Tamoxifen

Wysłane przez Amazonki.net 

dorota79 (offline)

Post #1

11-04-2014 - 14:54:28

 

Anno a te bandażowanie ręki to miałaś plastrami? mi coś takiego własnie zapisała



kika2203 (offline)

Post #2

11-04-2014 - 18:11:10

k/Szczecina 

Gizi!!!!!!!!szok Ty nie masz nic do roboty tylko forumowicz jak Ty to robisz, że masz tyle czasumyśli
Jeżeli chodzi o winko po jakimś czasie przyjdzie Ci na nie ochota ja tak miałam i nawet pamiętam kiedy w dniu swoich urodzin drink.gif, ale to nie jest takie ważne. Łykaj tableteczki i niczym się nie martw. Pozdrawiambuzki



zuzia1 (offline)

Post #3

11-04-2014 - 18:15:50

Gdańsk 

Dorota, plastry i bandażowanie to dwie różne rzeczy. Plastry miałam, a bandażowanie widziałam w WCO. Wolałabym tego nie mieć. załamka To jest takie bandażowanie, że zaczynają od czubka każdego palca oddzielnie. Potem przechodzą w górę ręki nadgarstek - ramię -aż do pachy. Kilka warstw bandaża elastycznego. Powstaje taka ręka - buła.szok I tak siebie chodzisz kilka dni. Bbabce, której to robili pomogło, ale mimo wszystko ta ręka jest nie do używania. Plastry są lepsze mimo, że trochę utrudniają mycie się. bezradny



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

dorota79 (offline)

Post #4

11-04-2014 - 18:24:20

 

a ja tak lubie wylegiwać się w wannie a nie bede mogłasmutny



zuzia1 (offline)

Post #5

11-04-2014 - 18:34:55

Gdańsk 

Przeżyjesz. To dla naszej zdrowotności. chichot



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

Gizi (offline)

Post #6

11-04-2014 - 20:03:25

Warszawa 

Mam czas to fakt. Dziecko dorosłe, wyjechało już z domu. Mieszkanko posprzątane, ciuchy poprasowane, obiad zjedzony, psy wybiegane,, kwiatki posadzone. No i mąż w pracy. Sprzątać po sprzątaniu mi się nie chce. Wchodzę na forum i na ileś tam jeszcze stron. A jak nie mogę spać to czytam książki, ale z przerwami bo mi coś oczka szwankują.
I jeszcze najważniejsze. Jestem na świadczeniu rehabilitacyjnym.
A ochota na winko to mam nadzieję że przyjdzie wcześniej niż na urodziny, bo moje są w lutym.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

bunia (offline)

Post #7

11-04-2014 - 21:41:23

 

7:26... 8:38... 9:32... 10:55... 11:33... 12:59... 14:32... dziś pierwszy raz (po przeszło dwóch latach zażyłości z tamoxifenem) spisałam godziny tych moich wkurzających wybuchów moody smiley i to tylko podczas pracy... jak wracam do domu to trochę się to uspokaja może jeszcze 3-5 wybuchów... ale ogolnie MASAKRA!!!
Nie wiem co na to wpływa myśli jedyne co zauważyłam to ciepełko się robi jak się człowiek zdenerwuje (ale to nawet tamoxifenu nie potrzeba) zauważyłam też, że jak jest napór na cewkę moczową oczko to też częściej dochodzi do "eksplozji". Wybuch mam też na dzień dobry jak wstanę i na dobranoc jak kładę się spać... jednym słowem przerąbane!!! Ale to taki jedyny (mega wkurzający) skutek uboczny!!!

anna2008 (offline)

Post #8

11-04-2014 - 21:45:14

Bydgoszcz 

Cytuj
dorota79
Anno a te bandażowanie ręki to miałaś plastrami? mi coś takiego własnie zapisała

Cytuj
zuzia1
Dorota, plastry i bandażowanie to dwie różne rzeczy. Plastry miałam, a bandażowanie widziałam w WCO. Wolałabym tego nie mieć. To jest takie bandażowanie, że zaczynają od czubka każdego palca oddzielnie. Potem przechodzą w górę ręki nadgarstek - ramię -aż do pachy. Kilka warstw bandaża elastycznego. Powstaje taka ręka - buła. I tak siebie chodzisz kilka dni. Bbabce, której to robili pomogło, ale mimo wszystko ta ręka jest nie do używania. Plastry są lepsze mimo, że trochę utrudniają mycie się.

Dorota kwiatek miałam bandażowanie ,jak pisze Zuziakwiatek kompletem bandaży Mobiderm,1 warstwa bandaża bawełnianego bezpośrednio na skórę,2 warstwa taki grubszy z kosteczkami ,3 to bandaż elastyczny o odpowiednim naciągu i faktycznie ręka w nim wygląda jak wielka buła,bandażowanie od czubków palców po samą pachę,potwierdzamtak. Tak biegałam 2 razy po miesiącu i przeżyłamok. Na szczęście była zima,więc rękę można było schować pod jakimś obszerniejszym rękawem.Ja tej ręki(prawa) używałam nawet z bandażami bez problemu,bo się zawściekłamwnerwiony i pomalować się przed każdym wyjściem musiałamchichot. Ale to fakt plastrowanie czyli kinesiotaping jest wygodniejszy.Też przerabiałam,kąpałam się w tym,tyle,że niezbyt długo wylegiwałam się w wannie.Potem na zakończenie oklejania panie były tak miłe ,że wytłumaczyły mi jak samemu lub przy pomocy rodziny się okleić w domu i od czasu do czasu jak obrzęk powraca i staje się upier.....gafa stosuję sobie ,fajna sprawa.Plasterek zakupiłam w sklepie medycznym i na wszelki wypadek trzymam w szufladzie.

Ja wiem,że ten temat powinien się znaleźć w innym dziale ,prosi o wybaczenie duży uśmiech



"Przyszłość, zanim wkracza, zawsze przedtem puka." - Francois Mauriac

"To co się dzieje teraz i po 'teraz' ,tak długo nie ma znaczenia,dopóki jutro jutra,jest takie samo,jak wczoraj wczoraj"

Gizi (offline)

Post #9

11-04-2014 - 21:50:53

Warszawa 

Bunia!? To ja mam inaczej. Jak siedziała, leżałam/ bo to różnie było / u dentysty na fotelu to ani razu nie miałam uderzenia gorąca. A w domu? Masakra, co chwilę. I zauważyłam, że jak jem, piję coś gorącego to na 100% buchy mnie dopadną. O takie hot smileyhot smileyhot smiley
Jak się czymś zajmuję bardziej fizycznie jest lepiej.
Liczę na to że trochę sytuacja się uspokoi.















5



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

dana23 (offline)

Post #10

12-04-2014 - 09:07:38

Gdańsk, Saarbruecken 

A u mnie uderzenia gorąca wzmaga winkodrink.gif i ostre przyprawy,np. imbir. Jednak obiektywnie muszę stwierdzić,że nie jest to u mnie bardzo uciążliwe,przynajmniej na razie, ale tamosia łykam dopiero 3 miesiące. Oprócz tego mam czasem problemy z bezsennością,a tak to spoko,oby tak zostało...prosi



bunia (offline)

Post #11

12-04-2014 - 14:58:23

 

tak, tak też zaobserwowałam... jak jem lub piję coś gorącego to wybuch gwarantowany tak samo jak sobie łyknę winko drink.gif czy piwko smileys with beer to również.
Ale akurat po alkoholu to się nie dziwię... udowodnione jest, że jak się pije to w organizmie podnosi się temperaturka przewraca_oczy
Coś też w tym musi być, że jak się fizycznie coś robi to mniej bucha... W pracy (praca biurowa) siedząc przy biurku często mnie dopada eksplozja ciepła. Męczy mnie to czasami strasznie ale cóż zrobić bezradny można się tylko powkurzać...

sasky7 (offline)

Post #12

12-04-2014 - 15:51:22

Warszawa 

Piszę w dziale o Tamoxifenie
(biorę go od roku)
Bo podejrzewam, że moje dolegliwości biorą się od Tamosia właśnie.

I potrzebuję Waszej opinii.

Od jakiegoś czasu ... "cóś" mi wlazło w kość ... prawego półdupka. Promieniuje przez udo ... aż do stawu skokowego. Szczególnie dokucza mi to podczas siedzenia i leżenia. Wlazło kilka tygodni temu, i ... siedzi oczko Nie mam pojęcia, co to? I kiedy odpuści?



Gizi (offline)

Post #13

12-04-2014 - 16:05:51

Warszawa 

Sasky ty opisujesz rwę kulszową. Kręgosłup w odcinku lędźwiowym u Ciebie w porządku? Pytam o dyskopatię bo to objawy ucisku na korzenie nerwowe L4, L5 lub S1, one tworzą nerw kulszowy. Ten ucisk może powodować np. napięcie w okolicy lędźwiowej mięśni przykręgosłupowych. Na priv dam Ci namiary na diagnostę.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

bunia (offline)

Post #14

12-04-2014 - 17:34:19

 

Ja miałam coś podobnego... rwało mnie od pachwiny przez udo i w dół nogi. Tak mnie bolało, że nawet na kibelku usiąść nie mogłam szok
Podejrzeniem lekarza rodzinnego była właśnie rwa kulszowo-udowa. Skończyło się na przepisaniu leków na bazie naproxenu i odpukać przeszło.

zuzia1 (offline)

Post #15

12-04-2014 - 18:27:09

Gdańsk 

Mam identycznie to samo tylko po lewej stronie. Zdiagnozowano rwę kulszową. Masakra - przyszło i nie chce mnie opuścić. bezradny



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

airam (offline)

Post #16

12-04-2014 - 18:58:17

słotwina 

TAK, DZIEWCZYNY MAJĄ RACJE, TO JEST RWA KULSZOWA, cierpie na nią już od dłuższego czasu, tamoś nie ma z tym nic wspólnego, całe nieszczescie w tym że nie możemy przejść żadnej terapii która by chociaz troche pomogła.

sasky7 (offline)

Post #17

12-04-2014 - 19:15:37

Warszawa 

Dziękuję za rozpoznanie "cósia" uśmiech

P.s. Za 10 dni jadę do Rosomaka. Poradzą mi tam coś na to "cóś"?



Gizi (offline)

Post #18

12-04-2014 - 22:55:25

Warszawa 

Sasky, spróbuj ze zwykłymi lekami o działaniu p/bólowym i p/zapalnym. Musisz je brać systematycznie. Typowym lekiem będzie Ketonal, tylko osłonowo trzeba sobie zafundować jakiś prazol. Liczmy na to że takie leczenie wystarczy.
Lepiej byłoby jakiegoś neurologa zaliczyć przed wyjazdem. Powodzenia.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

magda2411 (offline)

Post #19

12-04-2014 - 23:50:07

Olsztyn 

Tak, rwa boli, wiem bo miałam w zeszłym roku... bolało ze 4 miesiące... radziłabym jednak zaleczyć ból ostry przed wyjazdem, bo jak "złapie" na dobre to koniec, nie można się ruszyć... i poszłabym do lekarza rodzinnego w tym celu, bo mnie na przykład ketonal tak uczula, że mam incydenty nieprzyjemne...

byłam u neurologa z rwą (ważne, byłam w kwietniu):
pyta mnie: jak długo boli?
mówię: od lutego
neurolog: tego roku?
ja: tak tego
neurolog: to znaczy, że nie boli duży uśmiech

zaświadczenie mi wystawił dla rodzinnej: nie wymaga leczenia specjalistycznego uśmiech








Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-04-2014 - 23:51:02 przez magda2411.

elapl (offline)

Post #20

13-04-2014 - 01:57:25

 

Dziewczyny kochane przeczytalam Wasze skargi na ta cholerna rwe kulszowa i jesli moge doracic to prosze skontaktowac sie z rehabilitantem.Przeciez to wszystko od kregoslupa jest tam ucisk i oprocz przeciwbolowych i przeciwzapalnych lekow nalezy troche pocwiczyc. Oczywiscie rehabilitant dobierze takie cwiczenia ,ktore na pewno przyniosa ulge. Z autopsji moge powiedziec ,ze cwiczenia metoda MacKenziego pomogly mi w trudnych chwilach kiedy cierpialam na kregoslup szyjny jak rowniez na ledzwiowy.buzki



Gizi (offline)

Post #21

13-04-2014 - 11:02:58

Warszawa 

Dziewczyny, rehabilitacja dobra rzecz ale?! Unikać rehabilitanta jak ognia który zabiera się za rehabilitację nie mając badań w ręku. Rwa to ucisk na nerwy. W tym przypadku nerwy wychodzące z kręgosłupa. Przyczyna ucisku może być różna i różne są metody dobieranej rehabilitacji. Można człowiekowi zrobić dużą krzywdę.
Przynajmniej RTG się należy. Pozdrawiam Wszystkich. Niedziela u mnie piękna. Słoneczko, bez chmurek, temp.15 stopni.nie
Japkę można wystawiać powoli.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

elapl (offline)

Post #22

13-04-2014 - 14:08:03

 

Gizi slonko Ty masz racje nie wolno oddac sie rehabilitantowi tak bez pokazania mu swoich badan.Ja jak bylam w Poznaniu u dr.Stengerta ,ktory to rehabilitowal mnie metoda MacKenziego to on cwiczenia poprzedzil godzinna rozmowa ze mna.Rozmowa oczywiscie na temat mojego stanu zdrowia objawow bolowych jakie mialam itp..Pozdrawiam wszystkie cierpiace na to cholerstwo buzki a pozostalym kolezankom zycze sloneczka - bo juz czas jak napisala Gizi wystawiac "japke"papa



Halinka (offline)

Post #23

13-04-2014 - 14:13:11

 

Wszystko powyżej - racja.
Od siebie gorąco polecam rehabilitację metodą McKenziego.

Gizi (offline)

Post #24

13-04-2014 - 15:18:32

Warszawa 

Elapl, pojawił się problem. Słonko padło. W Warszawie zrobiło się brzydko, zaraz będzie padać. Mało kto wystawi japkę za okno. Ach.
I tu mam pytanie? Jaki czas po chemii można zaczynać wystawiać się na słoneczko i czy Pan Tamoś nie ma nic naprzeciw.




Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

sasky7 (offline)

Post #25

13-04-2014 - 18:26:25

Warszawa 

Hm ..... kręgosłup mnie nie boli (i jak dotąd nie bolał)
Chyba że macie na myśli jego dolną końcówkę.


Z pewną nieśmiałością śpieszę zapytać, czy to "cóś", co mi w prawym półdupku siedzi - i promieniuje na udo ... i jeszcze niżej - to nadaje się na fotografowanie rentgenem? oczko



Gizi (offline)

Post #26

13-04-2014 - 19:07:06

Warszawa 

RTG, odcinka lędźwiowego może coś wyjaśnić, ale nie musi. Z rwą jest tak, że można nie znaleźć wyjaśnienia w badaniach obrazowych, jednak warto je zrobić by wykluczyć niektóre przyczyny, albo je potwierdzić. Promieniowanie do pośladka i uda to tylko objaw tego co się wyżej dzieje.
Sasky, niektórzy mają rwę i nie można znaleźć przyczyny, ale kilka tygodni jak trwają objawy to myślę że warto byłoby skonsultować sprawę ze specjalistą. Powodzenia.buzki




Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

dziubas (offline)

Post #27

13-04-2014 - 19:14:36

Gdańsk 

Z rwa kulszowa zaczęłam ćwiczyć ponad 30 lat temu! Były prochy, zastrzyki, a w rtg żadnych zmian (mogą być centralne!)!I tak z 10 lat a potem jakby sie uspokoiło a potem okazało sie , że są swyrodnienia, bo nie dbałam o ruch (mądry) gimnastykę! Teraz mam zeslizg kregów i kwalifikuje sie do operacji bo nieraz "w majtkacc" nie mam czucia!





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

elapl (offline)

Post #28

14-04-2014 - 05:47:17

 

Gizi to chyba Cie wkurze- nie masz sloneczka ? Przykro mi ale chyba przywedrowalo na druga polkule do mnie.Caly dzien pieknie swiecilo i obdarowywalo Vitamina D. Byla piekna niedziela- jutro tez ma tak pieknie byc. Kolejne trzy dni niestety -DESZCZ-pewnie przyniosa go chmurki z Warszawy. Pozdrawiam buzkipapa



Gizi (offline)

Post #29

14-04-2014 - 13:12:50

Warszawa 

Elapl, no i wszystko jasne się stało. U nas leje bo u Ciebie słoneczko. Czyli kombinuje tak: jak jutro u Ciebie będzie lało to słoneczko przejdzie do nas. Hura, już się cieszę. Planuje wyjazd na Falklandy, czyli Falenty pod Warszawą. Łał, dziękuję Elapl.
Dziubasku, powodzenia z tym kręgozmykiem i czucia w majtkach życzę. Okolica majtek ważna rzecz.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

dziubas (offline)

Post #30

14-04-2014 - 13:20:54

Gdańsk 

rotfl





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 455
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022