Inhibitory aromatazy

Wysłane przez Amazonki.net 

joasia (offline)

Post #1

04-01-2012 - 15:21:10

 

Tak to się tylko wydaje, że przyjdzie nam płacić tylko 100 zł za lek, który byl do tej pory nieodpłatny, ale jak się wszystko podsumuje...
Ja biorę też Lucrin (do tej pory 36zł, a teraz prawie 100zł)
A przecież trzeba jednocześnie walczyć ze skutkami ubocznymi terapii i leczenia radykalnego jakie przeszłyśmy.
Wg moich obliczeń na leki i leczenie wydawałam do tej pory srednio ok. 350-400 zł miesięcznie.
Od nowego roku dojdzie jeszcze 150 zł... jak na razie tylko tyle, ale to już w sumie 500-550zł.
I nie jednorazowo tylko tak co miesiąc.
To nie jest mały wydatek. Rocznie 3000-3500 złotych. A niby jestem ubezpieczona.
Mógłby być fajny wyjazd na wakacje, remont w domu itp. ...



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-01-2012 - 15:22:03 przez joasia.

dani (offline)

Post #2

04-01-2012 - 16:09:44

 

Cytuj
joasia
T...na leki i leczenie wydawałam do tej pory srednio ok. 350-400 zł miesięcznie.
Od nowego roku dojdzie jeszcze 150 zł... jak na razie tylko tyle, ale to już w sumie 500-550zł.
I nie jednorazowo tylko tak co miesiąc.
To nie jest mały wydatek. Rocznie 3000-3500 złotych.
Mógłby być fajny wyjazd na wakacje, remont w domu itp. ...

Joasiu, nie chcę cię dołować, ale to będzie znacznie więcej.
6000 - 6600 zł





Chcesz rozśmieszyć Boga... Opowiedz mu o swoich planach..

aurora (offline)

Post #3

04-01-2012 - 19:03:55

 

Droższe leki my pacjenci mamy poniekąd na własne życzenie...........pewnie nie wszystkim moje zdanie się spodoba.
Skończyła się mam nadzieję raz na zawsze era leków za grosz, które były często gromadzone w ilościach hurtowych a potem wyrzucane.

Ostatnio tu na forum przeczytałam informację że któraś z nas może odstąpić koleżance zofran w ilkości 9 opakowań bo jej zostało. Ludzie przecież ten lek kosztuje 200 złotych za które NFZ zapłacił aptece............dwa tysiące które ktoś bezmyślnie wyrzuci do kosza...........brała z apteki bo było za darmo. Podobnie odbywa się z insuliną.............jem na maksa a potem wezmę większą dawkę leku przecież mam za darmo.

akzseinga74 (offline)

Post #4

04-01-2012 - 19:50:55

 

Aurorko - lek może się nie zmarnuje, bo ktoś go weźmie. Po drugie Zofran kosztował 71zł (mam cenę na opakowaniu). Po trzecie nie był za darmo, ale cos tam się za niego płaciło i pamiętam, że to nie było 3 zł, ale sporo więcej. Dodam, że to nie ja mam te 9 opakowań w zapasie duży uśmiech. Owszem mam chyba ze 4 i całe szczęście, bo w poniedziałek musiałabym zapłacic za niego 100% ceny. Wydaje mi się też, że nie można było sobie nakupic zapasu leków, bo kto by tyle przepisał?
I dodam, że ja Aurorko wcale się na Ciebie za Twoje zdanie nie obrażam. Na pewno dużo leków się marnuje. Sama mam leki, które brałam np. 3 tygodnie, a onka wypisała mi na 3 m-ce i to wcale nie była moja wina. Po prostu po badaniach okazalo się, że wyniki badań są złe i trzeba było te leki odstawic. No takie różne historie w życiu się zdarzają. Buziaki dla Ciebie buzki

krysiada (offline)

Post #5

06-01-2012 - 13:25:24

powiat Głogów 

Do tej pory biorę Atrozol ( mam jeszcze w zapasie 4 opakowania). Sprawdziłam na liście leków refundowanych i znalazłam zapis " w II rzucie hormonoterapii" a przy Egistrozolu i Arimidexie " w II rzucie i w I rzucie we wczesnym raku piersi". Nie bardzo wiem, co to oznaczają te rzuty, ale myślę, że dostęp do leków z anastrozolem będzie ograniczony. Może się mylę? Ponadto przy nich jest adnotacja "bezpłatne", ale obok podana jest kwota dopłaty świadczeniobiorcy,bo NFZ dopłacać będzie określony limit, więc bezpłatne jest tylko na papierze. Jak jest faktycznie dowiem się podczas wizyty u onkologa. Niestety bez względu na wysokość dopłat, nie zawsze można zmienić lek na inny.

Al_la (offline)

Post #6

06-01-2012 - 14:59:37

k/Warszawy 

I rzut hormonoterapii to hormonoterapia "zapobiegawcza, czyli podawana po zachorowaniu.
II rzut hormonoterapii to hormonoterapia lecznicza, czyli podawana po nawrocie choroby.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

amado (offline)

Post #7

07-01-2012 - 14:18:43

 

II rzut hormonoterapii może też być i często jest interpretowany jako zastosowanie drugiego rodzaju hormonoterapii w leczeniu adjuwantowym, czyli inhibitorów aromatazy w przypadku gdy wystąpią skutki niepożądane po podjęciu leczenia tamoksyfenem, lub gdy pacjentka ze względu na dotychczasowy stan zdrowia, nie może podjąć leczenia tamoksyfenem.

Al_la (offline)

Post #8

07-01-2012 - 15:01:16

k/Warszawy 

Już kiedyś dyskutowałyśmy o tym, czy w adjuwancie można mówić o II rzucie choroby i ja twierdziłam, że nie i tak też napisałam powyżej.
Jeśli się mylę, to przepraszam.
A nawiasem mówiąc znalazłam opracowanie dr Załuskiego z WCO, który pisze:

Hormonoterapia adiuwantowa raka piersi
Kobiety przed menopauzą :
- tamoksyfen przez 5 lat
- analogi LHRH (goserelina) – przez 2 lata
Po menopauzie:
- Tamoksyfen przez 3 lata →
inhibitory aromatazy przez 2 lata

Hormonoterapia rozsianego raka piersi
I rzut : tamoksyfen / IA
II rzut : farmakologiczna supresja / IA
III rzut : fulwestrant / octan megestrolu


Czyli o rzutach hormonoterapii mówimy tylko w rozsianych rakach....myśli





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

mag_dag (offline)

Post #9

07-01-2012 - 15:21:05

Sosnowiec 

Cytuj
Al_la
Już kiedyś dyskutowałyśmy o tym, czy w adjuwancie można mówić o II rzucie choroby i ja twierdziłam, że nie i tak też napisałam powyżej.

ja sądzę, że trzeba tu rozróżnić II rzut choroby od II rzutu hormonoterapii

bo to wygląda tak, jakby w adjuwancie mogły być dwa rzuty hormonoterapii myśli
ale mogę się mylić
duży uśmiech









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Al_la (offline)

Post #10

07-01-2012 - 15:29:18

k/Warszawy 

Krysiada pytała o rzuty hormonoterapii a nie choroby.
A w powyższym opracowaniu w adjuwancie dr nie używa określenia "rzut", tylko w raku rozsianym.
Ciekawe, co lekarze rozumieją przez określenie "rak rozsiany". Czy tylko przerzuty do narządów odległych, czy również przerzuty do węzłów.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

krysiada (offline)

Post #11

07-01-2012 - 15:31:01

powiat Głogów 

Dziękuję, choć dalej nie wiem, czy będę korzystała z refundacji. Przez 2 tygodnie brałam Tamoksyfen, ale natychmiast pojawił się przerost endometrium i konieczna była zmiana leku. Po Atrozolu, który biorę od 15 miesięcy, wszystko wróciło do normy, a ze zwykłymi w tej sytuacji skutkami ubocznymi radzę sobie jako tako. Boję się zmian leku i reakcji mojego organizmu.

mag_dag (offline)

Post #12

07-01-2012 - 15:40:05

Sosnowiec 

Cytuj
Al_la
Krysiada pytała o rzuty hormonoterapii a nie choroby.

ja pytanie zrozumiałam, natomiast Twoja odpowiedź wydaje się dotyczyć rzutów choroby

a wpis amado jakby tłumaczy, że hormonoterapię dzielić można na II rzuty w samym adiuwancie myśli










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Al_la (offline)

Post #13

07-01-2012 - 15:46:18

k/Warszawy 

Cytuj
mag_dag
ja pytanie zrozumiałam, natomiast Twoja odpowiedź wydaje się dotyczyć rzutów choroby

Bo ja to tak rozumiałam. Byłam prawie pewna, że I rzut hormonoterapii występuje tylko w adjuwancie a zmiana leku z Tamoxifenu na IA nie nazywa się II rzutem hormonoterapii tylko drugim lekiem w I rzucie.
Natomiast II rzut występuje dopiero po nawrocie.

Po tym, co przeczytałam, a co napisał dr wygląda to tak, że w adjuwancie nie ma rzutów tzn. takiego określenia, natomiast rzuty są w raku rozsianym. Chyba zadam pytanie ekspertowi, bo szkoda naszych literek duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

aurora (offline)

Post #14

08-01-2012 - 16:57:03

 

Krysiu nadal będziesz korzystała z refundacji, jeżeli lek który przyjmujesz będzie wymagał dopłaty, farmaceuta ma obowiązek zaproponować odpowiednik mieszczący się w cenie refundacji tak aby pacjent nie musiał dopłacać.

witek (offline)

Post #15

11-01-2012 - 09:46:37

 

Mam pytanie
co robicie, jakie srodki uzywacie na swedzenie glowy?

b_angel (offline)

Post #16

11-01-2012 - 10:46:43

radom 

a to swędzenie, że niby po atrozolu jest? myśli



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

witek (offline)

Post #17

11-01-2012 - 15:14:16

 

Cytuj
b_angel
a to swędzenie, że niby po atrozolu jest? myśli

dokladnie, powstaje jakby lupiez suchy i swedzi :-(

b_angel (offline)

Post #18

12-01-2012 - 21:46:43

radom 

odżywki wax - z apteki próbowaliście ?
albo może szampon Pregaine - ale do dostania już chyba tylko w necie




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

renatarzeplinska (offline)

Post #19

17-01-2012 - 19:53:37

 

Dziewczyny,doradżcie mi ,czy dobrze postępuję podczas brania leów .Otóz rano na czczo łykam bioprazol po półgodzinie jem małe śniadanie ,a następnie biorę symanastrol,lisiprol10 /nadciśnienie/i velafaks/antydepresant150 razem/Pozdrawiam.

welinka79 (offline)

Post #20

18-01-2012 - 13:03:52

Chrzanów 

Drogie Panie czy któraś z Was stosuję bądź stosowała lek ARIMIDEX? Lekarz przepisął go mojej mamie (wcześniej brała TAMOXIFEN, lecz ze względów ginekologicznych musiał jej zmienić). Czy to jest dobry lek? Słyszałam że drogi?

Tola (offline)

Post #21

18-01-2012 - 13:43:23

Chojnice 

Ja też mam zamieniony tamoxifen na arimidex.Ten drugi przyjmuję prawie osiem miesięcy. Do tej pory był bezpłatny. Obecnie po zmianach w refundacji ma być odpłatność niecałe 20 zł za opakowanie.



Zawsze się cieszę.bo cieszę się,że żyję!!!

welinka79 (offline)

Post #22

18-01-2012 - 14:03:28

Chrzanów 

Dziękujesmiling smiley

Teresa1957 (offline)

Post #23

25-01-2012 - 14:41:48

Kraśnik 

Dzisiaj byłam w aptece po ansyn zapłaciłam 11,60 zł za opakowanie, wydaje mi się, że cena przystępna. Za tydzień będę miała usg dowcipne, okaże się czy zmiana leku wpłynęła korzystnie na moje endometrium. Z tego co sama zaobserwowałam to wreszcie skończyły się moje upławy,ok bo ostatnio to nawet leki przypisywane przez ginekolog nie pomagały.szok Kości też przestały mnie boleć, mniej też mam uderzeń gorąca, bo na tamoksifenie ostatnio miałam kilkanaście razy dziennie, a teraz to kilka razy.smiling smiley



bovalino (offline)

Post #24

13-02-2012 - 11:17:55

Niedaszów 

Biorę arimidex 2,5 miesiąca i zaczynam odczuwać działanie tegoż . Może nie jest to takie straszne , da się z tym żyć , ale nie pozwala o sobie zapomnieć . Bolą stawy - nogi w kostkach , ostatnio nadgarstki i przedramiona , odczuwam to tak, jak bóle kości przy grypie. Mam problem z bezsennością i ogólnie szybko się męczę , ale to może jeszcze skutki chemii . A największą atrakcję stanowią uderzenia gorąca , zwłaszcza teraz w te mrozy , uff , jak bywa mi gorąco . W ciągu dnia zdarza się ze dwa razy , ale w nocy częściej , chociaż i tak wydaję się mi , że jest tego już jakby mniej , niż na początku. Też tak macie , czy może z czasem tych uderzeń będzie mniej ? No i może bóle kości będą tylko okresowo , jak pisały dziewczyny .





miałam piękne plany......i rozśmieszyłam Boga......teraz nie mam żadnych...........więcej go nie rozśmieszę.......chcę żyć spokojnie

Tola (offline)

Post #25

18-02-2012 - 18:40:04

Chojnice 

Bovalino, przyjmowałam 1,5 roku tamoxifen i było dużo gorzej,uderzenia gorąca kilkanaście do kilkadziesiąt razy na dobę i różne skutki uboczne.Teraz od siedmiu miesięcy arimidex i jest dużo lepiej,też mi bucha ale nie często.Stawy bolą ale nie zawsze,jak był ten wyż to miałam spokój ,teraz trochę je odczuwam szczególnie rano.



Zawsze się cieszę.bo cieszę się,że żyję!!!

maryla (offline)

Post #26

24-02-2012 - 13:39:14

gdzieś w górach... 

U mnie jest podobnie, Tamoxsa brałam tylko pół roku - było gorzej niż teraz przy Ansynie.
Owszem uderzenia gorąca mam ale nie tak często. Sztywność stawów tez , ale już się przyzwyczaiłam - można z tym żyć.
Zostało mi jeszcze 10 miesięcy , a potem nie wiem co wymyśli moja onka.



Tola (offline)

Post #27

27-02-2012 - 13:59:00

Chojnice 

Wykupiłam dziś Arimidex,zapłaciłam 17,43 za trzy opakowania.Da się wytrzymać.



Zawsze się cieszę.bo cieszę się,że żyję!!!

joasia (offline)

Post #28

29-02-2012 - 15:54:12

 

Lamatta 2zł z groszami? No to jest OK ! uśmiech



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

maryla (offline)

Post #29

29-02-2012 - 18:29:28

gdzieś w górach... 

Swoją drogą to dziwne... ja za Ansyn zapłaciłam wczoraj 11 zł za opakowanie (28 tabletek).
Wcześniej płaciłam za 3 opakowania coś koło tego albo nie płaciłam w ogóle...



krysiada (offline)

Post #30

29-02-2012 - 21:02:40

powiat Głogów 

No i wiem (?) co to II rzut hormonoterapii. Onkolog wyjaśnił mi, że jest to drugi lek stosowany w leczeniu, a więc mogę pozostać przy Atrozolu, bo wcześniej brałam Tamoxyfen.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 537
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018