Przywitaj się

Wysłane przez Amazonki.net 

edytaxxx1 (offline)

Post #1

29-06-2014 - 11:39:57

 

Dziękuję za słowa otuchy. Mój guz miał 2,4 cm. Zrobiono mi biopsję mammotomiczną i usunięto 75% po czym wyniki wskazały że to rak. Przeraża mnie cały proces leczenia, chemia...tym bardziej, że mieszkam sama, nie mam nikogo bliskiego. Reakcje na chemię mogą być przerażające po tym co się naczytałam...i perspektywa braku kogokolwiek przy mnie jest załamująca. Nie wiem jak ja to przejdę, jakie mam szanse...nic a nic nie wiem. Lekarz mi mówi, że mam go pytać o wszystko, ale ja nawet nie wiem od czego zacząć : (

naomi78 (offline)

Post #2

29-06-2014 - 11:41:32

Gliwice 

Cytuj
edytaxxx1
Witam,
Mam 32 lata i w piątek dowiedziałam się że mam raka piersi inwazyjnego G3. Narazie nic więcej nie wiem poza tym, że mam mieć operację i chemię. Jutro czeka mnie wizyta w szpitalu...: ( Jestem załamana...

wiemy co czujesz , każda z nas przeżyła to samo ale trzeba walczyć , ja walczę mam 35 lat i dużo wiary w to , że się wyleczę ok dwoje dzieci , najmłodsza 3 lata - muszę być zdrowa !!! Jestem jeszcze przed operacją w trakcie chemioterapii. Swieża sprawa również i bywa różnie z moją psychiką, ale powtarzam sobie codziennie , że WYGRAM ,bo WYGRAM !

ps. też bałam się chemii... Naczytałam o "czerwonej" , a tu miłe zaskoczenie , da się przezyc i wszystkie moje znajome w szpitalu tez za bardzo nie marudziły smiling smiley Strach ma wielkie oczy . Zostały mi jeszcze dwa cykle. Funkcjonuje normalnie, jezdżę samochodem, zajmuje się domem, gotuję. Oczywiście pierwsze dni po chemii się oszczędzam - wiadomo, ale przy dzieciach nie ma do końca takiej możliwości smiling smiley Nie ma co się nakręcać , teraz to juz wiem , ale to normalne człowiek jest w szoku i chłonie te najgorsze posty jak gąbka. Dziś już nie czytam za dużo , bo i po co każdy z nas jest inny, wszystko inaczej przechodzi, z reguły nie najgorzej smiling smiley a najważniejsze jest nastawienie do leczenia smiling smiley

edit: scalono posty; w przypadku gdy nie minie 15 minut od ostatnio napisanego postu a chcemy coś dopisać, bądź poprawić używamy funkcji zmień oczko




Nie zaczniesz nowego rozdziału, jeżeli w kółko będziesz czytać poprzednikwiatek



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-06-2014 - 12:00:37 przez myszka.

myszka (offline)

Post #3

29-06-2014 - 12:02:42

Poznań 

Witaj Edytko kwiatek



Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

Rudzia (offline)

Post #4

29-06-2014 - 12:33:56

Warszawa 


witam i ja wszystkie nowe dziewczyny

Kochane nie bójcie się ... tu znajdziecie wsparcie, ciepełko i to czego brak czasem w domu, pracy, ulicy ... serceogrom sercaserce!!!
Rak to nie koniec świata...to początek nowego rozdziału i wcale nie oznacza to czegoś złego nie
a wręcz przeciwnie nawet i motylki można złapać
Buziaki dla Naszych Świeżynek buzki






"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"

danuśka1 (offline)

Post #5

29-06-2014 - 12:48:09

 

I ja witam cieplutko kwiatek Dziewczyny już wszystko napisały. Nie zamartwiaj się na zapas.
Edytko, naprawdę da się przez to przejść i będzie dobrze.

nutka (offline)

Post #6

29-06-2014 - 14:09:48

 

Witaj Edytko kwiatek



"W życiu nie chodzi o to, żeby przetrwać burzę, ale o to, żeby tańczyć w deszczu."
Richard Paul Evans
"... Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
Dennis Genpo Merzel

elisabeth (offline)

Post #7

29-06-2014 - 16:04:55

Lubuskie 

Cytuj
Rio
Andzia ja wiem, ze proteza nalezy sie co 2 lata, (nosze proteze od 10 lat) ja srednio raz w roku musze miec nowa, ale co zrobic jak sie szybko tyje badz chudnie? Nie moge przeciez kupowac nowej protezy raz na 2-3 miesiace... Zaczelam nosic szaliki na szyi ale tak jak przez te 10 lat nie czulam zadnego dyskomfortu, tak teraz normalnie przeszkadza mi to.
Beata
Są wkładki pooperacyjne miękkie i leciutkie..... ale brak równowagi może wpłynąć na skrzywienie kręgosłupa.Ja mam protezę zbędną bo jestem po rekonstrukcji mogłabym oddać ale napisz jaki rozmiar Cię interesuje.



W życiu wszystko ma swój zmierzch. Tylko noc kończy się świtem.

andzia73 (offline)

Post #8

29-06-2014 - 16:24:16

Gdańsk 

Witaj Edytkobuziak




anija63 (offline)

Post #9

29-06-2014 - 16:37:55

k Grudziadza 

Witam miło wszystkie nowe koleżanki smiling smileykwiatek



Danula72 (offline)

Post #10

29-06-2014 - 17:22:37

Warszawa  

Witam , życzę wiary i wytrwałości



Gizi (offline)

Post #11

29-06-2014 - 19:13:43

Warszawa 

Witaj Edytko. Na pewno masz obok siebie życzliwe osoby i nawet nie wiesz że były by gotowe Ci pomóc. Ja spotykałam na chemii pacjentkę, która była zaopiekowana przez sąsiadów. Wcześniej żyli właściwie obok siebie, nie spotykali się. Jakoś samo wyszło że jest chora i potrzebuje pomocy. Sąsiedzi przywozili i odwozili tę panią do lekarza, gotowali jej, pilnowali by jadła. Opiekowali się jak najlepsza rodzina. Porozglądaj się, na pewno jest ktoś komu możesz zaufać. Może obok Ciebie jest klub Amazonek, sprawdź to na naszym forum.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

kesy (offline)

Post #12

29-06-2014 - 20:14:46

Starogard-Gdański  

Edytko witaj na naszym forumkwiatek..to prawda co piszą dziewczyny..strach ma wielkie oczy..a tu znajdziesz wsparćiesercepociesza



piessercekot Oni też czują ból

jolaxyz (offline)

Post #13

29-06-2014 - 20:21:10

k/Leszna 

Witam i pozdrawiam wszystkie nowe dziewczyny.buzki
"Razem jest łatwiej pokonać strach i chorobę".serce



Ci, którzy żyją nadzieją, widzą dalej.
Ci, co żyją miłością, widzą głębiej.
Ci, co żyją wiarą, widzą wszystko w innym świetle. (Lothar Zenetti)

wiola76 (offline)

Post #14

30-06-2014 - 11:33:52

 

Witaj Edytko ,dasz rade , przekonasz sie jaka silna babka z ciebieserce



kika2203 (offline)

Post #15

30-06-2014 - 20:27:00

k/Szczecina 

pocieszaWitaj Edytko!



Bonita (offline)

Post #16

01-07-2014 - 18:38:31

 

Witam serdecznie ja i mój złośliwy skorupiak który z badania na badanie coraz bardziej spędza mi sen z powiek... I pozdrawiam serdecznie smiling smiley

zuzia1 (offline)

Post #17

01-07-2014 - 18:41:15

Gdańsk 

Witam Nowalijki. buzki



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

Al_la (offline)

Post #18

01-07-2014 - 18:45:05

k/Warszawy 

Witaj Bonito kwiatek

Pewnie już niedługo pozbędziesz się go ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Bonita (offline)

Post #19

01-07-2014 - 18:47:33

 

Tak naprawdę dopiero zaczynam z nim walczyć bo niedługo po zabiegu a od poniedziałku chemia ale dziękuję smiling smiley)

Gizi (offline)

Post #20

01-07-2014 - 18:57:07

Warszawa 

Bonita witaj. Będzie Ci z nami raźniej.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

nutka (offline)

Post #21

01-07-2014 - 19:21:20

 

Witaj Bonito kwiatek



"W życiu nie chodzi o to, żeby przetrwać burzę, ale o to, żeby tańczyć w deszczu."
Richard Paul Evans
"... Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
Dennis Genpo Merzel

mea (offline)

Post #22

01-07-2014 - 20:19:42

Piaseczno 

Witam serdeczniekwiatek





With or without you...

sdzidka (offline)

Post #23

01-07-2014 - 23:59:17

Bełchatów 

serce Witajcie postanowiłam do Was dołączyć i serdecznie pozdrawiam Wszystkich buziak



magdalenagwizdak (offline)

Post #24

02-07-2014 - 00:03:02

rzeszow 

witam koleżanki

XWESTA (offline)

Post #25

02-07-2014 - 08:20:04

Luboń 

Witajcie Dziewczyny róże
Edytko witam Cie JA HISTERYCZKA niedowiarek To co odstawialam na poczatku leczenia, to daisiaj wstyd sie przyznac. Poczytaj moje posty z poczatku chorobyzly OJ .... nawariowalam ja. Przed pierwsza chemia ucieklam mezowi ze szpitala....Dziewczyny na forum postawilu mnie do pionu, za co kolejny raz dziekuje.
I wiesz co dzisiaj CI powiem ?
GLUPIA JA !
Przed pierwsza chemia zorganizowalam sobie opieke mamy, tesciowej, sasiadki i wszystkich swietych. A co sie okazalo ?! Zadna z Nich nie musiala ani razu przyjechac, nie bylo takiej potrzeby. Preszlam chemie, jestem w trakcie radio i z perspektywy czasu dochodze do wniosku, ze wyobrazalam sobie to cale leczenie 100000 razy gorzej ! Nie bylo tak zle, dalam rade ( na prawde bez wiekszych sensacji) wiec i Ty dasz tak jak my wszystkie !
Szczerze...to najbardziej bolalo chyba zgolenie wlosow, ale tez wbrew moim oczekiwaniom nie tak bardzo jak myslalam.
Dzisiaj biegam dumnie z lysa glaca i strzelam sobie zdjecia z lysymi kolegami hahhhah... Tyle ze moje odrosna a kolegom nie !
Pewnie dzisiaj to wszystko do Ciebie nie przemawia ale.....zaczekaj.....pociesza

Krynia58 (offline)

Post #26

02-07-2014 - 08:36:42

Warszawa 

Serdecznie witam nowe
Koleżanki
buzki
XWESTO brawo
ok







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

andzia73 (offline)

Post #27

02-07-2014 - 13:49:48

Gdańsk 

BonitakwiateksdzidkakwiatekWitajcie na naszym forumbuziak




Izerka (offline)

Post #28

02-07-2014 - 13:55:51

 

Witam wszystkie koleżanki!

magdalenagwizdak (offline)

Post #29

02-07-2014 - 16:47:37

rzeszow 

witajcie dziewczyny jestem tu nowa i kompletnie nie umiem sie tu znalkeźć

kip3 (offline)

Post #30

02-07-2014 - 18:32:24

Poznań 

cześć Magda , ja jestem tu także krótko ale witam Cię serdecznie- znajduję tu wiele ciepłych słów i dużo informacji
powodzenia



Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Gości: 483
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022