Inhibitory aromatazy

Wysłane przez Amazonki.net 

iva (offline)

Post #1

18-02-2014 - 09:43:54

 

Witam, ja dostałam clarzole i mam pytanie, czy któraś z Was to brała i kiedy najlepiej brać rano czy wieczorem?
Pozdrawiambuzki

Elżbieta567x (offline)

Post #2

26-02-2014 - 21:47:05

Dolny Śląsk 

Witaj, od roku biorę clarzole, zawsze rano ok. godz. 10. Jak dotąd żadnych skutków ubocznych nie zauważyłamsmiling smiley

kika2203 (offline)

Post #3

14-04-2014 - 14:12:31

k/Szczecina 

A ja biorę od prawie 2 lat Arimidex i nie mam skutków ubocznych. Osłonowo na wątrobę biorę Ostropest plamisty mielony, na wzmocnienie kości - vitrum calcium 1250+vit.D3, na poprawę odporności kwasy Omega3 1000, a na oczyszczenie organizmu piję zioła: krwawnik,pokrzywa,płatki nagietka(zioła wymieszac) parzyc - 2łyżeczki ziół zalac wrzątkiem i pic 2 razy dziennie dodatkowo jako wsparcie na hormonozależnośc 2-4 łyżeczek siemienia lnianego zalac wrzątkiem i 2 razy dziennie wypic i zjadac ziarenka, ale ja ostatnio zamiast tego kupiłam w aptece LIGUNIN jest w tabletkach, a działanie takie same i wygodniej bo nie trzeba zaparzac.
Wszystko to dostałam od koleżanki która już 3 lata bierze Arimidex jest po amputacji piersi,chemii i radioterapii a obecnie na hormonoterapii - dzięki temu, że dostałam od niej to co w/w nie mam żadnych dolegliwości,a ona ma tylko uderzenia gorąca, ale to normalne.



ewa 65 (offline)

Post #4

14-04-2014 - 17:00:11

 

W jakim czasie po mastektomii należy zacząć brać tabletki IA ? Czy wiecie może od czego to zależy?



Al_la (offline)

Post #5

14-04-2014 - 17:45:07

k/Warszawy 

A lekarz nie powiedział Ci?
Jeśli nie masz chemioterapii, to myślę, że im szybciej, tym lepiej, bo szybciej jest ochrona.
Poczekałabym tylko ze 2 tygodnie na powrót do sił po operacji uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

żaba (offline)

Post #6

27-04-2014 - 14:03:48

 

Witajcie Dziewczyny od piersi!
Kajam siem przed Wami,bo ptrzebuję porady!a tak w ogóle to pozdrawiam Te Kobitki co mnie znają i nie !
Kochane poprosiłam swą onke o zmiane tamosia na "coś lepszego"!biorę od 3 tygodni anastralan i wiecie co?
mało tego,że dalej tak samo odczuwam skutki uboczne to mam problemy z żoładkiem,normalnie "kamien" czuję i to czy na czczo czy po jedzonku!?
Może jednak ten tamoś nie jest taki zły?bo i piwko przy nim smakowało!?buziaki!

żaba (offline)

Post #7

27-04-2014 - 15:49:49

 

Dziękuje za odpowiedż!radocha

maryla (offline)

Post #8

27-04-2014 - 18:39:45

gdzieś w górach... 

Żaba, każda z nas jest inna i inaczej reaguje na działania uboczne leków z grupy IA.
Prawie 5 lat zażywałam Ansyn( anastrozolum)
oczywiście odczuwałam często: uderzenia gorąca.
często: osłabienie, bóle i sztywność stawów,
czasem: zaburzenia żołądkowo-jelitowe, zgaga, bóle głowy.
Przebrnęłam przez to, bo tak trzeba - coś za coś...inaczej się nie da.
Czasem pomagałam sobie espumisanem, ranigastem na zaburzenia żołądkowo- jelitowe.



żaba (offline)

Post #9

30-04-2014 - 17:25:59

 

Cytuj
maryla
Żaba, każda z nas jest inna i inaczej reaguje na działania uboczne leków z grupy IA.

Prawie 5 lat zażywałam Ansyn( anastrozolum)

oczywiście odczuwałam często: uderzenia gorąca.

często: osłabienie, bóle i sztywność stawów,

czasem: zaburzenia żołądkowo-jelitowe, zgaga, bóle głowy.

Przebrnęłam przez to, bo tak trzeba - coś za coś...inaczej się nie da.

Czasem pomagałam sobie espumisanem, ranigastem na zaburzenia żołądkowo- jelitowe.
I oto mi chodziło!czyli to normalne,trzeba się zaprzyjaznic z IA ,tak jak z tamosiem!!Dziękuje!buziaki!

andzia73 (offline)

Post #10

02-05-2014 - 12:17:33

Gdańsk 

Dzieczynki ja mam tez brać IA ze wzgledu że tamos na mnie źle wpływamyśliPani doktor dała mi Clarzole,mam przemysleć sparwę wlewów na koscimyśliz grupy biofosfonianów lub zomety..Leczenie naturalnie nie refundowanebezradnyjeden wlew biofosfonianu kosztuje 300 zł,ale kosci musze chronic...czy któras z Was miała podobnie?..czy te wlewy łagodzą bole kosci?




Al_la (offline)

Post #11

02-05-2014 - 12:33:16

k/Warszawy 

Na temat zomety tu było troszkę [amazonki.net]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

danka58 (offline)

Post #12

21-05-2014 - 09:55:28

k/Gniezna 

Z tego co slyszalam to podawanie zomety ma sens u kobiet ale przed menopauząniezdecydowany



W życiu piękne są tylko chwile i dla tych chwil warto żyć.

b_angel (offline)

Post #13

21-05-2014 - 10:05:51

radom 







. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

Al_la (offline)

Post #14

21-05-2014 - 10:12:50

k/Warszawy 

Co ma wspólnego kwas zoledronowy z inhibitorami aromatazy? myśli





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

b_angel (offline)

Post #15

21-05-2014 - 10:15:49

radom 

Cytuj
andzia73
mam przemysleć sparwę wlewów na kosciz grupy biofosfonianów lub zomety..Leczenie naturalnie nie refundowanejeden wlew biofosfonianu kosztuje 300 zł,ale kosci musze chronic...czy któras z Was miała podobnie?..czy te wlewy łagodzą bole kosci?

Cytuj
danka58
Z tego co slyszalam to podawanie zomety ma sens u kobiet ale przed menopauzą

.



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

Al_la (offline)

Post #16

21-05-2014 - 10:23:25

k/Warszawy 

Ok. Teraz rozumiem, że była to odpowiedź na wcześniejsze posty.
O Andzi poście już zapomniałam, a Danusi post mi się nie wyświetlił jako nieprzeczytany myśli





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

andzia73 (offline)

Post #17

27-05-2014 - 21:23:12

Gdańsk 

tak dostałam wczoraj ten kwas..tylko zapłacic niestety trzebabezradnyale cóż jak trza to trza




Becia (offline)

Post #18

29-05-2014 - 15:47:37

Siemianowice Śląskie 

kilka dni temu podczas wizyty kontrolnej w IO w Gliwicach dowiedziałam się, ze Lamettę będę brała 10 lat, jeśli tylko moje kości to wytrzymają przewraca_oczy



"Życie nie po to jest, by się spieszyć.
Życie jest po to, by się życiem cieszyć."


Al_la (offline)

Post #19

29-05-2014 - 21:05:57

k/Warszawy 

Może niezbyt dobrze dla kości, ale zabezpieczenie na dłużej uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

airam (offline)

Post #20

28-06-2014 - 21:01:20

słotwina 

witajcie,wczoraj onkolożka zmieniła mi tamosia na apo- nastrol, czy któraś z was połyka takie cuda?, pozdrawiam

żaba (offline)

Post #21

06-07-2014 - 15:11:28

 

Witam cieplutko!Kochane,biorę ten anastrazol nadal,(bo tak trzeba?),tylko zaczynam "słaniac się na nogach"czy to możliwe,że tak osłabia?mam brac tylko?! albo ?!jeszcze 2 lata po 3 letnim braniu tamosiu.Zawsze jak dopada mnie bezsilnośc to mam ochote w ogóle zrezygnowac z tych "pigułek"!przecież i tak menopauza!poco dodatkowo ją wspomagac lekami antyestrogenowymi?Jak długo jeszcze?zaczynam miec dośc takiego "więziennego życia"!?Dlaczego w tym życiu musi buc coś za coś!przecież wiekszośc żyje i to dobrze a nawet jeszcze lepiej!a tu ciągle pod górkę a może z górki!?Piekny mamy dzis ten letni dzień!buziaki!

airam (offline)

Post #22

06-07-2014 - 16:20:34

słotwina 

Witaj żaba, widzisz tak to już jest ze niektórym zawsze pod góre, u mnie też tak jest, oprócz nowotworu, nadciśnienie, niedrożność żył w nogach, chorób gastrycznych i innych cierpie też na rwe kulszową- to dopiero jest ból,bez bólu nie przejde 200m, ale nie narzekam, ciesze z każdego przeżytego dnia, przy urodzeniu nikt nas nie zapewniał że nasze życie będzie się toczyć po różach, przeważnie toczy się po kolcach i musimy się z tym pogodzić bo nie mamy innego wyjścia. Chciałabym przytulić cię mocno do serca i podzielić się z tobą dobrą energią, głowa do góry,dla nas też zaświeci słonko. pociesza serce buzki to dla ciebie , odwagi i wiary że będzie lepiej.

ofta (offline)

Post #23

08-08-2014 - 14:48:43

 

Witam ,za dwa tygodnie zaczynam atrozol,kto brał? jakie objawy macie?

gosa58 (offline)

Post #24

06-09-2014 - 22:38:07

Dania 

Witajcie
Ja biore juz od 16 miesiecy letrozol i niestety musze przyznac ze skutki uboczne sa okropne. Rano po przebudzeniu dlonie i palce mam tak sztywne, ze najpierw musze masowac i pozniej zginac i prostowac wiele razy, aby jako tako moc cos trzymac w rekach. Mam tez bole w kolanach i kompletnie sztywne, twarde stopy, ( to moga byc konsekwencje uszkodzonych nerwow ), kiedy wstaje z lozka, czuje sie jak 90 letnia staruszka. Schodzenie po schodach sprawia wiele bolu, wiec najpierw cwiczenia, prysznic i dopiero wtedy czuje sie w 85 % sprawna. Probowalam inne tabletki, ale niestety tez dzialaly na mnie tak samo, moze z ta roznica, ze zamiast bolu w stopach, bolaly mnie biodra........ jednak po paru godzinach jest lepiej, moze dlatego ze nie mysle po prostu o tym i jestem czyms zajeta. Chetnie poczytam czy ktoras z Was tez ma takie nastepstwa tych tabletek.

Anna57 (offline)

Post #25

07-09-2014 - 20:39:30

Jarosław 

Ja od grudnia biorę Etruzil ( po 5-cio letniej terapii Tamoksyfenem ) i skutki uboczne mam takie same .Rano bardzo bolesna czyli sztywność palców u rąk ,a palce u nóg tak jakby były cały czas ścierpnięte. Ból kości ,kolan ,chrupanie w stawach ..itd ...itp...Bardzo to uciążliwe .blee Już nawet wybieram się do reumatologa, może on coś poradzi i przepisze jakiś lek .Scyntygrafia wykazała ,że mam wszystkie stawy zwyrodniałe.Ale trzeba jakoś z tym żyć ...SKS ....bezradny







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 07-09-2014 - 20:43:58 przez Anna57.

gosa58 (offline)

Post #26

09-09-2014 - 14:43:56

Dania 

Lekarze onkolodzy do ktorych chodze na kontrol co 6 miesiecy, pocieszaja mnie ze bole powinny stopniowo sie zmniejszac. Jak narazie nie odczulam zadnej roznicy, pomimo zmiany tabletek.

iva (offline)

Post #27

29-09-2014 - 15:06:54

 

iva (offline)

Post #28

29-09-2014 - 15:10:06

 

Cześć, dawno mnie nie byłoduży uśmiechzmienili mi na arimidex i wszystko byłoby fajnie gdyby nie ogromny ból i nie moc ze strony kręgosłupabezradnypoza tym okey bo nie zamula głowy. Pozdrawiam serce

bibi71 (offline)

Post #29

04-10-2014 - 10:09:00

40 km od Wro:-) 

No i przyszło na mnie, żeby sie wpisać w tym wątku.....
Wyrżnęli mi jajniki 22 września, żebym właśnie mogła brać IA - Clarzole.
Po zatorowości płucnej nie mogłam łykać Tamoxifenu, a że gad był wysoce hormonozależny, to było w zasadzie jedyne wyjście....
No więc grzecznie łykam od 3 dni, do tego zastrzyk przeciwzakrzepowy i heja;-)
Jak narazie wszystko ok, oby tak dalej i oby to wszystko mialo sens, bo w sumie chemię przerwałam 20 maja, bo ze względu na zatorowość wylądowałam na eRce kardiologicznej,, nie wzięłam trzech ostatnich dawek Paxitcselu (z 12), potem zastanawiali się czy dać mi radioterapię, no alleluja - dali, skończyłam 8 sierpnia a dopiero kilka dni temu jajniki i jajowody poszły do słoika...
Oczywiście deprecha i strach się pojawiają i znikają, już się zastanawiam, czy nie udać się ponownie do psychiatry po antydepresanty, ale onkolog zalecił odczekać dwa tygodnie i się obserwować, czy któraś z Was, Dziewczynki, bierze jakieś psychiczne wspomagacze, czy radzicie sobie bez tego?
Nie chcę się dołować i wiecznie rozmyślać o przerzutach i śmierci, no ale mi się samo myśli:-/.....
Pewnie powinnam czymś się zająć, ale ciężko się do czegokolwiek zmobilizować.... Wiecznie ta niepewność. Czlowiek myślał, że jak skończy leczenie to będzie już cały happy, a tu takie rzeczy.....



Don't worry so much. Worrying is praying for what you don't want.
-Bibi-

iva (offline)

Post #30

11-10-2014 - 11:44:58

 

Cześć Bibi, marne to pocieszenie,ale ja też się męczę na antyhormonachbezradny,biorę arimidex,ale przez kilka miesięcy brałam clarzole.
Powiem Ci,że u mnie to chyba nie ma znaczenia co by mi przepisali,bo mój organizm nie chce się dogadać z tymi lekamizmeczony.
Też miałam przerwaną chemię z paklitaxeli,przy 4 wystąpiła reakcja alergiczna. Jadę na antydepresantach,bo chyba bym już zwariowałarotfl.
Mam problemy z kręgosłupem (badania okey), nie mogę chodzić,boli mnie jak przy rwie kulszowej i ciągły ból brzucha,tak jakbym miała kolkęwnerwiony Też miałam nadzieję,że będzie inaczejzałamka
Trzymaj się ciepłopocieszaserce
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 383
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022