzis o godz.9/00 zawarlam zwiazek malzenski z panem Tamoxifenem, przed slubem obiecal ,ze bedzie dbal o mnie I chronil przed gadami hormonozaleznymi ,rozmawialam tez z jego eks-zonami niestety ma tez wady ,lubi czasami rzucic kobiecie jakies zimne poty ,a to czasami zmienne nastroje ,rzadziej podaruje jakies endometrium, no ale milosc slepa jest I mam nadzieje ,ze przy mnie pokaze same dobre strony , bo jak nie to rozwod za jakie 5 lat ,chyba ze sad najwyzszy bedzie nam kazal zyc ze soba kolejne 5 lat , podobno w niektorych zwiazkach istnieje cos jak przyzwyczajenie ,to jak bedzie trzeba to I ja sie przyzwyczaje śmiech



mea (offline)

Post #20

31-03-2014 - 12:32:18

Piaseczno 

wiola76chichotrotfl





With or without you...

ira (offline)

Post #21

31-03-2014 - 12:44:53

Pabianice 

wola76, Tamoś, jak dobry mąż daje poczucie bezpieczeństwa, że jest i Cię chroni duży uśmiech buzki



jano0244 (offline)

Post #22

31-03-2014 - 13:16:57

Mrągowo 

Moja Ania bierze tamoks od 1 marca 2010, czyli ponad 4 lata.
Na dzisiaj ma szczery zamiar dociągnięcia do tych magicznych 5 lat i ani dnia dłużej.
Najprościej mówiąc, ma go już na tyle dość, że perspektywy przedłużenia kuracji póki co nie bierze pod uwagę.wnerwiony
Z drugiej strony do tych 5 lat jeszcze dużo zostało czasu do namysłu...myśli





Nas dwoje, choroba tylko jedna...

kattarina (offline)

Post #23

31-03-2014 - 15:37:25

 

Mam takie dość nietypowe pytanie, może się wydać dziwne i niezwiązane z tematem, no ale zastanawia, się winking smiley
od ponad pół roku biorę tamoxifen, wcześniej już zaczęłam zoladex (jakies osiem miesięcy temu) – czy stanowi to jakiekolwiek przeciwwskazanie do założenia sobie stałego aparatu na zęby? grinning smiley

mea (offline)

Post #24

31-03-2014 - 17:10:29

Piaseczno 

Zapytaj lekarza, bedziesz spokojniejsza, ale myślę, że to, że przyjmujesz te leki, nie bedzie przeciwwskazaniemkwiatek





With or without you...

kasia363 (offline)

Post #25

01-04-2014 - 10:24:41

Łódź-okolice 

To i ja z pytankiem. Biorę Nolvadex. Do tego zastrzyk z Lucrin.
Pytanie brzmi: czy mogę pić alkohol, oczywiście w niewielkich ilościach?



dziubas (offline)

Post #26

01-04-2014 - 10:35:42

Gdańsk 

Wszystkie "lekarstwa" w małej ilości "leczą" a w większych ilościach mogą zaszkodzić! duży uśmiech Umiar wskazany!





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

kasia363 (offline)

Post #27

01-04-2014 - 11:39:41

Łódź-okolice 

dziubasku czyli mogę tak? Czy dobrze zrozumiałam?



dziubas (offline)

Post #28

01-04-2014 - 11:42:40

Gdańsk 

tak





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

mea (offline)

Post #29

01-04-2014 - 11:45:56

Piaseczno 

Kasiu ja łykam Tamosia, biorę Hercię i zaraz mam zastrzyk z Lucrinu...i nie zamierzam prze najbliższe 5 lat żyć jak ascetanie Kiedyś, przed leczeniem piłam tylko mocny alkohol, teraz patrzeć na niego nie moge. Pije tylko czerwone winkodrink.gif Na zdrowiebuzki





With or without you...

zuzia1 (offline)

Post #30

01-04-2014 - 19:41:01

Gdańsk 

Ja, na Nolvadexie, popijam piwo smileys with beerlub wino. drink.gifOczywiście umiarkowanie i tak jak zauważyła Mea nie zamierzam przez 5 lat zachowywać ścisłego alkoholowego postu.nie Zresztą onka kazała mi żyć normalnie. buzki



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 394
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022