Hormonoterapia - rozmowy ogólne

Wysłane przez ady 

Tomasz. (offline)

Post #1

13-01-2018 - 12:25:33

Pruszków 

Cytuj
gosia0101
Na badanie tarczycy skierowanie może dać Ci lekarz rodzinny.
W gestii internisty jest TSH. to pierwsze przybliżenie. Ale już coś.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

marzusia (offline)

Post #2

26-01-2018 - 00:15:11

Cieszyn 

[www.ema.europa.eu]

strona 11 punkt d, co o tym sądzicie, podobno w Ameryce podają. Jeśli w tak dużym procencie zapobiega rakowi piersi to przerzutom może też zapobiega. To badanie było przeprowadzane na grupie zdrowych, może są jakieś badania w kontekście zapobiegania przerzutom skoro w tym celu lek ten również jest stosowany







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-01-2018 - 00:18:36 przez marzusia.

Tomasz. (offline)

Post #3

26-01-2018 - 06:43:01

Pruszków 

W karcie leku jest podane U pacjentek z rakiem piersi lek można stosować po zakończeniu leczenia raka, w tym leczenia wspomagającego.. Rolę p.nowotworową będzie można potwierdzić po wieloletnim monitorowaniu i obserwacji chorych. Są wcale nierzadkie przypadki odmiennych zastosowań leków w lecznictwie. Np. bromokryptyna (hamowanie laktacji, leczenie Ch. Parkinsona, leczenie akromegalii), doxazosyna (p.nadciśnieniowe i przerost prostaty), prometazyna (uspokajające, p.alergiczne, p.wymiotne), metotrexat (p.nowotworowe, immunosupresyjne)- to tak naprędce. Dużą rolę pełni cena. W razie leku innowacyjnego, przy dużej cenie leczenia, obserwacja chorych będzie na zbyt małej grupie chorych aby wnioski były wiążące.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

anna1979 (offline)

Post #4

26-01-2018 - 10:17:28

Warszawa 

Witajcie, pisałam już wcześniej o złym samopoczuciu na hormonoterapii. Po długich przemyśleniach zrezygnowałam z Zoladexu pozostałam na tamoksyfenie. Po ostatnich badaniach wyszły mi bardzo podwyższone ddimery (5000! a norma do 500), wielokrotnie podwyższony poziom kortyzolu i niedoczynność tarczycy. Moja onkolog (wydaje się że osoba rozsądna..) zlekceważyła te wyniki. Byłam na usg żył w kończynach niby wszystko ok. Ja czuję że mój organizm dziwnie funkcjonuje. Umówiłam się do endokrynologa. Ponieważ staram się sama zrozumieć co się dzieje, ciekawa jestem Twojej opinii Tomaszu. Podam jeszcze że ma obniżony poziom żelaza. Gdzie szukać pomocy?

Tomasz. (offline)

Post #5

26-01-2018 - 18:34:20

Pruszków 

1. Wdrożyłbym Neoparin 60 mg codziennie przez co najmniej 20 dni (i pomiar d-dimerów ponowny). Ponadto- przy takich d-dimerach bym pozostał na goserelinie np. Reseligo czy Zoladex wraz z i.aromatazy (letrozolem lub anastrozolem). Nie stosowałbym tamoxyfenu póki nie znormalizują się d-dimery.
2. Samo określenie żelaza to za mało. Potrzebna jest transferyna (ścislej wysycenie- TIBC), ferrytyna. I podjął próbę wyrównania niedoborów preparatem doustnym np. Tardyferon. Co z układem czerwonokrwinkowym? Niedobory żelaza z niedoczynnością tarczycy skutkują niemal zawsze anemią, nawet niewielką, ale anemią z niskim MCV.
3. Należy zbadać, czy są p.ciała a-TPO i a-TG. Obecność tych pierwszych pozwala rozpoznać autoimmunologiczne zapalenie tarczycy Hashimoto, a-TG są pomocnicze). W razie potwierdzenia- substytucja l-tyroxyną. Jeśli p.ciał nie ma- USG tarczycy odnośnie wola guzkowego.
Najważniejsze jest leczenie p.zakrzepowe, w drugiej kolejności wyjaśnienie spraw z tarczycą. Żelazo ws dalszej kolejności.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

anna1979 (offline)

Post #6

26-01-2018 - 20:20:13

Warszawa 

Dziękuję za odpowiedź.
Pani Doktor powiedziała, że same podwyższone ddimery nie mogą stanowić podstawy do wdrożenia leczenia przeciwzakrzepowego. Szczerze mówiąc jestem zagubiona! Pani doktor uważana jest za specjalistę wysokiej klasy w swojej dziedzinie. Jednocześnie wiem, że tak podwyższone ddimery bardzo podwyższają ryzyko zakrzepicy, o ile ona nie ma już miejsca...Kazała pozostać na tamoksyfenie i powtórzyć wynik w przyszłym tygodniu. Półtora dnia przed badaniem biegałam i podobno może to mieć wpływ na ten wynik. Szczerze mówiąc strasznie się boję i nie rozumiem jak mogła mnie zostawić z tym wynikiem. Teraz sama muszę szukać pomocy. Z jednej strony nie chce się wymądrzać z drugiej strony z takimi ddimerami to moja ciotka miała masywny zator płuca. Nie dostałam żadnego leczenia i żadnych skierowań sad smiley

Chyba faktycznie zażądam zmiany leczenia. A może pozostałe wyniki w normie miały wpływ na ocenę Pani doktor? Aspat, alat, LDH, GGtp, Fosfotaza zasadowa, Mocznik, Kreatynia, Bilirubina, Glukoza, POtas, Sód, Wapń, Albuminy, Magnez, Fosfor, cały lipidogram oraz markery w normie.

Odnośnie morfologii - wszystko jest w normie: hemoglobina 12,8 (norma 12-14), MCV 39,6 (37-47), MCH 27,8 (27-32), MCHC 32,3 (30-35) Krwinki czerwone 4,60. Żelazo za niskie 8,00 (10,7-32,2). Czy mogę sobie pomóc preparatem bez recepty?
Jestem Ci bardzo wdzięczna za pomoc.

Al_la (offline)

Post #7

26-01-2018 - 21:02:22

k/Warszawy 

Doktor masz rzeczywiście jedną z najlepszych, więc jest nadzieja, że wie co robi.
Gdybym ja była lekarzem duży uśmiech zmieniłabym Ci hormonoterapię według wskazania Tomasza.
Bałabym się zakrzepicy.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Tomasz. (offline)

Post #8

26-01-2018 - 21:24:47

Pruszków 

Z pomiarem MCV to chyba jest pomyłka. Norma to 82-92. Ponad 95 to makrocytoza, poniżej 75 mikrocytoza.
Cóż, pozostawienie leczenia tamoxyfenem i jednoczesne niezaordynowanie Neoparinu (lub podobnego leku) to gra najwyższego ryzyka. Nawet strach się bać.
Z suplementów diety zawierających żelazo to Falvit. Inne leki zawierające II st. żelazo są z przepisu lekarza.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

anna1979 (offline)

Post #9

26-01-2018 - 21:34:02

Warszawa 

O matkosad smiley czyli co mam szukać innego lekarza? Zapytać Panią doktor czy to przemyślała? Faktycznie zamiast mcv podałam hematokryt. Mcv mam 87 czyli norma. Naprawdę nie wiem co robić.

Tomasz. (offline)

Post #10

26-01-2018 - 21:58:44

Pruszków 

Ja bym napisał pismo do dyrekcji placówki z zawiadomieniem, że wobec znacznego i istotnego przekroczenia d-dimerów w trakcie leczenia tamoxyfenem odstępujesz od leczenia tym lekiem z uwagi na ryzyko rozwoju zakrzepicy. Do leczenia możesz powrócić w razie normalizacji wyników lub zmiany leczenia. Najlepiej jeszcze powiadomić kopią płatnika czyli NFZ a można i kopię przesłać powiadamiajac Naczelną Radę Lekarską. Co zrobisz z leczeniem- Twoja sprawa. Możesz tamoxyfen zażywać, możesz zdobyć recepty na leki p.zakrzepowe. Onkolog Ci tego nie udowodni. Nie ma badań poziomu tamoxyfenu (metabolitów) we krwi. Być może ta onkolog odmówi Ci leczenia, ale nie ma co żałować takiego specjalisty.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Al_la (offline)

Post #11

26-01-2018 - 22:18:25

k/Warszawy 

A ja bym tego nie robiła. Żal by mi było stracić tę lekarkę.
Natomiast porozmawiałabym jeszcze raz i powiedziała, że się bardzo boję i żeby mi zmieniła leczenie.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

anna1979 (offline)

Post #12

27-01-2018 - 13:11:36

Warszawa 

Dziękuję Wam za pomoc. Byłam dziś u kardiologa, do którego chodzę od 15 lat na kontrolę (mam niedużą wadę serca). Jak zobaczył moje ddimery, zaordynował mi Clexane na 15 dni. W kwestii leczenia onkologicznego nie wypowiedział się ale zasugerował wizytę u onkologa w sprawie zmiany leczenia. Powiedział, że poziom 5000 jest bardzo niepokojący i nie może pozostać bo grozi poważnymi konsekwencjami. Wzięłam już clexane, odstawiłam Tamoksyfen, mam skontrolować ddiemry za tydzień. Wybieram się w najbliższą środę do Pani doktor z prośba o zmianę leczenia. Mam w związku z tym pytanie: czy inhibitory faktycznie nie zwiększają ryzyka zakrzepicy? Czy są w tym aspekcie bezpieczne? Czy poziom ddimerów musi sie ustabilizować żeby je wziąć?
Mam jeszcze jedną refleksje wynikającą z tej sytuacji. Od dłuższego czasu zgłaszałam złe samopoczucie, bóle nóg, uczucie ciężkości w głowie, momentami uczucie ciężkości klatki piersiowej, uczucie nieuzasadnionego lęku. Po rozmowie z kardiologiem zaczynam się zastanawiać czy moja gęsta krew nie dawała takich objawów. Zobaczymy. Gdyby jednak nie mój upór nigdy nie dowiedziałabym się że mam jakieś problemy z krzepnięciem. Może moja historia komuś pomoże. Dziękuję raz jeszcze za pomoc.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-01-2018 - 13:13:54 przez anna1979.

Tomasz. (offline)

Post #13

27-01-2018 - 13:56:34

Pruszków 

Być może miałaś już w ostatnim czasie epizody zakrzepowo-zatorowe- one mogły powodować powyższe objawy.
Po spadku d-dimerów powinny one ustąpić. Po normalizacji można spróbować pod ścisłą kontrolą tego badania ponowić leczenie tamoxyfenem. W razie wyraźniejszego, ponownego wzrostów d-dimerów są przeciwwskazania do stosowania tamoxyfenu. Być może d-dimery masz podwyższone na innym tle- są osoby nie leczone tamoxyfenam a majace wysokie d-dimery. Więc nie musi być zawsze winien ten tamoxyfen. Trzeba kontrolować stan zdrowia, rak to choroba ogólnoustrojowa. Ryzyko rośnięcia d-dimerów po i.aromatazy są wyraźnie niższe, jednak to leczenie łącznie z Zoladexem też ma skutki uboczne np. osteoporozę.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Załamka (offline)

Post #14

27-01-2018 - 14:22:24

Kraków 

Anna, współczuję! Tak, Twój przypadek jak najbardziej może uczulić innych, żeby brali sprawy w swoje ręce. Dobrze że trzymasz rękę na pulsie

Al_la (offline)

Post #15

27-01-2018 - 18:20:47

k/Warszawy 

D-dimery również są podwyższone w czasie choroby nowotworowej, ale 5000 to zdecydowanie za wysokie.
Dobrze, że kardiolog zareagował.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

anna1979 (offline)

Post #16

27-01-2018 - 22:36:08

Warszawa 

Al_la to zupełnie inna sytuacja o której piszesz. Faktycznie podwyższone Ddimery mogą świadczyć o czynnej chorobie nowotworowej. Ja jednak nie mam zdiagnozowanych przerzutów i na ten moment nic mi o tym nie wiadomo. I nie zamierzam szukać, więc proszę mi tego nie sugerowaćsmiling smiley

Al_la (offline)

Post #17

28-01-2018 - 15:29:19

k/Warszawy 

Aniu, ja Ci nie sugeruję przerzutów, tylko chorobę nowotworową. Myślę sobie, że wystarczy być chorym na raka, żeby mieć podwyższone d-dimery. Ale nie spojrzałam na jakim etapie leczenia jesteś i może Ty już zdrowa uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

marzusia (offline)

Post #18

28-01-2018 - 15:49:41

Cieszyn 

Ania tak samo zdrowa jak i my Aluniezdecydowany



Al_la (offline)

Post #19

28-01-2018 - 15:52:37

k/Warszawy 

duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

anna1979 (offline)

Post #20

28-01-2018 - 16:46:05

Warszawa 

Ależ ja nie sugeruję że jestem zdrowa (niestety). Chodzi tylko o to że w przypadku remisji choroby - na ten moment nie mam objawów ogniska raka, sam fakt wykrycia nowotworu 3 lata temu nie jest powodem podwyższenia ddimerów. Zobaczymy czy po odstawieniu tamoksyfenu wrócą do normy. Wybieram się na konsultacje w tym tygodniu. Wygląda na to że będę musiała wrócić do zoladexu i przyjąć inhibitory. Tak też zrobię

Al_la (offline)

Post #21

28-01-2018 - 18:37:35

k/Warszawy 

Cytuj
anna1979
Ależ ja nie sugeruję że jestem zdrowa (niestety). Chodzi tylko o to że w przypadku remisji choroby - na ten moment nie mam objawów ogniska raka, sam fakt wykrycia nowotworu 3 lata temu nie jest powodem podwyższenia ddimerów.

Nie jest uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

TERESAS1976 (offline)

Post #22

03-06-2018 - 19:05:31

 

Czy przyjecie lucrinu po13 tygodniach może być przyczyną delikatnego plamienia dwa dni po podaniu?Niespelna dwa tygodnie temu mialam wykonane usg ginekologiczne i cytologie, wszystko ok.

Al_la (offline)

Post #23

03-06-2018 - 21:31:34

k/Warszawy 

Po 13 tygodniach od czego?





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

TERESAS1976 (offline)

Post #24

03-06-2018 - 21:50:17

 

Lucrin powinnam przyjecie po 12 tygodniach a przyjelam po 13 i dwa dni pozniej czyli dziś odrobinę rozowobrazowej wydzieliny. Cytologia z marca Igrupa, usg dwa tygodnie temu nie ma grubosci endometrium ale opis echo linijne regularne i stwierdzenie ze wszystko ok.. Martwilam sie tym plamieniem.

TERESAS1976 (offline)

Post #25

03-06-2018 - 21:54:05

 

Lucrin przymuje juz trzeci rok do tego nolvadex.... Plamienie pierwszy raz....

anna1979 (offline)

Post #26

03-06-2018 - 22:17:43

Warszawa 

Myślę że nie potrzebnie skoro niedawno byłaś u lekarza. Ja po 2 tygodniach od zaprzestania Zoladexu dostałam okres.

anna1979 (offline)

Post #27

04-06-2018 - 09:51:55

Warszawa 

Nie wiedziałam czy zakładać nowy wątek. Odebrałam w piątek morfologie dwa parametry są poniżej normy : MCH i MCHC. Jak patrzę na moje wyniki na hormonoterapii to znacząco różnią się od tych w przeszłości. Hemoglobina na granicy normy (11.5), czerwone krwinki też. Sukcesywnie rosną mi płytki. Mieszczą się w górnej granicy normy. Choć zawsze miałam raczej w dolnej granicy. Na zestawie glandex plus zoladex energii nie mam prawie wogóle. Zelazo znaczaco ponizej normy. Ferryryna w normie (po środku) Jakie niedobory mogę mieć ?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-06-2018 - 09:58:08 przez anna1979.

Tomasz. (offline)

Post #28

04-06-2018 - 12:53:42

Pruszków 

Cytuj
anna1979
Nie wiedziałam czy zakładać nowy wątek. Odebrałam w piątek morfologie dwa parametry są poniżej normy : MCH i MCHC. Jak patrzę na moje wyniki na hormonoterapii to znacząco różnią się od tych w przeszłości. Hemoglobina na granicy normy (11.5), czerwone krwinki też. Sukcesywnie rosną mi płytki. Mieszczą się w górnej granicy normy. Choć zawsze miałam raczej w dolnej granicy. Na zestawie glandex plus zoladex energii nie mam prawie wogóle. Zelazo znaczaco ponizej normy. Ferryryna w normie (po środku) Jakie niedobory mogę mieć ?
Jakie masz MCV? jeśli poniżej 85- leczenie Tardyferonem (im niższy wynik tym leczenie pilniejsze). Do tego trzeba by wykonać TIBC. W sensie braku energii- niestety, po takim leczeniu to typowe. Rozważ zastosowanie Bioxetin (przy Glandexie można go stosować). Dużo droższym, wręcz drogim jest Wellbutrin. Oba to antydepresanty, z tym, że Wellbutrin ze wszystkich antydepresantów ma najsilniejsze działanie aktywizujące.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

anna1979 (offline)

Post #29

04-06-2018 - 14:44:41

Warszawa 

MCV mam 81 (teoretycznie jeszcze w normie bo wskazana jest od 80). Rozumiem że mam niedobór żelaza. Brak energii to norma na tym leczeniu. A po co mi antydepresanty? Pytam poważnie. Zwiększą energię? Poprawia nastrój - nie wydaje mi się żeby tego wymagał. Byłam u psychiatry w CO w zeszłym tygodniu. Odmówiła mi wypisania recepty na cokolwiek. Powiedziała że doskonale sobie radzę i nie chce mnie pakować w kolejny lek. Dokładnie jej opowiedziałam o ciągłym uczuciu zdenerwowania, zmęczenia i napięcia.

Tomasz. (offline)

Post #30

04-06-2018 - 15:35:56

Pruszków 

Antydepresanty to nie tylko depresja!. To np. zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, myśli natrętne, przewlekłe bóle, zaburzenia snu, fobie społeczne, napady lęku, paniki. Po prostu poprawa jakości życia. Nie rozumiem lekarzy, którzy w jawnych problemach odmawiają wypisania lekó. To jak obawa w stanie choroby ciężko rozsianej przed opdaniem opiatów. Bo a nuż chory się przyzwyczai.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-06-2018 - 15:36:33 przez Tomasz..
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 358
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018