Mam w piersi guzek - czekam na wyniki

Wysłane przez Amazonki.net 

Tomasz. (offline)

Post #1

23-01-2020 - 08:52:02

Pruszków 

Lekarz nie jest Bogiem i stąd ma prawo odmówić badania tam, gdzie diagnostycznie ono za wiele nie wniesie, a oszczędności przeznaczy dla innego pacjenta, gdzie to badanie może być kluczowe.
Pacjent powinien mieć zagwarantowaną możliwość skonsultowania planu diagnostyki i terapii w innym ośrodku- celem weryfikacji własnych wyobrażeń z realiami i potrzebami.
Gdzieś rok temu była tu dyskusja i apele (wręcz żądania) dla liposomalnych form leków kardiodepresyjnych (szczególnie doxorubicyny i trastuzumabu). Apelować można. Żądać z rozdzielnika - wtedy, gdy inne formy leczenia zastosowane być nie mogą, a bez leczenia pacjent jest skazany na pewną śmierć. I nieludzkie jest nieprzyznanie drogiego leczenia tam, gdzie jest pewność co do skuteczności i niezbędności z powodu odgórnych zarządzeń. Choćby - jak 2 lata temu i wcześniej- gdy odmawiano pertuzumabu w razie ujawnienia przerzutów poniżej 1 roku od zakończenia leczenia.
Dziś są kurioza np. kryteria refundacji flozyn w cukrzycy typu II. M.in. HbA1c >8 mimo leczenia. Pacjent musiałby być szalony, aby doprowadzić się świadomie do tak złych wyników tylko dla uzyskania refundacji. Lekarze diabetolodzy takie kryteria porównali do nauki mycia zębów dopiero w zakładach opiekuńczo leczniczych. Gdzie w zasadzie wszystko się już dokonało. To wszystko prawda. Ale to pierwszy krok. Może za 2, 4 miesiace kryteria refundacyjne złagodnieją. Oby.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Mroczkowska (offline)

Post #2

23-01-2020 - 14:30:11

USA 

Tomasz, wiemy ze w wypadku nowotworow piersi badanie genetyczne jest badaniem kluczowym od niego zalezy tok dalszego leczenia. Dlatego nazwijmy to po imieniu w przypadku horcrux gdy lekarz odmowil tego badania - jest to lekarz do d..... Jedyna rada jaka jej mozna dac to - zmien lekarza poki jeszcze mozesz, poki nie jest za pozno.



Hanna





Przewodowy, invazyjny, G3, TNBC, cT2NOMO, chemia przedoper. 4AC + 12Taxol, Oper. oszczed (VII 2016 r.)., ypT1aN0, radiacja

rysiek301 (offline)

Post #3

24-01-2020 - 10:10:59

 

jak dawno nikt się tutaj nie udzielał. Szkoda bo takie rozmowy mogą dużo pomóc.

Sheldon (offline)

Post #4

24-01-2020 - 17:13:15

Wrocław 

Witam.
Swoją powitalną wiadomość wraz z opisem tego, co już wiemy, zamieściłem w dziale do przywitań.

Mam do Państwa pytanie, jaka jest szansa, że rozpoznanie 4C po biopsji gruboigłowej okaże się guzem niezłośliwym? Oczywiście wiem, że raczej nikt takiej statystyki nie prowadzi, ale może napisze któraś z Pań, u której było 4C, a wynik badania wycinków dał informację zdecydowanie lepszą?

Pozdrawiam, zaniepokojony mąż.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 24-01-2020 - 17:14:32 przez Sheldon.

renatar (offline)

Post #5

24-01-2020 - 18:04:07

sieradz 

Sheldon pamiętam że były takie przypadki, nawet raz był birads 5 który nie okazał się rakiem. Pewnie te osoby którym się udało nie wchodzą na forum i się tutaj nie odezwą. Współczuję czekania ale niestety tak to wygląda. Ja byłam diagnozowana w 2015 roku dwa miesiące.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Tomasz. (offline)

Post #6

24-01-2020 - 18:38:15

Pruszków 

Cytuj
Sheldon
Mam do Państwa pytanie, jaka jest szansa, że rozpoznanie 4C po biopsji gruboigłowej okaże się guzem niezłośliwym?
To wszystko zależy od sposobu szacowania. Mogą się zdarzyć zmiany niedoszacowane (jest gorzej niż w oszacowaniu) i przeszacowane- odwrotnie. Znam przypadek, gdy kobieta podkreśliła u lekarza rodzinne występowanie raka piersi- otrzymała wynik przeszacowany. Coby nie powiedzieć jednak to zmiana oceniona na 4 (tym bardziej więc na 4C) sama się nie rozejdzie. Wymaga chirurgicznego usunięcia. Na to się trzeba psychicznie nastawić.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Sheldon (offline)

Post #7

24-01-2020 - 21:06:00

Wrocław 

Dziękuję za odpowiedzi. Tak myślałem, że mogą być niedoszacowania, przeszacowania (mam nadzieję) i (zapewne w większości przypadków właściwe oszacowania). Trochę poczytałem wpisy na tym forum i doszedłem do wniosku (nie wiem, czy trafnego), że może lepiej "4" i od razu skierowanie na biopsję gruboigłową, niż niedoszacowane "3" i przepychanka o takie badanie (jak tu część osób pisało z autopsji).
Staramy się stosować optymistyczne podejście, ale, jak wielu z Państwa wie, nie jest to łatwe. Czekamy na te 3 biopsje i już samo to czekanie jest trudne. A na ich wyniki trzeba będzie zaczekać dłużej i świadomość, jakie one będą ważne nie ułatwi sprawy.
Czy biopsja ciękoigłowa jest bolesna (będzie jedna)?
Czy biopsja gruboigłowa jest bolesna (będą dwie)?

renatar (offline)

Post #8

24-01-2020 - 21:22:36

sieradz 

W moim przypadku grubo i cienkoigłowa były bezbolesne.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Safi (offline)

Post #9

24-01-2020 - 21:26:43

 

Cytuj
Sheldon
Czy biopsja ciękoigłowa jest bolesna (będzie jedna)?
Czy biopsja gruboigłowa jest bolesna (będą dwie)?
Biopsja cienkoigłowa mnie nic nie bolała, gruboigłową miałam robioną pod znieczuleniem miejscowym, więc też bezboleśnie. Żona też dostanie znieczulenie. Nie jestem pewna czy robienie cienkoigłowej guza ma sens. Chyba powinna być gruboigłowa. U mnie tak było. Może mądrzejsi ode mnie się wypowiedzą. Pozdrawiam i życzę powodzenia

Tomasz. (offline)

Post #10

24-01-2020 - 21:41:38

Pruszków 

Wykonywanie cienkoigłówki z innego miejsca niż podejrzany węzeł chłonny nie ma sensu.
1. W razie zmian podejrzanych w kier raka i tak potrzebne będzie wykonanie gruboigłówki dla określenia charakteru zmian i receptorów
2. Ilość materiału w cienkoigłówce jest na tyle mała, że mogą być zaaspirowane obszary guza niemiarodajne (guzy są przeważnie niejednorodne).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Sheldon (offline)

Post #11

24-01-2020 - 21:53:23

Wrocław 

@Safi, @Tomasz
Dzięki za info. Przypomnę (bo już napisałem), że skierowanie jest na biopsję gruboigłową z guzka lewej piersi oraz 2 x na ciękoiglową (z węzła chłonnego lewej pachy i niewyraźnej małej "torbieli" prawej piersi).

Margolciak (offline)

Post #12

25-01-2020 - 07:20:22

Warszawa 

U mnie opis usg piersi Birads 4a, biopsja gruboigłowa - zmiana łagodna.



Sheldon (offline)

Post #13

25-01-2020 - 10:50:51

Wrocław 

Dzięki @Margolciak, takie przypadki trochę podbudowują nadzieję, choć Ty miałaś 4C, a u żony po usg jest kwalifikacja 4C.

Sheldon (offline)

Post #14

27-01-2020 - 19:25:07

Wrocław 

Dzisiaj udało się zrobić biopsję gruboigłową guzka lewej piersi oraz cieńkoigłową węzła chłonnego lewej pachy. Tę trzecią (jakoś podejrzany 5mm trobiel? wprawej piersi) lekarz postanowił odłożyć w czasie uznając, że na tym etapie ona może zaczekać.
Chirurg-onkolog po biopsjach wypisał skierowania na: marker, rtg płuc, usg jamy brzusznej i obu piersi (było robione 6 dni temu i ma ten wynik), mammografię, genetykę.
Stąd moje do Państwa pytania:
- czy fakt, że lekarz nie czekając na wyniki obu biopsji, zlecił już w/w badania może wskazywać, że w oparciu o obraz już posiadanego usg piersi i faktu powiększenia węzła jest bliski przekonania, iż ten guz, to rak?
- po wycięciu 4-ch próbek w czasie biopsji gruboigłowej zapewne powstanie mniejszy lub większy krwiak, a struktura guzka została naruszona. Czy na tym etapie wykonanie badania mammograficznego (ucisk na pierś) i nawet usg (też ucisk) jest zasadne? Nie to, żebyśmy nie ufali lekarzowi, ale chodzi mi o Waszą opinię w tej kwestii.

Safi (offline)

Post #15

27-01-2020 - 19:47:08

 

Ja mammografię i USG piersi miałam robione przed biopsją, zaraz po biopsji (bez czekania na wyniki) RTG klatki piersiowej i USG jamy brzusznej. Onkolog już na podstawie badań obrazowych określił guz na Birads 5. RTG i USG miało wykluczyć ewentualne zmiany - przerzuty. Ich brak lub występowanie ma wpływ na sposób leczenia (oprócz innych wyników). Nie wiem dlaczego ma być mammografia i USG piersi po biopsji?wynik biopsji da odpowiedź czy jest nowotwór złośliwy czy nie. Może ktoś kto się zna wypowie się



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-01-2020 - 19:52:24 przez Safi.

Kama78 (offline)

Post #16

27-01-2020 - 21:49:28

Gdynia 

U mnie po usg wykonanym prywatnie (birads4), z którym przyszłam do onkologa- badania w następującej kolejności:mammografia, biopsja cienkoigłowa z węzła, biopsja gruboigłowa (jeszcze przede mną).
Bezposrednio po mammografii zostałam zawołana do gabinetu lekarskiego, pani doktor zbadała palpacyjnie zmiany i zrobiła ponownie usg wołając drugą lekarkę do konsultacji.Nie pytałam czy podtrzymują skalę birads z pierwszego usg, chociaż wydawały się przejęte.Wyniki mają być podpięte do mojej karty w przychodni.
Biopsję cienkoigłową z węzła miałam dzisiaj rano, bardzo sprawnie wszystko się odbyło. Akurat znajomy patomorfolog pracuje w CO i wieczorem miałam telefon, ze na pierwszy rzut oka nie widzi tam nic bardzo niepokojącego, jakis stan zapalny. Materiał oglądała jego koleżanka, on sam jutro zajrzy... trochę kamień z serca, chociaż wiem, ze to nic nie musi znaczyć...
Pojutrze biopsja gruboigłowa, czyli decydujące badanie

Sheldon (offline)

Post #17

28-01-2020 - 14:03:20

Wrocław 

Dzisiaj żona odebrała wynik wczorajszego badania we krwi markera CA 13-5. Wynik badania: 22,1, a referencja wskazana na tym druku, to: 0,0 - 31,1. To pocieszające, że mieści się w normie, choć sporo naczytaliśmy się o wartości takiego badania i nieprzywiązywania do niego zbytniej wagi. Mimo wszystko lepiej podchodzić z dystansem do wyniku mieszczącego się w normie, niż wmawiać sobie, że ew. wynik ponad normę jest błędny, wynikający z innego problemu.

Udało się też zarejestrować na pozostałe (zlecone wczoraj przez Ch-O) badania na jeden dzień(!) i to za 8 dni. Mamy nadzieję, że uda się je wykonać jednego dnia, bo zarejestrowanie, to jedno, a wykonanie, to drugie.

Niepokoi to 4C, z usg wykonanego tydzień temu przed biopsjami i skierowanie na w/w badania przed uzyskaniem wyniku obu biopsji (mają być za około 14 dni), ale z tego, co tutaj wyczytałem, takie rzeczy się zdarzają.

renatar (offline)

Post #18

28-01-2020 - 16:05:30

sieradz 

Sheldon może napiszę dołująco ale na marker to nie zważajcie. To jest faktycznie pomocne przy leczeniu przerzutów. Mając 10cm guza mój marker wynosił 6 w skali do 30.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Sheldon (offline)

Post #19

28-01-2020 - 16:23:38

Wrocław 

Renatar, tak do tego podchodzimy, że nie przywiązujemy jakiegoś szczególnego znaczenia diagnostycznego. Sporo przeczytaliśmy o znaczeniu wyniku tego CA 13-5, więc staramy się do tej kwestii podejść racjonalnie. Ch-O sam wypisał to skierowanie, bez prośby żony. Dodał też od siebie, że nic nie zaszkodzi zorientować się, co wyjdzie z tego badania, ale pouczył też, że kluczowy i miarodajny będzie wynik BG.
Dla nas każda "jaskółka" jest teraz ważna, choć w pojedynkę wiosny nie czyni. Komunikat o 4C po usg był mocnym uderzeniem w tył głowy i trwają jego skutki. Wczoraj dwie biopsje i skierowania na szereg badań diagnostycznych. Gdyby dzisiaj odebrany wynik CA 13-5 był >normy, to psychice to na pewno by się nie przysłużyło, choć wiemy, że na "wiosnę" musimy czekać około dwóch tygodni i po pierwszym uderzeniu obuchem w tył głowy staramy się budować choćby nutę optymizmu, np. na tym wyniku markerowym.

renatar (offline)

Post #20

28-01-2020 - 18:17:52

sieradz 

Scheldon przepraszam was bo nie powinnam tego pisać. Wiem że jesteście w najgorszym okresie, czekanie wykańcza ale co by nie było w chwili obecnej raka się leczy. Pamiętam jak koleżanka mi powiedziała na początku leczenia że powinnam się cieszyć że to rak piersi bo leczenie go stoi na wysokim poziomie [dużo kobiet żyje z tym], wtedy byłam w szoku że można tak myśleć a teraz to rozumiem [porównanie np do raka trzustki]. Zachorowałam w wieku 43 lat i nikt w rodzinie nie chorował więc rozumiem jaki to szok. Jeżeli nie wytrzymujecie napięcia to polecam psychiatrę, nie ma co się zadręczać.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Margolciak (offline)

Post #21

28-01-2020 - 18:40:11

Warszawa 

Kama78 trzymam kciuki za dobry wynik biopsji.



Kama78 (offline)

Post #22

28-01-2020 - 20:04:04

Gdynia 

Margolciak,dziękuję! Dzwoniłam dziś do morfologia w sprawie mojego węzła. Przyznal, ze są tam pojedyncze komórki rakowe, ale tez uspokajał... To się leczy- wiadomo! Jutro chirurg i gruba igla. Po tygodniu powinien być kompletny cały wynik. Wlecze się ten czas, już by człowiek chciał coś robić... Robota mi nie idzie. Nie popadam w rozpacz, ale myśli krążą wokół jednego. Ściskam wszystkich oczekujących i jeszcze nie raz pewnie napisze - fajnie, ze jest to forum buzki



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-01-2020 - 20:05:06 przez Kama78.

Sheldon (offline)

Post #23

28-01-2020 - 20:47:42

Wrocław 

Renatar, nie masz za co przepraszać, jesteśmy świadomymi ludźmi, staramy się dywersyfikować informację, wyciągać obiektywne wnioski i nie popadamy w huraoptymizm po wyniku markera. Traktujemy to jako mały, pozytywny impuls. Potrafimy ciszyć się z tego, że udało się zarejestrować żonę na wszystkie badania na jeden dzień.
Każdą odpowiedź i komentarz na tym forum odbieram jako zachowanie motywowane dobrą intencję i ze szlachetnych pobudek. Jest to też dla nas źródło informacji od osób, które zderzyły się z problemem, zatem informacji "z pierwszej ręki". My z tym czymś zderzyliśmy się raptem tydzień temu i wiele określeń było dla nas przerażającą "nowomową", np.: birads, "4", do tego jeszcze "C", biopsja cienko- i gruboigłowa, marker, węzeł wartowniczy... .
Żyje w nas jakaś nadzieja, że "4C" było przeszacowane i guz okaże się niezłośliwy, ale tej nadziei towarzyszy spory niepokój całej naszej rodziny. Dajemy radę i choć nie mielibyśmy problemu z konsultacja psychiatryczną lub psychologiczną, to na tę chwilę jakoś radzimy sobie wspólnymi siłami. Wzięliśmy 2 dni wolnego, w czasie których sporo udało się załatwić. Po BG żona nie odczuwa bólu, zatem jutro wracamy do pracy.
Jakby mało było stresu z powodu "4C", to dodatkowo problem u nas potęguje fakt, że moja siostra na jutro ma zaplanowana operację wycięcia podejrzanej onkologicznie "torbieli" z jamy brzusznej (prawdopodobnie przy jajniku). Wszyscy rodzinnie jesteśmy bardzo zżyci, wspieramy się, ale "kumulacja" robi swoje.

dziubas (offline)

Post #24

28-01-2020 - 21:48:13

Gdańsk 

Sheldon! serce trzymam kciuki za zonkę, za Ciebie i za Twoja siostrę!!! okprositak

Sheldon (offline)

Post #25

28-01-2020 - 22:24:24

Wrocław 

Dziękuję Tobie i Wszystkim za każde dobre słowo.

horcrux (offline)

Post #26

28-01-2020 - 23:22:57

Wrocław 

Czesc wszystkim. Tak wiec bylam na USG w innym miejscu i mam juz opis smiling smiley w skórze piersi lewej na godzinie 10 - 3cm od brodawki sutkowej w miejscu zgrubienie hypoechogenna zmiana o wym 3 x 2 x 3 mm. W piersi prawej na godz 9 obwodowo wezel chlonny wewnatrzsutkowy 5mm: BIRADS 2. W piersi lewej na godzinie 9 wezel chlonny wewnatrzsutkowy sr 5 mm: BIRADS 2. Innych zmian ogniskowych w gruczolach piersiowych nie wykazano. W dolach pachowych oraz przestrzeniach miedzyzebrowych parologicznych cech nie stwierdzono. Radiolog mi pokazala na ekranie USG, ze zmiana znajduje sie w skorze i ze najlepiej bedzie zglosic sie do chirurga onkologa, bo nie jest w stanie ocenic przez USG co to jest za zmiana. Nie mam pojecia co by to moglo byc, ale troszke jestem spokojniejsza. Chociaz wiadomo, roznie bywa smiling smiley wizyte u onkologa mam 04.02, zobaczymy co powie smiling smiley

Tomasz. (offline)

Post #27

29-01-2020 - 07:39:34

Pruszków 

Cytuj
Sheldon
Dajemy radę i choć nie mielibyśmy problemu z konsultacja psychiatryczną lub psychologiczną, to na tę chwilę jakoś radzimy sobie wspólnymi siłami.
Warto pamiętać dwie kwestie. Radzenie sobie w silnym stresie potęguje poziomy kortyzolu. Kortyzol ma wyraźne działanie depresjonotwórcze. Druga sprawa to mechanizmy działania leków bezpośrednio nie receptorowych. Leki te (praktycznie wszystkie antydepresanty) działają z przesunięciem w fazie. Trzeba czekać na początek działania i adekwatnie- po zakończeniu leczenia jeszcze jakiś czas działają. I z tego powodu nie należy zwlekać na zasadzie jakoś to będzie. Na szczęście benzodiazepiny tak nie działają i efekt jest krótkotrwały i natychmiastowy. W razie niechęci do antydepresantów polecam Oxazepam (jest jedna dawka po 10 mg). Koszt 7 zł na 100%. Chodzi o wyciszenie lęków aby uspokoić nadnercza od dużego wyrzutu kortyzolu. Z wolniej działających antydepresantów jest sertralina (np. Sertagen). Na 100% koszt 11,30. Przysługuje Wam zniżka w takiej sytuacji. Koszt na 30% to 3,40. Polecam. Bo niezależnie od wyniku zmianę 4c należy operować. Czyli czeka żonę leczenie. Nie ma co się zadręczać.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Kama78 (offline)

Post #28

29-01-2020 - 19:23:42

Gdynia 

Biopsja gruboigłowa za mną. Chirurg- onkolog po wywiadzie rodzinnym stwierdził, ze juz dawno powinnam była wykonać badania genetyczne.Podejrzewa raka i powiedział, ze najprawdopodobniej zacznę od chemioterapii z powodu wielkości guza. Za 7 dni wynik powinien być... Kazał mi też pojawić się za tydzień.
Chciałam przesunąć wizytę u onkologa, bo z czym jutro pójdę? Od ostatniej wizyty tylko doszedł wynik mammografii. ale pani w rejestracji powiedziała, ze mam przyjśc mimo to, bo musi byc zachowana ciągłość wizyt. Moim zdaniem zupełnie bez sensusmutnyA do poradni genetycznej nie mogłam się zarejestrować, bo nie ma jeszcze grafiku...bezradny To może chociaż dostanę jutro skierowanie na rtg płuc i usg jamy brzusznej- tak sobie myślę...

Sheldon -trzymam kciuki za Twoje dziewczyny!!!

A... i pognałam teściową po jakieś leki na uspokojenie do psychiatry foch, bo ona słabo sobie radzi z tego typu sytuacjami... I największym problemem jest dla mnie poinformowanie córek-zwłaszcza starszej, bo jest bardzo, bardzo wrażliwa i ogólnie ból istnienia jej bardzo ciąży (taki wiekprzewraca_oczy)

Imari (offline)

Post #29

29-01-2020 - 19:56:20

Łódź 

Sheldon, była tutaj pani z BIRADS 5, onkolodzy jej powiedzieli na podstawie usg, że ma "podręcznikowego raka". Guz okazał się gwiaździstą blizną - zmianą brzydką, z dużym ryzykiem zezłośliwienia ale nadal łagodną. Lepiej przeszacowany wynik niż tak jak było u mnie - BIRADS 2 i "spoko loko, to torbiel/włókniaczek, nie pali się, w pani wieku się nie choruje na raka, bla bla bla..." i kurde straciłam 34 węzły chłonne, bo w tym tempie diagnozowania rak zdążył na nie wleźć i zeżreć dwa. Marker przez cały okres choroby miałam w normie więc marker można o kant tyłka potłuc.



Safi (offline)

Post #30

29-01-2020 - 20:14:05

 

Kama78, serce
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 457
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018