Inhibitory aromatazy

Wysłane przez Amazonki.net 

Róża2018 (offline)

Post #1

19-07-2019 - 16:57:44

Gdańsk 

Witam, mama jest po wizycie kontrolnej u onkolog. Otrzymała Egistrozol i trochę przeraziła ją ilość ewentualnych skutków ubocznych.
Może ktoś jest kto właśnie bierze dokładnie ten lek, jak to z tymi skutkami ubocznymi jest, najbardziej mama boi się bólu stawów i kości.

Dodatkowo Calperos 500 i Vigantoletten 2000j ale doktor nie powiedziała ile brać wapnia. Przy poziomie wapnia w normie wystarczy 1 kapsułka dziennie?



Mama - NST,G-3,Er TS 8/8 (w 95%), Pr TS 6/8 (w 25%), HER2 uj, Ki67 - w 50%, wielkość guza - 7,5x6mm,zajęte węzły.Od 06.12.18r. -4xAC,12xPXL,25.06.19 mastektomia radykalna z usunięciem wszystkich węzłów (15 sztuk) 03.07.19 wynik hist-pat-nie znaleziono komórek nowotworowych, całkowita regresja nowotworu radocha Od 19.07.19 - Egistrozol.

blankaIn (offline)

Post #2

19-07-2019 - 18:26:32

Warszawa 

Róża, daj mamie do poczytania ulotkę paracetamolu choćby, uwierz, że też można się przerazićsmiling smiley

Co do wapnia - przede wszystkim ma być w postaci najbardziej przyswajanej czyli w postaci organicznej - to jest np. w postaci cytrynianu wapnia (na opakowaniu będzie napisane). Czyli nie kupujemy glukonianu wapnia, mleczanu wapnia lub węglanu wapnia (przyswajalność ok 20% a z mleczanu - 4%!). I analogicznie z innymi suplementami (magnezy,potasy i inne). Najlepiej poczytać sobie o tym i dopiero kupić. Albo po prostu rozsądna dieta i tyle.



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

dziubas (offline)

Post #3

19-07-2019 - 18:29:17

Gdańsk 

BlankaIn! serce jestem wciąż pod wrażeniem Twojej wiedzy medycznej i okołomedycznej! brawo mozna powiedzieć, że powoli staje sie Twoja fanką... ! tak





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 19-07-2019 - 18:30:31 przez dziubas.

anna1979 (offline)

Post #4

19-07-2019 - 18:47:07

Warszawa 

Z całym szacunkiem ale rozsądna dieta przy inhibitorach to pewna osteoporoza. Z resztą mechanizm działania tych leków jest taki że nawet branie dobrych suplementów może nie dać rezultatów. Wapń plus d3 to minimum. Magnez też wskazany. Trzeba tylko pamiętać o odstępie 2 godzin pomiędzy wapnem a magnezem.

blankaIn (offline)

Post #5

19-07-2019 - 19:50:29

Warszawa 

Anno, ja uważam że należy wspomagać organizm suplementacją w chwili niedoboru danego składnika, kiedy badania jasno to wykażą. Ja biorę kolejny rok inhibitory aromatazy i nie widać cienia osteoporozy. I nie przyjmuję żadnego wapnia, tylko witaminę D3 - ona reguluje wchłanianie wapnia. W chwili gdy odżywiamy się racjonalnie, nie stosujemy żadnych diet wykluczających tylko zróżnicowaną, to nic nam nie grozi. No tak myślę.

Dziubasku, tu są lepsi ode mnie i to niejednokrotniesmiling smiley



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Róża2018 (offline)

Post #6

19-07-2019 - 22:22:30

Gdańsk 

Dzięki dziewczyny za opinie.
BlankaIn właśnie to mamie powiedziałam i kazałam nie czytać ulotek i przede wszystkim nie czekać na skutki uboczne. Mama ma i bez tego bóle kości, stawów w zasadzie dlatego się boi. Doktor powiedziała żeby tym bardziej przyjmować wapń a jak bóle się nasilą to będzie wtedy myśleć co dalej.Przed kolejną wizytą zrobimy poziom wapnia i D3.



Mama - NST,G-3,Er TS 8/8 (w 95%), Pr TS 6/8 (w 25%), HER2 uj, Ki67 - w 50%, wielkość guza - 7,5x6mm,zajęte węzły.Od 06.12.18r. -4xAC,12xPXL,25.06.19 mastektomia radykalna z usunięciem wszystkich węzłów (15 sztuk) 03.07.19 wynik hist-pat-nie znaleziono komórek nowotworowych, całkowita regresja nowotworu radocha Od 19.07.19 - Egistrozol.

KasiaK78 (offline)

Post #7

03-11-2019 - 17:48:36

Gorlice 

Dziewczyny, czy któraś z was zastąpiła symex glandexem? Czy zauważyłyście jakąś zmianę w samopoczuciu lub intensywności skutków ubocznych po tej zmianie?




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, Ki67 50%; T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna, radioterapia,17 m-cy tamoxifen + reseligo, od 27.03.'19 symex + reseligo

anna1979 (offline)

Post #8

09-11-2019 - 23:04:25

Warszawa 

Moim zdaniem żadnej różnicy. Na inhibiotorach i Zoladexe wytrzymałam rok. Nie byłam w stanie dłużej. Zestaw zoladex plus tamoksyfen był przy tym można by rzec przyjemnością

Hunter (offline)

Post #9

10-11-2019 - 15:02:23

 

Ja jestem ponad dwa lata na symexie i Reseligo, mam uderzenia gorąca, nocne poty i rano rzeczywiście wstaję lekko połamana, poza tym tkanka tłuszczowa trochę mniej korzystnie mi się rozkłada ale żeby miało to jakiś istotny wpływ na jakość mojego życia, to raczej nie.



G2, T1cNo, Er 100%, Pgr 100%, Ki67 50%, NST, BCT, radioterapia, Symex+Reseligo, 2020 wlewy z kwasu Zoledronowego co pół roku.

anna1979 (offline)

Post #10

10-11-2019 - 18:26:08

Warszawa 

Jeśli wstajesz lekko połamana to zazdroszczę. Ja chodziłam jak robot. No i gęstość kości ciągle mi spadała. Tyle że densynometria tego nie pokazywała, dopiero morfometria. Energii też życiowej nie miałam za grosz. Bezsenność też trudna do opanowania.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-11-2019 - 18:26:50 przez anna1979.

Tomasz. (offline)

Post #11

11-11-2019 - 20:34:35

Pruszków 

Jeśli jest możliwość wykorzystania różnych leków o zbliżonej skuteczności a różnie nasilonych objawach niepożądanych to można wybrać tam, gdzie objawy uboczne są najmniejsze. Nie wiemy co zdecydowało w danych przypadkach o I.A. Jeśli decyzja nie była związana z progresją po tamoxyfenie- to do niego niemal zawsze można wrócić.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Barbara01 (offline)

Post #12

19-01-2020 - 15:47:56

niemcy 

Witam dziewczyny,mam pytanie czy ktoras brala letrozol ? mam przerzut do watroby i pluc,dodatkowo biore ibranze125 g,narazie czuje sie ok.Prosze o podpowiedz

Barbara01 (offline)

Post #13

26-01-2020 - 20:19:54

niemcy 

Czy mozna brac tabletki MSM ? sa bardzo dobre na zwyrodnienia stawow (mam poczatki ) i zapobiegaja ostoporozie.Nie wiem czy moge brac z letrozolem i ibranze..... dziekuje z gory za pomoc

Tomasz. (offline)

Post #14

26-01-2020 - 22:45:11

Pruszków 

A co to są tabletki MSM?
Przy letrozolu i innych I.A. należy suplementować węglan wapnia (w Polsce Calperos) i vit. D3 co najmniej 2000-3000 jm dziennie. Wszystkie I.A. powodują osteoporozę.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

dziubas (offline)

Post #15

26-01-2020 - 22:51:31

Gdańsk 

MSM to inaczej suplement siarki organicznej, a tej ponoc przedawkować sie nie da, musze poszukać dobrego MSM w aptece gemini





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Barbara01 (offline)

Post #16

27-01-2020 - 13:52:34

niemcy 

bardzo dobrej firmy to swanson,a sklad jest MSM methylsulfonylmethane 1 g ( NIE WIEM CO TO daily value not established ),rice flour,gelatin,magnesium stearate....mojego kolegi czekala operacja kolan,bral te tabletki teraz jest wszystko ok,lekarz byl az zdziwiony ze narosla galaretka.nie wiem czy przy tych lekach ktore mam mozna brac,rozmawialam z okna nic nie mowila tylko zapisala w kartotece.Tomaszu mozna czy nie mozna,bo tam jest siarka a to zwiazek chemiczny.dziekuje z gory za odpowiedz

Tomasz. (offline)

Post #17

27-01-2020 - 19:53:20

Pruszków 

Nie mam pojęcia czy można, czy nie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

dziubas (offline)

Post #18

27-01-2020 - 20:06:39

Gdańsk 

ooo!!!niedowiarekszokrotflserce::





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Wusia. (offline)

Post #19

16-03-2020 - 16:45:17

Gorzów Wielkopolski 

Witam Was. Mam pytanie mama, brała do tej pory Letrozol Apotex już ponad 2 lata, a teraz nigdzie go w aptece nie ma, pare miesięcy brała pod inną nazwą ten lek, teraz jej wydali Etruzil. Czy można tak?

wowo14 (offline)

Post #20

16-03-2020 - 21:42:41

 

Drodzy,

moja mama miała hormonozalezny nowotwór piersi, od roku bierze Egistrozol. Nie znam szczegółów medycznych, ale dzisiaj ginekolog zapisał jej, mimo że przyjmuje Egistrozol, tabletki hormonalne - Belara, żeby pęcherzyk który wyszedł w usg ginekologicznym nie zamienił się w torbiel. I teraz pojawia się tutaj pytanie, czy to w ogóle w jakimkolwiek przypadku może być dopuszczalne, żeby łączyć taką terapię, która ma hamować hormony z terapią hormonalną? Belarę ma przyjmować 3 miesiące. Bardzo mnie to niepokoi, sytuacja jest nieskonsultowana z onkologiem, mama standardowo nie widzi potrzeby, bo w końcu "lekarz wie co robi", a poza tym w obecnej sytuacji wizyty w placówkach ochrony zdrowia są raczej niewskazane... Bardzo proszę o pomoc, mama wciąż słabo orientuje się w swoim leczeniu, ale dla mnie to ogromny stres, bo nawet na ulotce Egistrozolu jest napisane, żeby nie łączyć z zastępczą terapią hormonalną... Albo może znacie jakiś numer, pod którym można uzyskać w czasie epidemii poradę onkologiczną bez wychodzenia z domu i bez długiego oczekiwania na odpowiedź? Z góry bardzo dziękuję za pomoc

Safi (offline)

Post #21

16-03-2020 - 22:03:21

 

Cytuj
wowo14
Wiem że osoby które miały hormonozależnego raka piersi nie mogą stosować leków zawierających hormony. N W ulotce leku jest napisane że nie wolno go stosować po raku piersi hormonozależnym. Jeżeli mama ma wątpliwości to może niech się skontaktuje że swoim onkologiem



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 16-03-2020 - 22:13:36 przez Safi.

wowo14 (offline)

Post #22

16-03-2020 - 22:15:11

 

Tak mi się właśnie wydawało... Ma ale na NFZ, nie wiem, więc nie wiem czy tak sobie może zadzwonić do lekarza po poradę..,

Tomasz. (offline)

Post #23

16-03-2020 - 22:18:02

Pruszków 

Cytuj
wowo14
Drodzy,

moja mama miała hormonozalezny nowotwór piersi, od roku bierze Egistrozol. Nie znam szczegółów medycznych, ale dzisiaj ginekolog zapisał jej, mimo że przyjmuje Egistrozol, tabletki hormonalne - Belara,
Znam na Forum osobę której ginekolog przepisał podobny specyfik do łagodzenia objwów klimakteruim. Teraz jest w trakcie leczenia przerzutów.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Safi (offline)

Post #24

16-03-2020 - 22:24:17

 

Cytuj
wowo14
Tak mi się właśnie wydawało... Ma ale na NFZ, nie wiem, więc nie wiem czy tak sobie może zadzwonić do lekarza po poradę..,
W internecie znajdziesz ulotkę leku. Pokaż mamie. Jest wyraźnie napisane że nie może go brać. A do lekarza zadzwonić , może się uda.

wowo14 (offline)

Post #25

17-03-2020 - 21:25:03

 

Bardzo dziękuję za pomoc. Niestety sytuacja jest trudna, przede wszystkim z uwagi na fakt, iż mieszkam daleko, a przez aktualną sytuację, zamierzałam nie odwiedzać mamy, żeby jej nie narażać w żaden sposób... Jednak ona pojechała jeszcze raz do tego samego ginekologa (trochę z zaufania i przyzwyczajenia, trochę z braku innej opcji w pobliżu) i on utrzymał swoją decyzję i wyjaśnił, że jak najbardziej można zrobić w ten sposób... Próbuję ją namówić na konsultację z onkologiem, ale jej niestety ciężko zrozumieć, że lekarz może nie mieć racji.... strasznie to trudne, jednak ciężko mi odpuścić, bo to naprawdę wydaje się kontrowersyjne podejście, a niestety w pobliżu sensownych lekarzy nie ma i to wszystko wiąże się z większą wyprawą, która jest w tym momencie sporym stresem sad smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-03-2020 - 21:26:25 przez wowo14.

Safi (offline)

Post #26

17-03-2020 - 21:42:29

 

Cytuj
wowo14
Może spróbuj namówić mamę żeby wstrzymała się z braniem leku do czasu wizyty u onkologa. Może w jej otoczeniu ktoś komu ufa i posłucha?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-03-2020 - 21:43:06 przez Safi.

wowo14 (offline)

Post #27

17-03-2020 - 21:48:16

 

Oczywiście będę dalej próbować i namawiam do wstrzymania się z tymi hormonami, ale siły sprawczej nie mam. Myślę, że mama mi ufa, ale problem polega na tym, że nie jestem lekarzem wiec ciężko mi o autorytet większy od lekarza i przed nią i prosząc kogoś innego o rozmowę z nią w tej sprawie. W głowie mi się nie mieści, że lekarz mógł podjąć tak pewnie taką ryzykowną decyzję, nawet nie sugerując wizyty onkologicznej i brnie dalej w to, że to bezpieczne.

Safi (offline)

Post #28

17-03-2020 - 22:42:00

 

Cytuj
wowo14
Oczywiście będę dalej próbować i namawiam do wstrzymania się z tymi hormonami, ale siły sprawczej nie mam. Myślę, że mama mi ufa, ale problem polega na tym, że nie jestem lekarzem wiec ciężko mi o autorytet większy od lekarza i przed nią i prosząc kogoś innego o rozmowę z nią w tej sprawie. W głowie mi się nie mieści, że lekarz mógł podjąć tak pewnie taką ryzykowną decyzję, nawet nie sugerując wizyty onkologicznej i brnie dalej w to, że to bezpieczne.
Mam nadzieję że uda się mamę przekonać, bo chodzi o jej zdrowie i życie. Na pewno mama słyszała o błędach lekarskich. Niestety cenę płacą nie oni ale ich pacjenci. Życzę powodzenia

Tomasz. (offline)

Post #29

18-03-2020 - 07:24:35

Pruszków 

Cytuj
wowo14
Oczywiście będę dalej próbować i namawiam do wstrzymania się z tymi hormonami, ale siły sprawczej nie mam. Myślę, że mama mi ufa, ale problem polega na tym, że nie jestem lekarzem wiec ciężko mi o autorytet większy od lekarza i przed nią i prosząc kogoś innego o rozmowę z nią w tej sprawie. W głowie mi się nie mieści, że lekarz mógł podjąć tak pewnie taką ryzykowną decyzję, nawet nie sugerując wizyty onkologicznej i brnie dalej w to, że to bezpieczne.
Trzeba powiedzieć zgodnie z prawdą krótko- jednym zdaniem: Pamiętaj, że ten lek zwiększa ryzyko ujawnienia się przerzutów, jeśli jakieś komórki raka z krwią krążą po organizmie. Twoje życie i zdrowie, twoja decyzja- ja uznaję tylko za stosowne, aby ciebie o tym realnym zagrozeniu poinformować. Krótkie, zwięzłe, "żołnierskie" słowa. Nic więcej. Nie można chorych na raka uszczęśliwiać na siłę. To ich życie i ich zdrowie. Im grozi śmierć od raka- nie nam.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

wowo14 (offline)

Post #30

18-03-2020 - 10:02:54

 

Dziękuję Wam bardzo za pomoc. Mama zdecydowała się nie brać tych tabletek i za miesiąc pojechać na kontrolę do lekarza. Jeśli zmiana się sama nie "wchłonie", to pewnie trzeba będzie wyciąć. Miejmy nadzieję tylko, że nie będzie problemów, aby bezpiecznie wykonać tego typu zabieg w obecnej sytuacji.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 611
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022